Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hamowanie awaryjne samochodu

wojtusp7 24 Maj 2020 21:13 1419 38
  • #1
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Witam,
    Zastanawiam się czy to normalne, że w samochodzie na suchym asfalcie ciężko zblokować koła? Próbowałem wiele razy maksymalnym hamowaniu i nie udało mi się. Na mokrym asfalcie już się udało i ABS zadziałał.
    Samochód przechodzący badanie techniczne powinien mieć skuteczność hamulców min. 50% przy nacisku pedału <50kg. Czyli to jest wartość prawie 2 razy mniejsza niż potrzebna do zerwania przyczepności opon na suchym asfalcie (współczynnik tarcia statycznego o suchy asfalt opon to zazwyczaj ponad 1,0).

    Czy tak jest zawsze? Czy tylko u mnie jest jakiś słabszy układ hamulcowy, ale oficjalnie spełniający przepisy?

    Gdzieś tam w internecie wyczytałem, że powinny się zblokować, piszczeć opony i dym zostawić.

    Dzięki, za odpowiedź.
  • HelukabelHelukabel
  • #2
    paszczakq
    Poziom 25  
    Przy sprawnym ABS to nie zablokujesz kół. Druga sprawa to stan układu hamulcowego. Trzecia to czy koła i opony seryjne czy jakieś poszerzane. W sumie przy 140 powinien układ być w stanie zablokować koło czyli powinien układ ABS "uaktywnić się" aby do tego nie dopuścić.

    To że auto przeszło badania to też nie jest wyznacznik.
  • HelukabelHelukabel
  • #4
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Przy zblokowaniu kół na granicy tarcia statycznego uzyskuje się drogę hamowania 27.8^2/2*(10÷13)=30÷38m. To jest maksymalny wynik do uzyskania. W praktyce ciężki do uzyskania bo on nie obejmuje czasu wciskaniania hamulca i reakcji kierowcy który wydłuża o kolejne ponad 30 m albo wiecej drogę . samochód w testach hamuje z większej prędkości niż 100km/h i odległość jest mierzona przy pełnym hamowaniu kierowcy od moment gdy jego prędkość spadnie do 100km/h. Więc nie ma sensu abym to mierzył bez przyrządów , bo wyjdzie mi pewnie grubo ponad 100m. I szkoda mi nowych opon, testy robię przy 30km/h.
  • #6
    paszczakq
    Poziom 25  
    Wlasnie hamowanie ze 100 jest bardziej dokładne i miarodajne . Dodatkowo wiemy czy uklad nie przegrewa się. Te wyniki co są podane w tabeli z testów to przy sprawnym abs . Nie ma opcji uszkodzic wtedy opon . Jak wyjdzie 100 metrow ze 100 km/h to zalecam wizytę u mechanika .
  • #7
    Aleksander_01
    Poziom 41  
    paszczakq napisał:
    Jak wyjdzie 100 metrow ze 100 km/h to zalecam wizytę u mechanika .

    100 metrów to już złom. Ile ja razy widziałem awaryjne hamowanie i samochody stawały "na metrze", a niektóre to "poniżej metra".
  • #8
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Dobra wrócimy jeszcze raz do samochodu, który został dopuszczony do ruchu. Jego skuteczność hamowania to 50%. Czyli aby się koła nie zablokowały musi być przyzwoity asfalt. Wystarczy trochę piachu wilgoci oleju czyli typowa droga i można stracić przyczepnosc przy mocnym hamowaniu. Czyli siła hamowania będzie jeszcze mniejsza. Gdy droga jest dobra siła hamowania będzie wynosiła 50% masy samochodu. Czyli opóźnienie podczas hamowania wyniesie a=F/m=5m/s2 . Dalej drogą hamowania to s=v^2/2*a=76m ze 100 km/h. Dalej czas reakcji i zadziałania hamulca to ok. 1s( hamowanie praktycznie bez zawahania). Czyli całość wyniesie 76m+27m= 103m. W samochodzie z lepszymi hamulcami gdzie koła się uda zblokować (ABS się wlaczy) współczynnik hamowania może się uda osiągnąc 0,85 według literatury czyli maksymalne opóźnienie wzrośnie do 8,5 m/s2 i drogą hamowania wyjdzie 45m+27m=72m. I to już jest droga niezależna od stanu układu hamulcowego bo zależy tylko od przyczepności koło asfalt.
  • #10
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Przeszukałem internet i znałem jakiś zagraniczny artykuł, który porusza problem długości hamowania i wygląda dość poważnie.
    Artykuł
    Jest tam taki wykres:
    Hamowanie awaryjne samochodu
    Droga hamowania rośnie z kwadratem, więc można przeliczyć dla prędkości 100km/h z ABS:
    s=(100/80)^2*33m=51,5m (w badaniu może wyjść trochę większa, bo im większa prędkość tym niższy współczynnik tarcia)
    Czyli to jest rzeczywista droga hamowania, uwzględniająca słabsze hamowanie podczas naciskania pedała (uwzględnia czas na wciśniecie hamulca i zadziałanie układu hamulcowego). Do tej drogi można jeszcze dodać czas reakcji kierowcy, który jest między 0,5-1s (dla Kubicy chyba 0,3s ), czyli 15-30m więcej.

    Tu jest wykres przyspieszeń podczas hamowania:
    Hamowanie awaryjne samochodu
    Widać, że maksymalne opóźnienie to 8-9m/s^2 czyli to opóźnienie wynika z maksymalnego do osiągnięcia współczynnika tarcia kół o asfalt, to jest 0,8-0,9.
    Podsumowując, koła na suchym asfalcie w sprawnym samochodzie powinny dać się zblokować (czyli jeśli jest ABS to powinien się włączyć).
    Wartość 50-80m jest dla samochodu z bardzo dobrymi hamulcami. Jeżeli będą tylko takie spełniające badanie techniczne (o sile 50% masy samochodu) to już realna długość hamowania może wyjść dużo dużo więcej niż próbowałem wcześniej szacować - przyjęte wcześniej 5m/s^ nie będzie średnim, a maksymalnym! opóźniem w trakcie hamowania.
    Pozdrawiam
  • #11
    carrot
    Moderator Samochody
    Znajdź sonie gdzieś pusty, wybetonowany plac (może być kostka brukowa np przed CH), jedź tam jak jest pusto, wyciągnij bezpiecznik od abs, rozpędź się do ok 30 i daj w pedał, powinieneś zostawić 4 czarne ślady z zablokowanych kół (opon)
  • #12
    arekb81
    Poziom 26  
    Naciśnij lekko hamulec lewą nogą.
    Tylko nie rób tego, jak ktoś za tobą jedzie.
    Zobaczysz, że działają prawidłowo.
  • #14
    andrzej20001
    Poziom 43  
    hehehe prawda , można w kierownice wpaść. zapomniałemo tym , brawo @arekb81

    @wojtusp7 jakim autem próbujesz hamować?
  • #15
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    wojtusp7 napisał:
    Zastanawiam się czy to normalne, że w samochodzie na suchym asfalcie ciężko zblokować koła? Próbowałem wiele razy maksymalnym hamowaniu i nie udało mi się. Na mokrym asfalcie już się udało i ABS zadziałał.

    To albo bardzo dobrze hamuje albo bardzo źle. Tak jak piszę przy hamowaniu za 100km.h wylatujesz z fotela. Jaki samochód, jakie opony.?????
  • #16
    Aleksander_01
    Poziom 41  
    carrot napisał:
    Znajdź sonie gdzieś pusty, wybetonowany plac (może być kostka brukowa np przed CH), jedź tam jak jest pusto, wyciągnij bezpiecznik od abs, rozpędź się do ok 30 i daj w pedał, powinieneś zostawić 4 czarne ślady z zablokowanych kół (opon)

    Z 30 km/h to jaki będzie ślad, bardzo krótki. I zostawi nie cztery tylko dwa. Tylne koła samochodu osobowego mają dużo mniejszą skuteczność hamowania i niedopuszczalne jest blokowanie tych kół gdyż samochód traci sterowność, tak było jest i będzie. Nawet samochody z korektorem siły hamowania były tak "stworzone" że czym bardziej tył był odciążony (dupa do góry) to siła hamowania tyłu malała.
    Dziś realizuje to ABS i nie pozwala na blokadę żadnego koła, gdyż priorytetem jest sterowność w nagłych przypadkach.
    Nawet nasz poczciwina maluch jak się robiło test hamowania to przód robił ślad 5 metrów a tył może dwa (końcowa faza hamowania).
  • #17
    OPservator
    Poziom 25  
    arekb81 napisał:
    Naciśnij lekko hamulec lewą nogą.

    Pamiętam jak pierwszy raz wcisnąłem hamulec lewą nogą, lewa jedynka do dzisiaj czuje uderzenie w kierownicę xD
  • #18
    Piotrek#G
    Poziom 25  
    Aleksander_01 napisał:
    carrot napisał:
    Znajdź sonie gdzieś pusty, wybetonowany plac (może być kostka brukowa np przed CH), jedź tam jak jest pusto, wyciągnij bezpiecznik od abs, rozpędź się do ok 30 i daj w pedał, powinieneś zostawić 4 czarne ślady z zablokowanych kół (opon)

    Z 30 km/h to jaki będzie ślad, bardzo krótki. I zostawi nie cztery tylko dwa. Tylne koła samochodu osobowego mają dużo mniejszą skuteczność hamowania i niedopuszczalne jest blokowanie tych kół gdyż samochód traci sterowność, tak było jest i będzie. Nawet samochody z korektorem siły hamowania były tak "stworzone" że czym bardziej tył był odciążony (dupa do góry) to siła hamowania tyłu malała.
    Dziś realizuje to ABS i nie pozwala na blokadę żadnego koła, gdyż priorytetem jest sterowność w nagłych przypadkach.
    Nawet nasz poczciwina maluch jak się robiło test hamowania to przód robił ślad 5 metrów a tył może dwa (końcowa faza hamowania).

    Przecież miał wyłączyć ABS.
  • #19
    wojtusp7
    Poziom 11  
    arekb81 napisał:
    Naciśnij lekko hamulec lewą nogą.
    Tylko nie rób tego, jak ktoś za tobą jedzie.
    Zobaczysz, że działają prawidłowo.

    Już tak kiedyś dawno "odwaliłem" golfikiem (jak byłem jeszcze niedoświadczony) w toczeniu się w korku 20km/h, jakoś się obróciłem, że miałem tylko lewą dostępną i starałem się delikatnie nacisnąć, a wyglądało to co najmniej jakbym chciał wymusić wypłatę OC na remont klapy bagażnika :P

    andrzej20001 napisał:
    hehehe prawda , można w kierownice wpaść. zapomniałemo tym , brawo @arekb81

    @wojtusp7 jakim autem próbujesz hamować?

    Mercedes W245 (wymieniłem właśnie sam pierwszy raz tarcze klocki i sprawdzałem czy wszystko działa i dlatego ruszyłem temat), może ma słabe hamulce jak na tą masę (ma takie same tarcze i klocki jak klasa A, a jednak jest sporo cięższy prawie 300kg), ale jednak myślę, że to może być moja wina, coś we mnie "blokuje" mocniejsze wciskanie. I na poprzednich przed wymianą ATE było gorzej jak coś, niż teraz na TEXTAR, teraz jest bardziej czuły na lekkie wciskanie. Więc już uprzedzam, że to nie wina mojego złego montażu (ciężko tu źle coś złożyć :) ) czy innej trochę tanszej firmy.
    Opony to nowe Dębica UHP cienki profil. Ponoć zużyte opony bez bieżnika wyraźnie lepiej hamują na suchym asfalcie, więc świeży bieżnik mi wydłuży drogę hamowania
    Jednak tyle lat się jeździ i nie zdarzyło się hamować na maksa, mimo że okazja była nie raz. Powinny być jakieś ekstra szkolenia do jazdy "ekstremalnej" na szkoleniach do prawa jazdy.
  • #20
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Auto z ABS zostawia ślady na asfalcie, proponuje każdemu co tu pisze wsiąść za kierownicę i wykonać hamowanie awaryjne.
  • #21
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Mierzejewski46 napisał:
    Auto z ABS zostawia ślady na asfalcie, proponuje każdemu co tu pisze wsiąść za kierownicę i wykonać hamowanie awaryjne.

    Wtedy to na pewno wiele osób jeździłoby znacznie ostrożniej, jakby wyczuli jednak te odległości hamowania. Bo szczególnie po dużej prędkości autostradowej (>180) potem zatraca się tą perspektywę i poczucie dystansu i różnica między 50 a 80, 90, 100 wydaje się żadna, a w rzeczywistości jest ogromna jak coś się stanie lub coś trzeba zrobić niespodziewanego.
    Hamowanie awaryjne samochodu

    Powinno zostawić auto z ABS ślady, tylko bardziej ząbkowane, a nie ciągłe.
  • #23
    wojtusp7
    Poziom 11  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    wojtusp7 napisał:
    Mercedes W245 (wymieniłem
    o mam takiego po mapowaniu na 170KM i nic w hamulcach nie brakuje na 205 r16. Widocznie masz niedotarte tarcze jeszcze.

    Bez mapowania mega irytujący jest ten silnik. Osiągi to ma gorsze niż wiele starszych o 10-15 lat diesli 2.0. Byłem bardzo zaskoczony tym że podobne rocznikowo audi może mieć fabrycznie 170KM przy takiej samej pojemności, a po tuningu 250KM.
    Mam nadzieje, że za tą topornoscią pójdzie chociaż wysoki przebieg.
  • #24
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    wojtusp7 napisał:
    Byłem bardzo zaskoczony tym że podobne rocznikowo audi może mieć fabrycznie 170KM przy takiej samej pojemności, a po tuningu 250KM.

    To akurat jest wielki minus dla ałdi że robi takie gowna. Sypiące się jak panny z żigolaka.
  • #25
    OPservator
    Poziom 25  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    wielki minus dla ałdi że robi takie gowna. Sypiące się jak panny z żigolaka.

    Nie wiem skąd te "doświadczenie", ale może gruza Ci ktoś wcisnął ;)
  • #27
    OPservator
    Poziom 25  
    To jak nie miałeś to się nie wypowiadaj, jak kto dba tak ma ;)
  • #28
    carrot
    Moderator Samochody
    Moderowany przez carrot:

    Panowie, proszę trzymać się tematu

  • #29
    Mierzejewski46
    Poziom 27  
    Hamulce w aucie to rzecz niesłychanie ważna. Na ich działanie ma wpływ wiele czynników. Od poprawnego montażu, przez jakość użytych części, po ogólny stan układu hamulcowego na aucie. Nawet taka pozornie mało istotna rzecz jak puchnące pod ciśnieniem przewody elastyczne mogą wprowadzić zakłucenia w jego poprawnej pracy. Nie tylko tarcze i klocki. Zasada jest jedna. Gwałtowne mocne naciśnięcie pedału hamulca powinno poskutkować natychmiastowym zadziałaniem układu. Nawet auta z systemem ABS zostawiają ślady na asfalcie. Dochodzi do blokowania pulsacyjnego kół. Jakiekolwiek opóźnienia w zadziałaniu są niedopuszczalne. Gumowy i "misiowaty" układ hamulcowy to proszenie sie o kłopoty. Hamulce mają być ostre.
  • #30
    wojtusp7
    Poziom 11  
    W praktyce pewnie znacznie mniej wypadków powodują ludzie ze słabszym układem hamuclowym, oczywiście spełniającym rozporządzeniem, niż super ostrym, który może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa. Wtedy trzeba jeździć bardziej ostrożnie. I sytuacja może być zatem porównywalna jak ze słabym warunkami atmosferycznymi, podczas których jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo śmierci, niż podczas sprzyjającej pogody. Szybko dojeżdżać do skrzyżowania Stop oduczyłem się jak trafiłem na jakiś syf może olej rozlany, i przy zdecydowanym ale daleko do ostrego hamowaniu, włącza sie ABS i było bardzo stresujące te parę chwil.