Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar czasu na torze wioślarskim...

sq5haw 04 Paź 2005 18:51 3296 21
  • #1 04 Paź 2005 18:51
    sq5haw
    Poziom 15  

    WITAM serdecznie mam problem z pomiarem czasu REGATY WIOŚLARSTWO.
    Wiec sprawa jest taka: pomiar czasu jest potrzebny do przebytego dystansu danego zawodnika na 8km. Regaty wyglądają w sposób następujący: startuje około 200 osad na dystansie 8km , co 1min. startuje jedna osada , każda osada ma przypisany swój numerek.
    Na starcie sędzia starter wypuszcza osade, i co 1 min startuja zawodnicy od 1nr. Do 200nr. I czasem zdarza się tak ze jedna osada wyprzedzi 2 czyli np. 1 osada wtartuj a przypływa na mete po 3 osadzi i tp. , jak takie cos rozwiązać pomiar czsu i żeby wyniki były po paru minutach ????
    Mam nadzieje ze w miare jasno opisałem problem??
    Chodzi mi głownie o jakies urzadzenie pomiaru czsu moze program komputerowy . Moze 2komputery polaczone jkos zesoba na starcie i mecie PROSZE O POMOC W TEJ SPARWIE
    SLICZNIE DZIEKUJE:|:|:|:cry::cry::cry::cry:

    0 21
  • #2 08 Paź 2005 02:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W jakiś sposób komputer musi otrzymywać informację, która łódź dopłynęła, i w której chwili;
    czy to ma być podawane ręcznie (wpisywane z klawiatury) - to oznacza błąd ułamka sekundy,
    jak będzie dopływać tylko jedna łódź naraz, i będzie można kliknąć, że jest, i wpisać numer,
    ale jak dopłynie druga podczas wpisywania numeru pierwszej, to już gorzej, zanim się
    zdąży wpisać numer pierwszej, to parę sekund minie...

    Może lepiej byłoby klikać myszą - mieć na ekranie numery łodzi, i w chwili, gdy przepływa
    przez metę klikać na odpowiedni numer, wtedy można szybciej zdążyć. Jeszcze lepsza wersja
    to klawiatura na 200 (czy ile potrzeba) klawiszy, wciska się klawisz z numerem łodzi, która
    właśnie przepływa metę, można kilka naraz (może musi to robić paru sędziów).

    Takie metody oznaczają w najlepszym razie błąd z pół sekundy - chyba że sędziowie będą
    dobrze wyćwiczeni w naciskaniu klawisza dokładnie we właściwym czasie. Dokładniej można
    by mierzyć, gdyby łodzie dawały sygnały (np. radiowe), a komputer je odbierał i rejestrował,
    ale mam wrażenie, że zbudowanie takiego systemu to duża i trudna robota.

    I pytanie: czy na starcie trzeba komputerowo rejestrować czas, czy też sędzia będzie pilnować
    minutowych odstępów, a w razie problemów skontaktuje się z metą... a może przesyłać sygnał
    start przez radio? i mówić, która łódź wystartowała? jakoś trzeba to przesyłać.

    0
  • #3 09 Paź 2005 08:48
    sq5haw
    Poziom 15  

    Dzieku je za odpowiedz
    wiec z mety to tylko start , ja sobie tak myślalem ze w jkis sposob ja na strcie sedzia wypuści osade to jkos namecie dlatej osady wystrtuje czas., i po pzrekroczeniu lini mety czs sie automatycznie zatrzyma, moze jakas foto komorka czy tak jak maja kolaze chip jakis. ??????????????????????:|

    A tak swpadlem na pomysl sytem manualny dwa rdiotelefony. na stracie strater mowi pzrez radio START na mecie sedzia wlancza stoper. Jedna osada plynie mniejwecej okolo 40min czyi 40 stopero trzebaby bylo. Albo jkis program komputerowyktory by miał duza ilosc stoperow i dokazdego przypisany numer osady??? czy da sie cos takiego , jest taki moze gdzies program czs pomiaru (minuty:sekindy:setne) z duza iloscia stoperow??

    Slicznie dziekuje:D:D:D

    0
  • #4 09 Paź 2005 19:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To może raczej tak: sędzia na starcie łączy się przez radiotelefon z sędzią na mecie, i mówi
    (do radiotelefonu i przez głośnik) która osada (numer) ma startować na sygnał, a następnie
    przełącza się na odbiór (i to musi być odbiór na głośnik); sędzia na mecie naciska przycisk
    odpowiadający numerowi osady, i komputer rejestruje czas startu, i jednocześnie daje sygnał
    startu, który zostaje przesłany przez radiotelefon na głośnik na starcie - od tej chwili osada
    może startować (jak nie wystartują od razu po sygnale, to już ich strata).

    Jak osada dopływa do mety, to sędzia musi wcisnąć przycisk z numerem osady w chwili,
    gdy przepływają przez metę. Komputer rejestruje drugi czas, i wylicza różnicę.

    Jeśli chodzi o programowanie, to jest to bardzo łatwe, większy problem jak podłączyć
    do komputera tyle przycisków - chyba, że ograniczymy się do 40, no może z 90 stoperów
    i po prostu wykorzystamy klawisze na klawiaturze, ale z tym będzie taki problem, że
    sędzia może pomylić, który klawisz jest do którego numeru osady, zwłaszcza że jeden
    klawisz będzie przypisany do paru osad - może podłączyć kilka klawiatur?
    trzeba by na nich ponaklejać numery osad, żeby uniknąć pomyłek.

    No i wtedy mamy problem elektroniczny: podłączanie wielu klawiatur do komputera.
    Mam nadzieję, że 4 klawiatury wystarczą? Można by spróbować przez port drukarki
    - klawiatura jest sterowana dwoma sygnałami, więc port drukarki wystarczy na 4.

    Pewną wadą użycia klawiatur komputerowych jest szybkość przesyłania - specyfikacja
    podaje czas możliwego opóźnienia 60ms, a to już jest trochę czasu, do tego nie określa
    dolnego limitu czasu na bit informacji - więc trudno ocenić, czy nie będzie potrzebny
    jakiś bardziej złożony układ elektroniczny, żeby odbierać dane z klawiatury.
    Z tym czasem to niepewne, bo w opisie IBM raz jest 60ms, a raz 60us.
    No i problem z nowszymi klawiaturami (starczych, od zwykłych PC, chyba nie znajdziesz):
    po to, żeby normalnie działały, wymagają najpierw wysłania czegoś przez komputer,
    a to skomplikuje układ współpracy z klawiaturą (bo musi pozwolić na wysyłanie).

    Inna możliwość to zrobić układ zawierający około 200 przycisków... trochę roboty,
    może zaletą byłoby to, że mogłyby być przy nich większe napisy, nie myliłyby się.

    0
  • #5 12 Paź 2005 23:09
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A może rozwiązanie czysto programistyczne: program jedynie czyta z klawiatury,
    jak przeczyta spację to zapamiętuje czas, można wcisnąć kilka razy spację a potem
    podać kilka liczb (lub wręcz napisów - osady mogą mieć oznaczenia literowe)?

    Praca sędziego wyglądałaby tak: przy starcie powinien wpisać numer (nazwę)
    osady, i wcisnąć Enter w chwili, gdy osada dostanie sygnał do startu - ten sygnał
    mógłby dawać komputer przez swój głośniczek, trzeba by go przesłać przez radio
    i podać na jakiś porządny (duży) głośnik, żeby usłyszeli;
    kiedy jakaś osada dopływa do mety, sędzia wciska spację w chwili, gdy przepływają
    metę, i potem wpisuje numer; jeśli kilka osad przepływa metę prawie jednocześnie,
    sędzia może wcisnąć spację kilka razy, a potem wpisać numery - może w odwrotnej
    kolejności? komputer powinien pokazywać czasy, i podświetlać ten, do którego sędzia
    ma podać numer osady - to żeby sędziemu było łatwiej nie pomylić osad...
    jeszcze jest taka możliwość, że komputer pokazuje listę osad, które wystartowały,
    a jeszcze nie dopłynęły do mety, i zamiast wpisywać numer, sędzia może wybierać
    z tej listy - kursor przesuwa się do przodu przez Tab, do tyłu Shift-Tab, pierwszy na
    liście jest numer osady, która pierwsza wystartowała (z tych, co jeszcze nie dopłynęły),
    zamiast wybierać jedną z pierwszych pozycji można wciskać klawisz F1-F10...

    Aha, jeszcze kwestia wyboru systemu, pod który by to miało być pisane, i języka
    programowania, do Windows nie wiem, czy da się w miarę łatwo znaleźć potrzebną
    dokumentację, więc pod DOS (można w Turbo Pascalu, Turbo C) lub pod Linux
    (cc, i termios albo ncurses do obsługi wyświetlania).

    0
  • #6 23 Lis 2005 19:59
    martinifan
    Poziom 12  

    Witam
    Odświeżam trochę stary temat, ale może pomogę ;) Rozwiązanie problemu można chyba zrobić inaczej. W rajdach samochodowych tez załogi są wypuszczane na odcinek, co 1 minutę a czas mierzy sie na tzw. zegar tzn. na starcie i mecie są zsynchronizowane ze sobą zegary, które wskazują ten sam czas. Gdy zawodnik startuje w tzw karte zawodnika wpisuje się czas startu (zazwyczaj jest to pełna minuta np. 12:28) na mecie sędzia wpisuje czas przybycia na metę (np. 12:42,21) czas przejazdu to już tylko różnica. Na starcie potrzebny jest zegar z urządzeniem startowym a na mecie zegar z bariera, który będzie wskazywać przekroczenie mety i poda czas jej przekroczenia.

    0
  • #7 14 Kwi 2006 08:59
    sq5haw
    Poziom 15  

    no jest to dobre rozwiazanie.
    kazdy osada ma numer oraz pzrypisany czas. pomysl jest realny , tylko podczs wyscigu na dystansie 8km. zawodncy potrafia se wyprzedzic.
    dobrze by bylo gdyby odrazu jakis program pzreliczal kto pokonal w krotrzym czsie ten dystans.
    a moze na jkis chipy trzn na strcie gdzy ruszy sam odpali czas komputera na mecie gdy pzrekroczy linie zatzryma swoj czas. nastepnie komputer umiesci wynik ktory bedzie sortowany od njmnijszego do najwiekszego.
    takby bulo z tym chipem najlepiej.
    a transmisja miedzy meta a startem odbywala sie za pomoca Radia z modemem (chodzi o doklande wystartowanie czasu i zatrzymanie.

    pozdrawiam

    0
  • #8 14 Kwi 2006 18:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To jeszcze musiałby być jakiś czytnik tych chipów na odległość - raczej niełatwa sprawa...
    Komputerowa identyfikacja na starcie wymaga dwóch komputerów, i łączności między nimi,
    ale da chyba tylko tyle, że sędzie wypuszczający zawodników na starcie będzie musiał wklepać
    w komputer jego numer, zamiast podać go przez radio... natomiast na pewno przyda się coś typu
    walkie-talkie do łączności, tylko czy znajdziesz takie, żeby zasięgo wystarczył i działały bez problemów?
    Alternatywa to łączność przez telefony komórkowe, działa, ale to oznacza jakieś koszty połączeń...

    Pytanie: czy mierzyć czas od przekroczenia linii startu, czy też od podania komendy START?
    Na starcie musiałby siedzieć ktoś z sędziów, i pilnować, kto startuje, czy nie ma falstartu...

    0
  • #9 14 Kwi 2006 20:21
    sq5haw
    Poziom 15  

    Powiem tak
    Teraz to sie odbywa w taki sposób-strasznie malo dokladny i sprwiedliwy
    Sedzia jest na strcie mowi komende START zwodnik strtuje ma pzrypisany numer i dokladna godzine strtu.
    Na mecie sedzia spisuje numer osady ktora przekracza mete oraz jego godzine dokladna o ktorej pokonal ten dystans
    oczywiscie sedziowie maja synchronizowane dwa zegry!!


    -A jeszce jedno z lacznoscia niema problemów jestem krotkofalowcem mam nawet wykupiona czestotliwosc. mam profesonalne radia wiec tu zero problemu z tym spzretem
    Ja taki uklad bym widzila tak:
    2komputery
    1na strcie
    2na mecie
    Oba zsynchronizowane czsowo poprzez radia TRX i modemy(
    http://www.muel.internet.pl/produkty.htm
    - z tym mam problem poniewaz niewim ktory by sie nadal dotego nigdy sie tym nie zajmowlem tematem????)
    do tego kazdy zawodnik dostal by cos coby po wystrtowniu i przekroczeniu mety odnotowalo osade jakis numer ??????
    czyli tak
    zawodnik strtuje, czas jego strtuje, nastepnie przekracza mete czas stopuje sie i zapisuje sie w odpowiednie miejsce na liscie od najlepszego czyli od njmniejszego czas.
    tylko jki preogram tu zastosowc ??????? moze tzreba cos specialnego napisac??


    Dziekuje za odpowiedziii napewno punkty pozwystwiam za pomysly i pomocc:D:D:D

    0
  • #10 15 Kwi 2006 08:49
    sq5haw
    Poziom 15  

    Wiem wiem chyba jak by to mialo dokladnie wygladac.
    kazdy z osad ma numer startowy w nim jest umiesczony chip lub jkis nadjnik.
    na strcie pzrekracza bramke strtowa zegar osady rusza po przekroszeniu mety zegar osady zatrzymuje sie a wynik wpisuje sie w kolejnosci czsowej.
    Przy bramkach jest interfejs podlaczony do komputera ze specjalnym oprogramowaniem komputery maja zesoba lacznosc za pomoca TRX rdiotelefonow.
    Kto mi pomoze gdzie mam udac sie po zakup takich chipow lub nadjników .Moze jaks strona www , lub jak to zrobic.

    czekam na informacje

    pozdrawiam :D:D:D:D

    0
  • #11 15 Kwi 2006 21:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Można z nadajnikami, ale: wzdłuż linii mety musi być przewód, który będzie anteną odbiorczą - da się zrobić?
    chodzi o to, że trzeba by przeciągnąć ten przewód nad wodą, bo pod wodą to raczej z odbioru nic nie wyjdzie...

    0
  • #12 16 Kwi 2006 09:01
    sq5haw
    Poziom 15  

    Jasne ze da sie nad wodo zawsze rozwieszamy napis START META :D:D:D
    NADAJNIK????-mozna dokladniej musi miec swoj numer kady pzrypisany.Chyba musi byc bateria itp.??

    Ja coa takiego wymyslilem
    Transponder (XPDR, XPNDR lub TPDR) jest bezprzewodowym urządzeniem komunikacyjnym, które automatycznie odbiera, moduluje, wzmacnia i odpowiada na sygnał przychodzący w czasie rzeczywistym. Termin pochodzi z połączenia słów (transmitter i responder). Transpondery można podzielić na dwie główne kategorie różniące się sposobem zasilania: aktywne i pasywne.

    FOTO
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thum...ry_pasywne.JPG/800px-Transpondery_pasywne.JPG

    http://www.championchip.pl/

    Transponder pasywny- Sport
    Transpondery pasywne wykorzystywane w sporcie umożliwiają dokładny pomiar czasu. W sportach biegowych najczęściej montowane są na kostce lub do buta. Każdy chip zawierający transponder posiada swój własny numer identyfikacyjny. Na linii mety rozłożone są maty emitujące silne pole magnetyczne,z tym problem jak nad lusterm wody to zrobić?? ,które umożliwia sczytanie numeru chipu, a dokładny czas mierzony jest przez urządzenia nasłuchujące.

    Jak to rozwiazac?? gdzie takie chipy kupic?jak caly syetem domowym sposobem zrobic-dla sprwdzenia czy to zadziala.
    Głownym problemem sa anteny meta start??
    Jak zgrac kompa z transponderami , jaki soft ip.??

    POZDRAWIAM I CZEKAM NA INFO
    Wesołych świat :D:D

    0
  • #13 19 Kwi 2006 20:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    U Ciebie to musi działać na dużo większą odległość od anteny, więc nie może być miniaturowe.
    Może postaraj się ocenić, jakie mogą być rozmiary anteny transpondera, anten startu i mety,
    na jakiej wysokości można je zawiesić, żeby nikt o nie nie zaczepił wiosłem - i tak dobrze, że
    to nie wyścig jachtów z masztami po kilkanaście metrów wysokości. ;)

    0
  • #14 19 Kwi 2006 22:35
    sq5haw
    Poziom 15  

    Witam
    Mysle ze od lustra wody to oklo 3m wioslarze siedza sobiewiec oni glowe maja gdzies okolo 1m od lustra wody wiec tak naprawde 2m wystrczy ale 3 dla swietego spokoju :D

    pozdrawiam

    0
  • #15 19 Kwi 2006 23:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A pewnie wypadałoby mierzyć z błędem znacznie mniejszym od tych 3m?
    To trzeba by rozpracować sposób pomiaru - na przykład dwie równoległe linie pomiarowe
    odległe o kilkanaście m, i wyłapujemy moment, gdy odległości są równe - czyli w środku.

    0
  • #16 20 Kwi 2006 08:06
    sq5haw
    Poziom 15  

    A gdzie miesci sie akowa firma co ma takie urzadzenia?? lub mozna cos takiego poskladac??

    0
  • #17 21 Kwi 2006 19:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Chyba trzeba będzie samemu... sprawa numer 1: jaki musi być
    nadajnik, by jego sygnał wystarczył do zasilania transpondera?
    Transponder pewnie najłatwiej zrobić z anteną ramową poziomą.

    0
  • #18 06 Maj 2006 12:27
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Coś mi wychodzi, że jakby tak zrobić nadajnik na częstotliwość z kilkanaście MHz o mocy kilkanaście W,
    to nie powinno być problemu z uzyskaniem w antenie ramowej napięcia wystarczającego, by z niego
    można było zasilać jakiś nadajnik - przynajmniej taki, który by pracował impulsowo.

    Do określenie, kiedy transponder przekracza linię mety, można by użyć układu z dwóch anten, umieszczonych
    tak, by były w jednakowej odległości od linii mety, oddalonych od siebie najwyżej o pół długości fali, wtedy
    pomiar przesunięcia fazy sygnału na tych antenach pozwoli określić, czy transponder jest przed metą, czy za.

    Natomiast problemem będzie: jak rozpoznawać, który transponder jest który, gdy przez metę przepływają
    jednocześnie dwa kajaki? Trzeba chyba zrobić tak, że nadajnik przy mecie wysyła kod, na który transponder
    ma odpowiedzieć, i jest to kod tylko dla jednego transpondera; nadajnik może wysyłać po kolei wszystkie
    możliwe kody, i po każdym będzie miał sygnał, czy dany transponder jest w pobliżu mety, i z której strony.
    Konieczne jest takie ograniczenie czasu na jeden kod, żeby kody powtarzały się często, najlepiej jakby co
    setną część sekundy - od tego zależy rozdzielczość pomiaru. A może wysyłać często kody transponderów,
    które są w pobliżu mety, a inne dużo rzadziej? To już trzeba by sterować z komputera...
    W każdym razie budowa transpondera komplikuje się przez to, że musi on rozpoznawać swój kod.

    No i zrobienie odbiornika porównującego fazy z dwóch anten nie jest proste - ja bym chyba tego nie umiał.

    0
  • #19 04 Lis 2006 14:26
    formatyk
    Poziom 13  

    proponuje najpierw zapoznac sie z takimi sprzetami jak ChampionChip czy Winning Time.

    Uzycie pasywnych transponderów jest zupełnie nierealne w takich warunkach, chyba że macie wolne kilkadziesiąt tysięcy PLN.

    Natomiast można to wykonać dość prosto i tanio. Mogłoby to polegać na tym, iż każda osada ma nadajnik radiowy (aktywny transdonder?) plujący unikalnym kodem co np. 10ms (lekko losowo, żeby sie nie zakłócały nawzajem). Do tego fotokomórka na linii mety. Czas bieżemy z fotokomórki (dokł ~2ms) a numer zczytujemy przez radiomodem i wszystko smiga samo.

    Pozostaje problem jak dwie - trzy osady wpływają razem na mecie, ale też można to rozwiązać, naklejając na burty, na wysokości fotokomórki folie odbijającą podczerwień (trzeba dobrać do częstotliwości nadajnika IR) która imitowała by prześwit pomiędzy łódkami.

    Ta firma czasem podejmuje się wykonywania takich nietypowych systemow:
    http://sectro.pl

    0
  • #20 28 Cze 2007 15:22
    irukard
    Poziom 2  

    Witam. Zajmuję się rajdami samochodowymi, więc może coś podpowiem.

    1. Synchronizacja 2 urządzeń, np komputerów.

    Polecam najprostsze rozwiązanie, czyli interface np LPT/COM/cokolwiek na którym podajemy sygnał jednocześnie do 2 komputerów. Powinno to wyglądać mniej więcej tak: włącznik + 2 kable LPT podpięte do kompów. Na kompach jakaś prosta aplikacja której wstukujemy czas i w momencie otrzymania sygnału zwarcia na interace czas jest ustawiany.

    2. Procedura startu

    Wiadomo że załogi (osady) startują co pewien interwał. Zatem:
    - startujemy o pełnej minucie
    - czasy startów wysyłamy po TCP/IP do drugiego komputera
    - fotocela (fotokomórka) na mecie zbiera sygnały przybycia + ręczna możliwość podawania impulsów. Numery startowe przypisujemy impulsom później.
    - fotocela albo IR albo laserowa.

    3. Miłoby było opracować jakiś uniwersalny TANI schemat fotokomórek o regulowanej bezwładności zaniku impulsu i szybkim czasie reakcji, które na wyjściu w momencie przerwania aktywnego toru podają sygnał zwarciowy.

    TANIE to tak do 300 zł, bo 1500 zł, czy też 800USD (jak w przypadku TAG HEUERA) to trochę za dużo jak na możliwości biednego klubu rajdowego.

    pozdrawiam i mam nadzieję że informacje tu zawarte komuś się przydadzą.

    0
  • #21 10 Paź 2008 11:02
    Dzunior85
    Poziom 1  

    Moze zastosowac implulsator lub zwykly glupi licznik!!!
    wspolpracujacy z fotokomorkami rozmieszczonymi w zdluz toru. (meta i start) .
    Fotokomorka na starcie rozpoczyna prace licznika a na mecie zatrzymuje go ...

    A co do czujnikow na pole magnetyczne (chipy) to wystarczy zrobic bramke nad linia wody ( w zaleznosci jaka duzy jest tor) i w tej bramce zamontowac pare czujnikow zczytujacych

    Pozdrawiam

    0
  • #22 10 Paź 2008 16:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A to jest kwestia - na jaką odległość czujnik magnetyczny "złapie", na ile dokładnie zmierzy położenie?

    Łatwiej chyba użyć komputera (komputerów), niż robić licznik obsługujący kilka kajaków jednocześnie.

    Fotokomórka nie poradzi sobie, jeśli dwa kajaki będą się częściowo zasłaniać na linii mety. Do tego,
    jeśli będzie mgła, albo deszcz, to może zawieść. I nie odróżni, który kajak właśnie przepływa metę.

    Łączność między komputerami - ani LPT, ani COM nie mają dużego zasięgu - chyba, że od startu
    do mety będzie blisko, ale wtedy wystarczy jeden komputer. Sieć Ethernet ma zasięg około 200m,
    można go zwiększyć dodając hub-y, a jak ma być naprawdę daleko, to modem albo światłowód
    (i jakiś prymitywny, ale wystarczający modem można by zrobić, radioamatorzy takie rzeczy robią,
    i potrafią zrobić łączność komputerów przez radio - to nie musi kosztować setek USD).

    Może dobrze by było podłączyć do komputera kamerę internetową - żeby rejestrować obraz, kiedy
    któryś kajak przepływa przez metę - przyda się potem do sprawdzenia poprawności identyfikacji.
    Może fotokomórka + kamera robiąca serię zdjęć, kiedy fotokomórka jest zasłonięta? Komputer ma
    zapamiętać zdjęcia, i kiedy które zostało zrobione, i z tego można wyliczyć, kto miał jaki czas.

    0
  Szukaj w 5mln produktów