Witam!
Dwa tygodnie temu, otwierając bagażnik, zauważyłem, że oświetlenie w bagażniku się zaświeciło, po czym po dwóch sekundach zgasło (jeszcze podczas otwierania klapy). Pomyślałem, że załamała się wiązka w gumowym przegubie między klapą a nadwoziem (sedan) - sygnał otwarcia bagażnika z zamka. Okazało się, że był tam złamany przewód, ale od zupełnie czego innego a styk w zamku bagażnika prawidłowo działa i sygnalizuje jego zamknięcie / otwarcie. Żarówki oczywiście sprawne. Na oprawkach żarówek pojawia się + 12V, więc pewnie nie ma masy. Trzy bezpieczniki oświetlenia wnętrza sprawne. Mam schematy, ale o oświetleniu bagażnika tam cisza. Szukałem po forach, ale u mnie wszystko według użytkowników w porządku.
Poradźcie coś bo podejrzewam, że to pierdoła. Jak ktoś się spotkał w E46 z takim problemem, to proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Dwa tygodnie temu, otwierając bagażnik, zauważyłem, że oświetlenie w bagażniku się zaświeciło, po czym po dwóch sekundach zgasło (jeszcze podczas otwierania klapy). Pomyślałem, że załamała się wiązka w gumowym przegubie między klapą a nadwoziem (sedan) - sygnał otwarcia bagażnika z zamka. Okazało się, że był tam złamany przewód, ale od zupełnie czego innego a styk w zamku bagażnika prawidłowo działa i sygnalizuje jego zamknięcie / otwarcie. Żarówki oczywiście sprawne. Na oprawkach żarówek pojawia się + 12V, więc pewnie nie ma masy. Trzy bezpieczniki oświetlenia wnętrza sprawne. Mam schematy, ale o oświetleniu bagażnika tam cisza. Szukałem po forach, ale u mnie wszystko według użytkowników w porządku.
Poradźcie coś bo podejrzewam, że to pierdoła. Jak ktoś się spotkał w E46 z takim problemem, to proszę o pomoc. Z góry dziękuję.