Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Łucznik 451 - Utrata mocy silnika

01 Jun 2020 22:21 324 7
  • Level 9  
    Witam wszystkich.
    Niedawno dostałem wiekową maszynę do szycia Łucznik 451, wszystko wyczyścilem i nasmarowałem bo stała za szafą kilkadziesiat lat.
    Po kilku dniach użytkowania zagotował się kondensator filtrujący w stopce - regulatorze obrotów U-118/1, zalewając jakąś smolistą substancją cewkę, która znajdowała się pod nim. Wszystko wyczyścilem w miarę możliwości, wymieniłem kondensator filtrujący na nowy typ o zbliżonych parametrach do oryginału - pomogły mi posty na forum.
    Niestety po kolejnych kilkunastu dniach użytkowania silnik jakby stracił na mocy. W pierwszej kolejności sprawdziłem stosy węglowe bo czytałem na forum, że lubią się kruszyć co miało miejsce i w moim przypadku. "Pastylki" węglowe były popękane i matowe więc wymieniłem dzisiaj na nowe zestaw obu stosów bo silnik niebardzo miał moc się kręcić. Gdy zdjąłem pasek działał przy maksymalnym wciśnięciu regulatora jakby na 30% poprzedniego zakresu mocy z założonym paskiem i w pozycji do szycia nie miał mocy by ruszyć cały mechanizm maszyny. Niestety po wymianie stosów węglowych silnik nie powrócił do 100% mocy jaką miał poprzednio.
    Prosze o pomoc, co może być przyczyną utraty mocy w silniku? Czy może to być wina zalanej cewki w regulatorze? Podczas czyszczenia maszyny zaglądałem do niego, delikatnie naoliwiłem mocowania osi, wydmuchałem kurz. Widziłem tam kolejny kondensator starego typu (załączone foto).
    Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu usterki i pomoc w doborze parametrów zamienników o ile jeszcze istnieją. W załaczeniu fotki regulatora i silnika oraz kondensatora z wnętrza silnika.
    Łucznik 451 - Utrata mocy silnika Łucznik 451 - Utrata mocy silnika Łucznik 451 - Utrata mocy silnika Łucznik 451 - Utrata mocy silnika Łucznik 451 - Utrata mocy silnika Łucznik 451 - Utrata mocy silnika .
    Pozdrawiam,
    Piotrek
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • Level 39  
    Podejrzewam, że wina leży w stopce (regulatorze obrotów), ma za dużą oporność i przez to silnik dostaje za mało prądu. Dokładnie już nie pamiętam jak to w środku wygląda, bo rozbierałem ze 40 lat temu, z tego samego powodu. Z tego co pamiętam, to nie wymieniałem tych pastylek węglowych, tylko wyregulowałem ich ściśnięcie. Regulacje obrotów uzyskuje się przez zmianę ich ściśnięcia.
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • Level 9  
    Dziekuję za odpowiedź.
    gimak wrote:
    Z tego co pamiętam, to nie wymieniałem tych pastylek węglowych, tylko wyregulowałem ich ściśnięcie. Regulacje obrotów uzyskuje się przez zmianę ich ściśnięcia.

    Jeżeli dobrze rozumiem to stos powinien być mocniej ścićnięty aby mieć mniejszą oporność? Ale regulator ma w stopce wbudowaną zworę, która przy maksymalnym naciśnięciu pedału regulatora zwiera obwód z pominięciem stosów (przed nimi). Jutro sprawdzę jeszcze jak to wygląda w kwestii dociskania , czy jest to maksymalnie dociskane jeśli docisnę tą zworkę przy której jest sprężyna. Sprawdzę też jak wygląda docisk zworki która spowoduje pominięcie stosów.
    Pozdrawiam,
    Piotrek

    Sprawdziłem docisk. Wszystko wygląda dobrze jest regulacja obrotów silnika. Nawet jezeli prąd
    "idzie" z pominieciem stosów węglowych. Niestety silnik nie ma mocy i przyłożenie jakiegokolwiek obciążenia powoduje zatrzymanie silnika.
  • Level 39  
    A sam silnik, bez założonego paska, da się lekko palcami obrócić, bo jak nie są dobrze ułożone (wyosiowanie) tulejki łożyskowe, to są dosyć duże opory przy obracaniu - to jedno, a drugie - czy lekko ręką można obracać samą maszyną.
    Przypuszczam, że przyczyna raczej leży po stronie prądowej, albo w regulatorze, albo w silniku.
    Nie wiem czy dysponujesz omomierzem, żeby pomierzyć oporność samego silnika (u mnie zmierzyłem w dwóch silnikach i opór waha się w granicach 160-170 omów) i regulatora (u mnie, w dwóch regulatorach z wciśniętym pedałem do końca oporność była rzędu 6-10 omów - na jednym regulatorze podany jest zakres oporności: 0 - 800 omów 53-66%, nie wiem co znaczą te procenty).
    Jeżeli oporność samego silnika będzie dużo wyższa od tej co podałem, to to będzie ograniczało moc silnika, natomiast jeżeli regulator będzie miał przy wciśniętym pedale większą oporność od tej co podałem, to też będzie taki sam efekt - mniejsza moc, a może dodawać się jedno do drugiego.
    Najśmieszniejsze jest to, że nie umiem wyjąć ośki w regulatorze, który kiedyś już rozbierałem. Nie pamiętam jaki myk jest potrzebny.
  • Level 9  
    Dziekuję za podanie wartości, posiadam multimetr.
    Oporność silnika zmierzona na gnieździe wtyczki wynosi 113,4 ohm, oporność regulatora przy maksymalnym wciśnięciu pedału (tam już chyba działa ta zwora na deklu wynosi 4,8 ohm też mierzone na stykach gniazda.

    Sam silnik (wirnik/oś napędowa) chodzi lekko bez oporów, smarowałem ją jak wydmuchałem kurze i paprochy. Sama maszyna jak wspomniałem była czyszczona i smarowana. Wszystko działało bez większych oporów i nadal tak jest - wiadomo jest to urządzenie mechaniczne więc jakieś tam opory są ale nic nadzwyczajnego w porównaniu do tego co się działo wcześniej gdy wszystko działało.

    gimak wrote:
    Najśmieszniejsze jest to, że nie umiem wyjąć ośki w regulatorze, który kiedyś już rozbierałem. Nie pamiętam jaki myk jest potrzebny.
    Od spodu stopki jest sróbka którą należy poluzować albo wykręcić (ja wykręciłem) następnie trzeba wypchnąć pręt trzymający dekiel regulatora.
    Łucznik 451 - Utrata mocy silnika
  • Level 39  
    O tej śrubce wiedziałem, tylko samo jej kręcenie (odkręcanie) nic nie dawało. Udało mi się to dopiero jak wpadłem na pomysł wyciskania ośki połączonego z wykręcaniem. Po wszystkim już wiedziałem dlaczego samo odkręcanie nie dawało efektu, bo nakrętka wysunęła się z osadzenia i kręciła się razem ze śrubką.
    Z tego co piszesz wynika, że toru prądowego nie ma się co czepiać. Nic mi sensownego w takim razie nie przychodzi do głowy, poza sprawdzeniem, bo o tym nie było mowy, czy jest wyraźnie większy opór przy ręcznym obracaniu kołem maszyny, gdy pod igłą (z przewleczoną nitką) jest szyty materiał, bo może to powoduje takie opory, których silnik nie potrafi uciągnąć.
  • Level 39  
    kortyleski wrote:
    A o szczotkach w silniku to ktoś pomyślał?

    Ja o tym myślałem sugerując pomiar oporności silnika. Myślę, że gdyby był problem ze szczotkami to oporność byłaby dużo większa i w dodatku mocno wahająca się przy obrocie wirnika, a u autora oporność ta jest prawie o 1/3 mniejsza niż u mnie i autor nic nie piszę, że są duże wahania oporności. Teraz mi przyszło do głowy, chociaż to raczej jest mało prawdopodobne, że może coś jest nie tak z przewodami zasilającymi.
    Bardziej skłaniam się ku temu, że to regulator może jednak szwankować. Oglądałem jak to jest wewnątrz połączone i wygląda to: końcówka wejściowa> cewka dławika > stos węglowy > mostek łączący z regulowanym naciskiem > stos węglowy >cewka dławika > końcówka wyjściowa.
    Do do końcówek wejściowych przylutowany jest opornik 2.2 Mom.
    Na połączeniach dławików ze stosami węglowymi są styki zwierające (bocznikujące) stosy węglowe przy maksymalnym wciśnięciu pedału, tu też jest włączony kondensator, który u autora się wylał.
    Czyli po maksymalnym wciśnięciu pedału, prąd idzie: końcówka wejściowa > cewka dławika > styki bocznikujące >cewka dławika > końcowka wyjściowa.
    Przypuszczam, że tutaj takim elementem niepewnym są cewki tych dławików. Twierdzę to na podstawie własnego doświadczenia z cewką cewką elektrozaworu w instalacji gazowej. Cewka przy sprawdzaniu oporności, oporność miała normalną, elektrozawór podłączony pod napięcie słychać było że cyknął i na moment puszczał gaz i go odcinał. Kilka razy to sprawdzałem i za każdym razem - oporność cewki prawidłowa. Podejrzewałem ją, ale nie miałem takiej na podmianę, więc wyjąłem trzpień i tak jeździłem przez parę dni, aż przyszła nowa cewka. Wtedy przy pomiarze cewka miała trwałą przerwę.
    Miałem jeszcze jeden taki przypadek złośliwości rzeczy martwych, ale tym razem z diodą w agregacie prądotwórczym, też ją podejrzewałem, ale za każdym razem po wylutowaniu, jak ją sprawdzałem to wykazywała pełną sprawność. Za trzecim razem jak kupiłem nową, stara po wylutowaniu wykazała zwarcie.
    Tu może być podobny przypadek.