logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy mechanik może odmówić wystawienia paragonu za pracę jakie zostały zlecone

Jin26 02 Cze 2020 17:18 34560 53
REKLAMA
  • #1 18734471
    Jin26
    Poziom 1  
    Cześć, mam pytanie odnośnie naprawy auta. Jeśli naprawiłem auto u mechanika i zapłaciłem dość dużo czy mechanik może odmówić mi wystawienia paragonu na zlecone naprawy i udostępnić rachunki za części jakich użył???
  • REKLAMA
  • #2 18734482
    kkknc
    Poziom 43  
    Rachunek za części jest jego własnością i tajemnica handlową. Czyli co gdzie kupił i z jakim rabatem. A paragon jest na całość i to ogólny.
  • REKLAMA
  • #3 18734503
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #4 18734543
    kkknc
    Poziom 43  
    To zmień prawo. A teraz zapoznaj się z.
    art. 111 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r
    Dz. U. z 2013r., poz. 363
    ITPP1/443-1384/13/AJ
    Na paragonie ma być nazwa towaru lub wykonanej usługi. Czyli np. naprawa samochodu.
  • #5 18741005
    Matuzalem
    Poziom 43  
    Paragon wykonawca ma, co do zasady, obowiązek wystawić. Co do zasady, bo można sobie wyobrazić wykorzystanie luki w przepisach, ale wtedy i tak ślad po transakcji zostanie i zapłatę/cenę da się udowodnić/ustalić.
    Co do reszty, to jeśli zlecenie było "na gębę", to kwestia jakiegoś "kosztorysu powykonawczego", jako uzasadnienia ceny za usługę, zostaje raczej w sferze dobrej woli - czytaj: dupochronu - wykonawcy niż wymogu formalnego.
    O tym co z cenami użytych części już w poście nr 2 Pan kkknc napisał.
  • #6 18765578
    chojinka
    Poziom 29  
    kkknc napisał:
    To zmień prawo. A teraz zapoznaj się z.
    art. 111 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r
    Dz. U. z 2013r., poz. 363
    ITPP1/443-1384/13/AJ
    Na paragonie ma być nazwa towaru lub wykonanej usługi. Czyli np. naprawa samochodu.

    Czyli według prawa można wracać na gwarancję bez problemu bo samochód się zepsuł. Będę korzystał z tego prawa jak dostanę taki rachunek, na ogół normalne warsztaty wystawiają rachunek z opisem krótkim co było robione typu rozrząd, sprzęgło iyp
  • #7 18765611
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Paragon lub fakturę na wykonaną usługę zakład musi wystawić obligatoryjnie. Paragon nawet wówczas gdy klient go nie chce - tak stanowi prawo.
    Co do ceny części zakupionych do naprawy to post nr 2, natomiast zakupione części muszą być wyszczególnione na fakturze lub paragonie.
    I tu uwaga, wg polskiego prawa fiskalnego na fakturze dla firmy wypisujemy dokładnie nazwy i cenę poszczególnych części użytych w naprawie, natomiast na fakturze dla osoby prywatnej wypisujemy ogólnie czyli części plus robocizna. Płaciłem za to karę więc wiem co piszę (pomimo że to trochę nie logiczne).

    Ja sobie w ogóle nie mogę wyobrazić odmowy wystawienia "kwita". Paragon zawsze obowiązkowo, a jeżeli klient chce szczegółowo opis co i jak to na zwykłej kartce (pieczęć firmowa, miejsce, data, czytelny podpis) opisuję w miarę dokładnie wykonane czynności i użyte części, plus piszę ile dostaje gwarancji.
  • #8 18765937
    Matuzalem
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    ...wg polskiego prawa fiskalnego na fakturze dla firmy wypisujemy dokładnie nazwy i cenę poszczególnych części użytych w naprawie, natomiast na fakturze dla osoby prywatnej wypisujemy ogólnie czyli części plus robocizna.


    Poprosiłbym o cytat z tego "prawa" z uwzględnieniem usługi typu "naprawa pojazdu". Od razu dodam, że stwierdzenie
    Aleksander_01 napisał:
    Płaciłem za to karę więc wiem co piszę...
    niezależnie od tego czy dotyczy zawartości paragonu, czy faktury dowodem na istnienie takiego "prawa" nie jest (przynajmniej dla mnie).
  • #9 18765940
    leonov
    Poziom 43  
    Jin26 napisał:
    Jeśli naprawiłem auto u mechanika i zapłaciłem dość dużo czy mechanik może odmówić mi wystawienia paragonu
    Jak nie prowadzi działalności, to jak to ma zrobić ;-)
  • #10 18765998
    ADB-6
    Poziom 33  
    Usługodawca z reguły wystawia paragon lub fakturę na naprawę konkretnego podzespołu naprawionego urządzenia (przynajmniej ja tak robię). Jest to swego rodzaju forma zabezpieczenia się przed "upierdliwością" klienta. Weźmy np. taki smartfon... Jeśli wymienię klientowi gniazdo µUSB, to wykonaną usługą jest "wymiana gniazda µUSB". Gdybym napisał "naprawa smartfona", to za chwilę miałbym takiego gościa z reklamacją że nie działa dotyk, słaby zasięg, albo trzeszczy mikrofon. Trudno zapamiętać wszystkie naprawiane urządzenia, a statystyki wewnętrznej (data, model, nr. seryjny i zakres usługi) wykonanych usług nie chce mi się prowadzić ze względu na brak czasu. Nie można odmówić wystawienia paragonu, jednak paragon nie powinien zawierać robót zleconych tylko wykonane.
  • #11 18766199
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Matuzalem - proponuję zadzwonić do pierwszego lepszego US i dadzą odpowiedź lub zapytać się swojego księgowego aby to wyjaśnił. Z fiskalnego punktu widzenia państwo otrzymuje te same podatki w tej samej wysokości, a przepis wymyślono chyba po to aby było łatwiej karać małych przedsiębiorców.

    leonov - "jeżeli nie należy do cechu, to łatwo będzie po nim rozpruć". Jednym słowem taki mechanik ma "pojechane po całości". Paragon to super świetna sprawa. Jeżeli dobrze zrobiłeś robotę a klient ma zasadność co do wysokości należności to ja zawsze mówię tak - "dostał pan paragon, teraz to pan może iść z nim na policję, do US, do straży miejskiej, federacji konsumentów".

    Dam przykładzik z wtorku. Klient podjeżdża yariską jedynką. Zgłasza do roboty - nabicie klimy, zamek drzwi , brak pamięci w radiu. Ustalamy cenę tylko za klimę na około 200 zł. Co było robione - dobicie klimy 200 g, zamiana kabelków przy radiu, stwierdzenie (diagnoza) uszkodzonych dwóch zamków w lewych i prawych drzwiach (klient nie chce wymieniać, mówi że zbyt wysokie koszta). Na paragonie 150 zł klima, 20 kabelki radio, 30 diagnoza zamków.
    Ponieważ klient odbierał samochód około 20:00 mnie i syna nie było w warsztacie, samochód klientowi wydała żona. Około 20:30 telefon i mała zwora, "za co ja wziąłem tyle pieniędzy, za przełożenie jednego kabelka " ? Po drugie klient stwierdza że zamek prawy nie chodzi, a chodził. Po trzecie inni za obsługę klimatyzacji biorą 120 zł.
    Klient przyjeżdża w środę rano i dialog wyglądał mniej więcej tak
    ja- niech pan wybierze sobie zakład w Kielcach który to rzekomo robi klimy po 120 zł
    Klient szuka w telefonie i stwierdza że ten będzie dobry
    ja- niech pan poda nr tel to ja zadzwonię (tel biorę na głośnomówiący)
    Z rozmowy tel wyraźnie wynika że klient zapłaciłby za to samo 175 zł.
    Zamek w prawych drzwiach rzeczywiście nie działa
    ja- ale przy nas on nie działał
    klient- dziewczyna nim jeździ i mówi że działał
    Wiadomo - kończące się szczotki w silniczku. Mówię "niech pan patrzy" i uderzam dłonią w okolice zamka. Pilot w rękę i zamek już działa.
    Klient dzwoni do dziewczyny i pyta jak to w końcu jest z tym zamkiem ? Z rozmowy wynika że jak się "je...ło" dobrze drzwiami to działał.
    Suma sumarum - klient mnie bardzo przepraszał za uniesienie i już był bardzo zadowolony z wykonanej usługi.

    Co by było gdyby klient nie otrzymał paragonu ? Jeżeli lepszy cwaniak to mógłby powiedzieć że zapłacił np 500 zł i nie dostał paragonu (a US uwielbiają takie sprawy). Polska powoli się cywilizuje i wszystko trzeba robić zgodnie z obowiązującym prawem, nie będę pisał jak autor tematu ma postąpić przy odmowie wystawienia paragonu, ale jest kilka możliwości.
  • REKLAMA
  • #12 18766251
    leonov
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    Jeżeli lepszy cwaniak to mógłby powiedzieć że zapłacił np 500 zł i nie dostał paragonu (a US uwielbiają takie sprawy)
    Jeszcze musi udowodnić, że był u tego "mechanika" i mu tyle zapłacił ;-)

    Aleksander_01 napisał:
    ja zawsze mówię tak - "dostał pan paragon
    A klient do ciebie, NIE nie dał mi pan i co wtedy ?
  • #13 18766282
    anchilos
    Poziom 38  
    Wieś z politechnika na granicy miasta wojewódzkiego.

    Wizyta u wulkanizatora.

    Uszczelnienie koła, robota od ręki.
    Ile? 15.
    (Gość mnie kojarzy i wie, że nie jestem prowokatorem.)

    Nie mam całych piętnastu, jedynie 20 i paragon w buty Pan sobie włóż.

    TAM stoją (US).
  • #14 18766416
    Matuzalem
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    Matuzalem - proponuję zadzwonić do pierwszego lepszego US i dadzą odpowiedź lub zapytać się swojego księgowego aby to wyjaśnił. Z fiskalnego punktu widzenia państwo otrzymuje te same podatki w tej samej wysokości, a przepis wymyślono chyba po to aby było łatwiej karać małych przedsiębiorców.


    Po pierwsze to Pana, a nie US, prosiłem o wskazanie cytatu z przepisów, które wg Pana istnieją.
    Po drugie nigdzie nie muszę dzwonić ani nawet telefonować, bo znam przepisy podatkowe. Znam je zaś dlatego, że... muszę.
    Proszę więc by albo swe własne słowa traktował poważnie (I wskazał normę), albo przestał nadawać temu, co się Panu wydaje, walor przepisu.
  • #15 18766506
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Jin26 napisał:
    Cześć, mam pytanie odnośnie naprawy auta. Jeśli naprawiłem auto u mechanika i zapłaciłem dość dużo czy mechanik może odmówić mi wystawienia paragonu na zlecone naprawy i udostępnić rachunki za części jakich użył???


    Następnym razem rób tak: poproś o dokładny kosztorys przed naprawą z wyszczególnieniem części i robocizny. Będzie miał wtedy dokładną wiedzę co zostało wymienione i ile kosztuje usługa. Wtedy na koniec nawet jak wystawi rachunek z jedną pozycją: naprawa pojazdu toi tak będziesz dokładnie wiedział co zostało wymienione i za ile, gdyż masz kosztorys. Ponadto, wszystkie zużyte części są twoją własnością, zatem zażądaj zwrotu lub okazania, wtedy też będziesz wiedział więcej.

    Jak nie będzie chciał wykonać takiej wyceny-kosztorysu, to najlepiej zmienić mechanika.

    Pozdrawiam!
  • #16 18766755
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Nie znam się na przepisach US, mam od tego księgowego. Nie będę opisywał tamtej sytuacji ale kiedyś był taki przepis. Teraz może go znieśli bo był trochę nieżyciowy. W Polsce jest jeszcze tak że dany przepis zależy od interpretacji danego naczelnika US, niestety ja tego nie wymyśliłem.

    Leonov - piszesz jak dziecko. A co gdybyśmy byli sami czyli bez świadków i ja bym Tobie lub Ty mnie skopał d..ę. Albo rozmawiamy poważnie albo wcale.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Nie znam się na przepisach US, mam od tego księgowego. Nie będę opisywał tamtej sytuacji ale kiedyś był taki przepis. Teraz może go znieśli bo był trochę nieżyciowy. W Polsce jest jeszcze tak że dany przepis zależy od interpretacji danego naczelnika US, niestety ja tego nie wymyśliłem.

    Leonov - piszesz jak dziecko. A co gdybyśmy byli sami czyli bez świadków i ja bym Tobie lub Ty mnie skopał d..ę. Albo rozmawiamy poważnie albo wcale.

    ^ToM^ masz rację, ja to sobie nawet nie wyobrażam nie oddać starych części klientowi, przecież to jego własność. Dwa to problem z objętością kosza, po co zapełniać swój kosz czyimś dziadostwem. I w ogóle co to za cudak że nie chce wypisać jakiegoś kwita. Ile to razy klientom opisuję stan ładowania i poboru prądu (przy reklamacjach akumulatorów) dosłownie za darmo (biorę tylko za pomiary, wszak to diagnoza).
  • #17 18766777
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Jak oddałem w zeszłym roku Fiata do ASO, to wpisali nawet wymienione śruby, , podkładki, zaślepki z tworzywa, przewód hamulcowy i usługę za wymianę każdej z tych rzeczy.
    To się nazywa zawodowe podejście do swojej roboty!

    Jak ktoś nie chce starannie podać co wymienił i za ile to znaczy, że może chce coś ukryć.
  • #18 18766897
    forest1600
    Poziom 20  
    ^ToM^ napisał:
    Jak oddałem w zeszłym roku Fiata do ASO, to wpisali nawet wymienione śruby, , podkładki, zaślepki z tworzywa, przewód hamulcowy i usługę za wymianę każdej z tych rzeczy.
    To się nazywa zawodowe podejście do swojej roboty!


    Bo na tym zarabiają, kasują za śrubki, podkładki, nawet ilość użytego smaru liczą.
  • REKLAMA
  • #19 18768257
    ^ToM^
    Poziom 42  
    forest1600 napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Jak oddałem w zeszłym roku Fiata do ASO, to wpisali nawet wymienione śruby, , podkładki, zaślepki z tworzywa, przewód hamulcowy i usługę za wymianę każdej z tych rzeczy.
    To się nazywa zawodowe podejście do swojej roboty!


    Bo na tym zarabiają, kasują za śrubki, podkładki, nawet ilość użytego smaru liczą.


    Nie widzę problemu, tym bardziej że podkładka kosztuje u nich 2 zł śruba M12 wahacza 8 zł a przewód hamulcowy 36 zł. Za to dokładnie wiem jaki był zakres naprawy, co mam nowe a co stare. Wpisanie na paragonie tekstu typu: naprawa pojazdu, jest dla mnie niepoważne. Taki wypis może być od biedy, ale tylko w jedynym przypadku: gdy naprawa była bez użycia części i polegała na jakiejś regulacji czy tego typu czynności.
  • #20 18768356
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    To że serwis pisze na fakturze takie "popierdułki" wynika tylko z ich systemu magazynowego. W prywatnym warsztacie nikt tak szczegółowo nie opisuje, a podkładki, śruby, nakrętki, cyna, izolacja traktuje się jako normalia.
    Przecież żadna poważna firma czy serwis nie wpisze do faktury użyte materiały
    -0,5 grama cyny φ 1mm
    -kalafonia 0,03 grama
    -izolacja taśmowa 23 cm
    -koszulka termokurczliwa φ 3mm 3cm
    -przewód Lyxx 1 mm² 6 cm

    tylko zamiast takiej litanii "naprawa wiązki lub przewodu elektrycznego" i policzy przykładowo 100 zł. Sam wjazd na stanowisko jest wart około 10 zł (sprzątanie, ogrzewanie itd).
  • #21 18768398
    kkknc
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:


    Nie widzę problemu, tym bardziej że podkładka kosztuje u nich 2 zł śruba M12 wahacza 8 zł a przewód hamulcowy 36 zł. Za to dokładnie wiem jaki był zakres naprawy, co mam nowe a co stare. Wpisanie na paragonie tekstu typu: naprawa pojazdu, jest dla mnie niepoważn. Taki wypis może być od biedy, ale tylko w jedynym przypadku: gdy naprawa była bez użycia części i polegała na jakiejś regulacji czy tego typu czynności.

    Paragon to paragon. Rozróżniasz fakturę od paragonu. Bierzesz kod usługi i wypisujesz paragon. To potwierdzenie dla fiskusa. I klienta że był i miał coś robione. Dla mnie są nie poważne twoje wypowiedzi. Co więcej zawsze zabierasz głos w sprawach o których nie masz pojęcia.
    A teraz idź do sklepu kup bułkę i zarządaj na paragonie wyszczególnionych po kolei czynność z jej produkcji. Czyli ile mąki i jakiej, ile była ugniatam ile pieczona itd.
    Co niektóre firmy są na pełnej księgowości i dostajesz fakturę. Z wyszczególnieniem części zdjętych ze stanu magazynowego. Często masz też na takich dopisek normalka, za 10,15 czy 20 zł. Dotyczy to zużytych rzeczy takich jak kawałek ,cyny, izolacji, czyściwa, zmywacza itd. niestety też nie prawidłowo. Bo się do tego fiskusa przyczepia.
  • #22 18768776
    ^ToM^
    Poziom 42  
    kkknc napisał:

    Paragon to paragon. Rozróżniasz fakturę od paragonu. Bierzesz kod usługi i wypisujesz paragon. To potwierdzenie dla fiskusa. I klienta że był i miał coś robione. Dla mnie są nie poważne twoje wypowiedzi. Co więcej zawsze zabierasz głos w sprawach o których nie masz pojęcia.
    A teraz idź do sklepu kup bułkę i zarządaj na paragonie wyszczególnionych po kolei czynność z jej produkcji. Czyli ile mąki i jakiej, ile była ugniatam ile pieczona itd.
    Co niektóre firmy są na pełnej księgowości i dostajesz fakturę. Z wyszczególnieniem części zdjętych ze stanu magazynowego. Często masz też na takich dopisek normalka, za 10,15 czy 20 zł. Dotyczy to zużytych rzeczy takich jak kawałek ,cyny, izolacji, czyściwa, zmywacza itd. niestety też nie prawidłowo. Bo się do tego fiskusa przyczepia.


    Jest to obojętne czy paragon czy faktura. Na obu dokumentach można przecież wypisać to samo czyli naprawa pojazdu. Idę do sklepu kupuję bułkę to jest napisane bułka a nie usługa sprzedaży. A ty chcesz klientowi w samochodzie wymienić skrzynię biegów czy przewód hamulcowy i na paragonie mu wpisać: naprawa pojazdu.
    To się teraz zastanów czy masz pojęcie o sprawie, w której zabierasz głos. Radzę tobie odpowiadać na meritum a nie krytykować wypowiedzi, z którymi się nie zgadzasz.

    Przykładowy paragon a nawet dwa, który nie jest fakturą a zawiera coś więcej niż ty uważasz, że powinien zawierać:
    Czy mechanik może odmówić wystawienia paragonu za pracę jakie zostały zleconeParago..png Download (723.89 kB)
    Czy mechanik może odmówić wystawienia paragonu za pracę jakie zostały zleconeParago..png Download (251.65 kB)

    Jest mi naprawdę obojętnie czy ktoś mi to wydrukuje na kartce A4 w postaci faktury czy też wydruk da z drukarki fiskalnej ale tą samą zawartością.
    Ma być wyszczególnione dokładnie co zostało wymienione i ile, i za co mam temu komuś zapłacić.
    Zwykle jest tak, że najbardziej przeciwni rzetelnemu i starannemu wystawianiu rachunków są ci co tego nie zwykli czynić. :D :D
  • #23 18769003
    Matuzalem
    Poziom 43  
    Takie rozbicie, jakie zaprezentował Pan ^TOM^ na paragonach (zrzutach), ma tylko jedno uzasadnienie fiskalne - "optymalizację podatkową" :wink:. Natomiast użycie go może być oczywiście uzasadnione innymi niż podatki celami/potrzebami. Tyle tylko, że nadal nie będzie to musiało mieć czegokolwiek wspólnego z pytaniem o
    Jin26 napisał:
    ...rachunki za części...
    o których mowa w poście otwierającym i na które odpowiedział bezpośrednio Pan kkknc (post nr. 2). Na paragonach są bowiem specyfikowane części w cenach... jakichś i - tym razem raczej zgodnie z przepisami (przynajmniej jeśli o VAT chodzi) - nie są to raczej ceny ich zakupu.
  • #24 18769995
    ftp.kowal
    Poziom 36  
    Nie każdy warsztat ma działalność handlową dlatego nie może wystawić paragonu na części. Może je zakupić i wliczyć w cenę usługi. Nie widziałem jeszcze, żeby któryś warsztat miał wpisane w kasę "naprawa samochodu". To by było robienie pod siebie. Co do tematu to nie, nie może odmówić wydania paragonu lub faktury.
  • #25 18770050
    bearq
    Poziom 39  
    ^ToM^ napisał:
    Następnym razem rób tak: poproś o dokładny kosztorys przed naprawą z wyszczególnieniem części i robocizny. Będzie miał wtedy dokładną wiedzę co zostało wymienione i ile kosztuje usługa

    A to zrodzi kolejne 10 innych problemów. Miały być 2 części a są nagle 4, do tego śruby się pourywały więc wypracowanie ich to czas a czas to pieniądz. Nagle się okazuje że miało kosztować 200zł a kosztuje 400zł i jest problem i to duży. Do tego aby wystawić jakiś kosztorys trzeba samochód wstawić na podnośnik, trochę obejrzeć, coś rozkręcić a to wszystko czas a czas to tak jak wyżej.
  • #26 18770326
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Widzę że co niektórzy tu piszący to typowa amatorka.
    Jak można zrobić kosztorys czegoś i wycenić robociznę bez "rozebrania " samochodu.
    Przykład częsty - rozmowa
    -Panie, ile u pana nabicie klimy
    -a skąd pan wie że trzeba nabić ?
    -bo już trzy lata była niedobijana.
    - i nie musi być jak jest szczelna, być może jest jakaś usterka, trzeba zobaczyć
    -a ile to bedzie kostowało
    -sama diagnoza, próba szczelności i znalezienie dziurki od 50 do 100 zł jak inna usterka to powiedzmy razem do 200 zł. Chyba że pan się decyduje na naprawę to te koszta są już w cenie naprawy.

    Zapomniałbym - chyba że jest tak że klient normalny podjeżdża i mówi krótko "nie chodzi mi klima, naprawi pan " wtedy uzgadniam z klientem sam sposób naprawy tzn będę go informował telefonicznie o postępach i cenach. Takich klientów jest najwięcej i ja tak to załatwiam.

    Ile to razy nie są problemem pieniądze a sama naprawa, tzn chodzi mi o takie usterki gdzie nikt nie może znaleźć przyczyny.

    bearq i ftp.kowal dokładnie jest tak w życiu jak piszecie.
  • #27 18771479
    bearq
    Poziom 39  
    Nie ma nic lepszego jak słowna umowa i zaufanie pomiędzy właścicielem a warsztatem. Oddając samochód do warsztatu wierzę że zostanie on naprawiony zgodnie ze sztuką przy możliwie akceptowalnych nakładać finansowych o ile jest taka możliwość. Skoro TRZEBA coś naprawić to nie zależnie od tego czy będzie to kosztowało 200zł czy 400zł to należy to wykonać a przynajmniej taka powinna być relacja pomiędzy właścicielem a warsztatem oparta na zaufaniu, oczywiście telefon do właściciela z kosztorysem wskazany. Problem jest najczęściej tam gdzie ktoś chce coś zrobić a go na to nie stać więc zaczyna się wymyślanie, wymiany pojedynczych elementów mimo tego że zgodnie ze sztuką powinno się wymieniać komplet i tak dalej a to rodzi kolejne awarie, kolejne koszty i kolejne pretensje do warsztatu który niby naprawił ale znowu nie chodzi.
  • #28 18771518
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Ja wczoraj miałem fajnego klienta. Przyjeżdża chłopaszek starą alhambrą i chce aby dobić mu klimę. Ja tłumaczę mu co i jak. On mówi że klima szczelna bo przed chwilą miał spawaną rurkę. Rzeczywiście rurka ładnie pospawana i podobno układ sprawdzony azotem. Więc mówię trzeba zrobić próżnię, dodać troszku olejku i nabić tyle ile jest napisane na tabliczce (naklejce) znamionowej 750 gram.
    Chłopaszek że 750 gram to będzie drogo i on życzy sobie aby nabić tylko 300 gram. Tłumaczenia że to nic nie da i zamiast chłodzić to będzie grzało nie przynosi skutku. W końcu się wkur.. wkurzyłem i go przegoniłem.
    Czy Wam też się trafiają tacy idioci ?

    Jak sięgam pamięcią jeszcze nigdy nie robiłem jakiegoś kosztorysu, zawsze wszystko na telefon (jeżeli klient tak sobie życzy). Nawet jak biorę zaliczkę na części to nie wystawiam pokwitowania, ale zawsze pytam czy wystawić.

    Ostatnio robiłem alfę 159, gdzieś była super mała dziurka w klimie. Cały dzień szukania i.....nie znalazłem (teraz wiem że przez próżniactwo). Pozostał tylko parownik. Pobrałem od klienta 100 zł i skierowałem do kumpla który robi tylko i wyłącznie klimy. Jednocześnie powiedziałem klientowi że jeżeli to nie parownik to mu te 100 zł oddam. No i oddałem.
    Dziurka była od dołu na zagięciu gumowego przewodu, a mnie się nie chciało wjeżdżać na podjazdy i zdejmować osłony pod silnikiem. Jednym słowem dałem plamę jako fachowiec, ale wyszedłem z twarzą, ale wolałbym odwrotnie. Kumpel powiedział że przy 15 atm to było idealnie, dopiero jak dał porządne ciśnienie to po paru minutach ledwo ledwo ale zaczęły pojawiać się pęcherzyki.
  • #29 18772339
    Matuzalem
    Poziom 43  
    Urzekła mnie Pańska, Panie Aleksanrze_01, historia. A już miałem nadzieję, że po tym dowodzeniu, że skoro był Pan karany, to wie co pisze -
    Aleksander_01 napisał:
    ...wg polskiego prawa fiskalnego na fakturze dla firmy wypisujemy dokładnie nazwy i cenę poszczególnych części użytych w naprawie, natomiast na fakturze dla osoby prywatnej wypisujemy ogólnie czyli części plus robocizna. Płaciłem za to karę więc wiem co piszę

    przyznaniu sie do tego, iż to jednak nie Pan a księgowy się zna(?) -
    Aleksander_01 napisał:
    Nie znam się na przepisach US, mam od tego księgowego.

    itd., itp. będzie dość. Myliłem się jednak, bo oto z rozbrajająca szczerością napisał Pan:
    Aleksander_01 napisał:
    Nawet jak biorę zaliczkę na części to nie wystawiam pokwitowania, ale zawsze pytam czy wystawić.

    W tym kontekście wszystkie inne Pańskie "dokonania" stają się miałkimi i niewartymi wspomnienia.
    Gratuluję... odwagi. Tylko proszę potem nie mieć do popularności forum elektrody pretensji, gdy jakiś US znowu Pana ukarze. Tym razem powołując się na to, że wiedział Pan "co pisze". :lol:
  • #30 18772372
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Z tą karą od US to musiałbym dokładnie opisać co i jak, tam księgowy nie występuje.
    Matuzalem nie kombinuj, proszę Cię. W Polsce chyba tylko za Stalina karali za słowa, ale i to trzeba było udowodnić, mieli inne metody.
REKLAMA