Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503

02 Cze 2020 22:36 1299 64
  • Poziom 13  
    Witam,
    w moje ręce wpadły 4 tranzystory NPN Tesla KD503 i chciałbym z nich zrobić końcówkę mocy 2x100W lub jeśli to możliwe 2x120W.
    W tym celu poszukuję schematu konkretnie pod te tranzystory lub jakiegoś innego, który spełni swe zadanie.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 13  
    Bardzo dziękuję z odpowiedzi. Jak nie znajdę czegoś lepszego to wykorzystam ten 2 schemat ze względu na to że są już podane dokładnie podzespoły (oporność itd)
  • Poziom 39  
    Możesz zastosować powyższe schematy jak również odwzorować starego poczciwego Eltrona 100. Z tranzystorów zabezpieczających nie rezygnuj.
    Warto też wzmacniacz wyposażyć w układ odłączania kolumn na układzie uP1237. Dlaczego na nim? Bo jest to najbardziej optymalne rozwiązanie i do tego dostępne w zestawach kit do samodzielnego montażu.
    WarningDeadPL napisał:
    końcówkę mocy 2x100W lub jeśli to możliwe 2x120W.
    .
    Przecież różnica praktycznie żadna, nie do usłyszenia, a jedynie wiesza moc strat przy zastosowaniu takiego samego wysterowania i takich samych zestawów o danej skuteczności.


    Link
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 13  
    jdubowski napisał:


    niestety link już wygasł.




    Rozumiem że kopia Eltrona 100 będzie jednym z lepszych rozwiązań.
    Czy kupno podanego układu ze sklepu nikomp i podmiana tranzystorów mocy to też dobry pomysł? Chodzi o to, czy zmieni to cokolwiek w jego działaniu, czy będzie to to samo co z tymi w zestawie?
    Czy ktoś miał do czynienia z tym sklepem i może mi coś o nim powiedzieć?




    Kolumny które chciałbym "zasilić" to Tonsil New Mildton 200 (moc znamionowa 120W).Wzmacniaczowi którego obecnie używam Diora WS442 (2x35w) z korektorem Diora FS042 czasem trochę brakuje mu mocy.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    WarningDeadPL napisał:
    niestety link już wygasł.


    Nie wygasł, ale się formatowanie rozlazło. MT


    Tam jest jeden zasadniczy błąd w tabelce IV, mianowicie błędne dane nawojowe transformatorów.
    Komuś się zapomniało, że by otrzymać ?38V DC do zasilania wzmacniacza to trzeba nawinąć transformator dający jakieś 2x26V AC, a nie 2x38V.
  • Poziom 13  
    Większość podzespołów gdzieś już mam jak np. zasilacz, przedwzmacniacz i korektor. Tylko końcówki mocy brak.
    Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503
    Większość pochodzi z uszkodzonego wzmacniacza radiowęzłowego elektroniki ZR-120, do którego nie miałem schematów, więc nie dałem rady go naprawić. A samych końcówek mocy nie mogłem wykorzystać z tego względu, że był to wzmacniacz transformatorowy (transformator jako końcówka mocy).

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jak dobrze pamiętam to transformator ma wyjście 2x37 V moc 300 W.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jak byłby ktoś ciekaw, to jedyny ślad w internecie na jaki natrafiłem na zestaw z tym wzmacniaczem to to:
    https://www.avito.ru/perm/audio_i_video/unitra_zrk_emanuel_elektronika_zr-120_1885420115
    Sam kupiłem taki zestaw i go rozmontowałem.
  • Poziom 13  
    Przepraszam, dolutowałem teraz kabel i podłączyłem go, ma 2x27 V AC.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503

    Dodano po 4 [minuty]:

    Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503
    Jeszcze ma trzecie uzwojenie 27 V, ale to było do zasilania 1 diody w obudowie.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    WarningDeadPL napisał:
    Kolumny które chciałbym "zasilić" to Tonsil New Mildton 200 (moc znamionowa 120W)

    Zastosowanie do tych kolumn wzmacniacza o mocy RMS 100W i w dodatku z korektorem może jedynie skutkować uszkodzeniem głośników wysokotonowych. Zaznajom się z mocą zastosowanych głośników w tym zestawie, podziałem pasmowym mocy. Według mnie wzmacniacz mo mocy 50-60W jest w takim przypadku bezpiecznym i optymalnym rozwiązaniem.
    I jak to chcesz stosować ? W jakiej konfiguracji? W systemie stereofonicznym, czy monofonicznym? Trzeba się zastanowić.
    WarningDeadPL napisał:
    A samych końcówek mocy nie mogłem wykorzystać z tego względu że był to wzmacniacz transformatorowy ( transformator jako końcówka mocy).

    Ta wypowiedź wskazuje, że nie jesteś zbyt przygotowany do realizacji takiego wzmacniacza samodzielnie. Miałeś przecież gotowy praktycznie taki sam wzmacniacz jaki chcesz zbudować i nie potrafiłeś go naprawić. Schemat tego wzmacniacza jest wręcz podręcznikowy i typowy dla takich konstrukcji i nie wiele odbiega od tego co chcesz zrealizować ( bynajmniej w zasadzie działania, realizacji fizycznej, użytych elementów, naprawy...).
    Posiadany wzmacniacz z dawnej produkcji zlikwidowanej w styczniu 2020 roku Elektroniki Legionowo był poprostu typowym wzmacniaczem radiowęzłowym z transformatorem podwyższającym napięcie na wyjściu. Masz to nawet podane w samym opisie we wskazanym przez ciebie linku.
    Schemat dostępny jest dla podobnej wersji wzmacniacza tego producenta nie wiele się różniącej układowo. Proponuję porównać z tym co jeszcze posiadasz.
    Wzmacniacze tego producenta były produkowane jako same stopnie końcowe i stopnie końcowe z mikserem ( taki posiadasz-posiadałeś). Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503
    Załączniki:
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    aaanteka napisał:
    Według mnie wzmacniacz mo mocy 50-60W jest w takim przypadku bezpiecznym i optymalnym rozwiązaniem.
    Koleżanka ma specjalizację sprzęt estradowy, wiec może wie lepiej, ale po mojemu mniejsza moc wzmacniacza nie koniecznie jest bezpiecznym rozwiązaniem, niektórzy katują sprzęt aż do przesterowania, a wtedy głośniki wysokotonowe są przeciążane jeszcze bardziej.

    aaanteka napisał:
    Zastosowanie do tych kolumn wzmacniacza o mocy RMS 100W i w dodatku z korektorem może jedynie skutkować uszkodzeniem głośników wysokotonowych.

    To nie wzmacniacz uszkadza głośniki a użytkownik. Przez lata używałem wzmacniacza o kilkukrotnie większej mocy niż kolumny i nic nie spaliłem.
  • Poziom 13  
    aaanteka napisał:
    Zastosowanie do tych kolumn wzmacniacza o mocy RMS 100W i w dodatku z korektorem może jedynie skutkować uszkodzeniem głośników wysokotonowych. Zaznajom się z mocą zastosowanych głośników w tym zestawie, podziałem pasmowym mocy. Według mnie wzmacniacz mo mocy 50-60W jest w takim przypadku bezpiecznym i optymalnym rozwiązaniem.
    I jak to chcesz stosować ? W jakiej konfiguracji? W systemie stereofonicznym, czy monofonicznym? Trzeba się zastanowić.

    Stereofonicznym i wzorując się filmem RS wstawionego wyżej nie widzę problemu. I jeśli mam podzespoły do wzmacniacza 100W czemu miałbym go sztucznie ograniczać i robić z tego 50-60W jeśli tylko ja będę z niego korzystał a nie mam skłonności podkręcania wszystkiego na full i słuchania w ten sposób więc używając go z głową nie zauważam możliwości uszkodzenia kolumn aczkolwiek dziękuję za radę .


    aaanteka napisał:
    Ta wypowiedź wskazuje, że nie jesteś zbyt przygotowany do realizacji takiego wzmacniacza samodzielnie. Miałeś przecież gotowy praktycznie taki sam wzmacniacz jaki chcesz zbudować i nie potrafiłeś go naprawić. Schemat tego wzmacniacza jest wręcz podręcznikowy i typowy dla takich konstrukcji i nie wiele odbiega od tego co chcesz zrealizować ( bynajmniej w zasadzie działania, realizacji fizycznej, użytych elementów, naprawy...).

    Przepraszam że nie znam nazewnictwa co sugeruje że nie jestem w stanie zrealizować takiego wzmacniacza samodzielnie i dlatego też szukam porady w dziale Początkujący Elektronicy.
    Niestety ktoś przerobił ww wzmacniacz na zasilacz usuwając jednocześnie większość kabli ze środka i nawet udając się do różnych zakładów naprawiających elektronikę a także do osób które się w czasach produkcji tych wzmacniaczy naprawiały je nikt nie był w stanie mi pomóc. Więc z tego powodu podjąłem decyzję o rozmontowaniu wzmacniacza (co uczyniłem ponad rok temu) i użyciu podzespołów do czego innego.

    Posiadam kompletne końcówki mocy z tego wzmacniacza o oznaczeniach SK"-" M i SK "+"M

    Dodano po 6 [minuty]:

    Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503 Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503

    A także transformator o oznaczeniu TW-120 który podwyższał napięcie na wyjściu. Więc jeśli ma ktoś schematy tych końcówek mocy lub wie jak je ewentualnie przerobić to (jeśli to możliwe) niech podzieli się tą wiedzą.

    Dodano po 1 [minuty]:

    jarek_lnx napisał:
    To nie wzmacniacz uszkadza głośniki a użytkownik. Przez lata używałem wzmacniacza o kilkukrotnie większej mocy niż kolumny i nic nie spaliłem.

    Ja także używałem początkowo do wzmacniacza WS442 kolumn radiowęzłowych i nie spaliłem ich.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Poszukiwanie schematu końcówki mocy na Tesla KD503
  • Pomocny post
    Moderator HydePark/Samochody
    WarningDeadPL napisał:
    Posiadam kompletne końcówki mocy z tego wzmacniacza o oznaczeniach SK"-" M i SK "+"M

    Posiadasz jedynie końcowe tranzystory mocy + sterujące. Do tego potrzebujesz jeszcze trochę... Schemat z postu #7 pasuje, do tego zasilacz symetryczny. Mocą zbytnio się nie sugeruj, czasem dobre kolumny ładnie "zagrają" przy kilkunastu watach mocy doprowadzonej ze wzmacniacza.
  • Poziom 33  
    Przerażony jestem. Takie banalne pytanie, bo każdy wie, że końcówka mocy na 2N3055, KD50x; BD249 , BD 911, BDY130 nie będzie się niczym różniła, i tyle odpowiedzi?
  • Poziom 13  
    Jeśli chodzi o ewentualną jakość dźwięku i opłacalność konstrukcji to rozwiązanie z #2, #7 czy kopia Eltrona 100?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Szczerze mówiąc ja sam kierował bym się w stronę #2 razy 2 aby uzyskać stereo. (przynajmniej ze względu posiadania gotowej płytki drukowanej).
  • Poziom 33  
    Możesz szerzej uzasadnić swoją myśl?
  • Poziom 13  
    Podany link (http://sklep.nikomp.com.pl/pl/p/ZEWJ0350-Zestaw-J-35-Wzmacniacz-monofoniczny-100W/7474) to mono, czyli kupić dwa takie i jeden na lewy kanał drugi na prawy.
    W zestawie wszystkie części i płytka, jeśli to coś zmieni to ewentualnie można by podmienić tranzystory mocy z zestawu na KD503.

    Co do pierwszego zdania to pytanie co polecacie z własnego doświadczenia wykonać. Schemat z #7 czy schemat Eltrona 100 jest wytrzymalszy i bardziej sprawdzony przez czas oraz przez tutaj wypowiadających się.

    I czy są jakieś znaczące różnice w brzmieniu (Jeśli miał ktoś okazję porównać)
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    WarningDeadPL napisał:
    Bardzo dziękuję z odpowiedzi. Jak nie znajdę czegoś lepszego to wykorzystam ten 2 schemat ze względu na to że są już podane dokładnie podzespoły (oporność itd)

    Do pierwszego, o którym piszesz są też:
    http://www.jabel.com.pl/files/instrukcje/J-035.pdf
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    WarningDeadPL napisał:
    O podmianę pytam z tego powodu że czytając o KD503 znalazłem że były bardziej odporne niż 2N3055

    Zależy gdzie. Wtedy,w latach 70, 80 wybór tranzystorów stopnia mocy był praktycznie żaden. Albo 2N3055, albo czeskie KaDeki, albo ruskie KT805, KT808. 2N3055, zasadniczo z Tungsram, jak ktoś miał chody to z SGS,a jak ktoś był urodzony pod szczęśliwą gwiazdą to z RCA lepiej sprawował się we wzmacniaczu. KD lepszy był zasilaczu.
  • Poziom 13  
    Czyli rozumiem że zbytnio różnic nie ma i są to odpowiedniki.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wracając do głównego wątku: czy jest ktoś w stanie wskazać mi który schemat lepszy czy są one porównywalne?
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    WarningDeadPL napisał:
    Wracając do głównego wątku: czy jest ktoś w stanie wskazać mi który schemat lepszy czy są one porównywalne?


    Sa porównywalne, J35 to de facto to samo co układ z MT (który jest jedynie rozwinięty o zabezpieczenie termiczne). Układ z Eltrona jest nieco ambitniejszy, ale to szczegóły.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    jarek_lnx napisał:
    ale po mojemu mniejsza moc wzmacniacza nie koniecznie jest bezpiecznym rozwiązaniem, niektórzy katują sprzęt aż do przesterowania, a wtedy głośniki wysokotonowe są przeciążane jeszcze bardziej.
    jarek_lnx napisał:
    To nie wzmacniacz uszkadza głośniki a użytkownik.
    Pełna racja, a jak jeszcze do tego dodamy korektor częstotliwości, to zakres ustawień dla bezpiecznej pracy zawęża się i o nierozsądne posuniecie użytkownika nie trudno( a materiał muzyczny jest różny daleko mu od czystej sinusoidy). Zestawy głośnikowe do zastosowań domowych mają głośniki o nominalnej mocy pasmowej 3-8W RMS. I to było intencją mojej uwagi. Słuch bywa omylny , nie jest miernikiem i o wypadek nie trudno. Zwykle głośnik wysokotonowy pracuje nie raz przeciążony na pograniczu , aż w końcu uszkadza się(ucho ludzkie nie jest w stanie rozróżnić mocy 5W a 6, czy nawet 7W).

    WarningDeadPL napisał:
    Stereofonicznym i wzorując się filmem RS wstawionego wyżej nie widzę problemu. I jeśli mam podzespoły do wzmacniacza 100W czemu miałbym go sztucznie ograniczać i robić z tego 50-60W
    To tylko znaczy, że nic nie zrozumiałeś lub zrozumiałeś na odwrót. Dlatego to nie ma sensu przy danych głośnikach o danej skuteczności, bo nie usłyszysz różnicy! Aby tak się stało moc musi być co najmniej większa dwukrotnie( słyszalny odczuwalny wzrost głośności. Mowa o tym w filmie w czasie od 9:35.) I sam wskazałeś że moc 35W( rzeczywista dla większości egzemplarzy i obciążenia 8 om 30W) tylko czasem była zbyt za mała. Tak więc przy mocy 50-60 W wzmacniacza osiągasz rezultat i zachowujesz większy margines bezpieczeństwa dla samej mocy całego zestawu. Polecam jeszcze raz dokładnie się wsłuchać w materiał filmowy w czasie od 11:58 oraz od 23:55.
    WarningDeadPL napisał:
    Przepraszam że nie znam nazewnictwa co sugeruje że nie jestem w stanie zrealizować takiego wzmacniacza samodzielnie i dlatego też szukam porady w dziale Początkujący Elektronicy.
    Nie chodzi o nazewnictwo a o znajomość podstaw elektroniki i podstawowych rozwiązań układów elektronicznych. Pisałeś kolego o wzmacniaczu transformatorowym na co zwróciłam uwagę:
    WarningDeadPL napisał:
    A samych końcówek mocy nie mogłem wykorzystać z tego względu, że był to wzmacniacz transformatorowy (transformator jako końcówka mocy).
    .
    To całkiem inne rozwiązanie niż wzmacniacz akustyczny radioliniowy z transformatorem na wyjściu.

    WarningDeadPL napisał:
    Niestety ktoś przerobił ww wzmacniacz na zasilacz usuwając jednocześnie większość kabli ze środka i nawet udając się do różnych zakładów naprawiających elektronikę a także do osób które się w czasach produkcji tych wzmacniaczy naprawiały je nikt nie był w stanie mi pomóc.
    Źle trafiłeś i nie na właściwych serwisantów. Przecież to najbardziej typowy, elementarny układ wzmacniacza. Średnio zaawansowany amator hobbysta jest w stanie naprawić i z pamięci odtworzyć taki wzmacniacz.
    WarningDeadPL napisał:
    Ja także używałem początkowo do wzmacniacza WS442 kolumn radiowęzłowych i nie spaliłem ich.

    Znów brak wiedzy, bo jak miałeś tym wzmacniaczem spalić zestaw głośnikowy z transformatorem obniżającym napięcie wyjściowe(miałeś silne nie dopasowanie obciążenia wzmacniacza) i o ile nie były to zestawy mini 0,5-1W trudno takie spalić w takiej konfiguracji.

    Piszesz,że posiadasz tylko 4 sztuki tranzystorów, a chcesz zbudować obecnie już wzmacniacz 2x100W i do tego stosując transformator przystosowany wprawdzie do wzmacniacza radiowęzłowego ale o nominalnej mocy 100-120W. Prawdopodobnie postulowana przez ciebie moc miałaby odpowiadać obciążeniu 8 omowemu, a nie 4.
    To tak wszystko na styk. Nie można wszystkich dopuszczalnych parametrów tranzystora traktować jako równorzędnych dla każdego punktu pracy. Przykładowo uogólniając: -nominalne dla KD503 napięcie pracy 80V i prąd 20A daje nam teoretycznie moc 1600W! Ale przecież wiemy, że to niedorzeczność i moc tego tranzystora maksymalnie wynosi 150W przy zachowaniu odpowiedniego chłodzenia w każdych warunkach pracy( temperatura otoczenia, a nawet wilgotność i zapylenie-kluczowe parametry mające wpływ na długą bezawaryjna pracę wzmacniacza).
    Dobrze jest, szczególnie przy pierwszych konstrukcjach amatorskich, zachować odpowiedni margines bezpieczeństwa, czyli stosować elementy z pewnym zapasem jeżeli chodzi o parametry pracy względem parametrów nominalnych.

    Proponuję więc na sam początek wykonać i uruchomić w pełni wzmacniacz w oparciu o tanie , ogólnodostępne tranzystory jak choćby wspomniane BD911, 2N3055, czy nawet 2SC5200. Będziesz mógł sobie przetestować wydajność posiadanego transformatora, sprawność w odprowadzeniu ciepła przez posiadane radiatory i wreszcie moc użyteczną.
    Szkoda na samym wstępie uszkodzić dla niektórych kultowe już tranzystory KD503 dostępne jako sparowane w zawrotnych cenach. Można też przemyśleć ich sprzedaż w dobrej cenie i zakup za pozyskane środki zestawu na współczesnych elementach.
    Gotowy zestaw wzmacniacza tak zwany kit do samodzielnego złożenia to dość rozsądne rozwiązanie. Wybór na rynku jest dość znaczny.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Nie miałem pojęcia o tych absurdalnych cenach KD503, co ciekawe KD502 nadal mają normalne ceny. Po prostu kilku cwaniaków zobaczyło że KD503 trudno dziś kupić i podnieśli ceny.
    Sądzę że podstawową motywacją do budowania archaicznych pseudo-komplementarnych stopni wyjściowych jest jedynie niska cena tranzystorów, kiedy cena przestaje być niska cała zabawa traci sens. Stopień pseudo-komplementarny jest niesymetryczny, ma różne transkonduktancje par Darlingtona i Sziklaiego i przez to gorszą liniowość i nic na to nie pomoże stosowanie parowanych tranzystorów.

    Jakie by nie były/stały sie "kultowe" są elementami do budowy ułomnych konstrukcji.
    Zamiast konkurować w kategorii na najlepszy ułomny wzmacniacz, może lepiej zrobić w pełni komplementarny stopień wyjściowy.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    jarek_lnx napisał:
    Nie miałem pojęcia o tych absurdalnych cenach KD503

    Eh, gdybyśmy wiedzieli o tym jakieś 20-25 lat tamu no nie? :)
    Kto dziś rozsądny buduje wzmacniacz na tych tranzystorach to nie mam pojęcia. Ja rozumiem odtwarzać, reanimować jakieś retro, ale nic poza tym. Stosowane bo innych powszechnie dostępnych nie było. No i mamy kultowy tranzystor, tak jak kultowy Fiat 126p :). Gówniany tranzystor do audio i dobry do wszystkich innych zastosowań gdzie wymagany jest bipolarny. Jak jego ceny są takie nienaturalnie dziwne to bym go sprzedał i kupił prawdziwie współczesne tranzystory, które do audio są nieporównywalnie lepsze. A zaoszczędzoną gotówkę przeznaczyć na porządne zasilanie, filtrowanie i przede wszystkim - obudowę. Bo jak będzie porządnie ładny, to nawet średniak będzie używany, a high-end na samej płytce i w kartonie po butach, zostanie w szufladzie.
  • Poziom 13  
    aaanteka napisał:
    Dlatego to nie ma sensu przy danych głośnikach o danej skuteczności, bo nie usłyszysz różnicy! Aby tak się stało moc musi być co najmniej większa dwukrotnie( słyszalny odczuwalny wzrost głośności. Mowa o tym w filmie w czasie od 9:35.)

    Po prostu wymyśliłem sobie że chcę wzmacniacz 120W i tyle,mimo że napisałem że brakuje mi mocy przy 35W to nie jest to główna przyczyna pomysłu na budowę wzmacniacza.

    aaanteka napisał:
    Znów brak wiedzy, bo jak miałeś tym wzmacniaczem spalić zestaw głośnikowy z transformatorem obniżającym napięcie wyjściowe(miałeś silne nie dopasowanie obciążenia wzmacniacza) i o ile nie były to zestawy mini 0,5-1W trudno takie spalić w takiej konfiguracji.

    Czy wskazałem gdzieś że był transformator w środku? Nie. Były to po prostu 2 głośniki GD10-16/5 w obudowie (transformator już kiedyś przez kogoś wymontowany razem z potencjometrem.)

    aaanteka napisał:
    Szkoda na samym wstępie uszkodzić dla niektórych kultowe już tranzystory KD503 dostępne jako sparowane w zawrotnych cenach. Można też przemyśleć ich sprzedaż w dobrej cenie i zakup za pozyskane środki zestawu na współczesnych elementach.

    jarek_lnx napisał:
    Sądzę że podstawową motywacją do budowania archaicznych pseudo-komplementarnych stopni wyjściowych jest jedynie niska cena tranzystorów, kiedy cena przestaje być niska cała zabawa traci sens.

    Po prostu chciałem wykorzystać komponenty które leżą mi w szafce już dłuższy czas.

    Dodano po 4 [minuty]:

    aaanteka napisał:
    Nie chodzi o nazewnictwo a o znajomość podstaw elektroniki i podstawowych rozwiązań układów elektronicznych. Pisałeś kolego o wzmacniaczu transformatorowym na co zwróciłam uwagę:

    Nigdy nie byłem, nie jestem i raczej nie będę prawdziwym elektronikiem więc napisałem tak jak napisałem wiedząc że wzmacniacz ten działa w następujący sposób: Końcówka mocy>transformator>transformator>głośnik.

    Dodano po 2 [minuty]:

    aaanteka napisał:
    transformator przystosowany wprawdzie do wzmacniacza radiowęzłowego ale o nominalnej mocy 100-120W.

    Choć transformator (jeśli dobrze znalazłem w internecie i potrafię odczytać cyfry na tyle obudowy) to wzmacniacz posiada moc 300W na wyjściu (przynajmniej w teorii)

    Dodano po 8 [minuty]:

    Czyli rozumiem że zdanie większości wygląda następująco:
    - Nie warto robić wzmacniacza na KD503 a lepiej na jakichś nowoczesnych układach/tranzystorach
    - Można by sprzedać te KD503 i kupić coś nowocześniejszego lub przeznaczyć to na inny komponent
    - Nie polecacie budować na KD503 wzmacniacza
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    jarek_lnx napisał:
    Nie miałem pojęcia o tych absurdalnych cenach KD503,

    A ja się nie dziwię. Jest taka sytuacja, że stosuję KD-ki zamiast MJ802, mimo, że ten ostatni ma lepsze parametry.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    WarningDeadPL napisał:
    Po prostu wymyśliłem sobie że chcę wzmacniacz 120W
    Dosłownie nie mając minimalnej wiedzy z zakresu budowy wzmacniaczy i parametrów elementów. Chcieć, a móc to dwie odrębne kwestie. Z próżnego kolego nie nalejesz. Nie da się wykonać wzmacniacza posiadając wyłącznie chęci jego posiadania oraz 10% elementów spełniających w może 20%-50% stawiane parametry.

    WarningDeadPL napisał:
    Czy wskazałem gdzieś że był transformator w środku?
    Tak wskazałeś pisząc zestaw głośnikowy radiowęzłowy. Z zasady nazewnictwo to jest wyłączne dla zestawu przystosowanego do zasilania z linii radiowęzłowej 120V lub obecnie 100V. Każda inna konstrukcja nie jest radiowęzłową w ścisłym, ogólnie przyjętym rozwiązaniu technicznym i nazewnictwie.

    WarningDeadPL napisał:
    Choć transformator (jeśli dobrze znalazłem w internecie i potrafię odczytać cyfry na tyle obudowy) to wzmacniacz posiada moc 300W na wyjściu
    Kolego wyraźnie wskazałeś wzmacniacz monofoniczny, radiowęzłowy
    WarningDeadPL napisał:
    Większość pochodzi z uszkodzonego wzmacniacza radiowęzłowego elektroniki ZR-120
    mający moc ok.100W, mający wyjścia na dwie równolegle połączone kolumny po 60W/8om i wyjście radiolinii 120V/120W oraz podałeś nawet oznaczenie producenta transformatora wyjściowego. Wzmacniacz 400W posiadałby trochę więcej tranzystorów mocy niż 4 sztuki KD503. Nic nie wskazuje na wersję jednego z produktów jakie kiedyś produkowała spółdzielnia Elektronika o mocy 400W.
    Zdecyduj w końcu co konkretnie posiadasz, my tylko wiemy tyle ile nam podajesz.

    jarek_lnx napisał:
    Nie miałem pojęcia o tych absurdalnych cenach KD503, co ciekawe KD502 nadal mają normalne ceny. Po prostu kilku cwaniaków zobaczyło że KD503 trudno dziś kupić i podnieśli ceny.
    Bo obecnie dostępne KD502 to ostatnia, współczesna produkcja tranzystorów już niestety nowszą( czytaj nie zawsze lepszą) technologią. Właśnie duże zapotrzebowanie było na nie do konstrukcji zasilaczy( w tym urządzeń nadawczych KF, CB) jeszcze do 2004.
    Każdy kto stosował w większej ilości te tranzystory wie, że trzeba je dobierać nie ze względu na konfigurację pracy, ale ze względu dużego rozrzutu parametrów nawet w jednej serii produkcyjnej. Kwestia w jaki sposób są parowane te oferowane na aukcjach tranzystory, a to pozostaje tajemnicą. Sama technologia produkcji była jedną z najlepszych wtedy i obecnie na licencji lidera w tej dziedzinie. Czechosłowacja tu przegoniła wiele krajów nie tylko ERWPG, ale całej Europy zachodniej. Problem leży w późniejszym "opanowaniu" technologii i jak u nas w kraju na zmianach racjonalizatorskich, skutkujących tymi rozrzutami.

    jarek_lnx napisał:
    Sądzę że podstawową motywacją do budowania archaicznych pseudo-komplementarnych stopni wyjściowych jest jedynie niska cena tranzystorów, kiedy cena przestaje być niska cała zabawa traci sens. Stopień pseudo-komplementarny jest niesymetryczny, ma różne transkonduktancje par Darlingtona i Sziklaiego i przez to gorszą liniowość i nic na to nie pomoże stosowanie parowanych tranzystorów.
    Jakie by nie były/stały sie "kultowe" są elementami do budowy ułomnych konstrukcji.
    Jawi_P napisał:
    Kto dziś rozsądny buduje wzmacniacz na tych tranzystorach to nie mam pojęcia. Ja rozumiem odtwarzać, reanimować jakieś retro, ale nic poza tym. Stosowane bo innych powszechnie dostępnych nie było. No i mamy kultowy tranzystor, tak jak kultowy Fiat 126p .
    Pełna racja i nie, bo rozsądek techniczny elektronika to całkiem co innego niż wymagania słuchacza. Nowoczesne konstrukcje o których koledzy mówicie praktycznie są przezroczyste dla sygnału akustycznego, każdy z nas to wie(nie mają znaczącego wpływu na brzmienie całego toru akustycznego).
    Ale właśnie zdaje się że te ułomności i niedoskonałości konstrukcji z przed lat, aplikacji i elementów mają znaczący wpływ na brzmienie wymagane przez niektórych słuchaczy. Najlepszym przykładem są hity rynkowe i handlowe jak choćby produktów NAD'a( w tym model 3020/3020E), Rotel'a, Naim'a( w tym NAP-200/200DR,NAP250). Dla niektórych to rozwiązania bliskie ideałowi:).
    Oryginalne opracowanie tego tranzystora nadal jest również na rynku , jedynie tylko w innej już obudowie niż TO-3(przez to też trochę lepsze niektóre parametry), pod innym oznaczeniem i jest dość popularnie stosowane pomimo nie najniższej cenie rynkowej. Każdy bardziej dociekliwy może się o tym bez trudu przekonać trochę szperając w sieci na temat licencji tranzystorów kupionych przez Teslę.

    Dla mnie przekonywującym argumentem jest ten przedstawiony przez autora czyli posiadanie takich elementów i chęć ich wykorzystania. Oczywiście jednak w granicach rozsądku i możliwości technicznych elementów.