logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakie ekonomiczne auto za 12-15 tys. zł? Audi A4 B6, Mondeo MK4, Volvo S40?

Kalosz125 03 Cze 2020 18:47 1032 18
REKLAMA
  • #1 18736886
    Kalosz125
    Poziom 4  
    Witam, poszukuje jakiegoś auta za 10-15tysięcy, co polecacie w przedziale 12000/15000 interesuje mnie chyba bardziej benzyna + lpg, moje dwa poprzednie auta to passat b5 z czego ten co mam teraz w dobry rok na naprawy poszło ok 8000zł teraz jeszcze są wtryski walnięte, pali 13litrów w mieście i nie będę go naprawiał. Szukam auta przede wszystkim ekonomicznego bo może będę za jakiś czas jeździł do pracy w jedną stronę 40km czyli ok 80km dziennie do samej pracy.

    Myślałem nad jakimś audi a4 b6 czy ford mondeo mk4 lub volvo s40 w tej cenie bym dostał te autka, jednak nie wiem na jakie silniki patrzeć i czy wziąć diesla czy benzyna+gaz, jesli diesel to żeby palił max 6 w trasie.

    Podsumowując ma być ekonomiczny i chociaż żeby klimę miał. A reszta to już bez różnicy, okna elektryczne jedynie.
  • REKLAMA
  • #2 18737124
    tzok
    Moderator Samochody
    Potrzebujesz coś albo kogoś przewozić? Z tych aut co wymieniłeś, to w tym budżecie może bym rozważał Volvo S40 (ale będzie miało ~0,5 mln. km albo będzie poskładane z 3). Niestety brutalna prawda jest taka, że masz dobry budżet na coś pokroju Dacii Sandero, albo może jakiś Peugeot 308.
  • #3 18765767
    chojinka
    Poziom 29  
    Akurat peugeot 308 to naprawdę udana konstrukcja i świetne silniki hdi. Zwykłe benzyniaki 2.0 lub 1.6 ale nie thp. Śmiało można zagazować i taki 2.0 potrafi palić 8 litrów gazu, natomiast 1.6 hdi przy spokojnej jeździe bez szale st to spalanie około 4 litrów ropy. Na autostradzie przy 130 max 5 litrów. Części tanie są do nich a wersja kombi ma zwiększony rozstaw osi co przekłada się na więcej miejsca niż konkurencja w swojej klasie. Bagażnik duży. Auto wygodne i tanie w zakupie jak i utrzymaniu, silkiki hdi ładują do fordów, mazda, mini. Śmiało moge polecić 308
  • REKLAMA
  • #4 18777981
    Zooom77
    Poziom 6  
    W tej cenie to audi raczej odpada bo i tak ciężko kupić coś nie posklejanego .

    O francuskich samochodach krążą legendy już a jako że nigdy nie byłem skory do ryzyka to się nie wypowiadam.

    Jak na dojazdy do pracy to Volvo S40 jest całkiem fajne i w prowadzeniu i w wyglądzie i jest ekonomiczne ale części nie należą do najtańszych więc radzilbym dobrze autko sprawdzić .
    Mówię z doświadczenia 😉 ( brat ma S40).
  • #5 18783170
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Zooom77 napisał:
    O francuskich samochodach krążą legendy już a jako że nigdy nie byłem skory do ryzyka to się nie wypowiadam

    W tym budżecie właśnie francuza znajdziesz z dobrą blachą i z dużą gamą udanych silników benzynowych jak i diesla.
    Mam drugiego francuza i oceniam je bardzo dobrze. blachy jak dzwon, silniki bardzo dobre ( EW10, F4R(T) parę dziwactw do których trzeba się przyzwyczaić.
  • #6 18783201
    freebsd
    Poziom 42  
    Zooom77 napisał:
    O francuskich samochodach krążą legendy już a jako że nigdy nie byłem skory do ryzyka to się nie wypowiadam.
    Potwierdzam, kijem nie dotykać.
  • #7 18783457
    sebap
    Poziom 41  
    freebsd, bzdura taka, że zęby bolą. Wadą auta nie jest to kto go wyprodukował. Wadą auta jest jego poprzedni właściciel. Nie wiem jakie auto francuskie miałeś ale jeśli kupiłeś paścia to nie znaczy, że wszystkie takie są.
  • REKLAMA
  • #8 18783521
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Znajomy sprzedaje s60 d5 , pewny samochód mogę polecić ten model i chyba każdy na forum. Jedynie olej do wymiany bo tak to na bieżąco serwisowany.
  • #9 18783584
    freebsd
    Poziom 42  
    @sebap Na bolące żeby sugeruję dentystę. Mam świetnego w wa-wie, mogę polecić.
    Miałem i mam Espace II/IV, oraz VelSatis. Potrzebowałem i chciałem te konkretnie. Trochę z sentymentu :-) Łącznie 4 sztuki. Samochody zadbane, trzy z historią, którą udało m sie zweryfikować. Potrzebowałem samochody, o których nie będę się martwić, jak je nieco np. zarysuję ja, lub żona... - czyli samochody tanie, ale odporne w razie wypadku. Używane praktycznie dwa, lub trzy, dni w tygodniu. Do zwykłej eksploatacji mam młodsze auto.
    @sebap skąd wiesz, że kupiłem "paściaka" - domyślam sie, że to określenie pejoratywne. Znamy się? Byłeś przy zakupie? Sprzedałeś mi je? - świat jest taki mały :-)
    Samochody po zakupie przechodzą u mnie przegląd. Pisałem o tym już na forum. To jest kompleksowa wymiana i naprawa. U prawdziwych mechaników, chociaż zdarzyło mi się naciąć na jednego partacza. I nie zostawiam u nich po kilka tysięcy złotych. Ostatnia naprawa Espace IV to 14 000 - tak, nie pomyliłem zer. Silnik, osprzęt. Wiec nie oceniaj innych wg. swoich zakupów i napraw.
    Przez kolejne lata samochody też są zadbane: dobre części, najczęściej oryginalne, dobre materiały eksploatacyjne. Kto, z rzeczy podstawowych, wstawia klocki ATE i leje Motula do takich starych gratów? Kto sprowadza fabryczne świece? (te, które naprawdę są fabryczne, a nie z allegro) Kto wymienia wtryski, gdy mogłyby jeszcze jeździć? Kto oprócz pompy wody wymienia i potrafi wymienić i pompę oleju? I to wszystko jest zbędne i niepotrzebne. To nic nie daje. To są marne auta i nic tego nie zmieni. Moje konkretnie są faktycznie słabo rdzewiejące i dosyć odporne w razie wypadku. I tyle zalet. Chyba, żadne z nich nie było przewidziane na długą eksploatację. Pierwszy właściciel, potem drugi i złom. Stare Espace mozna doprowadzić do stanu idealnego, ale to wystarczy na rok, może maksimum dwa i zabawy w awarie zaczynają sie od nowa.
    O Espace II i IV mogę długo pisać. Znam te samochody praktycznie do ostatniej śrubki. VelSatis znam nieźle, ale jednak nie tak jak Espace.

    Więcej Reanult nie kupię. Te samochody mają wady fabryczne, ewentualnie można to określić tak: ten przykładowy silnik wytrzymuje 150 tysięcy, a np. elektryka sypie się po 8 latach. Może prawidłowo, bo kto wymaga, by auto działało tyle czasu.
    Np. silnik F4RT jest dobry tylko jako legenda w internecie. Ciężki i paliwożerny kloc, z łatwym do uszkodzenia rozrządem skutkującym wymiana silnika i ciągłymi problemami z elektroniką. Co jest w nim takiego wyróżniającego?

    @sebap Tobie życzę fantastycznej i bezawaryjnej zabawy z Twoimi francuskimi samochodami.
  • #10 18783756
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    freebsd napisał:
    ten przykładowy silnik wytrzymuje 150 tysięcy, a np. elektryka sypie się po 8 latach. Może prawidłowo, bo kto wymaga, by auto działało tyle czasu.
    Np. silnik F4RT jest dobry tylko jako legenda w internecie. Ciężki i paliwożerny kloc, z łatwym do uszkodzenia rozrządem skutkującym wymiana silnika i ciągłymi problemami z elektroniką. Co jest w nim takiego wyróżniającego?

    Kolego nie siej fermentu, reno ma bardzo dobre silniki benzynowe, wiem bo ja mam 2 renówki, brat ma scenika f4r w lpg, tatuś tez ma scenika 1,6 lpg i NIC NIGDY się nie zepsuło poważnego. Oprócz cewek i pękniętej sprężyny z przodu.
    Jak się dba tak się ma. Jestem zadowolony z obudwu reno choć mam jeszcze 4 inne taczki.
  • #11 18783963
    sebap
    Poziom 41  
    freebsd napisał:
    @sebap skąd wiesz, że kupiłem "paściaka" - domyślam sie, że to określenie pejoratywne. Znamy się? Byłeś przy zakupie? Sprzedałeś mi je? - świat jest taki mały :-)

    Gdzie napisałem, że kupiłeś paścia (nie paściaka)? Napisałem
    sebap napisał:
    Nie wiem jakie auto francuskie miałeś ale jeśli kupiłeś paścia to nie znaczy, że wszystkie takie są.

    freebsd napisał:
    @sebap Tobie życzę fantastycznej i bezawaryjnej zabawy z Twoimi francuskimi samochodami.

    Gdzie napisałem, że mam francuski samochód?
  • #12 18784162
    kwok
    Poziom 39  
    O co się kłócić... W tym budżecie stare niemce to albo mln km albo całkowicie zaniedbane albo zgnite lub składaki. Japońce nawet jeśli zadbane i nie pordzewiałe to serwis drogi, włoskie - no tu jest różnie aczkolwiek nie powalają ani komfortem ani ekonomią, fakt że części tanie. Francja z obecnego wieku to zwykle dobre blachy, reno to dobre silniki nawet te z zeszłego wieku, elektronika - tu chyba loteria albo zależy ilu Zdzisiów już grzebało, podobno warto szukać modeli z końcowych lat produkcji bo franse poprawiają swoje babole a poza tym niezaprzeczalnym faktem jest że czasem jakieś dziwne wynalazki tworzą i trzeba się nawyknąć albo nauczyć używać. Ogólnie są bardziej komfortowe w stosunku do opla czy vw za niższe pieniądze. Nie namawiam ale reno benzyna myślę że warto, tyle że nie od handlaża a nawet od turka w niemczech bo już boją się kantować. Sam kupiłem na handel scenika z 2007 z przebiegiem 135tys - wszystko sprawne nawet paski jeszcze fabryczne były. Cena nie była okazyjna ale auto widzę dość często. Kupiec zrobił podstawowy serwis i jeździ już ponad rok bez kłopotu - nie dawno się z nim widziałem to popytałem trochę i nawet trochę żałuję że sprzedałem bo teraz potrzebne mi takie auto...
  • #13 18784593
    tzok
    Moderator Samochody
    VelSatis był swoistym ewenementem, to auto było fabrycznie popsute ;) choć ogólnie Renault też bym nie polecał, ale grupę PSA - jak najbardziej.
  • #14 18786711
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    freebsd napisał:
    Np. silnik F4RT jest dobry tylko jako legenda w internecie. Ciężki i paliwożerny kloc, z łatwym do uszkodzenia rozrządem skutkującym wymiana silnika i ciągłymi problemami z elektroniką. Co jest w nim takiego wyróżniającego?

    Ma lagunę IIFL od 1,5 roku, 20 tys przejechane, 245 na blacie z silnikiem F4RT 170KM +LPG. auto pali w cyklu miesznym 11-12 l LPG przy bardzo dynamicznej jeździe, na trasie 120-140 km/h pali poniżej 10 l LPG, silnik elastyczny, praktyczny zakres obrotów od 1600 do odcięcia, da się jechać na esce na 6- tym biegu od 70 do 200km/h .
    Dlaczego go kupiłem? bo za 14 koła miałem 13 letni , nie bity wóz z dobrym mocnym silnikiem z turbiną, dobrym wysposażeniem w tej klasie, +kpl oryginalnych kół na zimę, blacha, podłoga jak 2-letnim samochodzie, silnik idealny pod gaz mimo turbiny. Wóż bardzo bezpieczny jak na swoje lata, a konstrukcja sprzed 18 lat.
    Bardzo żwawe jeździdło dość wygodne relatywnie tanie w utrzymaniu, wkłądam ok 2 tys /rok w naprawy typowo eksploatacyjne żadnej awarii poza wymianą pompki spryskiwacza i głupkowatej podczerwieni w klamce. Auto nie pozbawione dziwactw made in France. Alternatywą było 18-letnie BMW E39, czy 2 lata starsza golasowata astra H z silnikiem 2,0T słabszym, żrącym olej jak głupi i podgniwająca podłogą?
  • REKLAMA
  • #15 18786736
    kkknc
    Poziom 43  
    Jeżeli to ma być dupowóz. To tak jak wyżej. Dacia. Dobra i tania. Oszczędzili na plastikach i wygłuszeniu. A jak chcesz się pokazać. To szukaj łałdi czy coś podobnego.
  • #16 18787468
    freebsd
    Poziom 42  
    Koledzy powyżej: fajnie , że polecacie lubianą przez siebie markę Renault. Ja mam inne zdanie o tej marce. Zarówno o starych gratach Renault, ale i w nowym w nowym Clio też nie jest wesoło: silnik, klima, elektryka. Dlatego ja Renault nikomu nie polecam. Pozwolicie więc, że zostanę przy swoim zdaniu, a mam na potwierdzenie tego pewne spostrzeżenia:
    - Te auta na rynku wtórnym są tanie - dlaczego? Dlaczego ludzie je sprzedają?
    - Mam dwóch mechaników. Jeden porządna i stara szkoła, naprawia wszystko oprócz BMW :-) Na placu ruch normalny.
    - Drugi paproch jakich mało, od 20 lat naprawia Renault i jeszcze się nie nauczył. Chyba w tamte wakacje doliczyłem się prawie 50 aut na placu, trzy garaże, kilku mechaników. Czas oczekiwania na przyjęcie: około miesiąca.
  • #17 18787483
    kkknc
    Poziom 43  
    Pić polega na tym że kiedyś jak Dacia startowała to auta były tanie. Dziś tak też jest. Tyle że kiedyś utrata wartości tych aut była duża, nawet bardzo. Dziś taniej Daci to nie znajdziesz. Ludzie już wiedzą że mimo wad to niezawodne auta.
    Co prawda z ostatnim dwulatkiem mam najwięcej problemów. Ale w porównaniu do innych marek jakoś specjalnie więcej nie ma. Zresztą jak to mówią zależy jaki egzemplarz trafisz.
  • #18 18787677
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    freebsd napisał:
    Koledzy powyżej: fajnie , że polecacie lubianą przez siebie markę Renault.

    Nie polecam wcale konkretnej marki, tylko KONKRETNY model i sam kupując go przeanalizowałem "za i przeciw" , porównałem co dostanę za te pieniądze z uwzględnieniem jednego z najważniejszych atutów w starym aucie : stanu blacharki. Co do awaryjności, to jedno z mniej problemowych aut jakie miałem. Ale kupiłem z górnego zakresu cenowego danego rocznika , a nie okazję.
    Wracając do tematu polecam z motorami 2,0 : lagunę II FL, citroena C5, peugeota 308, hyunday'a sonatę 2,0 lub kia magentis.
  • #19 18789087
    Kantylena
    Poziom 23  
    Kalosz125 napisał:

    Myślałem nad jakimś audi a4 b6

    1,8t + lpg, dobra konfiguracja na trasy i oszczędna opcja (tylko konkretnie szukaj żeby nie było powtórki z rozrywki z Passatem), chociaż osobiście pomyślałbym nad segmentem B, np taki Fiat Punto Evo multijet, od takiego Audi będzie z dekadę młodszy.

Podsumowanie tematu

Użytkownik poszukuje ekonomicznego samochodu w przedziale cenowym 12-15 tys. zł, preferując silnik benzynowy z instalacją LPG. Rozważa modele takie jak Audi A4 B6, Ford Mondeo MK4 oraz Volvo S40, jednak obawia się wysokich kosztów napraw i awaryjności. W odpowiedziach pojawiają się sugestie dotyczące alternatywnych modeli, takich jak Peugeot 308, który oferuje dobre silniki HDI oraz niskie spalanie. Użytkownicy zwracają uwagę na trudności w znalezieniu zadbanych egzemplarzy niemieckich aut w tym budżecie oraz polecają francuskie samochody, które są tańsze w utrzymaniu, ale mogą mieć różną jakość. Wskazują również na znaczenie stanu blacharki i historii serwisowej pojazdów.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA