Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stabilna temperatura przy podgrzewaniu wody

Delirium77 08 Jun 2020 17:58 549 9
  • #1
    Delirium77
    Level 4  
    Panowie,

    proszę Was serdecznie o pomoc w rozwiązaniu następującego problemu.
    Mam u siebie w mieszkaniu (dokładniej w kuchni) zainstalowany gazowy podgrzewacz Eurostar Compact. Do piecyka podłączone są trzy punkty poboru wody w odległości ok 1-3m (zlew, umywalka i wanna).

    Problem polega na bezwładności takiego piecyka - po zakręceniu i odkręceniu wody zaczyna wpierw płynąć bardzo gorąca woda (pewnie w wyniku dużego nagrzania wody przy zakręceniu wody), następnie zaczyna lecieć woda zimna i dopiero po ok. 40-60 temperatura wody stabilizuje się do pożądanej.

    W jaki sposób mogę zniwelować tą wadę? Przez nią zużywam o wiele więcej wody, ponieważ biorąc prysznic wolę wodę mieć odkręconą cały czas niż miałbym znowu czekać na ustabilizowanie się temp.
    Czy mogą to osiągnąć poprzez zakup lepszego piecyka (np. z czujnikiem temp. na wyjściu i mieszaniem wody), zakup baterii termostatycznej czy ew. zakupić piecyk pojemnościowy/bojler (jeśli tak to jaki)?

    Drugą kwestią jest spadek (o połowę) przepływu przy odkręceniu dwóch punktów poboru ciepłej wody. Rozumiem, że problemem jest tutaj max. przepływ w takim piecyku?

    Serdecznie dziękuję za każdą sugestię.

    Pozdrawiam.
    Paweł
  • #2
    piracik
    Moderator of Heating systems
    Delirium77 wrote:
    Drugą kwestią jest spadek (o połowę) przepływu przy odkręceniu dwóch punktów poboru ciepłej wody.


    Pojemnościowy podgrzewacz wyeliminowałby oba te problemy.
  • #3
    Delirium77
    Level 4  
    piracik wrote:
    Delirium77 wrote:
    Drugą kwestią jest spadek (o połowę) przepływu przy odkręceniu dwóch punktów poboru ciepłej wody.


    Pojemnościowy podgrzewacz wyeliminowałby oba te problemy.


    Poprosiłbym o polecenie czegoś.
    Z elektrycznych znalazłem Ariston Velis Evo Plus 100. Czy jest na rynku coś w miarę ładnego stylistycznie ale na gaz?
    Nie chciałbym rezygnować z gazu całkowicie (płytę grzewczą mam indykcyjną) a wymiana podgrzewacza na elektryczny zmusiłaby mnie do całkowitego odcięcia gazu. Poza tym na gazie pewnie byłoby taniej.

    Z wody korzystają trzy osoby - prysznic i ew. kąpiel w wannie 2-3 razy w tygodniu.
  • #4
    piracik
    Moderator of Heating systems
    Należałoby przeanalizować warunki z wentylacją.
    Bardzo często po różnych modernizacjach (wymiana okien, ocieplenie budynku)
    pojawia się problem z odprowadzaniem spalin. Brak powietrza do spalania.
    W takich sytuacjach zalecamy przeważnie montaż elektrycznego podgrzewacza.

    Komin idzie w górę? Jest blisko podgrzewacza? Jakieś długie odcinki poziome z kominem?

    To jest dom czy mieszkanie w bloku?
  • #5
    Delirium77
    Level 4  
    piracik wrote:
    Komin idzie w górę? Jest blisko podgrzewacza? Jakieś długie odcinki poziome z kominem?

    To jest dom czy mieszkanie w bloku?


    Mieszkanie w bloku - 2 piętro z 4. Podgrzewacz jest zamontowany w odległości 0,5m w dół i 0,5m w bok od wejścia do komina.
    Ciąg może być różny, bo np. w mieszkaniu obok piecyk gazowy potrafi się wyłączyć w zimie np. po 10-20 min używania (nawrót spalin?).
    W tym mieszkaniu nie zaobserwowałem takich sytuacji, niezależnie od pory roku.

    Sytuacja jest taka sama ciągle - uderzenie ciepła po wyłączeniu wody, później nagrzewanie wody do temp. docelowej i stabilizacja temp.
    Może sprawę rozwiązałby lepszy piecyk + bateria termostatyczna?
  • #6
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Na pewno lepszym piecykiem jest Junkers (najlepszy). Co do wahań temperatury wody, to trzeba zwrócić uwagę też na to, że zimna woda (czyli woda niepodgrzana) też może mieć zmienną temperaturę - szczególnie zimą. Jak nikt nie pobiera wody przez dłuższy czas, to ona się lekko nagrzewa od ciepła budynku (ogrzewanego) i nie jest bardzo zimna, a gdy jest bardzo duży pobór, to zimna woda w zimie może być niemalże lodowata. Piecyk przy danej mocy (ustawionej) zapewnia określony PRZYROST temperatury wody (a nie temperaturę). Co do bojlera, t bym odradzał, gdyż to jest urządzenie zabierające dużo miejsca, ciężkie (np. 80-litrowy bojler to już ciężar wody 80 kg. + waga pustego bojlera, czyli mocowanie na ścianie musi utrzymać ok. 100 kg.), a elektryczne podgrzewanie wody jest zawsze droższe niż gazowe.
  • #7
    Delirium77
    Level 4  
    Zbigniew Rusek wrote:
    Na pewno lepszym piecykiem jest Junkers (najlepszy). Co do wahań temperatury wody, to trzeba zwrócić uwagę też na to, że zimna woda (czyli woda niepodgrzana) też może mieć zmienną temperaturę - szczególnie zimą. Jak nikt nie pobiera wody przez dłuższy czas, to ona się lekko nagrzewa od ciepła budynku (ogrzewanego) i nie jest bardzo zimna, a gdy jest bardzo duży pobór, to zimna woda w zimie może być niemalże lodowata. Piecyk przy danej mocy (ustawionej) zapewnia określony PRZYROST temperatury wody (a nie temperaturę). Co do bojlera, t bym odradzał, gdyż to jest urządzenie zabierające dużo miejsca, ciężkie (np. 80-litrowy bojler to już ciężar wody 80 kg. + waga pustego bojlera, czyli mocowanie na ścianie musi utrzymać ok. 100 kg.), a elektryczne podgrzewanie wody jest zawsze droższe niż gazowe.


    Problem częściowo wyeliminowałem zakładając baterię termostatyczną przy wannie/prysznicu - brak uderzenia ciepła na początku. Podpowiedzcie proszę czy wymieniając sam piecyk na lepszy (mocniejszy) np. Junkers lub podobny (jaki?) mogę uzyskać efekt lepszego/szybszego grzania przy starcie?
  • #8
    gimak
    Level 40  
    Autor, wg mnie, niezbyt precyzyjnie to opisał, ale po opisie historii z prysznicem, domyślam się o co mu chodzi. Wg mnie problem polega na tym, że po zakręceniu kurka z ciepłą wodą, nie wyłącza się natychmiast gaz, tylko jeszcze przez krótką chwilę pali i przez to przegrzewa wodę w wężownicy, a z kolei po ponownym odkręceniu kurka z ciepłą wodą, gaz niezapala się natychmiast, tylko ze zwłoką. To powoduje, że po odkręceniu kurka płynie bardzo gorąca woda, a później z kolei porcja zimnej wody.
    Z takim efektem spotkałem w dawnych oryginalnych przepływowych podgrzewaczach wody PG-4 i PG-10. Tam w jednym miejscu była taka kulka, która powodowała opóźnione zapalanie się gazu, ale też powodowała opóźnione jego gaszenie. Czasem gdy pękła i wypadła z ogranicznika, to skutecznie blokowała zgaszenie gazu, co powodowało uszkodzenie samej wężownicy, albo rur jak były plastikowe. Ja po pierwszym takim zablokowaniu zgaszenia gazu (bez skutków ubocznych), przeanalizowałem działanie zespołu wodnego w tych podgrzewaczach i usunąłem te kulki. Efekt był taki, że gaz zapalał się natychmiast po odkręceniu ciepłej wody i gasł natychmiast po jej zakręceniu i co się z tym wiązało nie było tego efektu (a właściwie był mocno spłaszczony) opisanego przez autora przy prysznicu.
    Nie znam podgrzewacza autora, ale w Junkersie (u mnie teraz w mieszkaniu) i Termecie (u teściów), problem opisany przez autora nie występuje, ale też nie występuje opóźnione zapalanie lub gaszenie gazu.
  • #9
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    Ta mała kuleczka jest w tzw. zaworze powolnego zapalania, który jest wkręcony do zespołu wodnego. Ten zawór (w tych piecykach, w których był) mógł być regulowany (głębsze lub płytsze jego wkręcenie). W PG-6, PG-11 na pewno był taki zaworek (znam dobrze te piecyki).
  • #10
    Delirium77
    Level 4  
    gimak wrote:
    Autor, wg mnie, niezbyt precyzyjnie to opisał, ale po opisie historii z prysznicem, domyślam się o co mu chodzi. Wg mnie problem polega na tym, że po zakręceniu kurka z ciepłą wodą, nie wyłącza się natychmiast gaz, tylko jeszcze przez krótką chwilę pali i przez to przegrzewa wodę w wężownicy, a z kolei po ponownym odkręceniu kurka z ciepłą wodą, gaz niezapala się natychmiast, tylko ze zwłoką. To powoduje, że po odkręceniu kurka płynie bardzo gorąca woda, a później z kolei porcja zimnej wody.
    Z takim efektem spotkałem w dawnych oryginalnych przepływowych podgrzewaczach wody PG-4 i PG-10. Tam w jednym miejscu była taka kulka, która powodowała opóźnione zapalanie się gazu, ale też powodowała opóźnione jego gaszenie. Czasem gdy pękła i wypadła z ogranicznika, to skutecznie blokowała zgaszenie gazu, co powodowało uszkodzenie samej wężownicy, albo rur jak były plastikowe. Ja po pierwszym takim zablokowaniu zgaszenia gazu (bez skutków ubocznych), przeanalizowałem działanie zespołu wodnego w tych podgrzewaczach i usunąłem te kulki. Efekt był taki, że gaz zapalał się natychmiast po odkręceniu ciepłej wody i gasł natychmiast po jej zakręceniu i co się z tym wiązało nie było tego efektu (a właściwie był mocno spłaszczony) opisanego przez autora przy prysznicu.
    Nie znam podgrzewacza autora, ale w Junkersie (u mnie teraz w mieszkaniu) i Termecie (u teściów), problem opisany przez autora nie występuje, ale też nie występuje opóźnione zapalanie lub gaszenie gazu.


    Piecyk wydaje mi się, że zapala całkiem sprawnie, chociaż jest na baterie i czasami wystartowanie zabiera mu parę sekund. Woda prawdopodobnie po jej zakręceniu odbiera jeszcze ciepło z wężownicy, stąd nagrzewa się i po jej odkręceniu po chwili jest bardzo gorąca, po czym piecyk dogrzewa świeżą wodę z 20 oC do docelowych 44oC co też zajmuje trochę czasu. Może taka jest uroda tych piecyków? Może lepszym rozwiązaniem będzie coś firmowego (Junkers lub Termet?) albo z większą mocą?

    Pozdrawiam forumowiczów.