Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suzuki Vitara 2002 - Zagadka.

18 Cze 2020 22:58 705 31
  • Poziom 41  
    Witam.
    Mam znowu zagadkę, a mianowicie
    Suzuki Vitara rocznik 2002, silnik benzynowy z lpg.
    Problem (podobno kilka warsztatów nie mogło trafnie zdiagnozować usterki) po nagrzaniu silnika np w korku miejskim samochód gaśnie. Brak błędów (ja na tester nie brałem). Uwaga - wystarczy ręce położyć na cewkach i samochód odpala. Pochodzi parę minut i problem powraca. Klient ma cały zestaw cewek, gdy auto zgaśnie to szybko wymienia cewki na nowe (te z bagażnika) i jedzie dalej.
    Usterka nie występuje przy jeździe na trasie, tylko w korkach i występuje na Pb oraz na LPG.
    Auto posiada dwa wentylatory, wiskozę (ssący)i mały do klimy (pchający), wiskoza kręci non stop, mały załącza się rytmicznie (cyklicznie).
    Co byście obstawiali ?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 16  
    Czujnik położenia wału.
  • Poziom 41  
    Wszyscy tylko czujnik poł. wału. Nie. Ale nie poddawaj się. Dotknięcie i potrzymanie przez jakiś czas rąk na cewkach "ożywia" silnik, a po trasie nie gaśnie.
  • Poziom 43  
  • Poziom 41  
    kkknc napisał:
    A czego mu brakuje. Iskry czy sterowania cewek. A może napięcie znika.

    Tego to ja nie wiem, syn doszedł do samochodu spojrzał, zawołał mnie, potwierdziłem diagnozę i to wszystko. Najprawdopodobniej zanikała iskra.
    Usterka jest tak banalna że dosłownie w pale się nie mieści.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 14  
    Ja obstawiam wygniecione piny we wtyczkach do cewek.
  • Poziom 43  
    Równie dobrze sterownik LPG może lecieć w......... I nie sterować wtryskami.
    Myślałeś o podłączeniu diody LED by sprawdzić co ucieka?
  • Poziom 41  
    Przecież wszystkie cewki nie mogą być tak samo uszkodzone, tzn mogą ale jest to mało prawdopodobne. Też przy rozmowie telefonicznej sugerowałem klientowi aby pojechał do gazownika i "odczepił" lpg od reszty instalacji. Klient powiedział że był u gazownika a ten stwierdził że wszystko jest dobrze, a odpięcie instalacji wiąże się z lutowaniem przewodów i nie będzie tego robił.
    Jednym słowem - lpg nie ma tu nic do rzeczy.

    Słowa klienta "cewki się przegrzewają, wymieniam na zimne z bagażnika i mogę jechać dalej" lub "otwieram maskę i do cewek przykładam dłonie, po kilku minutach auto zapala i jadę dalej" , "w korku co kilka minut muszę zmieniać cewki, a po trasie idzie normalnie"
  • Poziom 16  
    Aleksander_01 napisał:
    "cewki się przegrzewają, wymieniam na zimne z bagażnika i mogę jechać dalej
    Wszystkie naraz - niemożliwe. Odpala ponieważ silnik w tym czasie stygnie. Sprawdź czuj. poł. wału. Pomiar oscyloskopem bezpośrednio na złączu sterownika. Zasilanie i masa.

    Aleksander_01 napisał:
    Dotknięcie i potrzymanie przez jakiś czas rąk na cewkach "ożywia" silnik
    Zakłócenia
  • Poziom 43  
  • Poziom 41  
    Panowie pomyślcie, po trasie to "zjawisko" nie występuje, tylko w korkach. Wymiana cewek (gość nawet nie przykręca cewek do obudowy, cewki trzy pinowe) zajmuje dosłownie max 2 minuty i autem można dalej postać w korkach, ale też określony czas.
    Podpowiedź - ta usterka jest ściśle powiązana z temperaturą, dwa mój syn tylko spojrzał na pracujący silnik i dał trafną diagnozę. Auto wyposażone we wskaźnik temperatury.

    Hektar Zahle.r i kkknc blisko, coraz bliżej.
  • Poziom 27  
    może wentylator chłodzenia mały podłaczony odwrotnie i nie wpycha powietrza
  • Poziom 41  
    seat21 jesteś już prawie u celu, tak w skali od 0 do 10 to trafiasz na razie w 8.
    Przeczytać pierwszy post i myśleć, "syn tylko spojrzał na pracujący silnik".
    W silniku nic nie było kombinowane, to najzwyklejsza usterka spowodowana naturalnym zużyciem.
  • Poziom 27  
    no to zaklejone chłodnnice i brak przepływu powietrza
  • Poziom 41  
    seat21 napisał:
    no to zaklejone chłodnnice i brak przepływu powietrza

    No teraz to już 9. Pomyśl - naturalnie zużyta część. Jesteś tuż tuż.
  • Poziom 27  
    naturalne zużycie ,no to wentylator on raczej powinie pracować cały czas po załączeniu
  • Poziom 41  
    No oczywiście że wentylator.
    Napisałem w pierwszym poście że wiskoza i że wystarczyło tylko spojrzeć (pomimo tego że cały czas się kręcił). Gdy wiskoza sprawna to lekka przegazówka i chce maskę wyrwać do góry. Ponieważ wiskoza to ssący to wystarczyło przyłożyć paluszek do śmigła i wentylator stoi, przy sprawnym to palca nie stracisz ale i nie zatrzymasz, dwa to prędkość będzie dużo większa.
  • Poziom 33  
    Znaczy :?: Nie rozumiem po co ten post :?:

    w pierwszym poście wprowadziłeś w błąd :
    Napisałeś że wiskoza kręci non stop
  • Poziom 41  
    genek1000 napisał:
    Znaczy :?: Nie rozumiem po co ten post :?:

    w pierwszym poście wprowadziłeś w błąd :
    Napisałeś że wiskoza kręci non stop

    No bo kręci non stop. Gdybyś wiedział jak działa wiskoza to nie zadałbyś tego pytania. Wiskoza nawet bez tej "wiskozy wewnątrz" będzie zawsze kręciła. Właśnie dlatego tak wiele warsztatów poległo na banalnej usterce, "bo kręci to jest dobrze". Zadaj sam sobie pytanie i oczywiście na nie odpowiedz dlaczego w samochodzie terenowym lub luksusowym stosuje się wiskozę a nie silnik elektryczny. Dwa - wymień kiedyś zużytą wiskozę na nową, to co potrafi sprawna wiskoza to silnik elektryczny jest daleko w tyle.
  • Poziom 33  
    Biorąc pod uwagę twoje doświadczenie i poziom czerwonego paska na elektrodzie założyłem że wiesz co piszesz że wiskoza kręci non stop i sprawdziłeś czy "skleja" pod wpływem temperatury .
    Niestety założenie było błędne :cry:
    Wentylatory wiskotyczne stosuje się przy silnikach wzdłużnych , prawdopodobnie z tego względu że są tańsze w produkcji całego pojazdu od systemu wentylatorów elektrycznych .
  • Poziom 41  
    A jak silnik wzdłużny to nie może być elektrycznego, i nie jest to tańsze rozwiązanie. Po prostu od wzdłużnego łatwo napędzić.
    Przecież wyraźnie napisałem że syn tylko spojrzał i jeszcze mnie poprosił o trafność diagnozy, czyli z tego wynika że nie użyto żadnych narzędzi do zdiagnozowania tej usterki. Facio przyjechał do mnie z miasta 70 km od Kielc, bo bujał się po warsztatach i nikt nic nie wiedział.
    A założyłem taki temat bo kiedyś prosił mnie jeden z userów że gdybym miał takie "kwiatki" to żebym dawał, ponieważ one uczą.
  • Poziom 33  
    Aleksander_01 napisał:
    A założyłem taki temat bo kiedyś prosił mnie jeden z userów że gdybym miał takie "kwiatki" to żebym dawał, ponieważ one uczą.

    Pomysł zacny :spoko:
    tylko temat tak napisany jakbyś to ty potrzebował pomocy , po czym rozwija się w Quiz / zgadywankę a w dyskusji biorą udział praktycznie same stare wygi . :(
    Do tego jestem przekonany ( obym się mylił :D ) , że NIKT kto takich rzeczy nie wie , nie przeczyta tego tematu dopóki nie będzie miał takiego problemu - pod warunkiem że użyje wyszukiwarki , a nie założy nowy temat jak to najczęściej bywa :cry:
    Nie zamykaj tematu , zobaczmy czy odpisze ktoś oburzony na moje słowa odnośnie przeczytania tego posta :D
    Aleksander_01 napisał:
    A jak silnik wzdłużny to nie może być elektrycznego, i nie jest to tańsze rozwiązanie

    Jak silnik wzdłużny to może mieć elektryczny wentylator , ale to dopiero zaczęło się pojawiać jak wentylator zaczął mieć również inne funkcje oprócz chłodzenia silnika .
    Nadal uważam że wiskoza jest tańszym rozwiązaniem niż wentylator elektryczny . :D
  • Poziom 16  
    Ej no dobra tylko nadal nie wiadomo co się przegrzewa.
  • Poziom 41  
    Hektar Zahle.r napisał:
    Ej no dobra tylko nadal nie wiadomo co się przegrzewa.

    Tego to najstarsi górale nie wiedzą. Wymiana załatwiła sprawę i nie dociekam co to było. Ktoś tu napisał "stare wygi". Stara wyga po trzech minutach by wiedziała o co biega. "W korku jest usterka, po trasie jej nie ma". Przecież już jaśniej nie można. Ja dochodząc do samochodu miałem taką samą wiedzę jak Wy. Też w rozmowie telefonicznej obstawiałem cewki, czasy otwarcia itd.

    Mam już na tapecie nową zagadkę, ale jej jeszcze nie rozwiązałem.
    Citroen c4 picasso, po czasie nie działa tylny prawy kierunek. Scalaki dwa razy podstawione w BSI, dołożona masa, puszczony bezpośrednio przewód od BSI do żarówki. Miał ktoś takie cuda. W poniedziałek przyjedzie jeszcze partner z identyczną usterką.
  • Poziom 16  
    Wymieniłeś wisko i jest dobrze czy jak ? Bo nie piszesz jednoznacznie. Tu jest ewidentna wada na skutek wysokiej temperatury silnika, której przyczyna pozostaje nieznana. Silnik na trasie jest zimny z oczywistych powodów. W korku czy na światłach robi się on gorący z oczywistych powodów. Właściciel auta czepił się cewek, ponieważ na tyle pozwoliła jego nikła wiedza w temacie. Podczas gdy wymieniał cewki w tym czasie silnik zrobił się zimny i dlatego palił. I skutek przegrzania silnika jest bezdyskusyjny. Cewki nie mają tu nic do tego, bowiem równoznaczne przegrzanie wszystkich naraz graniczy z cudem. A gdyby nawet, to wskutek przegrzania jednej cewki wypadałby zapłon na jednym cylindrze. W żadnym wypadku na wszystkich równocześnie bez oznak wypadania zapłonu. Tu nie ma czegoś takiego jak ochrona katalizatora (jak w nowych samochodach) żeby na skutek wypadających zapłonów zapłon został odcięty i bez tej jednej teoretycznie przegrzanej cewki ten silnik będzie chodził, ale nie równo. Wysoka temperatura silnika ma prawo generować ogromną różnorodność usterek od zimnych lutów poprzez słabe styki przegrzanie czujników usterki wewnętrzne itd. Ręka położona na cewkach jako "uzdrawiająca" auto jest bardzo ważna, ponieważ chodzi o zakłócenia wysokiego napięcia, na które najbardziej podatne będą czujniki niskiego napięcia, urządzenia radiokomunikacyjne, system audio, itp.Koniecznie należy sprawdzić jako najbardziej pasujący do objawów czujnik położenia wału.
  • Poziom 39  
    Nie widziałem nigdy aby na skutek wysokiej temperatury zanikała iskra z powodu przegrzania cewek.Bardziej pasuje do czujników .ewentualnie jonizacja przy wysokiej temperaturze i zakłócenia działania sterownika itp....
    Jak wyżej ,nie wydaje się aby bezpośrednią przyczyną był brak chłodzenia .
  • Poziom 41  
    Hektar Zahle.r - po wymianie wiskozy święty spokój. To co piszesz to 120 % prawda. Z tym dotykaniem cewek rękami gdy już silnik samoczynnie zgasł to obserwacja klienta, ja tego nie widziałem ani nie robiłem. Tak samo wymiana na zimne cewki, klient opanował tę sztukę niczym na "pitstopie". Specjalnie napisałem że cewki mają 3 piny, czyli musi być w nich elektronika plus zwykła cewka. Podobno w sterowniku silnika też nie było błędów (to słowa klienta po jeździe do innych warsztatów). Albo w tych cewkach był jakiś czujnik temp (w wierzę w 30 %), albo coś "łapało" temp od silnika. Nie wnikałem w to bo auto przechodziło "testy" jak nówka, a ja nie będę się doktoryzował z Suzuki tylko mam zarobić. Przynajmniej jak na razie klient zadowolony i ja też.
  • Poziom 41  
    Wczoraj auto wróciło. Klient mówi że jest dużo lepiej ale jeszcze w korkach gaśnie. Rozgrzałem dobrze samochód, pojechałem do sklepu, pobyłem w sklepie parę minut, wsiadam, normalnie odpalam i ......ujechałem może z 200 metrów i samochód zgasł. Na tylnych siedzeniach leżą cewki, w schowku w drzwiach klucze. Wymieniłem jedną cewkę i auto odpaliło. Trwało to kilka dobrych minut. Cudów nie ma, coś musiało wystygnąć. Przyjeżdżam do domu, i jak tu wywołać usterkę ? Od czego są opalarki. No i dawaj opalarką po cewkach (bałem się żeby się nie potopił plastik), i zero reakcji. Więc czujnik. Za cewkami jest coś a la aparat zapłonowy z czujnikiem położenia wałka rozrządu. Delikatne podgrzanie i samochód zgasł. Szybkie studzenie powietrzem z kompresora samochód chodzi.
    Kupiłem nówkę sztukę zamiennik. Samochód w ogóle przestał odpalać, dopiero kupno czujnika z Valeo rozwiązało problem. Na wolnych obrotach chodził prawie dwie godziny, do tego przysłoniłem mu połowę chłodnicy i jest super.

    Jak będę miał coś ciekawego to dam znać. Wczoraj miałem 3 hondy kosmos, wszystkie czarne, pierwszy raz taki urodzaj na hondy.
  • Poziom 16  
    Indukcyjny czy hall ? Z indukcyjnymi się jeszcze nie spotkałem żeby zamiennik nie chodził.
  • Poziom 43  
    Podobny hall jest w audi 2,6 v6 z ecu Hitachi. Też w konia robił mnie. :) Dzieki za info o vitarze. W PSA jak gina kierunki pomaga odpiecie aku na chwilę. Za czuła jest ta elektronika.