Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

p.kaczmarek2 28 Cze 2020 23:35 3825 22
  • Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Witajcie moi drodzy
    Przedstawię tutaj szczegółowy opis wykonania bezgłośnego, energooszczędnego serwera plików opartego na Banana PI M1+ i dysku SSD podłączonego poprzez SATA. Pokazany tutaj serwer w finalnej wersji (480GB+60GB na SD) zrobiłem kosztem około 500 zł (200 zł Banana Pi + 270 zł SSD + drobnica) a moc pobierana przez z niego z sieci nie przekracza 3W.

    Wstęp
    W temacie opiszę szczegółowo:
    - pierwsze uruchomienie Banana Pi (wgranie systemu Armbian na kartę SD, określenie jego IP, podłączenie przez UART/TTL)
    - podłączenie dysku HDD/SSD do Banana Pi poprzez SATA
    - instalacje OpenMediaVault na Banana Pi
    - tworzenie Share na OpenMediaVault (podłączenie poprzez SMB)
    - instalacje pluginu ShareRootFS na OpenMediaVault (by móc udostępnić folder z karty SD)
    - instalacje Dockera/Portainera na OpenMediaVault
    - instalacje qBitTorrent na OpenMediaVault (poprzez Stacks z Portainer)
    - instalacje Cloud Commander WWW na OpenMediaVault (narzędzie do zarządzania plikami, kopiowania ich, przesyłania przez panel WWW; poprzez Stacks z Portainer)
    - instalacje RDekstop (pulpit zdalny; poprzez Stacks z Portainer)
    - zużycie energii przez mój serwer (na bazie danych zebranych przez dwa tygodnie pracy serwera)
    Temat pewnie będzie jeszcze redagowany, bo z Banana Pi dopiero się zapoznaję.
    Zapraszam do lektury.

    Założenia projektowe
    Celem projektu było zrobienie bezgłośnego, energooszczędnego serwera na dodatkowe kopie zapasowe plików, który będzie mógł chodzić 24 godziny na dobę w sypialni.
    Sama prędkość transferu (na dysk i przez sieć) nie była tu priorytetem, nie ma dla mnie znaczenia to czy plik będzie się kopiować nieco dłużej czy krócej.

    Co zostało użyte do projektu?
    Do przedstawionego tutaj projektu (w jego ostatecznej wersji) użyłem:
    - jednopłytkowy komputer Banana Pi BPI-M1+ (choć ostatecznie WiFi i tak nie użyłem)
    - zasilacz 5V o wydajności prądowej co najmniej 1A
    - karta microSD 64GB (na system operacyjny dla Banana Pi)
    - dysk SSD GOODRAM CL100 G2 480GB SATA3 2,5 (na dane dla Banana Pi; SSD bo chciałem bezgłośny)
    - przewód SATA by podłączyć dysk do Banana Pi
    - samodzielnie zrobiony przewód zasilający dla dysku SATA (by podpiąć 5V)
    - przewód microUSB by podłączyć Banana PI do zasilaczami
    Dodatkowo w trakcie testów użyłem starego dysku HDD 2.5" gdyż obawiałem się, że jak coś podłączę źle, to mogę uszkodzić o wiele droższe SSD.

    Zakup Banana Pi M1+
    Do projektu użyłem jednopłytkowego komputera Banana Pi BPI-M1+ produkcji SINOVOIP. Kupiłem go w jednym ze sklepów internetowych w naszym kraju za jakieś 200 zł + przesyłka. Jego parametry sklep przedstawiał następująco:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Banana Pi przyszedł w małym pudełku:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Na opakowaniu zaznaczony jest konkretny model produktu: BPM M1+
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jednopłytkowy komputer zabezpieczony był dodatkowo folią antystatyczną:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po wyjęciu z folii prezentował się tak:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Co znajduje się na pokładzie BPI-M1+? Posłużę się tu obrazkiem z http://wiki.banana-pi.org/ :
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Więcej informacje http://wiki.banana-pi.org/Banana_Pi_BPI-M1%2B
    Załączam tu też dokumentację i pliki powiązane z BPI (w paczkach są pliki dotyczących różnych Banana Pi, nie tylko użytego tu M1+):
    BPI schema...7Z-001.zip Download (4.65 MB)
    BPI DXFfil...3Z-001.zip Download (7.65 MB)
    BPI 3D des...1Z-001.zip Download (29.17 MB)


    Zakup dysku SSD
    Dysk SSD pod ten projekt kupiłem dopiero po przetestowaniu wszystkiego z Banana Pi na starym HDD - przed zakupem chciałem mieć pewność, że całość zadziała.
    Zdecydowałem się na dysk GOODRAM Dysk SSD CL100 G2 480GB SATA3 2,5, za który zapłaciłem 270 zł + koszty przesyłki. Przyznam, że nie zależało mi jednak na tym, by ten dysk był wyjątkowo szybki, pewnie i tak w pełni tego nie wykorzystam, przede wszystkim zdecydowałem się na SSD dlatego, że jest bezgłośny.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Wybrałem ten dysk też dlatego, że oferuje 36 miesięcy gwarancji od producenta.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Lutowanie przewodu zasilania dysku 2.5" z Banana Pi
    Banana Pi BPI-M1+ ma na pokładzie jedno złącze SATA. Podłączenie dysku 2.5" do Banana Pi wymaga zasadniczo dwóch przewodów:
    - przewodu sygnałowego SATA - standardowego
    - przewodu zasilania (5V) SATA - niestety dość nietypowego, z reguły pasującego do dwupinowego złącza 5V na pokładzie Banana Pi.
    W kilku sklepach internetowych można oba te przewody dostać w formie połączonej, polecam wyszukiwać pod hasłem "banana pi sata kabel", wyglądają one tak:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Ale ja nie chciałem czekać z projektem na przesyłkę, więc na początek samodzielnie zlutowałem odpowiedni przewód z tego co miałem już w szufladzie.
    Użyłem dwupinowego przewodu z wtyczką:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    I przewodów od starego zasilacza komputerowego:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przed lutowaniem sprawdziłem dwa razy polaryzację złącza z Banana Pi - odwrotne jego podłączenie z pewnością uszkodziłoby dysk.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Gotowa przejściówka:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przejściówkę przetestowałem ze starym dyskiem 2.5", jeszcze bez karty SD w Banana Pi:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przy okazji zmierzyłem, że nawet bez karty SD samo Banana Pi z dyskiem HDD 2.5" pobiera 0.4-0.5A.
    Do podłączenia dysku też użyłem przewodu danych SATA:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Pełne podłączenie dysku:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Hardware gotowy, teraz trzeba przygotować kartę SD z systemem operacyjnym dla Banana Pi.

    Przygotowanie karty SD z systemem operacyjnym Armbian
    Kartę SD z systemem operacyjnym dla Banana Pi przygotowałem na komputerze z Windows 10 za pomocą programu Balena Etcher, a dokładniej jego wersji portable 1.5.91, stąd:
    https://github.com/balena-io/etcher/releases
    Z różnych systemów operacyjnych dostępnych dla Banana Pi zdecydowałem się na Armbian, czyli po prostu Debian dla procesorów Arm. Podyktowane było to m. in. tym, że planowałem użyć OpenMediaVault a OMV właśnie go wspiera.
    Wybrałem najbardziej aktualną wersję, czyli Armbian_20.02.5_Bananapi_buster_current_5.4.26.7z. System ściągnąłem poprzez sieć Torrent, poniżej załączam torrent wybranej wersji:
    Armbian_20...orrent.zip Download (24.02 kB)
    Po ściągnięciu przygotowałem sobie kartę SD 64GB:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Kartę SD podłączyłem do komputera z systemem Windows przez taką przejściówkę na USB:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    i za pomocą Etchera wgrałem na nią system (plik Armbian_20.02.5_Bananapi_bionic_current_5.4.26.img):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po wgraniu systemu można kartę SD włożyć do Banana Pi i już uruchomić mikrokomputer odpowiednim przyciskiem.

    Pierwsza komunikacja z Banana Pi
    Pierwszą komunikację z Banana Pi można naprawdę zrealizować na różne sposoby, np:
    - można podłączyć monitor na HDMI i klawiaturę na USB:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    (widok na waszym monitorze po pierwszym uruchomieniu może trochę się różnić od tego ze zdjęcia ode mnie, bo ja te zdjęcie robiłem już po zainstalowaniu OpenMediaVault do Armbiana)
    - można podłączyć przewodowo sieć z routerem z DHCP i odnaleźć jakie IP ma Banana Pi i dostać się do niego przez SSH (program Putty). Samo IP Banana Pi możemy odnaleźć poprzez skaner IP, np. Angry IP Scanner (i tam rozpoznamy Banana PI po nazwie hosta, a jeśli jej brakuje, to możemy ręcznie sprawdzić w przeglądarce każdy z aktywnych adresów IP, zwłaszcza jak nie jest ich dużo):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    - można użyć znajdującego się na pokładzie portu szeregowego i przejściówki UART-USB
    Ja wybrałem ten ostatni sposób.
    Banana PI posiada wyprowadzone piny RX/TX o domyślnym baud 9600:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Piny są podpisane. Podłączyć się do nich można dowolną przejściówką USB-UART, ja użyłem taniego USB TO TTL HW-597:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Trzeba podłączyć zarówno RX jak i TX - i oczywiście masę. Rx z przejściówki podłączamy do Tx z Banana Pi, a Tx z przejściówki do Rx z Banana Pi.
    Komunikacja z Banana Pi odbywać się będzie poprzez wirtualny port COM.
    W trakcie podłączania polecam mieć Banana Pi wyłączone - włączyć je najlepiej jest już po podłączeniu.
    Potrzebny będzie jeszcze jakiś program do komunikacji przez wirtualny port COM.
    Tak na przykład wygląda komunikacja z Banana PI poprzez RealTerm:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Choć nie polecam z tego programu korzystać do tego celu, o wiele wygodniej jest użyć Putty. Wystarczy wybrać w nim tryb 'Serial' i wpisać nazwę naszego wirtualnego portu COM (można ją łatwo znaleźć, choćby w Menedżerze urządzeń):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po podłączeniu:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po pełnym uruchomieniu systemu można się tak przez UART zalogować:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Domyślne dane logowania dla systemu Armbian są nastepujące:
    Cytat:

    Login: root
    Hasło: 1234


    Po pierwszym zalogowaniu się system wymusi na nas zmianę hasła. Wymagania co do nowego hasła są raczej standardowe. Nie może to być tylko kilka znaków, musi być co najmniej jedna duża litera, co najmniej jedna mała litera i co najmniej jedna cyfra.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po wpisaniu hasła system prosi nas o podanie jeszcze wymyślonej przez nas nazwy użytkownika i kilku dodatkowych informacji (które są opcjonalne i nie są wysyłane nigdzie do sieci):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Już po utworzeniu naszego konta użytkownika polecam podłączyć kabel Ethernetowy i sprawdzić, czy Banana Pi na pewno poprawnie widzi sieć. Najwygodniej jest to zrobić za pomocą komendy ping i jakiegoś na pewno dostępnego adresu IP, np. 8.8.8.8 od Googla. Zrzut ekranu pokazuje oczekiwany rezultat 'ping 8.8.8.8':
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    U mnie zadziałało to z miejsca - DHCP z routera przypisał odpowiedni IP i Banana Pi od razu widziało sieć.
    Warto też sprawdzić, czy DNS działa poprawnie. Do tego można użyć komendy nslookup, która bierze za argument nazwę domenową hosta (np. elektroda.pl) i zamienia ją na adres ip. Rezultaty poniżej:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jak widać przewodowe połączenie internetowe działa bez uprzedniej konfiguracji.

    Aktualizacja apt na Armbianie
    Tuż potem polecam wykonać klasyczną operacje update/upgrade, tylko by upewnić się, że wszystko mamy aktualne. W tym celu w terminalu wpisujemy komendy:
    Code:

    apt-get update
    apt-get upgrade
    reboot

    Sama aktualizacja może dość długo potrwać, ale myślę, że warto.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po aktualizacji warto uruchomić ponownie system (komenda reboot).

    Instalacja OpenMediaVault
    Teraz można zainstalować nakładkę OpenMediaVault na naszym Armbianie. Można to zrobić ręcznie, ale najwygodniej skorzystać jest z gotowego skryptu dostępnego na Githubie, w repozytorium OpenMediaVault-Plugin-Developers, tutaj:
    https://github.com/OpenMediaVault-Plugin-Deve...master/Adden-A-Installing_OMV5_on_Armbian.pdf
    Kopię tego dokumentu załączam poniżej:
    Adden-A-In...rmbian.pdf Download (1.34 MB)
    Całe uruchomienie skryptu instalacyjnego OMV ogranicza się do wpisania:
    Code:

    wget -O - https://github.com/OpenMediaVault-Plugin-Developers/installScript/raw/master/install | sudo bash

    w konsoli systemu i odczekania niecałej godziny aż wszystko się wykona. Zero zbędnych konfiguracji.
    Więcej szczegółów oraz dokładny opis użycia tego skryptu możecie znaleźć tutaj:
    https://github.com/OpenMediaVault-Plugin-Deve...master/Adden-A-Installing_OMV5_on_Armbian.pdf
    Poniżej przedstawiam zrzuty ekranu z wykonania tego skryptu.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Pierwsze uruchomienie OpenMediaVault
    Od tego momentu Web Panel OpenMediaVault jest dostępny przez przeglądarkę na porcie 80, możemy dostać się do niego wpisując adres serwera na pasku adresu:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Domyślne dane logowania do OpenMediaVault to:
    Cytat:

    admin
    openmediavault

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po zalogowaniu się mamy widoczne informacje o uruchomionych usługach (np. NFS, FTP, RSync, SMB/CIFS, SSH), oraz o samym systemie (nazwę hosta, wersję systemu, procesor, jądro, czas systemowy oraz czas jak długo serwer już chodzi):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Podłączenie dysku HDD na Sata
    Dysk podłączyłem tak jak wcześniej opisałem:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Banana Pi po uruchomieniu sam już wykrywa ten dysk w panelu OpenMediaVault, a dokładniej w Storage->Disks. Nie trzeba wpisywać żadnych komend:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    (Na powyższym zrzucie ekranu widać dwa dyski - /dev/sda to omawiany tutaj dysk HDD 2.5" podłączony poprzez SATA, a /dev/mmcblk0 jest to karta SD na której jest też sam system dla Banana Pi).
    Dysk HDD przed użyciem trzeba jeszcze zamontować (operacja mount):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jeśli dysk nie jest sformatowany, to wcześniej trzeba go też sformatować (utworzyć partycje).
    Po zamontowaniu zmienia się jego stan, ale panel OpenMediaVault wyświetla informacje o tym, że musimy potwierdzić zmiany:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Dopiero potwierdzenie zmian zapisuje nową konfigurację, co może potrwać kilka chwil:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Od tego momentu dysk jest zamontowany. Można tworzyć na nim foldery udostępnione, itp. Możemy jeszcze zweryfikować czy wszystko przebiegło ok za pomocą konsoli - użyć komendy fdisk -l:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Uruchomienie SMB
    Uruchomienie SMB (Samby) na OpenMediaVault jest bardzo proste - całość sprowadza się do włączenia 'Enable' z zakładki Services -> SMB/CIFS:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przed włączeniem warto sprawdzić czy ustawienia domyślne nam odpowiadają, np. nazwa grupy roboczej (Workgroup; klient powinien mieć taką samą by móc się podłączyć do SMB).
    Uruchamianie Samby może troszkę potrwać:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Dodawanie współdzielonego folderu
    Wspóldzielony folder (Share) to taki folder, który możemy udostępnić w sieci. Tworzy się go w zakładce Access Rights Managment -> Shared Folders:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przy tworzeniu Share wybieramy na jakim nośniku chcemy by on się znajdował (która partycja), określamy jego nazwę, ścieżkę oraz uprawnienia użytkowników (u mnie to jest serwer domowy, więc nadałem wszystkim read/write).
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Dodawanie Share też wymaga zapisu zmian i też troszkę trwa:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jeśli korzystamy z Samby, to Share trzeba dodać drugi raz już w samych ustawieniach Smb, czyli w Services -> SMB/CIFS -> Shares. Tak, tam tez jest zakładka Shares i tam też trzeba dopiero co utworzony Share dodać.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Okno 'Add Share' od Samby pokazane poniżej pozwala nam wybrać istniejący Share i udostępnić go poprzez SMB.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Dopiero po takim dodaniu go będziemy w stanie się do niego podłączyć przez SMB.

    Łączenie się do współdzielonego folderu z poziomu Windowsa - przez Sieć
    Odpowiednio skonfigurowany OpenMediaVault z SMB będzie widoczny w zakładce "Sieć" z poziomu systemu Windows. Jeśli nie jest widoczny, to polecam sprawdzić ustawienia zapory oraz grupy roboczej (nazwa workgroup na obu maszynach powinna być taka sama).
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Pierwsze otwarcie miejsca sieciowego może wymagać zalogowania się.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po otworzeniu miejsca sieciowego będziemy mieli widok na wszystkie udostępnione przez nas foldery:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Można wtedy na nich normalnie operować z poziomu Windowsa (przerzucać pliki, otwierać, edytować, tworzyć podfoldery itp):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Łączenie się do współdzielonego folderu z poziomu Windowsa - dodawanie lokalizacji sieciowej
    Drugim sposobem na podłączenie się bezpośrednio z Windowsa do SMB z OpenMediaVault jest ręczne dodanie lokalizacji sieciowej poprzez wpisanie jej adresu IP i nazwy Share.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Nazwę podajemy w formacie \\ADRES_IP\NAZWA_SHARE, na przykład \\192.168.0.105\HDD300GB
    Warto pamiętać, że jeśli zmieni się adres IP naszego serwera to stracimy w ten sposób podpięty folder, więc przed jego podpięciem powinniśmy ustawić serwerowi stały adres IP. Domyślnie Banana Pi ma DHCP, więc zmienne IP.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Możliwe, że przy dodawaniu będziemy musieli się zalogować:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po pomyślnym dodaniu Share otrzymamy odpowiedni komunikat:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    a folder Share będzie widoczny na Windowsie:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Warto też wiedzieć, że to jakie są bieżące połączenia z SMB można sprawdzić w samym panelu OpenMediaVault:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Łączenie się do współdzielonego folderu z poziomu Androida
    Następnie sprawdziłem, czy mogę łatwo uzyskać dostęp do serwera z poziomu telefonu z systemem Android. Chciałem móc wygodnie odczytywać na nim udostępnione tam pdfy.
    Na Google Play wybrałem jednego z darmowych klientów samby, AndSMB od Lysesoft:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Użycie go jest dość proste - podajemy raz dane dostępu do serwera (bez wskazywania konkretnego folderu udostępnionego):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    i potem możemy otworzyć ten folder i przeglądać jego zawartość, wraz z folderami udostępnionymi:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przygotowane przeze mnie wcześniej pdfy też tam są:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po tapnięciu na taki plik pojawia nam się okno wyboru aplikacja za której pomocą chcemy go otworzyć.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault


    Plugin sharerootfs
    Dociekliwy użytkownik OpenMediaVault zauważy, że w podstawowej wersji OMV'ki nie można utworzyć współdzielonego folderu na partycji na której zainstalowany jest system.
    Jest to znana limitacja OpenMediaVault i na szczęście jest możliwa do obejścia.
    Z pomocą przychodzi plugin 'sharerootfs', który jak sama nazwa wskazuje pozwala nam utworzyć share na root filesystem.
    Instalujemy go z poziomu Web Panelu z zakładki System->Plugins:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    U mnie dostępna do instalacji była jego wersja openmediavault-sharerootfs (5.0.2-1). Instalacja może troszkę potrwać.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po zainstalowaniu pluginu polecam dla pewności zrestartować serwer.
    Od tego momentu w zakładce Access Rights Managment -> Shared Folders, w dialogu 'Add shared folder' będziemy mogli wybrać system plików na którym znajduje się system.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Na powyższym zrzucie ekranu widać, że po zainstalowaniu pluginu sharerootfs u mnie pojawiła się możliwość utworzenia folderu współdzielonego na /dev/mmcblk0p1 z 54GB miejsca wolnego, czyli na karcie SD.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Pozostałe kroki udostępniania Share są takie same jak opisałem wcześniej.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    W ten sposób (wykonując też wcześniej opisane kroki tworzenia Share SMB) możemy upublicznić folder znajdujący się na samej karcie SD nawet dla systemu Windows.
    Rezultat:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bardzo przydatne - jeśli mamy kartę SD 64GB, to bez tego dobre kilkadziesiąt GB by się marnowało. Oczywiście można też obejść to inaczej - zrobić na karcie SD dwie partycje, ale tego nie próbowałem.

    Instalacja klienta Torrent - Instalacja Dockera/Portainer
    Następnie zdecydowałem się dodać do swojego serwera obsługę torrentów, a dokładniej qBitTorrent.
    Torrenty są świetnym sposobem na dzielenie się plikami. Dużo darmowych programów (w tym systemów operacyjnych, ale nie tylko - np. Gimp) publikowanych jest właśnie na torrentach.
    Torrent w dużym uproszczeniu działa tak, że każdy kto pobiera plik też go udostępnia, jak również może dalej go udostępniać już po pobraniu. W BitTorrent pliki pobiera się od takich samych użytkowników jak my sami i to też od nas zależy, ile innych osób będzie w stanie pobrać wybrany plik.
    Dlatego właśnie poprzez udostępnianie poprzez Torrent np. plików ISO różnych dystrybucji Linuxa można pomagać społeczeństwu open source - bo wtedy każdy może od m. in. nas pobrać taką dystrybucje.
    Na OpenMediaVault najwygodniej jest zainstalować klient qBitTorrent - najpierw potrzebny będzie nam Docker. Docker to mechanizm który tworzy uproszczone hermetyczne środowisko (tzw. 'container') gdzie możemy wygodnie uruchomić wybrany proces. Można poczytać o nim więcej tutaj: https://www.docker.com/
    Na początek musimy przejść do OMV-Extras i włączyć tam testowe/extras Repozytoria:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Następnie w zakładce Docker (dalej w OMV-Extras) możemy uruchomić instalowanie Dockera:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Proces ten troszkę potrwa. Należy czekać cierpliwie do końca. Postęp wyświetlany jest w oknie.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jeśli w trakcie instalacji Dockera otrzymamy taki błąd jak na zrzucie ekranu poniżej ("Failed to update apt repos."), to musimy wykonać apt clean (kliknąć przycisk apt clean, też dostępny w OMV-Extras).
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przycisk apt clean jest tutaj (trzeba rozwinąć tę listę z Update by go znaleźć):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Sam proces apt-clean też troszkę trwa - jego postęp wyświetla się w oknie.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po wykonaniu apt-clean możemy ponowić instalację Dockera (tak jak opisałem wcześniej) i teraz powinien Docker się pomyślnie zainstalować:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Czekamy na komunikat "Successfully installed docker.", po czym możemy zamknąć okno instalacyjne przyciskiem 'Close'.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po instalacji status Dockerae w zakładce Docker z OMV Extras powinien być "Installed and running".
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Mamy już Docker, teraz zainstalujemy Portainer.
    Portainer to dodatkowe narzędzie które ułatwia nam zarządzanie Dockerem. Więcej można poczytać tutaj: https://www.portainer.io/
    Jego instalacja wygląda analogicznie - w OMV Extras, w Docker, jest przycisk Portainer:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Z rozwijanej listy trzeba wybrać "Install" i poczekać aż się zainstaluje:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po pomyślnej instalacji Portainera jego status powinien być pokazany jako Up:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Instalacja klienta Torrent - Instalacja qBitTorrent poprzez Stacks w Portainer
    Mamy już zainstalowane Docker, mamy zainstalowane Portainer.
    Teraz użyjemy narzędzia Portainer do zainstalowania klienta qBitTorrent.
    Do Portainera można się dostać poprzez przycisk 'Open Web' z OMV Extras/Docker:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Przycisk ten otwiera zupełnie niezależny, osobny Web Panel Portainera, u mnie dostępny ma porcie 9000 (ip oczywiście te same co serwera).
    Przy pierwszym uruchomieniu musimy utworzyć konto:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Potem jednorazowo musimy połączyć klient Portainer z naszym serwerem:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Od tego momentu mamy dostępnego funkcjonalnego Portainera.
    Tutaj możemy instalować różne dodatki do OpenMediaVault.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Nas tutaj interesuje lista Stacks - tam będą dodane moduły.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Tzw. 'Stacks' dodaje się poprzez przycisk 'Add stack' w widoku 'Stacks list':
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Teraz zainstalujemy qBitTorrent. Do instalacji użyjemy następującego skryptu stacks:
    Code:

    ---
    version: "2"
    services:
      qbittorrent:
        image: linuxserver/qbittorrent
        container_name: qbittorrent
        environment:
          - PUID=TWOJE_PUID
          - PGID=TWOJE_PGID
          - TZ=Poland/Warsaw
          - UMASK_SET=022
          - WEBUI_PORT=8080
        volumes:
          - /srv/dev-disk-by-label-TwojShare/TwojShare/Btrt/Config:/config
          - /srv/dev-disk-by-label-TwojShare/TwojShare/TwojShare/Data:/downloads
        ports:
          - 6881:6881
          - 6881:6881/udp
          - 8080:8080
        restart: unless-stopped

    Niestety musimy go uzupełnić.
    Trzeba w nim poprawić:
    - PUID
    - PGID
    - ścieżkę TwojShare (pełną ścieżkę)
    Na początek uzupełnimy PUID/PGID. Można je łatwo poznać po zalogowaniu się na terminal za pomocą komendy "id <nazwa_użytkownika":
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Teraz musimy poznać pełna ścieżkę (Absolute Path) do Share naszego dysku SSD. Najwygodniej jest znaleźć ją w panelu Web OpenMediaVault, w zakładce Storage -> Shared Folders.
    Domyślnie 'Absolute Path' nie jest pokazywane, trzeba je włączyć w ustawieniach widoku kolumn (ustawienia kolumn są jak się rozwinie ten znaczek po prawej, widać to na zrzucie ekranu):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po ich włączeniu mamy dodatkową kolumnę - Absolute Path, i jej zawartość kopiujemy:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    U mnie ta ścieżka wygląda tak: /srv/dev-disk-by-label-Bsv/Bsv
    Mamy już wszystko co potrzebne. Teraz można włączyć dodawanie Stack (Stacks->Add stack) z Portainer:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    i wkleić tam odpowiednio uzupełniony skrypt (poprawiłem w nim PUID, PGID, i ścieżki):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Ostateczna wersja skryptu którego ja użyłem:
    Code:

    ---
    version: "2"
    services:
      qbittorrent:
        image: linuxserver/qbittorrent
        container_name: qbittorrent
        environment:
          - PUID=1000
          - PGID=100
          - TZ=Poland/Warsaw
          - UMASK_SET=022
          - WEBUI_PORT=8080
        volumes:
          - /srv/dev-disk-by-label-Bsv/Bsv/Btrt/Config:/config
          - /srv/dev-disk-by-label-Bsv/Bsv/Btrt/Data:/downloads
        ports:
          - 6881:6881
          - 6881:6881/udp
          - 8080:8080
        restart: unless-stopped

    Ustawień portów w nim nie zmieniałem, strefę czasową ustawiłem na Poland/Warsaw, ale myślę, że taka wam odpowiada.
    Po wklejeniu skryptu naciskamy przycisk 'Deploy the stack':
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Następnie musimy poczekać aż stack się wykona; przez ten czas przycisk będzie mieć napis 'Deployment in progress' i nie będzie dało sie go nacisnąć.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po wykonaniu Deployment na naszej liście Stacks list w Portainer powinien być widoczny qbittorrent.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Możemy wejść w jego ustawienia i sprawdzić jego stan - powinien być 'running'. Widzimy tu również kiedy został utworzony oraz jakie porty zajmuje (kolumna Published Ports).
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    W teorii po kliknięciu na 'Published Ports' powinno nas przekierować do danego panelu WWW usługi na wybranym porcie w przeglądarce, ale jak to nie działa, to możecie po prostu wpisać w pasku adresu IP serwera a potem wybrany port (np: 192.168.0.128:8080).

    Instalacja klienta Torrent - logowanie do qBitTorrent i pierwszy test pobierania ISO Ubuntu
    Po pomyślnej instalacji qBitTorrent dostępny jest przez przeglądarkę WWW na porcie 8080. Aby otworzyć jego panel, musimy wpisać w pasek adresu :8080 poprzedzone adresem IP naszego serwera, na przykład 192.168.0.128:8080.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Usługa qBitTorrent wymaga zalogowania się - domyślny login to 'admin' a hasło to 'adminadmin'.
    Po zalogowaniu otrzymujemy dostęp do całego panelu:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Na powyższym zrzucie ekranu widzimy kolumny:
    - Name - nazwa torrentu
    - Done - pasek postępu / % ile się pobrało
    - Size - rozmiar torrentu
    - Status - stan torrentu (pobieranie, wysyłanie, itp)
    - Seeds - ilość tzw. seedów torrentu, czyli użytkowników którzy już go ściągnęli i teraz go udostępniają innym (mogą wysyłać nam gdy pobieramy)
    - Peers - ilość tzw. peerów torrentu, czyli użytkowników którzy teraz pobierają też ten torrent (my możemy im go też wysyłać; oraz peery mogą między sobą też wysyłać fragmenty torrentu które już pobrali)
    - Down Speed - prędkość pobierania torrentu
    - Up Speed - prędkość wysyłania torrentu (jak my wysyłamy innym)
    - ETA - szacowany czas do zakończenia pobierania

    Nowe zadania torrent do pobrania dodajemy poprzez dwie wskazane na zrzucie ekranu ikonki:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Zasadniczo są dwa sposoby na jaki można dodać nowy torrent do pobrania:
    - poprzez plik .torrent - musimy mieć mały plik o rozszerzeniu .torrent i go wysłać do panelu poprzez formularz
    - poprzez tzw. 'magnet link' - musimy mieć 'link' do torrentu, taki link zaczyna się od 'magnet:' i można go wygodnie kopiować i wysyłać przez tekstowe komunikatory, nawet przez IRC
    Przedstawię tutaj dodawanie zadania poprzez plik torrent. Zrobię to na przykładzie Ubuntu - pliki .torrent z jego ISO można pobrać stąd:
    https://ubuntu.com/download/alternative-downloads
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po chwili qBitTorrent powinien zacząć pobieranie. Oczywiście to kiedy pobieranie się rozpocznie i jak szybko będzie przebiegać zależy od wielu czynników, np. od tego ile osób w danej chwili u siebie udostępnia dany plik. To jest sieć P2P, czyli pobieramy od użytkowników takich jak my (i sami też innym wysyłamy).
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault


    WWW Cloud Commander - Instalacja menedżera plików poprzez Dockera
    OpenMediaVault nie ma wbudowanej przeglądarki plików z której moglibyśmy korzystać przez przeglądarkę WWW - musimy ją osobno zainstalować. Dostępne są różne przeglądarki plików, ale ja zdecydowałem się na Cloud Commander.
    Strona domowa Cloud Commandera:
    https://cloudcmd.io/
    Cloud Commander najprościej jest zainstalować tak jak wcześniej instalowałem qBitTorrent, czyli poprzez Stacks z Portainer. Musimy mieć wcześniej zainstalowanego Portainera.
    Otwieramy Portainer->Stacks:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Tam klikamy 'Add stack'. W nowym formularzu podajemy nazwę naszego stack, np. "cloudcommander":
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    Następnie musimy przygotować skrypt Compose. Oto przykład, który utworzy usługę Cloud Commandera na porcie 7000:
    Code:

    version: '2'
    services:
      web:
        ports:
          - 7000:8000
        volumes:
          - ~:/root
          - /:/mnt/fs
          - /srv/dev-disk-by-label-Bsv:/srv/dev-disk-by-label-Bsv
        image: team0/rpi-cloudcmd # arm-based docker images for cloudcmd
        # image: coderaiser/cloudcmd

    W nim powinniście co najmniej zmienić dev-disk-by-label-Bsv na wasz label dysku.
    Warto tez zwrócić uwagę, że image coderaiser/cloudcmd jest zakomentowany, bo on nie udostępnia builda dla architektury Banana Pi/Raspberry Pi, więc korzystamy z image team0/rpi-cloudcmd.
    Wypełniony formularz:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Potem klikamy 'Deploy' i oczekujemy na instalację. U mnie troszkę to czasu zajęło, zdecydowanie dłużej niż myślałem:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po pomyślnej instalacji nastąpi automatyczne przekierowanie do listy Stacks, na której powinien pojawić się nasz cloudcommander:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Można na niego kliknąć i sprawdzić jego stan - powinien być running.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Wygląda na to, że wszystko jest ok - od teraz cloudcommander web powinien być dostępny na porcie 7000 na adresie naszego Banana Pi. Sprawdzę to w następnym akapicie.

    WWW Cloud Commander - Przykład działania
    Po zainstalowaniu Cloud Commander jest dostępny przez przeglądarkę na wybranym przez nas porcie. U mnie dało się do niego dostać poprzez adres 192.168.0.128:7000:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Cloud Commander nie wymaga żadnego logowania w domyślnej konfiguracji. Należy o tym pamiętać, jeśli chcemy by nas serwer był dostępny z Internetu.
    W Cloud Commander możemy łatwo zajrzeć do tego co jest na podłączonym do Banana Pi dysku, u mnie jest to pod ścieżką /srv/dev-disk-by-label-Bsv/Bsv:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Te same pliki oczywiście mam na Windowsie dostępne przez Sambę:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    W Cloud Commander można też dostać się do Share utworzonego na karcie SD (za pomocą pluginu sharerootfs). U mnie znajduje się to pod ścieżką /mnt/fs/SDShare/:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Widoczne są tam oczywiście te same pliki co widzi je Windows:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Cloud Commander pozwala wykonywać różne operacje na plikach, przenosić je, tworzyć foldery, nowe pliki, itp. Menu po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na plik wygląda tak:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Menu po kliknięciu prawym przyciskiem w bieżącym folderze:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    WWW Cloud Commander - Konsola komend przez WWW
    Cloud Commander oferuje też bardzo wygodny terminal który jest dostępny przez WWW. Jest on w pełni funkcjonalny.
    Otwiera się go tutaj:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po uruchomieniu prezentuje się tak:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Można w nim normalnie operować komendami:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jest to dość przydatne - dzięki temu mogę sobie dać Cloud Commander do zakładek w przeglądarce WWW i nie muszę uruchamiać Putty i SSH by coś porobić w cmd.


    Instalacja pulpitu zdalnego - RDesktop
    Na Banana Pi można zainstalować też pulpit zdalny. Przedstawię jak to zrobić za pomocą Dockera/Portainera, czyli analogicznie do poprzednich instalacji.
    Skrypt stacks:
    Code:

    ---
    version: "2"
    services:
      rdesktop:
        image: linuxserver/rdesktop
        container_name: rdesktop
        privileged: true #optional
        environment:
          - PUID=TWOJE_PUID
          - PGID=TWOJE_PGID
          - TZ=Poland/Warsaw
        volumes:
          - /var/run/docker.sock:/var/run/docker.sock #optional
          - /srv/dev-disk-by-label-Bsv/Config/RDesktop:/config #optional
        ports:
          - 3389:3389
        # shm_size: "2gb" #optional \
        restart: unless-stopped

    Skrypt też musicie uzupełnić tak jak w poprzednich instalacjach - podać PUID/PGID i label dysku.
    Ja dodatkowo zakomentowałem "shm_size" który określa rozmiar pamięci dla RDesktop, bo użyty tu Banana Pi nawet tyle RAMu nie ma.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Instalacja się powiodła:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po instalacji użyłem komputera z systemem Windows 10 by sprawdzić, czy pulpit zdalny działa - Windows ma wbudowaną aplikację do tego, można ją znaleźć w menu start pod nazwą "Podłączenie pulpitu zdalnego".
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Zalogowanie się wymaga przede wszystkim podania IP naszego serwera:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Trzeba też zaakceptować certyfikat:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Następnie pojawia nam się już formularz logowania na samym RDP:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Domyślne dane logowania dla RDP tutaj to:
    Cytat:
    abc
    abc

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Po zalogowaniu się przez chwile może być widoczny czarny ekran, ale potem powinien pojawić się pulpit zdalny.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Tak dokładnie to nie jest pulpit Armbiana/Banana Pi, tylko wirtualny pulpit RDesktop z Portainera.
    RDesktop na Banana Pi działa dość wolno, ale mimo wszystko da się go używać i w pewnych sytuacjach może być wygodniejszy niż panel WWW i konsola komend.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Na tym RDP da nawet się otworzyć przeglądarkę internetową i wyświetlać strony WWW:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Można też korzystać z różnych preinstalowanych narzędzi:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Nie polecam jednak w dużej mierze polegać na tym pulpicie zdalnym gdy uruchamiamy go na np. Banana Pi, gdyż jest on dość zasobożerny i czasem nie jest wystarczająco responsywny by się wygodnie na nim pracowało.

    Mała wskazówka - partycje w systemie NTFS
    OpenMediaVault w bieżącej wersji nie wspiera tworzenia partycji z systemem plików NTFS, ale bez problemu obsługuje takie już istniejące, więc jeśli ktoś chce użyć tego systemu plików to może sformatować dysk na systemie Windows a potem tylko podłączyć go do Banana Pi.

    Dodawanie dysku SSD (a właściwie zamiana dysku HDD na SSD)
    Po wykonaniu pierwszych testów i przekonaniu się, że wszystko działa jak powinno, postanowiłem zrezygnować ze starego dysku HDD na rzecz nowego, bezgłośnego SSD (GOODRAM SSD CL100 G2 480GB SATA3 2,5):
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Dysk SSD dodaje się do serwera zupełnie tak samo jak HDD - po prostu podłączamy go i tworzymy system plików (lub tylko montujemy istniejący) z poziomu panelu WWW OpenMediaVault.
    Jedyny problem możemy mieć tutaj jeśli wcześniej podłączyliśmy i skonfigurowaliśmy inny dysk.
    OpenMediaVault 'nie lubi' mieć zapisanych w systemie ale odłączonych dysków. Nie będziemy mogli wtedy dodać kolejnego dysku, dodanie będzie kończyć się błędem.
    Aby usunąć dysk musimy:
    - najpierw usunąć jego Shared Folders z Samba
    - potem ogólnie jego Shared Folders
    - na koniec odmontować jego system plików
    Tzn. wykonujemy operacje w odwrotnej kolejności niż przy podłączaniu dysku. Jeśli dysk będzie np. używany przez jakieś Share z Samba, to nie będzie dało się go usunąć z systemu plików.
    Po wykonaniu tych operacji podłączenie SSD przebiegło bez problemów:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    I to tego dysku ostatecznie użyłem do swojego serwera.

    Stały IP dla OpenMediaVault (połączenie kablowe)
    Banana PI domyślnie ma skonfigurowany dynamiczny adres IP - czyli adres IP przydziela nam routera poprzez usługę DHCP. Zasadniczo może się on w każdej chwili zmienić (choć to zależy też od routera i od tego czasu na jak długo nam IP przypisze).
    Nie jest to pożądane w przypadku stawiania serwera, zwłaszcza że po zmianie IP OpenMediaVault od razu stracimy dostęp do wszystkich udostępnionych folderów i będziemy musieli się od nowa z nimi łączyć (też od nowa dodawać je do Windowsa).
    Na szczęście bardzo łatwo można skonfigurować stały adres IP i to w pełni poprzez WebPanel OMV w zakładce System->Network->Interfaces:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Wybieramy tam interface który nas interesuje (tutaj: eth0, czyli podłączenie kablowe) i klikamy Edit. Tutaj musimy zmienić 'Method' dla IPV4 na 'Static', a potem uzupełnić pola Address (wybrany IP dla naszego serwera - musi być wolny), Netmask (maska sieciowa), Gateway (brama domyślna). IPv6 jeśli nie korzystamy to możemy wyłączyć.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Jeśli nie wiemy jak ustawić maskę/bramę domyślną, to możemy po prostu przepisać to co wyświetla nam nasz system Windows znajdujący się w tej samej sieci po wpisaniu komendy 'ipconfig' w konsoli:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Oczywiście bardziej zaawansowani użytkownicy (bądź użytkownicy linuxa) pewnie nie muszą tego przepisywać i wiedzą jak skonfigurowaną mają sieć.
    Po ustawieniu konfiguracji trzeba oczywiście zapisać zmiany z pomocą Apply i poczekać aż zostaną wprowadzone w życie.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    W tym momencie połączenie z OpenMediaVault zostanie utracone - musimy je na nowo nawiązać, już na wybranym przez nas wcześniej adresie IP.


    Zużycie energii po 2 tygodniach użytkowania
    Opiszę tutaj wyniki pomiarów zużycia energii przez serwer już normalnie w trakcie pracy, zmierzone zakupionym w chinach wtyczkowym miernikiem zużycia energii na układzie V9261F.
    Serwer uruchomiłem i zostawiłem włączony na 2 tygodnie bez obudowy. Do Banana PI podłączony był tylko przewód Ethernet oraz dysk SSD. Na serwerze chodził OpenMediaVault wraz z włączonym klientem torrent udostępniającym wspomniane wcześniej obrazy .ISO systemów operacyjnych. To tak w celu zrobienia dodatkowego obciążenia - tak, by ciągle się coś działo w sieci. Dodatkowo oczywiście włączona była też Samba oraz co jakiś czas robiłem kopię zapasową plików ze swojego komputera na serwer. Używałem go też do przerzucenia plików między komputerami.
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Wyniki pomiarów (ze zdjęć powyżej oraz obliczeń) są następujące:
    Pomiar energii - czas od włączenia: 13 dni, 20 godzin i 31 minut -> około 332.5h pracy non stop.
    Najwyższy zanotowany pomiar mocy: 4.3W
    Zużycie energii w tym okresie: 0.756KWh
    Średnie zużycie energii dziennie: 0.055KWh
    Średnia wartość mocy: 0.756KWh/332.5h = 2.23W

    Pokrewny temat - OpenMediaVault na starym sprzęcie
    Jeśli kogoś zainteresował temat, to w ramach uzupełnienia polecam zapoznać się z moją poprzednią konstrukcją, która opierała się o stary sprzęt komputerowy i starszą wersję OpenMediaVault:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3626452.html

    Ciąg dalszy tematu - obudowa
    Tutaj miałem jeszcze opisać proces powstawania obudowy pod ten serwer, ale temat już i bez tego zrobił się bardzo długi (prawie 60 tys znaków), więc uznałem, że opis obudowy dam na forum jako osobną część, wtedy ten post tutaj zaktualizuję i wkleję tu link. Wtedy też wymienię kabel sata na lepszy.

    Podsumowanie
    Z serwera jestem bardzo zadowolony. Serwer jest absolutnie bezgłośny, a mimo to nie grzeje się przesadnie - jest tylko ciepły. Serwer zużywa nie więcej niż 3W, nawet w trakcie aktywnego działania (przesyłanie plików przez sieć). Banana Pi jest wystarczająco szybkie do zastosowania jakie mu wybrałem i dobrze spełnia swoją rolę.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
  • BotlandBotland
  • #2
    spec220
    Poziom 18  
    Uwielbiam profesjonalizm w każdym całym calu którego nie da się komentować w językach ogólnie "przeciętnym" i nie zrozumiałych... Gdyby "projektant" C udostępnił programowanie graficzne, być może nasze drogi by się spodlały... A tak to sobie można tylko poczytać... > Sposób w który programujesz jest, i nie daje pełnych możliwości mózgu ludzkiego... ,)
  • #3
    p.kaczmarek2
    Poziom 24  
    spec220 napisał:
    Gdyby "projektant" C udostępnił programowanie graficzne, być może nasze drogi by się spodlały...

    Niezbyt widzę tutaj powiązanie do mojego projektu, ale jeśli chcesz programować 'graficznie' na Banana Pi/Raspberry Pi to chyba masz możliwość użycia 'visual programming'/bloczki:
    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
    Proste programy pewnie da się tak zrealizować.
  • #4
    spec220
    Poziom 18  
    W tym problem, że ja nie mówię o prostych programach, tylko o środowiskach wirtualizacji mapy bitowej procesora/ mikrokontrolera w postaci bloczków... Taki klockowy ASSEMBLER, w którym sam tworzysz własny świat logiczny przy pomocy prostych narzędzi Microsoft...

    Dodano po 16 [minuty]:

    P.S.
    To się nazywa po polsku >lustro
  • BotlandBotland
  • #5
    adversus
    Poziom 29  
    Jestem pod wrażeniem tak dobrego udokumentowania projektu. Bardzo mi się podoba, zwłaszcza że tez mam postawiony serwer OMV tyle że na Raspberry Pi 4, 2GB rRAM'u. Do tego 2 dyski po 1TB 2,5'' obudwa po starym komputerku HP T5500... Moje koszta zamknęły w niższej kwocie, i nie ukrywam ze o niebo łatwiej postawić OMV'a na RPi z racji tego że jest lepiej udokumentowana. Ja zamknąłem się w kwocie 400 za wszystko (RPi4-2GB, 2x przejściówka usb3.0 na sata, karta mikroSD 16GB, zasilacz 5V 4A i stara obudowa - wszystko kupione na Alledrogo). Ostatnio walczyłem aby dodatkowo uruchomić serwer FTP ale z dostępem z zewnątrz sieci (z poza NAT'a) i nie powiem łatwo nie było, ale udało się. Przy chwili czasu przedstawię jak to wygląda u mnie.

    Śmiało można polecić serwerki na OMV, zwłaszcza że mam jeszcze Qnapa 4 dyskowego który pod względem poboru mocy się nie umywa do OMV na RPi. Gdy na RPi dyski nie pracują pobór mocy jest na poziomie poniżej 2W, gdy pracują oba dyski to max jakieś 5-8W :).

    Co domontowania dysków SSD do serwera OMV na komputerkach jednopłytkowych nie widzę większego sensu ze względu na to ze nie da się wykorzystać ich potencjału w postaci szybkości. Zwykły HDD w zupełności wystarcza bo ograniczeniem jest port LAN, pomimo że jest 1Gb to jest wąskim gardłem bo transfery ze zwykłego dysku są większe a właśnie port LAN je ogranicza. Poza tym niezawodność HDD jest wielokrotnie większa od popularnych SSDa cena niższa nawet takich HDD 2,5''. No i pojemność, jak dobrze poszukać to można 1TB 2,5" kupić za 100 pln.

    Ogólnie duży plus za projekt i opis jaki tu kolega przedstawił.
  • #6
    .:KoSik:.
    Poziom 18  
    Projekt jak najbardziej przydatny i fajnie opisany. Na pewno niejedna osoba skorzysta. Brakuje mi tylko jednej i chyba najwazniejszej rzeczy - transferow. Przydalby sie jakis test predkosci zapisu/odczytu plikow, jednego pliku, stremowanego filmu. Do tego mozna porownac transfery przez WiFi i LAN.
    Nie wiem jak sprawuje sie BananaPi ale moge powiedziec cos o RPi 3+. Na RPi jest tragedia. Predkosci transferow sa katastrofalne. Waskim gardlem jest niestety mostek posiadajacy jedna magistrale dla sieci i USB wiec musi przelaczac pomiedzy odczytem z dysku, a wysylaniem do sieci.
    O ile do przechowywania pojedynczych plikow czy zdjec sie nadaje to o obejrzeniu filmu w rozdzielczosci 720p mozna zapomniec.

    adversus napisał:
    Co domontowania dysków SSD do serwera OMV na komputerkach jednopłytkowych nie widzę większego sensu

    Tak jak napisalem wczesniej, nie wiem jak tutaj, ale na RPi 3+ jest problem z zasilaniem. O ile bez problemu pociagnie SSD przez jeden USB, tak HDD trzeba zasilac z zewnatrz lub przez 2 porty w malinie. Komplikuje to nieco budowe wiec mozna sie polasic na SSD. Dodatkowo bezglosna praca jest rzeczywiscie duzym atutem (tym bardziej gdy musi pracowac pod LAN).
  • #7
    p.kaczmarek2
    Poziom 24  
    Dziękuję za pozytywne komentarze.
    Ogólnie to pierwszy post będzie jeszcze przeze mnie uzupełniany o kilka dodatkowych informacji.

    adversus napisał:
    Ostatnio walczyłem aby dodatkowo uruchomić serwer FTP ale z dostępem z zewnątrz sieci (z poza NAT'a) [

    Czy rozwiązałeś to poprzez dogadanie się ze swoim dostawcą internetu by Ci przekierował/udostępnił jeden z portów? Czy poprzez jakąś usługę w stylu no-ip?

    adversus napisał:
    zwłaszcza że mam jeszcze Qnapa 4 dyskowego który pod względem poboru mocy się nie umywa do OMV na RPi

    Też mam QNAPa 4-dyskowego, właśnie zamierzam do pierwszego postu dodać wyniki pomiaru energii przez ten QNAP, tak tylko dla porównania z grubsza.

    adversus napisał:
    Co domontowania dysków SSD do serwera OMV na komputerkach jednopłytkowych nie widzę większego sensu ze względu na to ze nie da się wykorzystać ich potencjału w postaci szybkości

    Nie testowałem tego, ale myślę, że masz tu w pełni rację. Tyle, że jedyną motywacją użycia SSD u mnie było to, że chciałem mieć absolutnie bezgłośne rozwiązanie.
    Jeśli Wam zależy na pojemności i cenie, to wybór jest jeden - dysk HDD.

    .:KoSik:. napisał:
    Brakuje mi tylko jednej i chyba najwazniejszej rzeczy - transferow. Przydalby sie jakis test predkosci zapisu/odczytu plikow, jednego pliku, stremowanego filmu. Do tego mozna porownac transfery przez WiFi i LAN.

    Duża prędkość nie była celem projektu, lecz to ciekawa kwestia i sam zamierzam to sprawdzić. Wkrótce dodam wyniki pomiarów do pierwszego postu.
    To z tym filmem też sprawdzę, choć raczej do tego celu tego serwera nie będę używać.
  • #8
    adversus
    Poziom 29  
    .:KoSik:. napisał:
    Nie wiem jak sprawuje sie BananaPi ale moge powiedziec cos o RPi 3+. Na RPi jest tragedia. Predkosci transferow sa katastrofalne. Waskim gardlem jest niestety mostek posiadajacy jedna magistrale dla sieci i USB wiec musi przelaczac pomiedzy odczytem z dysku, a wysylaniem do sieci.


    Ja się odniosę bo bez względu czy miałem dysk SSD czy HDD po sieci gdy był udostępniony dysk przez SMB transfery dochodzą po 1Gbit Lanie do 100-115MBajt/s (sam dysk HDD w testach na komputerze z Windows 10 podłączony po USB 3.0 osiągał 150-170MBajtów/s) więc wg mnie bardzo dobrze jak na tak budżetowe rozwiązanie. Qnap TS431P wyciąga podobnie, tyle że ma dodatkowo drugi port LAN 1Gbit. Ale na pojedynczym porcie transfery są podobne. W RPi 4 masz osobne mostki do LAN i USB, więc nie wpływają na siebie transfery.
  • #9
    spec220
    Poziom 18  
    adversus napisał:
    Tu mogę poinformować o moich testach, spokojnie 100MBajtów/s wyciąga. Streamowałem na raz do 2 różnych komputerów filmy w full HD, do tego jakieś pliki kopiowałem i wszystko chodziło bardzo płynnie. Jestem nadal bardzo mile zaskoczony i wydajnością takiego systemu w stosunku do gotowego produktu Qnapa.

    Teraz zamówiłem kieszeń na 2 dyski 2,5'' pracujące na raz w jednej kieszeni z możliwością pracy w Raid lub jako 2 niezależne dyski podpięte do jednego portu USB3.0 ( dzięki temu jak się ta kieszeń sprawdzi to będę mógł mieć podłączone 4 dyski na 2 takich kieszeniach do RPi)


    W dyskach SSD jak i po taśmie ATA/ złącze SATA masz możliwość odwołania do kanału, a raczej woluminu... Nie wnikałem jak to dokładnie działa ... Po prostu możesz ładować dane bezpośrednio na HDD bez tzw. systemu ROT. > kontroli danych, z pominięciem błędów pliku które ustala jądro ROT > debugger systemowy...
  • #10
    adversus
    Poziom 29  
    .:KoSik:. napisał:
    Nie wiem jak sprawuje sie BananaPi ale moge powiedziec cos o RPi 3+. Na RPi jest tragedia. Predkosci transferow sa katastrofalne. Waskim gardlem jest niestety mostek posiadajacy jedna magistrale dla sieci i USB wiec musi przelaczac pomiedzy odczytem z dysku, a wysylaniem do sieci.


    Ja się odniosę bo bez względu czy miałem dysk SSD czy HDD po sieci gdy był udostępniony dysk przez SMB transfery dochodzą po 1Gbit Lanie do 100-115MBajt/s (sam dysk HDD w testach na komputerze z Windows 10 podłączony po USB 3.0 osiągał 150-170MBajtów/s) więc wg mnie bardzo dobrze jak na tak budżetowe rozwiązanie. Qnap TS431P wyciąga podobnie, tyle że ma dodatkowo drugi port LAN 1Gbit. Ale na pojedynczym porcie transfery są podobne. W RPi 4 masz osobne mostki do LAN i USB, więc nie wpływają na siebie transfery.

    .:KoSik:. napisał:
    Tak jak napisalem wczesniej, nie wiem jak tutaj, ale na RPi 3+ jest problem z zasilaniem. O ile bez problemu pociagnie SSD przez jeden USB, tak HDD trzeba zasilac z zewnatrz lub przez 2 porty w malinie. Komplikuje to nieco budowe wiec mozna sie polasic na SSD. Dodatkowo bezglosna praca jest rzeczywiscie duzym atutem (tym bardziej gdy musi pracowac pod LAN).


    Ja na RPi 4 bez problemu podpinam 2,5'' dysk 1TB WD Blue... zasilany z RPi przez przejściówkę USB/sata. Wszystko działa, ale przy dwóch HDD musiałem wyprowadzić z przejściówek USB/sata zasilanie i zasilić równolegle z RPi z zasilacza 5V 4A, a dlatego tak duża wydajność prądowa, bo przy dyskach HDD w czasie startu generują jednak pik prądowy i słaby zasilacz nie dawał rady.

    p.kaczmarek2 napisał:

    adversus napisał:
    Ostatnio walczyłem aby dodatkowo uruchomić serwer FTP ale z dostępem z zewnątrz sieci (z poza NAT'a) [

    Czy rozwiązałeś to poprzez dogadanie się ze swoim dostawcą internetu by Ci przekierował/udostępnił jeden z portów? Czy poprzez jakąś usługę w stylu no-ip?


    Nie było problemu z portami od strony dostawcy internetu, mam wykupiony publiczny adres ale bez stałego IP (to załatwiam przez wykupioną usługę na DYNDNS'ie - 100$ za 5 lat - wg mnie działa bardzo dobrze i jest opłacalne). Wszystkie porty mam dostępne, problemem jest przekierowanie portów FTP w routerze, bo po porcie 21 (od ftp) przesyłane sa komendy a na losowym zakresie portów dane. Trochę to zagmatwane dlatego sie namęczyłem, ale da się to zrobić.

    p.kaczmarek2 napisał:
    adversus napisał:
    Co domontowania dysków SSD do serwera OMV na komputerkach jednopłytkowych nie widzę większego sensu ze względu na to ze nie da się wykorzystać ich potencjału w postaci szybkości

    Nie testowałem tego, ale myślę, że masz tu w pełni rację. Tyle, że jedyną motywacją użycia SSD u mnie było to, że chciałem mieć absolutnie bezgłośne rozwiązanie.
    Jeśli Wam zależy na pojemności i cenie, to wybór jest jeden - dysk HDD.


    Nie wiem jakie dyski kolega testował, ja mam dyski 2,5'' 1TB WD Blue i 1TB Seagete i są naprawdę bezgłośne. Jedynie słychać je w czasie wybudzania jak startują ale naprawdę trzeba się wsłuchać by to usłyszeć. Więc wg mnie głośność nie ma tu znaczenia bo moje HDD są praktycznie bezgłośne.

    p.kaczmarek2 napisał:

    .:KoSik:. napisał:
    Brakuje mi tylko jednej i chyba najwazniejszej rzeczy - transferow. Przydalby sie jakis test predkosci zapisu/odczytu plikow, jednego pliku, stremowanego filmu. Do tego mozna porownac transfery przez WiFi i LAN.

    Duża prędkość nie była celem projektu, lecz to ciekawa kwestia i sam zamierzam to sprawdzić. Wkrótce dodam wyniki pomiarów do pierwszego postu.
    To z tym filmem też sprawdzę, choć raczej do tego celu tego serwera nie będę używać.


    Tu mogę poinformować o moich testach, spokojnie 100MBajtów/s wyciąga. Streamowałem na raz do 2 różnych komputerów filmy w full HD, do tego jakieś pliki kopiowałem i wszystko chodziło bardzo płynnie. Jestem nadal bardzo mile zaskoczony i wydajnością takiego systemu w stosunku do gotowego produktu Qnapa.

    Teraz zamówiłem kieszeń na 2 dyski 2,5'' pracujące na raz w jednej kieszeni z możliwością pracy w Raid lub jako 2 niezależne dyski podpięte do jednego portu USB3.0 ( dzięki temu jak się ta kieszeń sprawdzi to będę mógł mieć podłączone 4 dyski na 2 takich kieszeniach do RPi)
  • #11
    szelus
    Poziom 34  
    Akurat też jestem w trakcie stawiania backup serwera na Banana Pi (M1) z terabajtowym dyskiem HDD i mogę się wypowiedzieć odnośnie prędkości: jest zadowalająca. :)
    Konkretnie - transfery przy użyciu zwykłego FTP pomiędzy laptopem (Linux MX) a Banana Pi są na poziomie 45 MB/s (gigabitowy ethernet).
  • #12
    black_elwis
    Poziom 12  
    Moje pytanie, odnośnie tych konstrukcji- czy da się obejrzeć poprzez sieć film 4k ~16GB/32GB/64GB? Czy te transfery to nie będzie za mało? Obecnie mam to zrobione na kadłubku laptopa z i5-3337U i 16GB film jeszcze da radę, ale powyżej zaczyna się rwanie.
  • #13
    adversus
    Poziom 29  
    black_elwis napisał:
    Moje pytanie, odnośnie tych konstrukcji- czy da się obejrzeć poprzez sieć film 4k ~16GB/32GB/64GB? Czy te transfery to nie będzie za mało? Obecnie mam to zrobione na kadłubku laptopa z i5-3337U i 16GB film jeszcze da radę, ale powyżej zaczyna się rwanie.


    Kolego, gdybyś tylko poszukał choć trochę informacji pewnie byś nie pytał, poniższy link powinien wszystko wyjaśnić

    Link

    Ale dla ścisłości 4k może mieć bitrate na poziomie nawet 100-120Mbitów/s a port LAN w takim Orange Pi lub Raspberry Pi 4 ma 1Gbit/s (1000Mbitów/s) więc masz spory zapas na te 4K. Do tego kolejną sprawą jest kodowanie, jeśli masz film w H265 to potrzebny jest jeszcze niższy bitrate bo sprawę tu załatwia kompresja właśnie kodeka H265. I aby nie być gołosłownym do oglądania wideo w 4k platformy streamingowe jak Netflix, Amazon Prime, Apple TV zalecają łącze minimum 25Mbitów/s , czyli nawet 4-krotnie wolniejsze niż bitrate nieskompresowanego materiału w 4K (tu sprawę załatwia wspomniany codec).

    Te 16/32/64GB to wielkość pliku filmu czy co innego masz na myśli? Największy plik jaki miałem z filmem to 59GB. Bez problemu można było go kopiować (choć z racji wielkości trochę to już trwało nawet przy 1Gb LAN'ie) i bez kłopotu odtwarzałem ten film po sieci czy to na komputerze czy na na dedykowanym odtwarzaczu SmartTV BOX czy jakoś tak na Androidzie i też w rozdzielczości 4K. I potwierdzam, działa to wyśmienicie.
  • #14
    truski
    Poziom 17  
    Mam pytanie do autora bo nie znalazłem tego w jego opisie, na stronach projektu OMV jest informacja, że przy instalacji OMV na nośniku flash należy doinstalować plugin FlashMemory, który wydłuża żywotność nośnika poprzez zminejszenie ilości operacji zapisu. Pytanie brzmi czy w końcu trzeba to instalować czy nie ?
  • #15
    baseemitercollector
    Poziom 14  
    adversus napisał:

    Ale dla ścisłości 4k może mieć bitrate na poziomie nawet 100-120Mbitów/s a port LAN w takim Orange Pi lub Raspberry Pi 4 ma 1Gbit/s (1000Mbitów/s) więc masz spory zapas na te 4K.


    Dla scislosci to ze "PI ma 1Gbit/s" nie oznacza ze fizycznie mozna taki transfer ciagly uzyskac. Ten 1Gbit/s oznacza jedynie ze fizyczna warstwa ethernetu moze dzialac w standardzie gigabit ethernet ale to nie oznacza ze procesor w PI jest w stanie pchac dane z taka predkoscia.
  • #16
    adversus
    Poziom 29  
    truski napisał:
    na stronach projektu OMV jest informacja, że przy instalacji OMV na nośniku flash należy doinstalować plugin FlashMemory


    Sprawdziłem z ciekawości na OMV które działa mi od jesieni oraz na drugim testowym który uruchomiłem by przetestować dostęp do usługi ftp zza routera (za NAT'em) i na obydwu ten plugin automatycznie się zainstalował.

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault

    baseemitercollector napisał:
    Dla scislosci to ze "PI ma 1Gbit/s" nie oznacza ze fizycznie mozna taki transfer ciagly uzyskac. Ten 1Gbit/s oznacza jedynie ze fizyczna warstwa ethernetu moze dzialac w standardzie gigabit ethernet ale to nie oznacza ze procesor w PI jest w stanie pchac dane z taka predkoscia.


    Kolego, wielokrotnie testowałem szybkość kopiując duże pliki (filmy) po kilka GB przez SMB, dysk zmapowany na Windowsie 10 i transfery bez kłopotu osiągały po 100-110Mbajtów/s. Pisałem wcześnie że największy plik jaki kopiowałem miał 59GB i cały czas transfer utrzymywał się na poziomie 100Mbajtów/s (praktycznie max portu LAN jeśli by przeliczyć to na Mb z MB).
    Mam koledze na dowód wkleić rzut ekranu ? Proszę bardzo.

    Bezgłośny, energooszczędny serwer plików 480GB na Banana Pi - OpenMediaVault
  • #17
    p.kaczmarek2
    Poziom 24  
    truski napisał:
    Mam pytanie do autora bo nie znalazłem tego w jego opisie, na stronach projektu OMV jest informacja, że przy instalacji OMV na nośniku flash należy doinstalować plugin FlashMemory, który wydłuża żywotność nośnika poprzez zminejszenie ilości operacji zapisu. Pytanie brzmi czy w końcu trzeba to instalować czy nie ?


    Bardzo dobre pytanie - ale polecony przeze mnie skrypt z githuba robi to automatycznie.
    Ten tutaj:
    https://raw.githubusercontent.com/OpenMediaVa...lugin-Developers/installScript/master/install
    install202..630.zip Download (5.26 kB)
    A konkretniej ten fragment:
    Kod: bash
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Skrypt domyślnie instaluje ten plugin, choć można to pominąć za pomocą odpowiedniej flagi.
    Jak bardzo to pomoże wydłużyć żywotność karty SD - tego nie wiem, zależy dużo od samej karty. Ale jeśli będzie jakaś awaria to pewnie dam w tym temacie znać i się przekonamy, ile czasu pracy non stop wytrzymała karta.

    A w ogóle to na jednym ze zdjęć z mojego tematu chyba nawet widać, że ten plugin u mnie działa.

    PS: Pomiary prędkości i test z video dodam wkrótce
  • #18
    Baskhaal
    Poziom 14  
    Świetne! Niby prosty serwer, a taka wspaniała dokumentacja powstała. Jestem pod wrażeniem.

    Sam mam gdzieś w szufladzie jeden C. H. I. P. jeszcze z pre-order fazy kickstarter i dysk 520 GB po starym lapku. Muszę pomyśleć co i jak z tego można wycisnąć. Konkretnie z tej pary, bez dodatkowych kosztów (poza drobnicą oczywiście).
  • #19
    Ibuprom
    Poziom 25  
    Gratu;acje dla autora za tak przejrzysty opis. Sam używam OMV od wielu lat (od wersji 2.x) ale próba używania dockera w wersji 3.x doprowadzała mnie do frustracji. O ile w bash-u i kilometrowym poleceniem dawało się obraz zainstalować i nim zarządzać o tyle graficznie w OMV zawsze coś się sypało. Tu użyłeś dodatkowej nakładki która też wymaga jednak stosowania czegoś na wzór skryptu. Jak widać nie da się zrobić w pełni klikannego i prostego menu dla takich zastosowań. A szkoda, wielu to odstraszy. Ja też się poddałem i przestałem po prostu używać z menu dockera w OMV ze względu na mnóstwo problemów zarządzaniem - głównie z aktualizacją obrazów bez utraty konfiguracji czy konfiguracją katalogów współdzielonych z innymi obrazami.

    Co do klienta torrent to sugeruję użyć transmission. Instalacja natywnie w sekcji plugins OMV, też mamy webgui. Ale jest jeden fajny ficzer - zdalne zarządzanie. Używam firefoxa i dla tej przeglądarki są dostępne wtyczki które udostępniają menu transmission w zdalnej przeglądarce. Można bezpośrednio dodawać torrenty i nimi zarządzać, bez potrzeby żmudnego kopiowania, przenoszenia, etc. Czyli gui transmission na naszym komputerze ale sam program pracuje na innej maszynie do tego przeznaczonej.
  • #20
    TechEkspert
    Redaktor
    Dobry opis pozwalający na wykonanie swojej wersji,
    różne rozwiązania mini komputerków (SBC) znajdują wiele zastosowań,
    ostatnio trafiłem nawet na mocowania SBC do szafy RACK... https://www.myelectronics.nl/us/raspberry-pi-19-inch-rack-mount/
    wprawdzie SBC to raczej rozwiązania amatorskie, ale dla niektórych zastosowań gdzie nie liczy się wysoka dostępność może się to sprawdzić i ułatwić montaż większej ilości SBC.
  • #21
    pawelr98
    Poziom 38  
    Zawsze przy tych konstrukcjach podnosić należałoby aspekt ekonomiczny.
    Kiedy zaoszczędzony prąd pokryje dosyć wygórowaną cenę.

    Przy 3W mamy jakieś 20kWh (z wyliczeń kolegi razy 365) rocznie razy 70gr to 14zł rocznie.
    Zwiększając zużycie prądu do 30W czyli 10 krotnie mamy w przybliżeniu 140zł rocznie.

    Załóżmy "bieda zestaw" za 100zł, a kolegi kosztował jakieś 500zł.

    (500-100)/(140-14)=3.17 lat
    Czy to dużo czy mało ?
    Należy sobie odpowiedzieć samemu, przeciętny terminal może zejść spokojnie sporo poniżej 30W (np. T5740 zużywa 12W) i czas spłaty będzie znacznie dłuższy.
    Otrzymujemy wtedy również bezgłośny komputer o architekturze X86, gdzie wybór oprogramowania i osprzętu jest znacznie większy. Jedynie klasyczny dysk twardy może hałasować, co da się po prostu ominąć stosując relokację do mało uciążliwej lokacji lub stosując wygłuszoną obudowę.

    Nie zakładałbym też dobrej żywotności SSD na TLC. One są takie tanie właśnie ze względu na niezbyt "ciekawe" właściwości tychże pamięci.
    Do tego komputery płytkowe są mało ekonomiczne i niezbyt wygodne (braki złącz, inna architektura) do budowy serwerów.

    Ale i tak gratuluję budowy fajnego urządzenia.
    W ramach poprawki warto by zrobić "normalne" zasilanie tegoż komputerka.
    Ot nie korzystać z przewodu USB, tylko zastosować grubsze przewody bezpośrednio do ładowarki.
    Niepotrzebnie traci się napięcie na cienkich przewodach i stykach.
    Nie inaczej wypadałoby postąpić z zasilaniem dysku.
    Można zasilanie dysku dać również bezpośrednio ładowarkę a nie poprzez komputerek.
    W przypadku Rpi3 mi wygodniej było po prostu przylutować bezpośrednio grubszy miedziany drut do pinu 5V niż bawić się w zasilanie przez przewód microUSB.

    Jeśli chodzi o klienta torrent.
    Polecam transmission ponieważ istnieje dedykowana aplikacja transmission remote gui.
    Jest aplikacja na komputer i telefon więc można sobie zdalnie zarządzać z czego się chce.
    Nigdy nie korzystałem z interfejsu w formie strony internetowej na przeglądarce.
  • #22
    pitron
    Poziom 21  
    Ciekaw jestem porównania transferów portu sata w Banana i przejściówek usb3 sata w Raspberry.
    Banana ma teraz w ofercie model R2 2x sata i 4x ETH.
  • #23
    adversus
    Poziom 29  
    pitron napisał:
    Ciekaw jestem porównania transferów portu sata w Banana i przejściówek usb3 sata w Raspberry.
    Banana ma teraz w ofercie model R2 2x sata i 4x ETH.


    Masz pokazane zrzuty prędkości, ograniczeniem jest gigabitowy LAN, dyski spokojnie wyrabiają na przejściówkach, wcześniej też napisałem że sprawdzałem transfery na dyskach SSD i HDD 2,5'', ale nie ma różnicy bo wąskim gardłem jest port LAN który wyciąga i tak prawie max swojej szybkości (115MB/s katalogowo max transfer to 124MB/s). Porty SATA 2.0 mają 3Gb/s czyli i tak 3 x więcej niż możliwości portu LAN.

    Banana Pi R2 jest rewelacyjne jeśli chodzi o to co ma na pokładzie, ale cena zaporowa, i cena właśnie wyklucza z zastosowania w amatorskich konstrukcjach.

    Ja jestem po weekendowych testach OMV (i kilku innych systemów - Volumio, Windows10) na Thin Cliencie kupionym z internetu za 69 pln z przesyłką w konfiguracji: 2GB RAM, dysk 16GB SSD Sata, 2 porty SATA na płycie, 2-rdzeniowy procesor 64-bitowy zgodny z x86, posiada pasywne chłodzenie, 2 porty USB3.0, pobór mocy na poziome 12W. Efekty przeszły moje oczekiwania, wydajność transferów z dysków HDD podłączonych przez adapter sata/usb3.0 po sieci identyczna jak na OMV postawionym na RPi 4. System OMV zajmuje po aktualizacji 2,2GB, więc ponad 12GB jest wolne na dysku systemowym. Bez problemu odtwarzałem po sieci (po skrętce) na 4 różnych komputerach filmy w Full HD i nic się nie tnie. Więc za tą cenę bije na głowę OMV'a postawionego na RPi co z tego że bierze 3x więcej mocy jak kosztuje dosłownie guziki. Zawsze można zrobić wybudzanie WoLAN z aplikacji w telefonie czy komputerze (sam system wstaje poniżej 1 minuty). Dodatkowo bez specjalnych przelotek można umieścić drugi duży dysk w obudowie (jest miejsce i sanki) oraz jeszcze 2 kolejne na portach usb3.0.
    No i nie trzeba rzeźbić obudowy bo mamy oryginalną o wymiarach ok 20x20x5 cm. Przy chwili czasu pewnie wrzucę opis projektu na forum.