Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

tomybb 02 Lip 2020 02:02 3252 11
  • Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Wygląd tej starej wieży nawiązuje do bardzo modnych swego czasu "segmentów". Ma sugerować chyba cztery osobne urządzenia ustawione jeden na drugi. Często już spotykałem się z takim designem wśród producentów sprzętu sprzed lat.
    Pomimo upływu czasu wieża uruchamia się bezproblemowo.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Zamiast typowego potencjometru głośności, producent zastosował cyfrową jego wersję w postaci przycisków. Osobiście wolę regulację za pomocą pokrętła, chociaż przyciski skutecznie eliminują trzeszczenie, na które z czasem "cierpią" klasyczne potencjometry. :) Jeden problem zatem mamy z głowy. Tutaj warto jednak zaznaczyć, że nawet takie prymitywne switche potrafią się psuć. Przy naciśnięciu nie zwierają idealnie do 0 omów, mylą funkcję itp. W naszym sprzęcie jednak wszystko działa prawidłowo. Przy całkowitym wyciszeniu, LED gaśnie.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Panel wyboru funkcji.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Mamy kilka zakresów radiowych. Dwa FM. Zakres FM od 65-108MHz. Czyli połączony tzw. dolny i górny UKF. Odpada ewentualny problem przestrajania głowicy.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Sześć stacji możliwych do zaprogramowania. Dodatkowo sprzęt także wyposażony w korektor barwy dźwięku. Po dłuższym okresie przydałaby się na pewno niewielka regeneracja potencjometrów, tragedii jednak nie ma.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Magnetofon dwukasetowy. Próżno jednak tutaj szukać takich udogodnień jak autorevers, czy "miękkie" sterowanie. Mamy za to wybór rodzaju taśmy czy przegrywania w trybie fast.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Na górze odtwarzacza znajduje się gramofon. Tutaj od razu bolączka tego i podobnych sprzętów. Pokrywa wyłamana na zawiasach, dodatkowo pęknięta na pół. Ta część jest z reguły delikatna i łatwo o jej uszkodzenie. Tak właśnie było i w moim egzemplarzu.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Mechanizm gramofonu. Pod ramieniem igły przełącznik zmiany prędkości.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    W moim Sanyo zaobserwowano jak do tej pory następujące usterki: Nie gra jeden kanał, kompletna cisza w głośniku, gramofon działa jednak coś obciera przy kręceniu talerza, magnetofon odtwarza, jednak dźwięk nieco zniekształcony. Poza tym innych problemów nie stwierdzono.

    Zaglądamy do środka sprzętu. Tutaj od razu ma się wrażenie, że obudowa mogłaby być przynajmniej trzy razy mniejsza. Ważniejszy jednak design niż praktyczne wykorzystanie wolnej przestrzeni :) Jako obudowa tylna posłużyła drewniana dykta. Taka jak w meblach.:) Myślę, że to kolejny charakterystyczny znak sprzętów z epoki. Na niej nawinięta antena AM.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Wyprowadzone dodatkowe złączę zasilające AC, do podłączenia odtwarzacza. Napisy w języku polskim.:)
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Płytka wzmacniacza wraz z transformatorem zasilającym.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Zastosowano tutaj końcówkę mocy STK4112II. Na zasilaniu kondensatory 2200µF/35V. Na dużą pochwałę należy zaliczyć zabezpieczenie wyjścia głośnikowego bezpiecznikami.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    W moim przypadku to właśnie uszkodzony bezpiecznik odpowiedzialny był za brak głosu w jednym kanale. Po wymianie sprzęt odzyskał sprawność. Pytanie tylko czy dzisiaj producenci stosują tego typu zabezpieczenia? Bezpieczniki na wyjściu głośnikowym które można łatwo wymienić bez konieczności lutowania? Czy w ogóle są tam bezpieczniki? Dzisiaj raczej sprzęt, w przypadku np. przypadkowego zwarcia przewodu głośnikowego, czy awarii samej kolumny przywitałby nas trybem protekcji.:) A w tańszych modelach po prostu spaleniem elementu.

    Irytujące za to w omawianym sprzęcie jest brak możliwości odpięcia płyty wzmacniacza od transformatora. Pozostaje tylko odlutowanie przewodów. Producent chyba zapomniał z jednej strony umieścić rozłączanej wtyczki.:)
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Skoro jesteśmy już przy płytce wzmacniacza warto obejrzeć ją od drugiej strony. Zimne luty na końcówce mocy to częsty problem. U nas widać, że również nie wygląda to zbyt dobrze. Ciągle mam wrażenie, że producenci w tym miejscu powinni jednak nie żałować spoiwa.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Pęknięte luty lubią także występować na złączach głośnikowych. U mnie jednak nie ma takiego problemu.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Pod kątem zimnych lutów, szczególnie w tak wiekowych sprzętach powinniśmy w zasadzie przyjrzeć się wszędzie.

    Częsta praktyka, wśród producentów to wykorzystywanie metalowych obudów jako radiatory. W naszym przypadku do stabilizatorów napięcia.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    W starej wieży oczywiście nie może zabraknąć przełączników, isostatów.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Niewielki wyświetlacz LCD podświetlany żarówką. Działa, ciekawe tylko czy to pierwsza od nowości.:)
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Płytka tunera radiowego.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Przy demontażu, należy zwracać dokładnie uwagę na różnorakie rozwiązania jakie zastosował producent. Wszelkiego rodzaju kołki trzymające laminat czy złącza.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Od spodu, tradycyjne dla tamtego okresu przykręcane nóżki.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Gramofon demontujemy: najpierw usuwając pierścień, następnie ściągamy "talerz". Tutaj elementami eksploatacyjnymi są oczywiście gumowy pasek napędowy oraz igła. W moim przypadku nie wymagały wymiany. Trudno mówić jednak o żywotności tych podzespołów w tym modelu. W tak starej wieży mogło być to już przez kogoś wcześniej wymieniane.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Mechanizm kasetowy prosty. Oparty na jednym silniku. Cztery przewody, wszelakie regulację dokonujemy za pomocą potencjometrów montażowych na płycie.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    W przypadku odtwarzacza kasetowego poza paskami napędowymi i wyczyszczeniem głowic należy zwrócić uwagę na wszystkie przełączniki, krańcówki w mechanizmie. Rolki i cały tor przesuwu taśmy. Wszystko do dokładnego wyczyszczenia i sprawdzenia. Czasem zdarza się także hałasujący silnik.

    Ostatnią rzeczą która wydaje mi się charakterystyczna dla starych urządzeń, to różne elementy dokładane, nóżki zabezpieczone koszulkami, najczęściej przyklejane od strony lutowania. Chyba w każdym starym urządzeniu coś takiego znajdziemy. Poprawki producenta. A może i serwisantów.
    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300 Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Pamiętajmy o starzejących się kondensatorach elektrolitycznych.
    Zastanawiam się tylko czy ktoś jeszcze "bawi się" w naprawy takich urządzeń? czy to już tylko starzy właściciele naprawiający raczej z sentymentu? Czy dla większości takie coś to po prostu elektrośmieci nie mające zastosowania w dzisiejszym świecie? Ciekaw jestem Waszych przemyśleń. Dla mnie jednak jedno jest pewne: wiele dobrych, prostych rozwiązań występujących kiedyś zostało zastąpione, chyba zupełnie niepotrzebnie w inny sposób...

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    tomybb
    Poziom 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Specjalizuje się w: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb napisał 1461 postów o ocenie 777, pomógł 2 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • AdexAdex
  • #2
    Jogesh
    Poziom 28  
    Taki sprzęt zawsze kojarzył mi się z przejściem od systemu projektowania przez inżynierów na system projektowania przez księgowych. Wydaje mi się, że to ten okres kiedy zaczęto robić tanie plastikowe buble, ale jeszcze nie doszli do perfekcji w taniości i plastiku i stosowano jeszcze na przykład wspomnianą dyktę.
  • #3
    pawelr98
    Poziom 38  
    tomybb napisał:


    Pamiętajmy o starzejących się kondensatorach elektrolitycznych.
    Zastanawiam się tylko czy ktoś jeszcze "bawi się" w naprawy takich urządzeń? czy to już tylko starzy właściciele naprawiający raczej z sentymentu? Czy dla większości takie coś to po prostu elektrośmieci nie mające zastosowania w dzisiejszym świecie? Ciekaw jestem Waszych przemyśleń. Dla mnie jednak jedno jest pewne: wiele dobrych, prostych rozwiązań występujących kiedyś zostało zastąpione, chyba zupełnie niepotrzebnie w inny sposób...


    Ja dwie takie wieże (chociaż raczej nowsze modele, z większą ilością tandety) rozbierałem jako źródło części.
    Głównie transformator, końcówka mocy i elementy toru FM/AM.
    Ludzie wyrzucają na śmietnik a ja mogę pozyskać części, które normalnie są albo ciężko dostępne albo czasem nieco drogie.
    Konstrukcyjnie bardzo podobne są te wszystkie wieże.
    Końcówka STK na osobnej płytce, trafo 2x24V i duża płyta "od wszystkiego".

    A naprawiać to zdarza się jak po prostu ma działać dalej.
    Brat ma wieżę Sony z wczesnych 2000 to robiłem mu przeglądy i odkurzanie wnętrza.
    Raz tylko był problem z niestykającym gniazdem cinch.
    Trzeba było lut poprawić.
    Na co dzień po prostu jej używa do słuchania radia i jako głośniki do komputera.
    Sprzęt Sony ale generalnie końcówka pamiętam był "krzak" bo nawet dokumentacji do tego nie było. Jakiś chiński badziew.
  • #4
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    Jakby nie było, słowo wieża jako nazwa takiego urządzenia wzięła się właśnie z tego, że dawniej to były rzeczywiście osobne urządzenia ustawione jedno na drugim tworząc wieżę. Nie wiedziałem, ze istniały wieże z gramofonem. Zwykle przy sprzęcie takich gabarytów było radio, magnetofon i CD, albo czasem tylko radio i magnetofon.

    W tym urządzeniu na wyświetlaczu jak byk stoi PHONO, TUNER, CD i TAPE. Gramofon jest, radio jest, magnetofon jest, a gdzie jest odtwarzacz CD?

    Ja mam miniwieżę AIWA z roku gdzieś 2002, która służy do dzisiaj, chociaż nie jest już w pełni sprawna. Dawniej słuchałem płyt na okrągło i nie było żadnego problemu z płytami nagrywanymi na komputerze i z porysowanymi płytami, później zaczęły być kłopoty z płytami CD-RW, potem CD-R, a nawet z oryginalnymi (tłoczonymi) był problem. Czyszczenie za pomocą specjalnych płyt nic nie dawało. Po naprawie w serwisie płyt można było słuchać jeszcze kilka miesięcy (choć już nie słuchałem płyt w takich ilościach jak na początku). A z magnetofonem stała się taka ciekawa sprawa, że w roku chyba 2014 za jej pomocą przegrywałem sobie 2 lub 3 kasety, potem w ogóle nie słuchałem kaset, a w roku gdzieś 2018 chciałem włączyć kasetę, to magnetofon sprawiał wrażenie, jakby "nie miał siły" włączyć kasetę i wsunąć głowic. Czasem trzeba było pomacać, ręcznie wepchnąć przy otwartej kieszeni, a przez ten czas nie był używany. Teraz ta miniwieża służy do dzisiaj i jest tylko wzmacniaczem, bo radia na niej nie słucham, kaset też już nie słucham, więc magnetofon nie jest potrzebny, a muzyki zapisanej cyfrowo słucham z komputera, a w ogóle mam sprawny odtwarzacz DVD, który czyta płyty CD z MP3, więc mam na czym słuchać płyt.
  • AdexAdex
  • #5
    tomybb
    Poziom 26  
    andrzejlisek napisał:
    W tym urządzeniu na wyświetlaczu jak byk stoi PHONO, TUNER, CD i TAPE. Gramofon jest, radio jest, magnetofon jest, a gdzie jest odtwarzacz CD?


    Podłącza się go jako dodatkowe, osobne urządzenie.
  • #6
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    tomybb napisał:
    andrzejlisek napisał:
    W tym urządzeniu na wyświetlaczu jak byk stoi PHONO, TUNER, CD i TAPE. Gramofon jest, radio jest, magnetofon jest, a gdzie jest odtwarzacz CD?


    Podłącza się go jako dodatkowe, osobne urządzenie.

    Jak już masz tą wieżę, to warto by się postarać o to dodatkowe urządzenie...
  • #7
    alf999
    Poziom 8  
    Tylna ścianka to nie jest dykta, lecz twarda płyta spilśniona.
  • #8
    zgierzman
    Poziom 27  
    Miałem podobne urządzenie, wszystko w jednym i gramofon na czubku, z napisem JVC.

    Jestem pewien, że JVC nie mało to nic wspólnego, ale przełom lat '80/'90 to były czasy, kiedy chińczykowie nie mieli skrupułów przed nadrukowaniem dowolnego logo na towarach które pojawiały się w oficjalnej dystrybucji (moja "wieża" została nabyta w sklepie z elektroniką w Berlinie).

    Wnętrze starej wieży Sanyo DC-X300

    Patrząc na to zdjęcie uznałem, że SANYO jest podobnie tandetne - płyta pilśniowa połączona małymi kątowniczkami z blaszki, małe trafo sieciowe i praktycznie samo powietrze w środku obudowy. No, tutaj boczki sa z blachy, a u mnie były plastikowe. Jest jakiś sposób żeby sprawdzić, czy rzeczywiście to jest markowy sprzęt?
  • #9
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    Trzeba przyznać, że ta wieża Sanyo ma bardzo ważną zaletę: Ich konstrukcja jest naprawdę dobrze przemyślana, bo jest łatwy dostęp do poszczególnych modułów w celu ewentualnych napraw. Zupełnie przeciwieństwo tego, co często spotyka się dzisiaj w elektronice każdego rodzaju, czyli trzeba się głowić, jak rozebrać, a potem okazuje się, że moduły są tak upchnięte, że jest problem z dojściem do nich w celu wykonania pomiarów. Nierzadko (szczególnie w przypadku tabletów i smartfonów) nawet samo otwarcie obudowy jest problemem. Po tym jest łatwo ocenić, czy ktoś umiał dobrze zaprojektować sprzęt.

    Dobrze zaprojektować, to znaczy, że zaprojektować nie tylko, żeby ładnie wyglądał i miał zamierzoną funkcjonalność, ale też tak, żeby ewentualne naprawy (szczególnie wymiana łatwo psujących się części) nie sprawiały żadnego problemu.
  • #10
    fotomh-s
    Poziom 22  
    Jogesh napisał:
    ale jeszcze nie doszli do perfekcji w taniości i plastiku i stosowano jeszcze na przykład wspomnianą dyktę.

    Albo LCD podświetlany żarówką.
    Swego czasu rozbierałem budzik, myślałem że podświetlenie LCD jest w nim na zielonej diodzie LED, okazało się że była tam jednak żarówka z taką zieloną gumową nakładką.
  • #11
    djfarad02
    Poziom 18  
    Pozytywnie zaskakuje obecność głowicy kasującej. Sądząc po ekranowanym przewodzie może jest nawet zasilana prądem zmiennym z generatora a nie stałym. W każdym bądź razie, nie zastosowano najtańszego rozwiązania z magnesem trwałym.
  • #12
    gdkj
    Poziom 26  
    djfarad02 napisał:
    Pozytywnie zaskakuje obecność głowicy kasującej. Sądząc po ekranowanym przewodzie może jest nawet zasilana prądem zmiennym z generatora a nie stałym. W każdym bądź razie, nie zastosowano najtańszego rozwiązania z magnesem trwałym.


    Na to samo zwróciłem uwagę. Gdyby był magnes niechybnie w tej samej fabryce nakleili by nazwę Panasonix albo coś podobnego. Ile ja tego sprzedałem w latach 90-tych...
    Byłem młody i głupi a teraz jestem starszy.