Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?

03 Lip 2020 21:44 1056 40
  • Poziom 6  
    Dzień dobry.

    Panowie, była nieszczelność na oringu, bąbelkowało z połączenia i powoli uciekał czynnik.
    Fachowiec wymienił ofing i się okazało, że jest dziura w rurce pod tą blaszką i to taka konkretna.
    Nie wiem czy podczas wymiany oringu rozdziurawił rurkę, czy była skorodowana i jak ruszył to się posypało, ale stwierdził, że skraplacz do wymiany.
    Czy jest jakaś możliwość naprawy tej rurki bez demontażu skraplacza?
    Da się to jakoś zalutować, zaspawać na aucie, albo uciąć rurkę i dołączyć z innego skraplacza ten kawałek rurki ze złączem?

    Problem z wymianą skraplacza jest taki, że jest to New Beetle więc trzeba ściągać zderzak wraz z błotnikami a wcześniej demontować reflektory, nadkola... ogólnie roboty dużo i tanio nie będzie :(
    Może znacie kogoś, kto w promieniu 100km od Tarnobrzega podjąłby się tej naprawy?

    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?

    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 16  
    Często właśnie w takich miejscach jak uchwyty montażowe dochodzi do utleniania aluminium. Widać że wyciek był na oringu a podczas wymiany posypała się utleniona reszta. Jeżeli mechanik zalecił wymianę skraplacza to z pewnością nie wygląda on też najlepiej a spawanie utlenionego aluminium to sztuka znana tylko najstarszym czarnoksiężnikom. W dodatku miejsce awarii nie stwarza żadnych możliwości pospawania tego "na aucie". Jeżeli masz ochotę trochę zaoszczędzić to możesz próbować sam wymienić skraplacz nie jest to jakaś magiczna sztuka a i cena samego skraplacza bez robocizny nie powinna być zaporowa. W przypadku aut z trudno dostępnymi podzespołami tak już jest że nawet 80% czy 90% kosztów to roboczogodziny spędzone przy demontażu i ponownym montażu całości.
  • Poziom 6  
    Mechanik skraplacza nawet nie oglądał, nie odkręcił też tej blaszki pod którą jest wyciek, stwierdził że jest dziura pod blaszką bo stamtąd leci powietrze i powiedział, że skraplacz do wymiany.
    Jutro odkręcę tą blaszkę i zobaczę jak to pod nią wygląda.
    Sam skraplacz poniżej 200zł firmy Maxgear, ale jak napisałem trzeba zdjąć zderzak razem z błotnikami a z tym jest bardzo dużo roboty.

    Zastanawiam się jeszcze, czy jest szansa to skutecznie zakleić czymś, oczyścić, oszlifować papierem ściernym, są specyfiki typu "stalowa plastelina" firmy K2, którą po utwardzeniu podobno można nawet nawiercać i gwintować, są też kleje typu "płynny metal", może którymś z tych klejów dokładnie rurkę dookoła potraktować i na to założyć większą rurkę rozciętą wzdłuż i skręcić mocnymi opaskami zaciskowymi. Jest szansa, że to będzie trzymało biorąc pod uwagę panujące w tym miejscu ciśnienie i temperatury?
  • Poziom 16  
    Yzrej77 napisał:
    Mechanik skraplacza nawet nie oglądał, nie odkręcił też tej blaszki pod którą jest wyciek, stwierdził że jest dziura pod blaszką bo stamtąd leci powietrze i powiedział, że skraplacz do wymiany.
    Jutro odkręcę tą blaszkę i zobaczę jak to pod nią wygląda.
    Sam skraplacz poniżej 200zł firmy Maxgear, ale jak napisałem trzeba zdjąć zderzak razem z błotnikami a z tym jest bardzo dużo roboty.

    Zastanawiam się jeszcze, czy jest szansa to skutecznie zakleić czymś, oczyścić, oszlifować papierem ściernym, są specyfiki typu "stalowa plastelina" firmy K2, którą po utwardzeniu podobno można nawet nawiercać i gwintować, są też kleje typu "płynny metal", może którymś z tych klejów dokładnie rurkę dookoła potraktować i na to założyć większą rurkę rozciętą wzdłuż i skręcić mocnymi opaskami zaciskowymi. Jest szansa, że to będzie trzymało biorąc pod uwagę panujące w tym miejscu ciśnienie i temperatury?

    Ze swojej praktyki szczerze odradzam klejenie, tym bardziej przy tak niskiej cenie skraplacza i takiej trudnej dostępności miejsca. W mojej opinii w tej chwili napełnienie klimatyzacji jest zbyt drogie by bawić się w jakieś klejenia i smarkania. Przyjdzie temperatura na skraplaczu i będzie powtórka z rozrywki. Zrobisz jak zechcesz ale moim zdaniem warto zrobić coś raz porządnie niż stosować "chwilowe" rozwiązania a później znów płacić pieniądze przy kolejnych naprawach. Ty bardziej że może się okazać że po zaklejeniu tego miejsca pojawi się kolejne, co często się zdarza gdy klimatyzacja nie jest używana przez dłuższy okres czasu i nastąpiło utlenienie aluminium.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 6  
    Hawajek napisał:
    Ty bardziej że może się okazać że po zaklejeniu tego miejsca pojawi się kolejne, co często się zdarza gdy klimatyzacja nie jest używana przez dłuższy okres czasu i nastąpiło utlenienie aluminium.


    Byłem u mechanika, nowy skraplacz około 400zł, mówi, że te z Allegro po 180zł to nawet szkoda montować.
    Do tego wymiana jakieś 300zł bo trzeba zdjąć zderzak razem z błotnikami w całości, do tego nadkola, lampy i kilka innych rzeczy wcześniej.
    Napełnienie 700g czynnika to 140zł za czynnik + 150zł za robotę.

    Wychodzi 1000zł pod warunkiem, że nie znajdzie się nieszczelność w innym miejscu bo podobno tam gdzie blaszka montażowa trzyma rurkę to zawsze się utlenia.

    Mogę zaoszczędzić rozbierając sam, zamiast wymiany skraplacza mogę zawieść do spawania (20zł za spaw) jeśli wstawi kawałek rurki w tym miejscu to będą dwa spawy. Ale z rozbieraniem nie jest prosto, stąd pomysł żeby to jakoś zakleić, czytałem na forach że ludziom się to udawało, ale nikt po czasie nie napisał jak długo to trzymało.

    400zł za skraplacz vs 40zł za spawanie to jest duża różnica, ale czy warto?
    Czy te skraplacze Maxgear z Allegro faktycznie szkoda montować?
  • Specjalista AGD
    Gdyby to była miedź to jeszcze zlutujesz, ale utlenione aluminium to już wielka niewiadoma. Może być tak, że zamiast polepszyć, to się pogorszy. Niestety takie jest aluminium.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Yzrej77 napisał:
    Hawajek napisał:
    Ty bardziej że może się okazać że po zaklejeniu tego miejsca pojawi się kolejne, co często się zdarza gdy klimatyzacja nie jest używana przez dłuższy okres czasu i nastąpiło utlenienie aluminium.


    Byłem u mechanika, nowy skraplacz około 400zł, mówi, że te z Allegro po 180zł to nawet szkoda montować.
    Do tego wymiana jakieś 300zł bo trzeba zdjąć zderzak razem z błotnikami w całości, do tego nadkola, lampy i kilka innych rzeczy wcześniej.
    Napełnienie 700g czynnika to 140zł za czynnik + 150zł za robotę.

    Wychodzi 1000zł pod warunkiem, że nie znajdzie się nieszczelność w innym miejscu bo podobno tam gdzie blaszka montażowa trzyma rurkę to zawsze się utlenia.

    Mogę zaoszczędzić rozbierając sam, zamiast wymiany skraplacza mogę zawieść do spawania (20zł za spaw) jeśli wstawi kawałek rurki w tym miejscu to będą dwa spawy. Ale z rozbieraniem nie jest prosto, stąd pomysł żeby to jakoś zakleić, czytałem na forach że ludziom się to udawało, ale nikt po czasie nie napisał jak długo to trzymało.

    400zł za skraplacz vs 40zł za spawanie to jest duża różnica, ale czy warto?
    Czy te skraplacze Maxgear z Allegro faktycznie szkoda montować?


    Jakość skraplaczy to duża zagadka, czasami nawet drogie markowe skraplacze kończą żywot po 2 latach, więc reguły nie ma. Firmy serwisujące klimatyzację często swoje usługi opierają o sprawdzone firmy z którymi współpracują w dłuższym czasie a to pozwala wyrobić sobie opinię o danym dostawcy części zamiennych. Jeżeli sam zdemontujesz to oczywiście nie musisz od razu wkładać nowego skraplacza możesz próbować zaspawać/wymienić ten kawałek rurki. Spawacz który często pracuje w aluminium od razu Ci powie jaka jest kondycja materiału na Twoim skraplaczu a wtedy sam zdecydujesz czy wymieniać czy zakładać pospawany. I do tego etapu całość będzie Cię kosztować tylko Twoją pracę i kilkanaście/dziesiąt zł za spawanie.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Yzrej77 napisał:
    Czy te skraplacze Maxgear z Allegro faktycznie szkoda montować?

    On nawet porządnej próby ciśnienia nie wytrzyma.
  • Poziom 41  
    Bez problemu pospawasz, musisz tylko znaleźć porządny warsztat który specjalizuje się w klimach. Biorą rurkę z innej chłodnicy i wspawują do Twojej.
    Powtarzam to musi być porządny warsztat specjalizujący się w klimach, który posiada odpowiednią spawarkę i ma cały stos przeróżnych używanych skraplaczy.
  • Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    musisz tylko znaleźć porządny warsztat który specjalizuje się w klimach.

    Tylko pewnie nie podejmie się spawania na aucie tylko każe demontować skraplacz. Ogólnie to podcieranie dupy palcem bo szkoda na papier.
  • Poziom 41  
    milejow napisał:
    Aleksander_01 napisał:
    musisz tylko znaleźć porządny warsztat który specjalizuje się w klimach.

    Tylko pewnie nie podejmie się spawania na aucie tylko każe demontować skraplacz. Ogólnie to podcieranie dupy palcem bo szkoda na papier.

    Nie przesadzaj, ten spaw wytrzymuje więcej niż rurka. Wiadomo że uszkodzony element trzeba wymontować z auta. Jeżeli to skraplacz to całkowicie się z Tobą zgadzam. Miałem na myśli naprawę samych rurek które można łatwo wymontować z auta.

    Tym bardziej jeżeli jest trudny demontaż to tylko wymiana na nowy.
  • Poziom 6  
    Dziękuję Panowie za odpowiedzi i wiele cennych rad.
    Podjadę w poniedziałek do fachowca, do którego wszyscy mechanicy wożą elementy klimatyzacji do spawania, mechanik poradził mi podjechać do niego i on powie, czy jest w stanie uciąć tą rurkę za uszkodzonym miejscem i wspawać inną, czy trzeba skraplacz wymieniać.

    Liczyłem, że kupię skraplacz za 200zł i wymienię sam, ale skoro nie są nic warte i trzeba wydać 400zł to jeszcze rozważę, czy w ogóle naprawiać tą klimatyzację czy po prostu będę jeździł bez.
  • Poziom 6  
    Odkręciłem tą blaszkę trzymającą i delikatnie przepolerowałem rurkę papierem 800 i dziura jest w zaznaczonym miejscu, czyli na zgięciu, pod blaszką też mam wrażenie, że są wżery na rurce.
    Zapadła decyzja, że rozbiorę sam przód auta i wymontuję ten skraplacz, poradzę sobie z tym bez problemu gdyż trochę grzebię przy swoich autach.

    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?

    Teraz pytanie co po wymontowaniu... wieźć do do fachowca od spawania żeby pooglądał czy warto tą rurkę wymienić, czy lepiej od razu zamawiać nowy?
    Pogooglowałem, poczytałem opinie i wychodzi na to, że wszystkie skraplacze robią ze sreberka po czekoladzie i wszystkie się rozszczelnią.
    Jedni piszą, że jeśli oryginał da się naprawić to naprawiać bo żaden zamiennik nie wytrzyma tyle, inni że lepiej nawet najtańszy zamiennik niż spawać stary... zgłupiałem.
    Oczywiście zakładam, że po zamontowaniu skraplacza założę też nowy osuszacz i pojadę od razu na test szczelności i napełnienie układu.

    Wiadomo, że nie przyjadę do Was na wymianę, bo muszę ciąć koszty, ale gdybyście poradzili z własnego doświadczenia to będę bardzo wdzięczny.

    Mam do wyboru:
    ABAKUS - 240zł
    DASIS - 262zł
    RIDEX - 268zł
    THERMOTEC - 275zł
    MAXGEAR - 280zł
    DELPHI - 298zł
    VEMO - 312zł
    NISSEN - 329zl
    DIEDERICHS - 329zł
    NRF - 331zł
    STARK - 351zł
    PRASCO 361zł
    FRIGAIR - 367zł
    VAN WEZEL - 371zł

    no i....

    MAHLE - 598zł
    HELLA - 623zł
    MAGNETI MARELLI - 723zł
    DENSO - 775zł
  • Poziom 41  
    Tak czy siak chłodnicę musisz wyjąć z samochodu. Jak będzie wyjęta to porób zdjęcia przedniej części, być może jest w bardzo dobrym stanie (takie ciche życzenie).
  • Poziom 6  
    @Aleksander_01 Muszę zdjąć cały przód auta (zderzak razem z błotnikami bo nie da się ich rozdzielić na aucie, przy okazji lampy zdemontować, nadkola i kilka innych rzeczy), wyjąć skraplacz więc rozbierania trochę będzie i uziemię auto na jakiś czas co jest niemałym problemem. Nie wiem jeszcze czy będę musiał demontować chłodnicę płynu, bo z tego co widziałem do dwie śrubki od skraplacza są pod takim plastikiem i nie wiem czy będzie do nich dostęp, ale z tym sobie poradzę.

    Może być tak, że skraplacz jest w dobrym stanie i uda mi się znaleźć fachowca, który wspawa nową rurkę ze złączem lub wspawa kawałek rurki w miejsce uszkodzonego fragmentu, ale biorę też pod uwagę, że trzeba będzie wymienić skraplacz na nowy i chciałbym wiedzieć jaki kupić żeby w razie czego szybko zamówić a nie szukać wtedy po forach albo zamawiać na chybił-trafił i za chwilę znów rozbierać i ponownie ponosić koszty wymiany.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    On bazuje na golfie 4, nie jest tak źle z wyjęciem skraplacza. W passacie b5 to dopiero jazda. Na razie to wymontuj i zobacz stan. Nie wiem gdzie mieszkasz ale jest to skraplacz do wielu modeli aut i z dostępnością od ręki nie powinno być kłopotu. Nie kupuj najtańszych i najdroższych. Wybierz coś pośredniego, nissens i thermotec są niezłe. Ja jeszcze nigdy nie miałem reklamacji.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Bierz nowy NISSENS, będziesz miał przyzwoitą jakość w rozsądnej cenie.
    Co do spawania to w klimach nigdy tego nie robiłem, ale często robię w hydraulice siłowej i jak dziura jest gdzieś na zagięciu to od razu odpada spawanie bo na 99% prędzej czy później puści, tylko na prostej rurze można śmiało spawać i będzie trzymać. Tylko że tam to ciśnienia do 400 barów.
  • Poziom 6  
    Czyli albo nissens albo thermotec jeśli nie uda się pospawać mojego.
    Co do spawania na zgięciu, bo bardziej liczę na ucięcie kawałka rurki razem ze złączką i wspawanie nowej, zobaczymy co spawacz powie, podjadę jutro do fachowca i zapytam jeszcze przed demontażem, czy jest to realne i czy przywieźć wymontowany, czy od razu zamawiać nowy zanim zacznę rozbierać.

    Czy nie jest tak źle z wyjęciem skraplacza... z tego co pooglądałem to: koła, nadkola, reflektory i całe oświetlenie z przodu, czujnik temperatury w zderzaku, demontaż całego zderzaka razem z błotnikami, belka pod zderzakiem, poprzeczka w której siedzi zamek maski... chłodnice zostaję tylko na przewodach i wtedy można odkręcać skraplacz.
    Starego osuszacza nie na sensu pchać tym bardziej, że układ dziurawy i ciągnie wilgoć, pewnie po oringi będę musiał gdzieś podjechać bo nie wiem czy ze skraplaczem i osuszaczem będą w zestawie... nie dziwię się mechanikowi że chce 300zł za wymianę :)

    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?
  • Poziom 6  
    Nie mam cierpliwości do fachowców :(
    Wymontowałem skraplacza, zawiozłem do spawacza żaby ocenił, stwierdził, że jest w dobrym stanie a tylko rurka przetarta pod blaszką montażową więc pospawał ją.
    Zamontowałem skraplacz a aucie, przy okazji nowy osuszacz i 3 nowe uszczelki z ASO.
    Pojechałem na test szczelności i nabicie klimy, gość puścił azot, sprawdzał jakimś czujnikiem i stwierdził, że jest ok.
    Podłączył maszynę, zrobiła próżnię, test szczelności, napełnił układ i super, 240zł mnie to kosztowało. Dojechałem do domu 5km, oglądam, koło skraplacza jest czystko, ale na złączce pod skraplaczem jest zielono, dotykam chusteczką higieniczną to jest ewidentnie wyciek. Wróciłem do gościa, odessał czynnik, było 485g (w układ wchodzi 700g), rozkręcił tą złączkę i stwierdził, że ta uszczelka jest za cienka, założył inną i od nowa napełnił układ, zapłaciłem tylko za wymianę tej uszczelki 10zł i ma chodzić.

    Trochę mnie martwi, że po wymianie uszczelki nie sprawdził porządnie szczelności, ale to chyba i tak bez znaczenia, bo przed pierwszym napełnieniem sprawdzał i miało być ok a ciekło.
    Martwi mnie też, że założyłem te same uszczelki z ASO pod osuszacz i skoro na dole przy skraplaczu ta uszczelka puszczała to czy przy osuszaczu nie będzie puszczać... ? Według schematu wszystkie 3 uszczelki idą takie same, czemu więc na osuszaczu jest ok a przy skraplaczu była za cienka?

    Inaczej sobie to wyobrażałem, że sprawdzi porządnie szczelność skoro ma azot, ma czujnik gazu, a wychodzi na to, że szczelność to sobie sprawdzę sam za kilka dni jak czynnik zejdzie albo nie zejdzie.... drogi taki test.
    Specjalnie pojechałem do warsztatu który ludzie polecają, powiedziałem co było wymieniane, żeby sprawdził czy to jest szczelne i napełnił a jeśli nie szczelne to będziemy decydować bo jak uszczelki to ma wymieniać, jak spawanie puszcza to się zastanowię... to to sprawdził.
    Tyle dobrego, że poprawił to bez kosztów i nie dopłacałem za czynnik, który uciekł.


    Dodano po 2 [godziny] 48 [minuty]:

    Zastanawia mnie też ten wydruk z maszyny, czy nie za mało tego oleju?

    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?
  • Poziom 41  
    A gdzie byłeś, w jakim zakładzie ? może u szewców, albo u kuśnierza ? Czegoś tu nie rozumie - sprawdzał azotem a tu dziura że powinno być słychać uciekający gaz. Dla mnie to nienormalne.
  • Poziom 6  
    Aleksander_01 napisał:
    A gdzie byłeś, w jakim zakładzie ? może u szewców, albo u kuśnierza ? Czegoś tu nie rozumie - sprawdzał azotem a tu dziura że powinno być słychać uciekający gaz. Dla mnie to nienormalne.


    Byłem w 3 warsztatach, pytam czy sprawdzą szczelność bo było rozbierane, jeśli będzie szczelne to napełnić. Tak, sprawdzą, pytam czy azotem, nie, maszyną na próżni. Do widzenia. Jadę do innego.
    Już jeden maszyną sprawdzał i 290zł poszło w powietrze.

    Ten miał być dobrym fachowcem, napompował azot, "powąchał" czujnikiem, jest szczelne, napełnił, pod blokiem pomacałem i jest zielono, dotykam chusteczką higieniczną i zostaje na niej zielony ślad, wracam, brakuje ponad 200g czynnika, wymienił uszczelkę... napełnił ale już tylko test maszyną.

    Teraz pytanie, bo 3 identyczne oringi kupiłem w ASO, dwa pod osuszacz i jeden pod skraplacz, pod skraplaczem puszczało na oringu, było zielono bo podobno oring za cienki był, czy jeśliby przy osuszaczu też puszczało to też będzie zielono czy nie koniecznie?
  • Poziom 16  
    Problem w teście szczelności polega na czasie. Przy małych nieszczelnościach potrzeba czasu żeby zobaczyć ubytek na zegarze. W przypadku uszczelek sprawa też nie jest taka prosta, na dużym ciśnieniu przy teście trzymała a na niskim mogła się rozszczelnić. Życie pisze różne dziwne scenariusze. A zielono będzie tylko w wypadku gdy w czynniku masz barwnik. Sam czynnik jest bezbarwny.
  • Poziom 6  
    Jeśli chodzi o czas to spodziewałem się, że nabije azot i będziemy czekać i obserwować zegary ale test trwał minutę, azot i "wąchanie" czujnikiem przy osuszaczu i skraplaczu, pytał gdzie było rozbierane i tam sprawdzał tylko.
    Uszczelki 3 jednakowe, dwie pod osuszaczem i jedna przy skraplaczu, (dobrane w ASO) przy skraplaczu puszczała bo była za mała, przy osuszaczu niby nie puszcza.
    Po powrocie do niego i rozkręceniu złączki pokazał mi, że uszczelka jest 2 razy węższa niż bieżna w którą wchodzi, nie miała prawa trzymać, czy więc na osuszaczu nie powinien też zmienić tych uszczelek skoro ta jedna nie pasowała?
    Swoją drogą, uszczelki które wyciągnąłem były identyczne jak te z ASO, fioletowe i też takie cienki, ale wtedy też ta na dole przy skraplaczu puszczała, może ta jego zielona grubsza rozwiąże problem, a to tylko czas pokaże.

    Barwnik na pewno jest bo z jednej złączki wyłaziło zielone, czyli gdyby pozostałe dwie uszczelki puszczały też by było zielono a nie jest więc może one trzymają jednak.


    Naprawa rurki klimatyzacji, czy to w ogóle możliwe?
  • Poziom 41  
    Aleksander_01 napisał:
    On bazuje na golfie 4, nie jest tak źle z wyjęciem skraplacza. W passacie b5 to dopiero jazda. Na razie to wymontuj i zobacz stan. Nie wiem gdzie mieszkasz ale jest to skraplacz do wielu modeli aut i z dostępnością od ręki nie powinno być kłopotu. Nie kupuj najtańszych i najdroższych. Wybierz coś pośredniego, nissens i thermotec są niezłe. Ja jeszcze nigdy nie miałem reklamacji.

    B5 i jazda?Tam zabawa,zderzak zdjąć moment a wtedy skraplacz na wierzchu.Fakt że reklamacji na te produkty nie ma ale po okresie gwarancji lubią już puszczać
  • Poziom 6  
    Złączka z której wcześniej ciekło została przeze mnie szczelnie okręcona papierem toaletowym po jej wyczyszczeni :)
    Rano zobaczę czy papier jest zielony, taki mój toaletowy test, coś już będę widział bo nie wyobrażam sobie jechać do innego fachowca na sprawdzanie szczelności i kolejne pieniądze wydane a może fachowiec nie być lepszy od tego u którego byłem :(
    Czekać aż ucieknie czynnik też bez sensu. Może dorwę jakąś latarkę UV to poświecę jutro i pooglądam, oby nie było za późno..

    Jeśli jutro czy przez weekend ucieknie czynnik to jadę do niego z reklamacją po raz kolejny, skoro nie potrafi sprawdzić szczelności tylko napełnia dziurawy układ to niech robi na swój koszt, za usunięcie nieszczelności zapłacę, ale za ponowne napełnienie już nie, choć jak znam życie to pokaże mi gdzie jest brama i na tym się skończy.
  • Poziom 16  
    Nie sugeruj się tym co mówi karta serwisowa ASO, w kilkuletnim aucie podzespoły nie koniecznie są już fabryczne a mnogość modeli u VAGa powoduje że może skraplacz miałeś od Seata :-)
  • Poziom 6  
    Hawajek napisał:
    Nie sugeruj się tym co mówi karta serwisowa ASO, w kilkuletnim aucie podzespoły nie koniecznie są już fabryczne a mnogość modeli u VAGa powoduje że może skraplacz miałeś od Seata :-)


    No właśnie to mnie martwi, do jeśli uszczelka na dole była za mała to nie wiem czy te przy osuszaczu też nie będą za małe co założyłem a "test szczelności" zrobiony przez "fachowca" już nie wierzę.
    Skoro widział, że to rozbierałem i wróciłem po 30 minutach z wyciekiem i uszczelka według niego była za wąska to powinien sprawdzić pozostałe dwie dla świętego spokoju.

    Może martwię się na zapas niepotrzebnie, oby.

    Co teraz robić, czekać czy czynnik ucieknie i wracać z reklamacją w razie czego, czy jechać do kogoś innego żeby porządnie sprawdził, ale to będzie kolejny dodatkowy koszt.
  • Poziom 34  
    Kolego, test szczelności to się robi na minimum 24 godziny. Ładuje się azotem na określone ciśnienie układ i klient ma jechać do domu i ma wrócić po dobie a czasem jak mu nie śpieszno to po dwóch dobach. Tylko ci serwisanci są tak pazerni na pieniądze, że nie "mają czasu czekać". Pompa próżniowa nie służy do sprawdzania szczelności, tylko do chwilowego wytworzenia vacum aby czynnik załadować bez "towarzystwa". Owszem, można tak sprawdzać na vacum czy jest szczelny układ bo ciśni9enie zaraz się poniesie przy nieszczelności, ale wtedy w układ zasysane jest powietrze a ono zawiera wilgoć. Tego się unika w chłodnictwie.
    Jeszcze mam takie pytanie. Dlaczego nie rozważałeś wstawienia węża klimatyzacyjnego zamiast tej uszkodzonej rurki? Przecież czasami wcale nie trzeba spawać takich uszkodzeń. Może można było rurkę wyciąć, tylko tak aby po obu jej stronach były połączenia śrubunkowe, ten kawałek rurki zastąpić wężem elastycznym do klim! Dlaczego nikt tego tu nie zaproponował? Obyło by się bez spawania, demontaży itp.To się robi na samochodzie nawet. To jest 20 minut roboty, dwie flansze i kawałek węża a zakuwarkę to fachowiec ma w walizeczce. Jeszcze lepsza opcja bo mniej pracochłonna, to zwyczajna "mufa" do klim, to sam byś zrobić w garażu! Taka mufa kosztuje raptem 60PLN.

    https://www.e-sklep-laser-sinex.pl/pl/p/Zlacz...wej%2C-naprawa-auto-klimatyzacji-ZS-013-/3530

    Ale jak ktoś nie lubi sobie życia ułatwiać to "fatyguje takich poważnych fachowców". Google naprawde nie boli.
    To jest tylko głupia rurka aluminiowa, tam nie ma nie wiadomo jakich ciśnień.
    https://www.motofaktor.pl/naprawa-aluminiowych-przewodow-klimatyzacji/
  • Poziom 6  
    Rurka od skraplacza była nieszczelna pod blaszką montażową, wyjąłem skraplacz żeby ocenić czy do wymiany, czy warto go jeszcze spawać.
    Samo spawanie bezproblemowe, zawiozłem do fachowca do którego wszyscy wożą aluminium, za godzinę odebrałem i za 25zł pospawał, z jego roboty jestem bardzo zadowolony.

    Co do sprawdzania szczelności to ja sobie to tak wyobrażałem, że napompuje azotu i będziemy czekać i sprawdzać ciśnienie, mogło tam auto stać cały dzień, mogłem jeździć z tym azotem nawet kilka dni, ale on sprawdził na szybko czujnikiem i miał być ok. Po powrocie od niego dotykam złączki a tam zielone, wracam, wymiana uszczelki i ładowanie czynnika i ma być ok.

    Poprzedni fachowiec "sprawdzał" szczelność maszyną, nie wykazała nieszczelności a gaz uciekał, tym razem poszukałem innego, takiego z azotem i dobrze, że zauważyłem tą nieszczelność i wrócił od razu bo do jutra by układ znów był pusty.

    Samo rozebranie auta to też nie jakiś wyczyn, w godzinę zdjąłem cały przód, zderzak razem z błotnikami a zakładałem nie więcej niż 1,5h i bardzo się cieszę, że mechanik nie chciał się podjąć rozbierania, przynajmniej nic nie mam połamane, nie brakuje mi śrubek i nie muszę po nikim poprawiać.
  • Poziom 16  
    Novile napisał:
    Kolego, test szczelności to się robi na minimum 24 godziny. Ładuje się azotem na określone ciśnienie układ i klient ma jechać do domu i ma wrócić po dobie a czasem jak mu nie śpieszno to po dwóch dobach. Tylko ci serwisanci są tak pazerni na pieniądze, że nie "mają czasu czekać". Pompa próżniowa nie służy do sprawdzania szczelności, tylko do chwilowego wytworzenia vacum aby czynnik załadować bez "towarzystwa". Owszem, można tak sprawdzać na vacum czy jest szczelny układ bo ciśni9enie zaraz się poniesie przy nieszczelności, ale wtedy w układ zasysane jest powietrze a ono zawiera wilgoć. Tego się unika w chłodnictwie.
    Jeszcze mam takie pytanie. Dlaczego nie rozważałeś wstawienia węża klimatyzacyjnego zamiast tej uszkodzonej rurki? Przecież czasami wcale nie trzeba spawać takich uszkodzeń. Może można było rurkę wyciąć, tylko tak aby po obu jej stronach były połączenia śrubunkowe, ten kawałek rurki zastąpić wężem elastycznym do klim! Dlaczego nikt tego tu nie zaproponował? Obyło by się bez spawania, demontaży itp.To się robi na samochodzie nawet. To jest 20 minut roboty, dwie flansze i kawałek węża a zakuwarkę to fachowiec ma w walizeczce. Jeszcze lepsza opcja bo mniej pracochłonna, to zwyczajna "mufa" do klim, to sam byś zrobić w garażu! Taka mufa kosztuje raptem 60PLN.

    https://www.e-sklep-laser-sinex.pl/pl/p/Zlacz...wej%2C-naprawa-auto-klimatyzacji-ZS-013-/3530

    Ale jak ktoś nie lubi sobie życia ułatwiać to "fatyguje takich poważnych fachowców". Google naprawde nie boli.
    To jest tylko głupia rurka aluminiowa, tam nie ma nie wiadomo jakich ciśnień.
    https://www.motofaktor.pl/naprawa-aluminiowych-przewodow-klimatyzacji/
    Nikt nie zaproponował naprawy mufą czy złaczką bo po 1. drożej niż spawanie po2. miejsce bardzo kłopotliwe raz że blisko skraplacza , dwa pod obejmą . Chciałbym zobaczyć jak wkladasz w to miejsce zakuwarkę i robisz to "na samochodzie". Odnośnie ciśnień, 15 bar to wcale nie aż tak znów mało, oczywiście można kombinować nawet z wężami ogrodowymi, gipsem i może jeszcze pakułami jak ktoś się uprze tylko po co skoro spawanie 20 zł. Po3. spawanie jest bardziej trwałe niż dodawanie w układzie kolejnych złączek, bo to właśnie wszelkie połączenia są szczególnie newralgiczne co zresztą potwierdził sam autor tematu gdy musiał wymienić oring.