Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miodarka niskokosztowa dla początkującego pszczelarza.

adix70 04 Lip 2020 19:30 3417 38
  • Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    adix70
    Poziom 2  
    Offline 
    adix70 napisał 3 postów o ocenie 3, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2018 roku.
  • #2
    robokop
    Moderator Samochody
    Ja takie konstrukcje nazywam "kaszanka podana na gazecie". Nasiąkliwa sklejka, ciężka do utrzymania w czystości, plastikowy kubeł, do tego jeszcze potrzebna trzymana w rękach wiertarka. I to wszystko w koszcie pełnosprawnej, używanej wirówki fabrycznej.
  • #3
    a.targowski
    Poziom 1  
    robokop napisał:
    Ja takie konstrukcje nazywam "kaszanka podana na gazecie". Nasiąkliwa sklejka, ciężka do utrzymania w czystości, plastikowy kubeł, do tego jeszcze potrzebna trzymana w rękach wiertarka. I to wszystko w koszcie pełnosprawnej, używanej wirówki fabrycznej.


    Ok, to Pana zdanie. A co do ceny miodarki w cenie 200 zł to poproszę kontakt do tej firmy, która rzekomo sprzedaje je w cenie 200zł, gdyż chętnie zostane ich dystrybutorem!
  • #5
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Wstydź się Rob, Ty i maszyna na korbę :cry: ? A gdy Kolega Autor użyje wiertarki akumulatorowej, będzie miał maszynę w pełni mobilną :D Tylko wiaderko musi Kolega zastąpić drewnianym cebrzykiem, by maszyna była absolutnie ekologiczna.
  • #6
    robokop
    Moderator Samochody
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Ty maszyna na korbę
    Korbę można zdjąć i podpiąc wiertarkę. Dodatkowo przekładnie w miodarkach mają "wolne koło" - rozpędzony wsad będzie wirował jeszcze przez chwilę po wyłączeniu napędu.
  • #8
    zgierzman
    Poziom 27  
    Na pszczelarstwie się nie znam, więc chętnie się wypowiem :-D

    I nie to, że projekt mi się nie podoba. jest wykonany estetycznie i jak na współczesne warunki ma wyjątkowo dobrą dokumentację :-D, ale rzeczywiście ma też niedostatki. I konstrukcja, i dokumentacja.

    Sklejka nie jest chyba najlepszym pomysłem, i to nie względu na nasiąkliwość. Stare wirówki miały elementy drewniane, i choć nie spełniały wyśrubowanych norm współczesnej chemii spożywczej, to nikt od tego miodu nie umierał. Ramki w ulach chyba wciąż są drewniane?
    Ale sklejka, jak sama nazwa wskazuje, zawiera klej. Który może się zachować się różnie - elementy się rozwarstwią, albo będzie nieobojętny dla smaku miodu lub zdrowia spożywcy.

    Sam projekt przypomina mi żywo dział "Na Warsztacie" z Młodego Technika, roczniki '60/'70. Zarówno pod względem zaprezentowania (rysunki), jak i merytorycznym (jak coś zrobić samemu z tego co jest akurat pod ręką).

    To: Miodarka niskokosztowa dla początkującego pszczelarza. jest poprostu obłędne. Nie dość, że błąd ortograficzny od którego oczy krwawią, to jeszcze merytoryczny. Sworzeń przenosi głównie obciążenia ścinające. Na poniższym rysunku numer 1 to jest sworzeń.
    Miodarka niskokosztowa dla początkującego pszczelarza.
    To, na czym się cała klatka obraca to jest oś, a to co ją trzyma w kupie to są pręty (szpilki) gwintowane.
  • #9
    kmr
    Poziom 16  
    Miodziarka powinna zapewniac szybki montaż ramek. Jak są pełne, po odsklepieniu wiruje sie teochę z jednej strony. Potem całośc drugiej i potem powrót do pierwszej. Jeśli jest takie łożyskowanie to jest b utrudnione
    Poza tym plastry czesto wystają poza obrys ramki. Dlatego góra jest otwarta. Siatka musi być sztywna aby nie dochodziło do wyrywania plastra pod wplywem siły odśrodkowej.
  • #10
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    robokop napisał:
    Nasiąkliwa sklejka,

    Deski do krojenia także są drewniane i nasiąkliwe, i trzeba je natłuścić.

    Ule i ramki także bywają drewniane :)
    Widział kiedyś w dużej pasiece, wirówkę z drewnianej beczki.

    Sklejka zawiera oczywiście klej więc tutaj można dopatrywać się problemu.
  • #11
    Awyrdonyt
    Poziom 27  
    Drut, co się kręci razem z klatką i który jest napędzany wiertarką to jednak nie oś lecz wał. Kolega popełnił błąd ze sklejką - niech kolega sklejkę wymieni na deskę lub blachę ze szlachetnej stali nierdzewnej. Aluminium nie jest teraz w modzie. Sprzęgło jednokierunkowe też da się do tego dołożyć, ale później nie da się kręcić ramką w drugą stronę. Może to ma jakieś znaczenie?
    A jak już wszyscy rzucają kamieniami to i ja dorzucę kamyczek do ogródka - w dobie powszechnej mody na ekologię i lęków przed plastikiem i mikroplastikiem w oceanach kolega użył znienawidzonego plastiku jako głównego elementu miodarki. Tak się nie godzi. Plastik będzie z czasem pękał, kruszył się i wpadał do miodu. Po latach takiej diety plastik zapcha użytkownikowi naczynia krwionośne albo nawet przewód pokarmowy.
    Ostatni akapit proszę taktować z przymrużeniem oka.
  • #12
    kmr
    Poziom 16  
    Jesli chodzi o materiał to różnica jest taka że ramki i ule naturalnie impregnują się woskiem i pieżgą. Tutaj tej impregnacji nie ma. Pozatym miód jest przechowywany w komórkach z wosku. Problem pojawi się przy drugim użyciu jak trzeba będzie usunąć ewentualną pleśń czy inne zabrudzenia. Czyli po prostu skutecznie umyć.
  • #13
    krzysiek7
    Poziom 35  
    Kolego adix70, włożyłeś w to trochę pracy więc szacunek dla Ciebie ale, no właśnie jest trochę tych ale:
    1. Nie wiem czy już wirowałeś tym miód ale już za pierwszym razem będziesz miał problemy z włożeniem plastrów, potrafią być nawet o 2 cm pogrubione w górnej części.
    2. Czystość i dezynfekcja to podstawa przy miodzie, a w tym przypadku nie będzie to takie łatwe ale nie mówię że nie możliwe.
    3. Montaż i demontaż wiertarki oraz pokrywy beczki przy każdej zmianie i obracaniu plastrów szybko Cię zniechęci, chyba że jesteś bardzo cierpliwy.
    4. Nie wiem jakiej średnicy jest zawór ale mam wrażenie, że może być o wiele za mały, miód to nie woda, a wtedy łożysko dolne też będziesz miodem smarował.

    Powiem tak z perspektywy czasu i doświadczenia, nigdy bym się nie pchał w miodarkę inną niż z kwasówki, a zamiast wspomnianej już wcześniej przez jednego z kolegów korby można założyć silnik od wycieraczek i też jest elektryczna.
    Jesteś początkujący to nie zdajesz sobie z tego sprawy ale za rok lub dwa przyznasz mnie i kolegom rację. Te kilkaset złotych za używaną czy około 1500 za nową to jest nic względem spokoju, łatwości obsługi i utrzymania takiego sprzętu, który ma służyć wiele lat.
  • #14
    enemyhilator
    Poziom 16  
    Ja bym nie pokazywał, że czymś takim miód pozyskuje.
    Zdaję się, że część z użytych materiałów nie posiada certyfikatu kontaktu z żywnością.
    Jak byś chciał sprzedawać pozyskany na tym miód to inspekcja sanitarna się tym zainteresuje.
    Kiedyś mój dziadek miał sporą pasiekę typowo na handel, to musiał zdawać nawet próbki miodu do badania, żeby móc go sprzedawać.
    Sklejka raz, że zawiera klej, dwa po pierwszym użyci jak byś tego nie czyścił grzyby i pleśnie pięknie na tym będą rosły.
  • #15
    robokop
    Moderator Samochody
    enemyhilator napisał:
    grzyby i pleśnie
    Raz że pleśnie są grzybami, a dwa to zapleśniałego miodu nie zdarzyło mi się widzieć. Chodzi o sam fakt sklejki - czyli drewno nasączone jakąś tam żywicą fenolową, łuszczące się itd. Podobnie z plastikiem. Stąd i alegoria do kaszanki na gazecie.
  • #16
    stan.999
    Poziom 1  
    robokop: Używany, trwały i niezniszczalny produkt fabryczny, pierwsze lepsze ogłoszenie z OLX - Raczej to nadaje się do muzeum. Ś.p. ojciec używał takiej w latach 70-tych. Obecnie to tylko blacha gat. 304 zwłaszcza przy obecnych restrykcjach dot.żywności.
  • #17
    robokop
    Moderator Samochody
    stan.999 napisał:
    Obecnie to tylko blacha gat. 304 zwłaszcza przy obecnych restrykcjach dot.żywności.
    Na własne potrzeby możesz sobie i we wiaderku emaliowanym miodek nosić, co komu do tego?
  • #19
    kmr
    Poziom 16  
    Miód zapleśnieje jesli po kręceniu nie odparuje, zwlaszcza jak byl słabo zasklepiony. Ale to sie odbywa jesli naczynie nie jest otwarte.
  • #20
    zworys
    Poziom 39  
    robokop napisał:
    Dodatkowo przekładnie w miodarkach mają "wolne koło" - rozpędzony wsad będzie wirował jeszcze przez chwilę po wyłączeniu napędu

    Niektóre miały jeszcze hamulec - wystarczyło pół obrotu korby w odwrotną stronę i zaczynało hamować wirnik. Co do konstrukcji - owszem były kiedyś miodarki drewniane ale to było LITE drewno a nie sklejka. Żadnych łożysk - po wirowaniu miodarka była wyparzana i co ze smarem z łożyska? Oś była usadowiona w panewce z drewna bukowego i to wystarczało na kilkanaście lat pracy.
    kmr napisał:
    Miód zapleśnieje jesli po kręceniu nie odparuje, zwlaszcza jak byl słabo zasklepiony.

    Zwłaszcza jeśli był mocno "chrzczony" - tyle że to już będzie wyrób "miodopodobny".
  • #21
    Tommy82
    Poziom 40  
    @robokop
    Albo było zepsute albo inny model ale taka wirówka jak na zdjęciu nie miała wolnobiegu natomiast przełożenie miała takie że rozkręcona i tak jeszcze się chwile kręciła kręcąc korbą.
    No i na pewno była stabilniejsza od tego.
  • #22
    kmr
    Poziom 16  
    Tommy82 napisał:
    @robokop
    Albo było zepsute albo inny model ale taka wirówka jak na zdjęciu nie miała wolnobiegu


    Mam podobną tylko na 4 ramki i tam jest wolnobieg. Obudowa przekładni wydaje się taka sama. Konstrukcja jest identyczna.
  • #23
    Tommy82
    Poziom 40  
    @kmr
    Cholera wie może w złą stronę kręciłem. Na tamtej już nie sprawdzę.
  • #24
    Deneb
    Poziom 13  
    Tommy82 napisał:
    @kmr
    Cholera wie może w złą stronę kręciłem.


    W drugą stronę nie dało się kręcić. W drugą stronę był hamulec, jak w rowerze.
  • #25
    Tommy82
    Poziom 40  
    @Deneb
    Hmm trudno mi dziś powiedzieć bo pamiętam to jak klepanie masła w masielnicy, ale w dziadkowej bankowo jak się przestawało kręcić to korba szła dalej. I tego jestem 100% pewny bo jako dzieciak jak stała jeszcze na wiosce to tym dla zabawy z nudów kręciłem, ale wtedy jeszcze w wakacje telewizje wyłączali a potem na "pobudkę" były przygody psa Cywila.
  • #26
    Michał_74
    Poziom 19  
    Witajcie.
    Miód zapleśnieje jak jest za mocno zawodniony. Czyli nie przygotowany przez pszczoły jeszcze do zbierania przez pszczelarza.
    Ten problem występuje w miodach jesiennych czyli nawłociowych.
    Miód zebrany w odpowiednim czasie jest tak dobry i grzybobójczy. Że wino robione domowymi sposobami (bez szczepów drożdżowych na miody) zaprawione własnie miodem przestaje dalej fermentować.
    A swoja droga nie wiem ja ku kolegi ale w mojej okolicy sporo Związków i Kół Pszczelarskich mocno dofinansowuje zakup sprzętu używanego w pszczelarstwie i pasiekach.
    Pozdrawiam.
  • #27
    CMS
    Administator HydePark
    Uczepiliście się spleśniałego miodu. MIÓD SIĘ NIE PSUJE !!! Jeśli jest już "gotowy".
    Znane są przypadki miodu znalezionego w egipskich grobowcach, który pomimo wieku liczącego tysiące lat, nadal nadawał się do spożycia. (niestety wino już się nie nadawało, a podobno im starsze tym lepsze).
    Co do kleju w sklejce, hmm. No fakt test tam klej, ale pomiędzy warstwami, pierwsza i ostatnia to lite drewno.
    Także zluzujcie Panowie.
  • #28
    kmr
    Poziom 16  
    @CMS Link

    Pierwszy lepszy link. Jeszcze możesz poszukac poprzez google. Dlatego ważna jest możliwość utrzymywamia czystości i osuszania po pracy sprzętu w pasiece.
  • #29
    CMS
    Administator HydePark
    No widzisz, google ma to do siebie, że odpowie na zadane pytanie:

    Cytat:
    Przebogaty. Miód ma wyjątkowe działanie bakterio- i grzybobójcze, również wirusy są jego wrogiem – radzi on sobie z nimi wspominanymi już antybiotykami. Są pewne gatunki miodu, które, jak manuka, wyjątkowo „nienawidzą się” z przeróżnymi bakteriami i wirusami i tej racji są naprawdę bardzo pomocne w dochodzeniu do zdrowia. Tutaj wspomnimy, że z pewnych badań wynika, iż na wielu polach działania nasz krajowy, gryczany miodzik sprawuje się lepiej niż osławiony gatunek z dalekiej Azji.


    Źródło

    Ja w swoim życiu nigdy nie widziałem zepsutego miodu (co najwyżej scukrzony), a nie raz jadłem łyżką prosto ze słoika. Może teraz są jakieś "inne miody".
  • #30
    Tommy82
    Poziom 40  
    Dobry prawdziwy miód ma datę przydatności do spożycia dłuższą jak opakowanie w którym jest.
    Jest tak słodki że wszelkie zło zabija słodyczą niczym troskliwe misie.