logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Mercedes sl 380 1985 - brak mocy biały dym nie pali na wszystkie cylindry

tomun26 05 Lip 2020 12:05 2778 47
Najlepsze odpowiedzi

Dlaczego Mercedes SL 380 1985 dymi na biało, nie ma mocy i na jednym cylindrze ma prawie zerową kompresję?

Najbardziej prawdopodobna przyczyna to poważny problem mechaniczny jednego cylindra, a nie sama kopułka czy tylko zła dawka paliwa: test CO2 w płynie chłodzącym wyszedł negatywnie, a pomiar kompresji pokazał około 11 atm na 7 cylindrach i tylko 1,5 atm na jednym, które po próbie olejowej wzrosło do 3 atm [#18822181] To wskazuje raczej na zużyte/zapieczone albo brakujące pierścienie, uszkodzony tłok lub tuleję, ewentualnie wypalony lub zawieszający się zawór [#18822181] [#18827422] [#18834405] W praktyce taki wynik oznacza konieczność rozbiórki silnika, bo samo dolewanie nafty czy wymiana kopułki nie rozwiąże problemu [#18834664] Warto też sprawdzić ten cylinder po zdjęciu głowicy, obejrzeć gładź i tłok oraz zweryfikować stan zaworów i gniazd [#18834405] [#18835081] Biały dym przy tym stanie może wynikać z spalania oleju, benzyny albo mieszanki, ale główny trop prowadzi do uszkodzenia jednego cylindra i remontu dołu silnika [#18827422] [#18835081]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 18800229
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Cześć.
    Walczę ze swoim sl 380 1985 USA. Samochód wrócił od mechanika (nawet dwóch) i takie sa wyniki ich "pracy":
    samochód dymi na biało. Zauważyłem że z prawej głowicy między blokiem a głowica leci płyn więc zdjąłem czapkę i rzeczywiście była krzywa. Po złożeniu już nie leci woda po bloku ale samochód nadal dymi na biało. Nie wiem czy druga czapka tez jest krzywa czy blok jest krzywy a może jest zupełnie inna przyczyna.
    Dalej:
    na zapalonym silniku po kolei zdejmuje świece i efekt jest taki, że raz obroty spadają raz wyraźnie a raz słabo. Świece nowe wtryski sprawdzone nie leją (sam sprawdziłem probieżem PRW2). Kolega mówi że kopułkę można kupić drugą może pomoże. Generalnie auto nie ma mocy. 80 km/h może 100 to szczyt jego możliwości. Sprawdziłem jak wyglądają świece i na 6 cylindrze (z głowicy która sam zakładałem) świeca jest mokra - od benzyny lub benzyny z płynem (to by tłumaczyło biały dym) nie wiem jak to ustalić. Generalnie węże są miękkie więc biały dym nie będzie winą głowicy(??).

    Może koledzy mają doświadczenie z takimi autami i pomogą.
    Kopułkę raczej kupię nową ale co jeszcze można by przejrzeć? Gdzie szukać?

    Pozdrawiam

    Dodano po 9 [minuty]:

    A może biały dym jest winą złego składu mieszanki. Może brakuje mu paliwa? Wszystkie wtryski podają paliwo. Sprawdziłem to włączając pompkę na krótko a tryski do słoiczków. Wszędzie było paliwo chociaż nie w takiej samej ilości.
  • REKLAMA
  • #2 18800391
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Z opisu wynika, ze silnik jest kompletną ruiną (wyciek cieczy chłodzącej na zewnątrz silnika, a obecnie do cylindrów, o czym świadczy dymienie na biało) i musi trafić do Dobrego Mechanika celem wykonania naprawy głównej. Jednak raczej zastanowił bym się nad kupnem nowego silnika.
  • #4 18800421
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    @Gregory 407 Już widać, co się dzieje
    tomun26 napisał:
    na zapalonym silniku po kolei zdejmuje świece i efekt jest taki, że raz obroty spadają raz wyraźnie a raz słabo.
    Skoro płyn chłodniczy dostaje się do cylindrów, to badanie kompresji nie ma sensu.
  • REKLAMA
  • #5 18801332
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Nie jestem pewien czy biały dym jest oznaką płynu w cylindrze. Czytam inne fora o tym silniku i podobnych problemach i mokra świeca może być oznaką zalewania przez rozdzielacz paliwa. Testy ciśnienia były robione i zapewniano mnie że jest ok ale w weekend sprawdzę sam bo już w nic im nie wieżę.
    Licze się z tym, że pierścienie moga być do wymiany (tylko to jest jeszcze nie wymienione hehe) ale zanim rozbiore slinik w drobny mak musze sprawdzić łatwiejsze rzeczy.
    Generalnie nawet jakby miał słaba kompresję nie tłumaczy to że będzie aż tak bardzo słaby. W końcu to v8.
    Na razie zrobie tak:
    kupię kopułkę (koszt 150 zobaczymy co będzie)
    kupie tester do mierzenia ciśnienia paliwa i pomierze wszędzie ciśnienia paliwka
    zmierze ciśnienie na cylindrach = ciepłe zimne (jakiś punkt wyjścia)
    zamienię przewody od rozdzielacza paliwa = jeśli teraz zacznie zalewać inny gar rozdzielacz do regeneracji.
    Chodzi mi jeszcze po głowie sprawdzenie WURa (warm up regulator) ale po kolei.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Gregory 407 napisał:
    Sprawdź kompresje i czy nie ubywa płynu i zerknij sobie na olej jaki ma kolor


    Na razie zrobiłem nim około 30 km i płynu na pewno nie ubyło. Olej jest ładny jak nowy (bo jest nowy).

    Dodano po 56 [sekundy]:

    Następnym razem jak będe przy aucie zrobię zdjęcie albo filmik z białego dymu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Dzięki za zainteresowanie tematem.
  • #6 18801384
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    @tomun26 To jest piękne auto, wiec za wszelka cenę trzeba go ratować. Kopułka raczej nie uszkodzona, widać było by zwęglenia. Pomiar kompresji i sprawdzenie przedmuchów. Kup może próbnik CO/CO2 w cieczy chłodzącej.
  • #7 18801385
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Kledzy
    przeczytajcie objawy uszkodzenia na tej aukcji
    https://www.ebay.com/itm/Repair-Kit-for-Bosch...=17427404793190367357c200443caabf72392bc773c4
    JA MAM PODOBNE OBJAWY

    Dodano po 24 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    @tomun26 To jest piękne auto, wiec za wszelka cenę trzeba go ratować. Kopułka raczej nie uszkodzona, widać było by zwęglenia. Pomiar kompresji i sprawdzenie przedmuchów. Kup może próbnik CO/CO2 w cieczy chłodzącej.



    Kupię próbnik :spoko:
  • #8 18822181
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Test z płynem CO2 przeprowadzony - płyn nie zmienił koloru.
    Sprawdziłem ciśnienia - na 7 cylindrach ciśnienie około 11 atm (bomba!) a na jednym 1,5 atm. Zrobiłem od razu próbe olejową i ciśnienie wzrosło do 3. To jest cylinder, na którym jest mokra świeca. Wychodzi na to, że albo tam nie ma w ogóle pierścieni (mechanik partacz) albo są mocno zapieczone.
    Obecnie ten cylinder dostał antykoksu i od kilku dni wlewam do niego po 5 ml nafty za każdym razem jak przechodze obok niego. Będzie się tak moczył do połowy następnego tygodnia (albo dłużej) potem dostanie znów antykokoksu, przedmuchanie i ponowna próba ciśnienia. Zobaczymy.

    Jest jeszcze jeden objaw. Zrobiłem autem około 15 km. Dosyć często auto po prosu gaśnie. Myślałem, że nie ma ładowania ale ładowanie jest bardzo dobre. Trzeba poczekać kilka chwil i znów zapali, jakby paliwa nie dostawał. Podejrzewam, że przekaźnik pompy może być przegrzany lub akumulator ciśnienia przy pompie paliwa jest trafiony. generalnie nawet z tym jednym cylindrem auto jest słabe jak na taką usterkę. Coś musi być z paliwem...
    Dołączam też zdjęcie białego dymu. Mercedes sl 380 1985 - brak mocy biały dym nie pali na wszystkie cylindry

    Czy ktoś miał do czynienia z takimi objawami?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Dodaję też zdjęcie zlanego na czas namaczania naftą "nowego" oleju odebranego prosto od mechanika. Mercedes sl 380 1985 - brak mocy biały dym nie pali na wszystkie cylindry
  • #9 18822234
    Kaziu1991
    Poziom 31  
    Posty: 1564
    Pomógł: 164
    Ocena: 524
    Olej to jedna wielka mieszanka oleju, pierścieni i panewek. Chyba najkorzystniej będzie jednak wyciągnąc silnik i zrobić to wszystko zgodnie ze sztuką. Tzn rozebrać go w drobnixe, pomierzyć wał, korby, cylindry, zrobić po bożemu głowice. Ktoś podszedł do tematu mało profesionalnie. Takie auta warto ratować. Chętnie pomogę przy wszelkich pracach, skąd jesteś?
  • #10 18822279
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Kaziu1991 napisał:
    Olej to jedna wielka mieszanka oleju, pierścieni i panewek.


    Ale cisnienie oleju jest prawidłowe, ciśnienia na pozostałych garkach też ok. Wydaje mi się, że po prostu partacz wlał jakieś tanie g..o i stąd takie dziadostwo. Wleje mu półsyntetyk Valvoline (oczywiście nowy filtr) i zobacze co dalej.
    Zobaczymy co wyjdzie po namaczaniu tego garka...

    Ogólnie cały czas podejrzewam jeszcze dodatkowo to paliwo jako przyczyna braku mocy i gaśniecia auta.
  • #11 18822370
    kwok
    Poziom 40  
    Posty: 6232
    Pomógł: 493
    Ocena: 1337
    A zawory? Mają luz?
    Rozdzielacz do regulacji/naprawy bo nierówno dawkuje.
  • #12 18823611
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    kwok napisał:
    A zawory? Mają luz?
    Rozdzielacz do regulacji/naprawy bo nierówno dawkuje.


    Zawory są regulowane hydraulicznie.

    Możliwe że trzeba będzie się zająć rozdzielaczem. Ale nierówno (minimalnie) podający rozdzielacz nie będzie powodował takiego muła i gaśnięcia auta po kilkuset metrach. Gaśnięcie dzieje się często ale tylko w czasie jazdy. Jak sobie chodzi na postoju to może pracować ile się chce. Przy jeździe potrafi zgasnąć i nie można go zapalić przez chwilę. Potem znów ok. Wydaje mi się że przegrzewa się przekaźnik pompy albo akumulator paliwa (on chyba jest odpowiedzialny za ciśnienie paliwa w układzie) zacina się... jest jeszcze WUR.
    Ale najpierw ciśnienie 6 gara...mam nadzieje że coś się poprawi.
  • #13 18824902
    kwok
    Poziom 40  
    Posty: 6232
    Pomógł: 493
    Ocena: 1337
    Że hydrauliczne to wiem ale śrubki do regulacji chyba też są - coś tak kojarzę (może za mocno wkręcone), albo to nie ten silnik. Z innej strony kasator też mógł się zdefektować.... Ciśnienie 1,5 to chyba tłok bez pierścieni by musiał latać albo pęknięty na pół....
  • REKLAMA
  • #14 18827422
    michal_rybka
    Poziom 35  
    Posty: 2652
    Pomógł: 283
    Ocena: 768
    Też uważam, że 1.5 bara to albo wypalony zawór wydechowy albo któryś zawór się przycina albo ciągle uchylony. jeśli zawory są ok to nawet tłok z pękniętymi pierścieniami nabije ze 2-3 bary

    Dymienie na biało to przepalanie glikolu
    Dymienie na szaro to może być też strasznie przelany paliwem jeden z cylindrów
    Ale ja tam widzę dym niebieskawy czyli jednak olej też przepala
    i oczywiście metaliczny syf w oleju nie wziął się z nikąd.
    Pompkę paliwa można do testu podłączyć sobie na krótko do akumulatora, żeby wykluczyć jej sterowanie (przekaźniki, kostki sterownik itp)
  • #15 18827654
    kwok
    Poziom 40  
    Posty: 6232
    Pomógł: 493
    Ocena: 1337
    Biały dym to też nie spalona benzyna wypluta na gorący katalizator.
  • #16 18827954
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Poniżej temat gdzie na 8 garze nie było w ogóle ciśnienia.

    https://www.benzworld.org/threads/firing-on-only-7-out-of-8-cylinders-sl450-r107.1523250/

    Cały czas dolewam strzykawką naftę jak tylko przechodzę koło auta. Pod koniec tygodnia kupię olej i w następnym tygodniu zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Ominę przekaźnik kablem ale najpierw ciśnienie.
  • #17 18834291
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Jestem załamany. Już około tygodnia leje naftę do cylindra. Wlałem z sumie około 2 litrów. Dziś wlałem mu setkę na raz i od razu pojawiła się nafta przy korku olejowym. Tych pierścieni chyba nie ma. Albo są i może nawet są dobre tylko tuleja jest uszkodzona. Myślę tak dlatego bo przypomniało mi się, że jak partacz źle ustawił rozrząd - przestawił wałek zaworów (właśnie na tej stronie co jest problem) o 180 i próbował odpalić to ciśnienie spowodowane nie takim jak trzeba momentem otwierania zaworów wygięło korbowód. Może on uszkodził przy tym tuleję? Możliwe to? Ja myślę że tak. Jak odebrałem od partacza auto to był wyciek płynu właśnie na tej głowicy. Rozebrałem, splanowałem. A na tym gnieździe gdzie teraz nie ma ciśnienia było wyszczerbienie. Myślę że to wszystko właśnie przez to złe ustawienie rozrządu.

    Jestem w szoku.

    W sumie to by się układało w całość.

    Nie wiem co dalej z tym robić.
  • #18 18834319
    misiozol
    Poziom 35  
    Posty: 2523
    Pomógł: 230
    Ocena: 638
    Widzac co zostalo zlane i czytajac ten temat szkoda mi cie ale to nie umniejsza faktu ze i weryfikacja wszystkiego na stole i 99.9% REMONT GENERALNY, zanim bedziesz musial kupic nowy (uzywany) silnik i czy uda ci sie to wogule znalezc takowy.
  • #19 18834320
    kwok
    Poziom 40  
    Posty: 6232
    Pomógł: 493
    Ocena: 1337
    Zdejmuj głowicę a potem się zobaczy, chociaż silnik raczej do rozbiórki bo trzeba wyjąć tłok.
    Nie rozumiem o jakim wyszczerbieniu mówisz.
  • REKLAMA
  • #20 18834331
    misiozol
    Poziom 35  
    Posty: 2523
    Pomógł: 230
    Ocena: 638
    Tak teraz doczytalem o wyszczerbieniu i nawet obstawiam ze wiedza autora jest niewystarczajaca aby to poprawnie wykonac, bo to sa szkolne bledy pierwszoklasisty szkoly mechanicznej w trakcie weryfikacji elementow .
  • #21 18834405
    michal_rybka
    Poziom 35  
    Posty: 2652
    Pomógł: 283
    Ocena: 768
    źle ustawiony rozrząd nie uszkodzi tłoka ani tym bardziej korbowodu czy tulei (no chyba, że grzybek zaworu się całkiem ułamie i będzie latać w tulei popychany przez tłok, to wtedy masakra, ale to wielka rzadkość), po prostu pogięło zawór i dla tego niema ciśnienia, to cud, że tylko na jednym cylindrze. zdejmuj tą głowicę, odwróć, nalej benzyny do każdej komory spalania (zagłębienia z zaworami) i na pewno na tym garze który nie pali benzyna zaraz wyleci otworem wydechowym (lub ssącym, ale to wątpie bo by kichało w gaźnik).
    Albo i nie pogięło, jak mówisz, że było wyszczerbienie na gnieździe zaworowym, to po co to w ogóle było składać? szkoda czasu i uszczelki pod głowicę. Trzeba było oddać głowicę do zakładu regenerującego głowicę, żeby wstawili nowe gniazdo zaworowe i dotarli zawory.
    Poza tym jak się zmieni rozrząd to się najpierw kręci wałem kluczem powoli 2 pełne obroty, żeby sprawdzić, czy nic nie klinuje się nic, a nie od razu odpala silnik...
  • #22 18834496
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Pisząc o gnieździe i wyszczerbieniu miałem na myśli wyszczerbienie przy krawędzi komory spalania na głowicy. Jak sa na głowicy cztery okręgi a w nich po dwa gniazda (w moim przypadku) zaworowe to wyszczerbienie na było na krawędzi tego okregu (komory spalania w głowicy). Tam właśnie lał sie płyn chłodniczy. Głowice rozebrałem. Splanowałem. Zawory sa na 100 dobre bo sam to wszystko widziałem, zawiozłem do zakładu itd. Sam złożyłem, ustawiłem.
    Więc wina jest albo w pierścieniach (całkowitego starcia, zapieczenia albo w ogóle ich braku) albo w tulei. Czapka jest dobra napewno.

    Fachowcem nie jestem i nie znam wszystkich fachowych nazw ale nie mówcie mi że nie mam pojęcia co robie bo tak nie jest,

    Dodano po 1 [minuty]:

    michal_rybka napisał:
    kichało w gaźnik)


    Tu nie ma żadnego gaźnika
  • #23 18834510
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    tomun26 napisał:
    Pisząc o gnieździe i wyszczerbieniu miałem na myśli wyszczerbienie przy krawędzi komory spalania na głowicy. Jak sa na głowicy cztery okręgi a w nich po dwa gniazda (w moim przypadku) zaworowe to wyszczerbienie na było na krawędzi tego okregu (komory spalania w głowicy). Tam właśnie lał sie płyn chłodniczy. Głowice rozebrałem. Splanowałem. Zawory sa na 100 dobre bo sam to wszystko widziałem, zawiozłem do zakładu itd. Sam złożyłem, ustawiłem.
    Więc wina jest albo w pierścieniach (całkowitego starcia, zapieczenia albo w ogóle ich braku) albo w tulei.

    Ano właśnie. Skąd wiesz że durny Yankee nie zrobił w takim stanie silnika 5 tys. millage ?? :cry: Czyli tłok i pierścienie smarowane wodą. Co z nich mogło zostać ?
  • #24 18834596
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Krzysztof Kamienski napisał:
    tomun26 napisał:
    Pisząc o gnieździe i wyszczerbieniu miałem na myśli wyszczerbienie przy krawędzi komory spalania na głowicy. Jak sa na głowicy cztery okręgi a w nich po dwa gniazda (w moim przypadku) zaworowe to wyszczerbienie na było na krawędzi tego okregu (komory spalania w głowicy). Tam właśnie lał sie płyn chłodniczy. Głowice rozebrałem. Splanowałem. Zawory sa na 100 dobre bo sam to wszystko widziałem, zawiozłem do zakładu itd. Sam złożyłem, ustawiłem.
    Więc wina jest albo w pierścieniach (całkowitego starcia, zapieczenia albo w ogóle ich braku) albo w tulei.

    Ano właśnie. Skąd wiesz że durny Yankee nie zrobił w takim stanie silnika 5 tys. millage ?? :cry: Czyli tłok i pierścienie smarowane wodą. Co z nich mogło zostać ?

    To wyszczerbienie powstało w wyniku złego ustawienia rozrządu przez mechanika partacza. W czasie remontu głowice były naprawiane całościowo. Wyszczerbienia nie było bo dostałem zdjęcie płaszczyzn przed założeniem. O jakości pozostałej naprawy głowicy nie wiem ale akurat tą głowice rozebrałem, sam zawiozłem do zakładu itd o czym pisałem. Jestem jej pewny. Więć Yankee nie jeździł z taką usterką. Ja myślę że było tak:
    złożył silnik. próbował odpalić. coś pierd..ło. zlokalizował - wygięty korbowód, przy okazji powstało wyszczerbienie i wygięła sie głowica (dostałem zdjęcie korby, kupiłem drugi zestaw korbowód tłok pierścienie - używane ori) oczywiście przyczyny wygięcia nie podał. rozebrał silnik, założył zestaw , złożył. a potem ja zabrałem samochód.
    Poleję jeszcze do końca tego tygodnia nafty (nadzieja umiera ostatnia) a potem zaleje świeżym olejem i zobacze.

    Pomysły mile widziane.
  • #25 18834607
    Kaziu1991
    Poziom 31  
    Posty: 1564
    Pomógł: 164
    Ocena: 524
    Z całym szacunkiem do autora, ale... jezeli oddajesz samochód do mechanika, a nie do jakiegoś wyrobu mechanikopodobnego to powineneś otrzymać fakture na wykonaną usługę. Jeżeli masz kwit to wracaj do tego mechanika niech usunie usterke, która powstała z ewentualnej jego winy. Jeżeli z jakiegoś powodu byłeś autem u jakiegoś skrzata, który mechaniką nie zajmuje się zawodowo i każda jego decyzja nie jest podparta wiedzą, wnikliwością i dogłębną diagnostyką no było taniej, to nie nazywaj go mechanikiem. Używając słów mechanik, a potem partacz itp stawiając między tymi słowami znak równości pokazujesz jaki masz stosunek do ludzi. Zarówno ja, jak i gro ludzi, którzy chcą Ci dobrowolnie pomóc jesteśmy wykwalifikowanymi mechanikami i obrażasz nas tymi sformułowaniami. Pewna część piszących w tym temacie ma rację, że skoro wiedziałeś, że coś nie gra z ciśnieniem i sciągnołeś głowice powineneś ją prześwietlić. Element po elemencie, tzn zawory, gniazda, prowadnice, regulacje luzów, wałek. Jeżeli nic byś tam nie znalazł, to powineneś rozbierać dalej silnik, aż znajdzie sie przyczyna braku kompresji. Przynajmniej tak by zrobił oczerniany przez Ciebie mechanik, ale taki co ma głowe na karku i wie co robi.

    Naprawiamy silnik pięknego i już dość rzadkiego samochodu i mimo wszystko trzymajmy się nomenklatury fachowej, tj gniazda zaworowe czy komora spalania. Wówczas będzie nam partaczom łatwiej zrozumieć co Ty masz na myśli.

    Przyjmij to na wesoło, ale weź sobie do serca, że forum to nie jest miejsce na wylewanie frustracji. Chętnie Ci pomożemy, zadawaj konkretne pytania, a będziesz dostawał konkretne odpowiedzi.

    Wracając do silnika. Wyjmij go, to stare auto nie ma z nim, aż tak wiele zabawy. Sciągnij głowice i powyciągaj tłoki. Tak będzie najszybciej ocenić w jakim stopniu jest zmarnowany. Potem zweryfikujemy co się nadaje, a co trzeba wymienić. Jeżeli nawet forum nie wystarczy, to myślę, że dla takiego wozu znajdzie się ktoś chętny, kto pomoże Ci osobiście.

    Pisz o postępach.
  • #26 18834628
    michal_rybka
    Poziom 35  
    Posty: 2652
    Pomógł: 283
    Ocena: 768
    Myślę, że nie trzeba od razu wyjmować takiego wielkiego i ciężkiego silnika (samemu to męczarnia). po zdjęciu głowic i miski można odkręcić stopki korbowodów i wyjąć tłoki do góry, albo nawet tylko ten jeden interesujący nas tłok zdejmując tylko tą jedną głowicę i miskę oleju, skoro na drugiej jest kompresja równa i prawidłowa na wszystkich 4 cylindrach.
    Oczywiście jest to tylko rozwiązanie prowizoryczne, no ale jak widać takie jest założenie, co mnie też nie dziwi, bo to po prostu najtańszym kosztem robota i też często robię sobie takie "remonty" i przedłużam życie praktycznie trupa o kolejny rok-dwa codziennej jazdy.
    Jakiś czas temu nawet zrobiłem taki "remont" chińskiej kopii Hondy GXV kosiarkowej po urwaniu korbowodu i wybiciu dziury w bloku (w takim stanie kupiłem na wagę na złomie a widać ze był prawie nowy). Korbowód nowy 15zł, dziurę zakleiłem, wał "przeszlifowałem" papierkiem ściernym, złożyłem, działa do tej pory :)
  • #27 18834633
    tomun26
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 2
    Kaziu1991 napisał:
    Z całym szacunkiem do autora, ale... jezeli oddajesz samochód do mechanika, a nie do jakiegoś wyrobu mechanikopodobnego to powineneś otrzymać fakture na wykonaną usługę. Jeżeli masz kwit to wracaj do tego mechanika niech usunie usterke, która powstała z ewentualnej jego winy. Jeżeli z jakiegoś powodu byłeś autem u jakiegoś skrzata, który mechaniką nie zajmuje się zawodowo i każda jego decyzja nie jest podparta wiedzą, wnikliwością i dogłębną diagnostyką no było taniej, to nie nazywaj go mechanikiem. Używając słów mechanik, a potem partacz itp stawiając między tymi słowami znak równości pokazujesz jaki masz stosunek do ludzi. Zarówno ja, jak i gro ludzi, którzy chcą Ci dobrowolnie pomóc jesteśmy wykwalifikowanymi mechanikami i obrażasz nas tymi sformułowaniami. Pewna część piszących w tym temacie ma rację, że skoro wiedziałeś, że coś nie gra z ciśnieniem i sciągnołeś głowice powineneś ją prześwietlić. Element po elemencie, tzn zawory, gniazda, prowadnice, regulacje luzów, wałek. Jeżeli nic byś tam nie znalazł, to powineneś rozbierać dalej silnik, aż znajdzie sie przyczyna braku kompresji. Przynajmniej tak by zrobił oczerniany przez Ciebie mechanik, ale taki co ma głowe na karku i wie co robi.

    Naprawiamy silnik pięknego i już dość rzadkiego samochodu i mimo wszystko trzymajmy się nomenklatury fachowej, tj gniazda zaworowe czy komora spalania. Wówczas będzie nam partaczom łatwiej zrozumieć co Ty masz na myśli.

    Przyjmij to na wesoło, ale weź sobie do serca, że forum to nie jest miejsce na wylewanie frustracji. Chętnie Ci pomożemy, zadawaj konkretne pytania, a będziesz dostawał konkretne odpowiedzi.

    Wracając do silnika. Wyjmij go, to stare auto nie ma z nim, aż tak wiele zabawy. Sciągnij głowice i powyciągaj tłoki. Tak będzie najszybciej ocenić w jakim stopniu jest zmarnowany. Potem zweryfikujemy co się nadaje, a co trzeba wymienić. Jeżeli nawet forum nie wystarczy, to myślę, że dla takiego wozu znajdzie się ktoś chętny, kto pomoże Ci osobiście.

    Pisz o postępach.


    Miło mi czytać te słowa i przepraszam jeśli ktoś poczuł sie urażony. Odnośnie skrzata - było tak jak piszesz. Sprawa poszła do sądu. Ale nie o tym mowa. Oddałem auto komuś do naprawy bo sam aktualnie nie mam warunków do takiej naprawy. Inne rzeczy (nie finansowe) tez o tym zaważyły.
    Zdaję sobie sprawę, że z tą nafta to nic nie wyjdzie ale z naprawą będe musiał trochę poczekać...długo...bo zaczynam budowę domu. I garażu;)))
    Dzięki za wsparcie. Będę pisał na bieżąco co się dzieje z autem.

    Ogólnie myślę, że jest jeszcze jakiś feler z paliwem bo auto nie ma mocy. Ale może jak jak ciśnienie na jednym garze jest prawie żadne (pozostałe bomba) to może to jest główną przyczyną. Trzeba eliminować defekt po defekcie. A to z pewnością jest DEFEKT.
    Pozdrawiam
  • #28 18834651
    Kaziu1991
    Poziom 31  
    Posty: 1564
    Pomógł: 164
    Ocena: 524
    Na zdjęciu Twojego oleju widać defekt, a dokładnie zdefekowały się pierscienie, albo panewki. Napisaleś, że korba i tłok były używane, ale czy były przemierzone? Czy cylinder był przechonowany, czy było sprawdzone jak niesie panewka korbowodowa na tym felernym garze? Może poprostu było wciągnięte nowe na pałe, bez mierzenia, czyszczenia, pasowania? Pewnie tego i tak nie będziesz w stanie zweryfikować.
  • #29 18834664
    kwok
    Poziom 40  
    Posty: 6232
    Pomógł: 493
    Ocena: 1337
    tomun26 napisał:
    kupiłem drugi zestaw korbowód tłok pierścienie - używane ori) oczywiście przyczyny wygięcia nie podał. rozebrał silnik, założył zestaw , złożył. a potem ja zabrałem samochód.


    tomun26 napisał:
    Dziś wlałem mu setkę na raz i od razu pojawiła się nafta przy korku olejowym


    Przestań już lać tą naftę bo niby kiedy te pierścienie miałyby się zakleszczyć. Albo dziura w tłoku albo tych pierścieni nie ma - trzeba rozbierać.
  • #30 18834687
    michal_rybka
    Poziom 35  
    Posty: 2652
    Pomógł: 283
    Ocena: 768
    Ja to ciekaw jestem jak wygląda ten wymieniony tłok i korbowód --- poprosimy o zdjęcia
    Bo to jest niemożliwe, żeby się wygiął od przestawionego rozrządu... pewnie temu "mechanikowi" wpadła jakaś śruba w przepustnicę przy pracującym silniku, bo ciężko mi znaleźć inne wytłumaczenie...

    Zdejmowałeś tą głowicę, to było obejrzeć dokładnie gładzie każdego z cylindrów świecąc na nie latarką, poruszać tłokami, czy mają duży luz w cylindrach... no chociaż dla własnej ciekawości... może masz jakieś zdjęcia silnika z tą zdjętą głowicą?

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zmaga się z problemami silnika w Mercedesie SL 380 z 1985 roku, który dymi na biało i nie pracuje na wszystkich cylindrach. Po wizytach u mechaników, zauważono wyciek płynu chłodniczego oraz mokre świece, co sugeruje problemy z pierścieniami tłokowymi lub uszczelką głowicy. Użytkownik planuje wymienić kopułkę zapłonową, sprawdzić ciśnienie paliwa oraz kompresję w cylindrach. Wskazano na możliwość uszkodzenia zaworów lub niewłaściwego ustawienia rozrządu. Wiele odpowiedzi sugeruje, że silnik wymaga generalnego remontu, a niektóre komponenty mogą być uszkodzone lub źle zamontowane.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA