Gdzies mi mignął w necie taki wyłącznik i nie moge go namierzyć(chyba amazon) ale nie jestem pewien.
Zasada działania tego wyłacznika na pilota.
Podłączasz bezpośrednio do klemy akumulatora i na pilocie były chyba dwa przyciski on i off.Ten wyłącznik nie odcinał całkowice napięcia tylko zostawał 12 V i 2 A(dokładnie nie pamietam wartosci) ale taka była zasada.Przy takim natezenia prądu nie właczyłeś rozrusznika a system auta miał napiecie na podtrzymywanie ,,swojego zycia)
.Kosztowało to ok 60 euro czy dolarów.
Może ktos rzuci na niego adres w necie- jak nie potrafie znalesc.Nie wiem jak zapytać.
Zasada działania tego wyłacznika na pilota.
Podłączasz bezpośrednio do klemy akumulatora i na pilocie były chyba dwa przyciski on i off.Ten wyłącznik nie odcinał całkowice napięcia tylko zostawał 12 V i 2 A(dokładnie nie pamietam wartosci) ale taka była zasada.Przy takim natezenia prądu nie właczyłeś rozrusznika a system auta miał napiecie na podtrzymywanie ,,swojego zycia)
Może ktos rzuci na niego adres w necie- jak nie potrafie znalesc.Nie wiem jak zapytać.
