Dzisiaj postanowiłem przetestować pewien, coraz bardziej popularny miniwkrętak elektryczny: Wowstick. W zestawie, oprócz oczywiście naszego urządzenia otrzymujemy pokrowiec oraz zestaw bitów. Brak baterii.
A tak prezentuje się nasz tytułowy bohater.
Przyciski do włączania obrotów: prawo/lewo.
Magnetyczny uchwyt na małe bity oraz odkręcany kapsel, miejsce na baterie.
Opakowanie na bity dosyć oryginalne. Tutaj producent jednak postanowił, że dołącza po kilka bitów z każdego rodzaju. Przykładowo mamy: PH000, PH0, PH2 - brak PH00, PH1 itd. Szczerze mówiąc pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją. Dokładny wykaz prezentuje poniżej.
PH000/ PH0/ PH2
SL1.0/ SL2.0/ SL3.0
T5/ T6/ T8
P2/ P5/ P6
H2.5/ H3
SQ0/ 3.0/ Y2.5/ U3.0
S0 (kwadrat)/3.0 (trójkąt)/Y0.6/Y2,5/U3.0/0,8
Przeglądając internet, znalazłem że te zestawy wyposażenia mogą różnić się zawartością. Akurat w moim przypadku zestaw bitów to X0. Znalazłem jeszcze X1, X2, X3.
Moim zdaniem, do tego typu narzędzi bardziej ekonomiczne będzie stosowanie akumulatorów aniżeli zwykłych baterii. Zasilany 2xAAA. Użyłem, w pełni naładowanych: eneloop pro.
Sprawdzam z jakimi wkrętami może sobie poradzić. Na początek stary telefon komórkowy. Tutaj bez większych problemów. Dodatkowo widać, że uchyt magnetyczny spełnia swoją rolę.
Następnie dysk twardy 2,5", aparat cyfrowy.
Smartfon oraz suwmiarka elektroniczna.
Z odkręceniem wkrętów we wszystkich powyższych sprzętach, Wowstick sobie poradził. Na początku lekki opór, później bez problemu. Jedynie przy rozkręcaniu suwmiarki elektronicznej czuć było że pracuje praktycznie u kresu swoich możliwości. Nie trzeba było jednak w żadnym z tych przypadków mu "pomagać".
Zdecydowanie gorzej wypada przy większych, mocniej dokręconych śrubach. Przykładowo nie był w stanie rozkręcić multimetru. Trzeba było początkowo kręcić nim dłonią.
Bez pomocy nie ma także szans rozkręcić np. miarki zwijanej, małego telewizora przenośnego i o dziwo także z jednym starym telefonem komórkowym sobie nie poradził. Jakaś stara Nokia.
W każdym z tych przypadków, początkowe obroty, poluzowanie, musielibyśmy wykonywać ręczne. Da się to zrobić, ponieważ wyłączony uchwyt jest zblokowany. Nie znalazłem tylko informacji czy producent dopuszcza taki rodzaj pracy urządzeniem.
Dokonałem także pomiarów prądów jakie pobiera urządzenie. Na początku przy wykręcaniu około 0,5A, normalna pracy: około 0,2A. Przy śrubach których nie może odkręcić, nie obraca się: nawet powyżej 1,2A.
Wowstick nie jest wyposażony w żadne sprzęgło. Jego dosyć śliska obudowa powoduje, że przy maksymalnym dokręceniu, na końcu może po prostu obróci się nam w dłoni. Może jest to celowe rozwiązanie producenta, aby nie przekręcić przypadkiem małych śrub? Jako wkrętak jest nietypowy. Ja jakoś, ze względu na jego budowę, gabaryty, nie byłem w stanie przywyknąć do takie pozycji. Uważam jednak, że może to być tylko kwestia przyzwyczajenia. Na zakończenie parametry według producenta oraz krótki film. PS. Do atrybutów należy dodać także bardzo cichą jego pracę.
Obudowa: Stop aluminium
Napięcie zasilania: DC 3V, 2 baterie AAA 1.5V
Prędkość obrotowa: 150r/min
Moment obrotowy: 0.12/3Nm
Waga: 240g
PS. Do cech, warto także dodać bardzo cichą pracę samego wkrętaka.
Fajne? Ranking DIY
