Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

tomybb 09 Lip 2020 00:59 3021 10
  • Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Dzisiaj postanowiłem przetestować pewien, coraz bardziej popularny miniwkrętak elektryczny: Wowstick. W zestawie, oprócz oczywiście naszego urządzenia otrzymujemy pokrowiec oraz zestaw bitów. Brak baterii.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    A tak prezentuje się nasz tytułowy bohater.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Przyciski do włączania obrotów: prawo/lewo.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Magnetyczny uchwyt na małe bity oraz odkręcany kapsel, miejsce na baterie.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Opakowanie na bity dosyć oryginalne. Tutaj producent jednak postanowił, że dołącza po kilka bitów z każdego rodzaju. Przykładowo mamy: PH000, PH0, PH2 - brak PH00, PH1 itd. Szczerze mówiąc pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją. Dokładny wykaz prezentuje poniżej.
    PH000/ PH0/ PH2
    SL1.0/ SL2.0/ SL3.0
    T5/ T6/ T8
    P2/ P5/ P6
    H2.5/ H3
    SQ0/ 3.0/ Y2.5/ U3.0
    S0 (kwadrat)/3.0 (trójkąt)/Y0.6/Y2,5/U3.0/0,8
    Przeglądając internet, znalazłem że te zestawy wyposażenia mogą różnić się zawartością. Akurat w moim przypadku zestaw bitów to X0. Znalazłem jeszcze X1, X2, X3.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Moim zdaniem, do tego typu narzędzi bardziej ekonomiczne będzie stosowanie akumulatorów aniżeli zwykłych baterii. Zasilany 2xAAA. Użyłem, w pełni naładowanych: eneloop pro.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Sprawdzam z jakimi wkrętami może sobie poradzić. Na początek stary telefon komórkowy. Tutaj bez większych problemów. Dodatkowo widać, że uchyt magnetyczny spełnia swoją rolę.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja
    Następnie dysk twardy 2,5", aparat cyfrowy.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja
    Smartfon oraz suwmiarka elektroniczna.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Z odkręceniem wkrętów we wszystkich powyższych sprzętach, Wowstick sobie poradził. Na początku lekki opór, później bez problemu. Jedynie przy rozkręcaniu suwmiarki elektronicznej czuć było że pracuje praktycznie u kresu swoich możliwości. Nie trzeba było jednak w żadnym z tych przypadków mu "pomagać".

    Zdecydowanie gorzej wypada przy większych, mocniej dokręconych śrubach. Przykładowo nie był w stanie rozkręcić multimetru. Trzeba było początkowo kręcić nim dłonią.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Bez pomocy nie ma także szans rozkręcić np. miarki zwijanej, małego telewizora przenośnego i o dziwo także z jednym starym telefonem komórkowym sobie nie poradził. Jakaś stara Nokia.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    W każdym z tych przypadków, początkowe obroty, poluzowanie, musielibyśmy wykonywać ręczne. Da się to zrobić, ponieważ wyłączony uchwyt jest zblokowany. Nie znalazłem tylko informacji czy producent dopuszcza taki rodzaj pracy urządzeniem.
    Dokonałem także pomiarów prądów jakie pobiera urządzenie. Na początku przy wykręcaniu około 0,5A, normalna pracy: około 0,2A. Przy śrubach których nie może odkręcić, nie obraca się: nawet powyżej 1,2A.
    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Wowstick nie jest wyposażony w żadne sprzęgło. Jego dosyć śliska obudowa powoduje, że przy maksymalnym dokręceniu, na końcu może po prostu obróci się nam w dłoni. Może jest to celowe rozwiązanie producenta, aby nie przekręcić przypadkiem małych śrub? Jako wkrętak jest nietypowy. Ja jakoś, ze względu na jego budowę, gabaryty, nie byłem w stanie przywyknąć do takie pozycji. Uważam jednak, że może to być tylko kwestia przyzwyczajenia. Na zakończenie parametry według producenta oraz krótki film. PS. Do atrybutów należy dodać także bardzo cichą jego pracę.

    Obudowa: Stop aluminium
    Napięcie zasilania: DC 3V, 2 baterie AAA 1.5V
    Prędkość obrotowa: 150r/min
    Moment obrotowy: 0.12/3Nm
    Waga: 240g

    PS. Do cech, warto także dodać bardzo cichą pracę samego wkrętaka.



    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    tomybb
    Poziom 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Specjalizuje się w: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb napisał 1457 postów o ocenie 771, pomógł 2 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #2
    zgierzman
    Poziom 27  
    tomybb napisał:
    Moim zdaniem, do tego typu narzędzi bardziej ekonomiczne będzie stosowanie akumulatorów aniżeli zwykłych baterii. Zasilany 2xAAA. Użyłem, w pełni naładowanych: eneloop pro.


    Oryginalnie WOWSTICK zasilany jest z wbudowanego akumulatora, a ładowanie odbywa się przez microUSB

    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Wersji na baterie kiedyś nie było, ale jak widać i takie się pokazały :-D
    Moja wersja ma też podświetlenie pola pracy, czy w Twojej także z tego zrezygnowali?

    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    Jak dla mnie narzędzie okazało się średnio przydatne - jest idealne do warsztatu gdzie rozkręca się laptopy i telefony. Setki małych śrubek dziennie. U mnie w większości stoi niewykorzystane, bo jeśli mam szukać bita do odkręcenia trzech czy czterech śrubek, to wolę wziąć tradycyjny śrubokręt :-)
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #4
    tomybb
    Poziom 26  
    zgierzman napisał:
    Moja wersja ma też podświetlenie pola pracy, czy w Twojej także z tego zrezygnowali?

    W moim brak podświetlenia.
  • #5
    zgierzman
    Poziom 27  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    zgierzman napisał:
    ale jak widać i takie się pokazały
    I bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jakość chińskich akumulatorów, montowanych w takich gadgetach.


    Zgadzam się, że dobrze, bo urządzenie może być tańsze, a akumulatorki AAA i tak wiele osób ma w domu: na przykład do myszki potrzebne były 2, ale sprzedawali w blistrach po 4...

    Ja rok temu za wersję ze wszystkimi dodatkowymi bitami dałem 116 zł z przesyłką, a teraz jak widzę można kupić wersję na AAA już około 75 - 80 zł. Po co dopłacać kilka dyszek za akumulator, który i tak się ma... Gdyby jednak trzeba było dokupić te akumulatory i ładowarkę do nich, to już nie jest tak ekonomicznie...

    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja


    Wowstick, elektryczny miniwkrętak, recenzja

    O jakości wbudowanego akumulatora trudno mi się wypowiedzieć, bo jak wspomniałem używam sporadycznie. Przez ten rok rozkręciłem dwa czy trzy laptopy, może kilka mniejszych urządzeń w ramach pomocy dla rodziny i znajomych. Ale w tym czasie ani razu nie ładowałem wkrętaka (oprócz pierwszego razu po wyjęciu z pudełka). Jeżeli po 12 miesiącach leżenia wciąż kręci jak na początku, to chyba nie jest tak źle :-)
  • #6
    brofran
    Poziom 38  
    zgierzman napisał:
    Jeżeli po 12 miesiącach leżenia wciąż kręci jak na początku

    Czyli użyłeś go może tylko kilka razy ? To chyba bez sensu kupować taki gadżet który sporadycznie jest używany. Uważam że taki półautomatyczny sprzęt to tylko i wyłącznie dla serwisantów do codziennej pracy. :idea:
  • #7
    zgierzman
    Poziom 27  
    brofran napisał:
    zgierzman napisał:
    Jeżeli po 12 miesiącach leżenia wciąż kręci jak na początku

    Czyli użyłeś go może tylko kilka razy ? To chyba bez sensu kupować taki gadżet który sporadycznie jest używany. Uważam że taki półautomatyczny sprzęt to tylko i wyłącznie dla serwisantów do codziennej pracy. :idea:


    Tak właśnie - kupiłem pod wpływem impulsu, bo akurat miałem na stole coś, w czym było chyba z pół miliona śrubek. I pomyślałem: "ale by mi pomógł taki WOWSTICK"! Ale że rozkręcanie tego typu urządzeń to nie jest moje codzienne zajęcie, to palców obu rąk by mi wystarczyło żeby policzyć ile razy w ciągu roku go użyłem. A zanim doszedł z Chin, ja to upierdliwe urządzenie dawno już złożyłem :-D

    Kto nigdy nie kupił żadnego gadżetu pod wpływem impulsu, albo tylko dla fanu posiadania gadżetu, niech pierwszy rzuci kamieniem :-D

    No i trzeba powiedzieć, że 120 złociszy to jest kwota którą wiele osób bez mrugnięcia okiem wyda podczas jednego wyjścia do pubu, restauracji czy na inną przyjemność. Tyle mniej więcej kosztuje nad Bałtykiem kawałek usmażonej zeszłorocznej flądry i garść frytek ze zjełczałego oleju (mniam, ale rarytas). Majątku nie straciłem :-D
  • #8
    george2002

    Poziom 20  
    Fajna sprawa no i prawie fajny opis ale niestety nie do końca bo na pewno będzie mocniejszy ten śrubokręt przy zastosowaniu zwykłych alkalicznych baterii niż akumulatorków ponieważ 1,5 V da 3 V a 1,2 V da 2,4 V a to już spora różnica napięcia. ;) Ogólnie wg mnie tylko jako gadżet dla zwykłego kowalskiego, ale już dla ludzi grzebiących w telefonach albo w laptopach i mających serwis może się przydać, sam mogę polecić albo xiaomi wiha ręczny zestaw albo jakemy jm-8169. :)
  • #9
    tomybb
    Poziom 26  
    george2002 napisał:
    na pewno będzie mocniejszy ten śrubokręt przy zastosowaniu zwykłych alkalicznych baterii niż akumulatorków ponieważ 1,5V da 3V a 1,2V da 2,4V a to już spora różnica napięcia


    Zgadza się, jednak nie wyobrażam sobie ciągłej wymiany baterii. Jak dla mnie, do takich sprzętów to jedynie akumulatorki.
  • #11
    seba694637
    Poziom 16  
    Pracuje przy naprawach gsm. Po miesiącu (około 10 telefonów dziennie) padają szczotki silnika. Zamówiłem kilka sztuk silniczków ( GA-12-N20) i wymieniałem same szczotki. I co miesiąc trzeba szczotki wymieniać. Na dobrą sprawę to od wymiany do wymiany szczotek ładuję go 1-2 razy. Mówię o oryginalnym Woow nie podróbce za 17USD.
    Jakość bitów dam 7 na 10. Niby dobre ale po ponad pół roku zabawy z tym śrubokrętem wolę Xiaomi Wiha (daję im 10 na 10). Zestaw Wiha mam już strasznie zmęczony ale bity są jak nowe. Do pełni szczęścia brakuje...bitów np nie ma typu Y do iphone-a :-)

    Czy kupił bym drugi raz miniwkrętak ? Nie :-D
    Ale zdecydowanie kupił bym zestaw od Wihy z taką ilością bitów i ich jakością :-D