Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Winda osobowa w domu jednorodzinnym

elektronockaut 11 Sie 2020 13:33 19260 208
  • #181
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Owszem widziałem. Przy dwóch przystankach wystarczy jeden przycisk bo da się jechać tylko jedno piętro w górę lub jedno piętro w dół. Spotkałem się z takim rozwiązaniem przy windzie inwalidzkiej (pełen automat)
    Uważasz że tak się nie robi na podstawie tego że nie widziałeś takiej windy ? :D

    Freddy napisał:
    Przejrzałem zdjęcia projektu i przeczytałem wszystkie opisy - to mi wystarczyło.

    I co zobaczyłeś niezgodnego ? Coś przecież musiałeś zobaczyć skoro twierdzisz że jest źle. Widziałeś kiedyś windę hydrauliczną od strony technicznej ?

    Kolego z całym szacunkiem i nie złośliwie... nie błaźnij się już, bo naprawdę robią się tylko śmieci w temacie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Freddy napisał:

    Cytat:
    W przypadku dwóch przycisków może wydarzyć się to samo
    Tym sposobem, to w drewnianym kościele można dostać cegłą
    Powiedz mi jeszcze gdzie jest przycisk STOP, tylko nie awaryjny grzybek, a zwykły STOP


    Sam sobie zaprzeczasz...
    Przycisk stop u mnie to własnie grzybek.
    W każdej windzie przycisk stop rozwiera układ bezpieczeństwa tak jak u mnie.
    W zwykłej windzie przycisk ma inną postać bo muszą to być przyciski wandaloodporne.
  • AdexAdex
  • #183
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Freddy... Montowałem dźwigi GMV i linowe i hydrauliczne więc znam temat. Fajnie że wysłałeś mi link, ale powiedz mi jeszcze co mam sobie tam odnaleźć. Jeśli masz jakieś zarzuty do mojego projektu, to je przedstaw konkretnie, bo może faktycznie mam jakieś rażące niezgodności które należy poprawić. (oczywiście mowa o bezpieczeństwie)

    Nadal nie odpowiedziałeś też na moje pytania...

    Co z tym przyciskiem STOP. Dlaczego nie może to być grzyb?
    Dlaczego nie można użyć jednego przycisku do jazdy piętro w górę/piętro w dół?
    Co wywnioskowałeś nieprawidłowego na podstawie zdjęć mojego projektu, i co ci wystarczyło? na co, do czego?
  • AdexAdex
  • #184
    Freddy
    Poziom 43  
    Napisałem Ci już co mi sie nie podoba. Napisałem również
    Cytat:
    Podziwiam Twój zapał i zaangażowanie w konstrukcję, ale nie podobają mi się szczegóły. Dlatego wysłałem Ci te linki.

    Wyraziłem swoja opinię, do której mam prawo, a Ty próbujesz mnie obrażać.
    Stronę GMV zamieściłem dla wszystkich chętnych, aby sobie poczytali co i jak o windach.
    Czy używałeś zwykłych śrub, czy specjalnych - utwardzanych?
    Dlaczego zastosowałeś jedynie jeden przycisk sterujący góra/dół?
    Co dokładnie dzieje się po naciśnięciu przycisku STOP?
  • #185
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Freddy napisał:
    Wyraziłem swoja opinię, do której mam prawo, a Ty próbujesz mnie obrażać.

    Nie próbuję Cię obrazić, a jeśli tak to odbierasz to przepraszam. Po prostu nie wiem co Ci mam odpowiedzieć skoro nie uzasadniłeś swoich wypowiedzi, i wygląda to tak jak byś sam nie do końca wiedziałeś o co pytasz.

    Freddy napisał:
    Czy używałeś zwykłych śrub, czy specjalnych - utwardzanych?


    Ale kolego o które śruby chodzi ?
    Kabina jest przykręcona czterema śrubami M12 o standardowej twardości do karetki wózka.
    Kotwy w ścianie to szpilki utwardzane M10.
    Blokada siłownika jest skręcona na śrubach utwardzanych. (Oryginalne śruby miały uszkodzone gwinty).
    Jakie jeszcze śruby Cię interesują, i w jakich przypadkach należy użyć jakiego typu śrub według Ciebie ?. Nie pisz tylko proszę że wszystkie utwardzane :D
    Freddy napisał:
    Dlaczego zastosowałeś jedynie jeden przycisk sterujący góra/dół?

    Dla czystej wygody. Dźwig może jechać tylko piętro w górę, lub piętro w dół, więc po co więcej przycisków?
    Freddy napisał:
    Co dokładnie dzieje się po naciśnięciu przycisku STOP?

    Zamieściłem schematy i program więc można sobie spokojnie wywnioskować co jak działa. Przycisk STOP rozwiera obwód bezpieczeństwa czyli zasilanie dla stycznika pompy, i cewki elektrozaworu. Dodatkowo sterownik dostaje informacje czy obwód bezpieczeństw jest zamknięty czy nie. Sam sterownik też wystawia swoją gotowość która znika po wciśnięciu przycisku STOP. Mimo że "wyciągnie się grzyba" to winda nadal sama nie ruszy, bo zerowane są wszystkie bity jazdy" i zdjęta jest gotowość PLC (przekaźnik K4). To takie podwójne zabezpieczenie.

    Które szczegóły jeszcze Ci się nie podobają?
  • #187
    William Bonawentura
    Poziom 32  
    Mając okazję korzystania z windy z napędem hydraulicznym spotykałem się czasem z charakterystycznym zapachem oleju hydraulicznego. W kabinie praktycznie zawsze a w dwóch przypadkach również w holu budynku (szyb w formie konstrukcji szkło-metal). Pytanie do autora wątku - jak się pod tym względem sprawdza jego dźwig w domu?
  • #189
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Też się tego obawiałem, ale o dziwo nic nie czuć...
    Może chodzi o temperaturę oleju. U mnie cały czas olej ma temperaturę pokojową praktycznie. W normalnym dźwigu się grzeje na tyle że konieczna jest chłodnica.
  • #190
    Freddy
    Poziom 43  
    Dodam tylko jeszcze jedno.
    Z ciekawości parę dni temu wysłałem zapytanie do UDT i otrzymałem dzisiaj odpowiedź.

    Winda osobowa w domu jednorodzinnym
  • #191
    Ryszard49
    Poziom 36  
    Freddy, ameryki nie odkryłeś, w tym konkretnym przypadku jest to urządzenie na posesji prywatnej i tylko właściciel jest odpowiedzialny za jakieś zdarzenia wynikające z eksploatacji. Koniec ze straszeniem.
  • #192
    Freddy
    Poziom 43  
    @Ryszard49 Grzeczniej proszę się odzywać - ja nikogo nie straszę.
    Gdybyś przeczytał cały temat, a nie tylko jeden post to wiedziałbyś o co chodzi.
    Nigdzie nie napisałem o obowiązkach i odpowiedzialności właściciela!
  • #193
    Tomek515
    Poziom 22  
    Pamietam jak za dzieciaka w windzie jeszcze z drzwiami zamykającymi w środku testowaliśmy co tam da się zrobić 😁 Otwieranie drzwi nie było niczym nadzwyczajnym bo nieraz same się otwierały. Wyższy level to było zatrzymanie drzwiami lub stop a następnie otwarcie drzwi głównych po tym jak się wcisnęło jakaś dźwignie po między kabina a drzwiami 😁 wyczynem było tez zaparcie się o ściany i uniesienie się. Podłoga podnosiła się i winda zatrzymywała się.
    Zastanawiam się jak winda interpretowała delikatne skakanie w niej. Czuć było naciąganie się lin lub jakiegoś amortyzatora ? Winda zatrzymywała się na chwile po czym ponownie trzeba było wybrać piętro ale raz zatrzymała się tak ze musieli przyjechać panowie od dźwigu bo nie mogliśmy wyjść.
    Dziś wstyd się przyznać ale takie były zabawy. Chyba rozgryźliśmy wszystko co się dało
  • #194
    Ryszard49
    Poziom 36  
    Freddy, to JA napisałem o odpowiedzialności jaka ciąży na nim (użytkowniku) i jego sprawą jest w jaki sposób i na jakich zasadach będzie eksploatował urządzenie.
  • #195
    elektronockaut
    Poziom 8  
    @Tomek515
    Moim zdaniem po prostu przy skakaniu wyzwolił się kontakt na kole linowym chwytaczy. Bardzo trudno trafić na moment gdy zapadka jest blisko blokady i wstrząs spowoduje jej odchylenie, no ale się da. Chwytacze jeszcze się nie wbiły w prowadnice, ale siła odśrodkowa na zapadkach uruchomiła zestyk rozwierając układ bezpieczeństwa. Tą usterkę można naprawić tylko wciskając ręcznie kontakt na kole. Dlatego winda nie ruszyła sama i trzeba było poczekać na konserwatora.
  • #197
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Nie było tam żadnych istotnych dźwięków, ani narracji więc podłożyłem jakąś youtubową muzyczkę.
    Jak będę miał chwile (i jeszcze się da) to ją usunę, bo nie jesteś pierwszą osobą która o to pyta ;)
  • #199
    papaj5
    Poziom 11  
    Piękna winda i rzeczywiście bardzo zaawansowana.
    Jeśli chodzi o pęknięcie węża, to potrafi on odpęknąć cały przy łączeniu, a wtedy olej pójdzie nieźle ale nadal nie poleci winda ostro w dół (widziałem takie rzecze w przyczepie podczas kiprowania buraków, wąż pękł, a całe podwórko było w oleju w kilka sekund). Jednak że u Ciebie są zabezpieczenia na siłowniku i jest OK.
    Jeśli chodzi o drzwi i ich blokadę, nie uważam za potrzebne ich otwieranie się po dojechaniu windy do danego piętra (sugestia typowo własna, bez podtekstów hejtowania lub podobnych). Moim zdaniem wystarczyło by tylko ich odblokowanie, a nie całkowite rozchylanie (plus ewentualnie podanie sygnału z jakiegoś brzęczka lub melodyjki). Nie ma najmniejszej potrzeby w ich rozchyleniu się, zwłaszcza że otwierane są i tak ręcznie, a ich nieuchylanie rozwiązało by problemy z przywołaniem windy (krańcówki). Zaś samo ich zablokowanie można spróbować rozwiązać za pomocą blokad od pralki (niektóre mają dwie pętelki, w tym jedna ruchoma do blokowania zaczepu! Jak mi się uda dodam foto dla przykładu). Nie wiem jak te drzwi są domykane (sorki, nie przeczytałem całego forum tylko pierwszą kartę, bo dopiero co na nią trafiłem, a jest dość późna pora), ale można dokleić neodymy w drzwi i w futryny - jako podtrzymanie zamknięcia drzwi, oraz elektromagnesy od pralek - jako blokady na czas jazdy windy (w drzwi można wkręcić odpowiednio sprofilowany pręt wchodzący w tą blokadę). Jeśli elektromagnesy odbijają, to można go rozebrać, wywalić sprężynkę, i pobawić się w polaryzację pola elektromagnetycznego (żeby uzyskać efekt ZABLOKÓJ-ODBLOKÓJ przy odwróceniu polaryzacji zasilania (sorki za pisownie)), żeby nikt podczas postoju windy w górze nie wlazł pod nią w dole, lub odwrotnie!!!!!!
    W skrajnym przypadku można zamontować zwykłe siłowniki od centralnego zamku samochodu, są do kupienia uniwersalne po jednej sztuce.
    Tak jak pisałem to są typowo moje sugestie, bez żadnego dopird**lania się, poprostu przeczytałem wymienione przez Autora wady i tak mi coś tam zaświtało z rozwiązań.
    A winda niech Ci Autorze postu służy przez pokolenia i bezawaryjnie......
    Pozdrawiam. Winda osobowa w domu jednorodzinnym Winda osobowa w domu jednorodzinnym
  • #200
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    papaj5 napisał:
    polaryzację pola elektromagnetycznego (żeby uzyskać efekt ZABLOKÓJ-ODBLOKÓJ przy odwróceniu polaryzacji zasilania
    Kolegooo. Ufff. To by wymagało użycia magnesu trwałego jako rdzenia. I nie ,,pole elektromagnetyczne," a magnetyczne, w tym przypadku :cry: . Wiesz, jak te podłe komuchy w PRLu to rozwiązały ? Ślizgacz kabiny najeżdża na dźwignię z rolką, a ta wyciąga bolec blokujący. Czysta mechanika.
  • #201
    papaj5
    Poziom 11  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    papaj5 napisał:
    polaryzację pola elektromagnetycznego (żeby uzyskać efekt ZABLOKÓJ-ODBLOKÓJ przy odwróceniu polaryzacji zasilania
    Kolegooo. Ufff. To by wymagało użycia magnesu trwałego jako rdzenia. I nie ,,pole elektromagnetyczne," a magnetyczne, w tym przypadku :cry: . Wiesz, jak te podłe komuchy w PRLu to rozwiązały ? Ślizgacz kabiny najeżdża na dźwignię z rolką, a ta wyciąga bolec blokujący. Czysta mechanika.

    Dziękuję Koledze za poprawę mnie z polem magnetycznym
    Zacznijmi od tego, że nie znam się na konstrukcjach wind, nigdy je nie składałem ani nie naprawiałem jak Pan i autor postu, więc nie znam wszystkich rozwiązań (jak starych tak i nowych), poprostu zobaczyłem konstrukcję, przeczytałem problemy, i odrazu zaświeciła mi się żarówka z potencjalnymi rozwiązaniami. Ale dziękuję za zwrócenie "uwagi konstrukcyjnej". Poza tym teraz się wczytałem w post#1 i lepiej zrozumiałem jak to zbudowano.
    Nie wiem co do magnesu trwałego, ale w siłownikach samochodowych od centralnego zamka (a kilka rozebrałem) takiego magnesu nie było, a pomimo tego działało prawidłowo po zamianie polaryzacji (no chyba, że był tam wtopiony ferryt, to zwracam honor). Nie wszystkie były typu z silniczkiem, niektóre były typu POCIĄGNIJ-WYPUŚĆ, o tych pisałem.
    Zaś co do rozwiązania z czystą mechaniką, to chyba kilka dekad to działało (nie to że bym bronił niewiadomo kogo). No chyba, że jestem w błędzie.
    Wracając do głównego tematu, nadal uważam za zbędne uchylanie drzwi po dojechaniu windy na zadane piętro, dla tego zaproponowałem takie rozwiązanie. Nie wiem jak działa zastosowany przez autora elektromagnes (może działać jak zwykły od furtki), ale lepiej żeby odblokowywało nie uchylając drzwi, gdyż nie zablokuje to całej windy. Dla lego zaproponowałem neodymy na drzwiach i futrynie, żeby się dociągały, nie pozwalając drzwiam się otworzyć po odblokowaniu przez elektrozaczep, zaś później można by je poprostu oderwać i już. Jako blokada z powiadomieniem ODBLOKOWANIA-ZABLOKOWANIA rygla świetnie nadały by się siłowniki typu MASTER od zamków centralnych samochodów, najlepiej te uniwersalne, też je można kupić pojedyńcze sztuki, i mają 5-ć kabli na wyprowadzeniu (2-a do siłownika i 3-y do czujek NC-NO), dodatkowo dać czujnik otwartości drzwi i jest ful wypas z potwierdzeniem zamknięcia i zablokowania/odblokowania drzwi!!!!!
    Zaproponowałem z kolei takie rozwiązanie gdyż (moim zdaniem) jest ono mało inwazyjne w materiał drzwi, które i tak plonowano później przerobić, a które jako drzwi przesuwne raczej nie dają się tak lekko zabezpieczyć, jak drzwi skrzydłowe.
    Pozdrawiam.
  • #202
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Dziękuję za uznanie!
    Szczerze powiedziawszy zapomniałem o tym problemie bo "jeszcze" winda sama nie pojechała na inne piętro. Musze zdecydowanie pochylić się nad tematem bo wszystko jest do czasu, więc dzięki za przypomnienie ;)

    Generalnie wydaje mi się że nie będzie to proste właśnie z powodu drzwi przesuwnych. Innych zamontować nie mogłem bo przeszkadza zastrzał podpierający maszt wózka, a szkoda bo były by zdecydowanie wygodniejsze przynajmniej przy wychodzeniu z windy gdy w rękach ma się jakieś przedmioty. Obecnie zamek działa podobnie do tego w bagażniku samochodu. Usunięcie sprężyny która lekko odpycha drzwi pogorszyła by sprawę bo krzywka otwiera się tylko na chwilę. Wraca później do swojej pozycji i drzwi znów by były zaryglowane. Musza uchylić się choć na centymetr. Będę musiał pomyśleć o innym rozwiązaniu, ale musi to być takie rozwiązanie w którym steruje się tylko impulsem. Jakiś zamek z mechaniczną pamięcią. Dobre by było też rozwiązanie PRLu o którym wspomniał kolega @Krzysztof Kamienski, tyle że musiał bym zrobić coś własnego na wzór, bo oryginał waży chyba z 30kg, i ma niebotyczne wymiary. Ja tez nie potrzebował bym elektromagnesu wychylającego krzywkę, bo mam tylko dwa przystanki.

    Dla tych co nie wiedzą jak to działa w dziesiecio-piętrowcach
    Na kabinie jeździł duży elektromagnes z krzywką, która była cały czas wsunięta w stronę wnętrza kabiny.

    Winda osobowa w domu jednorodzinnym
    PS: To zdjęcie przedstawia już jakiś nowszy zamiennik oryginału, ale wyglądało to dość podobnie ;)

    Na każdym przystanku znajduje się rolka sprzęgnięta z blokadą drzwi. Gdy winda najechała na właściwy przystanek elektromagnes krzywki zaciągał trzpień dosuwając krzywkę w taki sposób by zahaczyła o najbliższą rolkę odryglowując drzwi.

    Świetne rozwiązanie!
    Zastosowanie przy drzwiach rozsuwanych mogło by wymagać sporo inwencji twórczej, ale jest to do zrobienia.

    Tak czy owak musze coś pomyśleć, i dziękuję wam za sugestie i pomysły! ;)
  • #203
    papaj5
    Poziom 11  
    elektronockaut napisał:
    Jakiś zamek z mechaniczną pamięcią.

    Jeżeli te podziękowania są skierowane dla mnie, to nie ma za co, Uznanie jest tu uzasadnione. Jeżeli nie, to też nie ma za co ;-)
    Widzę, że Autor postu, przepraszam bo cały czas popełniam ten błąd: Auto TEMATU (!!!!,) raczej nie montował zamków centralnego w samochodach. Owszem, są takie, które po wykonaniu zadania odbijają z powrotem, ale są i takie które po wykonaniu zadania ZAMKNIJ/OTWÓRZ pozostają w tej pozycji, może i da się je ręką popchnąć do innej pozycji, ale raczej jest to dość ciężko wykonalne. ja przemontowywałem takie siłowniki z mojego poprzedniego samochodu (który jechał na złomowisko) do obecnego, były to samochody tej samej firmy (Opel), i były to co prawda siłowniki oryginalne Opla, wiec może takową "pamięć" dla tego i posiadały, choć montowałem i uniwersalne z ALLE i też takową miały, choć inne też kupione na ALLE już były powracające do pozycji neutralnej, nie wiem po co?!?!? Tak że można dopytać sprzedawcy jaki jest to typ, lub po prostu zwrócić/wymienić na takie z pamięcią, dokręcić do drzwi jakieś oczko, na futrynie/ściance siłownik, a jak będzie typ MASTER (5-ć kabli wyprowadzonych, nie dwa czy trzy, musi być 5-ć kabli) to będzie czujnik zablokowania/odblokowania rygla, plus czujnik w drzwiach otwartości/zamkniętości i jest ful wypas.
    Poza tym muszę napisać o działaniu takich siłowników, bo niektóre modele (mój firmowy z Opla) oprócz funkcji czujników, pełnił rolę krańcówki, co było nie do końca dobre (jak się nie domknęło to trzeba było ręką dać do krańcowej pozycji, bo się odłączał i koniec, nie ruszy (bardzo rzadko, ogólnie po wymontowaniu w fazie testowania go), jak chodził normalnie to działał OK). Dla tego rozebrałem go (tak wiem: zniszczyłem nity, ale zastąpiłem je cieniutkimi śrubeczkami, i jest dobrze) i nieco zmodyfikowałem połączenia, ale tylko te, od strony silnika, nie od czujnika. Bywają też takie, które takowych zabezpieczeń nie mają, i te się nadają, Na ALLE takich jest pełni. Poza tym przy kupnie można wybrać jaki mają mieć odźwig: 3kg, 5kg, 7kg, więc można dobrać sobie mocniejszy, żeby nic nie kliniło.
    Pozdrawiam.
  • #204
    elektronockaut
    Poziom 8  
    No będę musiał pomyśleć i to czym prędzej. Dziękuję Ci za sugestie i pomysły. Odezwę się jak znajdę więcej wolnego czasu, i może wspólnie coś wymyślimy. Szczerze powiedziawszy z racji tego że są to drzwi przesuwne nie bardzo mam pomysł jak to zrobić ale widzę że Tobie ich nie brakuje ;)

    Temat bardzo ważny więc na pewno go nie pominę, ale póki co.... czas.... czas...!!! czas chętnie kupię :D
  • #205
    papaj5
    Poziom 11  
    Spoko. Chętnie pomogę, choćby nawet radą, jeśli będę mógł. Sorry, że się uparłem przy rozwiązaniu samochodowym, ale nie zapominajmy, że winda jest z wózka widłowego, więc należy kultywować tradycję ;-)
    Zaś takie rozwiązanie wydało mi się najtańsze i najszybsze, gdyż chcąc kupić oryginalne części, należy ich znaleźć, a później doczekać się przesyłki, o kosztach nie wspomnę. Zaś zastąpić to czymś na 230V, to też należy to odnaleźć i dostosować. Tak więc samochodówka wychodzi najbardziej uniwersalne. Mój znajomy kiedyś zrobił na tym automat do bramy wjazdowej (rygiel, sterownik na pilota i silnik otwierający bramę, wszystko z samochodu).
    Pozdrawiam.
  • #206
    Jacek Rutkowski
    Poziom 26  
    Niestety ale tanie siłowniki do zamków centralnych nie gwarantują żadnego bezpieczeństwa. Należałoby zastosować oddzielne krańcówki do wykrywania ich pozycji ale ich awaryjność jest dość duża w/g mnie w stosunku do fabrycznych oryginałów. Poza tym jak rozwiązać awaryjne otwieranie gdy się zatnie? To może być problemem gdy zostanie autor w środku i nie będzie miał jak wyjść :)
  • #207
    papaj5
    Poziom 11  
    Jacek Rutkowski napisał:
    Niestety ale tanie siłowniki do zamków centralnych nie gwarantują żadnego bezpieczeństwa. Należałoby zastosować oddzielne krańcówki do wykrywania ich pozycji ale ich awaryjność jest dość duża w/g mnie w stosunku do fabrycznych oryginałów. Poza tym jak rozwiązać awaryjne otwieranie gdy się zatnie? To może być problemem gdy zostanie autor w środku i nie będzie miał jak wyjść :)

    Nikt nie każe kupować tanią chińszczyznę, właśnie piszę, że jest wybór, nawet na obciążalność.
    Poza tym piszę, że ma takie krańcówki zamontowane, ale tylko te typu MASTER (proszę o dokładne przeczytanie moich wypowiedzi i ze zrozumieniem, pisałem to co najmniej ze trzy razy).
    Pozatym, skoro nie gwarantują żadnego bezpieczeństwa, to dla czego godzisz się na ich stosowanie w swoim samochodzie (miałem przyjemność być obecnym w warsztacie w salonie, podczas przygotowania samochodu do wydania (montażu zamków centtalnych)). Takie same zamki ma każdy pojazd na naszych ulicach i jakoś jest bezpiecznie, no nie?
    A co do awaryjnego otwierania, to odpowiem pytaniem: a jak rozwiązać awaryjne otwieranie zamków fabrycznych do windy, jak się zatną? A przecież też się zacinają, bo to też tylko mechaniczny układ z częścią elektryczną.
    Proszę się lepiej zapoznać z budową i działaniem takich siłowników zamka centralnego, ale siłowników typu MASTER, inne jasna rzecz, że nie zdadzą egzaminy.
    Dodatkowo autorowi tematu zależało na czasie i na pieniądzach, a to jest o wiele taniej, niż specjalistyczne do windy. Mało tego, autor zastosował ARDUINO jako sterowanie windą (tak zrozumiałem z wypowiedzi, jak jestem w błędzie to przepraszam) zamiast specjalistycznego sterownika wind, i jakoś jest w porządku, i jest git, no nie. To czemu siłowniki od zamka centralnego nie miały by zdać egzaminu?
  • #208
    elektronockaut
    Poziom 8  
    Panowie, na temat jakości siłowników, czy ich niezawodności nie ma co dyskutować, bo trzeba sobie jakoś radzić. Ja obecnie mam Chińskie zamki które w środku mają chiński typowy mikro wyłącznik, który może działać albo nie (na razie działa).
    Jak przestanie działać to rozewrze mi układ bezpieczeństwa i będę siedział w windzie między piętrami. Nawet awaryjne odryglowanie nie pomorze jak do niego najzwyczajniej w świecie nie dosięgnę. Kolega z siłownikami bardzo dobrze kombinuje, i pewnie w tą stronę pójdę podczas modyfikacji.

    Ogólnie moim zdaniem zasada jest taka że jeśli nie ma się wora pieniędzy, trzeba pójść na pewne kompromisy. Można przyoszczędzić, pod warunkiem że nie oszczędza się na częściach krytycznych odpowiadających za bezpieczeństwo. Zamki takimi częściami nie są, bo nikt nie spadnie i się nie połamie jeśli zamek się nie odrygluje, więc kombinować można do woli. Ważne by nie odryglował się gdy nie ma kabiny za drzwiami, ale w tą stronę raczej awaria nie pójdzie ;)

    Na razie mam takie zamki:
    https://www.dantom.com.pl/zamek-elektromagnetyczny-dt-05-p-399.html
    Jak widać cena nie powala. Pierwotnie można montować je do szaf, szuflad... Podobno takie same są w paczkomatach, choć nie zwróciłem nigdy uwagi.
    W windzie chyba jeszcze ich nie miał nikt :D
  • #209
    papaj5
    Poziom 11  
    No właśnie o tym i pisałem. Dla jasności wrzucę kilka fotek (owszem, są to najtańsze modele siłowników,i chyba takie co powracają na środek po zaniku sygnału, ale tylko dla tego żeby szybciej odpisać, widziałem siłowniki i po 50, a nawet 160 zł (od jakieś Renówki)):
    Poniżej przedstawiam siłownik typu SLAVE, mający tylko dwa kable do sterowania zamknij/otwórz, sterowanie odbywa się poprzez podanie PLUSA i MINUSA na odpowiednie kable, i na odpowiedniej zamianie polaryzacji na tych kablach:
    Siłownik SLAVE
    Winda osobowa w domu jednorodzinnym
    Teraz przedstawiam siłownik typu MASTER (ten który proponuję), montowany najczęściej w drzwiach kierowcy, a w lepszych przypadkach także w drzwiach przedniego pasażera, oraz mający wyprowadzonych pięć kabli, podzielonych najczęściej: niebiski i zielony to sterowanie siłownika (jak w powyższym modelu), czarny, biały i brązowy to wyprowadzenia od mikrowyłączników w siłowniku, sprawdzające (i dające odpowiedni sygnał do sterownika zamka centralnego) czy siłownik wykonał polecenie zamknięcia/otwarcia (bo jeśli nie wykonał danej operacji, to centralka podejmuje zaprogramowane w niej czynności). Takie siłowniki mogą posiadać nawet do 7, a nawet i 9 kabli (rzucił mi sie taki w oczy tera, ale ich nie znam).
    Siłownik MASTER
    Winda osobowa w domu jednorodzinnym
    Taki właśnie siłownik idealnie by się nadawał do ARDU i do danej windy, sprawdzając niemal przez cały czas poprawność zaryglowania drzwi, lub poprawność ich odryglowania po podaniu sygnału. Inna bajka, że musi w drzwiach być czujka otwarcia drzwi jako dodatkowe zabezpieczenie.
    Dobra, bo chyba się trochę uniosłem, a nawet za bardzo rozpisałem, ale chciałem wyjaśnić dane zagadnienie, mam nadzieję dogłębnie (bo już bardziej łopatologicznie to nie potrafię (nie dotyczy to Autora tematu, bo chłopak dość pojętny, i umie czytać moje wpisy).
    Pozdrawiam.