Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oscyloskop analogowy S1-107 1992

pawelr98 17 Lip 2020 23:43 4959 38
  • #31
    omin172
    Poziom 14  
    Gizmoń napisał:
    Kolega raczej nic nie rozumie.

    Kolega się pohamuje ździebko.
    Gizmoń napisał:
    Czy ja się skarżę na podbijanie cen? Otóż nie.

    Otóż tak:
    Gizmoń napisał:
    Ci odzyskiwacze działają mi na nerwy

    Gizmoń napisał:
    Napisałem tylko, że nie znoszę, gdy ktoś widzi w jakimś przedmiocie (starym / nie produkowanym / trudno dostępnym itp., do tego sprawnym) wyłącznie wartość materiałów, z jakich ten przedmiot wykonano, i jest gotowy go zniszczyć dla tychże materiałów.

    Kolega wciąż nie rozumie, a wyzywa innych. Kolega nie rozumie, że skoro ma coś dla kolegi wartość, to niech kasą sypnie. Z jakich powodów coś ma dla kogoś wartość, nie ma tu znaczenia (i w zasadzie to nie kolegi biznes). Przykładowo, żeby kolega zrozumiał, obrazy stare i stęchłe, którymi można by z powodzeniem w piecu palić, bywają dziwnie wielokrotnie droższe od węgla czy gazu, a mimo to znajdują nabywców. Jeśli kolega (i tylko kolega, sądząc po cenie, w tym wypadku, złomu) w czymś widzi zabytek klasy 0, to niech go zabezpieczy, a nie, powtórzę, wypisuje głodne kawałki. Inni w tym przedmiocie widzą inną wartość, i wcale nie są przez to gorsi od kolegi.

    398216 Usunięty napisał:
    omin172 napisał:
    Po co projektować TV na 30 lat, skoro za dwa lata zmieni się standard kompresji, a Android TV przestanie być używalny, bo będzie nowa wersja?

    Odwróć kolejność i zadaj sobie pytanie - po co nowa wersja?

    Ale ja nie wiem dlaczego ja mam sobie mam zadawać to pytanie. Ja tylko stwierdziłem dość oczywisty fakt (że inżynierowie od hardware dopasowali się do programistów i polityków - no bo to politycy - najpewniej przekupieni - odpowiadają za standardy w nadawaniu).
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • #32
    pawelr98
    Poziom 38  
    tos18 napisał:
    pawelr98 napisał:
    Opisywany tu oscyloskop jest moim pierwszym oscyloskopem,

    Moim również.
    Złego słowa nie powiem. jeździł ze mną na serwisy itp. mechanicznie trudny do zajechania.
    Co ciekawe
    pawelr98 napisał:
    Zasilanie 27V±10% DC
    działał bez problemu na 12V
    Obecnie stoi jako eksponat - po 20 latach używania posypał się przełącznik podstawy czasu.

    Jeśli ktoś chce się pozbyć takiego egzemplarza lub akcesoriów do niego to chętnie przygarnę.

    W dokumentacji znajdzie kolega bez problemu opis działania przełącznika zakresu podstawy czasu. Jest opisane jakie styki są załączane dla którego ustawienia.
    Także jest opcja to odbudować.

    Ten jeździł ze mną na praktyki zawodowe w ramach studiów w zeszłym roku.
    W plecak i zabierany do fabryki. Pomagał przy naprawie spawarki i jakiegoś generatora sygnałów.

    Przy 12V to on nie pracuje. Sprawdzałem wpływ napięcia zasilającego DC na pracę tegoż oscyloskopu.
    Poniżej 24V zaczyna szwankować najpierw odchylanie pionowe a zaraz za nim poziome. Tj. przebiegi na ekranie nie pokrywają się z rzeczywistością.
    Im niżej tym gorzej, poniżej 20V to o ile pamiętam już mało co widać na ekranie. Przy 30V z hakiem (maks w moim zasilaczu warsztatowym) nic się niepokojącego nie działo. Mierzyłem napięcie na głównym kondensatorze przy pracy z 230V i było tam chyba 31V więc nie ma tu żadnego problemu.

    Do zasilania z niższego napięcia to mam zrobioną przetwornicę boost.
    UC3843 + mosfet na 50A. Sprawność ok.92% (zmierzona tylko dla zasilania oscyloskopu w przewidywanym zakresie zmian napięcia pakietu 18650), i można się pracować od jakichś 9V.
    Pakiet 4S na 18650 i ten oscyloskop staje się oscyloskopem zasilanym bateryjnie.
    Pobór przy 28V (tyle ustawione na wyjściu) jakieś 500mA także około 14W.

    Przy takim poborze generalnie da się znaleźć gotowe małe kompaktowe przetwornice boost z elementami SMD, które bez problemu zmieszczą się w środku urządzenia, zwłaszcza jeśli wymienimy główny kondensator filtrujący na współczesny. Jest on po prostu całkiem spory i nowoczesny kondensator pozostawi sporo miejsca. U mnie konsekwentnie siedzi oryginał, ale kusi mnie wylutować i sprawdzić jego stan. Ten kondensator widać na pierwszym zdjęciu po otwarciu. Jest tuż za podstawką lampy, między diodą a transformatorem, owinięty w jakąś gumę i opaskę.

    Cóż, ja mam jakieś takie dziwne zamiłowanie do radzieckiej techniki.
    Jak na urządzeniu jest napis Сделано в СССР to mam taki błysk w oku.
    Mam 22 lata więc ZSRR na oczy nie widziałem ale jest coś magicznego w tych wyrobach.
    Od kolegi z Białorusi mam sporo tranzystorów germanowych i nieco lamp nixie.
    Pobawiłem się trochę nimi i nawet przy współczesnych konstrukcjach mają zastosowanie tranzystory germanowe.
    Ot w mojej pracy inżynierskiej konieczna była implementacja ogranicznika prądu dla regulatora napięcia 723. Wykorzystałem germanowego NPN ГТ404И/GT404I i okazało się, że do wyzwolenia ograniczenia trzeba tylko 55mV spadku napięcia zamiast 650mV jak w przypadku wewnętrznego tranzystora w 723.
    Przy 2A prądu jest to spora różnica czy mamy 55mV czy 650mV.
    Do tego różne układy pracujące poprawnie dla napięć rzędu kilkuset mV dzięki czemu można robić całkiem rozbudowane układy zasilane z pojedynczego paluszka.

    Przez zakup tegoż oscyloskopu nauczyłem się też cyrylicy. Chodziło o zdolność jako takiego rozumienia dokumentacji oraz opisów schematów.
    Myślę, że może spróbuję się potem całego języka nauczyć bo byłby bardziej przydatny, niż tłuczony mi w szkole niemiecki, którego już praktycznie nie pamiętam bo nigdy poza szkołą go nie używałem.


    Co do odzyskiwaczy metali.
    Odzysk metali z tych sprzętów odbywa się głównie za wschodnią granicą.
    Tam te wszystkie elementy są za darmo praktycznie.
    Kolega mi z białorusi worek takich elementów przywiózł.
    W Polsce za taki pojedynczy tranzystor potrafią kasować po parę zł a u nich to za frajer dadzą bo nie ma żadnej wartości.

    Dopiero po przekroczeniu granicy te wszystkie sprzęty i podzespoły zyskują wartość. Tam po prostu tego się nie sprzeda bo rynek jest nasycony oraz sama kultura techniczna stoi na niskim poziomie więc rozumienie tego, co tak naprawdę jest demontowane jest znikome.

    Do tego magazynowanie kosztuje. Zapotrzebowanie jest na tyle niskie, że całe tony elementów naprodukowanych w ZSRR się regularnie złomuje bo nie ma co z tym robić.Tego są po prostu całe magazyny. Kto koledze kupi tranzystory germanowe poza fascynatami zabytkowej elektroniki ? I to jeszcze muszą być tamtejsi bo na zachodzie to nie bardzo się orientują jak to wygląda oraz samego sprzętu na germanie tyle nie ma bo wcześnie przeszli na krzem. Ci co wiedzą jak dobierać zamienniki to korzystają bo świetne zamienniki dla zachodnich tranzystorów germanowych.

    O zupełnym braku pojęcia o radzieckich podzespołach na zachodzie widać choćby na przykładzie wzmacniaczy KF. Oni potrafią bulić grube pieniądze za EL519 gdzie z ZSRR spokojnie można kupić GU50 za psie pieniądze.

    Jedynie niektóre rezystory,kondensatory oraz lampy elektronowe zyskują chętnych.
    Te wojskowe części są lubiane wśród audiofili.
  • #33
    Gizmoń
    Poziom 28  
    omin172 napisał:
    Przykładowo, żeby kolega zrozumiał, obrazy stare i stęchłe, którymi można by z powodzeniem w piecu palić, bywają dziwnie wielokrotnie droższe od węgla czy gazu, a mimo to znajdują nabywców.


    A gdy ja piszę, że ludzie palący takimi obrazami działają mi na nerwy, to kolega coś tam do mnie ma. Historia skarbu średzkiego pokazała, że i tak skrajne przypadki są możliwe. I kto tu czegoś nie rozumie? Z mojej strony koniec tego wątku pobocznego, bo schodzi on coraz dalej w krzaki.
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • #34
    Karaczan
    Poziom 40  
    398216 Usunięty napisał:
    nie myślimy już tyle co te kilkadziesiąt lat temu.


    I to jest najgorsze!
    Sam się łapię na tym że nie chce mi się już czasami myśleć i wolę sięgnąć po nowe/gotowe.

    Niby cała ta nowoczesna technika ma nam pomóc zaoszczędzić czas, a jakoś mamy go coraz mniej, by posiedzieć, pomyśleć, rozkminić :P
  • #35
    ^ToM^
    Poziom 38  
    Jak patrzę na te radzieckie graty to jedyne co mi przychodzi na myśl to niechlujstwo. Poczynając od projektu a skończywszy na samych detalach i montażu. To wszystko dałoby się zrobić znacznie lepiej niewielkim kosztem, ale tam za Bugiem mają inne zdanie. Przyglądam się scalakom i ani jeden z nich nie jest wlutowany prosto jak należałoby to zrobić. Jeden w prawo, drugi w lewo. Inny tak się krzywo wlutował, że ostatnie nóżki trzeba było już doginać aby weszły na pad i dały się przylutować. Cała ta konstrukcja to najczęściej zemsta inżyniera. Przynajmniej jeśli chodzi o oscyloskop, który mam. Typowy przykład sabotażu przemysłowego. :P
    Miałem też kiedyś S1-64 - klon Tec'a 453. Funkcjonalnie w zasadzie identyczny, jednak przepaść w jakości zastosowanych elementów i wykonaniu. Zobaczcie z jak badziewnego tworzywa wykonane są te ich gałki. Czy naprawdę nie dało się wyprodukować ładnych gałek i nakładek na przełączniki. Pozbyłem się grata a zakupiłem z WZT Tec'a 453.
    Wszystko byle jak - byle plan 5-cio letni został wykonany, bo inaczej pan Stalin wpadnie w gniew.
    Teraz jest zupełnie inaczej. Rosyjskie wyroby bywają naprawdę wysokiej jakości.

    Znajdź 6 szczegółów:
    Oscyloskop analogowy S1-107 1992?1-64 ????...??????.png Download (1.32 MB)

    Oscyloskop analogowy S1-107 1992453 Oscill..ope.png Download (740.91 kB)
  • #36
    pawelr98
    Poziom 38  
    I jakoś mimo niechlujstwa mija kilkadziesiąt lat a sprzęt dalej działa :D.
    Sprzęt kosmiczny też tak budowali a latał w miarę niezawodnie.

    Link


    Ale widać poprawę jakościową, scalaki są proste.
    Widać pracowników mieli lepszych.

    Standardowy sprzęt nie umywa się do jakości wykonania na zachodzie, ale to wynika z tego, jak pracowała radziecka gospodarka.
    "Czy się stoi czy się leży" oraz brak konkurencji.
    A u nas to inaczej robili w choćby FSO ? Pracownicy też niechlujnie składali auta i efekty widać.

    Jakby na zachodzie pracownik tak niechlujnie składał cokolwiek to by wyleciał z roboty.

    Robienie rzeczy "pod prąd" to też swego rodzaju "specjalność" ze wschodu.
    Ale ma swoje zalety bo w ten sposób powstało sporo nietypowych rozwiązań.
    Ile to ciekawych obwodów radiowych wykombinowali.
  • #37
    Gizmoń
    Poziom 28  
    @^ToM^ W Tektoniksie te gałki w lewym górnym rogu są krzywo! :P A tak serio, to ja tam na tych zdjęciach widzę głównie kwestię brudu i zużycia a nie niechlujności projektanta i marnych materiałów. Jakby wyczyścić tego S1-64, to też by wyglądał całkiem nieźle. Czy radzieckie projekty były marne? Cóż, wszędzie można znaleźć jakieś marne projekty, ale nie można od razu uogólniać :D Mieli całą masę bardzo sprytnych rozwiązań, które są warte zapamiętania. Zegar przytoczony przez @pawelr98 też jest raczej wzorem do naśladowania - układ bardzo złożony i bardzo przemyślany. Jest elegancki dostęp serwisowy do wszystkich modułów, wiązki są szyte optymalnie, nie ma gmatwaniny drutów. Ja bym chciał sobie takie coś postawić na szafce jako eksponat :D
  • #38
    ^ToM^
    Poziom 38  
    Gizmoń napisał:
    @^ToM^ W Tektoniksie te gałki w lewym górnym rogu są krzywo! :P A tak serio, to ja tam na tych zdjęciach widzę głównie kwestię brudu i zużycia a nie niechlujności projektanta i marnych materiałów. Jakby wyczyścić tego S1-64, to też by wyglądał całkiem nieźle. Czy radzieckie projekty były marne? Cóż, wszędzie można znaleźć jakieś marne projekty, ale nie można od razu uogólniać :D Mieli całą masę bardzo sprytnych rozwiązań, które są warte zapamiętania. Zegar przytoczony przez @pawelr98 też jest raczej wzorem do naśladowania - układ bardzo złożony i bardzo przemyślany. Jest elegancki dostęp serwisowy do wszystkich modułów, wiązki są szyte optymalnie, nie ma gmatwaniny drutów. Ja bym chciał sobie takie coś postawić na szafce jako eksponat :D



    Gałka od podświetlenia skali jest nieco przesunięta, abyś przy używaniu odruchowo nie przestawiał sobie parametrów obrazu.
    No miałem C1-64 i szybko się go pozbyłem. Gałki i nakładki na dźwignie były fatalne, czyszczenie nic nie zmienia. Pękały odpadały, tworzywo ze starości się kurczyło. Tektronixa z 1968 mam nadal w znakomitym stanie a radziecki C1-64, mimo iż pewnie ze 20 lat młodszy już zapewne dawno poszedł na złom. :P
    Ja nie mam nic do radzieckiej techniki. Staram się w miarę obiektywnie pokazać jak to wyglądało. Fakty są jakie są - każdy, kto ma radziecki sprzęt i ma amerykański to może sobie porównać jakość wykonania. Niemniej jednak, to że radzieckie były gorzej wykonane nie oznacza, że nie działały jak należy.
  • #39
    pawelr98
    Poziom 38  
    Plastiki to jest słaba strona tych sprzętów.
    Dlatego chyba mieli grube obudowy i ramy z odlewanego metalu w połowie sprzętów.

    Aczkolwiek nakładki na dźwigienki czy przełączniki to mały problem. Parę rurek termokurczliwych naciągnąć i jest gotowy "substytut".
    Dopiero gałki bywają uciążliwe, zwłaszcza jeśli jest to gałka podwójna.
    Wtedy zaczyna się kombinowanie z naprawianiem i szukaniem zastępczych elementów.