Czesc,
ostatnio miałem taki problem z moim samochodem Citroen C4 1.6HDI 90HP, podjechałem pod skrzyżowanie i zatrzymałe
się, żeby ustąpić pierwszeństwa, po czym samochód po prostu sam z siebie zgasł. Próbowałem go odpalić, rozrusznik kręcił ale nic się poza tym nie działo. Przepchaliśmy go więc w inne miejsce. Odpiąłem akumulator i zapiąłem ponownie i odpalił. Niestety po przejechaniu kilku metrów ponownie zgasł. Znów jakimś sposobem udało mi się go odpalić, lecz po przejechaniu jakoś 200m wyświetliła się na desce kontrolka stop i silnik się wyłączył. Podpiąłem go na parkingu pod komputer, nie pokazał żadnych błędów. Silnik pracuje TERAZ(przez chwile pare dni tenu nie pracował) normalnie. Temperatura też jest w porządku. Za jakieś 15 min dał się odpalić i dojechałem do domu. Zgasiłem silnik i wyłączyłem światła. Po wyjściu z samochodu zauważyłem, że tylne lampy i światło hamowania wciąż się pali. Dopiero odpięcie akumulatora rozwiązało problem. Tego samego dnia miałem taki problem, że przy odpalaniu nie kręcił, kompletnie nic się nie działo, lecz ten problem po odpięciu akumulatora również zniknął. Pare dni temu dolałem płynu do chłodnicy, bo zauważyłem że go nie ma(nie wiem gdzie zniknął bo plam pod autem nigdy nie widziałem) zaczęły falować mi obroty. Działo się to tylko przez chwilę, po ruszeniu autem przestały i od tamtej pory silnik pracuje równo, jeżeli ktoś miał podobną sytuację i zna jej rozwiązanie, bardzo prosiłbym o pomoc. Warto dodać, że czasem mam problem z zamykaniem go z pilota, często mam tak że po prostu nie zamyka się, a światła od zamykania się świecą.
ostatnio miałem taki problem z moim samochodem Citroen C4 1.6HDI 90HP, podjechałem pod skrzyżowanie i zatrzymałe
się, żeby ustąpić pierwszeństwa, po czym samochód po prostu sam z siebie zgasł. Próbowałem go odpalić, rozrusznik kręcił ale nic się poza tym nie działo. Przepchaliśmy go więc w inne miejsce. Odpiąłem akumulator i zapiąłem ponownie i odpalił. Niestety po przejechaniu kilku metrów ponownie zgasł. Znów jakimś sposobem udało mi się go odpalić, lecz po przejechaniu jakoś 200m wyświetliła się na desce kontrolka stop i silnik się wyłączył. Podpiąłem go na parkingu pod komputer, nie pokazał żadnych błędów. Silnik pracuje TERAZ(przez chwile pare dni tenu nie pracował) normalnie. Temperatura też jest w porządku. Za jakieś 15 min dał się odpalić i dojechałem do domu. Zgasiłem silnik i wyłączyłem światła. Po wyjściu z samochodu zauważyłem, że tylne lampy i światło hamowania wciąż się pali. Dopiero odpięcie akumulatora rozwiązało problem. Tego samego dnia miałem taki problem, że przy odpalaniu nie kręcił, kompletnie nic się nie działo, lecz ten problem po odpięciu akumulatora również zniknął. Pare dni temu dolałem płynu do chłodnicy, bo zauważyłem że go nie ma(nie wiem gdzie zniknął bo plam pod autem nigdy nie widziałem) zaczęły falować mi obroty. Działo się to tylko przez chwilę, po ruszeniu autem przestały i od tamtej pory silnik pracuje równo, jeżeli ktoś miał podobną sytuację i zna jej rozwiązanie, bardzo prosiłbym o pomoc. Warto dodać, że czasem mam problem z zamykaniem go z pilota, często mam tak że po prostu nie zamyka się, a światła od zamykania się świecą.