Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10

17 Lip 2020 18:41 747 32
  • Poziom 7  
    Witam Was serdecznie.
    Niby jest to prosty temat jednak chyba nie ogarnę tego sam.
    Chce zrobić układ soft start żarzenia z wykorzystaniem układu opóźnionego startu z BIS a 101. Schemat na dole.
    Układ ten działa w oparciu o lampkę Ez80.
    Założenie:
    Włączam wzmacniacz->żarzenie startuje przez opornik np 5 Ohm - > układ z BIS a po nagrzaniu się lampy Ez80 przełącza żarzenie w normalny tryb. Chyba że macie jakiś inny pomusl/ sugestie na soft start żarzenia.
    Jeśli mój pomysł z układem na Ez80 ma sens to mógłby ktos narysować co gdzie połączyć? Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10
    PS. Mam jedno uzwojenie żarzenia.
  • Poziom 16  
    Opóźnienie załączania napięcia anodowego to ma sens a nie opóźnienie załączania żarzenia!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Chyba że Ci się pomyliło... Bynajmniej ja nie słyszałem nigdy o takim rozwiązaniu.
  • Poziom 7  
    Olkus napisał:
    Opóźnienie załączania napięcia anodowego to ma sens a nie opóźnienie załączania żarzenia!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Chyba że Ci się pomyliło... Bynajmniej ja nie słyszałem nigdy o takim rozwiązaniu.

    Opóźnienie anodowego to jasne, ale słyszałem i czytałem wiele razy że jest tzw "soft start" żarzenia. Chodzi o to żeby lampy nie dostawaly kopa na starcie tylko ruszały spokojnie.każde absolutnie każde żarzenie prądem stałym to taki a'la soft start. Co innego żarzenie prądem przemiennym. I o to się właśnie pytam.
  • Poziom 18  
    Nie wiem czy ma to sens ale jak się chcesz pobawić to można to zrobić. Prosty soft start był kiedyś realizowany w TV lampowych przy pomocy termistora ale tam lampy były zasilane szeregowo i wprost z sieci, tu masz transformator i jak włączasz to napięcie lekko przysiada i już to jest w pewnym sensie soft start. Ja trochę bawię sie lampami przeglądałem bardzo dużo projektów i nie spotkałem się z tym.
  • Poziom 7  
    Właśnie o termistorze czytałem i racja.
    Chodzi o to że udoskonalam wzmacniacz. Bias zrobiony, układ poprawiony, praktycznie wszytko jest. Ale jakoś ten rozbłysk na starcie mnie wkur....

    Dodano po 2 [minuty]:

    Olkus napisał:
    Opóźnienie załączania napięcia anodowego to ma sens a nie opóźnienie załączania żarzenia!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Chyba że Ci się pomyliło... Bynajmniej ja nie słyszałem nigdy o takim rozwiązaniu.

    http://iamp.diyaudio.pl/?tube-dc-heater-psu-with-soft-start
  • Poziom 16  
    Słyszałem o rozwiązaniu z termistorem ale moim zdaniem nie ma to dużego sensu w takim wzmacniaczu a w telewizorach jako żarzenie było napięcie stałe a nie przemienne.
  • Poziom 43  
    Ja softstart żarzenia robiłem jako część stabilizatora napięcia żarzenia, w jednym z wykonań był to LM317, schemat podobny jak poniżej. Robiłem też jako LDO na TL431 do większych lamp, gdzie na żarzenie szło nominalnie 2A 12V na jedną.
    Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10

    Z kolei opóźnione załączenie anodowego, realizowałem razem z filtrem aktywnym anodowego, układy półprzewodnikowe dają łatwość realizacji różnych funkcji które w czasach lamp były by złożone i kosztowne.

    Cytat:
    Opóźnienie załączania napięcia anodowego to ma sens a nie opóźnienie załączania żarzenia!
    Nie o opóźnienie chodzi ale o softstart, w dużych lampach pośrednio żarzonych, zanim katoda się nagrzeje płyną o wiele większe prądy niż w stanie ustalonym i trwa to dosyć długo, gdy nie ma softstartu część żarnika znajdująca sie poza katodą przez chwilę zaświeci na biało.

    Jeśli masz już prostownik lampowy to można podłączyć do niego przekaźnik, jeśli nie dodawanie EM80 nie ma sensu i zrobienie tranzystorowego opóźnienia załączenia przekaźnika będzie mniej kłopotliwe.

    Jeśli przerabiasz istniejący układ, po wyprostowaniu i filtracji napięcia z uzwojenia 6,3V napięcie może być za małe żeby je stabilizować, wersja z dołączanym rezystorem na czas softstartu nie ma tej wady.
  • Poziom 7  
    No i właśnie o taką odpowiedź mi chodziło.
    Z tym że mam dokładnie 6,3 V wychodzące z uzwojenia ale znalazłem taki oto schemat:
    Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10
    Jest na nim możliwość dokładnej regulacji napięcia żarzenia.
    Lampy które ma obsłużyć to:
    4x E34L GT czyli 4x 1,5A
    2x ECC83 czyli 2x 0,3A
    2x EM80 czyli 2x 0,3A
    Razem 7,2 A
    I nie wiem czy ten układ wytrzyma.
    W przedwzmacniaczach (całych dwóch) które robiłem soft start był po prostu z napięcia wyprostowanego i dwóch kondensatorów które przejmowały "strzał" na dzień dobry. Nie wiem ale chyba to rozwiązanie jest najprostrze.
  • Poziom 38  
    Olkus napisał:
    ...
    a w telewizorach jako żarzenie było napięcie stałe a nie przemienne.


    Lampy w TV były powszechnie żarzone napięcim przemiennym. Nigdy nie widziałem aby to napięcie było stałe. Niby teoretycznie można było cały odbiornik zasilać napięciem stałym ale skąd go było wziąć? musiało by być szeregowo połączonych kilkanaście akumulatorów samochodowych. Do tego musiała by być jakaś stabilizacja tego napięcia bo te akumulatory zmieniają napięcie wraz rozładowywaniem ich. Teoretycznie jednak takie TV nazywały się "UNIWERSALNE" bo można je było zasilać i stałym i zmiennym napięciem 220V. Termistorem można by ostatecznie robić ten płynny start żarzenia ale należało by albo wszystkie lampy zmienić na te z serii "P" i do tego opornik redukcyjny oraz wszystkie włókna żarzenia połączyć szeregowo albo do każdej lampy zastosować oddzielny termistor i podnieść napięcie żarzenia bo spadek na tych termistorach, przy napięci 6,3 V będzie powodował niedoparzenie lamp. To są w ogóle karkołomne pomysły bo i tal lampy (nawet z termistorem) będą nadal rozbłyskiwać podczas startu. Może słabiej ale będą. IMHO jeśli już się upierasz przy łagodnym starcie tego wzmacniacza to może zastosuj zwykły ściemniacz do żarówek z odpowiednią mocą nominalną aby cały wzmacniacz przez niego zasilać i albo stopniowo kręcąc pokrętłem (ręcznie) w czasie paru sekund, uruchamiać urządzenie albo przerobić go na automat, który będzie to robił sam a po tych paru sekundach przełączy się na pełne zasilanie, odłączając tą regulację. Istnieją też układy do zasilania żarówek halogenowych dużej mocy i wydłużające im "życie" poprzez właśnie płynny start. Może po prostu spróbuj zastosować coś takiego?https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3279575.html
    Wpisz też w google słowa "soft start" a otrzymasz wiele info na ten temat.
  • Poziom 7  
    Preskaler napisał:
    zastosuj zwykły ściemniacz do żarówek z odpowiednią mocą nominalną aby cały wzmacniacz przez niego zasilać i albo stopniowo kręcąc pokrętłem (ręcznie) w czasie paru sekund, uruchamiać urządzenie albo przerobić go na automat, który będzie to robił sam a po tych paru sekundach przełączy się na pełne zasilanie, odłączając tą regulację. I

    I właśnie dlatego mówię tu o opóźniaczu z BIS a.
    Tak jak załącza napięcie anodowe po nagrzaniu Ez80 tak samo może najpierw puszczać żarzenie przez opornik a po nagrzaniu EZ80 przełączyć się na bezpośrednie żarzenie. Tylko nie za bardzo wiem jak to zmontować.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Preskaler napisał:
    Lampy w TV były powszechnie żarzone napięcim przemiennym. Nigdy nie widziałem aby to napięcie było stałe. Niby teoretycznie można było cały odbiornik zasilać napięciem stałym ale skąd go było wziąć?


    O, w telewizorach w rodzaju Antaresa gdzie lamp było już mało stosowano żarzenie prądem jednopołówkowo wyprostowanym.
  • Poziom 43  
    KrzysiekVeles napisał:
    Razem 7,2 A
    I nie wiem czy ten układ wytrzyma.
    LM317 nie ma tu sensu bo po pierwsze musiało by być ich kilka po drugie straci sie na nich co najmniej 2,5V
    Stosowałem stabilizator LDO podobny do tego, rozbudowany o układ RC z tranzystorem do spowolnienia narastania napięcia, tyle że zasilałem żarzenie z przetwornicy bo musiało być separowane i nie miałem problemu czy z 6,3VAC uda sie zrobić 6,3VDC
    Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10
  • Poziom 26  
    Napięcie przemienne jest zdrowsze dla lamp elektronowych, Ze względu na brumienie wzmacniacza stosowany jest prąd stały, jeżeli nie słychać brumienia w głośnikach to udoskonalanie napięcia żarzenia jest zbędne. Myślę że podobne zdanie ma opiekun tej strony i tego tematu.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Napięcie przemienne jest zdrowsze dla lamp elektronowych
    Dlaczego?

    Pamiętam opis jakiegoś transceivera radiowego wyższej klasy gdzie napięcie żarzenia było stałe i stabilizowane w układzie na tranzystorach germanowych, układy audio nie mają jakichś bardzo wyśrubowanych wymagań co do brumu w głośnikach, nikt nie oczekuje nie wiadomo jakiej dynamiki, od układów lampowych.
  • Poziom 18  
    aktyp napisał:
    Napięcie przemienne jest zdrowsze dla lamp elektronowych, Ze względu na brumienie wzmacniacza stosowany jest prąd stały, jeżeli nie słychać brumienia w głośnikach to udoskonalanie napięcia żarzenia jest zbędne. Myślę że podobne zdanie ma opiekun tej strony i tego tematu.
    Ja bym chyba nie rozpatrywał zdrowsze mniej zdrowe, wszystko zależy od konstrukcji i co to jest zwykle można użyć prądu stałego do żarzenia lamp np we wzmacniaczu słuchawkowy lub w przedwzmacniaczu bo chodzi o pozbycie się brumu ale zasilać końcówkę to już przesada. W mojej pierwszej konstrukcji wzmacniacza na 4xPCL86 w głośniku przy potencjometrze na ful panuje cisza, pomimo zasilania prądem zmiennym. Groźniejsze jest zasilanie grzejników napięciem za dużym lub za małym.
  • Poziom 7  
    aktyp napisał:
    Napięcie przemienne jest zdrowsze dla lamp elektronowych, Ze względu na brumienie wzmacniacza stosowany jest prąd stały, jeżeli nie słychać brumienia w głośnikach to udoskonalanie napięcia żarzenia jest zbędne. Myślę że podobne zdanie ma opiekun tej strony i tego tematu.

    Nie chodzi o brumienie bo go nie ma. Panowie (i ew. Panie jak się jakaś znajdzie tu) chodzi o to, żeby lampy dostawaly powolnie narastające żarzenie a nie "buta" na starcie. Jak coś ma się zjarać do właśnie w tym momencie a nie przy pracy ciągłej. Chcę zrobić zabezpieczenie startu.
  • Poziom 26  
    Proponuję zamiast EL34 zamontować lampy np. PL 500, PL 36. można je bez trafa, sieciowego połączyć szeregowo z opornikiem i termistorem ?
  • Poziom 36  
    KrzysiekVeles napisał:
    Włączam wzmacniacz->żarzenie startuje przez opornik np 5 Ohm - > układ z BIS a po nagrzaniu się lampy Ez80 przełącza żarzenie w normalny tryb. Chyba że macie jakiś inny pomusl/ sugestie na soft start żarzenia.

    Założenie jest dobre, prawidłowe, bo tak właśnie robi się łagodny start czegokolwiek.
    Tylko zamiast dodatkowej lampy do uzyskania opóżnienia załączenia przekażnika zasować po prostu układ czasowy np. na jednym tranzystorze polowym (możliwość uzyskania długiego czasu, mało elementów)
    Tu przykłady zastosowania opóżnionego włączania przekażnika z rezystorem redukcyjnym, oraz przekażnika i PWM.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=13360783#13360783
  • Poziom 26  
    Najprościej zastosować np. włącznik hebelkowy i załączać napięcie anodowe ręcznie jak jest we wielu wzmacniaczach fabrycznych.
  • Poziom 38  
    Najprościej to wstawić szeregowy termistor w zasilanie sieciowe wzmacniacza (taki jak w starych, polskich OTV) i układ czasowy, który po np. 1 min. będzie go zwierał aby się niepotrzebnie nie grzał i nie było na nim spadku napięcia podczas normalnej pracy.
  • Poziom 26  
    Chodzi o zasilanie sieciowe beztransformatorowe tam istnieje możliwość zainstalowania termistora, jest jednak wada ,nie można podłączyć uziemienia do masy wzmacniacza , gdyż nie jest obojętne jak włożymy wtyczkę do kontaktu a dotknięcie masy wzmacniacza grozi porażeniem. W lampach mocy EL 34, 6L6 itp. opóżnienie napięcia anodowego jest zbyteczne.
  • Poziom 38  
    Oto przykładowe IMHO najprostsze rozwiązanie:
    Soft start żarzenia z układu opóźnionego załączania napięcia anodowe go z BIS 10wzm. za...jpg Download (143.78 kB)
    Wykonać to można bez jakiejkolwiek ingerencji w układ wzmacniacza i nawet bez jego rozkręcania. Może to być w formie przedłużacza. Jedyny mankament to konieczność ręcznego włączania wyłącznika W2. Jeśli jednak zamiast tego wyłącznika zastosujemy układ czasowy z przekaźnikiem to będzie wszystko działać automatycznie. Trzeba to jeszcze praktycznie sprawdzić (w tej formie z ręcznym wyłącznikiem najlepiej) czy jeden termistor wystarczy i czy ew. nie trzeba zastosować 2 połączonych szeregowo.
  • Poziom 26  
    Obawiam się że termistor nie wytrzyma takiego natężenia prądu zamontowanego przed trafem. Można jednak zainstalować autotransformator [oczywiscie tylko żartuję ]
  • Poziom 38  
    Termistor jest przeznaczony do ciągłej pracy z pędem 300mA. To jest ok. 70W. Myślę, że ten wzmacniacz na "biegu jałowym" (bez wysterowania) więcej nie pobiera. Poza tym to tylko przez ok. 1 min a potem ma być zwarty.
  • Poziom 26  
    wzmacniacz potrzebuję 1.8A. może żle wyliczyłem ale tak mi wyszło?
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    To 2 albo 3 połączyć równolegle.
  • Poziom 26  
    Takie połączenie skróci opóżniemie napięcia żarzenia. Podłączenie termistorów przed trafem sieciowym jest niemożliwe to nie zadziała. termistory ulegną uszkodzeniu, jest to zbyteczny temat, rozwijanie go do niczego nie prowadzi.
  • Poziom 38  
    Możesz wytłumaczyć dlaczego? Termistor na zimno ma ok. 1,5 k oporności. 3 połączone równolegle 0,5 k. To tak jakbyśmy wstawili rezystor o tej wartości. Odłoży się na nim spadek napięcia i w rezultacie napięcie żarzenia będzie niższe a wzrośnie po nagrzaniu termistorów.
  • Specjalista elektronik
    Termistory NTC może lepiej łączyć szeregowo (np. szeregowo 3x 150, zamiast równolegle 3x 1k5) - ze względu na to, że opór maleje ze wzrostem temperatury, przy połączeniu równoległym różnica temperatur powoduje wydzielanie większej mocy w cieplejszym. A czy wytrzyma, to kwestia doboru parametrów: (1) istotnym parametrem jest prąd, jaki termistor może przewodzić po nagrzaniu, żeby nie groziło mu przegrzanie; (2) pożądane jest, by względna zmiana oporu przy nagrzewaniu (stosunek oporu "na zimno" do oporu "na gorąco") była możliwie jak największa. Jest sensowne użycie termistorów o większej mocy i zapakowanie ich w obudowę utrudniającą odpływ ciepła - to przedłuży czas rozgrzewania.