Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu

17 Lip 2020 20:10 519 30
  • Poziom 3  
    Dzień dobry,

    wymieniłem tranzystory mocy w wzmacniaczu (na takie same, sprawne) przy okazji zwiększając pojemność kondensatorów filtrujących zasilanie. W oryginale były 6800uF 50V, zamieniłem na 10000uF 71V.
    Niestety po włączeniu wzmacniacza, przepala się natychmiast bezpiecznik.

    Czy może to być spowodowane zwiększeniem pojemności kondensatora? Teoretycznie do szybszego naładowania większej pojemności potrzebne byłoby większe natężenie prądu, a bezpiecznik oryginalny ustawiony jest na 3,15A.

    Czy przyczyny szukać gdzieś indziej ?

    z góry dziękuje za pomoc
  • HelukabelHelukabel

  • Poziom 43  
    Ja bym sprawdził czy nie wlutowałeś ich odwrotnie.
  • Poziom 3  
    sosarek napisał:
    Ja bym sprawdził czy nie wlutowałeś ich odwrotnie.


    to już sprawdzałem wielokrotnie ;) co prawda na kondensatorach nie ma oznaczeń w postaci nadrukowanego paska czy wytłoczonego znaku, jedynie jedna nóżka oznaczona jest czarną kropką, więc zakładam, że to właśnie minus
    (podobnie oznaczony jest minus na oryginalnych kondensatorach)

    dodatkowo dla porównania rozmiarów, wrzucam zdjęcie
    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu

    tranzystory mocy wlutowałem w takiej samej kolejności jak były stare
  • Poziom 1  
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    Tak wstępnie to może być jak piszesz, ale nie sądzę. Może być prąd spoczynkowy tranzystorów koncowych, może być niezrownoważenie wyjścia. Jaki wzmacniacz, mierzyłeś końcówkę mocy. Bezpiecznik przepala się przy włączonych głośnikach czy bez? Bezpiecznik po stronie pierwotnej czy wtórnej transformatora? Pozdrawiam


    bez podłączonych głośników, bez podłączonego źródła, po prostu wtyczka do kontaktu, przycisk power i koniec
    bezpieczniki spalone

    bezpieczniki po stronie wtórnej, 3,15A
    prądy spoczynkowe ustawione praktycznie na minimum
  • HelukabelHelukabel

  • Poziom 43  
    Podaj markę i model wzmacniacza.
  • Poziom 3  
    sosarek napisał:
    Podaj markę i model wzmacniacza.


    Tensai TM 2570
  • Pomocny post
    Poziom 1  
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    A robiłeś próbę na samych kondensatorach przy odłączonym zasilaniu reszty wzmacniacza? Albo z żarówkami zamiast bezpieczników?


    wymieniłem przed chwilą kondensatory w jednym kanale (to wzmacniacz dual mono) na oryginalne, efekt ten sam - przepalone bezpieczniki :(
  • Poziom 1  
  • Poziom 43  
    Wymieniasz w kółko tylko tranzystory mocy? A co z pozostałymi?
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    Czemu wymieniałeś tranzystory?


    zakupiłem sparowane, oryginalne tranzystory Fujitsu, model który powinien być w oryginale
    we wzmacniaczu były zamontowane jakieś nonejmy

    398216 Usunięty napisał:
    Wymieniasz w kółko tylko tranzystory mocy? A co z pozostałymi?

    czemu w kółko? i o co chodzi z pozostałymi?

    Wylutowałem pierwszy z brzegu tranzystor mocy 2SC2525 i sprawdziłem miernikiem według instrukcji reduktora szumu

    Między Base a collector mam 0,130mV, między base a emiter również 0,130mV
    po odwróceniu polaryzacji mam po obu stronach 0,120mV (powinno być po 0)
    czy uszkodzony tranzystor może powodować palenie się bezpiecznika?

    Mój błąd, że nie sprawdziłem multimetrem tranzystorów wcześniej, teraz nie wiem czy był już uszkodzone, czy uległy uszkodzeniu dopiero po zamontowaniu :/

    jako podkładki użyłem komputerowe termopady, może one w jakiś sposób przewodzą prąd?

    czy można uruchomić końcówkę bez tranzystorów, żeby sprawdzić, czy nadal przepala bezpieczniki ?
  • Poziom 43  
    kzyq napisał:
    o co chodzi z pozostałymi?
    Wzmacniacz mocy to przecież nie tylko tranzystory mocy. Jest jeszcze para sterująca, jakieś źródło prądowe... Ogólnie - jeśli zaczynasz przygodę z elektroniką powinieneś nauczyć się sprawdzania wszystkich elementów, a dopiero po nabraniu doświadczeni8a dojdziesz do tego etapu, gdzie będziesz wiedział co należy w danym układzie sprawdzać - na podstawie uszkodzenia można dojść do źródła jakie je spowodowało.
    kzyq napisał:
    jako podkładki użyłem komputerowe termopady, może one w jakiś sposób przewodzą prąd?

    czy można uruchomić końcówkę bez tranzystorów, żeby sprawdzić, czy nadal przepala bezpieczniki ?
    Zadajesz mnóstwo pytań - to dobrze, ale większość odpowiedzi możesz sam uzyskać na podstawie pomiarów.
    Idea jest taka: jeżeli układ wzmacniacza został zaprojektowany prawidłowo (a chyba jest, skoro fabryczna konstrukcja wyprodukowana w tysiącach egzemplarzy...) to błędów należy szukać na podstawie objawów. Pali bezpieczniki - sprowadzasz najpierw sam zasilacz (bez podłączanych jego wyjść). Sprawny - sprawdzasz dalej; Ponieważ prąd płynie duży, a największy oprąd zawsze będzie płynąć tam gdzie ma małą rezystancję - sprawdzasz tranzystory mocy. Sprawne - sprawdzasz czy przypadkiem nie ma przebicia pomiędzy tranzystorem a masą (w tym wypadku radiatorem) - nie ma przebicia - sprawdzasz pozostałe elementy w końcówce z uwzględnieniem również elementów biernych - rezystorów kondensatorów, diod...
    Dopiero jak masz 100% pewność, ze wszystkie elementy są sprawne, że są wlutowane prawidłowo, że nie pomyliłeś polaryzacji, czy nie ma zwarć tam gdzie ich nie ma prawa być - ustawiasz potencjometr prądu podkładu (jeśli jest) na minimum prądu podkładu - możesz włączyć zasilanie - ale (dla pewności, że nic nie uszkodzisz, bo zawsze jest ryzyko, ze czegoś nie dopatrzyłeś) poprzez szeregowo z zasilaniem włączoną żarówkę ( 60W żarówka z włóknem żarowym).
    Włączasz więc zasilanie i obserwujesz co się dzieje z żarówką - powinna na chwilę błysnąć i zgasnąć. W tym momencie masz pewność, ze prąd nie płynie duży, i możesz dokładnie ustawić prąd spoczynkowy (metodą techniczną - mierząc spadek napięcia na jednym z rezystorów emiterowych i na podstawie uzyskanego napięcia i wartości rezystancji obliczasz prąd - powinno być ok. 20mA dla wzmacniacza w klasie AB na jedn parę tranzystorów mocy. Dla pewności możesz jeszcze sprawdzić napięcie stałe na wyjściu wzmacniacza (nie na zaciskach głośnikowych, ale na płytce końcówki).
    Oczywiście do tego momentu nie podłączasz obciążenia (kolumn)!
    Jeśli prąd mieści się w normie, daje się regulować i na wyjściu nie ma napięcia stałego (kilkadziesiąt mV jest dopuszczalne) - podłączasz kolumny i delikatnie odkręcasz wzmocnienie (podając oczywiście sygnał na wejście wzmacniacza). Powinien zacząć grać głośnik, a w miarę powiększania wzmocnienia żarówka powinna lekko się rozjaśniać w rytm muzyki.
    Jeżeli test wypadł pomyślnie - wyłączasz zasilanie, odłączasz żarówkę i możesz sprawdzić czy nadal wszystko pracuje poprawnie - nawet na dużych głośnościach - obserwuj przy tym uważnie czy tranzystory mocy nie zaczynają się nadmiernie grzać. Jak wszystko jest OK - naprawiłeś wzmacniacz.
  • Poziom 29  
    Tranzystor wygląda na przebity. Najważniejsze czy jest przewodzenie między kolektorem i emiterem? Z podanych wyników wynika, że jest i stąd przepalanie bezpiecznika. Tranzystor PNP lub NPN mierzony od strony bazy zachowuje się ja dwie diody połączone anodami lub katodami z bazą. W tranzystorze PNP połączona jest katoda, w tranzystorze NPN anoda (do niej podłącza się + miernika). Spadki napięć - miernik powinien wskazać 600-700.
    Odłączenie tranzystorów końcowych powinno się udać i było tutaj kilkakrotnie polecane. Upewnić się trzeba ze schematem.
  • Poziom 3  
    398216 Usunięty napisał:
    Wzmacniacz mocy to przecież nie tylko tranzystory mocy. Jest jeszcze para sterująca, jakieś źródło prądowe... Ogólnie - jeśli zaczynasz przygodę z elektroniką powinieneś nauczyć się sprawdzania wszystkich elementów, a dopiero po nabraniu doświadczeni8a dojdziesz do tego etapu, gdzie będziesz wiedział co należy w danym układzie sprawdzać - na podstawie uszkodzenia można dojść do źródła jakie je spowodowało.


    Wzmacniacz (a dokładnie końcówka mocy dual mono) przed wymianą tranzystorów mocy działał prawidłowo. Wymieniłem tranzystory mocy oraz parę sterującą.
    Dokładnie 2SC2525+ 2SA1075 oraz para sterująca 2sc2824 + 2sa1184
    Tranzystory mocy został sparowane na podstawie grupy (tak sparowane zakupiłem w sklepie)

    Dodatkowo wymieniłem kondensatory filtrujące z 6800uF na 10000uF (50V na 71V), po czym wróciłem z powrotem do oryginalnych, myśląc, że do naładowania pojemniejszych kondensatorów potrzeba większego natężenia, stąd przepalone bezpieczniki - to nic nie dało.

    Prądy spoczynkowe skręcone na minimum.
    Nic więcej nie było ruszane. Dlatego dziwi mnie fakt, że wzmacniacz już na starcie pali bezpieczniki.

    Wylutowałem główne tranzystory i zrobiłem pomiary multimetrem. Z pomiarów wychodzi, że oba 2SA1075 są sprawne, natomiast 2SC2525 nie. Czy niesprawny tranzystor mocy może powodować przepalanie bezpieczników?
    Mój błąd,że nie sprawdziłem ich przed montażem :/, teraz nie wiem, czy był już uszkodzone, czy uległy uszkodzeniu po włączeniu wzmacniacza do prądu.

    398216 Usunięty napisał:
    Idea jest taka: jeżeli układ wzmacniacza został zaprojektowany prawidłowo (a chyba jest, skoro fabryczna konstrukcja wyprodukowana w tysiącach egzemplarzy...) to błędów należy szukać na podstawie objawów. Pali bezpieczniki - sprowadzasz najpierw sam zasilacz (bez podłączanych jego wyjść). Sprawny - sprawdzasz dalej; Ponieważ prąd płynie duży, a największy oprąd zawsze będzie płynąć tam gdzie ma małą rezystancję - sprawdzasz tranzystory mocy. Sprawne - sprawdzasz czy przypadkiem nie ma przebicia pomiędzy tranzystorem a masą (w tym wypadku radiatorem) - nie ma przebicia - sprawdzasz pozostałe elementy w końcówce z uwzględnieniem również elementów biernych - rezystorów kondensatorów, diod...


    Nie ruszałem pozostałych elementów wzmacniacza, dlatego założyłem, że są sprawne tak jak były przed wymianą tranzystorów.
    Układ jest bardzo skromny i prosty, nie ma zbyt dużo elementów.
    Za chwilę posprawdzam po kolei wszystkie elementy toru zasilania.

    Może jest to przebicie na radiatorze po zastosowaniu termopadów :/

    Ten paten z żarówką muszę wypróbować, tylko najpierw muszę takową zakupić ;)

    Czy mogę uruchomić wzmacniacz bez tranzystorów, aby sprawdzić, czy nadal przepala bezpieczniki?
  • Poziom 43  
    kzyq napisał:
    Wzmacniacz (a dokładnie końcówka mocy dual mono) przed wymianą tranzystorów mocy działał prawidłowo.
    Wniosek stąd jeden - coś spaprałeś. A co? Sam wiesz najlepiej. Kłopot w tym, ze jedna pomyłka może powodować wywołanie wielu uszkodzeń (uszkodzeń elementów) i (jak pisałem wyżej) trzeba zacząć od początku - od sprawdzenia elementów i połączeń.
    kzyq napisał:
    Czy mogę uruchomić wzmacniacz bez tranzystorów, aby sprawdzić, czy nadal przepala bezpieczniki?

    Ten patent sobie zostaw na czas gdy będziesz mieć pewność, że masz sprawne elementy i ich połączenia.
    Włączyć możesz, ale co jeśli przy okazji popalisz to co jeszcze ocalało? Na razie nie wiesz przecież gdzie są uszkodzenia, i co je wywołało.
    kzyq napisał:
    Może jest to przebicie na radiatorze po zastosowaniu termopadów :/
    Czort wie, jakie termopady zastosowałeś. Pisałem:
    398216 Usunięty napisał:
    Zadajesz mnóstwo pytań, ale większość odpowiedzi możesz sam uzyskać na podstawie pomiarów.
    - Masz omomierz? Sprawdź.
  • Poziom 3  
    Wymieniłem tranzystory mocy oraz tranzystory sterujące, zastosowałem nowe podkładki mikowe.
    Po uruchomieniu wzmacniacza bezpieczniki są całe - to dobry znak.
    Nie podłączałem jeszcze kolumn, ani źródła sygnału.
    Zostawię go uruchomionego na jakieś 10 minut i wyreguluje prądy spoczynkowe.

    Na obudowie wzmacniacza, mierząc próbnikiem napięcia pojawia się napięcie 120V AC (miernik ustawiony na DC pokazuje 12V DC), czy tak powinno być?
    Czy napięcie na obudowie jest normalne?

    Dodam, że wzmacniacz podłączony jest przewodem 2 żyłowym. Nie posiada wtyczki z uziemieniem.
  • Poziom 1  
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    W stosunku do czego mierzyłeś napięcie na obudowie? To napięcie wynika najprawdopodobniej z filtra na zasilaniu 230V AC (tam są dwa kondensatory po kilkadziesiąt nF pomiędzy przewodami zasilania, a masą do "ścięcia" zakłóceń). Czy to napięcie zmienia się, gdy obrócisz wtyczkę w gnieździe zasilania? Czy na tabliczce wzmacniacza masz symbol dwóch kwadratów jeden w drugim?
    Składowej stałej napięcia nie powinno być - chyba to śmieci.
    Pozdrawiam


    napięcie mierzyłem multimetrem (zakres AC), gdzie czerwony przewód do obudowy, czarny do bolca uziemienia w gniazdku
    multimetr pokazuje ~120V AC, próbnik napięcia na śrubokręcie świeci

    urządzenie ma narysowany kwadrat w kwadracie (II stopień), przewód zasilający 2 żyłowy
    przewód zasilania idzie bezpośrednio do włacznika, potem przez kondensator AC idzie dalej do transformatorów

    dodam, że obudowa połączona jest z masą w układzie lewego kanału. wieczorem wgram kilka zdjęć dla ogólnego poglądu

    Ps.
    Znalazłem w internecie takie stwierdzenie:

    Cytat:
    jesli w gniazdku nie ma bolca PEN to na obudowie (masie urzadzenia) moze wystapic napiecie do 120V~. Wiekszosc zasilaczy (zwlaszcza impulsowych) posiada filtr przeciwzakłóceniowy RFI/EMI w ukladzie "Common Mode" z charakterystycznymi kondensatorami miedzy masa a zerem i faza. Powstaje na nich dzielnik napiecia, ktorego czesc jest podawana na mase.


    gniazdko co prawda ma bolec uziemiający, jednak wtyczka do wzmacniacza już nie, czy to może oznaczać, że to napięcie na obudowie jest bezpieczne i tak powinno zostać?
  • Poziom 29  
    To napięcie, a w zasadzie prąd jest tak znikomy, że zagraża tylko własnemu ego jeśli się przypadkiem dotknie gołym łokciem do grzejnika i do obudowy urządzenia. Uczucie jest bardzo nieprzyjemne. Może też trochę iskrzyć jeśli się podłącza przewody ekranowane i urządzenia łączone mają wtyczki w gnieździe nie tak włożone. Czasem można co wrażliwszą elektronikę uszkodzić, bo 115 czy 230V może poprzebijać niektóre półprzewodniki.
  • Poziom 1  
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    Coś mi tu nie gra, jak to 2-ga klasa to uszkodzenie jednego elementu nie powinno być niebezpieczne! Czy nikt nie "poprawiał" czegoś w tym wzmacniaczu? Przewód zasilający jest oryginalny?


    Urządzenie łączy się z obudową tylko w 2 miejscach
    - przy masie (jest blaszka miedziana prowadząca z masy w lewym kanale do obudowy)
    - przy radiatorach od tranzystorów mocy (przykręcone śrubami do obudowy)

    Co zostało zrobione?
    1) Przewód zasilający został wymieniony na grubszy (2 żyłowy 1,5mm)

    2) Wymienione tranzystory mocy (były Toshiby 2SC5200 + 2SA1943, po wcześniejszej naprawie wzmacniacza przez poprzedniego właściciela, w oryginale jednak powinna być zupełnie inna para, jednak wzmacniacz grał)
    Wymienione na takie same tj 2SC5200 + 2SA1943 z tej samej grupy(O), kupione u w miarę sprawdzonego sprzedawcy, w celu uniknięcia podróbek

    3) wymienione tranzystory sterujące, zamontowane 2SA1930+2SC5171, oba kanały (wcześniej były 2 różne pary prawy kanał BD139+BD140, lewy kanał 2SA1184+2SC2859)

    4) wymienione kondensatory filtrujące 6800uF 50V na 10000uF 50V, stare miały już mniejszą pojemność niż deklarowana

    Problem mam taki, że na obudowie jest napięcie ~ 120V i prawy kanał brak prądu spoczynkowego :/
    Lewy wszystko OK
    Wieczorem wrzucę jeszcze zdjęcia wzmacniacza, aby lepiej zobrazować problem.
  • Poziom 1  
  • Poziom 43  
    kzyq napisał:
    Czy napięcie na obudowie jest normalne?
    W zasadzie trudno powiedzieć co dokładnie mierzyłeś. Współczesne mierniki cyfrowe mają tak dużą oporność wewnętrzną, że potrafią mierzyć nawet "z powietrza" chociażby napięcie "indukowane" na obudowie - a tak w ogóle to nie napięcia jest niebezpieczne, a prąd jaki popłynie w wypadku zamknięcia obwodu "ludziem". Może być np. kilka kV ale prąd malutki na tyle, że nawet nie poczujesz lub co najwyżej (jak w wypadku dotknięcia uziemienia po zdjęciu swetra) ukłucie - jednorazowe i żyć będziesz...
    kzyq napisał:
    prawy kanał brak prądu spoczynkowego :/

    Czyli coś nadal nie do końca dobrze... Masz sprawny kanał? Można porównawczo sprawdzać.
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    Odnośnie prądu kanału prawnego to mierzyłeś napięcia w porównaniu do lewego?
    Odnośnie obudowy to musi wypowiedzieć ktoś co siedzi w sprzęcie audio, wedlug mnie nie powinno być galwanicznego połączenia masy "gorącej" obudową dla klasy 2.
    Pisałeś że masz składową stałą (12V) między obudową a bolcem PE, potwierdzasz to? Skąd to napięcie się bierze? To nieprawdopodobne. Pozdrawiam


    składowej stałem 12V nie ma, zmierzyłem jeszcze raz, pomiar wykazał około 10-14mV DC, to raczej w granicy błędu
    natomiast napięcie AC na obudowie nadal jest, poniżej zdjęcia

    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu

    398216 Usunięty napisał:
    Czyli coś nadal nie do końca dobrze... Masz sprawny kanał? Można porównawczo sprawdzać.


    Tak, lewy kanał gra prawidłowo.

    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu

    pomierzyłem wymienione tranzystory, po obu stronach wyniki takie same :/
    napięcie na kondensatorach filtrujących jest, więc mostek prostowniczy z diód działa prawidłowo
  • Poziom 1  
  • Poziom 18  
    kzyq napisał:
    multimetr pokazuje ~120V AC, próbnik napięcia na śrubokręcie świeci

    urządzenie ma narysowany kwadrat w kwadracie (II stopień), przewód zasilający 2 żyłowy

    Przydał by się pomiar prądu upływu,


    kzyq napisał:
    przewód zasilania idzie bezpośrednio do włacznika, potem przez kondensator AC idzie dalej do transformatorów


    Dlaczego wymieniałeś przewód zasilający i całą instalację 230V w wewnątrz wzmacniacza?

    Podaj model/oznaczenia przewodu zasilającego.


    kzyq napisał:


    Na zdjęciu koło włącznika zastosowałeś przewody (230V) w ekranie, jak on został podłączony?

    Poproszę o dokładne zdjęcia całej instalacji 230V (wzmacniacza).
  • Poziom 3  
    khojdys napisał:
    Odnośnie obudowy to pokaż fotki jak wyglada zasilanie trafa i kondensatory przeciw-zakłóceniowe.
    Odnośnie prawego kanału to cudów nie ma. Ponieważ jak sądzę nie masz oscyloskopu to podaj sygnał na wzmaczniacz i weź zmierz woltomierzem AC sygnal na obu torach, stopień po stopniu (daj na wszelki wypadek w szereg z przewodem miernika jakiś kondensator). To metoda "doktora Cycka", ale zobaczysz gdzie sygnał znika, ale mam wątpliwości co do wyników. Pozdrawiam
    Ps. : odłącz lewą kolumnę (lub wystaw na balkon) i pełen ogień z dwóch luf!
    Ty mierzysz tranzystory czy napięcia w układzie???


    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu

    przewód zasilający idzie bezpośrednio do włącznika, a potem z włącznika do transformatorów
    wyjąłem je, aby sprawdzić, czy czasami gdzieś na transformatorze nie ma przebicia, ale wynik nadal ten sam

    zmierzyłem dodatkowo natężenie prądu na obudowie i multimetr pokazuje 0A
    może, to napięcie jest bezpieczne i tak został zaprojektowany ten wzmacniacz?
    ewentualnie, może warto podłączyć obudowę do przewodu uziemiającego w kablu zasilającym?

    co do pomiarów, póki co sprawdziłem tylko wymienione tranzystory, zakres dioda na multimetrze
    porównałem oba kanały i wyniki te same
    posprawdzałem czy nie ma zimnych lutów

    jeżeli jest ktoś z Wrocławia, kto chętnie by się przyjrzał wzmacniaczowi ;) to proszę o info

    co do balkonu ;) niestety nie posiadam, ale co by mi dał taki test?

    Dodano po 7 [minuty]:

    Gismot napisał:
    Na zdjęciu koło włącznika zastosowałeś przewody (230V) w ekranie, jak on został podłączony?

    Poproszę o dokładne zdjęcia całej instalacji 230V (wzmacniacza).


    ekran nie jest z niczym połączony, kolejność przewodów zachowałem tak jak było
    tj przewód brązowy to przewód neutralny
    przewód biały to przewód fazowy
    (proszę nie zwracać uwagi na kolory ;) )

    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu20200722_2..630.jpg Download (1.82 MB)

    tutaj zdjęcie z internetu, jak wygląda wnętrze oryginału
    Zwiększenie pojemności kondensatora a natężenie prądu
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    Chyba najlepiej by było jakbyś oddał ten wzmacniacz w ręce kogoś kto ma wiedzę, konieczną do jego naprawy.

    Ingerowałeś w napięcie 230V wymieniając kabel ( nie wiadomo nawet w jakim celu).
    Wszelkie ingerencję w tak wysokie napięcie powinny być wykonywane tylko i wyłącznie przez osobę która wie co robi i ma WIEDZĘ.

    Chyba nie muszę wspominać jakie skutki może mieć porażenie prądem sieciowym.

    Urządzenia w których wnętrzach jest obecne napięcie 230V to nie zabawki.
    Wzmacniacz audio dużej mocy to nie małe radyjko na baterie w którym wszelakie błędy podczas naprawy co najwyżej spowodują uszkodzenia elementów lub szybkie wyczerpanie baterii.
    Błędy w urządzeniach wysokiego napięcia mogą być tragiczne w skutkach