Jakiś dłuższy czas temu nabyłem takie coś co sprzedawca uważał za repeater GSM. Po nie wiem ilu nieudanych próbach uruchomienia szlag mnie trafił i rzuciłem tymi śmieciami w kąt, ale dzisiaj na to natrafiłem i tak mnie zaczęło ciekawić co o konstrukcji tego elektrozłomu powiedziałby jakiś fachowiec. Przy okazji wziąłem multimetr i powtykałem go tu i tam w trybie piszczenia tak z ciekawości. Dowiedziałem się, że między masą a (nazwijmy to) plusem obu anten jest zwarcie jak i również jest między oboma plusami a z tego co wiem nie tak to powinno wyglądać. W oba te plusy wetknąłem kawałki przewodów i teoretycznie wskaźnik pokazał sygnał, ale podejrzewam że to jakiś efekt "zapętlenia". Nie zależy mi na uruchomieniu tego tylko na zaspokojeniu ciekawości. Dodaję zdjęcie płytki dla lepszego rozeznania, elementy są tylko na jednej stronie więc nie wyciągałem jej z obudowy. I tak jak wspomniałem, pytanie zadane z ciekawości. 
