Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mercedes klasa B W245 - Grzechotanie silnika Diesla po odpaleniu – roz

26 Lip 2020 10:12 378 11
  • Poziom 11  
    Witam,
    Mam już od dłuższego czasu taki problem, że zaraz parę sekund po odpaleniu rozrząd prawdopodobnie hałasuje. Oprócz tego czasami po odpaleniu ciepłego hałasuje znacznie dłużej dopóki nie pojadę szybciej.
    Samochód to Mercedesa W245 B180CDI , przebieg 190kkm.
    Czy to normalne w tych silnikach CDI? Czy już raczej mam się umawiać na wymianę rozrządu? ;) Bo na wymiane łańcucha rozrządu ten przebieg wydaje się o połowę za mały.
    Czy da się skontrolować łańcuch bez zdejmowania pokrywy zaworów? Tam jest taka obudowa ( https://mercedes.7zap.com/en/eu/fg/car/b-klas...180+cdi/66d/245207/m/640940/63g/01/0/060/0/0/ element 260 ). Dzięki za wskazówki.
  • Pomocny post
    Spec od Mercedesów
    Nie bierzesz pod uwagę, że to może napinacz nie działa prawidłowo?
    Jeżeli natomiast pytasz o trwałość rorządu jako całości, to chyba opierasz się na opiniach z modelu 124 :)
    Od tego czasu przebieg dosyć istotnie spadł: łańcuch dwurzędowy zastąpiono znacznie delikatniejszym jednorzędowym co w oczywisty sposób odbiło sie na jego trwałości. Według znalezionego rysunku dla silnika 640940 są na rozrządzie odpowiednie znaki - zarówno na kole pasowym na dole jak i na kołach rozrządu na górze tak więc nie powinno być kłopotu z oceną stanu łańcucha. Są również w kołach rozrządu otwory do ich zablokowania w odpowiedniej pozycji.
    wojtusp7 napisał:
    Czy da się skontrolować łańcuch bez zdejmowania pokrywy zaworów?

    Niestety nie. Literatura podaje, że trzeba zdjąć pokrywę a w związku z tym rail, wtryskiwacze, podają jeszcze katalizator i turbinę.
  • Poziom 11  
    Dzięki za odpowiedź. Czyli to jest grubsza robota na parę godzin, żeby zobaczyć ten łańcuch. Cieszę się, że będę musiał to zrobić, nie chcę silnika wymieniać tak szybko. 😁 albo będę się stresował przy każdym rozruchu, bo mnie pewien mechanik przy serwisie klimy zaczął już przedstawiać wizję przestawienia rozrządu i kolizji przy gaszeniu silnika. Akurat przy nim bardzo nie ładnie i długo szurało, bo odpaliłem na ciepłym i nie jechałem. I straszył mnie, że nic nadzwyczajnego, że wymienia łańcuch rozrządu w niektórych samochodach nawet przed 50kkm.

    Też zastanawiałem się nad napinaczem. Ale stwierdziłem, że to jest tak prosty element (zwykły tłoczek na ciśnienie oleju), że ciężko uwierzyć w jego awarię. Czy te napinacze naprawdę psują się z jakimś realnym prawdopodobieństwem, żeby go brać pod uwagę?

    PS.
    I jeszcze taki poza tematem przemyślenia muszę wyrzucić z siebie a propo niskiej trwałości rozrządu. Nie wiem czy mogę się zgodzić z tą opinią o niskiej trwałości współczesnych samochodów. Tam są tylko dwa kółka połączone na tym łańcuchu. Wcześniej miałem Toyotę, gdzie na pasku rozrządu dodatkowo była pompa wody, pompa oleju. Podczas wymiany przy 120kkm pasek w ogóle nie wyglądał na zużyty. Tu mam dużo trwalszy niż pasek - smarowany stalowy łańcuch, dużo mniejsze obciążenie ( tylko zawory) i to byłby nonsens wymieniać rozrząd po 185kkm. W samochodzie nie trzeba było naprawiać jeszcze nic od nowości, a tutaj miałoby się nagle okazać że trzeba z pośród bardzo wielu rzeczy które są bardziej narażone na zużycie np. sprzęgło, rozrusznik, alternator, pasek osprzętu, zawieszenie, kompresor klimy... wymieniać teoretycznie dożywotni łańcuch rozrządu pracujący w tak naprawdę świetnych warunkach w stosunku do innych urządzeń. Ale mogę się mylić, nie zajmuje się zawodowo naprawą samochodów :)
  • Pomocny post
    Spec od Mercedesów
    wojtusp7 napisał:
    wymienia łańcuch rozrządu w niektórych samochodach nawet przed 50kkm.

    Widziałem dwa przypadki że już jednak było za późno...
    wojtusp7 napisał:
    zastanawiałem się nad napinaczem. Ale stwierdziłem, że to jest tak prosty element (zwykły tłoczek na ciśnienie oleju), że ciężko uwierzyć w jego awarię.

    To nie tylko tłoczek. Napinacz jest tak skonstruowany, że "wysuw" utrzymuje się nawet po wyłaczeniu silnika i nie musi on czekać na pojawienie się ciśnienia po ponownym uruchomieniu silnika. Jeżeli napinacz się cofnie, to luz jest kasowany dopiero w momencie wzrostu ciśnienia w magistrali. To właśnie ten moment kiedy rozrząd grzechocze.
    wojtusp7 napisał:
    Podczas wymiany przy 120kkm pasek w ogóle nie wyglądał na zużyty.

    One tak mają. Długo tak wygląda. Nawet po przekroczeniu limitu. A potem jest nagle "dup" i stoisz.
  • Poziom 11  
    Dzisiaj na początku drogi mi raz źle reagował na gaz i hałasował, jakby paliwo się kończyło na obrotach niskich obrotach 1200-1400 :) Po rozkręceniu wróciło do normy.
    Spróbuję gdzieś ten napinacz ogarnąć i zobaczę czy będzie lepiej.

    I tak myślę, że jakby łańcuch był rozciągnięty za bardzo to zawsze powinien gaz źle chodzić i szurać powinno również na wyższych obrotach.
  • Spec od Mercedesów
    wojtusp7 napisał:
    jakby łańcuch był rozciągnięty za bardzo to zawsze powinien gaz źle chodzić i szurać powinno również na wyższych obrotach.

    W zasadzie masz rację. Poza tym napinacz jest najmniej kosztowną i pracochłonną częścią tej operacji.
    Element 130
    https://mercedes.7zap.com/en/eu/fg/car/b-klas...180+cdi/66d/245207/m/640940/63g/05/0/015/0/0/
    wojtusp7 napisał:
    Spróbuję gdzieś ten napinacz ogarnąć
    Podrzuć VIN to ci dobiorę numer katalogowy części
  • Poziom 11  
    Wczoraj próbowałem dostać się do tego napinacza i bez efektu - odsunąłem tylko filtr powietrza. Spróbuję jeszcze raz dzisiaj, bo chyba zasłania mi filtr oleju. Jakoś spróbuję go odkręcić.

    VIN to: WDD2452071J727962

    Dzięki.
  • Pomocny post
    Spec od Mercedesów
    wojtusp7 napisał:
    VIN to: WDD2452071J727962

    Do powyższego VIN-u tylko jeden numer jest podany:
    A6400500311
  • Poziom 11  
    Gerri napisał:
    wojtusp7 napisał:
    VIN to: WDD2452071J727962

    Do powyższego VIN-u tylko jeden numer jest podany:
    A6400500311

    Hej, udało mi się go wyciągnąć. Trochę potrzebował momentu, aby ruszyć. Bez klucza pneumatycznego trzeba się namęczyć.
    Pod moimi słabymi dłoniami ugina się na pewno ze 3mm. Kwalifikuje się do wymiany? Gdzieś czytałem, że nie powinien nawet drgnąć pod siłą ręki. Mercedes klasa B W245 - Grzechotanie silnika Diesla po odpaleniu – roz
    Brać Febi Bilstein albo Swag, taki mam w sklepie internetowym. Czy próbować kupić jakiś oryginał gdzieś?

    Za nic nie mogę wkręcić starego napinacza... jest jakiś patent? Wciskam mocno i nie mogę złapać gwintu :(
  • Poziom 11  
    Czas na podsumowanie :)
    Ostatecznie lawetowałem wóz do pewnego serwisu Mercedesa. Zgodzili się mi pomóc. Na następny dzień rozmyślili się i stwierdzili że nawet nie będą oglądać rozgrzebanego samochodu, bo przypuszczają, że mogło coś tam wpaść, zbyt ryzykowna sprawa, na pewno coś kombinuję żeby ich wrobić.... No i masakra :(

    W kryzysie trochę pokombinowałem, nakupiłem różnych narzędzi i ostatecznie udało mi się wkręcić u nich :)

    Po zamianie na ten zamiennik Febi Bilstein o wskazanym numerze, cały czas strasznie szuranie na wolnych obrotach (znacznie głośniejsze niz do tej pory słyszałem na starym napinaczu), tak jakby w ogóle nie trzymał ciśnienia. DRAMAT. Czyli na wyższych obrotach brak szurania, a na jałowym praktycznie cały czas... Wyglądał identycznie. ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!! Ostatecznie wróciłem do poprzedniego, oryginalnego napinacza. I nawet może lepiej działa niż wcześniej jak się go rozruszało. Czyli szuranie obecnie jest bardzo rzadko. Jak długo stoję na jałowych obrotach i przy rozruchu zimnego.

    I jeszcze taka porada dla wszystkich. Jak się wymienia napinacz to robić to na ciepłym (trochę parzy :) ), od razu po jeździe. Ale potem jak znowu wkładamy ten napinacz, zaraz po wyjęciu to nie trzeba go w ogóle wciskać, aby wkręcać. Czyli praktycznie gołymi rękami da się go po prostu bez problemu wkręcić. A nie będzie wtedy tego z czym ja miałem problem, czyli że trzeba bardzo mocno wcisnąć i obrać.

    A to dławienie/lekkie szarpanie to występuje tylko na niskich obrotach i jak lekko wciskam gaz. Być może w ogóle jest to bez związku z rozrządem.

    I w poprzednim poście trochę bzdury pisałem :) z ugięciem do końca na początku ma być problem, za nim wypłynie cały olej powinno się dużo razy go naciskać. I dopiero wtedy powinien się dać wcisnąć do końca samymi dłoniami.

    Ostatecznie po tej operacji stwierdzam, że napinacz jest ok trzyma ciśnienie. Trochę kasy wydałem, ale wszystko się w miarę dobrze skoczyło.
  • Spec od Mercedesów
    wojtusp7 napisał:
    na wyższych obrotach brak szurania, a na jałowym praktycznie cały czas... Wyglądał identycznie. ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!

    No cóż - z tego co wnioskuję swoje doświadczenie w dziedzinie napinaczy i łańcuchów rozrządu opierasz jedynie na podanym zdarzeniu. Chyba trochę trudno rozciągać taką opinię na ogół przypadków? Podałem ci jedną z prawdopodobnych przyczyn, trudno jest określić na odległość co się dzieje. Może coś robisz źle? Może zbyt rzadki olej? Zbyt niskie ciśnienie w magistrali na biegu jałowym? Może jednak rzeczywiście nadmiernie wyciągnięty łańcuch? Nie spodziewaj się cudów przez internetowe porady na odległość...
  • Poziom 11  
    1. Trochę zbyt ostro napisałem. Ale spodziewałem się, że będzie tak samo albo lepiej. I odniosłem się tylko do konkretnego przypadku, a nie krytykowałem wszystkich produktów Febi Bilstein.
    2. Też myślałem o oleju, że np. miesza się z paliwem z wypalania dpf i jest zbyt rzadki. Ale to musiałoby niezwykłym fartem tyle samo przybywać, co ubywać, bo cały czas jest równy poziom bliski MAX od wymiany.
    3. Spróbuję zmienić olej 5W-40 na 5W-30.

    Pewnie 100% pewności będzie dopiero można mieć jak się wszystko wyciągnie i rozłoży. Jest w porządku, dzięki za porady.