Witajcie,
Obiecałem, że zamieszczę przykłady zastosowania generatora wysokich napięć z wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3687660.html
i zarazem filmu: https://www.youtube.com/watch?v=S0Wb3Yd1EjE
Tak też więc robię. Moim pierwszym drobnym testem po uzyskania skutecznego napięcia 20kV było zaobserwowanie lotu elektronów w próżni (pośrednie oczywiście). Jest to widok na który czekałem od niemal sześciu lat, ze względu na liczne kryteria (zarówno techniczne jak i bezpieczeństwa) które musiałem spełnić by ten efekt uzyskać.
Pierwszym i chyba najbardziej podstawowym jest dostęp do wysokiego napięcia i próżni. O ile problem próżni rozwiązałem kupując pompę osiągającą do 3x10-1 Pa to źródło wysokiego napięcia musiałem zaprojektować i wykonać samodzielnie.
Doświadczenie zakłada umieszczenie leżącego na boku sześciennego szklanego akwarium na którego ścianki napylony jest siarczek cynku aktywowany miedzią. Jest to-prościej mówiąc- pigment fluorescencyjny, który emituje światło pobudzony np. przez uderzający weń elektron lub foton o odpowiedniej energii. Wewnątrz akwarium umocowane są dwie elektrody o przeciwnych polaryzacjach między którymi poruszają się elektrony. Robią to "na gapę" w jonach powstałych z resztek gazu lub bardziej swobodnie w fragmentach plazmy.
Na zdjęciu możemy zaobserwować kształt toru ruchu elektronów przypominający wrzeciono.
Wynika to z tego, że po emisji przez katodę elektrony rozpierzchają się na wszystkie strony (wszak odpychają się wzajemnie jako posiadające ten sam ładunek) po czym ponownie zmuszone są do zmniejszenia między sobą dystansu gdy są ściskane poprzez siłę kierującą je w stronę anody.
Nie wszystkim elektronom będzie jednak dane dotrzeć do anody. Część z nich zostanie wypchnięta lub rozpędzona minie delikatnie anodę w wyniku czego uderzy w pokrytą luminoforem ściankę akwarium powodując jego świecenie.
Dziękuję za lekturę, zapraszam do subskrypcji kanału oraz obserwowania mojego profilu na którym pojawią się kolejne artykuły.
~PM11
Obiecałem, że zamieszczę przykłady zastosowania generatora wysokich napięć z wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3687660.html
i zarazem filmu: https://www.youtube.com/watch?v=S0Wb3Yd1EjE
Tak też więc robię. Moim pierwszym drobnym testem po uzyskania skutecznego napięcia 20kV było zaobserwowanie lotu elektronów w próżni (pośrednie oczywiście). Jest to widok na który czekałem od niemal sześciu lat, ze względu na liczne kryteria (zarówno techniczne jak i bezpieczeństwa) które musiałem spełnić by ten efekt uzyskać.
Pierwszym i chyba najbardziej podstawowym jest dostęp do wysokiego napięcia i próżni. O ile problem próżni rozwiązałem kupując pompę osiągającą do 3x10-1 Pa to źródło wysokiego napięcia musiałem zaprojektować i wykonać samodzielnie.
Doświadczenie zakłada umieszczenie leżącego na boku sześciennego szklanego akwarium na którego ścianki napylony jest siarczek cynku aktywowany miedzią. Jest to-prościej mówiąc- pigment fluorescencyjny, który emituje światło pobudzony np. przez uderzający weń elektron lub foton o odpowiedniej energii. Wewnątrz akwarium umocowane są dwie elektrody o przeciwnych polaryzacjach między którymi poruszają się elektrony. Robią to "na gapę" w jonach powstałych z resztek gazu lub bardziej swobodnie w fragmentach plazmy.
Na zdjęciu możemy zaobserwować kształt toru ruchu elektronów przypominający wrzeciono.
Wynika to z tego, że po emisji przez katodę elektrony rozpierzchają się na wszystkie strony (wszak odpychają się wzajemnie jako posiadające ten sam ładunek) po czym ponownie zmuszone są do zmniejszenia między sobą dystansu gdy są ściskane poprzez siłę kierującą je w stronę anody.
Nie wszystkim elektronom będzie jednak dane dotrzeć do anody. Część z nich zostanie wypchnięta lub rozpędzona minie delikatnie anodę w wyniku czego uderzy w pokrytą luminoforem ściankę akwarium powodując jego świecenie.
Dziękuję za lekturę, zapraszam do subskrypcji kanału oraz obserwowania mojego profilu na którym pojawią się kolejne artykuły.
~PM11
