Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TespolTespol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przetwornica samowzbudna- od czego zacząć?

LemuRR 11 01 Sie 2020 18:36 2388 113
  • #31
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    Koledzy, sprawa tanich Topswitchów rozwiązana. Niestety kupiłem "malowanki". Więc straciłem tylko dzień czasu.
    Nie chce zakładać nowego tematu więc stosując się do podpowiedzi Łukasza, użyję UC3843 lub 3845 (który sensowniejszy?)
    Również zwrócę się z prośbą o pomoc w doborze tranzystora mocy, może ktoś podzieli się swoim doświadczeniem? W push pull stosowałem zawsze IRF840, ale czuję że do flybacka może być za wolny.
    Znalazłem w "przydasiach" FQPF80n60, wygląda obiecująco co wy na to?
  • TespolTespol
  • Pomocny post
    #32
    atom1477
    Poziom 43  
    LemuRR 11 napisał:
    użyję UC3843 lub 3845 (który sensowniejszy?)

    UC3845 jest bezpieczniejszy bo na pewno nie włączy klucza na wypełnienie prawie 100%.
    Tylko trzeba tak policzyć Flybacka żeby do pracy wystarczało mu wypełnienie mniejsze niż 50%.
  • Pomocny post
    #33
    Łukasz.K
    Poziom 26  
    Czy on czasem nie jest oznaczony FQPF8N60? Mosfet raczej nie będzie za wolny.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tranzystor do tego układu musi być na co najmniej 700V albo najlepiej na 800V. IRF840 nie jest za wolny tylko ma za niskie napięcie pracy.
  • #34
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    Racja! Moja pomyłka, zrobiłem literówkę. Z tego co czytam jest on tylko na 600V, ale rezystancja oraz prąd drenu wyglądają obiecująco.

    Jeżeli się nie sprawdzi namierzyłem jeszcze łatwo dostępny 2sk3530.

    Częstotliwość pracy planuję zostawić w okolicach 100kHz, co przy nieznanym materiale rdzenia, jest dość ryzykowne, ale próbować można. Plus jest taki, że nie jest to zasilacz do pracy ciągłej (ładowarka) więc straty mocy, mogę przeżyć, i zastosuje chłodzenie aktywne.

    Ciekawe do jakiej mocy uda mi się "dojechać" na posiadanym rdzeniu, zwłaszcza że już (niestety) nie ogranicza mnie sterownik.
  • TespolTespol
  • #35
    Łukasz.K
    Poziom 26  
    Wychodzi transformator który Pan nawinął będzie pasował prawie idealnie do tego układu dla częstotliwości 100kHz. Moim zdaniem można by zmniejszyć trochę szczelinę powietrzną jeżeli się da np. do 0.5mm (Ale tak żeby nie piłować rdzenia, bo później może będzie trzeba go wydłużyć). Wówczas zmaleją straty w uzwojeniu pierwotnym oraz w kluczu tranzystorowym. Tylko zabezpieczenie prądowe ustawić na jakieś 2.2A. Straty na gasikach dla mocy 155W wyszły jakieś 1.7W.

    Dodano po 14 [minuty]:

    2SK3530 będzie się nadawał do tego układu.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Układ powinien mieć stabilizację napięcia w oparciu o transoptor tak żeby tranzystor niepotrzebnie nie przewodził gdy moc nie jest pobierana z zasilacza. Do tego ograniczenie prądowe po stronie pierwotnej jest niezbędne, ustawione na około 2.2A.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Układ UC ten który przewodzi tylko przez połowę okresu, bo będzie to raczej zasilacz z pełnym oddawaniem energii w każdym cyklu pracy.
  • #36
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    Tak tak, fakt istnienia transoptora jest dla mnie oczywisty. Po stronie wtórnej również planuję ograniczenie prądowe, dlatego transoptory będą nawet dwa :).

    Rezystor "current sense" w takim razie po stronie pierwotnej wychodzi na to żeby zastosować ok 0,47om.
    Do tej pory byłem przekonany, aby dobierać ten rezystor w sposób taki, żeby nie nasycić rdzenia. W zasilaczach zazwyczaj spotykałem się z 0,22R, nawet przy dużo mniejszych rdzeniach.

    Dzięki jeszcze raz za pomoc Łukaszu, nawet nie wiem jak Ci dziękować. Zabieram się za projekt pcb, na bieżąco będę dawał znać o efektach ;)
  • Pomocny post
    #37
    Urgon
    Poziom 37  
    AVE...

    Szkoda, że przegapiłem ten temat, bo przetwornicami RCC się interesuję i troszkę wiedzy na ich temat mam. Przetwornice te w najróżniejszych wariantach są stosowane od lat, choćby jako zasilanie stand-by w zasilaczach ATX czy zasilacze dla golarek elektrycznych i smartfonów. Do mocy <15W nie ma niczego lepszego i tańszego. Nie ma też niczego prostszego w zasięgu amatora. Ba, Joule Thief to wariacja na punkcie przetwornicy RCC, ale z ciut inną topologią, a te układy ludzie budują od lat...

    Przetwornicę RCC da się zbudować z 8-12 elementów (w większości pasywnych) po stronie pierwotnej transformatora, jeśli zrezygnuje się z regulacji napięcia przez sprzężenie zwrotne. Trza dołożyć kilka elementów do sprzężenia, jak chce się je mieć. Po stronie wtórnej wystarczy dioda prostownicza i dwa kondensatory, ewentualnie dodatkowy LDO i elementy z nim związane. Ciekawą cechą jest to, że napięcie po stronie wtórnej zależy od przekładni transformatora i od obciążenia, jak w transformatorze sieciowym na rdzeniu z blach. Ale z powodu ograniczenia prądowego po stronie pierwotnej zwarcie na wyjściu nie powinno uszkodzić przetwornicy, w teorii przynajmniej.

    Pewnym problemem może być konieczność nawinięcia własnego transformatora, ale ze względu na sposób pracy układu RCC głównym problemem jest raczej staranna izolacja uzwojeń, grubość drutu i przekładnia, niż nawinięcie wszystkiego "jak z fabryki". RCC wybacza duże pojemności pasożytnicze...
  • #38
    Łukasz.K
    Poziom 26  
    Napięcie na wyjściu flybacka może zależeć od przekładni transformatora ale nie musi gdyż istnieją zasilacze w układzie flyback o regulowanym napięciu wyjściowym w których przekładnia transformatora jest stała. Od obciążenia napięcie wyjściowe tak samo może zależeć albo może nie zależeć w zależności od układu dlatego że spadek napięcia można i zwykle kompensuje się zwiększając czas włączenia klucza - uwaga do Pana Urgona.

    Jeżeli chodzi o transformator autora postu to jednak wychodzi mi że trzeba będzie użyć szczeliny 0.7 mm żeby nie było problemów z nasyceniem rdzenia. Wówczas trzeba by też prawdopodobnie podwyższyć nieco częstotliwość pracy układu. Generalnie moim zdaniem na 100kHz transformator ten mógły mieć trochę więcej zwojów.
  • #39
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    Urgon napisał:
    Ciekawą cechą jest to, że napięcie po stronie wtórnej zależy od przekładni transformatora i od obciążenia, jak w transformatorze sieciowym na rdzeniu z blach.


    Bo zasady fizyki są takie same jak dla klasycznych transformatorów (w flybackach nie ma klasycznych transformatorów, z powodu szczeliny i gromadzenia energii), więc to normalne że jak nie ma sprzężenia zwrotnego (i zapasu wzmocnienia) to będzie napięcie przysiadało razem z wzrostem obciążenia ;)
  • #40
    CosteC
    Poziom 31  
    Urgon napisał:
    Do mocy <15W nie ma niczego lepszego i tańszego. Nie ma też niczego prostszego w zasięgu amatora. Ba, Joule Thief to wariacja na punkcie przetwornicy RCC, ale z ciut inną topologią, a te układy ludzie budują od lat...


    Radykalna opinia dosyć...
    Mało elementów - tu się zgodzę.
    Tanie - chyba tylko gdy akceptowalna jest mierna jakość.
    Lepsze - chyba tylko gdy chodzi o ilość elementów.

    Trudny projekt, słabe wykorzystanie elementów, brak zabezpieczeń, brak stabilizacji na sensownym poziomie, wąski zakres pracy. Fajnie jest zrobić jedną czy dwie i zrozumieć jak działają. Ale używać komercyjnie? One wymarły dawno temu, i wymarły z powodu konkurencji która jest lepsza i tańsza.
  • #41
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    Koledzy, nikt nie chce tutaj faworyzować danego typu przetwornicy, jednak RCC uważam za niezwykle fajną sprawę, jako przetwornicę pomocniczą, która zasili mi chociażby kontroler Sg3525 :)

    Co do sprawy flybacka na IC3845., w jaki sposób policzyć gasik? Które z rozwiązań jest lepsze: dioda + transil czy dioda kondensator, rezystor?
    Wybaczcie ze zadaję tyle pytań, jednak chcę aby podejście numer "n" no ładowarki było w końcu udane ;)
  • Pomocny post
    #42
    Urgon
    Poziom 37  
    AVE...

    @Łukasz.K

    Pisałem o przetwornicy RCC bez stabilizacji napięcia. Można ją dodać, i to na kilka sposobów, tylko nie zawsze jest sens, jeśli wiesz, jaki będzie średni i maksymalny pobór prądu. Wszystko zależy też od sytuacji...

    @_lazor_

    Przetwornica RCC pracuje na granicy trybu ciągłego i nieciągłego, czas Toff zależy od tego, jak szybko transfer energii zostanie zakończony wszystkie napięcia na transformatorze spadną do zera. Czas Ton zaś zależy od prądu maksymalnego, jaki jest dopuszczalny, wzmocnienia klucza i stałej czasowej układu RC w obwodzie bazy/bramki klucza...

    @CosteC

    Miliony ładowarek, zasilaczy stand-by i innych urządzeń potrzebujących prostej i taniej izolacji galwanicznej dowodzą czegoś przeciwnego. Wolę to, niż beznadziejny zasilacz beztransformatorowy, jaki znaleźć można w podgrzewaczach do mleka Philips Avent, który gwarantuje ich krótkie życie z powodu niskiej jakości komponentów, zwłaszcza kondensatora. I żeby było jeszcze cudowniej, w sprzęcie za kilka stówek nie da się dokonać jakiejkolwiek naprawy bez zniszczenia obudowy...

    @LemuRR 11

    Nie kojarzę, by ktokolwiek liczył gasiki, za to w wielu miejscach spotykałem się z ich dobieraniem drogą prób i błędów. Pewnie są na to jakieś wzory, ale pewnie ostateczne wartości i tak będziesz musiał dobrać, bo na wszystko wpłynie nawet projekt PCB czy karkas transformatora...

    EDIT:
    Znalazłem coś takiego: https://how-to.fandom.com/wiki/How_to_design_a_snubber_for_a_flyback_converter
  • #43
    CosteC
    Poziom 31  
    @Urgon Dawno nie miałem w ręce żadnego RCC który by nie był tanią chińszyzną wybitnie kiepskiej jakości. Ta topologia odchodzi, pora się z tym pogodzić. Klucze bipolarne na napięcia rzędu 700 V są dzisiaj droższe od MOSFETów więc odchodzą. Kontroler scalony flybacka kosztuje podobne pieniądze. Żaden rozsądny projektant nie wkopie się w w RCC bez super ważnego powodu, zwłaszcza jak zasilacz beztransformatorowy wystarczy.

    W zasilaczach PC od ponad 10 lat nie widziałem RCC, a tryby stand-by scalonych kontrolerów mają się tylko coraz lepiej. Żarówki LED też sobie radzą bez RCC, ładowarki nie wiem do czego miały by mieć RCC, bo te do telefonów od 15 lat chyba używają flybacków na scalonych kontrolerach. Li-Po i kuzyni też nie przeżyją bez stabilizacji napięcia i prądu. Przykłady może jakieś? Bo ja naprawdę dawno nie miałem RCC w ręce.

    Jakiś powód robienia RCC poza edukacyjnym? Scalony kontroler w hurcie kosztuje prawie tyle co klucz do RCC a oferuje niebo więcej, poczynając od powtarzalności projektu.
  • #44
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    CosteC napisał:
    @Urgon Dawno nie miałem w ręce żadnego RCC który by nie był tanią chińszyzną wybitnie kiepskiej jakości. Ta topologia odchodzi, pora się z tym pogodzić. Klucze bipolarne na napięcia rzędu 700 V są dzisiaj droższe od MOSFETów więc odchodzą.

    Jakiś powód robienia RCC poza edukacyjnym? Scalony kontroler w hurcie kosztuje prawie tyle co klucz do RCC a oferuje niebo więcej, poczynając od powtarzalności projektu.


    MJE13003, kosztuje mnie w hurcie ok 8gr za sztukę, zamawiam ich masę, więc mam je zawsze pod ręką.
    Po co pchać kontroler tam, gdzie niigdy nie zostaną wykorzystane jego możliwości? Z tego co widzę stabilizacja napięcia wymaga jedynie dokładki transoptora, oraz tranzystora małej mocy.
  • Pomocny post
    #45
    Urgon
    Poziom 37  
    AVE...

    @CosteC

    Zacznę od końca. Piszesz, że scalony kontroler jest prawie tak tani, jak tranzystor do RCC. Jak się okazuje, to nie do końca prawda. Co do powtarzalności projektu, to masz rację, jak zamówisz kilkaset (tysięcy) identycznych transformatorów z fabryki. Autor chyba nie wspominał nic o masowej produkcji, więc możliwość nawinięcia własnego transformatora "w rękach" to zaleta większa od powtarzalności projektu...
    Autor też się już "przejechał" na malowankach. Tranzystor jednak łatwiej sprawdzić bez kończenia testu wyborem papieża przez badany układ...

    W zasilaczach ATX z czarnej listy te przetwornice nadal są popularne. I jest to bodaj jedyna dobra rzecz o tych zasilaczach - widziałem tylko jedną, która się spaliła. Po burzy. Smartfony i inne urządzenia z ogniwami LiPo czy podobnymi i tak muszą mieć jakieś kontrolery ładowania, bo często stosują do tego porty USB, a specyfikacja jest dość luźna co do parametrów napięcia i prądu tychże. Ten argument zatem jest chybiony dość mocno. A i RCC może mieć stabilizację napięcia, i ładowarki zwykle ją mają. Zaś te wspaniałe, nowoczesne kontrolery do ładowarek i innego sprzętu to najczęściej bękarty przetwornicy RCC i starego MC34063. Ot, generator PWM (czasem też PFM) + jakaś logika sterowana sprzężeniem napięciowym ze strony wtórnej i ograniczeniem prądowym samego klucza. Przy czym tracisz główną zaletę RCC, czyli tolerancję dla dużego rozrzutu parametrów transformatora nawijanego w domowych warunkach. Emulację takiego kontrolera zrobiłem na NE555 i paru komponentach pasywnych oraz kluczu z zasilacza Megabajt. Na dławiku sprzężonym przeciwzakłóceniowym z tego zasilacza zrobiłem przetwornicę RCC dającą 80V na wtórnym. Szczelinę w transformatorze zrobiłem z pomocą przekładek z taśmy dwustronnej z pianką. Tak że ten...

    RCC można robić i na MOSFETach, ceny tranzystorów zresztą zależą od zamawianych ilości i od dostawców. Swoją drogą świetlówki energooszczędne używały latami przetwornic samowzbudnych na transformatorach i jakoś nikt nie biadolił. Kosztowo optymalne rozwiązanie i tyle...

    Aha, jeszcze jedno: nigdzie nie napisałem, że jest t najlepsze rozwiązanie każdego problemu. Napisałem, że jest to najlepsze rozwiązanie dla amatora potrzebującego prostego zasilacza pomocniczego w swoim amatorskim układzie. Autor nie wspominał nic o masowej produkcji, więc rozwiązanie, które nie wymaga fabrycznego transformatora będzie dla niego wystarczająco dobre. Zresztą o to pytał pierwotnie...
  • #46
    LemuRR 11
    Poziom 26  
    Przetwornica samowzbudna- od czego zacząć?

    Wrzucam efekty, jak widać prace trwają, schematu nie udostępniam przed testami, żeby się ktoś nie naciął ;)
    Główny priorytet- rozmiary, brak jeszcze gasików i kondensatora między stroną wtórną a pierwotną (swoją drogą po co on jest? jak na moje oko, ma zebrać syf (harmoniczne) ze strony wtórnej, żeby nie "ubić" czegoś podłączonego do zasilacza. Nie lepiej wpiąć go pomiędzy masę a "PE"? )
  • #47
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Cytat:
    W zasilaczach ATX z czarnej listy te przetwornice nadal są popularne. I jest to bodaj jedyna dobra rzecz o tych zasilaczach - widziałem tylko jedną, która się spaliła.
    Chyba chciałeś jedyna przyczyna dlaczego są na czarnej liście, zasilacz standby w obwodzie stabilizacji napięcia ma kondensator elektrolityczny, kondensator ten traci pojemność, a zasilacz traci stabilizację - skutki widywałem imponujące 120V na zasilaniu TL494 i scalak zwęglony w całości.
    Typowy schemat z wymienionym kondensatorem
    https://obrazki.elektroda.pl/6681667200_1299837057.gif

    Ostatnio buduję, tak dla testu, buck-a RCC mocy 0,4kW, z MOSFETem, z wyjściem prądowym do LED, łatwo stabilizować średni prąd wyjściowy, bo jest on połową szczytowego, dzięki temu że układ pracuje w trybie granicznym (boundary conduction mode - BCM), układ okazał się nie być taki prosty, jak się na początku wydawało :)
    Możliwe że ostatecznie układ będzie miał kontroler, wyłączający klucz przy przekroczeniu prądu i załączający przy spadku napięcia na indukcyjności (prąd wcześniej spadł do zera)

    LemuRR 11 napisał:
    Wrzucam efekty, jak widać prace trwają, schematu nie udostępniam przed testami, żeby się ktoś nie naciął
    Wrzucaj, napisz że nie testowany, jak ktoś nie umie czytać będzie miał problem :)
  • #48
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    @jarek_lnx 400W i LED?

    A sprawdzisz czy układ masz stabilny czy na zasadzie jak działa to działa po co drążyć temat? ;)
  • #49
    Urgon
    Poziom 37  
    AVE...

    @jarek_lnx

    W prawie wszystkich czarnolistowcach, które rozbierałem główną przyczyną awarii były kondensatory gałęzi 12V. Serio, widziałem tylko jedną uwaloną przetwornicę stand-by. Być może trafię na więcej, jak w końcu rozbiorę resztę...

    Swoją szosą 400W na RCC? Szacun...
  • #50
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    _lazor_ napisał:
    A sprawdzisz czy układ masz stabilny czy na zasadzie jak działa to działa po co drążyć temat?
    Układ musi być solidnie przetestowany i niezawodny, bo szkoda zestawu LEDów tej mocy na nieudane próby. Pomimo pozornej prostoty w układzie dużo się dzieje i trzeba wiele zjawisk uwzględnić przy analizie, no ale robię to trochę dla zabawy, więc nie zależy mi na minimalizacji liczby elementów, ani czasu poświęconego na budowanie układu. Najciekawsze zjawisko jak do tej pory to było wzbudzenie na 100MHz :) ale było dosyć łatwe do usunięcia, a przyczyna była związana z pojemnością złączowa transila zabezpieczającego obwód bramki MOSFETa, dałem rezystor tłumiący przed transilem a to był błąd.
    W teorii stabilizacja prądu cycle-by-cycle nie może dać niestabilności, ale trzeba zadbać żeby tranzystor nigdy nie wszedł w obszar liniowy na dłużej, bo spalony tranzystor już niczego nie ogranicza :)
    Co ciekawe, układ ma bardzo ładne przebiegi na bramce i bardzo szybkie, specjalnie ograniczałem szybkość przełączania żeby nie generować niepotrzebnych zakłóceń.
    Nawet pierwsze załączenie klucza po włączeniu zasilania odbywa się dosyć szybko (poniżej 1us) a obawiałem się niebezpiecznego przeciągnięcia tego czasu.

    Urgon napisał:
    Swoją szosą 400W na RCC? Szacun...
    W miarę poznawania zawiłości tego układu wychodzi że nie będzie to takie zwykłe RCC. Najbardziej denerwującą cechą sterowania bramki z uzwojenia pomocniczego jest trudność w kontrolowaniu poziomów napięć w stanie H i L i jeśli nie rozwiążę tego w skuteczny sposób to zrezygnuję z bezpośredniego sterowania, dodam komparator i driver o stałym napięciu zasilania. No ale to specyfika buck-RCC we flyback-RCC jest inaczej.

    Urgon napisał:
    W prawie wszystkich czarnolistowcach, które rozbierałem główną przyczyną awarii były kondensatory gałęzi 12V. Serio, widziałem tylko jedną uwaloną przetwornicę stand-by. Być może trafię na więcej, jak w końcu rozbiorę resztę...
    "Słynne" Codegen-y (300XA1 itp) tak miały, napięcie +5VSB było stabilizowane 7805 z "12V" robionych przez RCC zasilających TL494, w zasilaczach które jeszcze nie uległy uszkodzeniu to napięcie często było zawyżone.

    RCC ma ciekawe właściwości, sam układ nie musi być tandetny, ale Chińczycy go wykorzystują w ten sposób żeby zrobić skrajnie tanio "oszczędzając" na każdym elemencie, stąd plaga ekstremalnie kiepskich "ładowarek" które mają duże tętnienia i bardzo kiepską stabilność napięcia.
  • #51
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    jarek_lnx napisał:
    W teorii stabilizacja prądu cycle-by-cycle nie może dać niestabilności, ale trzeba zadbać żeby tranzystor nigdy nie wszedł w obszar liniowy na dłużej, bo spalony tranzystor już niczego nie ogranicza :)


    Czemu nie może być? Jak patrzę to zwykłe sprzężenie zwrotne, więc możesz mieć problem z stabilnością sprzężenia zwrotnego. Chyba że inaczej rozumiemy cycle-by-cycle bo jak dla mnie to płynne sprzężenie zwrotne jest (regulujące wypełnienie).
    Inna sprawa jak określić że sam "driver" pozostanie w stanie niestabilności? Bo w tym wypadku on jest niestabilny i jak udowodnić że w pewnych warunkach po prostu się nie wzbudzi (czyli będzie nagle układem stabilnym)?
  • #52
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    _lazor_ napisał:
    Czemu nie może być? Jak patrzę to zwykłe sprzężenie zwrotne, więc możesz mieć problem z stabilnością sprzężenia zwrotnego. Chyba że inaczej rozumiemy cycle-by-cycle bo jak dla mnie to płynne sprzężenie zwrotne jest (regulujące wypełnienie).
    U mnie nie ma stabilizacji napięcia, a stabilizacja prądu działa na zasadzie wyłączenia MOSFETa po każdym przekroczeniu wartości progowej prądu, fizycznie nie ma możliwości żeby klucz był załączony kiedy prąd jest większy od wartości progowej. Jeśli w każdym cyklu prąd spada do zera i narasta do wartości progowej wartość średnia przebiegu piło-kształtnego jest dokładnie w połowie. Dlatego zastosowałem ten układ bo w teorii nie może działać źle, w praktyce są problemy ale gdzie indziej.

    _lazor_ napisał:
    Inna sprawa jak określić że sam "driver" pozostanie w stanie niestabilności? Bo w tym wypadku on jest niestabilny i jak udowodnić że w pewnych warunkach po prostu się nie wzbudzi (czyli będzie nagle układem stabilnym)?
    Pojęcia stabilny użyłem w sposób intuicyjny, daje stabilną wartość średniego prądu wyjściowego.

    Odwoływanie się do teorii stabilności z automatyki/teorii sterowania jaką wciskali nam na studiach nic ci nie pomoże, w tych dziedzinach stosuje się uproszczenia na które nie możemy sobie pozwolić, automatycy swoje rozważania o stabilności zaczynają od linearyzacji, co u nas nie może mieć miejsca, mamy układ nieliniowy do którego ta teoria nie pasuje.
    Jeśli mogę przeanalizować działanie układu wyliczyć przebiegi prądów i napięć, zapominając całkowicie o uogólnieniu w postaci definicji stabilności, czy układ przestanie działać?
    Zapominasz czasem że teoria ma nam pomóc przewidzieć i zrozumieć zjawiska w rzeczywistym układzie, jeśli uogólnienie w postaci stabilny/nie stabilny stwarza więcej problemów niż rozwiązuje to po prostu z niego zrezygnuję. Nie jestem pracownikiem uczelni, nie będę się latami zastanawiał co zrobić z definicją stabilności żeby stała się użyteczna dla mojego przypadku.
    Nie podam ci formalnego dowodu, ale w jakimś artykule widziałem to zapisane - że regulator histerezowy nie może być niestabilny w sensie jaki znamy liniowych układów sprzężenia zwrotnego. Dla mnie jest to zbyt oczywiste żeby się nad tym zastanawiać - jeśli układ zareaguje bez znaczącego opóźnienia na każde wyjście kontrolowanej zmiennej poza zadany obszar to zmienna nigdy nie znajdzie sie poza tym obszarem.
  • #53
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    jarek_lnx napisał:
    Odwoływanie się do teorii stabilności z automatyki/teorii sterowania jaką wciskali nam na studiach nic ci nie pomoże, w tych dziedzinach stosuje się uproszczenia na które nie możemy sobie pozwolić, automatycy swoje rozważania o stabilności zaczynają od linearyzacji, co u nas nie może mieć miejsca, mamy układ nieliniowy do którego ta teoria nie pasuje.


    Oczywiście że to są obwody liniowe, a przynajmniej nikt nie chce pracować w nieliniowej części charakterystyk elementów (jak np transformator czy dławik). To że coś ma równanie 3 rzędu nie oznacza że nie jest liniowe ;)

    Idealnie buck/boost ma bardzo dobrze określone wzory do zastosowania w transfer function. Oczywiście są również metody praktyczne do ustalania stabilności obwodu. Patrz na taki dokument:
    https://www.ti.com/lit/an/slva301/slva301.pdf...f_url=https%253A%252F%252Fwww.google.com%252F

    albo taki:
    https://www.ti.com/lit/an/slua582a/slua582a.p...f_url=https%253A%252F%252Fwww.google.com%252F

    Jak nie pierwsze to drugie jest bardzo praktyczne. Oczywiście każdy może myśleć co chce i nie każdy chce się tego nauczyć gdyż robi zasilacz jednostkowo, ale też nie ciągnijmy definicji "dobrze zaprojektowanego zasilacza" w dół bo większość czegoś nie potrafi, jakość powinna iść w górę a nie być degradowana.


    jarek_lnx napisał:
    Nie podam ci formalnego dowodu, ale w jakimś artykule widziałem to zapisane - że regulator histerezowy nie może być niestabilny w sensie jaki znamy liniowych układów sprzężenia zwrotnego.


    Tak, w tym wypadku się zgadzam. To zawsze będzie stabilne. Bardziej ja pomyliłem określenie cycle-by-cycle.
  • #54
    atom1477
    Poziom 43  
    _lazor_:to co dałeś dotyczy pętli sprzężenia zwrotnego.
    Pętli czyli obwodu który idzie gdzieś obok.
    Jest filtr wyjściowy mocy, a sprzężenie zwrotne jest robione pętlą.
    I w takim wypadku modelowanie dotyczy właśnie filtru.

    Z kolei to co opisuje jarek_lnx nie zawiera pętli.
    Filtr wyjściowy nie jest na drodze sygnału zwrotnego, bo to nie z niego jest brany sygnał zwrotny. Nie ma więc charakterystyki filtru w drodze sygnału zwrotnego.
    Taki układ (histerezowy) jest bezwarunkowo stabilny.
    To po prostu nie jest układ FeedBack, tylko FeedForward.
  • #55
    Łukasz.K
    Poziom 26  
    Chińskie zasilacze są tanie bo ludzie chcą żeby były tanie. A że działają, ładują telefony to nie wiem w czym problem. Tętnienia są może ważne ale niekoniecznie dla użytkownika telefonu.
  • #56
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Łukasz.K napisał:
    Chińskie zasilacze są tanie bo ludzie chcą żeby były tanie.
    To nie tak że dla klientów liczy się tylko niska cena, gdyby wiedzieli jaka jest jakość to by badziewia ni kupowali. Gdyby ktoś im wytłumaczył to co znaczy że uzwojenia pierwotne i wtórne nawinięte są na sobie bez izolacji pomiędzy i jakie to niesie zagrożenia to myślisz że dużo chętnych by się znalazło?

    Łukasz.K napisał:
    A że działają, ładują telefony to nie wiem w czym problem. Tętnienia są może ważne ale niekoniecznie dla użytkownika telefonu.
    Może w tym problem że niektórzy oczekują że w gniazdku USB jest 5V, albo że wydajność prądowa jest zgodna z opisem, albo w tym że chińczyk ma to gdzieś czy urządzenie zapali, sie lub kogoś porazi.
  • #57
    pawelr98
    Poziom 38  
    http://danyk.cz/iz_odv_en.html

    Przetwornicę to można i robić na jednym tranzystorze jeśli ktoś się upiera.

    Jeśli chodzi o gasik.
    Ja w swoim flybacku mam zrobiony inaczej niż normalnie.
    https://rudys.typepad.com/files/snubber-e-book-complete.pdf
    Figure 4-45 na stronie 123.


    Tylko rezystor musi być w dziesiątkach kΩ, tyle wyznaczyłem eskperymentalnie.
    U mnie 47kΩ. W typowej topologii z identycznymi elementami po prostu się palił (a ma chyba 3W), teraz jest po prostu lekko gorący bo wydziela się 0.7W.
    Energia wraca do głównego filtra przez rezystor przez co tylko część energii jest na nim tracona.

    Moc rzędu powiedzmy 40-50W i robi robotę.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3690608.html
  • #58
    Urgon
    Poziom 37  
    AVE...

    Przetwornicę RCC można zrobić na 6 elementach, wliczając w to transformator. Nie jest to dobre rozwiązanie, ale w razie potrzeby można zastosować, jak się potrzebuje jakiegoś napięcia pomocniczego przy znikomym poborze prądu. Prostszy jest tylko układ Joule Thief...

    Przetwornica samowzbudna- od czego zacząć?
  • Pomocny post
    #59
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    Urgon napisał:
    AVE...

    Przetwornicę RCC można zrobić na 6 elementach, wliczając w to transformator. Nie jest to dobre rozwiązanie, ale w razie potrzeby można zastosować, jak się potrzebuje jakiegoś napięcia pomocniczego przy znikomym poborze prądu. Prostszy jest tylko układ Joule Thief...

    Przetwornica samowzbudna- od czego zacząć?


    Ja pomału myślę, że użycie trochę lepszego materiału niż blacha elektrotechnicznych i po prostu nawijać klasyczny transformator na 50Hz. Podejrzewam, że rozmiarowo wyjdzie mniej miejsca niż przy RCC.
  • Pomocny post
    #60
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    _lazor_ trudno cię zrozumieć o co ci chodzi z tą blachą, RCC robi się tak jak inne flybacki na częstotliwości ponadakustyczne na rdzeniach ferrytowych lub proszkowych.