Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MacBook Pro A1286 - spowolnienie otwierania stron www, wieszanie stron www

31 Lip 2020 12:55 318 13
  • Poziom 27  
    Mam problem z następującym modelem: MacBook Pro A1286 15-calowy z koniec 2008r. zakupiony jako używany w lutym br. w serwisie aukcyjnym, nie pochodzi z polskiej dystrybucji (klawiatura szwedzka?), mimo to ma język polski.

    Problem polega na tym że wieszają się strony w przeglądarce (nagrałem na filmie), ale tylko w przeglądarce Chrome, w Safari nie ma takiego problemu. Przy próbie otwarcia dowolnej strony czasami jest spowolnione ładowanie, albo strona otwiera się od razu, ale po sekundzie dwóch następuje wyświetlenie białej strony i muszę odświeżać co nie zawsze skutkuje rozwiązaniem problemu. Z tygodnia na tydzień zdarza się to coraz częściej.

    System OS X El Capitan Wersja 10.11.6 (15G22010)
    Procesor 2,8GHz Intel Core 2 Duo
    Pamięć 4GB 1067 MHz DDR3
    Grafika NVIDIA Ge Force 9600M GT 512 MB
    Dysk HDD 320GB SATA


    Link
  • Poziom 25  
    Czyściłeś cache przeglądarki? I dla tylu zakładek na raz ten laptop z takimi parametrami i z tą przeglądarką raczej już nie podoła. Chrome dość mocno obciąża. Sprawdź w menedżerze zresztą, czy jakaś aplikacja Tobie nie wykorzystuje za dużo zasobów. Popróbuj też z Firefox i Opera i napisz jaki rezultat.
  • Poziom 38  
    Nie oczekuj że ponad 10 letni trup będzie działać jak torpeda. Jak chcesz żeby komputer szybko działał to trzeba było wziąć coś 3 letniego, a nie ponad 10 letni złom. Bardzo mi przykro, ale kasę umoczyłeś, bo kupować ć2d w 2020r. to jest generalnie b. Słaby pomysł. Jak już się tak upaeles na zakup trupa to było chociaż celować w 8gb ram q6600 Jak masz możliwość to lepiej odesli to badziewie bo naprawdę nie warto.Jak dla mnie sam zakup komputera Apple nie będę pisał czym jest, bo musiałbym obrazic i pewnie dostałbym bana. Powiem tyle, że te komputery to są złomy i generalnie bardzo delikatnie mówiąc Apple ładuje swoich klientów w tyłek jak tylko może np. tekstem że płyta jest zalana i dane przepadły, po czym okazuje się, źe dysk wystarczy wyjąć, wpiąć do innego komputera i dane skopiować, że nie wspomnę o wymianie płyty za kilka tysi po czym okazuje się że płytę wystarczy umyć, wymienić parę drobnych częścil i Generalnie z kilku tysi robi się kilka stów. z robocizną. Co tu z resztą pisać... Jak znasz angielski to sobie przejrzyj kanał Louisa rosmanna i sam zobaczysz na własne oczy co te komputery są warte i jak beznadziejne są wykonane.
  • Poziom 38  
    @Piotr160292

    Apple jest jakie jest - płaci się za markę i za wiele ten sprzęt nie odstaje od innych firm. Faktem jest że w obecnych czasach zakup C2D z 4GB RAM to średni pomysł, zwłaszcza odpalanie Chrome, niestety ta przeglądarka jest bardzo pamięciożerna i faktycznie na takim sprzęcie może być problem. Tutaj proponują zostać przy Safari która powinna sobie jakoś radzić, może ciut lepiej będzie chodzić Firefox... ale też nie ma pewności.

    Kolejna sprawa te starsze Mac-i wbrew pozorom były solidniej wykonane niż te nowe, niestety Apple spada na psy i to pod względem systemu Mac OS jak i hardware. Jednak nie ma co krzyczeć że ktoś tam kupił szrota itp. Sam mam Mac-a z 2012 (I7, 16GB, 2xSSD w RAID) i działa to jak na moje potrzeby całkiem ok. Da się odpalić na VM Win 10 i na nim spokojnie pracować w Altium czy Autodesk Inventor...

    Owszem niezbyt jeśli chodzi o granie, ale to nie sprzęty do grania...

    Ja mam bardziej jeszcze obawy co do tego pochodzenia z skandynawii, niestety z tamtych stron ściąga się sporo szrotu komputerowego - często po zalaniach itp. Naprawia się to po najmniejszej linii oporu (aby jakiś czas podziałalo) i u nas sprzedaje. Kilka takich widziałem i to co było powyprawiane w środku to była masakra...

    Generalnie osobiście u nas jak już ktoś chce używane Apple radzę kupować od osób prywatnych które są pierwszymi właścicielami bo tak często na minę...
  • Poziom 27  
    Nie przyszedłem tu prosić o poradę w stylu co "lepsze/gorsze", Windows czy Mac OS, oraz komputer tej czy innej marki. Proszę o pomoc w rozwiązaniu konkretnego problemu, który już powstał. Nie interesuje mnie niczyja opinia na temat sprzętów i cen produktów marki Apple. Ja kupiłem taki bo na taki mnie stać 500-600zł to był mój budżet na zastąpienie starego DELL E6500 ze znienawidzonym systemem Windows 10. Poza tym był w bardzo dobrym stanie wizualnym co rzadko zdarza sie w tym przedziale cenowym nawet za ten model. Brak wgnieceń, uszkodzeń mechanicznych, matryca nie jest tez wyblakła i świeci jaśniej, brak tez białych plam (tylko jedna w dolnym rogu ekrany) jak miał już DELL po całości, a kolory ma jeszcze piękniejsze niż DELL. Rozkręcałem go i w środku był dość czysty. Nie widziałem też uszkodzeń mechanicznych czy wytartych śrub od śrubokręta. Myślałem o tym jakiś czas temu żeby nabyć używany model za ok. 2000zł, ale po dłuższym namyśle stwierdziłem że jako że to będzie mój pierwszy Mac to najpierw kupię coś najtańszego, żeby potem nie żałować. I nie żałuję. Gdyby mnie było stać wywalić 7000zł za komputer to bym się niezastanawiał i kupił sobie najnowszego Macbooka bo są naprawdę fajne te ich komputery. Zupełnie inna półka jakości i kultura pracy. Dla mnie przesiadka z równolatka, komputera DELL E6500 (który dla mnie jest bez porównania szrotem do tego obecnego Maca) z systemem Windows 10 i podobnymi parametrami technicznymi to był i jest dla mnie kosmos, na plus dla Mac. Działa płynnie, szybko, matryca mnie nie razi i nie powoduje bólu głowy, jest jasna i ma wysoką rozdzielczość. Mimo że teraz zaczyna się po tym czasie trochę ciąć to wciąż nie muli na ogół aż tak jak tamten, gdzie otwarcie jednej strony już było problemem. Miałem dość Windowsa, chciałem spróbować czegoś innego. Tak samo jak używany iPhone 6, który doradził mi 1,5 roku temu ktoś z forum. Również nie żałuję. Wcześniej miałem równoletni telefon z Androidem i to była tragedia. Miałem wiele telefonów z Androidem i dla mnie to jest szrot, marnowanie kasy na kupowanie telefonów z gównianym Androidem. Taki telefon po gwarancji, czyli 2 latach nadaje się do śmieci. Brak wsparcia, możliwości aktualizacji do kolejnych wersji. Ja ten obecny telefon iPhone 6 dalej mam wspierany, ostatnia aktualizacja była teraz w lipcu mimo że to już 6 lat od wydania. A telefon z Androidem 4 letni nie miał nigdy możliwości zaktualizowania systemu do nowszego już od dnia zakupu, pomijając jakiekolwiek "poprawki" to obecnego systemu.

    Moje pytanie teraz brzmi, czy wymiana dysku na SSD oraz zwiększenie pamieci RAM z 4 do 8GB coś pomoże? Czy warto to robić i efekty będą wyraźne? Czy umozliwi to też aktualizacje systemu? Bo obecnie w sklepie Apple Store wyswietla mi komunikat ze sprzęt jest nie zgodny.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    piokrza napisał:

    Moje pytanie teraz brzmi, czy wymiana dysku na SSD oraz zwiększenie pamieci RAM z 4 do 8GB coś pomoże? Czy warto to robić i efekty będą wyraźne? Czy umozliwi to też aktualizacje systemu? Bo obecnie w sklepie Apple Store wyswietla mi komunikat ze sprzęt jest nie zgodny.


    Dysk SSD zapewne podniesie trochę komfort... Co do RAM-u to o ile się nie mylę ten model obsługuje max 4GB według apple, można zrobić test czy uda się odpalić 8GB.
    Ale na cuda bym nie liczył, leży mi w domu ciut starszy (wersja jeszcze nie unibody) ale w zasadzie bebechy niemal te same (poza grafiką mój jest z GF8600). W zasadzie o ile Mac OS jeszcze jakoś działa to FF i Chrome zwłaszcza na bardziej rozbudowanych stronach tak sobie.

    Chyba jednak muszę teraz kolegę wyprostować zamiast przedmówcę bo widzę drugą skrajność ;) Niestety Apple cudów nie robi, za dużo tam jest fanbojstwa i te komputery nie są takie super, a nowe to hmmm. Powiem tak mimo że wiele lat pracuję na Apple to jest mój ostatni model, bo nowsze to wykastrowane ultrabooki do granic możliwości za chorą cenę. Przykładowo sam trzymam się Mac OS 10.13 - bo w nowszych wersjach apple uniemożliwia korzystania z softRAID na dysku systemowym jak i likwiduje wsparcie dla CUDA... nie wspominając że w 15" MB Pro 4 porty USBC i worek przejściówek to jakaś kpina. Pomijam że te komputery z wielu roczników potrafią być dość awaryjne np. 2011 (padające Radeony), 2007, 2008 padające GF8600 itd. w nowych padające klawiatury motylkowe itd. ten co kupiłeś akurat jest ok i większych problemów z nimi nie było.

    Reasumując masz obecnie komputer z słabym prockiem i małą ilością ram-u (na obecne czasy). Na sofcie od Apple (Safari itd.) jako tako powinno się dać to używać, na sofcie niezależnym od Apple (tak jak Chrome, FF) może być już różnie.

    Ot masz staty z mojego odpalony obecnie FF i Chrome - w zasadzie w obu jakieś tam proste strony WWW (EEVBlog Forum itp.) na FF jeszcze coś tam leci sobie na YT.

    MacBook Pro A1286 - spowolnienie otwierania stron www, wieszanie stron www

    MacBook Pro A1286 - spowolnienie otwierania stron www, wieszanie stron www

    Jak widać na kilka programów i to nie jakiś wymagających (odpalone w sumie jak mówiłem Chrome, FF, Skype, Mail, Signal, M$ Teams, M$ Outlook, konsola, TextWrangler) trochę tych zasobów potrzeba...

    Reasumując twój komputer działa ok jak na komputer z prockiem C2D i 4GB RAM.
    Możesz jeszcze zainstalować na noweo Mac OS - niestety te systemy jak Win też czasem warto przeinstalować bo potrafią się zamulić. Ale tutaj jest to raczej problem dość sporych wymagań obecnych przeglądarek i stron WWW.
  • Poziom 27  
    Od wielu już lat korzystając z laptopa używam go tylko i wyłącznie do "internetu", czyli przegladania stron WWW, forów, portali i YouTube. Od czasu do czasu była to też edycja dokumentów w MS Word, którego odpowiednika nie ma na obecnym Mac (tak jak edytora video). Więc podstawowe, domowe funkcje. Tych dwóch rzeczy mi brakuje i boleśnie to odczuwam, bo korzystam z tych funkcji na co dzień. Podstawowego edytora tekstu na wzór MS Word albo chociaż Open Office, oraz edytora wideo, jak Win Movie Maker, czyli iMovie. Niestety z niewiadomych przyczyn nie ma ich w tym konkretnym egzemplarzu który nabyłem i nie ma też możliwości zainstalowania starszej wersji, bo w sklepie Apple dostępna jest już tylko najnowsza/niekompatybilna. Wyjąłem dysk ze starego DELL i podmieniłem z obecnym w Mac, niby się uruchomiło, ale obraz na ekranie był dziwnie powiększony i "spłaszczony" w poziomie (od góry do dołu). Możliwe że to przyczyna innych ustawien ekranu który też był 15 calowy w DELL ale bardziej kwadratowy niż prostokątny jak w Mac.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    @piokrza

    iMovie, GarageBand itd. nie było w standardzie w instalce Mac OS, trzeba było je doinstalować z AppStore i niestety taka praktyka apple że dba o to abyś kupił nowszy komputer bo starsze wersje nie są dostępne (przykładowo można dostać starsze XCode ale płatnie) ;) Niestety musisz szukać gdzieś w internecie starszych wersji tych programów.

    Natomiast wbrew pozorom przeglądanie obecnych stron WWW ma dość spore wymagania. Jak wspomniałem na moim Mac-u z C2D jest to dość mocno upierdliwe zwłaszcza YT... tak to nawet na Mac OS sprzęt raczej do którego potrzeba trochę wytrwałości.
  • Poziom 38  
    piokrza napisał:
    Ja kupiłem taki bo na taki mnie stać 500-600zł

    W tej cenie masz G62HP z I3 czy tam I5, stokroć lepepszą od tego C2D...
    piokrza napisał:
    Brak wgnieceń, uszkodzeń mechanicznych, matryca nie jest tez wyblakła i świeci jaśniej, brak tez białych plam (tylko jedna w dolnym rogu ekrany) jak miał już DELL po całości, a kolory ma jeszcze piękniejsze niż DELL.

    Wszystko przed tobą jeszcze... Módl się żeby ci się nie rozkleił ten twój pod niebiosa wychwalany złom, bo modele 2008 i bodaj jeszcze 2009 miały klejoną klapę matrycy do kadłubka i wręcz nagminne było rozklejanie się tych klap pod wpływem ciepła, ponieważ oczywiście wielbione przez fanboyów Apple było tak wspaniomyślne, że umieścili wentylator w miejscu gdzie jest łączenie tej klapy i ciepłe chłodzenie centralnie dmucha na to łączenie, tak więc jak się procek mocniej spocił to klej puszczał i ludzie drzwiami i oknami walili do serwisów ze łzami w oczach że ich kochany złom się rozpadł... Poza tym ja ci to gwarantuję, że ten laptop jest składakiem... U handlarzy Allegrowych to jest codzienność, że ściągają "kontener" laptopów które są złomami z pokiereszowanymi obudowami i matrycami, odpicowują po ksoztach i tyle. Mój ojciec też podniecał się jak małe dziecko że za 1300 zł. kupił laptopa w stanie igła, w ogóle nie zniszczony, a potem okazało się, że klapa matrycy i palmrest mają po prostu naklejoną naklejkę, był bezczelnie po kosztach refubowany... To samo jest z Iphonami... Ludzie sikają po nogach że udało im się za śmieszne pieniądze upolować nowego Iphona powystawowego/leżaka magazynowego - i tak i tak są opisywane... Nikt tylko nie zdaje sobie sprawy, że te leżaki/powystawowe modele to są chamskie refurby z Chin, które na odwal są sklepywane żeby tylko działały i często jest tak, że z całego Iphone'a zostaje płyta główna, a cała reszta to bezczelna podróba podłożona tylko po to żeby najmniejszym kosztem sprawić że telefon będzie jak nowy. Co do pomocy w problemie to już pisałem - nic nie zrobisz. Może ew. dołożyć drugie 4 GB RAM i tyle, ew. wrzucić mu jakiegoś lekkiego Linuxa, chociaż nie wiem czy na Mac-u postawisz Linuxa bo ja badziewia nie kupuję, tak więc nie miałem okazji spróbować. Innej rady nie ma, bo po prostu oczekujesz tego samego co byś z maluchem poszedł do mechanika i powiedział że guzik cię to obchodzi ma zrobić z niego bolida 200 konnego - z czego się pytam.... Żeby to był jakiś 4-5 latek to można by pokombinować próbując upolować tanio SSD, dołożyć RAM, upolować tanio lepszy procesor i byłaby dobra maszynka, a tutaj? Co zrobisz jak ta podstawka ma ponad 10 lat i który byś procesor nie włożył to będzie lipa - no chyba że jakiś c2q, ale nie wiem czy ten sprzęt quady obsługuje, tak więc niestety ale jedyną radą wykonalną jest przyjąć do wiadomości że kupiłeś badziewie i nic z nim nie zrobisz, więc zostaje go pokochać takim jaki jest i tyle.
  • Poziom 38  
    Piotr160292 napisał:

    Wszystko przed tobą jeszcze... Módl się żeby ci się nie rozkleił ten twój pod niebiosa wychwalany złom, bo modele 2008 i bodaj jeszcze 2009 miały klejoną klapę matrycy do kadłubka i wręcz nagminne było rozklejanie się tych klap pod wpływem ciepła, ponieważ oczywiście wielbione przez fanboyów Apple było tak wspaniomyślne, że umieścili wentylator w miejscu gdzie jest łączenie tej klapy i ciepłe chłodzenie centralnie dmucha na to łączenie, tak więc jak się procek mocniej spocił to klej puszczał i ludzie drzwiami i oknami walili do serwisów ze łzami w oczach że ich kochany złom się rozpadł...


    Pierwszy raz o takiej usterce w pierwszych unibody słyszę... akurat ta seria była dość udana. Wcześniejsze jak pisałem miały problem z GF8600, potem 2011 też padały grafiki. Potem pierwsze retiny 2012/2013 schodziła z matryc warstwa antyrefleksyjna itp. Natomiast o klejeniu matryc w MB Pro Jakoś nigdy nie słyszałem... A w sumie gdzieś od 1999r posiadam te sprzęty i też swojego czasu miałem serwis i trochę sprzętu naprawiałem...

    Widzę że kolega nie ma pojęcia zbytnio o Apple bo do 4-5 latka będzie miał kolega spory problem i włożyć dysk i ram. Ostatnią wersją którą można było bez problemu rozbudować to ten co posiadam czyli mid 2012 (nie retina). Inna sprawa procesor jest lutowany - nie ma podstawki więc się go nie wymieni... Szkoda mi komentować te bzdury...
  • Poziom 38  
    No to może ja przekręciłem... W każdym razie coś tak mi świta w głowie, że coś tam było klejone i się rozpadały te komputery.
  • Poziom 38  
    Piotr160292 napisał:
    No to może ja przekręciłem... W każdym razie coś tak mi świta w głowie, że coś tam było klejone i się rozpadały te komputery.


    Masz rację w jednym Apple nie jest idealne jak pisałem, te komputery mają wiele problemów (zresztą jak inne) - tutaj można jedynie marudzić że fakt za tą cenę powinno być lepiej (no ale taka polityka firmy, a fanboje fakt do nich wiele nie trafia).

    Tylko jak się krytykuje już Apple to warto się trochę zapoznać bo potem się padnie pośmiewiskiem nawet fanbojów ;)

    Tak jak pisałem te pierwsze ubibody były dość solidne i one do dzisiaj chodzą, gdzie nowsze modele trudno czasem znaleźć sprawne... Jedyna wada to niestety dość stary procek i mało ram co daje obecnie w kość. Kolejny problem to brak wsparcia dla nowszych Mac OS czyli problem z nowszymi programami itd.

    Jak wspomniałem jak ograniczymy się do oprogramowania Apple czyli Safari, jakieś iMovie itd. to nie mając większych wymagań da się na tym pracować... Starsze M$ Office (2013) też na tym powinno działać dość przyzwoicie...
  • Poziom 38  
    I to się nie zmieni bo po co zmieniać jak ludzie i tak kupują... Louis Rossmann sam to powiedział, że on apeluje żeby nie kupowac ich sprzętów, oni swoje to teraz mają za swoje że bodaj wypuścili Maca gdzie jakieś tam układy są zintegrowane w jedną hybrydę i są przypisane do płyty głównej, tak więc jak ta hybryda padnie to można wywalić sprzęt do śmieci, albo wywalić niemal równowartość nowego Maca na zmianę płyty głównej, ponieważ technicznie nie ma takiej możliwości aby z dawcy przełożyć układ i zmusić go do współpracy... Laptopy Lenovo, HP, Asus, itp. itp. też się psują, ale tutaj nie ma takich jaj jak w Mac'ach, że jedynie co możesz zrobić to wymienić płytę za kilka tysi bo naprawa jest nierealna... Cokolwiek by się nie stało to zawsze sprzęt racjonalnymi pieniędzmi uruchomisz, bo wymienisz np. za 400 zł. a nie kilka tyś. całą płytę i gra gitara.
  • Poziom 38  
    @Piotr160292

    Integracje PCH z procesorem wprowadził Intel i takie procesory można spotkać i w innych firmach. Z naprawą innych też różnie bywa, o wiele łatwiej jest z popularnymi modelami bo można dostać części nowe jak i używane. Z Apple już jest trochę gorzej i głownie zostaje serwis autoryzowany gdzie tani nie jest. Zresztą to nie jest tylko przypadłość Apple, z droższymi modelami innych firm zwłaszcza modelami dla graczy też nie jest czasem tak łatwo.

    No ale jak ktoś kupuje sprzęt za 10-30k zł to co tam jak wyda na ten serwis ;) tutaj warto kupować apple care i ma się na jakiś czas problem z głowy (pod koniec Apple Care można oddać komputer i wymienią wszystko co się zużyło łącznie z baterią)... W innych markach tak różowo jeśli chodzi o serwisy autoryzowane już nie jest...

    Natomiast Louis może apelować i nic to nie da ;) To tak jak by mówić co by nie kupować Mercedesa (które też się psują i jest z nimi wiele problemów jak mówimy o naprawie) ot https://www.youtube.com/watch?v=SFH1Ng4V9xg ;)