Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Electrolux ESF45030X zmywarka - nie działa wyświetlacz, nie reaguje na przyciski

01 Sie 2020 17:54 357 15
  • Poziom 3  
    Witam, dwa dni temu zmywarka działała ok, dziś zero reakcji na przyciski i wyświetlacz nie działa. Płytka/moduł nie został zalany, korków nie wywaliło przy próbie włączenia zmywarki. Zamieszczam zdjęcie płyty z zaznaczonymi miejscami gdzie pojawia się napięcie. Proszę o rady.
    Electrolux ESF45030X zmywarka - nie działa wyświetlacz, nie reaguje na przyciski
  • PCBwayPCBway
  • Pomocny post
    Moderator
    Kris4132 napisał:
    Proszę o rady.
    :arrow: Czytaj :idea: Link Elektrolux ESF 45030W - moduł sterujący

    Masz spalony i do wymiany: R67=39Ω oraz LNK362GN i kondensator elektrolityczny 10µF/400V
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 3  
    A mógł byś wskazać które to elementy na zdjęciu. Zlokalizowane R67 i LNK364GN, został jeszcze ten kondensator. Czy jako laik ogarnę temat wymiany tych elementów?
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Trzeba posiadać narzędzia i umiejętności do precyzyjnego lutowania, inaczej cała płytka będzie do wymiany.
  • Specjalista AGD
    Kris4132 napisał:
    Czy jako laik ogarnę temat wymiany tych elementów?
    Zależy od umiejetności lutowania. Jeśli ich nie masz lepiej zleć to komuś, bo można narobić więcej szkód niż pożytku.
  • Poziom 30  
    O ile rezystor i kondensator (uwaga w kondensatorze zachować właściwa polaryzację) nie sprawi pewnie kłopotu o tyle z LNK możesz mieć trudności. Wskazana stacja hot air, topnik plus dobra pasta lutownicza.
    Electrolux ESF45030X zmywarka - nie działa wyświetlacz, nie reaguje na przyciski
  • Poziom 34  
    wiesiekmisiek napisał:
    o tyle z LNK możesz mieć trudności

    Nie przesadzaj Kolego. Wystarczy nożem z odłamywanym ostrzem odciąć wszystkie siedem nóżek układu tuż przy jego obudowie, potem te odcięte nóżki kolejno wylutować z płytki nawet zwykłą lutownicą(ja to robię transformatorówką, ale to wymaga wprawy) i zebrać z punktów lutowniczych nadmiar lutowia za pomocą miedzianej plecionki. Trzeba tylko przy operacjach z lutownicą nie żałować kalafonii. Wlutowanie nowego układu to już "bułka z masłem". A rezystor R67 = 47Ω.
  • Poziom 30  
    Nie przesadzam sądząc o umiejętnościach założyciela postu nawet po fakcie, że mimo podania konkretnych elementów nie może on sam ich zlokalizować na PCB. Ja tylko uprzedzam go tak jak uczynili to poprzednicy. Do operacji transformatorówką faktycznie trzeba wprawy, gdyż inaczej można uszkodzić ścieżki lub punkty lutownicze. Dla obcięcia też nóżek nawet LNK trzeba cierpliwości i spokoju. Odlutowanie go powietrzem to jest dopiero bułka z masłem ( ale też nie dla każdego).
  • Specjalista AGD
    alekt77 napisał:
    ale to wymaga wprawy)

    To jest włąśnie słowo klucz, dla kogoś kto grzebie w elektronice to robota pikuś, ale było już wielu na tym forum którzy przy takich naprawach zrobili rzeźnię z elektroniki.
  • Poziom 34  
    wiesiekmisiek napisał:
    Nie przesadzam sądząc o umiejętnościach założyciela postu
    Oraz...
    mrice napisał:
    było już wielu na tym forum, którzy przy takich naprawach zrobili rzeźnię z elektroniki
    Koledzy, ile razy w dzieciństwie rodzice Wam mówili abyście czegoś nie robili bo skończy się to kontuzją, oparzeniem czy inną szkodą? Jednak dopóki sami o tym nie przekonaliście się działaliście dalej i kończyło się to bólem. W ilu naprawianych urządzeniach na początku swojej profesjonalnej działalności, nie mając jeszcze zdobytych umiejętności i wprawy "zrobiliście rzeźnię"? Nie uwierzę, że od razu byliście wysokiej klasy specjalistami.

    Idąc tym torem myślenia już pierwsza porada w tym i innych tego typu tematach powinna brzmieć: "Wezwij dobrego serwisanta albo przynajmniej osobę dobrze obeznaną z naprawami elektroniki". Autorzy tematów oczekują na tym forum dokładnych porad o sposobie działania, a ostrzeżeń na kolejnym miejscu. Ostrzegajmy więc ale też piszmy w prosty sposób(jak dla laika) jak daną czynność wykonać, szczególnie kiedy mamy podstawy by sądzić, że ostrzegany nie ma w tej dziedzinie doświadczenia. Jak będzie miał wątpliwości będzie dopytywał albo po kolejnym pytaniu dojdzie do wniosku, że to go przerasta i pójdzie do specjalisty. Uważacie, że ostrzeżenie "uważaj bo gorzej zepsujesz" bez wcześniejszego omówienia kroków działania poskutkuje? Dlatego opisałem jak wymienić układ LNK364GN nie dysponując stacją lutowniczą hot air, której jak domyślam się większość osób na forum nie posiada, a która wcale nie jest w tym wypadku niezbędna (nie mając doświadczenia w posługiwaniu się nią można zrobić na płytce więcej szkody niż zwykłą lutownicą).

    Zdecydowanie odradzajmy od działania w tych obszarach w których jak wiemy z własnego doświadczenia mogłoby się to skończyć uszczerbkiem na zdrowiu lub co gorsza na życiu.
  • Specjalista AGD
    alekt77 napisał:
    Idąc tym torem myślenia już pierwsza porada w tym i innych tego typu tematach powinna brzmieć: "Wezwij dobrego serwisanta albo przynajmniej osobę dobrze obeznaną z naprawami elektroniki"
    Czasem, gdy już na początku widać, że autor nie ma pojęcia o elektronice jest to rozsądniejsze, było wiele przypadków na tym forum, gdzie amatorzy radzili sobie z naprawami elektroniki i to z całkiem poważnymi uszkodzeniami, ale też przypadki, gdzie bardzo proste naprawy kończyły się zamordowaniem elektroniki. Jeśli autorowi zależy na naprawie, a pewnie zależy skoro pisze, to naszym zadaniem jest nadanie mu właściwego kierunku do uzyskania celu, czyli sprawnego urządzenia.
    alekt77 napisał:
    Jak będzie miał wątpliwości będzie dopytywał albo po kolejnym pytaniu dojdzie do wniosku że to go przerasta i pójdzie do specjalisty.
    Tylko, żeby miał jeszcze z czym iść...
    alekt77 napisał:
    Dlatego opisałem jak wymienić układ LNK362 nie dysponując stacją lutowniczą hot air której jak domyślam się większość osób na forum nie posiada, a która wcale nie jest w tym wypadku niezbędna(nie mając doświadczenia w posługiwaniu się nią można zrobić na płytce więcej szkody niż zwykłą lutownicą).
    Tą kwestię zacznę od końca twojej wypowiedzi, właśnie, przedstawiłeś sposób, który jest możliwy, ale trudny i do wykonania przez osoby naprawdę dobrze władające lutownicami. Amator coś takiego przeczyta, pomyśli, skoro można, to ja to zrobię, a później zdziwi się jak połowa padów przetwornicy odparzy się od PCB i będzie zonk, co dalej. Osobiście uważam, że opisywanie takich metod, które są jak chodzenie po linie nie jest rozsądne.
    alekt77 napisał:
    W ilu naprawianych urządzeniach na początku swojej profesjonalnej działalności, nie mając jeszcze zdobytych umiejętności i wprawy "zrobiliście rzeźnię"? Nie uwierzę, że od razu byliście wysokiej klasy specjalistami.
    Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi, a doświadczenie zdobywa się tuż po chwili, gdy było ono potrzebne. Tylko różnica jest taka, że my mamy tzw. odpowiedzialność zawodową przed klientem i jeśli coś pójdzie nie tak to sprzęt musi wrócić do stanu pierwotnego. W kwestii zaś robienia rzeźni w sprzęcie klienta, nigdy się do tego nie uciekałem, zawsze miałem "zaplecze" w postaci bardziej doświadczonych ludzi, którzy w razie potrzeby wkraczali w temat, zarówno jeśli chodzi o powiedzmy mechanikę jak i elektronikę, jeśli czegoś nie wiedziałem korzystałem z wiedzy bardziej doświadczonych.

    W pierwszym roku działalności też nie rzucałem się z kolbą na elektronikę, woziłem moduły do kolegi, który jest dobry w te klocki i tak się przy nim uczyłem, a samą sztukę władania lutownica po PCB ćwiczyłem na uszkodzonych płytkach.

    EOT, jak ma ochotę kolega na dalszą pogawędkę zapraszam na PW.
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    alekt77 napisał:
    W ilu naprawianych urządzeniach na początku swojej profesjonalnej działalności, nie mając jeszcze zdobytych umiejętności i wprawy "zrobiliście rzeźnię"? Nie uwierzę, że od razu byliście wysokiej klasy specjalistami.
    Masz absolutną racje. Pierwszy raz pojechałem po bandzie właśnie lutownicą transformatorową i to ze specjalnym grotem mini fali przy wymianie micro switch w panelu Samsunga (wybrnąłem stosując krosowanie). Wówczas kupiłem dwie stacje lutownicze i działają do dzisiaj.

    Owszem na chwile obecną byłbym w stanie operować nawet Lutolą przy LNK364GN, ale z przekory uprzedziłem założyciela postu. Fakt kto nic nie robi nie popełnia błędów. Wątpię by autorowi tematu chciało się kupować nawet najtańszą stację, ( a może się mylę, może założyciel kupi ją, naprawi to PCB i złapie bakcyla). Pierwsze operacje tą stacją Hot Air ćwiczyłem na starych płytach i osłaniałem sąsiednie elementy taśmą kaptonową by nie wyfrunęły razem z wy lutem. Takie proste naprawy mnie uspokajają wewnętrznie.
    Kris 4132 jeżeli podejmiesz się sam naprawy pamiętaj tylko o polaryzacji kondensatora ( tj. plus do plusa, minus do minusa).
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    wiesiekmisiek napisał:
    Wątpię by autorowi tematu chciało się kupować nawet najtańszą stację
    Ja też, tym bardziej, że problem przestał go interesować...
  • Poziom 3  
    W żadnym wypadku czytam wszystkie uwagi i spostrzeżenia dotyczące mojego postu, jestem na etapie kompletowania elementów, następnie będę próbował ogarniać temat wymiany. Na pewno poinformuję o finale moich działań. Jeszcze raz dzięki za odzew i zaangażowanie w mojej, jakże prostej dla niektórych użytkowników tego forum, sprawie.
    Pozdrawiam.
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Kolego, dla jednych prosty temat, dla innych wyzwanie, ale to rzecz naturalna. Jeśli nie masz doświadczenia, to polecam oprócz części uzbroić się choćby w plecionkę do rozlutowywania, cynę i jakiś flux (zamiennik kalafonii) i pilnuj by zbyt długo nie grzać w jednym miejscu płytki. Natomiast jak już było wyżej wspomniane, wskazana lutownica choćby z regulacją temperatury.
    Powodzenia.
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003
  • Poziom 3  
    Zmywarka działa, dzięki za szybką diagnozę i pomocne uwagi dotyczące wymiany elementów. Temat zamykam. Dziękuję raz jeszcze.