Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ogrzewanie domu fotowoltaiką? Jakieś pomysły?

wic1 01 Sep 2020 22:11 4662 85
  • #31
    anaba255
    Level 26  
    A ja uważam, że się opłaca i fotowoltaika, to nie jest ściema, ani ekomoda;
    http://bialaenergia.pl/fotowoltaika-koszt-montazu-oraz-okres-zwrotu-inwestycji/
    Erbit wrote:
    Szanowny Kolego. Instalacja grzewcza Offgrid to ogromne nadwyżki energii latem oraz ogromne niedobory zimą. Offgrid to dopiero są straty!

    Jak instalacja jest dobrze dobrana do zapotrzebowania plus duży bojler, nie ma żadnych strat. U mnie latem nie ma dnia, żeby regulator się wyłączał, bo jest za wysoka temperatura w bojlerze.
    dufek wrote:
    Trwałość fotowoltaiki nie porównuj do solarów.
    Po 10-15 latach to będzie złom ( degradacja materiałów).

    Moje panele do grzania wody w tym roku kończą właśnie 10 lat, szkoda będzie je po Sylwestrze wyrzucić, zwłaszcza, że kilka dni temu, jak było słonecznie i chłodno dawały prawie 100% mocy.
    I to jakieś chińskie badziewie, co to z zachodu przywieźli.
    Skąt kolego masz takie informacje? Gdzieś na elektrodzie był wrzucony artykuł, o instalacji z lat 80, gdy kilka lat temu ją zdjęli i zbadali, panele straciły parę procent mocy.
  • #32
    User removed account
    Level 1  
  • #33
    anaba255
    Level 26  
    Erbit wrote:
    anaba255 wrote:
    ...
    Jak instalacja jest dobrze dobrana do zapotrzebowania plus duży bojler, nie ma żadnych strat.

    Dobrze dobrana "do czego" ? Do lata? No to zimą są niedobory i musisz ogrzewać wodę czymś innym niż PV. Mylę się?

    Zimą CWU jest z pieca CO. Instalacja ma być dobrana na okres letni lub wiosna-jesień.
  • #34
    User removed account
    Level 1  
  • #35
    anaba255
    Level 26  
    Jasne, że zimą bezpośredni z PV domu nie ogrzejesz, ale to nie znaczy, że od jesieni do wiosny panele leżą na dachu bezczynnie. Moje 2 kW od 1 października do 1 marca wyprodukowało 300 kWh energii, zawsze coś. W grudniu, gdy jest słońce, spokojnie daje 1 kW mocy, w takie dni w piecu pali się wieczorem, w dzień ciepła woda jest z paneli.
  • #36
    User removed account
    Level 1  
  • #37
    anaba255
    Level 26  
    Erbit wrote:
    Ty sobie wybierz , którą ekipą jesteś a jak chcesz opiniować co jest dobre a co złe to japierw wylicz. W moim przekonaniu (bez liczenia) okres zwrotu Twojej inwestycji sięga dziesiątek lat. Dlaczego? Bo "oszczędności", które wynikają z Twoich PV trzeba odnieść do kosztów ogrzewania wody - tym czymś co wsadzasz do kotła. Krótko pisząc to, że masz prąd "za darmo" nie oznacza, że jest on za darmo. On niestety też kosztuje tylko Ty raczej o tym nie wiesz.

    Oczywiście - masz wygodę bo nie musisz palić latem w kotle i wolałbym aby wszyscy moi sąsiedzi poszli Twoim tokiem rozumowania. Niestety nie można jednak pisać, że ekonomicznie Twoje rozwiązanie (offgrid) ma jakiekolwiek uzasadnienie ani tym bardziej, nie można pisać, że tylko offgrid jest słuszny bo ongrid to straty.

    Tu masz policzone, choć w moim przypadku, własne drewno, to tylko koszt robocizny plus paliwo i amortyzacja sprzetu. Gdybym jednak postawił na wygodę, czyli grzanie prądem w taryfie G11, to czas zwrotu jest całkiem szybki.
    http://bialaenergia.pl/fotowoltaika-do-grzania-cwu-koszty-i-oplacalnosc/
    Nigdzie nie napisałem, że off-grid to jedyna słuszna opcja i innej nie ma, ale uważam, że to bardzo dobra opcja do grzania wody. Mam też on-grid, obecnie za mało żeby grzać dom, ale jak dołożę, to zakładam pompą ciepła. A off-grid latem będzie grzał mi wodę, żeby nadwyżką on-grida ładować wirtualny magazyn na zimę. To też liczyłem, wiem jakie mam zapotrzebowanie na ciepło w sezonie grzewczym. 10 kW prawie mi starczy na zasilanie domu i pompy ciepła. Zostawie sobie piec, żeby przy niskich temperaturach, gdy COP będzie też niski, dogrzewac drewnem.
    Edit.
    Skoro wymagasz ode mnie, żebym policzył, że się opłaci, to prosze policz, że się nie opłaci. :wink:
  • #38
    User removed account
    Level 1  
  • #39
    anaba255
    Level 26  
    Mnie grzanie CO i CWU kosztuje może z 500 zł; paliwo do piły, do ciągnika, prąd do krajzegi, plus amortyzacja urządzeń, ale ile roboty, choć w sumie ją lubię, darmowa siłownia, ale nie o tym wątek 8-)
    W linkach, które podałem są dokładne wyliczenia dla off-grida do bojlera i on-grida 3 kW, z dotacjami i bez. Tanie i drogie instalacje.
    Gaz, jest spoko, ale trzeba dodać koszt przyłącza, pieca i dalej płacę. Fotowoltaikę założę sam, będzie taniej. PC 5 kW mocy cieplnej też nie jest droga, wiecej nie potrzebuję, w mrozy dogrzeje drewnem.
    Pewnie przerobie klimatyzator, będzie jeszcze taniej.
  • #40
    BUCKS
    Level 39  
    anaba255 wrote:
    W linkach, które podałem są dokładne wyliczenia dla off-grida do bojlera i on-grida 3 kW, z dotacjami i bez. Tanie i drogie instalacje.

    dokładne?? przecież gościu liczy 65 groszy/kWh pisząc, że wlicza w to wszystkie opłaty miesięczne, co jest bzdurą, bo opłaty stałe nie podlegają rabatowaniu przez produkcję PV.
    Aby było dokładnie to należałoby uwzględnić koszt samej kWh bez opłat miesięcznych.

    Poza tym biorąc pod uwagę panele to część osób zapomina, że energia nie jest za darmo.
    Na pewno warto montować panele na pokrycie zużycia bytowego, czyli RTV/AGD, bo tego nie da się zastąpić inną energią.
    Problem zaczyna się z c.o. oraz c.w.u., bo tutaj można wykorzystać inną energię niż tylko elektryczną.
    W zależności od sytuacji to montaż PV pod kątem c.o. może budzić spore kontrowersje.
    Generalnie im mniejsza moc PV tym krótszy czas zwrotu, więc jak ktoś ma np. dom pasywny to panele u niego będą miały większą rację bytu pod kątem c.o.

    Tutaj na forum mam wrażenie, że niektórzy myślą, że założą PV to będą mieli darmowe elektryczne ogrzewanie domu nawet jak mają słabo ocieplony budynek.
    Ale to tak nie działa.
    Owszem mając kocioł na węgiel bez opcji gazowej to osobiście dążyłbym do możliwie bezobsługowego ogrzewania, więc rozważyłbym grzałki na okres przejściowy, by nie latać stale do kotła i dosypywać węgiel i zajmować się kotłem itp. Ale na pewno nie rozważałbym c.o. 100% elektrycznego o ile nie miałbym domu pasywnego lub zbliżonego zapotrzebowaniem energetycznym do pasywnego.
    Poza tym wiele zależy, czy budujemy dom od zera, czy przystosowujemy instalację do już istniejącego budynku.
    Jeśli mamy istniejący budynek to zwykle już jest np. gaz, więc opłacalność PV spada..
    W nowym budynku rezygnując z gazu unikamy kosztów przyłącza gazowego i możemy tę kasę przeznaczyć na inne cele.
    Uważam, że nie ma jednej i prostej odpowiedzi, bo każdy musi sam sobie policzyć, czy dana inwestycja mu się będzie opłacała.

    Jak pisałem PV na cele bytowe to tak mają sens ale na c.o. to już zależy od konkretnego przypadku.
  • #41
    Plumpi
    Heating systems specialist
    BUCKS wrote:

    Tutaj na forum mam wrażenie, że niektórzy myślą, że założą PV to będą mieli darmowe elektryczne ogrzewanie domu nawet jak mają słabo ocieplony budynek.
    Ale to tak nie działa.


    Jak nie działa, jak działa.
    Mam kolegę. Jest elektronikiem. Zamontował sobie panele o łącznej mocy 250W (dwieściepięćdziesiąt watów, nie kilowatów).
    Zamontował w kotle węglowym grzałkę elektryczną 230V do której podłączył te panele wprost bez przetwornicy. Dzięki temu przez całą zimę spalił tylko pół tony węgla, bo zimą dom grzał tymi grzałkami.
    Dom może nie za duży, ale też nieocieplony i u niego to działa. Przynajmniej on tak twierdzi.
    Będąc u niego zauważyłem brak dużej ilości zgromadzonego drewna. Pytam "a co się stało z tym drewnem, którego miałeś tak dużo, przecież miałeś zawalony cały budynek gospodarczy i obok tego budynku jeszcze była duża sterta?". W odpowiedzi usłyszałem: "no tak czasami podpalaliśmy w kominku, ale cały czas grzejemy panelami i to dzięki nim spaliliśmy tak mało węgla" :)
  • #42
    BUCKS
    Level 39  
    Co do obliczeń ze strony Biała Energia.
    Zakładając montaż za 14000zł 10 paneli 310Wp daje 3,1kWp.
    Zakładając 950kWh/1kWp to taka instalacja wyprodukuje w ciągu roku 2945 kWh.
    25% z 2945 = ok. 736 kWh
    75% z 2945 = ok. 2209 kWh
    80% z 2209 kWh = 1767 kWh

    1767 + 736 = 2503 kWh rocznie z paneli
    U mnie 1kWh kosztuje na dzień dzisiejszy 58,5 grosza brutto (bez miesięcznych opłat).
    2503 kWh * 0,585 zł = 1464,26 zł tyle rocznie zaoszczędzimy złotówek

    14000 zł / 1464,26 = 9,56 lat
    uwzględniając zwroty Mój prąd (5000zł) i podatek 17% wyszło 7470 zł
    7470zł / 1464,26 = 5,1 lat przy zużyciu energii tylko na cele bytowe RTV/AGD bez c.o. i c.w.u., bo to mam z gazu.

    Zakładając, że chciałbym założyć ok. 10kW.
    To dla paneli 310W wychodzą 32 panele, co łącznie daje 9,9kWp, czyli rocznie wychodzi 9405 kWh.
    25% z 9405 kWh = 2351 kWh nac
    75% z 9405 kWh = 7054 kWh
    80% z 7054 kWh = 5643 kWh
    5643 + 2351 = 7994 kWh rocznie
    7994 kWh * 0,585 zł = 4676,49zł tyle w teorii rocznie oszczędzamy na energii elektrycznej.
    7994 kWh - 2500 kWh na cele bytowe = 5494 kWh na cele c.o. i c.w.u.
    Jeśli przyjmiemy 2000 kWh na c.w.u. to zostanie nam tylko 3494 kWh na c.o.

    Szkopuł w tym, że ja za gaz w za okres maja 2019-maj 2020 zapłaciłem 2780zł za 13675 kWh na cele c.o. i c.w.u. zużyte w gazie.
    Z paneli miałbym tylko 5494 kWh, więc brakuje mi co najmniej drugie tyle kWh, abym gaz mógł zastąpić energią elektryczną.
    Aby mieć "darmowe" ogrzewanie to chyba musiałbym mieć panele o mocy rzędu 20kWp (dla mocy powyżej 10kWp prowizja dla ZE to 30% zamiast 20%), pod warunkiem, że zimy nadal będą "lekkie" i zużycie nie wzrośnie. Nie mówiąc o potrzebnym miejscu na panele i kosztach takiej instalacji.
    To już wolę płacić gazowni i mieć święty spokój ;)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Plumpi wrote:
    Pytam "a co się stało z tym drewnem, którego miałeś tak dużo, przecież miałeś zawalony cały budynek gospodarczy i obok tego budynku jeszcze była duża sterta?". W odpowiedzi usłyszałem: "no tak czasami podpalaliśmy w kominku, ale cały czas grzejemy panelami i to dzięki nim spaliliśmy tak mało węgla"

    bo energia z drewna się nie liczy, dla Twojego kolegi to PV ogrzało niemal całą chatę ;)

    Zasada jest prosta.
    Jeśli dany lokal potrzebuje hipotetyczne 10 000 kWh rocznie na cele c.o. to trzeba te 10 000 kWh dostarczyć nie ważne, czy przez spalenie drewna, węgla, gazu czy przez darmową produkcję energii za pomocą paneli, czy pedałowanie na rowerze i produkcję energii z dynama ;) Szkopuł w tym, czy dane źródło tej energii faktycznie jest opłacalne, mało upierdliwe w obsłudze o stosunkowo niskich kosztach instalacyjnych itp.
    Inaczej będzie wyglądała sprawa gdy dany lokal będzie potrzebował np. 15 000 kWh rocznie, a zupełnie inaczej, gdy 5 000 kWh.
    Efekt skali robi dużą różnicę.
  • #43
    wic1
    Level 14  
    [quote="Erbit"]
    anaba255 wrote:
    ....
    Poza tym uważam, że Twój przypadek ma się nijak do omawianego tematu, w którym autor chce ogrzewać dom fotowoltaiką - czyli musi mieć ongrid. Twoje uwagi o CWU i offgrid nie maju tu nic do rzeczy.


    Koledzy, to czy to będzie ongrid czy offgrid to nie ma znaczenia. Oczywiście OFF by dawał tyle, że 100% mocy grzewczej idzie ze słońca. Minus taki, że w zimę to więcej brakuje tego słońca niż ono jest i ongrid może okazać się przydatniejszy.
  • #44
    BUCKS
    Level 39  
    wic1 wrote:
    Minus taki, że w zimę to więcej brakuje tego słońca niż ono jest i ongrid może okazać się przydatniejszy.

    Jak dla mnie podłączenie do sieci ZE nie może się okazać przydatniejsze tylko jest to konieczność jeśli chciałbyś energię z PV wykorzystać do ogrzewania.
    Inaczej mówiąc po co Ci energia z paneli latem, skoro wtedy ogrzewanie nie działa. W takim wypadku panele będą miały tylko sens dla letniego dogrzewania c.w.u.
    Nie masz gwarancji, że słońce będzie w każdy dzień, a moc 1,2kWp to i tak mało, więc chcąc nie chcąc będziesz musiał dogrzewać c.w.u. energią elektryczną.
    Tu pojawia się problem sterowania, bo jeśli jest słońce o wystarczającej mocy to zasilenie bojlera powinno iść z PV, a jeśli panelom zabraknie mocy to zasilanie powinno iść z sieci 230V ZE.
    Przydałby się automat, a nie ręczne przekładanie wtyczki do innego gniazdka.
    Jak dla mnie instalacja PV w odcięciu od sieci ZE w przypadku grzania c.w.u., a tym bardziej c.o. jest fanaberią i zbędną komplikacją problemu.

    Jest też inny aspekt.
    Bez PV grzejąc c.w.u elektryką to raczej szedłbym w taryfę G12 zamiast G11. A jeśli miałbym ogrzewać się energią elektryczną to szedłbym tym bardziej w taryfę G12 i ogrzewanie buforowe/akumulacyjne, by grzałki pracowały głównie w nocy w czasie tańszej energii. Podnosi to koszty inwestycyjne ale równocześnie powoduje, że zużywamy energię po ok. 30 groszy/kWh, a nie po 50 groszy. Podłogówkę można traktować jako pewnego rodzaju ogrzewanie akumulacyjne, więc może sprawdziłby się kocioł elektryczny grzejący 8h w nocy i 2h popołudniu w taryfie G12.
    Ale mając gaz to bym korzystał z gazu na cele c.w.u./c.o., więc liczenie czasu zwrotu inwestycji w panele na bazie G11 jest pewnego rodzaju oszustwem, by na siłę wykazać krótszy czas zwrotu inwestycji.

    Podsumowując chcesz panele PV to ok ale załóż je tylko za pokrycie zużycia bytowego, czyli jeśli rocznie zużywasz na RTV/AGD ok. 2500 kWh to załóż sobie panele 3kWp.
    Na cele c.w.u. i c.o. zostaw sobie dotychczasowy gaz i po sprawie, bo inaczej przekombinujesz i wyjdzie z tego wielkie g...

    Moim zdaniem o PV myśli się na etapie projektu domu, a nie gdy wszystko jest zrobione pod gaz i nagle przychodzi do głowy pomysł zmiany na PV i w dodatku w odcięciu od ZE, co jest porażką.
  • #45
    User removed account
    Level 1  
  • #46
    anaba255
    Level 26  
    BUCKS wrote:
    Tu pojawia się problem sterowania, bo jeśli jest słońce o wystarczającej mocy to zasilenie bojlera powinno iść z PV, a jeśli panelom zabraknie mocy to zasilanie powinno iść z sieci 230V ZE.
    Przydałby się automat, a nie ręczne przekładanie wtyczki do innego gniazdka.
    Jak dla mnie instalacja PV w odcięciu od sieci ZE w przypadku grzania c.w.u., a tym bardziej c.o. jest fanaberią i zbędną komplikacją problemu.

    To nie jest problemem. Mam założoną grzałkę 3 x 1500 W, dwa obwody pod panele, trzeci do dogrzewania z sieci, na osobnym termostacie. Koszt tego rozwiązania to z 50 zł, grzałka trochę droższa niż 2 x 1500 W i dodatkowy termostat za 20 zł. Termostat mam ustawiony na 40 'C, dogrzewa, gdy brakuje słońca. Żeby dogrzewał tylko w odpowiednich godzinach wystarczy dołożyć regulator czasowy za kilkanaście złotych i jest pełna automatyka.
    Z gazem, całkowicie się zgadzam, na tej stronie jest podany okres zwrotu off-grida do CWU w porównaniu z gazem, G11, G12, peletem itp. Jak jest tanie źródło ciepła, okres zwrotu wynosi kilkanaście lat. Alternatywą jest pellet, nie bezobsługowy, choć latem wystarczy zasypać raz na 2 tygodnie, nie jest źle i czysto w kotłowni.
  • #47
    User removed account
    Level 1  
  • #48
    anaba255
    Level 26  
    Erbit wrote:
    anaba255 wrote:
    ....
    To nie jest problemem. Mam założoną grzałkę 3 x 1500 W, dwa obwody pod panele, trzeci do dogrzewania z sieci, na osobnym termostacie. ...


    To "kto" decyduje o tym czy rano "dogrzewać z sieci" czy poczekać aż dogrzeją panele? Dlaczego rano (np. o 6:00) mam się myć "w zimnej wodzie" (gdy wieczorem zużyję ciepłą wodę nagrzaną panelami)?

    Termostat.
    A "co" decyduje w grzaniu gazem, czy masz ciepłą wodę, czy zimną w bojlerze?
    Ja nie myje się w zimnej wodzie, duży bojler (350l) pozwala na kumulację ciepła, do rana starcza, jak jest mało słoneczny dzień, to starczy i na następny.
  • #49
    User removed account
    Level 1  
  • #50
    BUCKS
    Level 39  
    anaba255 wrote:
    To nie jest problemem. Mam założoną grzałkę 3 x 1500 W, dwa obwody pod panele, trzeci do dogrzewania z sieci, na osobnym termostacie. Koszt tego rozwiązania to z 50 zł, grzałka trochę droższa niż 2 x 1500 W i dodatkowy termostat za 20 zł. Termostat mam ustawiony na 40 'C, dogrzewa, gdy brakuje słońca. Żeby dogrzewał tylko w odpowiednich godzinach wystarczy dołożyć regulator czasowy za kilkanaście złotych i jest pełna automatyka.

    o jakiej pełnej automatyce piszesz, to są bzdury.
    Mi chodzi o to, o czym pisze Erbit, czyli nie wiadomo czy i kiedy będzie słońce.
    Jeśli moc paneli będzie dobrana na styk to musiałabyś mieć gwarancję codziennie pełnego słońca.
    Jeśli zakładamy dni bez pełnego słońca to panele muszą być z zapasem, aby zrekompensować braki energii.
    Tak czy siak w Polsce nie masz gwarancji słońca, więc regulator czasowy nie jest żadną pełna automatyką.

    anaba255 wrote:
    Ja nie myje się w zimnej wodzie, duży bojler (350l) pozwala na kumulację ciepła, do rana starcza, jak jest mało słoneczny dzień, to starczy i na następny.

    kto w normalnych warunkach stosuje bojler 350 l?? Chyba, że masz agroturystykę i wynajmujesz pokoje turystom.
    A jak masz dzień deszczowy i pogodę w kratkę jak teraz to jak woda Ci wystygnie to powodzenia w nagrzaniu tego z PV.
    Twój "automat" przełączy się na PV ale co z tego skoro pada deszcz i energii z PV nie ma. Tu nie Hawaje, gdzie słońce masz niemal pewne jak w banku ;)
    Podchodź do tematu rozsądnie, bo widzę, że masz protezę, która w jakimś stopniu spełnia Twoje potrzeby i uważasz, że PV offgrid załatwi bez problemu grzanie c.w.u. Ja na pewno po Twoich opiniach nie wszedłbym w to, bo nie widzę tego w różowych barwach, zwłaszcza, że u siebie w życiu bym nie montował bojlera 350 l na potrzeby c.w.u. ale jak ktoś chce to droga wolna.
  • #51
    anaba255
    Level 26  
    Minimalna temperatura wody jakiej potrzebuję to 40'C i na tyle mam ustawiony termostat sieciowy. Przykładowo jest słonecznie, nastepnego dnia rano temperatura wody wynosi 45'C, termostat sieciowy się nie załącza. Było pochmurnie, nastepnego dnia rano woda ma temperature 35'C, termostat sieciowy dogrzewa do 40'C i się wyłacza. Koło południa się przejaśnia, na bojlerze jest 40'C, bo z sieci dogrzało, PV dalej grzeje do 70'C, nastepnego dnia rano jest 50'C, termostat się nie załącza. To tyle, zawsze jest ciepła woda. Nic nie trzeba przełączać.
    A ile idzie prądu, nie sprawdzałem, może na przyszłe lato założę watomierz i to sprawdzę.
  • #52
    BUCKS
    Level 39  
    rozumiem Twoją idee. Jednak nie wiadomo jakby to działało z bojlerem np. 80 l. Zimą energii ze słońca jest już mniej, więc więcej masz dogrzewania z sieci 230V. Mając panele PV ongrid to można powiedzieć, że PV to część sieci ZE, więc nie trzeba się martwić, czy i kiedy będzie słońce.
    anaba255 wrote:
    A ile idzie prądu, nie sprawdzałem, może na przyszłe lato założę watomierz i to sprawdzę.

    to jest kluczowe. Musiałbyś sobie zrobić pomiar całoroczny, aby mieć szersze spojrzenie na temat. Osobiście już dawno założyłby podlicznik, bo watomierze lubią się wieszać i z całorocznego pomiaru nici.
    Ja jednak na podstawie mojej dotychczasowej wiedzy jestem tylko za panelami ongrid, bo wtedy mam całoroczną, pełną "automatykę" ze zwykłym bojlerem z jedną grzałką i nie trzeba nic kombinować z bojlerem 350 l z 3 grzałkami.
  • #53
    anaba255
    Level 26  
    Z małym bojlerem kiepsko to działa, wcześniej miałem 100l poziomy, w słoneczny dzień po południu było 80'C i sterownik wyłączał grzałkę.
    Choć wszystko zależy od mocy paneli.
    Też jestem ciekawy ile zużywam energii na dogrzewanie, choć u mnie nie będzie to miarodajne, bo jak jest kilka deszczowych dni pod rząd, to podpala się w piecu, wody wystarcza tak na 3 dni. Po założeniu dużego bojlera rachunki spadły, wcześniej częściej się dogrzewało.
    Możesz kupić zwykły licznik tarczowy 1f, za 30 zł.
    On-grid ma jedną wadę, jak nie grzejesz wtedy, gdy jest słońce, to tracisz 20%, trzeba dołożyć układ, który monitoruje produkcję i załącza grzałkę, przy odpowiedniej mocy paneli, lub kupić falownik z wyjściem na osobny obwód/grzałkę. Z dużym bojlerem wykorzystuje 100% energii.
    To tylko wydaje się tak skomplikowane, jedna wyprawa do sklepu elektrycznego i wieczór składania :wink: a stary bojler i tak był do wymiany.
  • #54
    User removed account
    Level 1  
  • #55
    BUCKS
    Level 39  
    anaba255 wrote:
    On-grid ma jedną wadę, jak nie grzejesz wtedy, gdy jest słońce, to tracisz 20%, trzeba dołożyć układ, który monitoruje produkcję i załącza grzałkę, przy odpowiedniej mocy paneli, lub kupić falownik z wyjściem na osobny obwód/grzałkę.

    Tylko to by zniwelowało prowizję 20% dla ZE.
    Przyjmijmy, że na c.w.u. idzie 2000 kWh, 25% (500 kWh) pójdzie z paneli w ramach zużycia bieżącego, reszta czyli 1500kWh to będzie produkcja do wykorzystania po potrąceniu prowizji 20% (300kWh), czyli do wykorzystania będzie 1200 kWh.
    Czy dla 300 kWh rocznie warto kombinować z układem monitorujących produkcję i załączaniem grzałki w czasie produkcji, zwłaszcza, że owe 1200 kWh możesz wykorzystać kiedy Ci będzie to odpowiadało, bo to jest jakby taki wirtualny akumulator, którego energię wykorzystujesz kiedy Ci pasuje, choćby padał deszcz i PV nic nie produkowały.

    Erbit wrote:
    Poza tym nie jest to 20% od całej energii a tylko od tej, którą oddajesz do sieci. Zapomniałeś o konsumpcji własnej.

    Czy Ty masz PV ongrid?
    Bo właśnie mnie nurtuje sposób rozliczania z ZE.
    Załóżmy, że jest 12 miesięczny okres rozliczeniowy i na koniec okresu rozliczeniowego licznik pokazuje, że z sieci ZE zużyłeś 1900 kWh, a PV wyprodukowało 2300 kWh.
    Czy w takim wypadku ZE nalicza prowizję od 2300 kWh, czy tylko od 400kWh realnej nadwyżki, bo 2300 kWh produkcji - 1900 kWh zużycia = 400 kWh realnej nadwyżki.
    W sieci widziałem rachunek, który sugerował, że tylko 400 kWh podlega 20% prowizji, co po potrąceniu w tym przykładzie daje 320kWh, które trafią do magazynu do wykorzystania w kolejnym roku rozliczeniowym. Inaczej mówiąc tracimy jedynie 80kWh na rzecz prowizji z 400 kWh.
    Bo gdyby liczyć 20% z 2300 kWh to prowizja wyniesie wówczas 460kWh i robi to dużą różnicę względem wcześniejszych 80kWh.
  • #56
    User removed account
    Level 1  
  • #57
    BUCKS
    Level 39  
    Erbit wrote:
    W bardzo prosty sposób. Ustawa mówi o 80% opustu za oddaną energię (nie mówi nic o prowizji ZE). Oddałeś do sieci 1000kWh więc bezpłatnie możesz odebrać 800kWh. Za wszystko co pobierzesz powyżej 800kWh musisz zapłacić.

    dzięki za wyjaśnienie.
    Miesiąc temu trafiłem na fakturę ale teraz nie mogę jej znaleźć i jestem przekonany, że z niej wynikało co innego. Teraz dla odmiany na dzień dobry trafiłem na przykład faktury z ładnie opisanymi punktami, który potwierdza to co napisałeś.
    Już teraz zwątpiłem, czy może ten miesiąc temu źle odczytałem tę fakturę na którą trafiłem i to mnie zmyliło.
    Ustawy nie czytałem i nie zgłębiałem tego tematu ale i tak już teraz wiem więcej, bo miesiąc temu byłem totalnym laikiem dla którego PV to była czarna magia ;)

    Erbit wrote:
    Tak więc zwrot "prowizja ZE" to wymysł malkontentów.

    to zwrot jaki sam wymyśliłem na określenie 20% jakie pobiera ZE za przechowywanie energii.
    Jak to sobie każdy nazwie to już jego wybór, ja to tak nazwałem dla zobrazowania sytuacji, bo jest to pewnego rodzaju prowizja jaką potrąca ZE, a ja dostaję tylko albo, aż 80% tego co wyprodukowały moje panele i oddały do sieci.
  • #58
    User removed account
    Level 1  
  • #59
    BUCKS
    Level 39  
    Erbit wrote:
    drażni mnie jak rozwodzą się nad tymi 20% - choć oczywiście każdy by chciał by to było jak najmniej.

    Zakładając, że 25% produkcji paneli idzie na potrzeby własne, a tylko 75% jest oddawane do sieci to relatywnie prowizja wynosi 15% z całej produkcji paneli.
    Jeśli z 1kWp PV uzyskamy rocznie 950kWh to z tego 807 kWh wykorzystamy my (w tym wliczona jest bieżąca konsumpcja i energia przekazana do sieci, czyli do magazynu), a 143 kWh potrąci ZE.
    Jak ktoś lubi mniejsze liczby to można powiedzieć, że prowizja wynosi 15%, a nie 20% ;-)
  • #60
    User removed account
    Level 1