Generalnie mówi się, że telefon powinno się odłączyć od ładowarki, kiedy tylko poziom naładowania baterii osiągnie 100%.
Zauważyłem jednak, że kiedy tak zrobię i zaraz po zakończeniu ładowania zacznę korzystać z telefonu, to procenty naładowania schodzą dość szybko.
Kiedy natomiast po zakończeniu ładowania telefon pozostaje podpięty do ładowarki przez jeszcze 1-2h, to podczas późniejszego korzystania z niego bateria rozładowuje się wolniej.
Na czym to zjawisko polega i od czego zależy? Na pewno nie jest to przypadłość jednego egzemplarza, bo widzę to już w kolejnym telefonie, który użytkuję. Czyżby mimo 100% bateria nie była jednak do końca naładowana?
Zauważyłem jednak, że kiedy tak zrobię i zaraz po zakończeniu ładowania zacznę korzystać z telefonu, to procenty naładowania schodzą dość szybko.
Kiedy natomiast po zakończeniu ładowania telefon pozostaje podpięty do ładowarki przez jeszcze 1-2h, to podczas późniejszego korzystania z niego bateria rozładowuje się wolniej.
Na czym to zjawisko polega i od czego zależy? Na pewno nie jest to przypadłość jednego egzemplarza, bo widzę to już w kolejnym telefonie, który użytkuję. Czyżby mimo 100% bateria nie była jednak do końca naładowana?
