Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

bsw 02 Sie 2020 15:30 4215 28
  • Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    1. Geneza

    Budowę wzmacniacza audio planowałem już od pewnego czasu, stąd gromadziłem przydatne do jego budowy elementy. Jednak nie mogłem się zdecydować na ostateczną koncepcję. Do działania zainspirował mnie kol. @tytka, który na tym forum pokazał już cztery wersje swojego zestawu wieżowego.
    (
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18681462#18681462
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2091599.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3531876.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18693694#18693694
    )

    Postanowiłem że mój wzmacniacz też będzie elementem wieży, z tym że moja stylizacja będzie bardziej w kierunku retro.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Zestawy wieżowe audio były bardzo popularne w latach 80. i 90. XX wieku, ale ich początek to lata 70. Właśnie wtedy zdekomponowano klasyczny odbiornik radiowy na osobne elementy: zestawy głośnikowe, tuner i wzmacniacz. Elektronikę nadal jednak umieszczano w drewnianych skrzynkach, chociaż płaskich i smukłych. Rodzimym przedstawicielem tej konwencji był zestaw stereofoniczny Meluzyna produkowany przez Unitra-Diora od 1972 roku ( https://www.oldradio.pl/karta.php?numer=87 ).

    Zanim zacznę omawianie konstrukcji jeszcze trzy zdania o genezie nazwy. Zasadniczym elementem mojego wzmacniacza jest końcówka mocy oparta o kultowe układy scalone LM3886. Kultowe, ponieważ dużą popularność zdobyły w konstrukcji będącej kopią wzmacniacza Gaincard firmy 47 Laboratory. Projekty takie nazywano Gainclonami lub po spolszczeniu Gienkami. Mój wzmacniacz jest bardziej rozbudowany stąd poważniejsza nazwa Eugeniusz.

    2. Konstrukcja

    Użyłem elementów które posiadałem w zasobach, stąd takie a nie inne ich użycie. Starałem się wszystko zgrabnie połączyć ale czasem konieczne były kompromisy. Niemniej starałem się urządzenie wykonać z należytą starannością i dbałością m.in. poprzez użycie dobrych jakościowo komponentów. Większość użytych rezystorów to metalizowane o tolerancji 1% a kondensatorów - foliowe (MKT) oraz elektrolity o lepszych parametrach. Dodatkowo elementy te starałem się dobierać w pary (L-R) o jednakowych wartościach.

    Jeśli chodzi o koszty to nie jestem w stanie nawet zgrubnie ich oszacować - ale zapewne nie więcej niż kilkaset złotych (oczywiście nie wliczając poświęconego czasu - pracowałem wieczorami przez prawie 4 miesiące). W trakcie prac zmieniała się też nieco koncepcja, ale o tym później. Na początek omówię pokrótce wszystkie moduły składające się na mój wzmacniacz zintegrowany. Poniżej przedstawiam schemat modułowy:

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Na wzmacniacz składa się 11 płytek drukowanych z czego 6 zaprojektowałem i wykonałem samodzielnie (projekt w programie Eagle a wykonanie metodą "drukarkową"). Poniższy opis jest formą dokumentacji którą robiłem również dla siebie. Może wydawać się przydługi, ale starałem się go bogato ilustrować :-]

    3. Transformator zasilający

    Użyłem kupionego okazyjnie, używanego transformatora typu TS120/14, wyprodukowanego przez Unitra Zatra. Transformator ten był stosowany w amplitunerach produkowanych przez, już nieistniejące, Zakłady Radiowe Kasprzaka w Warszawie. Jednym z jego wyróżników jest miedziany ekran osłaniający uzwojenia (cecha transformatorów do urządzeń audio).

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Parametry uzwojeń wtórnych transformatora:

    2x22.4V - 2.2A - użyte do zasilania końcówki mocy,
    2x12.0V - 0.6A - użyte do zasilania przedwzmacniaczy,
    42.0V - 0.05A - oryginalnie tuner - u mnie bez zastosowania,
    7.5V - 0.5A - oryginalnie oświetlenie - u mnie układ sterowania.

    Przy ogólnej mocy 120W, transformator dla końcówki mocy oferuje ok. 98W. Dla wzmacniacza użytku domowego powinno być to wystarczające. Sporym problemem tego transformatora (a może tylko mojego egzemplarza?) jest jego buczenie. Musi być zamontowany w obudowie elastycznie, inaczej brum jest słyszalny. U mnie spoczywa na płacie miękkiej gumy.

    4. Zasilacz dla końcówki mocy

    Początkowo planowałem zastosować gotową płytkę zasilacza (kit). Niemniej po wstępnych przymiarkach okazało się zbyt ciasno w obudowie. Dlatego zaprojektowałem własny, zgrabny moduł zasilacza. Konstrukcja jest typowa - mostek Graetza plus dwa duże kondensatory elektrolityczne (10000uF/50V) i równolegle z nimi małe kondensatorki odsprzęgające 100nF. Z uwagi na brak w zasobach stosownego krzemowego mostka scalonego (i tylko dlatego) zbudowałem go z czterech szybkich diod 8A typu BYT08P.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    5. Końcówka mocy

    Zastosowałem płytkę z kitu AVT-2180 (schemat poniżej). Moduł ten bazuje na legendarnej kostce LM3886, niemniej nie korzysta w pełni z jej potencjału.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Dlatego dokonałem istotnych zmian wartości kilku elementów m.in:

    - Pętla sprzężenia zwrotnego - R7-R3. Pozostawiłem zbliżone wzmocnienie (niespełna 30 dB) ale zmniejszyłem wartości rezystorów z 100k/3k3 do 20k/0k68. Mniejsze rezystory to większy prąd i mniejsze szumy.

    - Impedancja wejściowa - określona rezystorem R1. Powinna być zbliżona dla obu wejść (odwracającego i nieodwracającego wzmacniacza (aby nie wzmacniać szumów wynikających z różnicy tych impedancji). Ponieważ w pętli zastosowałem 20k to tutaj też zastosowałem 20k.

    - Dolnozaporowy filtr wejściowy - określony jest wartościami elementów (C1-R1). Odcina on najniższe częstotliwości w oryginale poniżej 3,3 Hz. Z uwagi na zmianę R1/R2 zwiększyłem też wartość C1/C2 z 470n na 1uF.
    Mój filtr ma niespełna 8Hz.
    BTW: Zarówno schemat jak i płytka zawierają błędy polegające na innym umieszczeniu elementów C1-R1-R11.
    Na płytce wystarczy zamiennie wlutować C1-R11 i już wszystko jest ok.

    - Odcięcie składowej stałej w pętli sprzężenia zwrotnego. Kondensator wraz rezystorem C13-R3 stanowią filtr - oryginalnie 4,8Hz. Zaleca się aby częstotliwość togi filtru była ok. 3-krotnie niższa od filtru wejściowego. W związku z tym zwiększyłem wartość C13 do 100uF, dzięki czemu częstotliwość filtru wynosi teraz nieco ponad 2Hz (<< 8Hz).

    - Dolnoprzepustowy filtr wejściowy. Ma on za zadanie ograniczać górne pasmo przenoszenia - zabezpiecza przed wzbudzaniem się wzmacniacza od strony wejścia. Jego rolę spełniają elementy R11-C3, a oryginalna częstotliwość odcięcia wynosiła dość dużo bo 723 kHz. Zmieniłem kondensator C3 na 1nF i włączyłem go nie pomiędzy wejścia (niebezpieczeństwo wzbudzania się od różnicy impedancji !) a pomiędzy wejście nieodwracające a masę (w tym celu wykorzystałem pad niestosowanego kondensatora C5). Mój filtr ma częstotliwość odcięcia 160kHz (nie odbiera PR1 - 226kHz :-])

    - Obwód Boucherota. Zabezpiecza od wzbudzania się wzmacniacza od obciążeń indukcyjnych na wyjściu oraz pętli sprzężenia zwrotnego. Tworzą go elementy R9-C11. Oryginalnie filtr ten był policzony na 589 kHz (2R7 i 100nF). Zmieniłem wartości elementów na 4R7 i 220 nF co daje częstotliwość graniczną 154kHz (zbliżona do filtru wejściowego).

    - Obwód Thiele. Zabezpiecza od wzbudzania się wzmacniacza od obciążeń pojemnościowych na wyjściu oraz odbieranych przez kable głośnikowe fal radiowych. Tworzy go element L1/l2 na schemacie. Nota katalogowa mówi o równoległym połączeniu rezystora 10ohm i cewki 0,7uH. W opisie kitu napisano że ma to być _cewka 0,7µH (7 zwojów drutu nawiniętych na rezystorze 10W/0,5W)_. Problem w tym że tak wykonana cewka ma indukcyjność... 0,1uH. Obliczyłem w kalkulatorze cewek powietrznych że 0,7uH będzie miało 17 zwojów wykonanych drutem 1mm nawiniętych ciasno na średnicy 6mm. Taką też cewkę wykonałem a do jej środka wstawiłem rezystor 10ohm 3W.

    - Kondensatory w obwodzie zasilania (C15,C17). Tutaj zastosowałem nieco większe kondensatory elektrolityczne - 220uF zamiast typowanych 47uF.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Widać że elementy kitu AVT-2180 zostały dobrane dość chaotycznie. Za to sama płytka jest opracowana nie najgorzej i po tych drobnych zmianach, które opisałem powyżej, pracuje doskonale. Modyfikacji wartości elementów zastosowałem wg. wskazówek zawartych w poradniku:
    https://www.circuitbasics.com/design-hi-fi-audio-amplifier-lm3886/

    6. Moduł zacisków głośnikowych

    Zadaniem tego modułu jest odłączanie głośników (przekaźnikiem) w sytuacji kiedy podłączone są słuchawki. Zwykle moduł taki odpowiedzialny jest za zabezpieczenie głośników przed stanami nieustalonymi - ale układ LM3886 posiada stosowny obwód "mute". Zatem mój obwód tylko odłącza głośniki po podłączeniu słuchawek (poprzez rezystory R3-R4 - 2 x 56 ohm). Podłączenie słuchawek skutkuje przerwaniem obwodu R1-R2 - prąd przestaje płynąć do masy (poprzez styki gniazda) i otwiera sterujący przekaźnikiem obwód Darlingtona T1-T2. Kondensator C1 (47uF) ma za zadanie wprowadzić krótkie opóźnienie przełączenia (wtyk "jack" przy wkładaniu dwukrotnie otwiera i zamyka styki w gnieździe).

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    7. Zasilacz pomocniczy

    Zadaniem tego zasilacza jest dostarczanie napięcia stabilizowanego 12V dla obwodów przedwzmacniaczy, selektora i modułu gniazd głośnikowych. Zastosowałem płytkę modułu AVT-1066, niemniej wprowadziłem w niej kilka zmian. Stabilizatorem pozostaje układ LM317 ale z uwagi na symetryczne uzwojenie transformatora zamiast mostka zastosowałem prostownik na dwóch diodach krzemowych D1,D2. Także potencjometr regulacyjny zastąpiłem wlutowanymi na stałe rezystorami R1/R2. Stosunek tych rezystorów (220R/2k) określa wyjściowe napięcie na poziomie 12V6.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    8. Przedwzmacniacz barwy tonu

    W projekcie wykorzystano regulator barwy tonu zbudowany na płytce kitu AVT-759. Dokonałem w nim jednak kilka drobnych zmian. Po pierwsze wymieniłem wzmacniacze operacyjne TL072 na mniej szumiące NE5532. Po drugie zmniejszyłem nieco wzmocnienie z oryginalnego 6,5 dB do 5 dB. Za wzmocnienie odpowiada stosunek rezystorów R3 do R1 - oryginalnie 100k / 47k - u mnie 100k / 56k. Moim założeniem było ustawienie wzmocnienia zbliżonego do 1, ale jest większe z uwagi na dołożony na wyjściu dzielnik - układ regulacji balansu. Zwykle stosuje się do tego celu potencjometr typu M+N, ja zastosowałem inne rozwiązanie - liniowy potencjometr P oraz rezystory RL i RR. W pozycji środkowej tłumienie tego układu wynosi ok 4,4 dB (50k/83k). Po skręceniu wzmocnienie w jednym kanale delikatnie rośnie za to w drugim opada logarytmicznie.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Potencjometry regulacyjne są przymocowane do specjalnego wspornika wraz z gniazdem słuchawkowym i przełącznikiem źródeł - o którym będzie nieco dalej.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    9. Przedwzmacniacz gramofonowy (RIAA)

    Ponieważ jest to wzmacniacz retro to nie mogło w nim zabraknąć przedwzmacniacza dla gramofonu z wkładką magnetyczną o charakterystyce RIAA. Użyłem płytki z kitu AVT-2680 montując go w wersji do zasilania niesymetrycznego.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    10. DAC USB

    Jest wejście gramofonowe to dla równowagi odrobinę nowoczesności - wejście USB do odtwarzania muzyki z komputera. Wykorzystany został układ PCM2706 w aplikacji z noty katalogowej. Projekt płytki dostępny w artykule USB Audio DAC czyli zewnętrzna karta muzyczna.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    11. Selektor wejść i potencjometr głośności

    Początkowo miał to być wzmacniacz retro - bez żadnych udogodnień, ale już po rozpoczęciu prac zmieniła mi się koncepcja. Postanowiłem zastosować zdalne sterowanie. Zamiast zatem obrotowego przełącznika, jaki planowałem wstawić, zbudowałem selektor wejść na małych przekaźnikach. Na płytce selektora znajduje się również "zmotoryzowany" potencjometr.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Sterowanie przekaźnikami (poprzez układ wykonawczy ULN2003) następuje sekwencyjnie - wykorzystany został scalony licznik typu 4017. Zmiana wejścia może następować z przycisku lub poprzez transoptor z układu zdalnego sterowania. Układ sterowania steruje też silnikiem potencjometru. Ponieważ potencjometr ten posiadał odczep loudness, dobudowałem ten filtr załączany przełącznikiem typu isostat. Drugi isostat załącza tryb direct - pominięcie przedwzmacniacza barwy tonu, który włączony jest pomiędzy selektor i potencjometr głośności.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Wybrane wyjście jest sygnalizowane diodami na przednim panelu. Świecąca dioda jest też jedynym wskaźnikiem włączonego wzmacniacza.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Ponieważ selektorem pierwotnie miał być przełącznik obrotowy to z uwagi na już wykonaną obudowę wybór wejść musiał pozostać gałką. Przebudowałem zatem ten przełącznik na quasi-impulsator.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Płytka selektora jest zamontowana w połowie głębokości obudowy. Dzięki temu jest bliżej gniazd wejściowych i końcówki mocy (skrócone przewody sygnałowe), a przed nią jest miejsce na inne obwody - barwy tonu i sterowania. Oś potencjometru oraz przełączniki isostat zostały przedłużone kawałkami aluminiowego pręta fi 6 mm.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    12. Układ zdalnego sterowania

    Tak jak wspomniałem, już podczas prac postanowiłem uzupełnić wzmacniacz o układ zdalnego sterowania. Użyłem w tym celu płytki sterownika AVT-594, ale i na nim dokonałem kilku istotnych zmian. Przede wszystkim zrezygnowałem z przekaźnika zasilania umieszczonego bezpośrednio na tej płytce. Wizja ciągnięcia przewodów 230V przez całą obudowę była dla mnie nie po przyjęcia. Zamiast przekaźnika zamontowałem mostek prostowniczy i kondensator - tworząc w ten sposób zasilacz - wykorzystałem osobne uzwojenie 7V5 transformatora - w ten sposób układ sterowania jest całkowicie galwanicznie oddzielony od innych obwodów wzmacniacza.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Sterownik oryginalnie potrafił tylko sterować silnikiem potencjometru oraz załączaniem przekaźnika zasilania. Bez problemu można zastosować dostępne w sieci oprogramowanie bardzo zbliżonego sterownika AVT-3222. Ja jednak potrzebowałem jeszcze zmiany źródła sygnału. Użyłem do tego celu wyprowadzenia sterującego sygnalizacyjną diodą LED - zamiast niej zastosowałem wspomniany wcześniej transoptor (na płytce selektora). Zmieniłem także sposób działania przekaźnika zasilania aby załączał się natychmiast po uruchomieniu urządzenia.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Z uwagi na zmiany w logice sterownika musiałem napisać nowy program wykorzystując środowisko avr-gcc. Wykorzystałem przykładowy kod dekodera RC5 ze strony: http://hobby.abxyz.bplaced.net/index.php?pid=3&aid=16 Moje oprogramowanie obsługuje tylko kodowanie RC-5. Kłopotliwe było zakupienie odpowiedniego pilota bo niestety na ogół nie ma w opisie informacji o standardzie w jakim pracuje dany pilot. Ale udało mi się taki zakupić - gdyby ktoś szukał taniego, zgrabnego pilota RC-5 to polecam model Daewoo R40B02. Zrezygnowałem z opcji uczenia sterownika - odpowiednie kody zostały zapisane na stałe w programie. Kody przycisków (istotne jest tylko ostatnich 6 bitów) znalazłem na stronie http://lirc-remotes.sourceforge.net/remotes-table.html - pasują kody od bliźniaczego pilota Daewoo R28B03.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Najistotniejsza zmiana w oprogramowaniu dotyczyła kwestii zasilania. Mój wzmacniacz nie ma trybu "standby" i osobnego zasilacza. Zatem aby go włączyć należy wcisnąć (i przytrzymać) przycisk na przednim panelu. Monostabilny przycisk jest podłączony równolegle do styków przekaźnika, a ten jest załączany przez sterownik natychmiast po jego obudzeniu się. Wyłączenie wzmacniacza jest już możliwe pilotem (sterownik wówczas rozłącza przekaźnik). Wyłączenie jest też możliwe monostabilnym przyciskiem na przednim panelu który podobnie jak przy włączeniu należy przytrzymać. Z uwagi na projekt graficzny oba przyciski włączania i wyłączania zostały zintegrowane w jednym przycisku 0/1, który pierwotnie był przełącznikiem klawiszowym.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    13. Moduł przekaźników zasilania

    Jak wcześniej pisałem usunąłem przekaźnik z płytki modułu sterowania - przeniosłem go w inne miejsce bliżej gniazda zasilania i zamontowałem na osobnej płytce. Na płytce tej znajduje się też drugi przekaźnik sterujący gniazdami wyjściowymi zasilania - które w zamierzeniu służą do podpięcia innych urządzeń zestawu współpracujących z wzmacniaczem. Ten drugi przekaźnik załącza się z drobnym, ok. półsekundowym, opóźnieniem za które odpowiada prosty obwód czasowy R1-R2-C1-T.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    14. Obudowa

    Ponieważ wspomniany już forumowy kolega @tytka wykupił na Alledrogo wszystkie urządzenia dawnej Diory nadające się na dawcę obudowy, to musiałem sobie poradzić inaczej ;-). Obudowę zbudowałem samodzielnie wykorzystując posiadane elementy. Tak więc spód to panel podłogowy z MDF - od razu wyfrezowałem w nim otwory wentylacyjne pod planowaną lokalizacją radiatora. Do płyty spodniej przykręcone są deseczki stanowiące ścianki boczne - mają one wyfrezowane wpusty pod krawędzie płyty wierzchniej. Do spodu i boków jest przykręcona ścianka tylna - wykonana z blachy ze starej obudowy jakiegoś urządzenia, w której wykonałem wszystkie niezbędne otwory na gniazda. Płyta wierzchnia to także blacha - z nawierconymi otworami wentylacyjnymi.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Ważnym elementem obudowy jest panel przedni, który wykonałem z... panela podłogowego HDF. Został one odpowiednio wyfrezowany a widoczne krawędzie zostały zabejcowane na ciemny brąz. Z panelu podłogowego MDF wyciąłem otwornicą krążki, które po pomalowaniu złotym sprayem i podklejeniu gumą stały się nóżkami.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Duży otwór panelu przedniego ma od tyłu wykonane podfrezowanie w którym mieści się szybka z lekko dymionej pleksi. Za tą szybką znajduje się pomalowana na czarno płytka laminatu z przyklejonym nadrukiem (w negatywie na żółtym papierze) - opisem elementów sterujących. Użyłem ciekawie wyglądającej czcionki o nazwie "Bauhaus 93".

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Płytka laminatu pełni też rolę mocowania dla płytki wskaźników i płytki układu sterowania. Pod częścią z układami audio znajduje się ekranujący arkusz blachy. Wszystkie elementy metalowe obudowy i radiator zostały ze sobą połączone w centralnym punkcie masy.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Wymiary pojedynczej obudowy to 340/100/300 mm (S/W/G), a masa pustej to aż 2kg (masa kompletnego wzmacniacza to prawie 5 kg). Prace nad samą obudową trwały ponad miesiąc, ale wykonałem ich od razu trzy sztuki - z myślą o kolejnych elementach zestawu wieżowego :-)

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    15. Montaż

    Montaż modułów wewnątrz obudowy rozpocząłem od sekcji zasilania - transformatora, zasilacza końcówki mocy, modułu przekaźników oraz gniazd zasilania - wejściowego oraz wyjściowych. Gniazda sieciowe w założeniu mają służyć do zasilania innych elementów zestawu wieżowego, przy czym wzmacniacz pełni rolę niejako listwy zasilającej - jego wyłączenie (również z pilota) spowoduje wyłączenie wszystkich podłączonych elementów. Sekcja zasilania od układów audio oddzielona jest radiatorem końcówki mocy.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Po montażu wszystkich modułów w obudowie wzmacniacza zrobiło się dość ciasno. Starałem się wszystko rozmieścić tak, aby ewentualny demontaż poszczególnych elementów był w miarę bezkonfliktowy - bez potrzeby rozbiórki połowy wzmacniacza i bez potrzeby rozlutowywania czegokolwiek.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Tylna ścianka to klasycznie miejsce wszelkich gniazd przyłączeniowych. Wzmacniacz posiada 4 wejścia RCA, jedno wejście gramofonowe RCA z zaciskiem uziemienia, wejście USB (DAC) oraz wyjście sygnału z selektora (tzw. pętla magnetofonowa). Opisy gniazd to wydruki w negatywie, które po przyklejeniu zostały pomalowane lakierem bezbarwnym. Zaciski głośnikowe nie są zbyt wysokich lotów ale moduł ten może być łatwo wymieniony na lepszy.

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Przyszedł czas na wieńczące prace "zdjęcie rodzinne" zestawu Retro Tower. Póki co wzmacniacz "Eugeniusz" tylko w towarzystwie kolumn "Mieczysław":

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Ale już pracuję nad kolejnymi segmentami. Na pewno będą jeszcze dwa - zgadnijcie jakie?

    Zobaczcie też:
    Kolumny głośnikowe "Mieczysław" do zestawu Retro Tower by bsw

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    bsw
    Poziom 16  
    Offline 
    bsw napisał 296 postów o ocenie 240, pomógł 1 razy. Jest z nami od 2007 roku.
  • MetalworkMetalwork
  • #2
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Trochę makaronu wewnątrz za dużo, ale ok. Z wyglądem "retro" trafiłeś bardzo dobrze, poza jednym elementem - wyłącznikiem. On mi niestety zupełnie nie pasuje do całej reszty. Plus za inwencję przy budowie obudowy (ów) i zastosowanie moim zdaniem najlepszych w domowym audio LM3886.
    Gratuluję.
  • #3
    witold04
    Poziom 17  
    bsw napisał:
    Ponieważ jest to wzmacniacz retro

    Wykonanie na wysokim poziomie tylko ten włącznik kompletnie z nim nie trafiłeś.
    bsw napisał:
    wejście USB do odtwarzania muzyki z komputera

    Nie masz problemów ze różnego rodzaju zakłóceniami od strony komputera ???
  • #4
    szeryf3
    Poziom 21  
    Widzę, że troszeczkę się napracowałeś i wszystko przemyślałeś. Artykuł długi, ale bardzo ciekawy na domiar fajnie opisany.
    Dziękuję za zamieszczenie linków.
    Ogólnie fajny wzmacniacz i fajne wykonanie.
  • MetalworkMetalwork
  • #5
    Olkus
    Poziom 16  
    Szkoda że nie było żadnych pomiarów parametrów wzmacniacza. Obudowa świetna ale ten wyłącznik to kompletnie nie pasuje.
  • #6
    andrzej55
    Poziom 36  
    @bsw
    Jeśli dobrze widzę używałeś w torze audio kondensatorów tantalowych. Z autopsji nie polecam. Lepiej polipropylenowe, poliestrowe, styrofleksowe lub zwykłe elektrolityczne.
  • #7
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    andrzej55 napisał:
    Jeśli dobrze widzę używałeś w torze audio kondensatorów tantalowych. Z autopsji nie polecam. Lepiej polipropylenowe, poliestrowe, styrofleksowe lub zwykłe elektrolityczne.
    Potwierdzam.
  • #8
    bsw
    Poziom 16  
    Dziękuję wszystkim za komentarze.
    Pokrótce odpowiem na "zarzuty" ;-)

    @398216 Usunięty
    Trochę makaronu wewnątrz za dużo

    Przewody można oczywiście lepiej poupinać, ale nie chciałem tego robić bo w razie potrzeby demontażu trzeba by było rozcinać.
    A wzmacniacz póki co jest na etapie testów - może coś jeszcze trzeba będzie poprawić?
    Poza tym to konstrukcja retro - zobacz ile makaronu jest w niektórych Unitrach? ;-)

    @witold04 - [dot. wejścia USB]
    Nie masz problemów ze różnego rodzaju zakłóceniami od strony komputera ???

    Nie - absolutnie nie ma żadnych zakłóceń. Zewnętrzny DAC USB to dobre i sprawdzone przeze mnie rozwiązanie - polecam.

    @szeryf3
    Dziękuję za zamieszczenie linków.

    Nie ma sprawy - gdyby ktoś potrzebował wzorów płytek tudzież kodu/wsadu do procka to też mogę udostępnić.

    @Olkus
    Szkoda że nie było żadnych pomiarów parametrów wzmacniacza.

    Niestety nie dysponuję oscyloskopem czy chociażby miernikiem True RMS...
    Ale cóż tutaj mierzyć? To standardowa aplikacja LM3886.

    @andrzej55
    [..] używałeś w torze audio kondensatorów tantalowych. Z autopsji nie polecam.

    Użyłem tantali wyłącznie w przedwzmacniaczu RIAA wg. zaleceń z instrukcji zastosowanego kitu.

    Większości podoba się obudowa z wyjątkiem wyłącznika :-)
    Wyłącznik zostaje aczkolwiek zastanawiałem się nad przemalowaniem jego oznaczeń 0/1 na złoto.

    BTW: Apropos tego wyłącznika to mam też inny dylemat.
    Jak w zasadzie powinien być taki wyłącznik zamontowany?
    Jedynka (ON) u góry czy na dole ?
  • #9
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    bsw napisał:
    nie chciałem tego robić bo w razie potrzeby demontażu trzeba by było rozcinać.
    A można było zastosować złącza... :)
    bsw napisał:
    wzmacniacz póki co jest na etapie testów - może coś jeszcze trzeba będzie poprawić?
    To mnie przekonuje.
    bsw napisał:
    Poza tym to konstrukcja retro - zobacz ile makaronu jest w niektórych Unitrach?
    Nie porównuj Unitry do Twojego wzmacniacza. Jak tak by na to patrzeć, to zamiast LM 3886 powinien być wzmacniacz na tranzystorach, zamiast układu opóźnionego załączania isostat podający zasilanie natychmiast itp itd. To "retro" miało więc tylko przypominać je z wyglądu chyba...?
    bsw napisał:
    Użyłem tantali wyłącznie w przedwzmacniaczu RIAA wg. zaleceń z instrukcji zastosowanego kitu.
    Co nie znaczy, ze jest to idealne rozwiązanie. Zmień je na foliowe, albo w ostateczności elektrolity lepszej klasy i posłuchaj różnicy w dźwięku (zwłaszcza szumów). Tantal jako blokujący zasilanie jest jak najbardziej ok, w torze sygnału audio nie koniecznie - nie lubi pracy bez stałej polaryzacji
    bsw napisał:
    Większości podoba się obudowa z wyjątkiem wyłącznika
    . Widocznie coś w tym jest... ;)
    bsw napisał:
    Jak w zasadzie powinien być taki wyłącznik zamontowany?
    Jedynka (ON) u góry czy na dole ?
    Na logikę jedynka u góry. Tak jak we włącznikach dźwigniowych (takich z wystającym szpindlem).
  • #10
    Włodzimierz Wojtiuk
    Poziom 31  
    Postuluję wymienić wyłącznik na ciemnobrązowy :-)
  • #11
    bsw
    Poziom 16  
    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    nie chciałem tego robić bo w razie potrzeby demontażu trzeba by było rozcinać.
    A można było zastosować złącza... :)

    Złącza zastosowałem - chodziło mi o rozcinanie wiązek przewodów.

    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    zobacz ile makaronu jest w niektórych Unitrach?
    Nie porównuj Unitry do Twojego wzmacniacza. Jak tak by na to patrzeć, to zamiast LM 3886 powinien być wzmacniacz na tranzystorach[..]

    Oj tam - Unitra też stosowała scalone wzmacniacze - najpierw GMLe z Telpodu, później STK od Sanyo...

    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    Użyłem tantali wyłącznie w przedwzmacniaczu RIAA
    Co nie znaczy, ze jest to idealne rozwiązanie. Zmień je na foliowe, albo w ostateczności elektrolity lepszej klasy i posłuchaj różnicy w dźwięku (zwłaszcza szumów).

    Są 4 tantale - 2 odcinają składową stałą a 2 są w torze. Zatem te dwa na próbę wymienię na elektrolity (22uF foliowe to przesada).

    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    Jak w zasadzie powinien być taki wyłącznik zamontowany?
    Na logikę jedynka u góry. Tak jak we włącznikach dźwigniowych (takich z wystającym szpindlem).

    Włodzimierz Wojtiuk napisał:
    Postuluję wymienić wyłącznik na ciemnobrązowy :-)

    Czyli dobrze zamontowałem - zatem wyłącznik zostaje.
    Z uwagi na to iż to konstrukcja własna (sam wyłącznik) nie można go ot tak wymienić.
    Ale OK - Przy okazji kupię złoty flamaster permanentny i przemaluję napisy "I O" - jedynie tyle mogę zrobić w kwestii wyłącznika :-)
  • #12
    xpira
    Poziom 24  
    Szkoda że nie jest to wzmacniacz własnoręcznie wykonany od podstaw na elementach dyskretnych tylko kit z AVT na scalakach. Jedyne do czego bym się przyczepił to ta pajęczyna przewodów przez które mogą powstać zakłócenia, ale rozumiem jest tam wiele płytek i trzeba było to połączyć.
    Z drugiej strony to kawałek niezłej roboty.
  • #13
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    xpira napisał:
    Szkoda że nie jest to wzmacniacz własnoręcznie wykonany od podstaw na elementach dyskretnych tylko kit z AVT
    W sumie, można się tak na to zapatrywać, ale Autor wykazał się inwencją w złożeniu "do kupy" tych KiT'ów, dorobił kilka niezbędnych układów... Moim zdaniem nie należy ganić kogoś za to, że się wykazał. Zresztą nikt nie każe budować tranzystora tylko kupuje gotowy... ;) Tu można znaleźć analogię - analogię znaną i z firmowych sprzętów, gdzie wykorzystywane są podzespoły produkcji "obcej" firmy; np. całe moduły laserowe (wraz z mechaniką). A sam LM3886? Ostatecznie nie sposób poprawić fabrycznej aplikacji (chociaż niektórzy próbują - nawet dorabiając usprawiedliwiającą teorię tłumaczącą te zmiany) - tu Autor nieco aplikację poprawił (i słusznie, ja też w swoich wzmacniaczach na tym układzie musiałem nieco "poprawić fabrykę" dla konkretnego zastosowania), a że nie robił płytki od zera...? A jakby zaprojektował ale zamówił w chinach, to nadal byłby to "fabryczny" KiT, czy już Jego konstrukcja?
    A zresztą - na rynku ostatnimi czasy pojawiło się wiele gotowych modułów chętnie wykorzystywanych przez amatorów - czy to źle? Moim zdaniem nie; wiele z nich opartych jest o układy scalone niedostępne na rynku, a nie każdy amator ma możliwość np. zaprojektować i wykonać płytkę pod SMD, o trudności związanej z jej montażem nie wspominając.
    bsw napisał:
    Złącza zastosowałem - chodziło mi o rozcinanie wiązek przewodów.
    Skoro masz złącza to możesz rozłączyć płytkę od wiązek i ją wymontować - po co ciąć wiązki? Chyba, że (jak np. w prawie wszystkich Unitrowskich wzmacniaczach czy TV - złącza są, ale nie wszystkie, bo zawsze kilka przewodów jest lutowanych... A to tylko wskazuje na nie do końca przemyślane konstrukcje. W sumie nie ma się czego wstydzić - nawet Philips w swoich wieżach też ma trudności z dopracowaniem - mimo, że większość wiązek jest na złączach zawsze kilka przewodów MUSI pozostawić lutowanych... Wiem coś o tym... :( ;)
    bsw napisał:
    to konstrukcja własna (sam wyłącznik) nie można go ot tak wymienić.
    A tego do końca nie rozumiem... Robiłeś ten wyłącznik od zera czy jak?
  • #14
    Włodzimierz Wojtiuk
    Poziom 31  
    398216 Usunięty napisał:
    W sumie nie ma się czego wstydzić - nawet Philips w swoich wieżach też ma trudności z dopracowaniem


    Telefunken (fot. ze strony http://john.ccac.rwth-aachen.de:8000/telefunken/)
    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    Powyższe zdjęcie nie oddaje w pełni makaroniarstwa jakie w tym modelu popełnili ;-)
  • #15
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Włodzimierz Wojtiuk napisał:
    Powyższe zdjęcie nie oddaje w pełni makaroniarstwa jakie w tym modelu popełnili
    Rozbierałeś może kiedyś MK125? Bez odlutowania od płytki dziesiątki przewodów nie da się nawet sprawdzić co jest pod spodem (bo płytka przykręcona do chassis" ścieżkami do góry, a przewody lutowane do druku w różnych dziwnych miejscach - wcale nie wydzielonych jak większość wyżej.
    Powyżej jest przynajmniej zachowana jakaś logika i system (bo wszystkie przewody są lutowane), we wspomnianych Philipsach miałeś np. sześć złącz i dwa druty lutowane. Albo cztery złącza do taśm dwa na przewody (druty) , ale za to silniki od CD wlutowane w płytę i nie da się wymontować płyty bez ich wylutowania... A na dodatek złącze z główki CD wpięte od strony elementów (czyli pod spodem), na środku płyty (sporej płyty) i żeby je połączyć z taśmą trzeba było się nieźle nagimnastykować...
  • #16
    Włodzimierz Wojtiuk
    Poziom 31  
    398216 Usunięty napisał:
    Rozbierałeś może kiedyś MK125?


    Wiele razy, ciągle coś się...

    398216 Usunięty napisał:

    Bez odlutowania od płytki dziesiątki przewodów nie da się nawet sprawdzić co jest pod spodem (bo płytka przykręcona do chassis" ścieżkami do góry, a przewody lutowane do druku w różnych dziwnych miejscach - wcale nie wydzielonych jak większość wyżej.


    W końcu MK 125 zezłomowałem, towarzyszyło temu uczucie ulgi :-)
  • #17
    Bucefal76
    Poziom 13  
    Wszystko to bardzo poprawne, rodzi skojarzenia z tanim sprzętem z lat 90 tych (wzmacniacz operacyjny dobry na wszystko) ilość połączeń kablowych, filtracja zasilania na tanich kondensatorach 10000uF.... Całość pasuje do kolumn, które jak już pisałem w innym poście też koncepcyjnie siedzą z całym swoim bagażem technologicznym w tej epoce.
    Bardzo fajny zestaw, mam nadzieje, że wykona swoją robotę.
    Ps. rozważyłbym zastosowanie zamiast 2x10000uF zestawu 2x2x4700uF w celu zmniejszenia wypadkowej ESR i poprawy impulsu prądowego z takiej baterii. Zabieg często stosowany przez renomowanych producentów audio w dolnym zakresie cenowym (zamiast pojedynczych drogich kondensatorów o niskiej ESR).
  • #18
    Grendel
    Poziom 19  
    Witaj.
    Projekt i wykonanie na plus.
    Gdybym się miał czegoś czepiać, to nie wyłącznika ale tych kiepskich złącz głośnikowych.
    W swoich wzmacniaczach używam na wyjściu porządnych zacisków laboratoryjnych.
    Jest też błąd w schemacie zasilania - podane masz 1000 µF a powinno być 10000 µF.
    Pozdrawiam
  • #20
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Włodzimierz Wojtiuk napisał:
    MK 125 zezłomowałem, towarzyszyło temu uczucie ulgi
    No.
    Dlatego też uważam, że dobrze przemyślana konstrukcja ułatwia - nie tylko ewentualne naprawy, ale i prowadzenie wiązek połączeniowych - W tym wypadku (KiT) musimy liczyć się z tym, że nie wszystko będzie pasować do naszej koncepcji i montażu w całość. Jednak nie jest to wada, a po prostu konieczność. Gdyby Autor miał możliwość i mógł zaprojektować "od zera" wszystkie p0łytki, być może ilość połączeń byłaby mniejsza (raczej na pewno), a w każdym razie długości użytych połączeń zmniejszyły by się.
  • #21
    bsw
    Poziom 16  
    Dziękuję wszystkim za kolejną garść pozytywnych komentarzy.
    (negatywnych nie ma - dziwne ;-) )

    xpira napisał:
    Szkoda że nie jest to wzmacniacz własnoręcznie wykonany od podstaw na elementach dyskretnych tylko kit z AVT na scalakach.

    398216 Usunięty napisał:
    [Gdyby Autor miał możliwość i mógł zaprojektować "od zera" wszystkie p0łytki, być może ilość połączeń byłaby mniejsza (raczej na pewno), a w każdym razie długości użytych połączeń zmniejszyły by się.

    Oczywiście że mógłbym zaprojektować wszystko samodzielnie ale czy ilość połączeń byłaby mniejsza - tylko pozornie.
    Uważam że nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Zaprojektowane płytki niekoniecznie byłyby lepsze od kupionych. Na pewno mogły by być na nich błędy i w przypadku wykonanych w fabryce byłyby dużo droższe. W przypadku wykonanych samodzielnie metodą drukarkową brak byłoby soldermaski, cynowania i warstwy opisów - i wcale nie wyszłoby taniej niż kupione płytki.
    Jaka wartość dodana z wyjątkiem satysfakcji?

    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    to konstrukcja własna (sam wyłącznik) nie można go ot tak wymienić.
    A tego do końca nie rozumiem... Robiłeś ten wyłącznik od zera czy jak?

    Oj tak - zarówno wyłącznik zasilania jak i przełącznik źródeł zrobiłem niemal samodzielnie - zobacz opis - koniec punktu 12 i połowa 11.

    Grendel napisał:
    Gdybym się miał czegoś czepiać, to nie wyłącznika ale tych kiepskich złącz głośnikowych.

    Tak to prawda - te złącza są kiepskie i jak napisałem planuję je wymienić, wraz z modułem wyjściowym którego logika jest nie do końca sensowna...

    Bucefal76 napisał:
    rozważyłbym zastosowanie zamiast 2x10000uF zestawu 2x2x4700uF w celu zmniejszenia wypadkowej ESR

    Tak wyglądał moduł zasilacza (kit) który zamierzałem pierwotnie zastosować - niestety nie mieścił się... :-]

    xpira napisał:
    Jedyne do czego bym się przyczepił to ta pajęczyna przewodów przez które mogą powstać zakłócenia, ale rozumiem jest tam wiele płytek i trzeba było to połączyć.

    Sporo uwag dotyczyło znów ułożenia kabelków (to słynna specjalność elektrody ;-) )
    Zatem aby rozwiać wątpliwości. Wszystkie kable są na złączkach. Są poupinane tylko częściowo, ale jak uznam że już wszystko jest ok poupinam je lepiej. Wpłynie to na estetykę. Co do przebiegu to pozwólcie że wytłumaczę. Ilość kabli zwiększyła się po zamontowaniu układu zdalnego sterowania. Przesyłam zdjęcie sprzed jego zamontowania. Widać na nim dokładniej przebieg przewodów:

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw


    1. Zasilanie
    Przewody zasilania są w miarę krótkie. Ogólnie sekcja zasilania znajduje się po lewej stronie i za radiatorem.
    Na środku widać też centralny punkt masy, a powyżej punkt dystrybucji napięcia 12V dla przedwzmacniaczy.

    2. Sygnały audio
    Sygnały te mają w miarę krótki przebieg. Od gniazd wejściowych do selektora (prawy górny róg) łączą je krótkie odcinki ekranowanych przewodów. W tym miejscu znajdują się również RIAA i DAC. Z płytki selektora/regulatora głośności sygnał przeskakuje w prawo szarym podwójnym ekranowanym przewodem na płytkę końcówki mocy.
    Tak to wygląda w trybie DIRECT. Ale na dole znajduje się jeszcze przedwzmacniacz barwy tonu w połowie pomiędzy sekcją potencjometrów a płytką selektora. Długość i przebieg przewodów też jest zminimalizowana.

    3. Wyjście z końcówki mocy
    Silikonowe przewody biegną w kierunku gniazd wyjściowych. Z powrotem biegnie szary ekranowany przewód (z góry na dół) do gniazda słuchawkowego.

    4. Pozostałe przewody
    Tasiemka z prawej do zespołu wskaźników LED - to stałe napięcie.
    Czarno-czerwony przewód biegnie do przełącznika źródeł - prąd w nim płynie tylko w chwili przełączania źródła.

    Co się zmieniło po zamontowaniu zdalnego sterowania? (Zobaczcie drugie zdjęcie w punkcie 15)
    Doszły dwa dodatkowe przewody sterujące do płytki selektora (przełączanie i silnik), i przewód do wyłącznika. Oraz skręcone fioletowe przewody zasilające od transformatora - jedyne potencjalne źródło brumu - ale biegnie on kilka centymetrów wyżej w stosownej odległości od układów audio.
    Ponadto przypomnę: układ sterowania jest całkowicie galwanicznie oddzielony od układów audio!
    Reasumując przebieg przewodów tylko pozornie wygląda na przypadkowy ale jest w miarę logiczny i zminimalizowany.
  • #22
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    bsw napisał:
    Oczywiście że mógłbym zaprojektować wszystko samodzielnie ale czy ilość połączeń byłaby mniejsza - tylko pozornie.
    Nie zgodzę się; przemyśliwując projekt mógłbyś scalić kilka rzeczy ze sobą. Ostatecznie istnieją wzmacniacze o p
    bsw napisał:
    cjach, gdzie całość mieści się na dwóch (a nawet jednej) PCB.
    [quote="bsw"]przełącznik źródeł zrobiłem niemal samodzielnie - zobacz opis - koniec punktu 12 i połowa 11.
    Bo żeś przekombinował. Zamiast zmieniać wyłącznik wystarczyło zmienić program, lub koncepcję - ta którą sobie wymyśliłeś jest mocno przekombinowana zupełnie niepotrzebnie zresztą. Skoro już zdecydowałeś się na sterowanie mikroprocesorem trzeba było wykorzystać np. CD 4051 ew. plus CD4052, lub dowolny inny klucz analogowy sterowany - miałbyś możliwość i włączania bezpośredniego każdego wejścia manualnie i zdalnie. Na marginesie - właśnie siedzę nad takim selektorem, tyle że w moim wypadku 8 wejść plus wyjście magnetofonowe - po prostu okazało się, ze 4 wejścia pierwotnie przewidziane we wzmacniaczu to za mało - ale sterowanie tact-switchami - tyle switchy ile gniazd. (nie dlatego, że się nie dało inaczej, ale po prostu w moim wypadku taka koncepcja lepiej pasuje do reszty "klocków").

    ... ale jest nadzieja! Sam już zauważasz, pewne niedoskonałości do poprawki. A to batrdzo dobrze, bo świadczy o tym, ze nie osiadłeś na laurach, nie widzisz swojego dzieła bezkrytycznie, a dostrzegasz niedoskonałość pierwotnego założenia.

    "Powoli, powoli dojdziemy i do trzonowego - jak powiedział pewien dentysta wyrywając pacjentowi kieł".

    Za miesiąc, dwa ilość poprawek się zapewne jeszcze zwiększy, a wtedy sam mi przyznasz rację. :)
  • #23
    bsw
    Poziom 16  
    398216 Usunięty napisał:
    Bo żeś przekombinował. Zamiast zmieniać wyłącznik wystarczyło zmienić program, lub koncepcję - ta którą sobie wymyśliłeś jest mocno przekombinowana zupełnie niepotrzebnie zresztą.

    Chciałem wykorzystać te moduły które już miałem. Pierwotnie nie byłoby w projekcie żadnych płytek DIY. Ale w trakcie mi się odmieniło i fakt troszkę pokombinowałem ale czy aż przekombinowałem? Nie sądzę.

    398216 Usunięty napisał:
    Skoro już zdecydowałeś się na sterowanie mikroprocesorem trzeba było wykorzystać np. CD 4051 ew. plus CD4052, lub dowolny inny klucz analogowy sterowany - miałbyś możliwość i włączania bezpośredniego każdego wejścia manualnie i zdalnie.

    No właśnie - już chodzi mi po głowie kolejna konstrukcja - ale tym razem nie retro - z selektorem na 4052 i głośnością na PGA2311...

    398216 Usunięty napisał:
    Za miesiąc, dwa ilość poprawek się zapewne jeszcze zwiększy, a wtedy sam mi przyznasz rację. :)

    Na razie planuję tylko moduł wyjść głośnikowych zmodyfikować - inne zaciski i inna logika.
    Ale póki co pracuję nad kolejnymi dwoma segmentami do Retro Tower...
  • #24
    krzbor
    Poziom 19  
    xpira napisał:
    Szkoda że nie jest to wzmacniacz własnoręcznie wykonany od podstaw na elementach dyskretnych tylko kit z AVT na scalakach.
    Jestem przeciwnego zdania - fajnie, że zrobiłeś coś na KITach. Wiele osób będzie to mogło powielić. Ja też staram się wykorzystać gotowe moduły.
  • #25
    zgierzman
    Poziom 27  
    bsw napisał:
    398216 Usunięty napisał:
    bsw napisał:
    to konstrukcja własna (sam wyłącznik) nie można go ot tak wymienić.
    A tego do końca nie rozumiem... Robiłeś ten wyłącznik od zera czy jak?

    Oj tak - zarówno wyłącznik zasilania jak i przełącznik źródeł zrobiłem niemal samodzielnie - zobacz opis - koniec punktu 12 i połowa 11.


    I to się nazywa DIY... :-)

    Ja zastosowałbym po prostu gotowy trójpozycyjny przełącznik monostabilny.
    Na przykład taki:
    https://www.tme.eu/pl/details/ic1403r7m1qe2
    Gdyby przemalować go na złoto, to moim zdaniem stylistycznie pasowałby dużo lepiej.
    Niestety, to jest SP3T, więc jakieś zmiany w logice byłyby potrzebne.

    Ale taki:
    https://www.tme.eu/pl/details/1819.1302

    Wzmacniacz zintegrowany "Eugeniusz" do zestawu Retro Tower by bsw

    już jest DP3T. Moim zdaniem pasuje, może ze zmianą koloru dźwigni (czarna ramka, złota dźwignia).

    Taki:
    https://www.tme.eu/pl/details/rsl223a1
    też jest DP3T, i nawet bez przemalowywania mógłby wyglądać OK, a można zastosować go bezpośrednio do tego układu.
    No i nie byłoby takiej rzeźby z własnoręczną produkcją, co przy wykonywaniu kolejnych klocków wieży okaże się niezmiernie upierdliwe. :-)
  • #26
    tytka
    Poziom 19  
    bsw napisał:
    Ponieważ wspomniany już forumowy kolega @tytka wykupił na Alledrogo wszystkie urządzenia dawnej Diory nadające się na dawcę obudowy

    No, to całkiem zabawne. Rozumiem aluzję.

    Cieszę się bardzo, że prezentowane na tym forum, moje skromne konstrukcje, motywują kogoś do własnego działania. To bardzo miłe i budujące dla mnie.
    Dziękuję także, za przypomnienie części z nich.


    bsw napisał:
    No właśnie - już chodzi mi po głowie kolejna konstrukcja

    No to zaczęło się. Skąd ja to dobrze znam?
    Ciągle nowe pomysły, zarówno na pewne poprawki (do zrealizowanych projektów), jak i na kolejne urządzenia. Byle by tylko siły, zdrowia, funduszy i życia wystarczyło :)

    bsw napisał:
    Oczywiście że mógłbym zaprojektować wszystko samodzielnie ale czy ilość połączeń byłaby mniejsza - tylko pozornie.

    Z własnego doświadczenia, z całą odpowiedzialnością za to co piszę, mogę zagwarantować, że zaprojektowanie takiego urządzenia z własnymi, przemyślanymi PCB, na pewno wpływa na znacznie większy porządek w urządzeniu. Natomiast prawdą jest, że nie ma co się od razu na coś takiego porywać, bo jeśli nie ma się odpowiedniego doświadczenia, wcale nie jest to proste. Jednak należy też pamiętać, że jak to ze wszystkim, tak i tu trening daje potrzebne doświadczenia i czyni z nas mistrza.
    Ty zdecydowałeś się realizując ten projekt, na gotowe moduły (które jak życie pokazuje, z reguły nie pasują idealnie do tego co by nas jako konstruktora urządzenia w pełni zadowoliło), ale starałeś się "wycisnąć", z tego to, co założyłeś dla tego urządzenia jako całości. Wyszło Ci to nie najgorzej, choć też nie idealnie i można było to zrobić (znacznie) lepiej.
    Ale nie przejmuj się moją krytyką, osobiście każdy ze swoich projektów (który tu przypomniałeś i nie tylko) z pewnych powodów, krytycznie oceniam co do wykonania i nie mogę o nim powiedzieć, że w pełni zadowolił moje oczekiwania (tak po prostu mam).
  • #27
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    tytka -> Jakbym sam siebie czytał...
    Podsumowując - jeśli po złożeniu do kupy urządzenia jego konstruktor uzna, że jest idealnie, to d..pa a nie konstruktor.
    ZAWSZE coś można zmienić, poprawić, ulepszyć, przeorganizować. Wic polega na tym, że trzeba mieć możliwość zauważenia własnych niedoróbek czy błędów. Samokrytycyzm to się nazywa.
  • #28
    witold04
    Poziom 17  
    398216 Usunięty napisał:
    Podsumowując - jeśli po złożeniu do kupy urządzenia jego konstruktor uzna, że jest idealnie, to d..pa a nie konstruktor.
    ZAWSZE coś można zmienić, poprawić, ulepszyć, przeorganizować. Wic polega na tym, że trzeba mieć możliwość zauważenia własnych niedoróbek czy błędów. Samokrytycyzm to się nazywa.

    Zgadzam się w stu procentach.
  • #29
    bsw
    Poziom 16  
    zgierzman napisał:
    Ja zastosowałbym po prostu gotowy trójpozycyjny przełącznik monostabilny.
    Na przykład taki: [..]
    No i nie byłoby takiej rzeźby z własnoręczną produkcją, co przy wykonywaniu kolejnych klocków wieży okaże się niezmiernie upierdliwe. :-)

    Ponad 20pln za wyłącznik - nie - dziękuję ;-)
    Tak jak pisałem zabawię się jedynie złotym flamastrem.
    A inne segmenty wieży będą już mieć zwykłe wyłączniki - bez modyfikacji.

    tytka napisał:
    bsw napisał:
    Ponieważ wspomniany już forumowy kolega @tytka wykupił na Alledrogo wszystkie urządzenia dawnej Diory nadające się na dawcę obudowy

    No, to całkiem zabawne. Rozumiem aluzję.

    Też kiedyś wykorzystałem obudowę Diory - więcej o tym będzie w opisie kolejnego segmentu. Mam nadzieję że zaprezentuję go 2 września.

    tytka napisał:
    Z własnego doświadczenia, z całą odpowiedzialnością za to co piszę, mogę zagwarantować, że zaprojektowanie takiego urządzenia z własnymi, przemyślanymi PCB, na pewno wpływa na znacznie większy porządek w urządzeniu. Natomiast prawdą jest, że nie ma co się od razu na coś takiego porywać, bo jeśli nie ma się odpowiedniego doświadczenia, wcale nie jest to proste. Jednak należy też pamiętać, że jak to ze wszystkim, tak i tu trening daje potrzebne doświadczenia i czyni z nas mistrza.

    Nie trzeba mnie do tego przekonywać. To nie jest moja pierwsza konstrukcja i na ogół projektuję wszystko sam. Tym razem miało być inaczej - wszystko miało być na kitach. Taki miałem pierwotny plan, ale troszkę mi się w trakcie koncepcja zmieniła...

    tytka napisał:
    Ale nie przejmuj się moją krytyką, osobiście każdy ze swoich projektów (który tu przypomniałeś i nie tylko) z pewnych powodów, krytycznie oceniam co do wykonania i nie mogę o nim powiedzieć, że w pełni zadowolił moje oczekiwania (tak po prostu mam).

    Absolutnie nie przejmuję się krytyką - nie tylko Twoją. Ale w zasadzie nikt mnie tym razem nie zbeształ - a zdarzało się :-)

    tytka napisał:
    bsw napisał:
    No właśnie - już chodzi mi po głowie kolejna konstrukcja

    No to zaczęło się. Skąd ja to dobrze znam?
    Ciągle nowe pomysły, zarówno na pewne poprawki (do zrealizowanych projektów), jak i na kolejne urządzenia. Byle by tylko siły, zdrowia, funduszy i życia wystarczyło :)

    Dziękuję - pomysłów na nowe urządzenia mam mnóstwo. Zresztą elektronika nie jest jedynym moim hobby zatem nigdy się nie nudzę - co najwyżej zajmę się chwilowo czymś innym. :-)

    Ale teraz jestem zdeterminowany rozbudować wieżę i co miesiąc prezentować kolejny jej segment.