Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TespolTespol
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A

GównianyNick 21 Aug 2020 08:37 1977 61
  • #31
    kserakses
    Level 14  
    aksakal wrote:
    Kol. kserakses!.Warto przeczytać informacje na tej stronie. https://www.tophifi.pl/blog/post/czym-jest-pasmo-przenoszenia.html

    Tak ja o tym wiem i zawsze własnie tak mierzę i określam pasmo przenoszenia przy spadku sygnału o -3 dB.
    Natomiast norma HI-FI określa dodatkowo że w zakresie pasma 20Hz-20kHz musi być zachowany określony poziom zniekształceń 1%
    Jeżeli w danych katalogowych wzmacniacza widzimy że ma pasmo 20Hz -20kHz oznacza to tyle że w tym zakresie pasma, poziom zniekształceń nie przekracza 1% oraz że spadek pasma w tym zakresie nie jest większy niż -3dB.
    Następna sprawa to to, że w danych producenta, podawane jest pasmo całego wzmacniacza, czyli łącznie z przedwzmacniaczem, filtrami i korektorem barwy.
    Ja mierząc pasmo (przepustowość wzmacniacza) lutuję przewody, za potencjometrem głośności, bezpośrednio na wejściu stopnia mocy.
    Tylko w ten sposób, można zmierzyć pasmo końcówki mocy, inaczej będzie to pasmo całego wzmacniacza a to ogromna różnica.
    Dla przykładu końcówka mocy Unitra PA3511T ma przepustowość 130 kHz -3dB przy 1W 124 kHz -3 dB przy 8W przy większej mocy nie sprawdzałem.
  • TespolTespol
  • #33
    kserakses
    Level 14  
    jackie01 wrote:
    Dla jakiej mocy? 1W czy moc maksymalna danego wzmacnaicza?

    Dla mocy znamionowej, raczej nie dla mocy maksymalnej, bo ta przeważnie jest nieco wyższa.
    Przy pomiarze pasma przenoszenia wzmacniacza, sygnały ponad akustyczne powyżej 20kHz nie powinno się mierzyć, przy pełnej mocy, bo można uszkodzić wzmacniacz.
    Sygnały audio wyższej częstotliwości zawarte w muzyce, nie maja dużego poziomu, na pewno znacznie mniejszy niż sygnały niższej częstotliwości.
    Kolumny głośnikowe mają głośniki wysoko tonowe które, wytrzymują znacznie mniejszą moc, niż głośniki średnio-niskotonowe.
    Gdyby podać, pełną moc dopuszczalna, dla danej kolumny, przy częstotliwości 20khz wysokotonówka, spaliła by się natychmiast.
  • TespolTespol
  • #34
    aksakal
    Tube devices specialist
    Koledzy! Może lepiej ukończyć to WODOLEJSTWO! Co ta dyskusja ma wspólnego z tematem autora?
  • #35
    aaanteka
    Level 39  
    kserakses wrote:
    Dla przykładu końcówka mocy Unitra PA3511T ma przepustowość 130 kHz -3dB przy 1W 124 kHz -3 dB przy 8W przy większej mocy nie sprawdzałem.

    Doprawdy?

    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A

    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A






    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A


    Przybliżysz szczegóły pomiaru, zastosowaną metodę , przyrządy pomiarowe, poziom sygnału wejściowego, rezystancję wejściową i wyjściową wzmacniacza, rezystancję wyjściową urządzenia podającego sygnał, rodzaj przebiegu?

    Widzę już zmianę pod wpływem rozmowy:
    -już nie pasmo przenoszenia a "przepustowość''.
  • #36
    kserakses
    Level 14  
    aaanteka wrote:
    Doprawdy?


    A pani znów z uporem maniaka próbuje doszukiwać się błędów.
    Albo pani udaje, albo naprawdę nie potrafi rozróżnić, poszczególnych bloków wzmacniacza w tym wypadku PA3511T.
    Jeśli pani tego nie wie, to wzmacniacz ten składa się z kilku bloków funkcyjnych, sekcji przedwzmacniacza, sekcji regulatora barwy, tonów, filtrów górno i dolnoprzepustowych i wreszcie sekcji stopnia mocy, zbudowanego na oddzielnych płytkach przykręconych do radiatorów. Pomiary pasma dotyczą własnie samej sekcji mocy z pominięciem pozostałych bloków o czym wyraźnie napisałem.
    Dane które pani przytacza, nie mówią zupełnie nic o paśmie przenoszenia samej sekcji wzmacniacza mocy.
    Przytaczanie danych producenta, odnoszących się do całego wzmacniacza, zintegrowanego, wszystkich jego bloków, jest bezsensowne w odniesieniu to samej sekcji mocy.
    Świadczy to albo o niezrozumieniu, albo braku podstawowej wiedzy o budowie wzmacniaczy zintegrowanych i ich poszczególnych blokach funkcyjnych.
    Zakończmy ten temat, niech się pani już więcej nie kompromituje, tym bardziej ze zupełnie nie dotyczy to tego tematu.

    Moderated By gulson:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #37
    aaanteka
    Level 39  
    Kompromitujesz się to ty kolego i to na całej linii, nawet sam sobie zaprzeczając. Twoje własne podsumowanie "wiedzy" w zestawieniu:
    kserakses wrote:
    Proponuję jeszcze sprawdzić tranzystory z serii BDY 23-25 są to odpowiedniki oryginalnych MJ480/481 są szybsze i maja mniejsze pojemności wejściowe od KD502. Biorąc pod uwagę sposób wysterowania tranzystorów końcowych, może to mieć znaczenie w tym układzie.
    kserakses wrote:
    Zarówno Mj480 jak i BDY były produkowane w technologi MESA. Nie mierzyłem ft tych tranzystorów ale są wyraźnie szybsze od KD502
    kserakses wrote:
    Nie widzę specjalnie przewagi współczesnych tranzystorów nad BDY, pomijam możliwości mocowe.
    kserakses wrote:
    Wzmacniacz zbudowany przy użyciu tranzystorów mjl21193 ft 4MHz czyli co najmniej o polowe słabsze od BDY23 podobnie pojemność Cob ponad dwa razy większa niż BDY23.
    kserakses wrote:
    Wzmacniacz Kleopatra miał pasmo na BDY-23 do 500kHz. BDY maja I max 6A do tego wzmacniacza spokojnie wystarczą.

    kserakses wrote:
    Oczywiście że mierzyłem przepustowość pasma przy małej mocy może ok 1W , 2N3055 Tungsram bardzo się grzały, przy większej mocy i wyższej częstotliwości. Na BDY23 wyższa częstotliwość nie robiła już wrażenia, grzały się podobnie przy 100 jak i 10 kHz. Rzeczywiście 2N3055 Tungsram do audio się nie nadają, ale już KD502 dają radę. BDY 23 ma ft 10MHz minimum. Poza tym we wzmacniaczach pracujących w klasie A jak JLH, ft tranzystora ma mniejsze znaczenie niż w klasie AB.
    kserakses wrote:
    Wzmacniacz Kleopatra miał pasmo na BDY-23 do 500kHz.
    kserakses wrote:
    Na oryginalnych tranzystorach Tungsram końcówka Kleopatry osiąga coś ok [b]80-100kHz[/b] na KD502 ok 250 kHz na bdy23 ok 400-500 kHz z tym że wzmacniacz nie jest za bardzo stabilny na nich. Trzeba by było zmodyfikować układ, dostosować pod szybsze tranzystory.

    kserakses wrote:
    ak ja o tym wiem i zawsze własnie tak mierzę i określam pasmo przenoszenia przy spadku sygnału o -3 dB.
    Natomiast norma HI-FI określa dodatkowo że w zakresie pasma 20Hz-20kHz musi być zachowany określony poziom zniekształceń 1%


    - i "perełki":

    kserakses wrote:
    Poza tym we wzmacniaczach klasy A, tranzystory nie przechodzą w stan zatkania, są cały czas w stanie przewodzenia. W klasie AB tranzystory wchodzą na przemian w stan zatkania, konieczne jest przeładowanie pojemności wejściowej tranzystora i ponowne wprowadzenie go w stan przewodzenia z każdym cyklem sinusoidy. Przykładowo, tam gdzie we wzmacniaczu klasy A tranzystor z ft 2 MHz okaże się wystarczający, to we wzmacniaczu klasy AB może wprowadzać za duże opóźnienia, długi czas narastania sygnału, co będzie powodowało duże przesunięcia fazowe, duże zniekształcenia zwłaszcza TIM, oraz wąskie pasmo od góry. Jako przykład weźmy prosty wzmacniacz First watt F5 pracujący na mofetach które jak wiadomo są szybkie ale mają duże pojemności wejściowe.


    kserakses wrote:
    Zatkało mnie nie wiem co mam powiedzieć? Prąd spoczynkowy nie sprawia ze tranzystor się nie wyłącza, wyłącza się tylko trochę później. Nie wyłącza się w punkcie zero na osi sinusoidy tylko trochę dalej pozostaje w stanie przewodzenia. W jakim celu to wiadomo nie będę tego tłumaczył, bo chyba wszyscy to wiedzą. Gdyby tranzystor nie wchodził w stan zatkania taki układ nie mógłby się nazywać AB tylko A .Początkowo przy małych prądach wzmacniacz pracuje w klasie A, po przekroczeniu prądu spoczynkowego przechodzi do B.

    kserakses wrote:
    Największe opóźnienia następują w czasie przełączania tranzystora, ze stanu zatkania w stan przewodzenia i na odwrót, czym niższy prąd kolektora tym tranzystor jest wolniejszy. Dlatego wzmacniacze klasy AB wymagają szybkich tranzystorów, jest to parametr określany w mikrosekundach np KD502 ma czas załączania 0,8 a wyłączania 1,8 mikrosekundy przy 10A prądu kolektora. BDY 23-25 ma czas załączania 0,3 mikrosekundy a wyłączania 1,5 mikrosekundy przy Ic 5A Dlatego tranzystor bardziej się grzeje, przy wysokich częstotliwościach, bo nie wyrabia się z przełączaniem i na złączu wydziela się ciepło.
    Czy kolega wie co to są zniekształcenia TIM i w jaki sposób powstają?
    Czy kolega wie co to jest kompensacja częstotliwościowa wzmacniacza i po co się ją stosuje?
    Czy kolega wie że tranzystory mocy są produkowane w różnych grupach wzmocnienia i nie wszystkie maja niski. Mam egzemplarze BDY o wzmocnieniu ponad 200 oraz BDP493 o wzmocnieniu ponad 700 i nie są to darlingtony. Nie wyobrażam sobie wzmacniacza który ma pasmo 10-16kHz chyba że końcówka w jakimś radyjku tranzystorowym na baterie.



    I rzeczowe kolegi kontrargumenty:
    kserakses wrote:
    Piszę na podstawie własnych doświadczeń i pomiarów. Nie opieram się tak jak kolega, na wiedzy internetowej.

    kserakses wrote:
    Coś mi się wydaje że kolega nie zbudował w życiu żadnego wzmacniacza i go porządnie nie przetestował w innym przypadku wiedziałby o czym pisze.

    kserakses wrote:
    Zbudował kolega setki wzmacniaczy? Oj nie wierzę skoro takie rzeczy pisze.
  • #38
    GównianyNick
    Level 5  
    Miło, że dyskutujecie jakie tranzystory są lepsze. Nie zmienia to faktu, że tranzystory KD502 zostają i nie będę ich zmieniał bo ten projekt jest robiony z tego co mam pod ręką, a tych tranzystorów mam trzy pary. Póki co jutro będę mocować drugą końcówkę do mojej deski testowej. Każda z nich będzie zasilana z osobnego transformatora.
    Zobaczę jak te radiatory od Eltrona 30 będą spisywać i gdyby nie dawały rady poszukam czegoś większego.
  • #39
    aaanteka
    Level 39  
    Z czego ty wykonałeś te podkładki pod tranzystory? Z drugiej strony dla testu mogłeś z racji tego że masz osobne radiatory tranzystory wprost umieścić na radiatorach. docelowo również jest to dość rozsądna opcja realizacji.
    GównianyNick wrote:
    będę mocować drugą końcówkę do mojej deski testowej,każda z nich będzie zasilana z osobnego trafa.
    Przy tego typu konstrukcji-nawet próbie-nie powinno stosować się materiałów łatwopalnych jak drewno, sklejka, fornir w kontakcie z radiatorem. W szczególności gdy temperatury otoczenia, jak obecnie, osiągają ponad 28°C-30°C. Chwila nieuwagi i wypadek nawet tragiczny w skutkach możemy spowodować.
    W końcu dużo również zależy, jak było wcześniej już napisane, od napięcia zasilania jakiego użyjesz (obecnie tego nie doprecyzowałeś jakie zasilnie użyjesz, opcji wymieniłeś wcześniej kilka).
  • #40
    pawelr98
    Level 39  
    Radiatory lepiej separować galwanicznie niż tranzystory.

    Można zrobić odpowiednie izolatory ceramiczne lub z grubego kawałka tekstolitu.
    Robimy otwory, które to następnie tylko np. do połowy grubości materiału rozwiercamy na większy wymiar, tak by schował się łeb śruby. Na koniec otwór zaklejamy taśmą (śruba nam nie wypadnie podczas montażu).
    Potem w innym miejscu można zrobić już otwory mocujące do obudowy.
    Taką metodę zastosowałem zarówno w zasilaczu warsztatowym (tekstolit) jak i pracy inżynierskiej (ceramiczna).
    Ceramiczna jest trudniejsza w obróbce i raczej krucha ale posiada dużo lepszą odporność na ciepło.
    Robiłem ze zwyczajnej glazury.

    Ale to tylko moja metoda. Tutaj można wykazać się pomysłowością jeśli chodzi o stosowane metody montażu.
  • #41
    kserakses
    Level 14  
    Nie ma co kombinować, daj normalne podkładki mikowe w przypadku tego wzmacniacza, moc wydzielana na jednym tranzystorze nie przekracza 20W. Nie zapomnij o paście termo przewodzącej, posmaruj pastą obie strony podkładek, bo widać że chyba na sucho montowałeś?
  • #42
    398216 Usunięty
    Level 43  
    pawelr98 wrote:
    Radiatory lepiej separować galwanicznie niż tranzystory.
    Z jednej strony mamy lepszą przewodność cieplną tranzystor radiator (dla montażu bez podkładki) a z drugiej znacznie większą trudność w zachowaniu odpowiedniej izolacji radiatora z obudową czy resztą elementów. Porównując za i przeciw wniosek jest tylko jeden- dobrze dobrana podkładka plus ewentualnie pasta termoprzewodząca jest zdecydowanie wygodniejsza i tańsza, a zwieszenie oporności cieplnej na złączu tranzystor-radiator? Można uzyskać poniżej 1*.
    Mocowanie bezpośrednio tranzystora (czy innego elementu) do radiatora na pewno wygodniejsze jest w wypadku radiatorów małych - lutowanych w druk. Przy większych mocach - tylko w ekstremalnych sytuacjach - np. wysokich napięć i wymaganej niskiej oporności termicznej złącza.
    W praktyce amatorskiej wysokie napięcia (powyżej 100-200V) występuję niezmiernie rzadko, a podkładki i pasta są praktycznie za bezcen, więc po co kombinować?

    A co do podkładek z fotek.... O ile dwie silikonowe mogły by od biedy być (ale tym razem z pastą! - te podkładki są wzmacniane włóknem i mniej się dostosowują do kształtu elementu), to te dwie "szmatki"(??? Co to w ogóle jest?) w ogóle nie nadają się.
    Osobiście proponowałbym zakupić podkładki mikowe cienkie (bo są i grube do wysokich napięć) i pastę i wymienić wszystkie.
    Mika co prawda jest delikatniejsza pod pewnymi względami niż silikon, ale zdecydowanie tańsza i (przy poprawnym montażu) lepsza pod względem przewodności cieplnej.
  • #43
    GównianyNick
    Level 5  
    Napięcie 38vdc a te szmatki to podkładki mikowe pamiętające 77rok a co do drewnianej deski to nie planuje podrzewać jej do 200 stopni by się zapaliła
  • #45
    kserakses
    Level 14  
    Wszystko OK daj tylko pastę koniecznie, zwykłą silikonową, wystarczy. Ale jakbyś miał nowe ładne podkładki, to by nie zaszkodziło i daj takie same, ten sam rodzaj i grubość w każdym kanale, tak żeby temperatura tranzystorów była taka sama. Wzmocnienie tranzystora mocno zależny od jego temperatury, na nic dobieranie tranzystorów, jak podkładki będą różnej grubości, czy o różnym przewodnictwie cieplnym.
    Przykręcanie tranzystorów bezpośrednio do radiatorów bez podkładek, jak radzą niektórzy, to nie najlepszy pomysł. Czasem układ może być niestabilny, wzbudzanie, itp. Lepiej umasić radiatory a tranzystory odizolować. Tak jak kolega wyżej pisał, takie rozwiązanie stosuje się tylko w wyjątkowych przypadkach, jeżeli chce się wycisnąć ostatnie poty z tranzystorów. Pożaru nie musisz cie obawiać, radiatory nie nagrzeją się do takiej temperatury, żeby drewno mogło się zapalić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Możliwe że są to podkładki z tworzywa, w starych wzmacniaczach unitry, bywały takie stosowane.
  • #46
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kserakses wrote:
    Wzmocnienie tranzystora mocno zależny od jego temperatury, na nic dobieranie tranzystorów, jak podkładki będą różnej grubości, czy o różnym przewodnictwie cieplnym.
    Masz rację co do wzmocnienia, ale z drugiej strony ani w tym konkretnym wzmacniaczu, ani w żadnym z klasy AB nie ma to aż takiego znaczenia - bety mogą się nawet dość znacząco różnić i wzmacniacz pracować będzie poprawnie.
    kserakses wrote:
    Możliwe że są to podkładki z tworzywa, w starych wzmacniaczach unitry, bywały takie stosowane.
    Podkładki z tworzywa są i stosowane do dziś - tańsze i łatwiejsze w aplikacji (bo nie pękają) od mikowych. Te z fotki jednak mi na estrafol nie wyglądają - estrafol jest dość sztywny i mleczno-biały, a innego tworzywa raczej nie stosowano (no, może poza teflonem, ale ten z kolei nie dość że wygląda inaczej to drogi dość)... Bardziej byłbym skłonny przypuszczać, ze to wspomnienie po jakiejś "radosnej twórczości" kogoś naprawiającego Eltrona czy czegoś z czego one pochodzą.
  • #47
    aksakal
    Tube devices specialist
    Wpływ parametrów tranzystorów końcowych na poziom zniekształceń wzmacniacza JLH 1969 JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
  • #48
    pawelr98
    Level 39  
    398216 Usunięty wrote:
    Z jednej strony mamy lepszą przewodność cieplną tranzystor radiator (dla montażu bez podkładki) a z drugiej znacznie większą trudność w zachowaniu odpowiedniej izolacji radiatora z obudową czy resztą elementów.


    Trudność ? Nawiercenie kilku otworów z mało wygórowaną precyzją.
    Do TO3 więcej otworów i tak trzeba wiercić i precyzja jest krytyczna.
    Natomiast zysk na rezystancji termicznej pozwala na lepsze "wykorzystanie" elementów.

    Ja stosuję izolację radiatora z tej także przyczyny, że wiele jest tranzystorów do których po prostu nie ma podkładek.
    Do TO3 podkładki ciężej zdobyć ale jest to możliwe.
    Ale spróbuje kolega zdobyć do tranzystorów czy innych elementów o niestandardowych wymiarach (końcówki mocy, tranzystor produkcji ZSRR czy starsze typy jak TO66).


    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
    JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
  • #49
    398216 Usunięty
    Level 43  
    pawelr98 wrote:
    Trudność ? Nawiercenie kilku otworów z mało wygórowaną precyzją.
    Chodziło mi o to, że radiator jest na potencjale napięcie jakie występuje na kolektorze tranzystora, podczas gdy cała reszta obudowy to masa. Nawet przy ewentualnych regulacjach wciąż należy o tym pami8ętać by nie spowodować przypadkowego zwarcia.
    Ponadto: "masa we wzmacniaczu audio winna stanowić większość".
    pawelr98 wrote:
    Do TO3 więcej otworów i tak trzeba wiercić i precyzja jest krytyczna.
    Jak więcej? Chyba tyle samo? Bo otworów w podkładce robić nie musisz - są już fabrycznie zrobione. A co do precyzji... masz rację - jeśli ktoś nie ma punktaka i nie umie posługiwać się wiertarką, może to stanowić problem. Jakoś całe życie używałem podkładek i nigdy nie miałem z tym problemów.
    pawelr98 wrote:
    Ja stosuję izolację radiatora z tej także przyczyny, że wiele jest tranzystorów do których po prostu nie ma podkładek.
    Do TO3 podkładki ciężej zdobyć ale jest to możliwe.
    Zależy gdzie się szuka. Ja jakoś i z tym problemu nie miałem. A tak w ogóle - jeśli ktoś na poważnie traktuje swoje hobby to chyba powinien zaopatrywać się z wyprzedzeniem - nie ma sensu kupować np. dwóch podkładek do konkretnego JEDNEGO robionego bieżąco projektu, skoro za niewiele więcej można kupić 10, czy nawet 50 szt - zależy gdzie się kupuje. Przykładów sklepów/sprzedawców sam poszukaj w sieci. I tak jest ze wszystkim - śrubkami, nakrętkami, podkładkami, kondensatorami, rezystorami... Z tymi ostatnimi nawet najbardziej nie ma sensu kupowanie akurat tylu ile aktualnie potrzeba, przy 100 sztukach za ok. 1 zł nie warto się szczypać. Ruskich tranzystorów unikam jak ognia, a TO66 jest obecnie dość rzadkim typem obudowy. Zresztą - nawet jak mi się trafił jakiś nietyp - wolałem wyciąć z estrafolu (kiedyś kupiłem całą rolkę) niż płakać "bo nie ma".
    Ty zrobiłeś tak jak Ty uważasz, że jest wygodnie. Ja robię jak większość.
  • #50
    GównianyNick
    Level 5  
    kserakses wrote:
    Wszystko OK daj tylko pastę koniecznie, zwykłą silikonową, wystarczy. Ale jakbyś miał nowe ładne podkładki, to by nie zaszkodziło i daj takie same, ten sam rodzaj i grubość w każdym kanale, tak żeby temperatura tranzystorów była taka sama. Wzmocnienie tranzystora mocno zależny od jego temperatury, na nic dobieranie tranzystorów, jak podkładki będą różnej grubości, czy o różnym przewodnictwie cieplnym.
    Przykręcanie tranzystorów bezpośrednio do radiatorów bez podkładek, jak radzą niektórzy, to nie najlepszy pomysł. Czasem układ może być niestabilny, wzbudzanie, itp. Lepiej umasić radiatory a tranzystory odizolować. Tak jak kolega wyżej pisał, takie rozwiązanie stosuje się tylko w wyjątkowych przypadkach, jeżeli chce się wycisnąć ostatnie poty z tranzystorów. Pożaru nie musisz cie obawiać, radiatory nie nagrzeją się do takiej temperatury, żeby drewno mogło się zapalić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Możliwe że są to podkładki z tworzywa, w starych wzmacniaczach unitry, bywały takie stosowane.

    Poskładałem,napięcie przysiadło na 35v prąd 1A, radiatory ciepłe może tak 80 stopni a parowane tranzystory razem z podkładkami i pastą będą zamontowane chciałem tylko upewnić się że nigdzie nie walnę zwarcia i ich nie załatwię.
    Gra to bardzo dobrze,póki co z integry w kompie ale czekam na DAC od Chińczyków.
    Na dzisiaj kończę grzebanie bo rano do pracy
  • #51
    kserakses
    Level 14  
    GównianyNick wrote:
    Poskładałem,napięcie przysiadło na 35v prąd 1A, radiatory ciepłe może tak 80

    Napięcie i tak trochę za duże, w stosunku do prądu. Radiatory w pozycji lezącej jak na zdjęciach, będą miały znacznie mniejsza zdolność odprowadzenia ciepła niż zamontowane w pionie.
  • #52
    GównianyNick
    Level 5  
    kserakses wrote:
    GównianyNick wrote:
    Poskładałem,napięcie przysiadło na 35v prąd 1A, radiatory ciepłe może tak 80

    Napięcie i tak trochę za duże, w stosunku do prądu. Radiatory w pozycji lezącej jak na zdjęciach, będą miały znacznie mniejsza zdolność odprowadzenia ciepła niż zamontowane w pionie.

    Jakoś to będą musialy przeżyć te radiatory póki co.
    A prąd jak DLA MNIE w sam raz przy obiążeniu 4r
    398216 Usunięty wrote:
    GównianyNick wrote:
    te szmatki to podkładki mikowe
    Śmiem wątpić - Mika jest sztywna i przezroczysta.

    Pewnie były ale ta się rozlazła na dwie warstwy i była czymś posmarowana
  • #53
    aaanteka
    Level 39  
    GównianyNick wrote:
    drewnianej deski to nie planuje podrzewać jej do 200 stopni by się zapaliła
    Nie potrzeba temperatury 200C . Laminaty szklanoepoksydowe mają wytrzymałość do 100-105C minimum (przykładowo FR-4 temperatura pracy ciągłej to 130ºC. Palność V0. Certyfikat UL), a jednak przy długotrwałym nagrzewaniu w sprzyjających warunkach( wysoka temperatura otoczenia , długotrwała eksploatacja) często w wielu produkcyjnych konstrukcjach przy elementach mających temperaturę pracy od 50-70C potrafią ulec zmęczeniu termicznemu, zwęgleniu i samozapaleniu dalszej części obwodu. Fornir meblowy jest o wiele mniej odporny na temperaturę i o wiele cieńszy, do tego do płyty jest klejony klejem na gorąco o stosunkowo niskiej temperaturze uplastycznienia i temperaturze zapłonu, a wysokiej temperaturze spalania. Jak do tego dodamy to co wiemy:
    GównianyNick wrote:
    każda końcówka jest zasilana 38Vdc i ma ustawiony prąd 1,2A
    GównianyNick wrote:
    to nawet te 10/9 watów na 38v mi wystarczy przy kolumnach 96db
    aksakal wrote:
    Przy napięciu zasilania 35V i rezystancji obciążenia 8 Ohm przy chłodzeniu powietrznym zalecana powierzchnia wynosi 1200-1500 centymetrów kwadratowych dla 1 tranzystora.
    GównianyNick wrote:
    każda końcówka jest zasilana 38Vdc i ma ustawiony prąd 1,2A
    kserakses wrote:
    Temperatura radiatorów dobrze by było żeby nie przekraczała 50-60*ze względu na to zęby się nie poparzyć. Tranzystory KD502 wytrzymają ponad 100* temp. radiatorów, zależnie jakie podkładki. Tranzystory KD502 potrafią się rozgrzać do takiej temperatury, że cyna się topi, przewody na końcówkach się rozlutowują a tranzystory pozostają sprawne.

    to aż się prosi o nieszczęście.
    A skoro już wiemy precyzyjnie:
    GównianyNick wrote:
    Poskładałem,napięcie przysiadło na 35v prąd 1A, radiatory ciepłe może tak 80 stopni a parowane tranzystory razem z podkładkami i pastą będą zamontowane chciałem tylko upewnić się że nigdzie nie walnę zwarcia i ich nie załatwię.

    -lepiej zachować ostrożność z takimi "rewelacyjnymi' rozwiązaniami i nie zostawiać ich bez nadzoru (w trakcie i jakiś czas po pracy) i długotrwale eksploatować. warto też mieć pod ręką gaśnicę proszkową na wszelki wypadek. Pomijam szkodliwość wydobywających się substancji lotnych w trakcie nagrzewania takich płyt kompozytowych.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Czy to jest obudowa z gramofonu Bambino? Hm, jeszcze lepsza ''rozpałka'' do "domowego ogniska" w klasie A.
  • #54
    pawelr98
    Level 39  
    398216 Usunięty wrote:

    Jak więcej? Chyba tyle samo? Bo otworów w podkładce robić nie musisz - są już fabrycznie zrobione. A co do precyzji... masz rację - jeśli ktoś nie ma punktaka i nie umie posługiwać się wiertarką, może to stanowić problem. Jakoś całe życie używałem podkładek i nigdy nie miałem z tym problemów.


    No jeden separator może służyć do wielu radiatorów.
    Do jednej ceramicznej/tekstolitowej "wysepki" można przymocować więcej niż jeden radiator.

    Dla mnie podstawowym powodem jest niższa rezystancja oraz łatwość pozyskania materiałów. Resztki glazurki po remoncie i można takich separatorów robić bardzo dużo.

    No i jest jeszcze to, że nie trzeba dla każdego tranzystora prowadzić przewodu do kolektora. Starczy jeden do radiatora i wystarczy. W zasilaczach i wzmacniaczach (dwa dwóch kanałów tego JLH dwa górne tranzystory oba mają kolektory bezpośrednio do zasilania więc ich nie trzeba by było od siebie separować) upraszcza konstrukcję.
    Do tego samego radiatora bez separacji przykręca się też diody (schottky w obudowach TO220 lub TO3P, ewentualnie starsze diody na śrubę) bo często katoda jest na obudowie.
    Jeśli śruba masowa jest w pobliżu to można od razu łączyć też kondensatory między masą a radiatorem, na którym jest + zasilania.

    Rosyjskich tranzystorów mam worek i czasem korzystam bo dostałem za darmo.
  • #55
    aaanteka
    Level 39  
    aksakal wrote:

    Wpływ parametrów tranzystorów końcowych na poziom zniekształceń wzmacniacza JLH 1969JLH 1969 - Dobór radiatorów do wzmacniacza pracującego w klasie A
    JAkiej wersji wykonania dotyczą te dane?

    pawelr98 wrote:
    Resztki glazurki po remoncie i można takich separatorów robić bardzo dużo.
    Tylko to jest bardzo kruche, prowizoryczne rozwiązanie. Jaki kolwiek udar mechaniczny urządzenia, nawet lekki i po podkładce. Szybka zmiana termiczna również nie jest wskazana.
  • #56
    GównianyNick
    Level 5  
    aaanteka wrote:
    GównianyNick wrote:
    drewnianej deski to nie planuje podrzewać jej do 200 stopni by się zapaliła
    Nie potrzeba temperatury 200C . Laminaty szklanoepoksydowe mają wytrzymałość do 100-105C minimum (przykładowo FR-4 temperatura pracy ciągłej to 130ºC. Palność V0. Certyfikat UL), a jednak przy długotrwałym nagrzewaniu w sprzyjających warunkach( wysoka temperatura otoczenia , długotrwała eksploatacja) często w wielu produkcyjnych konstrukcjach przy elementach mających temperaturę pracy od 50-70C potrafią ulec zmęczeniu termicznemu, zwęgleniu i samozapaleniu dalszej części obwodu. Fornir meblowy jest o wiele mniej odporny na temperaturę i o wiele cieńszy, do tego do płyty jest klejony klejem na gorąco o stosunkowo niskiej temperaturze uplastycznienia i temperaturze zapłonu, a wysokiej temperaturze spalania. Jak do tego dodamy to co wiemy:
    GównianyNick wrote:
    każda końcówka jest zasilana 38Vdc i ma ustawiony prąd 1,2A
    GównianyNick wrote:
    to nawet te 10/9 watów na 38v mi wystarczy przy kolumnach 96db
    aksakal wrote:
    Przy napięciu zasilania 35V i rezystancji obciążenia 8 Ohm przy chłodzeniu powietrznym zalecana powierzchnia wynosi 1200-1500 centymetrów kwadratowych dla 1 tranzystora.
    GównianyNick wrote:
    każda końcówka jest zasilana 38Vdc i ma ustawiony prąd 1,2A
    kserakses wrote:
    Temperatura radiatorów dobrze by było żeby nie przekraczała 50-60*ze względu na to zęby się nie poparzyć. Tranzystory KD502 wytrzymają ponad 100* temp. radiatorów, zależnie jakie podkładki. Tranzystory KD502 potrafią się rozgrzać do takiej temperatury, że cyna się topi, przewody na końcówkach się rozlutowują a tranzystory pozostają sprawne.

    to aż się prosi o nieszczęście.
    A skoro już wiemy precyzyjnie:
    GównianyNick wrote:
    Poskładałem,napięcie przysiadło na 35v prąd 1A, radiatory ciepłe może tak 80 stopni a parowane tranzystory razem z podkładkami i pastą będą zamontowane chciałem tylko upewnić się że nigdzie nie walnę zwarcia i ich nie załatwię.

    -lepiej zachować ostrożność z takimi "rewelacyjnymi' rozwiązaniami i nie zostawiać ich bez nadzoru (w trakcie i jakiś czas po pracy) i długotrwale eksploatować. warto też mieć pod ręką gaśnicę proszkową na wszelki wypadek. Pomijam szkodliwość wydobywających się substancji lotnych w trakcie nagrzewania takich płyt kompozytowych.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Czy to jest obudowa z gramofonu Bambino? Hm, jeszcze lepsza ''rozpałka'' do "domowego ogniska" w klasie A.

    Będę o tym pamiętał szczególnie jak to będę demontować z tej "deski" testowej od bambino😀 i skręcać do metalowej obudowy do której muszę dorobić blachy bo póki co jest sama rama, na razie jak będę się truć oparami i zapali mi się dom to przypomną mi się twoje słowa😉
  • #57
    aaanteka
    Level 39  
    Nie ma co sobie kpić z wiedzy ogólnie dostępnej na temat szkodliwości substancji chemicznych stosowanych nie zgodnie z przeznaczeniem. Słyszał kolega choćby o związkach fenolopochodnych? Ale to nie dotyczyło kolegi wykończenia jakimś lakierem nitrocelulozowym. Ma kolega 80°C i drewno powleczone lakierem, a warunki otoczenia są sprzyjające utrudnionemu odprowadzeniu ciepła, czyli długotrwałemu przegrzewaniu .
    Co do pożaru to nie jest to śmieszne, oby kolega go nie spowodował. Wystarczy przejrzeć statystyki za lata ubiegłe pożarów w naszym kraju jak i całej Unii Europejskiej spowodowanych urządzeniami elektrycznymi pomijając grzewcze. Jest to duży odsetek wśród pożarów. wydawałoby się że mamy XXI wiek a jednak nie brakuje takich bezmyślnych i bagatelizujących kwestie bezpieczeństwa postaw jak kolegi.
  • #58
    pawelr98
    Level 39  
    aaanteka wrote:
    Tylko to jest bardzo kruche, prowizoryczne rozwiązanie. Jaki kolwiek udar mechaniczny urządzenia, nawet lekki i po podkładce. Szybka zmiana termiczna również nie jest wskazana.

    O ile nie będziemy tym rzucać to nic się stanie.
    Ważne jest to, aby była odpowiednia ilość punktów mocowania i pozostała odpowiednia grubość materiału ze wszystkich stron.

    Same kwestie termiczne też nie są problemem, robiłem z takiej ceramiki z glazury również osłony do grzałek (spirale grzejne), same grzałki też się nawija na elementy ceramiczne. O ile ktoś nie poleje rozgrzanej ceramiki wodą (np. talerze mogą od tego trzaskać) to raczej nie uszkodzi.

    Tekstolit jest wygodniejszy w obróbce (łatwiejsze wiercenie i cięcie) ale nie znosi aż tak dobrze dużego ciepła jak ceramika.
    Do tranzystorów raczej wystarczy bo wytrzymuje dosyć dobrze temperatury w okolicach 100°C.
  • #59
    aksakal
    Tube devices specialist
    Kolego, aaanteka! Odpowiedź na twoje pytanie z post #55.Znam 3 wersje schematu tego wzmacniacza-1969, 1996 i 2005rok. Mam nadzieję, że jasno napisałem -JLH1969. Nie trzeba nikogo straszyć możliwością pożaru z ogrzewania tranzystorów do 80 stopni , ponieważ przy temperaturze zewnętrznej 30 stopni różnica będzie tylko 50 stopni, a tranzystory krzemowe pozwalają na różnicę temperatur znacznie większą. W wzmacniaczach lampowych temperatura lamp końcowych często przekracza 200 stopni. I nie należy bać się otrucia od grzania laminatu, ponieważ tranzystory koncowe montują się nie na nim, a na metalowym radiatorze.
  • #60
    aaanteka
    Level 39  
    pawelr98 wrote:
    same grzałki też się nawija na elementy ceramiczne.
    Tylko ceramika ceramice nie równa. To ogólna nazwa. Elementy grzejne wykonuje się na ceramice tlenkowej korundowej(alundowej), magnezowej, cyrkonowej(przykładowo: 1)steatyt-SiO2 60%, Al2O3 15%, MgO25%, 2)ceramika wysokokorundowa -od Al2O3 92% do Al2O3 99,5%,3)kordieryt -SiO250% Al2O3 35% MgO15%,4)alumina -SiO21,56% Al2O393,62% CaCO3 2,95% Suzhou Clay 1,87% ), glinokrzemianowej, węgliku krzemu, kompozytach szamotowych. Płytki ceramiczne ścienne to w przeważającej części ceramika z przewagą gliny szkliwiona powierzchniowo. To już gres jest bardziej zbliżony do ceramiki technicznej.

    aksakal wrote:
    Znam 3 wersje schematu tego wzmacniacza-1969, 1996 i 2005rok. Mam nadzieję, że jasno napisałem -JLH1969. Nie trzeba nikogo straszyć możliwością pożaru z ogrzewania tranzystorów do 80 stopni , ponieważ przy temperaturze zewnętrznej 30 stopni różnica będzie tylko 50 stopni

    Tak tylko dla upewnienia się, bo w internecie ludzie nazwę "JLH1969" wykorzystują nawet do wersji z zastosowaniem tranzystorów mosfet. Pytanie dotyczyło tabelki, bo niezbyt zrozumiale są podane wartości "current gain"i bez jednostki.

    Odnośnie zagrożenia to moje ostrzeżenie tyczyło się, jak podał autor, temperatury radiatora 80°C zainstalowanego wprost , do tego płasko na powierzchni drewnianej, polakierowanej lakierem nitrocelulozowym.