Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji

04 Sie 2020 21:07 822 23
  • Poziom 12  
    Witam, pozwolę sobie wypunktować moje myśli - będzie łatwiej rozwinąć temat odpowiadając na konkretną rzecz.
    1. Historia. Od kilku dni jestem posiadaczem Ostrówka z 86r. Kupiony do ogarnięcia trochę ziemi wykopanie korzeni, kamieni, starych lichych fundamentów jakiegoś budynku gospodarczego, wyrównanie ziemi, wykopy pod szambo fundamenty itp. Do sprzedającego nie mam zastrzeżeń - co mówił i jak mówił tak i jest, w maszynce sporo porobione, luzy nie tragiczne, jedyna wkurzająca rzecz to oczywiście obrót tylnego ramienia ale to było wkalkulowane. Ostrówek pracował bez zastrzeżeń, kopał, jeździł itp, z placu gdzie stał wyjechał bez problemu, wjechał na lawetę... ale niestety coś się stało przy zjeżdżaniu z lawety - zjeżdżałem osobiście, wsteczny, zółw i pomalutku szło do czasu aż Ostrówek był już pod sporym kątem na najazdach. Musiałem oczywiście dohamować trochę i wtedy po tym jak naturalnie obroty podskoczyły to zaśmierdziało trochę jakby właśnie ze sprzęgła i już po zjechaniu z lawety nie mogłem wysprzęglić, żaden bieg nie chciał wskoczyć. Żeby wjechać na działkę odpaliłem na biegu na polowej jedynce, wjechałem, zgasiłem i od tego czasu diagnozuję.
    2. Usterka. Po dogrzebaniu się do pokrywki sprzęgła początkowo wszystko wyglądało ok, ale po zaświeceniu do środka okazało się, że łożysko nie wyciska wszystkich łapek, przy okręcaniu silnikiem wychodzi na to, że dwie nie pracują. Na krzywe nie wyglądają, ale są jakby zapadnięte. W jednym miejscu widać kawałek tarczy sprzęgłowej wystającej pomiędzy dociskiem a pokrywą sprzęgła. Co się mogło stać?
    3. Wiedza. Tak wiem, bez rozebrania się nie obejdzie, ale jak już się zabiorę to wolę być przygotowany. Rozeznanie zrobiłem, z budowy ciągników jestem nowicjuszem ale już się dokształciłem z budowy sprzęgła w Ostrówku, wiem, że są dwie takie same tarcze i chodzą na jednym wałku, dłuższym kołnierzem w stronę silnika, wszystkie 6 łap ustawione na taką samą wysokość. Gdzieś jeszcze czytałem, że Ostrówki chodziły na 8 sprężynach (co 3 wyjęta), żeby się lżej wyciskało, ale ile w tym prawdy a ile opowieści to nie wiem.
    4. Sprzęgło. Zakup tarcz sprzęgła - wg instrukcji Ostrówek ma wzmocnione sprzęgło i to też się dowiedziałem od jednego gościa w okolicy, który kilkanaście lat temu taką maszynę posiadał. To, że wzmocnione to raczej logiczne, ale na czym polegało to wzmocnienie? Chcąc zakupić tarcze większość kosztuje 50-120zł i są to albo oryginalne tarcze albo zamienniki tarcz do c-360 wchodzące na I stopień sprzęgła. Ale np na alledrogo można znaleźć też tarcze za 320-390zł i one faktycznie inaczej wyglądają. Pytanie tylko czy to są faktycznie te tarcze co mają być założone bo są faktycznie wytrzymalsze czy to tarcze do jakiejś innej, nowszej wersji sprzęgła? Nie szukam oczywiście oszczędności tylko nie chciałbym założyć tańszej jeśli droższa jest mocniejsza i faktycznie pasuje, ale i nie chciałbym żeby się okazało, że ta droższa to nie do tego i albo się rozwali przy montażu albo przy pierwszym wysprzęgleniu...
    5. Masakra. Czyli jak się do tego zabrać? Warunków za bardzo nie mam, robota pod chmurką, na dość nierównym terenie (mogłoby być na równym jakby się zepsuło dopiero za jakiś czas :D ) W rozmowie ze wspomnianym wcześniej byłym właścicielem Ostrówka (poniekąd nawet 3szt) dowiedziałem się, że robili to tak, że podnosili łychę do góry, stemplowali i na tym podwieszali wciągarkę, unosili i wysuwali silnik (czyli pod kątem). Mi się to wydaje trochę mało bezpieczna metoda, ale może tak właśnie ma być? Od sprzedającego dowiedziałem się, że poprzednik wymieniał sprzęgło i zrobił to w taki sposób, że ściął spawy na mostku (na którym spoczywa pompa i silnik) pomiędzy belkami i wyjechał całością do przodu jak w normalnym ciągniku i później całość została skręcona na 4 śruby M16 z każdej strony i od góry jest dospawany dodatkowy kawał płaskownika, który opiera się na podłużnicach - przy okazji zrobię zdjęcie i wrzucę, choćby jako ciekawostkę. Ja myślałem żeby postawić całość na jakichś bloczkach betonowych i kantówkach, żeby stało stabilnie, a później zrobić jakieś jakby prowadnice z belek, na których całość się pomału wysunie i będzie można z powrotem wsunąć.
    6. Pomoc? Chęci mam, wiedz ogólna też jest, smykałka jest, ale jestem sam. Jeżdżę po okolicy i szukam, ale wszyscy posiadacz Ostrówków albo już odeszli, albo już wiekowi. Zrobić zrobię choćby sam, ale wolałbym mieć kogoś z pojęciem do pomocy - rzecz jasna odpłatnej. Jak ktoś chętny albo zna jakiś mobilny serwis takiego sprzętu na południe od Wrocławia to zapraszam :) . Oczywiście chodzi mi o "normalny" serwis, rzemieślniczy a nie pro serwis sprzętu zarobkowego, gdzie ceny usług są 4-cyforwe zanim jeszcze się zabiorą za robotę...
    7. Skrzynia. Przy okazji chciałbym naprawić pęknięcie skrzyni biegów przez które wysącza się pomału olej. Nie zauważyłem tego wcześniej - nie wygląda poważnie i ktoś już to wcześniej zaspawał - przyzwoicie ale jak widać nieskutecznie. Dam radę to sam zaspawać zwykłym "migomatem" czy lepiej wykręcić też skrzynię i zlecić spawanie jakiemuś spawaczowi bądź nawet kowalowi(?) ?

    Na koniec przepraszam, że się tak rozpisałem, ale zawsze staram się wszystko dokładnie opisać i nie prowokować lawiny pytań na oczywiste w sprawie rzeczy.
    Z góry dziękuję za wsparcie i pomoc.
    Pozdrawiam serdecznie
    Piotrek
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 27  
    Witam serdecsnie.
    Wymiana sprzegła w ostrówku lub chociaż rozpołowienie tego kolosa to bardzo ciezkie zadanie. Pomagałem kiedyś przy rozpołowianiu to powiem szczerze, ze bardzo trudne zadanie ponieważ bardzo duzo zeczy przeszkadza, miedzy innymi kabina, przedni ładowacz, rama, łyżka(jesli jest) i tym podobne.
    Rzeby szło to jakos w miare sensownie musiałbys mieć do pomocy jakis drugi ciągnik, koparkę lub cos co uniesie do góry silnik warzący jesli dobrze pamietam okolo tony, moze troszke wiecej. Rzeby miec podejscie do wszystkiego zdemontuj sobie caly przod czyli maskę, tura z siłownikami, chlodnice, pompę hydrauliczna z przodu jesli jest itp. i dopiero potem bedziesz wiedział co dalej zdemontowac.
    Mozesz sprobowac metody wyciagania silnika pod ukosem.
  • Poziom 12  
    "LENIWIEC_PL" Nie pocieszasz co do trudności, ale w sumie pocieszenia się nie spodziewałem. Planowałem (planuję) zdemontować wszystko co się da, roboty będzie dużo i na to jestem gotowy. Wolę dodatkową dniówkę odbębnić na "niepotrzebnym" odkręcaniu pewnych elementów niż się wkurzać na to że mi coś cały czas przeszkadza, zawadza, haczy no i ciąży. Silnik tony chyba nie waży, ale z 500kg pewnie ze sprzęgłem będzie a to nie mało... Zakładam demontaż obudowy, płyt podłogi w środku, blach grodziowych pomiędzy kabiną a silnikiem, chłodnicy, węży, pompę hydrauliczną, łychę, ramię ładowarki, węże.... wszystko co będzie stało pomiędzy mną a wyjęciem sprzęgła :D
    Sąsiad - wiekowy rolnik co ma c360 i już niejednego rozpoławiał to mi "doradził" (jak zobaczył co jest do rozebrania) żeby sprzedać i kupić drugiego Ostrówka... no ale bez jaj :D
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 19  
    Temat do ogarnięcia.
    Maska, chłodnica, pompa do zdjęcia. Wysięgnk w zależności czym będziesz wyciągał silnik ( dosyć duża koparka, dźwig - na leżąco), ( widlak - wysięgnik podniesiony i zabezpieczony ceownikami na siłownikach podnoszenia ramienia). Tylne podpory i wysięgnik na ziemię ( bez silnika przeważy maszynę!).
    Z tyłu mocno luzujesz strzemiona trzymające most do ramy. Pod skrzynię z przodu lewarek hydrauliczny. Odkręcasz osprzęt silnika i silnik. W kabinie należy zdemontować osłonę skrzyni.
    Podwieszasz silnik na zawiesiu regulowanym (przednie cięgno krótsze) i do góry, podpierasz skrzynię lewarkiem i wyciągasz silnik.

    Robiłem to w ten sposób. Nawet dwukrotnie w ciągu jednego dnia (krzywa tarcza).

    Sprzęgło do weryfikacji. Do montażu potrzebny będzie wałek sprzęgłowy. Sprzęgło musi "chodzić" na wszystkich sprężynach!
    To chyba się przyda.
  • Poziom 12  
    raudek napisał:
    Temat do ogarnięcia.
    Maska, chłodnica, pompa do zdjęcia. Wysięgnk w zależności czym będziesz wyciągał silnik ( dosyć duża koparka, dźwig - na leżąco), ( widlak - wysięgnik podniesiony i zabezpieczony ceownikami na siłownikach podnoszenia ramienia). Tylne podpory i wysięgnik na ziemię ( bez silnika przeważy maszynę!).
    Z tyłu mocno luzujesz strzemiona trzymające most do ramy. Pod skrzynię z przodu lewarek hydrauliczny. Odkręcasz osprzęt silnika i silnik. W kabinie należy zdemontować osłonę skrzyni.
    Podwieszasz silnik na zawiesiu regulowanym (przednie cięgno krótsze) i do góry, podpierasz skrzynię lewarkiem i wyciągasz silnik.
    Dzięki :) Dla mnie logiczne, ale fajnie usłyszeć to jeszcze od kogoś w ramach potwierdzenia. U mnie chyba największy problem jest z warunkami - brak warsztatu i nierówny teren, ale coś będę kombinował. Zastanawiałem się jeszcze nad jedną rzeczą - zakładając, że silnik ma wyjechać i wjechać w to samo miejsce to przydałoby się coś w rodzaju sanek: stelaż z kantówek pod silnikiem, na przechylonym już napędzie, podparte od dołu, na poluzowanych strzemionach i można by wtedy odciągnąć silnik na te 40cm od skrzyni choćby pasem transportowym a później tak samo wjechać na miejsce. Taka opcja mi się bardziej podoba bo boję się trochę silnika dyndającego nad ramą - mało precyzji i wzrasta ryzyko wypadku albo uszkodzenia sprzęgła przy montażu. Generalnie jeśli całość nie jest rozpoławiana jak w ciągniku to przednia poprzeczka (na której spoczywa chłodnica, pompa i łapy silnika) między belkami mogłaby stanowić solidną podporę dla "sanek" na których przemieszcza się silnik w przód i w tył.
    raudek napisał:
    Sprzęgło do weryfikacji. Do montażu potrzebny będzie wałek sprzęgłowy. Sprzęgło musi "chodzić" na wszystkich sprężynach!
    To chyba się przyda.

    Instrukcję i katalog części już mam, na wszelki wypadek kupiłem też do c-360 :) Wałek sprzęgłowy rozumiem potrzebny tylko do zsynchronizowania tarcz? A jakbym dorwał gdzieś od c360 zamiast do Ostrówka to też wystarczy żeby ustawić tarcze, czy nie wystarczy wielowypustu?
    Na wszystkich sprężynach to rozumiem, że ma być ich 12szt, żadne kombinacje z co 3 wyjętą?
    U mnie przód machiny wygląda tak jak na załączonych zdjęciach - tak jak pisałem powyżej - z relacji poprzedniego właściciela wynikło, że jeszcze poprzednicy zadbali o przyszłe wymiany sprzęgła, ale nie wiem czy się kierowali dobrem ogólnym czy wiedzieli, że coś skopią albo że zakładają jakieś kijowe tarcze...
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
  • Poziom 19  
    Dzielona rama moze wskazywać na to, że mogli oddać przód do regeneracji otworu osi przedniej.
    Ja napisałem jak to robiłem, ty rób jak uważasz. Tylko pamiętaj że w czasie pracy masz w łyżce tonę materiału.
    Twoja konstrukcja demontażu a tym bardziej montażu mnie się nie podoba, chyba że zadbasz bardzo o osiowość silnik skrzynia podczas trwania całej operacji. Ja jestem za wisielcem, jest więcej możliwości manewrów.
    Wałek sprzęgłowy z C-360 może być dobry, trzeba zmierzyć po demontażu. kiedyś dorabiałem z trzonka od łopaty (drewniany). przetoczyłem pod wymiar łożyska oraz frezu i przebijałem przez starą tarczę którą wcześniej pozbawiłem faski prowadzącej.
    Sprzęgło jest jednostopniowe - dwutarczowe, każda tarcza jest dociskana w trzech punktach (po dwie sprężyny) to zapewnia prawidłowy docisk tarcz. Rozumiem, że masz problem z siłą jaką trzeba użyć do wyciśnięcia sprzęgła? Jest na to patent. Ramiona pedału sprzęgła oraz dźwigni wysprzęglika przedłużasz grubym płaskownikiem, wiercisz otwory i łączysz je łańcuchem zamiast cięgnem.
  • Poziom 12  
    raudek napisał:
    Dzielona rama moze wskazywać na to, że mogli oddać przód do regeneracji otworu osi przedniej.
    Faktycznie o tym nie pomyślałem, ale sprzedający mówił konkretnie o tym, że całe sprzęgło było robione, śruby trzymające cały zestaw na kole zamachowym są nowe, więc jest duża szansa, że po prostu ułatwili sobie robotę.

    raudek napisał:
    Wałek sprzęgłowy z C-360 może być dobry, trzeba zmierzyć po demontażu.
    Tak tylko pytam, znając mnie to i tak pewnie będę załatwiał wałek ostrówkowy... Znalazłem w okolicy człowieka co ma jeszcze ostrówka, którym jeszcze jeździ na usługach i przy którym wszystko sam ogarnia. Jest dość mocno zajęty, ale za parę dni mam się do niego odezwać to coś może mi pomoże. Do tego czasu i tak muszę wszystko przygotować i skompletować części. Ma on też luźny wałek do składania sprzęgieł więc jak wypali to przynajmniej tego nie będę musiał kupować.

    raudek napisał:
    Sprzęgło jest jednostopniowe - dwutarczowe, każda tarcza jest dociskana w trzech punktach (po dwie sprężyny) to zapewnia prawidłowy docisk tarcz. Rozumiem, że masz problem z siłą jaką trzeba użyć do wyciśnięcia sprzęgła? Jest na to patent. Ramiona pedału sprzęgła oraz dźwigni wysprzęglika przedłużasz grubym płaskownikiem, wiercisz otwory i łączysz je łańcuchem zamiast cięgnem.
    Z wyciskaniem sprzęgła nie miałem za bardzo problemu, przed awarią chodziło niewiele ciężej niż w osobówce ze sprzęgłem na lince. Patent z przedłużaniem już znam, napisz tylko czemu akurat połączyć to łańcuchem a nie cięgnem :)

    raudek napisał:
    Twoja konstrukcja demontażu a tym bardziej montażu mnie się nie podoba, chyba że zadbasz bardzo o osiowość silnik skrzynia podczas trwania całej operacji. Ja jestem za wisielcem, jest więcej możliwości manewrów.
    Faktycznie na pierwszą myśl brzmi to trochę niekonkretnie, ale ja myślałem o wsparciu całości za skrzynię biegów - tak aby było do niej zamocowane na sztywno, a później w kierunku silnika to samo, ale bez przykręcania tegoż do "ślizgów". Czyli byłyby kantówki, jakby rama, pod całością, na sztywno do skrzyni i na styk pod silnikiem i po jego bokach tak żeby można było go wysunąć a później wsunąć na miejsce. Taka metoda wydaje mi się po prostu bezpieczna, poza tym przesunąć silnik +/- 500kg pod lekkim kątem po belkach dodatkowo posmarowanych olejem to nie byłby duży wysiłek.

    Nie wiem teraz jeszcze tylko co z tymi tarczami, rozum podpowiada, że to ma być coś takiego:
    https://1.allegroimg.com/original/01a2df/8c8cd29d436f9aefb929931b8681
    Bo jest faktycznie różnica pomiędzy ciągnikową a ostrówkową - ciągnikowa od strony skrzyni ma kawałek kołnierza a koparkowa jest płaska.

    Skrzynię prawdopodobnie skleję czymś epoksydowym, wygląda to tak (oczywiście okazało się, że tylko widoczna część jest ładna, pod podłogą i centymetrem brudu wyszło jakieś czyjeś napawanie niestety,w dodatku pokryte płynną uszczelką, tak jakby to coś miało dać):
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji

    Na koniec tylko dodam, że rozmawiałem już z 3 osobami od Ostrówków i jedną od Ursusa i każdy na odpowiedź na pytanie co się zepsuło to w momencie odpowiedzi "sprzęgło" mówił "ja pi....le" :D Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Jeżeli sprzęgło chodziło tak jak w osobówce, to nie masz sprężyn - dlatego nie masz sprzęgła.
    Łańcuch jest prostym rozwiązaniem, ale może być cięgno.
    Tarcze są takie jak w 60 tylko jedna ma krótszy kołnierz z wielowypustem. Nie pamiętam która.
    Zyczę Tobie powodzenia z tym przesuwaniem, szczególnie przy montażu. Ja bym to podwiesił nawet jak chcesz to w poziomie (po zdemontowaniu przedniej części ramy).
    Nie zapomnij przed montażem wymienić uszczelniacza w silniku, łożyska w wale, Uszczelnień skrzyni, łożyska oporowego, sprężynek do łożyska, poprostu tych małych i tanich pierdół - to potrafi się zemścić.
    Pozdrawiam

    PS Mieszkamy koło siebie:)
  • Poziom 12  
    raudek napisał:
    PS Mieszkamy koło siebie:)
    Zauważyłem, miałem nawet pytać czy jak to już tyle razy robiłeś to ten jeszcze jeden może by nie zrobił różnicy :D

    Sprzęgło chodziło i działało tak jak napisałem, nawet mój 10 letni syn był w stanie wycisnąć sprzęgło :) Jak już się rozsypało to zaczęło trochę lżej chodzić, ale wtedy już nie wysprzęglało...
    Opcje demontażu i montażu rozważam wszystkie po równo, jakbym już miał warsztat to nie byłoby problemu - normalna posadzka, suwnica, dach nad głową... podparłbym i pomału bym dłubał a tak albo się leje a później 2 dni błoto albo praży że udaru można dostać, pogoda ostatnio nie rozpieszcza :(

    "Drobnicę" oczywiście wymienię, łożysko oporowe na pewno mam w planie, uszczelki też, ale nie wiedziałem jeszcze które, więc dzięki że piszesz :)

    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Jestem w końcu. Nie było update'a wcześniej bo... demontowaliśmy z młodym sprzęgło :) Łatwo nie było, nie obeszło się oczywiście bez komplikacji, ale mamy już wyjęte :) Oczywiście postawiłem na swoją dziwną metodę "wysuwania silnika" przez co prace się przeciągnęły trochę, ale nie miałem możliwości podwieszenia jakiejkolwiek wciągarki (brak dachu, suwnicy itp, a montaż jakiejś tymczasowej ramy zająłby zbyt długo).
    A więc tak - zrobiłem podstawę z dwóch płyt osb 18mm (94x35cm), która obejmowała zarówno silnik jak i przednią podstawę skrzyni biegów, ale w miejscu skrzyni podłożyłem dodatkowe 29mm (płyta osb 25mm i 4mm płyta meblowa) bo taka różnica wysokości mi wyszła po zmierzeniu. Wzdłuż całości idealnie środkiem dokręciłem kantówkę 8x8cm i za to podnosiłem całość do góry - lewarek podłożony maksymalnie z przodu skrzyni biegów. Chciałem podnieść wyżej niż się udało, ale przez to, że chyba za słabo wysunąłem podpory to trochę unosił się przód maszyny... Później dałem dwie dłuższe kantówki 8x8 pod całość (miały iść aż nad przednią belkę i na nich miały się opierać znów dwie warstwy osb i to na tym miał wyjechać silnik), oparłem na dolnej krawędzi przedniej belki podpierając zarówno o nią, jak i na podporach z kantówek pod silnikiem i skrzynią biegów tak aby całość równo siadła (tak, że po odkręceniu skrzyni od silnika nie wyszedł żaden "przekos").
    Później tylko wyprowadziłem płaszczyznę w przód (płyta osb i podkładki z desek i sklejek) i wyciągnąłem całość do przodu dwoma pasami transportowymi 50mm o drzewo). Oczywiście pierwsze 5mm poszło elegancko a później pasy to były tak naprężone, że aż grały jak struny :D . Powód raczej do przewidzenia - zakleszczone łożysko na wałku, wyszło z koła zamachowego a później trzeba było je ściągnąć o tarczę sprzęgła.
    Czyli generalnie się udało, zaraz będę myślał co z tym dalej robić i wykrzesam kilka kolejnych pytań, na które mam nadzieję ktoś mi odpowie :)
    Pozdrawiam

    PS: Następnym razem to bym zrobił tak, że oparłbym porządnie łapy, podłożyłbym dodatkowo bloczki pod ramę, podstemplowałbym ramię ładowarki na takiej wysokości aby było w poziomie albo dla bezpieczeństwa lekko do góry i właśnie na ramieniu ładowarki zrobiłbym coś w rodzaju suwnicy. Dwie śruby rzymskie do wyregulowania wysokości spokojnie by wystarczyły a dla łatwiejszego przesuwania można by się pokusić o zakup 4szt najtańszych rolek do paleciaka :)
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
  • Poziom 19  
    Podziwiam Ciebie za pomysłowość i upartość. Moje zdanie znasz - szybciej i może taniej zawiesie i jakaś dźwignica.
    Rozebrałeś już sprzęgło?
  • Poziom 12  
    raudek napisał:
    Podziwiam Ciebie za pomysłowość i upartość. Moje zdanie znasz - szybciej i może taniej zawiesie i jakaś dźwignica.
    Rozebrałeś już sprzęgło?

    Upartość na pewno :D Pomysłowość... udało się jakoś więc :)
    Zdanie znam i szanuję jak najbardziej, gdybym miał inne warunki to też bym tak pewnie zrobił, albo rozciąłbym te spawy z przodu i wyjechałbym jak w ciągniku. A teren krzywy, nachylony, trawiasto-błotnisty, dodatkowo zaparkowałem blisko drzewa i wielkiej sterty palet, teoretycznie z zamysłem, że do roboty sprzęgła się jeszcze Ostrego przestawi. A póki sprzęgła nie robiłem to rozkręciłem siłownik skrętu, orbitrol i pełno przewodów i żeby nie zakładać starego cieknącego to zostawiłem koparę gdzie stała i przy okazji oczekiwania aż mi tokarz dotoczy pręt siłownika i zanim przyjdą uszczelki i zregeneruję siłownik to zacząłem się brać za sprzęgło... no i wyszło jak wyszło, grunt że się udało jakoś to bydle bezpiecznie wyjąć. Tym bardziej że robiłem to praktycznie sam, do pomocy mam tylko (albo aż) w miarę ogarniętego technicznie 10 latka. Kolejna robota z cyklu tych zapamiętanych na całe życie wpadła na konto :D
    Sprzęgło rozebrane, zdjęcia porobione, jak tylko znajdę chwilę to wrzucę i opiszę a i pytań kilka się pojawi.
    Pozdrawiam
    Piotrek
  • Poziom 12  
    No to jedziem z sesją zdjęciową po demontażu:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Jak widać dwie łapki klapnięte, spowodowane tym co poniżej:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    -----------------------------------------------------------------------------
    Dalej okazało się, że tarcza bliżej silnika była zamontowana krótszym kołnierzem ku silnikowi, czyli na odwrót:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Ale pomimo tego nie znalazłem śladów ocierania tarcz o siebie, więc to chyba nie to było przyczyną usterki (chyba :D )
    -----------------------------------------------------------------------------
    No i w końcu przyczyna całego zamieszania w (prawie) całej okazałości:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    -----------------------------------------------------------------------------
    Logo producenta jeszcze widoczne, więc prawdopodobnie poprzedni właściciel nie został okłamany odnośnie naprawy sprzęgła przez poprzedników:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Niemniej nijak nie polepsza to mojej sytuacji z wymianą :|
    -----------------------------------------------------------------------------
    Ciężko ocenić wiekowość samego stalowego rdzenia tarczy, ale albo producent się opuścił z czasem z nitowaniem, albo ta "nowa" tarcza miała tylko nowe okładziny, możliwe że źle przynitowane. Na zdjęciu widać kilka nitów w części, która nie ucierpiała - nie wyglądają za bardzo na fabryczne, więc może to to było przyczyną awarii?
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    -----------------------------------------------------------------------------
    Dociski prawdopodobnie nowe, ale ten od strony uszkodzonej tarczy jakby bardziej środkiem wypolerowany co by wskazywało na lekkie odkrzywienie tarczy co by się pokrywało ze śladem na otworze wielowypustu - wygląda jakby przy montażu ktoś wpychał na siłę zamiast na spokojnie obrócić wałkiem po odkręceniu pokrywy skrzyni.
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Po przyłożeniu kantu poziomnicy wygląda to tak:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Nie wiem jaka jest tolerancja fabryczna, ale ciężko też sugerować się krzywizną uszkodzonej tarczy i oceniać kiedy co powstało.
    -----------------------------------------------------------------------------
    Powstało jeszcze takie małe wyżłobienie na docisku:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    oraz wałek sprzęgłowy jest na moje oko sporo wytarty w miejscu pracy tarczy bliżej skrzyni:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Docisk mnie za bardzo nie martwi, ale ten wałek to wydaje mi się chyba do wymiany? Już sobie zamówiłem drugi, nowy, więc jak z demontażem nie będzie jakiegoś przypału to ten zostawię do ustawienia tarcz przy montażu a nowy dla świętego spokoju założę.
    -----------------------------------------------------------------------------
    Po wyjęciu okazało się, że sprężyn jest wsadzonych faktycznie 8szt a nie 12, a magicy nie dali podkładek termicznych przez co sprężyny nabrały już "rumieńców":
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Jak widać w jednym miejscu sprężyny trochę mniej kolorowe, ale teoretycznie mogły być takie założone. Teoretycznie, bo praktycznie to mogły też się gdzieś nierówno nagrzać i też spowodować nierównomierne dociskanie tarczy....
    -----------------------------------------------------------------------------

    Także domniemanych przyczyn wyszło kilka, ale żeby dojść do tego czemu robota padła akurat na mnie to trzeba by pewnie powoływać jakichś ekspertów, ale niestety po zakupie Ostrego dużo funduszy nie zostało :D To co jest trzeba przeznaczyć na naprawę, ale tak, żebym już najlepiej nie musiał powtarzać tej mordęgi.
    To też podrzucam pytania, również ponumerowane - jakby ktoś chciał coś wnieść do tematu to może śmiało po prostu podać numerek i wiadomo do czego nawiązuje:

    8. Ile w końcu ma być sprężyn? Wyjąłem 8, znajomy mechanik samochodowy, który jak się okazało zaczynał na maszynach rolniczych mówi, że ma być 8, po rozmowie telefonicznej ze sklepem rolniczym gdzie jeszcze zostało jedno kompletne sprzęgło do Ostrówka pan potwierdził, że i to u nich na półce ma również co 3 miejsce na sprężynę wolne.
    9. Jakie mają być tarcze? Wychodzi na to, że tylna ma być "ostrówkowa" bez kołnierza od strony skrzyni, a przednia prawdopodobnie normalna z 60-tki ale raczej dłuższym kołnierzem skierowanym w przód.
    10. Czy ten mój wałek jest faktycznie do wymiany i czy wytarcie widoczne na zdjęciu mogło zostać spowodowane pracą tarczy pod lekkim kątem już po rozsypaniu się tejże? A może to właśnie wytarcie wałka spowodowało bicie na tarczy i jej rozpadnięcie się?

    Jeszcze sporo pytań ciśnie się na klawiaturę, ale staram się ograniczyć do tych niezbędnych do przygotowania się na montaż.
    Pozdrawiam :)

    Dodano po 20 [minuty]:

    Aha, póki co wychodzi na to, że sprzęgło ciągnikowe różni się od Ostrówka jedynie tarczą, ilością sprężyn i ustawieniem wszystkich łapek na tą samą wysokość, więc jakbym chciał kupować to będzie taniej kupić sprzęgło do 360 (z chełmna) i do tego tarcza z ostrówka - wyjdzie 150zł mniej a zostanie jeszcze dla kogoś tarcza II stopnia i komplet 4 sprężyn po wyjęciu? Źle myślę? Nie chodzi mi jakoś strasznie o oszczędność ale o sam fakt :)
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Witam.
    Spotkalem kiedyś ostrówka co miał 12 sprężyn, i powiem szczerze, że wcisnąć sprzęgło tam to masakra, niczym w jakimś czołgu. Przy ośmiu sprężynach jest delikatnie lżej aczykolwiek sprzęgło powinno bardzo ciezko wchodzić. Sprężynki wymień obowiązkowo.
    Co do wałka frezowego na skrzyni biegów to widywałem duzo gorsze, i chodzą do dziś, sprawdź czy nie ma na nim luzu na boki bo jeśli bedzie to szybko ci tarcze zuzyje.
    Docisk i koło zamachowe proponuję zrównać na tokarce.
  • Poziom 12  
    LENIWIEC_PL napisał:
    Witam.
    Spotkalem kiedyś ostrówka co miał 12 sprężyn, i powiem szczerze, że wcisnąć sprzęgło tam to masakra, niczym w jakimś czołgu. Przy ośmiu sprężynach jest delikatnie lżej aczykolwiek sprzęgło powinno bardzo ciezko wchodzić. Sprężynki wymień obowiązkowo.
    Co do wałka frezowego na skrzyni biegów to widywałem duzo gorsze, i chodzą do dziś, sprawdź czy nie ma na nim luzu na boki bo jeśli bedzie to szybko ci tarcze zuzyje.
    Docisk i koło zamachowe proponuję zrównać na tokarce.

    Dzięki ;) Z racji tego co obserwuję to skłaniam się do 8 sprężyn, ale ze stosownym strachem że coś się może przez to uwalić.... Sprężyny oczywiście obowiązkowo wymienię, koszt żaden w porównaniu do ilości pracy a te już na oko są przegrzane.
    Wałek i tak już kupiłem drugi, wyjąć się udało, choć nie było łatwo. Raz, że zużyty jest wątpliwy, dwa że wszystko już rozgrzebane, a trzy że mam dzięki temu zakupowi wałek do ustawienia sprzęgła do montażu. Jak założyłem tarcze to nie był wyczuwalny większy luz w miejscu nie zużytym do miejsca pokazanego na zdjęciu, ale jak wyżej - rozgrzebane już jest, założę nowy, nowe łożysko i z głowy (mam nadzieję).
    Koło zamachowe i pokrywę sprzęgła też myślałem splanować - lekko pofalowane, ale mogłoby być lepiej, najważniejsze że nie zauważyłem żadnych pęknięć:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    --------------------------------------------------------------------------
    Jeszcze jak zdejmowałem rozrusznik to zauważyłem lekkie zużycie koła zębatego i zębatki bendiksu. Nic nie słychać jak pracuje, możliwe żeby było to spowodowane np tym, że ktoś wcisnął przycisk rozrusznika podczas pracy silnika?
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    --------------------------------------------------------------------------
    Podzielę się jeszcze wspomnianym wcześniej pęknięciem skrzyni biegów. Wyszło oczywiście dużo poważniejsze niż początkowo wyglądało :( To jakaś stara sprawa chyba bo zdążyło dość poważnie zakleić się brudem. Wydaje mi się, że powinienem to wymienić, ale gdzieś w głowie jakiś mechanizm chce dać temu szanse. Pewnie niesłusznie, ale mam nadzieję że posłuży. Zakleiłem jak na zdjęciu poniżej (dwuskłądnikowy J-B Weld), sam spaw wyglądał dość solidnie, choć dwóch miejscach bardziej posmarkane niż pospawane, może byłą jakaś poprawka. Ogólnie nic się z tym nie działo poza tym że w dwóch miejscach obok spawu pojawiła się ryska przez którą wysączał się olej. Nie kleiłem aby wzmocnić a jedynie po to aby uszczelnić. Dodatkowo na wierzch zasmarowałem uszczelniaczem poliuretanowym, w razie gdyby rysa przeszła i przez klej. Co ma być to będzie, trzymajmy wszyscy kciuki :D
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    --------------------------------------------------------------------------
    Nad jeszcze jedną rzeczą się zastanawiam. Po rozebraniu części skrzyni zauważyłem że wodzik z widełkami od 1/wstecznego biegu wygląda inaczej. Oba elementy nie są ze sobą znitowane a zespawane oraz wcięcie w którym chodzi blokada przed wrzuceniem dwóch biegów naraz jest dziwnie niedbale obrobione flexą.
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    To co byle jak obrobione to sobie wypoleruję ładnie i będzie śmigać super (choć nic się nie przycinało) ale to spawanie to nie wiem. Sam wodzik jest stalowy, ale widełki nie są przypadkiem żeliwne? Boję się żeby się jedno od drugiego nie odseparowało bo wtedy to się już na pewno skrzynia roz.... rozsypie. I tu też pojawia się wysoce prawdopodobna teoria odnośnie powstania owego pęknięcia - możliwe, że wcześniej się rozsypały nity i skrzynia zmieliła widełki - akurat miejsce uszkodzenia pięknie by się zgrało bo wygląda jakby uszkodzenie powstało na skutek rozparcia pomiędzy wałkiem głównym lub pośrednim a którąś z zębatek wstecznego biegu.
    --------------------------------------------------------------------------
    Sory za tyle pytań ale trochę się tej roboty nazbierało, zakup trochę chyba nietrafiony, roboty dla sprzętu czeka sporo, a zamiast kopać to naprawiam... więc jak już złożę to żeby za parę dni znów dwa tygodnie nie rozbierać bo wtedy to wyjdzie że lepiej i taniej by było jakbym kogoś wynajął :|
    Wbrew pozorom jestem dobrej myśli :)
    Póki co dzięki i pozdrawiam :)
  • Poziom 12  
    Dobra, koło zamachowe u tokarza, mam nadzieję, że za dużo nie zdejmie materiału bo prosiłem żeby tylko "liznąć", bardziej zebrać górki niż wziąć najgłębszy wymiar.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Koło zębate odwrócone - zeszło w miarę bezproblemowo, po lekkim podgrzaniu też nie było problemu z założeniem :)
    ------------------------------------------------------------------------------
    Zastanawiam się nad łożyskiem na połączeniu wał korbowy - wałek sprzęgłowy. Wyjąłem 6304 C3 a instrukcja podaje zwykłe 6304. Ktoś wie jakie w końcu ma być?
    ------------------------------------------------------------------------------
    Uszczelki pokryw dolnych w sklepie chłop mi sprzedał korkowe. Będą trzymały czy kupić papierowe + uszczelniacz, czy może dać sam uszczelniacz (Dirko)
    ------------------------------------------------------------------------------
    Sprzęgło w końcu zamówiłem nowe - całe z Ursusa, rozbiorę, zmienię tarczę, wyjmę (chyba) 4 sprężyny z podkładkami i wyreguluję jak ma być 6 łapek na 40mm. Do tego druga tarcza Ostrówkowa i jak już wszystko skompletuję to będę to zjeżdżać do kupy. Rozumiem, że obie tarcze mają iść faktycznie kołnierzem w przód jak w instrukcji a nie tak jak miałem złożone? Tarcza od strony silnika była od 360ki dłuższym kołnierzem w tył, ale nic nie ocierało o drugą tarczę...

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    piotrek1313 napisał:
    Sam wodzik jest stalowy, ale widełki nie są przypadkiem żeliwne? Boję się żeby się jedno od drugiego nie odseparowało bo wtedy to się już na pewno skrzynia roz.... rozsypie.

    W tych ciągnikach było to wadą. Połączenie kołkowe się luzowało, wtedy widełki się kosiły, powstawał duży luz podczas zmiany biegów, dochodziło do zgrzytów i niezazębiana się kół zębatych co było skutkiem wypadania biegów. Na twoim zdjęciu coś było modernizowane bo normalnie widełki powinny być zakołkowane jak na dolnej listwie. Zanim to złożysz radzę od razu po bokach również przyspawać widełki do listwy.
    piotrek1313 napisał:
    Zastanawiam się nad łożyskiem na połączeniu wał korbowy - wałek sprzęgłowy. Wyjąłem 6304 C3 a instrukcja podaje zwykłe 6304. Ktoś wie jakie w końcu ma być?

    C3 jest z powiększonym luzem, nie ma tam jakiś wysokich temperatur czy obciążeń. Jakie założysz takie będzie ;)
    piotrek1313 napisał:
    Uszczelki pokryw dolnych w sklepie chłop mi sprzedał korkowe. Będą trzymały czy kupić papierowe + uszczelniacz, czy może dać sam uszczelniacz (Dirko)

    Papierowe uszczelki do tego ciągnika to temat rzeka. Osobiście unikam ich jak ognia bo właśnie przez te papierowe musiałem niemalże rwać wszystkie pokrywy jakie tylko występują w ciągniku i ponownie je uszczelniać ponieważ przez ten pseudo papier olej się przesączał. Bardzo podobne doświadczenie mam z pseudo "hermetykiem". Najgorsze było to że musiałem robić połówkę między skrzynią-mostem.
    Gumowe są podobnej jakości, u mnie po pół roku od założenia nie ciekło ale guma była już mocno spękała po zewnątrz...
    Korkowych znowu dostępność jest ograniczona, często średnio pasują a nie ma ich jak naciągnąć. Wiem że jest metoda moczenia korka w wodzie w celu jego zmiękczenia i lepszego dopasowania ale ja się w to nie bawiłem. Kupiłem arkusz "gambitu" AF-OIL i bez silikonu nie ma nawet zapocenia. Tam gdzie musiałem używałem albo Dirko albo uszczelniacza Victor Reinz ale mi bardziej leży ten pierwszy. Dolnych pokryw nie złożysz na sam uszczelniacz bo są blaszane i podczas dokręcania mocno się wyginają, można by spróbować składać to na Reinzoplast. To taka masa uszczelniająca która wiecznie jest "płynna" i dobrze znowu kontakt z olejem, stosowałem ją i bez zarzutu.

    Naprawie kibicuje bo sam mam ostrówka.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    ja tam wszystkie uszczelki czy to gumowe, papierowe czy korkowe zawsze i tak smaruję Reizosilem (oczywiście oprócz uszczelki pod głowicę:) ) - i wtedy jest długo dobrze
    Też kibicuję - sam też wszystko naprawiam sam i lubię takie starocia, ale coś takiego to już by mnie chyba załamało, bo też nie mam żadnego kanału, dźwigu, widlaka itp tylko radzę sobie na dworze z użyciem podnośników do kół i żaby, ale już przekładanie 150kg silnika 2.0 w citroenie było wielką męczarnią, a co dopiero taka akcja...

    ps: stosowałem J-B Weld do naprawy pękniętej od zamarznięcia głowicy w "esioku" S320 i działa do tej pory i nic nie cieknie, także polecam też :)
  • Poziom 12  
    bearq napisał:
    W tych ciągnikach było to wadą. Połączenie kołkowe się luzowało, wtedy widełki się kosiły, powstawał duży luz podczas zmiany biegów, dochodziło do zgrzytów i niezazębiana się kół zębatych co było skutkiem wypadania biegów. Na twoim zdjęciu coś było modernizowane bo normalnie widełki powinny być zakołkowane jak na dolnej listwie. Zanim to złożysz radzę od razu po bokach również przyspawać widełki do listwy.

    Rozumiem, że nie ma przeciwwskazań do spawania połączenia?

    bearq napisał:
    Papierowe uszczelki do tego ciągnika to temat rzeka. Osobiście unikam ich jak ognia bo właśnie przez te papierowe musiałem niemalże rwać wszystkie pokrywy jakie tylko występują w ciągniku i ponownie je uszczelniać ponieważ przez ten pseudo papier olej się przesączał. Bardzo podobne doświadczenie mam z pseudo "hermetykiem". Najgorsze było to że musiałem robić połówkę między skrzynią-mostem.
    Gumowe są podobnej jakości, u mnie po pół roku od założenia nie ciekło ale guma była już mocno spękała po zewnątrz...
    Korkowych znowu dostępność jest ograniczona, często średnio pasują a nie ma ich jak naciągnąć. Wiem że jest metoda moczenia korka w wodzie w celu jego zmiękczenia i lepszego dopasowania ale ja się w to nie bawiłem. Kupiłem arkusz "gambitu" AF-OIL i bez silikonu nie ma nawet zapocenia. Tam gdzie musiałem używałem albo Dirko albo uszczelniacza Victor Reinz ale mi bardziej leży ten pierwszy. Dolnych pokryw nie złożysz na sam uszczelniacz bo są blaszane i podczas dokręcania mocno się wyginają, można by spróbować składać to na Reinzoplast. To taka masa uszczelniająca która wiecznie jest "płynna" i dobrze znowu kontakt z olejem, stosowałem ją i bez zarzutu.

    Ja jestem zdany na to co dostałem w sklepie. Teoretycznie mogę kupić coś przez neta, ale i tak nie wiem co się trafi a tak jak coś będzie nie tak to mogę chociaż swój żal w sklepie zgłosić. U siebie z "ósemki" zdjąłem uszczelkę niby papierową, ale trochę jak taka fibrowa. Nie zauważyłem na niej żadnego kleju, ale na zdarcie jej trochę zeszło (a muszę jeszcze doczyścić wewnątrz skrzyni a tam dojście słabe i najlepiej trzyma się przy szpilkach.
    Zerknąłem na ten Gambit i prezentuje się super, tylko cena mało zachęcająca. Na małe rzeczy fajnie, ale dorabiać z tego uszczelki do ciągnika to już droższa zabawa.
    Na razie złożę pokrywy skrzyni na tych korkach - jakby coś ciekło to tam chociaż dostęp nie jest tragiczny (poza koniecznością zrzucenia całego oleju).
    bearq napisał:
    Naprawie kibicuje bo sam mam ostrówka.

    A sprzęgło już robiłeś? Tarcze mają być obie kołnierzem w stronę silnika? Sprężyn pomiędzy dociskami 8 czy 12?

    michal_rybka napisał:
    ja tam wszystkie uszczelki czy to gumowe, papierowe czy korkowe zawsze i tak smaruję Reizosilem (oczywiście oprócz uszczelki pod głowicę:) ) - i wtedy jest długo dobrze
    Też kibicuję - sam też wszystko naprawiam sam i lubię takie starocia, ale coś takiego to już by mnie chyba załamało, bo też nie mam żadnego kanału, dźwigu, widlaka itp tylko radzę sobie na dworze z użyciem podnośników do kół i żaby, ale już przekładanie 150kg silnika 2.0 w citroenie było wielką męczarnią, a co dopiero taka akcja...

    Ja gumowych w ogóle nie lubię, chyba że w jakimś zagłębieniu, wcięciu, żeby się nie mgły przesuwać - oringi itp
    Bez odpowiednich warunków każda robota to katorga, albo leje, albo grzeje, albo wieje, pod nogami albo kurz albo błoto. Ale jakoś pomału do przodu. Jakbym miał jakiś warsztat to już pewnie bym był dawno po naprawie... Przy silniku z ursusa jak patrzę na ten w osobówce to jak zabawka dla dziecka wygląda :D

    michal_rybka napisał:
    ps: stosowałem J-B Weld do naprawy pękniętej od zamarznięcia głowicy w "esioku" S320 i działa do tej pory i nic nie cieknie, także polecam też :)

    Dobrze wiedzieć :) Niemniej boję się trochę bo przez skrzynię przechodzą spore obciążenia - most wisi na kołach, silnik na samym przodzie oparty jest na ramie a wszystkie naprężenia pomiędzy przyjmuje skrzynia. Jak mi tam jeszcze lekko by się olej wysączał to nie będzie tragedii, jestem z tych przezornych i boję się bardziej, że skrzynia pęknie a wtedy byłaby masakra... Już się zastanawiałem czy na wszelki wypadek nie zrobić podpory pod skrzynią biegów z jakiegoś ceownika, żeby w razie czego oparło się też gdzieś po środku a nie okręciło się na moście i wyrwało łapy z silnika :D

    Dzięki i pozdrawiam :)
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    piotrek1313 napisał:
    Rozumiem, że nie ma przeciwwskazań do spawania połączenia?

    Normalne działanie w tych skrzyniach.
    piotrek1313 napisał:
    Ja jestem zdany na to co dostałem w sklepie. Teoretycznie mogę kupić coś przez neta, ale i tak nie wiem co się trafi a tak jak coś będzie nie tak to mogę chociaż swój żal w sklepie zgłosić. U siebie z "ósemki" zdjąłem uszczelkę niby papierową, ale trochę jak taka fibrowa. Nie zauważyłem na niej żadnego kleju, ale na zdarcie jej trochę zeszło (a muszę jeszcze doczyścić wewnątrz skrzyni a tam dojście słabe i najlepiej trzyma się przy szpilkach.

    Kiedyś uszczelki papierowe były całkiem inne, teraz większość wygląda tak jak by ktoś je wyciął z bloku... Nawet te niby ciemne grafitowe potrafią puszczać.
    piotrek1313 napisał:
    Zerknąłem na ten Gambit i prezentuje się super, tylko cena mało zachęcająca. Na małe rzeczy fajnie, ale dorabiać z tego uszczelki do ciągnika to już droższa zabawa.
    Na razie złożę pokrywy skrzyni na tych korkach - jakby coś ciekło to tam chociaż dostęp nie jest tragiczny (poza koniecznością zrzucenia całego oleju).

    Na jednym arkuszu zrobiłem chyba wszystkie uszczelki do skrzyni i mostu, dla mnie 80zł za arkusz w porównaniu z ponownym rozbieraniem to jak za darmo tym bardziej że nie toleruje wycieków.
    piotrek1313 napisał:
    A sprzęgło już robiłeś? Tarcze mają być obie kołnierzem w stronę silnika? Sprężyn pomiędzy dociskami 8 czy 12?

    Robiłem u kogoś ale z tarczami nie pamiętam, było to z 6 lat temu. Zakładaj tak jak mówi schemat a nie tak jak ktoś sobie założył bo raczej na pewno nie siedzi tam oryginalne sprzęgło. Ile siedzi sprężyn na schemacie?
  • Poziom 12  
    bearq napisał:
    Kiedyś uszczelki papierowe były całkiem inne, teraz większość wygląda tak jak by ktoś je wyciął z bloku... Nawet te niby ciemne grafitowe potrafią puszczać.

    Poza tymi korkowymi i dość cienką pokrywy górnej to reszta jest właśnie taka ciemna grafitowa, mam nadzieję, że trafiłem na takie co potrzymają. Powierzchnie na igłę wyczyszczę i cieniutko Dirko i trzymam kciuki.
    bearq napisał:
    Na jednym arkuszu zrobiłem chyba wszystkie uszczelki do skrzyni i mostu, dla mnie 80zł za arkusz w porównaniu z ponownym rozbieraniem to jak za darmo tym bardziej że nie toleruje wycieków.

    Co racja to racja, rozbieranie pare(naście) godzin bo coś się sączy to masakra. Też wycieków nie znoszę, tu mam trochę więcej roboty bo jak to w Ostrówku - poprzednicy oszczędzali pewnie jak się dało, a i tak oglądałem inne maszyny to ta moja przy tamtych to jest sucha jak pieprz...
    bearq napisał:
    Robiłem u kogoś ale z tarczami nie pamiętam, było to z 6 lat temu. Zakładaj tak jak mówi schemat a nie tak jak ktoś sobie założył bo raczej na pewno nie siedzi tam oryginalne sprzęgło. Ile siedzi sprężyn na schemacie?

    Z logiką ewidentnie masz rację - zerknąłem w dokumentację, instrukcja obsługi podaje tylko bardzo zgrubnie sposób regulacji ale... dobrze, że kupiłem katalog części do Ostrówka i tam jest w wykazie części pod schematem sprzęgła ewidentnie 12szt sprężyn i 24 podkładki izolacyjne, więc jeśli to nie błąd to wychodzi na to, że na 8 sprężynach chodziły tylko te po przeróbce. Pytanie na ile przeróbka słuszna - wygoda użytkowania na 8szt na pewno wzrasta, ale wyjmowanie sprężyn ze wzmocnionego sprzęgła trochę sobie zaprzecza. Jak złożę na 8 to jak padnie znowu to się będę bał, że przeze mnie. Jak złożę na 12 to się boję że będzie za ciężko wciskać :(
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
  • Poziom 37  
    piotrek1313 napisał:
    Poza tymi korkowymi i dość cienką pokrywy górnej to reszta jest właśnie taka ciemna grafitowa, mam nadzieję, że trafiłem na takie co potrzymają. Powierzchnie na igłę wyczyszczę i cieniutko Dirko i trzymam kciuki.

    Jeśli pójdzie olej na papierowych to nie pomiędzy uszczelką a korpusem a przesączy się przez papier. Na łączeniu mostu ze skrzyni było idealnie widać po uszczelce ile jest oleju w skrzyni :)
    piotrek1313 napisał:
    Pytanie na ile przeróbka słuszna - wygoda użytkowania na 8szt na pewno wzrasta, ale wyjmowanie sprężyn ze wzmocnionego sprzęgła trochę sobie zaprzecza. Jak złożę na 8 to jak padnie znowu to się będę bał, że przeze mnie. Jak złożę na 12 to się boję że będzie za ciężko wciskać

    Lżej się wciska ale i słabiej ciągnie sprzęgło. Składaj na 12 tak jak piszę instrukcja. W tych ciągnikach problemy z twardym sprzęgłem mieli Ci co albo zrobili to niechlujnie albo nie wiedzieli że pewne elementy trzeba smarować.
    Nie wiem jakie siedzi u mnie ale wciska się normalnie, lekko. Od biedy możesz później przedłużyć dźwignię wałka jeśli stwierdzisz że jest za twardo.
  • Poziom 12  
    bearq napisał:
    Jeśli pójdzie olej na papierowych to nie pomiędzy uszczelką a korpusem a przesączy się przez papier. Na łączeniu mostu ze skrzyni było idealnie widać po uszczelce ile jest oleju w skrzyni

    Dodatkowy wskaźnik poziomu oleju :D
    Mam nadzieję, że nic mi nie będzie puszczać. Zastanawiam się jeszcze nad tym Dirko, mam ale jak dotąd nie używałem. Dziś pierwszy raz otworzyłem i nałożyłem cienko obustronnie na uszczelkę dekla ósemki (tego małego okrągłego na 4 śruby M8) i nie wiem czy dobrze zrobiłem. Wcześniej przyłożyłem oba elementy do siebie i były tak spasowane, że wydaje mi się, że sam uszczelniacz by wystarczył bez problemu.
    A tak w ogóle to na tym Dirko pisze, że do 2mm grubości robi robotę. To co mam do zrobienia teraz w Ostrym to nie wiem czy gdzieś znajdę szczelinę choćby 0,5mm, więc może lepiej niż dawać papierki zastosować sam uszczelniacz, jest bardzo gęsty a zanim zaleję skrzynię olejem to zdąży 100% wyschnąć.
    Nie potestowałem wcześniej na niczym i teraz mam dylematy :(
    ------------------------------------------------------------------------------
    bearq napisał:
    Lżej się wciska ale i słabiej ciągnie sprzęgło.

    Niby tak, ale u mnie trzymało przy zjeździe z lawety tak, że się rozsypało a nie prześlizgnęło.... No chyba, że się rozsypało bo za słabo trzymało i tarczę urwało przez za słaby docisk. Mało prawdopodobne ale jednak...
    ------------------------------------------------------------------------------
    bearq napisał:
    Składaj na 12 tak jak piszę instrukcja.

    Tak też zrobię. Wolę trochę bardziej pomęczyć nogę niż znów rozkręcać z myślą, że to przez moje kombinacje. W zasadzie to już skręciłem jedną tarczę z dociskami i deklem. Ustawiłem tarczę na środku idealnie na suwmiarkę, zaznaczyłem markerem żeby kontrolować czy się nie przesunie nic i pomału skręciłem. Czekam już tylko jeszcze aż mi przyjdzie parę maneli i będę się brał za żmudne skręcanie wszystkiego do kupy.
    Jakby co to najprostsza chyba metoda skręcenia sprzęgła na zdjęciu poniżej, ale zakładając, że ma się starą pokrywę tegoż:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Trzy szpilki M8 rozstawione równomiernie po obwodzie i można pięknie całość ścisnąć do kupy. Żadne dodatkowe ściski, prasy itp, żadnego ryzyka przesunięcia :)
    ------------------------------------------------------------------------------
    bearq napisał:
    Nie wiem jakie siedzi u mnie ale wciska się normalnie, lekko. Od biedy możesz później przedłużyć dźwignię wałka jeśli stwierdzisz że jest za twardo.

    Jak lekko to może też na 8 sprężynach :> Dźwignię wałka to też tak rozsądnie bo im dłuższa tym mniejszy skok łożyska oporowego wyjdzie.
    ------------------------------------------------------------------------------
    I jeszcze jedno - nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale intuicja podpowiadała, żeby delikatnie posmarować przestrzenie gdzie pracują dźwignie wyciskające dociski - "grzybki", bolce i kamienie. Oczywiście posmarowanie "cienko aż głupio" i smarem miedzianym do hamulców.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    No i w końcu udało się odebrać koło zamachowe od tokarza :)
    Mówił, że nie było lekko bo w paru miejscach się delikatnie "przyhartowało" i faktycznie były ślady jakby nóż na tokarce miejscami sporo się najęczał :D
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    To co widać to zabrudzenia przy montażu i parę kropek rdzy bo materiał jałowy a jak wyjmowałem z bagażnika to akurat pokropiło trochę ;) Tak wiem, do blaszek pod śrubami koła się nie przyłożyłem.
    ------------------------------------------------------------------------------
    Po założeniu sprzęgła na koło wygląda to tak:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Prezentuje się pięknie, oby chodziło tak dobrze jak wygląda :)
    W ogóle nie żałuję tego, że jednak zakupiłem całe nowe sprzęgło, spasowanie piękne, jakość wykonania super. Oczywiście porównuję do tego co zdjąłem, gdzie dociski miały w kole zamachowym (na tych 3 "zębach") spokojnie z 5-6mm luzu i w większości był to na żywca wyjęty odlew, natomiast w przypadku produktu od Ursusa wszystkie powierzchnie stykowe/pracujące zostały ofrezowane :) Także sprzęgło weszło w zamach jednocześnie na styk ale bez żadnych oporów.
    ------------------------------------------------------------------------------
    A takim prostym sposobem zjechaliśmy z rodzinką całość do kupy:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Dwie zwykłe szpilki M8 i prawie 2,5h mozolnego kręcenia grzechotkami. Wiem, metoda powolna, ale mi na czasie aż tak nie zależało, chciałem żeby wyszło dobrze i bezpiecznie. Stary wałek sprzęgłowy się pięknie przydał do ustawienia całości w osi, a dzięki zdjętej pokrywie skrzyni biegów łatwiej było kontrolować moment kiedy wałek wchodził w tarcze i łożysko - można było ruszać delikatnie góra-dół i obracać wałkiem na boki.
    ------------------------------------------------------------------------------
    A tu już widać efekty naszej pracy:
    Ostrówek K-162 - Padło sprzęgło i co dalej + to co wyjdzie przy okazji
    Napotkaliśmy tylko dwie małe trudności - pierwsza to płyta osb zdzierająca się pomału, ale to rozwiązaliśmy podkładając dwa paski blachy ocynkowanej 0,5 pod stopki silnika dzięki czemu ślizgał się po nich, a druga to że wyszło na jednej tulejce naprowadzającej niecały 1mm różnicy wysokości i trzeba było unieść delikatnie skrzynię. Poza tym poza upływem czasu to poszło całkiem sprawnie :)

    Co do efektu to jeszcze poczekam do odpalenia, ale póki co sprzęgło złożone na 12 sprężynach i ustawione jak w instrukcji (40mm od tarczy do końca dźwigni i 4mm skoku jałowego do łożyska oporowego) jest w stanie bez problemu wycisnąć nawet 10 letnie dziecko :) Nie to żeby było za lekko, ale jak dla mnie to chodzi niewiele ciężej niż to co było złożone na 8 sprężynach. I przy okazji zdjętej pokrywy górnej skrzyni biegów można od razu sprawdzić poprawność złożenia - po wyciśnięciu sprzęgła można spokojnie lekko kręcić wałkiem sprzęgłowym :)

    Teraz pora na uzbrojenie wszystkiego a to pewnie trochę zejdzie - czas ograniczony a i nie chcę później się wkurzać, że coś olałem więc postaram się od razu poskładać jak być powinno a nie jak "drutowali" poprzednicy.

    Pozdrawiam