Witam serdecznie wszystkich
Od ponad pół roku borykam się z problemem wypadającego zapłonu w Mazda 3 BK 1.6 + LPG.
W pierwszej kolejności postanowiłem wymienić świece, kupiłem najdroższe (mam głupie wrażenie, że drogie znaczy lepsze.) problem nie ustał, następnie wymieniłem cewkę zapłonową (kabli wysokiego napięcia nie ma, prąd z cewki jest przekazywany bezpośrednio do świecy.) problem ustał na jakieś kilka dni. Stwierdziłem, że zapewne coś "zruszałem" i dlatego działa. Idąc dalej wymieniłem cewkę. Problem ustał na jakiś miesiąc i byłem przekonany, że już po problemie. Lecz problem powrócił dzisiaj. Wtyczka nie jest zaśniedziała.
Waszym zdaniem co powinienem wymienić teraz? Może całą instalacje silnika? Albo jakiś sterownik?
Niestety ale w temacie elektroniki w samochodzie jestem praktycznie zielony jak liście w lecie.
Co waszym zdaniem może być problemem?
Pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc
Od ponad pół roku borykam się z problemem wypadającego zapłonu w Mazda 3 BK 1.6 + LPG.
W pierwszej kolejności postanowiłem wymienić świece, kupiłem najdroższe (mam głupie wrażenie, że drogie znaczy lepsze.) problem nie ustał, następnie wymieniłem cewkę zapłonową (kabli wysokiego napięcia nie ma, prąd z cewki jest przekazywany bezpośrednio do świecy.) problem ustał na jakieś kilka dni. Stwierdziłem, że zapewne coś "zruszałem" i dlatego działa. Idąc dalej wymieniłem cewkę. Problem ustał na jakiś miesiąc i byłem przekonany, że już po problemie. Lecz problem powrócił dzisiaj. Wtyczka nie jest zaśniedziała.
Waszym zdaniem co powinienem wymienić teraz? Może całą instalacje silnika? Albo jakiś sterownik?
Niestety ale w temacie elektroniki w samochodzie jestem praktycznie zielony jak liście w lecie.
Co waszym zdaniem może być problemem?
Pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc