Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Planowany zakup oscyloskopu.

Bieda z nędzą 12 Aug 2020 01:56 4587 105
  • #31
    pawelr98
    Level 39  
    tzok wrote:
    Tyle, że analogowe układy wizyjne to dzisiaj gównie w muzeach techniki można spotkać


    A VGA w komputerach albo kamery analogowe to co ?
    Nadal często spotykane.

    W takiej wtyczce VGA mamy bezpośrednio impulsy synchronizacji pionowej oraz poziomej oraz trzy modulacje wiązki RGB.
    W przypadku czarno białego obrazu (interfejsy tekstowe) starczy podpiąć tylko jedną modulację wiązki. W innym wypadku wypadałoby w taki czy inny sposób sumować modulacje.

    Nie żebym kiedyś się tym bawił bo nie miałem potrzeby ale zdarza się, że w starej karcie graficznej "ucieka" obraz tj. monitor wyświetlał błąd, iż sygnał jest poza zakresem częstotliwości czy coś takiego. Ale siedzi w serwerze gdzie monitor się odpala raz na ruski rok więc mam to gdzieś, większość obsługi i tak leci po SSH. Oscyloskopowi w sumie by zapewne nie robiło to żadnej różnicy bo on może sobie wyświetlać przebiegi w zakresie dziesiątek MHz.

    I należy także patrzeć na to, że wypasiona cyfra jest bardzo droga, używany analogowy "kombajn" jest natomiast na poziomie najtańszych cyfrówek.
    Za mojego dałem 1100zł i nie żałuję. Do rigola było daleko a o chińczykach ~1000zł wtedy przynajmniej czytałem, że są pełne błędów softwarowych bo właściciele się na forach skarżyli.



    Do tego sygnał nie podlega akwizycji więc nie ma ograniczenia pasma innego niż tor Y. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że oscyloskopy potrafią poprawnie wyświetlać przebiegi o częstotliwościach znacznie wyższych niż fabryczna. Nie istnieje problem aliasingu (swoją drogą ciekawa jest technologia wykorzystująca aliasing do demodulacji sygnału).

    Tektronixa TBS dostałem za darmo bo likwidowano fabrykę i zamiast trafić do utylizacji trafił poprzez mojego wujka tam pracującego do mnie. Wcześniej na nim pracowałem na praktykach zawodowych w tej samej firmie bo był przydatny podczas napraw do podglądania sygnałów analogowych i cyfrowych.

    Ale miałem też okazję pracować na Rigolu DS1074Z (to samo co 1054Z tylko w opcji 70MHz) więc wiem jak w miarę współczesna cyfra pracuje.

    Choć do rigola mogę mieć zastrzeżenia, bo w trybie XY potrafił mi znikać przebieg podczas przybliżania.
    A to bardzo nieładnie bo robiłem pomiar charakterystyki diody zenera, do umieszczenia jej w pracy inżynierskiej dla porównania z uruchamianym urządzeniem. Koniec końców musiałem się zadowolić oddalonym przebiegiem z mało wyraźnym zaznaczeniem przegięcia charakterystyki. W przypadku analoga nie było aż takich problemów, tylko nieco gimnastyki z ostrożnym przesuwaniem przebiegu o odpowiednią ilość działek, tak by móc odczytać napięcie przebicia po przybliżeniu przebiegu.

    Właśnie tego nie lubię w oscyloskopach cyfrowych, że występują niedopracowania oprogramowania nawet w zakresie podstawowej funkcjonalności.

    O ile tektronix czy inna porządna firma raczej wystrzega się takich błędów to Rigol, Hantek czy parę innych tańszych firm już różnie z tym ma.

    Ale porządne firmy nie sprzedają swoich wyrobów tanio więc dla średnio zamożnego elektronika wszystkie te fajne bajery występują tylko w nie najlepiej wykonanych chińczykach.
  • #32
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @Bieda z nędzą Jakieś to masz te cyfrówki, ze takie złe, a analogi lepsze? 2225 to bardzo słaby analog.
  • #33
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    ciasteczkowypotwor wrote:
    @Bieda z nędzą Jakieś to masz te cyfrówki, ze takie złe, a analogi lepsze? 2225 to bardzo słaby analog.

    Nawet nie pamiętam, bo leżą spakowane. Najdroższa to jakiś LeCroy z wyświetlaczem TFT. Wysiadał przy starym dobrym Hameg 407 ze zwykłą lampą CRT
  • #34
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @Bieda z nędzą no to obawiam się, iż używasz cyfrowych oscyloskopów z najniższej półki.
  • #35
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Tak sobie tłumacz. Powiedz mi, kto ktoś pokazał w poście #30? Wyjaśnisz mi te oscylogramy? Każdemu tłumaczę- cyfrówka jest świetna do przebiegów wolnozmiennych, bo widzisz "pseudorzeczywsty" przebieg a nie ganiającą kropkę na ekranie; bądź przebiegów szybkozmiennych; ale takich, gdzie amplituda i częstotliwość jest niezmienna; a już broń Boże żadne harmoniczne w tle. Wtedy to widzisz zwykłą kolorową wstęgę na ekranie.
  • #36
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @Bieda z nędzą mało miałeś w życiu oscyloskopów.
    Ale Ok, pokaż mi na zdjęciu wykonanym przez siebie, oscylogram, pojedynczego impulsu o czasie narastania poniżej 1ns i czasie trwania mniej niż 2ns na oscyloskopie analogowym.
  • #37
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Absolutne nie zamierzam się Tobą kłócić, ze mało miałem oscyloskopów w porównaniu do Ciebie i z pewnością w tym górujesz nade mną; i tu chapeau bas;, ale różnica jest zasadnicza-ja nimi pracuję i dostrzegam aspekty użytkowe a Ty nimi tylko handlujesz i ważne dla Ciebie co komu wciśniesz.
  • #38
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Bieda z nędzą wrote:
    Absolutne nie zamierzam się Tobą kłócić, ze mało miałem oscyloskopów w porównaniu do Ciebie i z pewnością w tym górujesz nade mną; i tu chapeau bas;, ale różnica jest zasadnicza-ja nimi pracuję i dostrzegam aspekty użytkowe a Ty nimi tylko handlujesz i ważne dla Ciebie co komu wciśniesz.


    To chyba mnie nie znasz, bo tak się składa, że cyfrowym nie handluję, nikomu też nic nie wciskam. A czy zajmuję się tylko handlem? No nie powiedziałbym. Bo wbrew pozorom pracuję na oscyloskopach i w większości na analogowych.

    Planowany zakup oscyloskopu.

    Zatem ponawiam prośbę, pokaż zdjęcie oscylogramu, pojedynczego impulsu o czasie narastania poniżej 1ns i czasie trwania mniej niż 2ns na oscyloskopie analogowym. Którymś który posiadasz.

    Niestety analog z cyfrą nie wygra, tylko Cyfrowy oscyloskop wart uwagi, to budżet zdecydowanie ponad 50kzł.
  • #39
    CosteC
    Level 34  
    Nie ma tak naprawdę o czym dyskutować. Oscyloskopy analogowe skończyły się koło 1 GHz pasma. Niezbyt się da więcej i koniec. A umierały na raty, będąc cyfryzowane po kawałku. Gałeczki lubiane przez @Bieda z nędzą powoli znikały na rzecz guziczków i enkoderów.

    @ciasteczkowypotwor Myślę że widziałem takie oscylogramy w datasheetach LT :) ale ciężki temat.

    Finalnie dobre narzędzie to opanowane narzędzie. Co kto lubi i umie. Amatorowi i tak polecę Rigola DS1054Z mimo katalogu wad, również w ergonomii. Jak nie ma kasy to HAMEG 203 też ujdzie ale na co dzień lepsza cyfra jest.
  • #40
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @CosteC istnieje taka możliwość, aby taki przebieg uwiecznić na zdjęciu, nawet mam czym to zrobić.
    Analogowe oscyloskopy skończyły się przy o ile pamiętam 12,4GHz.
  • #41
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    ciasteczkowypotwor wrote:
    Cyfrowy oscyloskop wart uwagi, to budżet zdecydowanie ponad 50kzł.

    To cenę przemilczę bo aż mnie zatkało. W takim razie co chcą pokazać dumni użytkownicy owonów, rigoli za 3-4 tysiaki? Czy mają oscyloskopy, czy oscyloskopowe wskaźniki obecności przebiegu?
    CosteC wrote:
    Gałeczki lubiane przez @Bieda z nędzą powoli znikały na rzecz guziczków i enkoderów.

    Mój analogowo cyfrowy ma same enkodery. Możesz sobie tym kręcić bez oporu.
  • #42
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Bieda z nędzą wrote:
    ciasteczkowypotwor wrote:
    Cyfrowy oscyloskop wart uwagi, to budżet zdecydowanie ponad 50kzł.

    To cenę przemilczę bo aż mnie zatkało. W takim razie co chcą pokazać dumni użytkownicy owonów, rigoli za 3-4 tysiaki? Czy mają oscyloskopy, czy oscyloskopowe wskaźniki obecności przebiegu?


    Pytam ponownie, jakie cyfrowe oscyloskopy posiadasz?

    Co w poście #30 jest nie tak?

    Rigol 1054Z czy podobne temu cyfrowe oscyloskopy do 3000zł są odpowiednikami właśnie takiego Tektronix 2225 itp. Przewaga? Pomiary i ergonomia.

    Naprawdę nie wiem ile przerobiłeś oscyloskopów i ile nimi mierzyłeś i co. Ale no dobry analog jak był nowy w czasach świetności, kosztował około 180kzł. Doby analog w latach 90' to był koszt około 100kzł bo z cyframi konkurowało może z sześć modeli.

    Dobra cyfra obecnie kosztuje podobne pieniądze, a oferuje zdecydowanie więcej.
  • #44
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    CosteC wrote:
    Masz jakieś źródło na te 12.4 GHz? Ciekawy jestem jak to zrobili.

    Takich wynalazków idących w gigaherce było dużo.
    Jako ciekawostkę zrobię zagadkę, jakie pasmo pracy miał "najszybszy" oscyloskop w latach 80'?
  • #47
    woodpecker0
    Level 19  
    Tak na szybko patrząc odnośnie pasma oscyloskopów w GHz.
    Radziecki С1-14 - 1GHz (rok 1959), С7-8 (rok 1969) - 1GHz czy nawet 1.5GHz. Znalazłem też informacje o module Я40-1700 do C8-12 (3.5GHz) oraz - uwaga 1981 rok - С1-91/4 - 18GHz.
  • #48
    zdziwiony
    Level 24  
    Bieda z nędzą wrote:
    a już broń Boże żadne harmoniczne w tle. Wtedy to widzisz zwykłą kolorową wstęgę na ekranie.

    E tam, jeszcze raz ten przebieg który chciałeś. 465kHz z modulacją 30% 1kHz. Wszystko widać.
    Planowany zakup oscyloskopu.
  • #49
    pawelr98
    Level 39  
    Tektronix TBS1042
    Planowany zakup oscyloskopu.
    S1-107 Pasmo 5MHz
    Planowany zakup oscyloskopu.
    Schlumberger 5228
    Planowany zakup oscyloskopu.

    10.7MHz Modulacja AM 60% 1kHz

    Na cyfrowym był problem z migającym przebiegiem, na oko gubił synchronizację albo działo się inne niepokojące zjawisko. 10X zapomniałem tylko przełączyć na 1X. Połączenie bezpośrednie przewodem koncentrycznym.

    S1-107 pracował na częstotliwości dwa razy większej niż została określona przez producenta, konieczne było ograniczenie amplitudy sygnału w generatorze, gdyż przebieg się "zawijał" (100mV/działkę na ekranie, w rzeczywistości sygnał miał parę woltów, wzmacniacze zaczęły obcinać przebieg).

    5228 nie miał żadnego problemu, nawet przy 120MHz zmian nie zauważono.

    A modulacja amplitudy to wcale nie występuje tak rzadko.
    W lotnictwie korzystają normalnie z tego typu modulacji.
    W Gdańsku jak rozstawię antenę to mogę sobie posłuchać co gadają z wieżą.

    W tym zastosowaniu AM ma rację bytu, bo modulacja FM ma problem z efektem Dopplera (przesunięcie częstotliwości fali, kiedy nadajnik lub odbiornik są w ruchu).

    Użyto generator w.cz G4-107 z 1977 roku.

    MSO kosztuje jakieś 5k zł.
    Za takie pieniążki to można mieć analoga o paśmie powyżej 1GHz.

    A może niech ktoś pokaże dla odmiany, co potrafi tańsza cyfra pokroju Rigola, będąca obecnie na tej samej półce cenowej co "kombajny" o paśmie setek MHz.

    MSO to Mixed Signal Oscilloscope czyli dedykowany do pomiarów tego typu.
    Ja chciałbym wiedzieć, jak dolna półka, bez żadnej "specjalizacji" się tu zachowuje.
  • #50
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @woodpecker0 te powyżej 1GHz ruskie, to samplery, mieliśmy też polski bodaj 3,5GHz.

    pawelr98 wrote:

    MSO kosztuje jakieś 5k zł.
    Za takie pieniążki to można mieć analoga o paśmie powyżej 1GHz.



    Hehe, jakiego, biorę chętnie kilka.
  • #51
    CosteC
    Level 34  
    Dobrze mi się wydaje, że analogowy oscyloskop stroboskopowy tak naprawdę próbkuje sygnał okresowy czyli robi to samo to oscyloskopy cyfrowe "próbkujące w czasie ekwiwalentnym"
    Niby działa, ale wyłącznie o ile przebieg jest idealnie okresowy... to nie jest prawdziwe pasmo. Były jakieś analogi które miały powyżej 1 GHz prawdziwego pasma?
    Nie kryję podziwu dla technologii lat '50, zwłaszcza radzieckiej, że potrafili zrobić tak szybkie układy próbkujące.
  • #52
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @CosteC te radzieckie oscyloskopy z pasmem wyżej jak 500MHz to lata 80'. Oni byli daleko w tyle za USA. A połową tego co klepali to kopie HP.
  • #53
    CosteC
    Level 34  
    @woodpecker0 twierdzi, że С1-14 - 1GHz to rok 1959. To by oznaczało, że lampowy układ próbujący miał pasmo idące w grube GHz, albo zastosowano jakiś subtelny sposób obróbki.
    Fascynujące, że mimo powszechnej opinii, że byli tak strasznie do tyłu byli twórcami wybitnych systemów radarowych i optycznych które działały w praktyce. Ciekawe jak...
  • #54
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @CosteC tak, tylko czy on istniał, czy tylko był w katalogu?
  • #56
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @CosteC Tektronixa można było kupić w 1960 roku i schować w piwnicy, C1-14 dopiero w 1963 i tylko do instytutów badawczych. Przewaga Tektonixa? Czułość około 5 razy większa niż ruskiego.
  • #57
    woodpecker0
    Level 19  
    Ja tam nie wiem co było dostępne dla ludzi, a co tylko dla najważniejszych Instytutów Badawczych, wspominam co znalazłem w Internecie.
    Na pewnej stronie (można tu link wstawiać?) można niby taki C1-14 kupić... no chyba, że już nieaktualne, albo to jakiś błąd i to jakaś instrukcja obsługi (albo ja coś źle zrozumiałem - strona oczywiście nie jest po Polsku).
  • #58
    CosteC
    Level 34  
    Zleźliśmy z tematu i już się ktoś denerwuje :)
    Nie widziałem nigdy C1-14 albo jego kolegów na Allegro. "Z epoki mam KR-7010 polskiej produkcji, bo kiedyś tylko na taki było mnie stać, i żal jest w środku, nie polecałbym dzisiaj nikomu. Trochę wątpię aby radzieckie analogi były lepsze w środku - spodziewałbym się dramatu w serwisie, a serwisować trzeba bo sprzęt antyczny. Pomijam dostęp do części bo to też wykopaliska i muzeum.

    Chciałem zobaczyć czy HAMEG produkuje jeszcze swoje analogi pod skrzydłami R&S - nie ma już ich. Czyli jak się chce analoga to albo Chińczyk albo antyk. Technologia lampy CRT odchodzi w niebyt, i o ile lubię też mieć dużo gałeczek, i o ile Rigolowe są nieco za miękkie jak ktoś narzekał, to siłowanie się z klocem jakim był oscyloskop analogowy już nie dla mnie. Ekranik też malutki na CRT - 8x10 cm jak dobrze poszło, tani Rigol ma 15.5 x 8.5 - mimo menu lepiej niż analog.
  • #59
    woodpecker0
    Level 19  
    Jakby to miało być Allegro to bym wspomniał, że na Allegro, napisałem tylko "na pewnej stronie" :D.
    Planowany zakup oscyloskopu.
    No, ale to już raczej ciekawostka historyczna.
    Oscyloskopy analogowe (nawet jeśli już nazwiemy je antykami) mają (według mnie) jedną zasadniczą zaletę - cena. Na użytek prywatny/hobbystyczny/do nauki, jak ktoś zajmuje się raczej prostszymi rzeczami to może lepiej zainwestować w coś takiego, niż cyfrowy?
  • #60
    zdziwiony
    Level 24  
    woodpecker0 wrote:
    Na użytek prywatny/hobbystyczny/do nauki, jak ktoś zajmuje się raczej prostszymi rzeczami to może lepiej zainwestować w coś takiego, niż cyfrowy?
    Co kto lubi, potrzebuje i na co go stać. Moim zdaniem jednak cyfra ma tyle zalet, że trudno je przecenić.
    Takie tam wypociny w temacie falownika 1f. Przebiegi w kolorkach i się nie mylą.
    Cztery wyjścia PWM.
    Planowany zakup oscyloskopu.
    Po zatrzymaniu i rozciągnięciu podstawy czasu.
    Planowany zakup oscyloskopu.
    To samo po przejściu przez filtr dolnoprzepustowy
    Planowany zakup oscyloskopu.

    Planowany zakup oscyloskopu.