Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kondensatory poliestrowe AC

Marek006 10 Aug 2020 21:59 1245 32
Computer Controls
  • #1
    Marek006
    Level 13  
    Takie durne pytanie:
    Ile DC wytrzyma kondensator o danym napięciu znamionowym AC?
    Odpowiedź wydaje się prosta a mianowicie:
    U(DC) = √2*U(AC)
    Tyle można dowalić mu tak "z buta" - musi wytrzymać.
    Z tym że nie jest to do końca prawda bo taki kondensator dalej musi wytrzymać pulsacje, które obciążają dielektryk nagrzewając go, co sugeruje, że im wyższa częstotliwość znamionowa AC tym wyższe napięcie DC powinien udźwignąć.

    Załóżmy, że mamy podane napięcie znamionowe na częstotliwość 50 Hz.
    Czy można zapodać napięcie 2-2.5x to znamionowe dla AC?
    Ile maksymalnie można?

    Druga sprawa:
    Załóżmy, że postanowię sprawdzić eksperymentalnie "napięcie zniszczenia kondensatora" używając stabilizowanego DC o znikomej pulsacji.
    Mogę je podnosić schodkowo po parę volt aż będzie bum!
    Jak przeprowadzić taki test?
    Co ile minut podnosić napięcie?
    Co z obserwacjami rosnącego natężenia upływu (powiedzmy odejścia od liniowości wzrostu co sugeruje że nadchodzi kres wytrzymałości dielektryka)?

    Jaki współczynnik przyjąć U(robocze)/U(bum!)?
    0.7?....0.5?
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Computer Controls
  • #2
    _jta_
    Electronics specialist
    Jest wiele różnych konstrukcji kondensatorów, i mają różne właściwości. Prawdopodobnie poliestrowy wytrzyma napięcie stałe U(DC) = √2*U(AC), ale to wcale nie jest pewne - jeśli w dielektryku występuje upływność i on się nagrzewa, to ma znaczenie, czy jest to ciągle, czy tylko w wierzchołkach sinusoidy.

    Z testowaniem jest np. kwestia, czy kondensator ma okładziny z folii metalowej, czy metalizację - te z metalizacją są zdolne do regeneracji, jak się przebiją, to wypala się dziura i kondensator nadal działa... przez jakiś czas, a potem nie, jak tych dziur się zrobi za dużo - opisano to kiedyś w "Młodym techniku".

    I jeszcze jedno: przebicie kondensatora może zostać zapoczątkowane przez promieniowanie, które pojawia się dość rzadko, przy nominalnym napięciu nie powoduej problemów, ale jak podłączysz za duże napięcie, to pierwsze oddziaływanie promieniowania spowoduje zniszczenie kondensatora.
  • #3
    Marek006
    Level 13  
    _jta_ wrote:
    Jest wiele różnych konstrukcji kondensatorów, i mają różne właściwości. Prawdopodobnie poliestrowy wytrzyma napięcie stałe U(DC) = √2*U(AC), ale to wcale nie jest pewne - jeśli w dielektryku występuje upływność i on się nagrzewa, to ma znaczenie, czy jest to ciągle, czy tylko w wierzchołkach sinusoidy.

    Myślę, że te √2*U(AC) to chyba musi wytrzymać.
    Poliestrowe są znane z raczej niskiej upływności.
    Do tego zauważ, że pulsacje "męczą" dielektryk zmianami pola elektrycznego (czyli rozciąganiem dipoli w materiale), również go nagrzewając a ze wzrostem temperatury rośnie i upływność.
    DC przynajmniej nie będzie nagrzewać go w ten sposób, tak, że mamy kilka czynników.

    Quote:
    Z testowaniem jest np. kwestia, czy kondensator ma okładziny z folii metalowej, czy metalizację - te z metalizacją są zdolne do regeneracji, jak się przebiją, to wypala się dziura i kondensator nadal działa... przez jakiś czas, a potem nie, jak tych dziur się zrobi za dużo - opisano to kiedyś w "Młodym techniku".

    Dzięki - dobra uwaga. Trzeba byłoby rozebrać jeden i sprawdzić jaką technologią był zrobiony.

    Quote:
    I jeszcze jedno: przebicie kondensatora może zostać zapoczątkowane przez promieniowanie, które pojawia się dość rzadko, przy nominalnym napięciu nie powoduej problemów, ale jak podłączysz za duże napięcie, to pierwsze oddziaływanie promieniowania spowoduje zniszczenie kondensatora.

    Chodzi o jakieś przyplątane X-y z promieniowania kosmicznego?
  • #4
    Robert5
    Level 19  
    Witam kolegę każdy kondensator ma swoje dane katalogowe w których podane są jego parametry wiadomo pojemność , napięcie max , tolerancja i tangens kąta stratności kondensatora i w zależności od rodzaju typu , kategorii klimatycznej
    podana jest przez producenta częstotliwość przy której wykonywał pomiar tangensa kąta stratności kondensatora.
    I wiadomo za parametry płacimy lepszy kondensator będzie droższy . Mnie uczyli żeby napięcia znamionowego kondensatora nie przekraczać bo to skraca jego żywotność , ale dla własnych doświadczeń można próbować .
    Pozdrawiam Robert.
  • Computer Controls
  • #5
    Marek006
    Level 13  
    Robert5 wrote:
    Witam kolegę każdy kondensator ma swoje dane katalogowe w których podane są jego parametry wiadomo pojemność , napięcie max , tolerancja i tangens kąta stratności kondensatora i w zależności od rodzaju typu , kategorii klimatycznej
    podana jest przez producenta częstotliwość przy której wykonywał pomiar tangensa kąta stratności kondensatora.
    I wiadomo za parametry płacimy lepszy kondensator będzie droższy . Mnie uczyli żeby napięcia znamionowego kondensatora nie przekraczać bo to skraca jego żywotność , ale dla własnych doświadczeń można próbować .
    Pozdrawiam Robert.

    Karta katalogowa jest po chińsku...
    450V @ 500uF @ +/- 5% wydrukowane na kondensatorze.
    Chciałbym, żeby pochodził przy nie więcej niż 650V DC czyli w okolicach √2*U(AC).
  • #6
    _jta_
    Electronics specialist
    Marek006 wrote:
    Poliestrowe są znane z raczej niskiej upływności.

    Raczej tak. Znaczącą upływność mogą mieć papierowe. Ale i straty dielektryczne w poliestrze raczej są małe. Znaczenie może mieć ESR.

    Marek006 wrote:
    Dzięki - dobra uwaga. Trzeba byłoby rozebrać jeden i sprawdzić jaką technologią był zrobiony.

    Nie ma potrzeby, rozpoznaje się po oznakowaniu - np. w Polsce były KSE i MKSE - te drugie były z metalizacją.

    Marek006 wrote:
    Chodzi o jakieś przyplątane X-y z promieniowania kosmicznego?

    Raczej jakieś kosmiczne protony (alfy z radonu chyba nie przejdą przez osłonę). A nawet miony - jonizują kilka atomów na odległości mikrona, i zjonizowany tor działa jak ostrze, skupia pole.

    Robert5 wrote:
    Mnie uczyli żeby napięcia znamionowego kondensatora nie przekraczać bo to skraca jego żywotność

    I dobrze, że tak uczą.

    Marek006 wrote:
    Karta katalogowa jest po chińsku...

    Ale tłumacz Google rozumie i chiński.
  • #7
    Michał643
    Level 25  
    Marek006 wrote:
    Myślę, że te √2*U(AC) to chyba musi wytrzymać.


    Wytrzyma, ale nie dlatego, że musi (bo √2*U(AC)) tylko dlatego, że jest testowany i projektowany tak żeby wytrzymał.
    Zmierzam do tego, że o wytrzymałości elektrycznej nie decyduje napięcie, ale natężenie pola elektrycznego, a ono wynika z geometrii układu izolacyjnego. Przy napięciu przemiennym rozkład pola elektrycznego determinują pojemności, ale już przy napięciu stałym rozkład wynika wyłącznie z rezystancji...

    Wniosek jest taki, że te dwa rozkłady różnią się. Dla napięcia stałego i przemiennego wystąpią inne wartości maksymalnych natężeń pola.

    Podam przykład: przy projektowaniu kabli zakłada się że będą przewodziły prąd przemienny. Projektuje się je na rozkład pojemnościowy, zaniedbując istnienie jakiejkolwiek upływności. Czy tak zaprojektowany kabel może pracować przy napięciu stałym? Zwykle tak..., ale to zawsze trzeba sprawdzić.
  • #8
    CYRUS2
    Level 42  
    Marek006 wrote:
    tym wyższe napięcie DC powinien udźwignąć.
    Załóżmy, że postanowię sprawdzić eksperymentalnie "napięcie zniszczenia kondensatora" używając stabilizowanego DC o znikomej pulsacji.
    Mogę je podnosić schodkowo po parę volt aż będzie bum!
    Jak przeprowadzić taki test ?
    Bardzo dużo wytrzyma.
    Nie sprawdzi tego kolega zasilaczem.
    Do sprawdzenia potrzebny jest miernik P-435.
    Mogę to koledze zmierzyć, mam takie kondensatory.
    Michał643 wrote:
    rzy napięciu przemiennym rozkład pola elektrycznego determinują pojemności, ale już przy napięciu stałym rozkład wynika wyłącznie z rezystancji...
    Nie na tym problem polega.
    Chodzi o przepolaryzowywanie dielektryka w 100%.
    Kondensatory na DC mogą pracować przy składowej zmiennej rzędu 20-30% napięcia znamionowego.
    Kondensatory MIFLEX wytrzymują 400% napięcia DC.
    Kondensator na 400V DC wytrzymuje 1600V.
  • #9
    Marek006
    Level 13  
    Tutaj znalazłem materiał w Wikipedii traktujący o równoważniku DC dla kondensatora nominalnie przewidzianego dla AC:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Film_capacitor#Voltage_ratings
    Są tam dość ciekawe wywody i dołączyli taką tabelkę:

    Rated DC voltage 50 V 63 V 100 V 250 V 400 V 630 V 1000 V 1600 V 2000 V
    Nominal rated AC voltage 30 V 40 V 63 V 160 V 220 V 250 V 350 V 550 V 700 V

    Czyli sugerują, że kondensator poliestrowy czy polipropylenowy nominalnie zaprojektowany na 350 V (AC) będzie pracować na 1000V (DC).

    To znacznie więcej niż dyskutowane tutaj √2*U(AC).

    Co sądzicie o tych wywodach?

    Dodano po 18 [minuty]:

    CYRUS2 wrote:
    Marek006 wrote:
    tym wyższe napięcie DC powinien udźwignąć.
    Załóżmy, że postanowię sprawdzić eksperymentalnie "napięcie zniszczenia kondensatora" używając stabilizowanego DC o znikomej pulsacji.
    Mogę je podnosić schodkowo po parę volt aż będzie bum!
    Jak przeprowadzić taki test ?
    Bardzo dużo wytrzyma.
    Nie sprawdzi tego kolega zasilaczem.
    Do sprawdzenia potrzebny jest miernik P-435.
    Mogę to koledze zmierzyć, mam takie kondensatory.

    Dzięki za ofertę, ale taki chiński zasilacz stabilizowany na 1000V/1A jest już w drodze.
    https://wholesaler.alibaba.com/product-detail...01-programmable-power-supply_62321304768.html
  • #10
    CYRUS2
    Level 42  
    Marek006 wrote:
    Czyli sugerują, że kondensator poliestrowy czy polipropylenowy nominalnie zaprojektowany na 350 V (AC) będzie pracować na 1000V (DC).
    Źle to zrozumiałeś.
    Takie napięcie wytrzymuje, co nie oznacza, że może przy takim napięciu pracować.

    Tak samo jest przy kondensatorach firmy MIFLEX.
    Kondensator jest przeznaczony do pracy przy napięciu 400V DC.
    Dlatego tak jest na nim napisane.
    Wytrzymuje 1600V DC co nie oznacza, że przy tym napięciu może pracować.
  • #11
    jarek_lnx
    Level 43  
    Quote:
    Dzięki za ofertę, ale taki chiński zasilacz stabilizowany na 1000V/1A jest już w drodze.
    Zapewne można tym wywołać przebicie, ale miernik izolacji jest trochę lepiej przystosowany do badania izolacji, ma pomiar prądu z zakresie nA-uA.
    Nie wiem jak w nowszych sprzętach ale stary P435 ma akustyczną sygnalizację, w przypadku wyładowań niezupełnych usłyszysz trzaski z głośnika.

    CYRUS2 wrote:
    Wytrzymuje 1600V DC co nie oznacza, że przy tym napięciu może pracować.
    Kondensatory X2 na 275V~ wytrzymują krótkotrwale 1,6kV bo muszą mieć zapas na wypadek przepięć w sieci.
  • #12
    CYRUS2
    Level 42  
    Quote:
    Dzięki za ofertę, ale taki chiński zasilacz stabilizowany na 1000V/1A jest już w drodze.
    To może być za mało.
    P-435 ma zakresy 3kV i 10kV.
    Przy maksymalnym napięciu kondensator może mechanicznie "pęknąć".
    W kondensatorze są szczątkowe ilości powietrza.
    Zdarzało mi się to na próbach.
  • #13
    _jta_
    Electronics specialist
    Marek006 wrote:
    Czyli sugerują, że kondensator poliestrowy czy polipropylenowy nominalnie zaprojektowany na 350 V (AC) będzie pracować na 1000V (DC).

    To może oznaczać co innego: że kondensator zaprojektowany na 1000V DC na ogół nadaje się do 350V AC. I to nie jest to samo, bo projektując kondensator na AC dobiera się sposób konstrukcji tak, by poprawić wytrzymałość na AC, ale niekoniecznie na DC.
  • #14
    Marek006
    Level 13  
    CYRUS2 wrote:
    Quote:
    Dzięki za ofertę, ale taki chiński zasilacz stabilizowany na 1000V/1A jest już w drodze.
    To może być za mało.
    P-435 ma zakresy 3kV i 10kV.
    Przy maksymalnym napięciu kondensator może mechanicznie "pęknąć".
    W kondensatorze są szczątkowe ilości powietrza.
    Zdarzało mi się to na próbach.

    To dobra uwaga.
    To powietrze to chyba powouje wyładowania koronowe przy wyższych napięciach a te niszczą metalizowaną powierzchnię.
    W każdym razie tym zasilaczem będzie można sprawdzić czy kondensator wytrzyma warunki pracy, czyli czy tani chiński kondensator do silnika 500µF/450VAC da sobie radę z 650V DC
    Najpierw załadujemy 450V DC i będziemy podnosić co godzinę o 10V dojedziemy do 1000V zakładając, że nie walnie.
    Pobawimy się w pomiary prądów upływu, zobaczymy czy nie ma jakiegoś przegięcia krzywej.
    Później (drugi test) dowalimy 1000 V i zostawimy na 2 tygodnie w temperaturze 40*C, mierząc co jakiś czas prąd upływu cęgami prądowymi z pomocą oscyloskopu.
    Jeżeli będzie trzymał się dobrze to na 650V też sobie poradzi.

    Test przebicia może wymagać lepszego zasilacza.
  • #15
    CYRUS2
    Level 42  
    Marek006 wrote:
    W każdym razie tym zasilaczem będzie można sprawdzić czy kondensator wytrzyma warunki pracy, czyli czy tani chiński kondensator do silnika 500µF/450VAC da sobie radę z 650V DC
    Kolego -kondensatory elektrolityczne sprawdza się inaczej niż foliowe.
    Ten kondensator nie nadaje się do pracy pod napieciem 650V DC.
  • #16
    Marek006
    Level 13  
    CYRUS2 wrote:
    Marek006 wrote:
    W każdym razie tym zasilaczem będzie można sprawdzić czy kondensator wytrzyma warunki pracy, czyli czy tani chiński kondensator do silnika 500µF/450VAC da sobie radę z 650V DC
    Kolego -kondensatory elektrolityczne sprawdza się inaczej niż foliowe.
    Ten kondensator nie nadaje się do pracy pod napieciem 650V DC.

    To zdecydowanie nie jest kondensator elektrolityczny.
    W specyfikacjach ewidentnie jest określony jako poliestrowy odpowiedni do 450V AC.
  • #17
    Freddy
    Level 43  
    @Marek006 Zobacz przykładowe karty katalogowe takich kondensatorów.
    Jedni podają takie napięcia inni nie.
  • #18
    Marek006
    Level 13  
    @Freddy,
    Nie mogę tego porównać bo pierwszy z odnośników nie traktuje o kondensatorach.
  • #19
    Freddy
    Level 43  
    Przepraszam, niechcąco zamieściłem błędny plik - już poprawione.
  • #20
    Marek006
    Level 13  
    Dzięki za te dane.
    Sugerują, że robocze U(DC) jest 2-2.5x wyższe od U(AC).
    Tak więc moje kondensatory powinny sobie dać radę z √2*U(AC) czyli około 650V.
    Oczywiście są to chińskie kondensatory i te założenia trzeba będzie potwierdzić eksperymentalnie.
    Czy mógłbyś skomentować metodę testowania, którą zapodałem 3 posty wcześniej, czy też robi się to inaczej?
    Oczywiście nie interesują mnie fabryczne metody testowania ze sprzętem pomiarowym za $100000.
  • #21
    Freddy
    Level 43  
    Niektórzy sugerują, a niektórzy nie.
    Wiele takich kondensatorów jest opisywanych 275V AC / 400V DC. Należałoby więc przyjąć takie napięcia jako bezpieczne.
  • #22
    Marek006
    Level 13  
    Dzięki wszystkim forumowiczom za uwagi.
    Trzeba będzie jednak poeksperymentować.
  • #23
    jarek_lnx
    Level 43  
    Marek006 wrote:
    Oczywiście nie interesują mnie fabryczne metody testowania ze sprzętem pomiarowym za $100000.
    Miernik izolacji kupił byś taniej niż ten zasilacz :)

    500uF/450V to całkiem sporo jak na kondensator foliowy takie kondensatory zajmują więcej miejsca niż słoik po ogórkach ;) chyba że są elektrolityczne - bipolarne - największe kondensatory do silników właśnie tak są skonstruowane, kiedy nie ma dobrej dokumentacji od producenta, był bym podejrzliwy.

    Marek006 wrote:
    Oczywiście są to chińskie kondensatory i te założenia trzeba będzie potwierdzić eksperymentalnie.
    Jeśli potrzebujesz tego dużo, może warto by pogadać z producentem, Chińczycy produkują nie tylko badziewie, produkują wszystko włącznie z towarami z najwyższej półki, za najwyższą cenę :)


    Oczywiście że są tacy co ściemniają że elektrolit to kondensator foliowy
    Tu przykładowo CD60 jako polipropylenowy
    https://www.amazon.co.uk/CD60-500uF-Polypropylene-Motor-Capacitor/dp/B07M84D3RN
    A tu jako elektrolityczny :)
    https://pl.aliexpress.com/i/1426806943.html

    Dlaczego nie dasz dwóch elektrolitów w szeregu? Główny powód żeby stosować foliowy i godzić się na jego duże wymiary i cenę to wysokie obciążenie prądem AC, ale do takiej zabawy to i tak trzeba znać dokładną specyfikację stosowanego kondensatora. W drugiej kolejności można by zwrócić uwagę na niezawodność, ale nawet falowniki w sprzęcie przemysłowym mają elektrolity na szynie DC i jakoś często się nie psują, napięcia mają zbliżone jak u ciebie - jeden elektrolit nie wystarczy.
  • #24
    Marek006
    Level 13  
    @jarek_lnx
    Dzięki za uwagi.
    Być może padłem ofiarą takiej ściemy - czyli bipolarny elektrolityczny został sprzedany jako foliowy.
    Zdecydowanie nie ma wymiarów słoika po ogórkach tylko walca h=10cm i d=5cm.
    No i na kondensatorze mamy również oznaczenie CD60.
    Nie chcę na razie jednego z nich niszczyć żeby sprawdzić.
    Zmierzę ESR - foliowe mają znacznie niższe od elektrolitów.

    Pozostanie w takim razie ustawianie czterech w "rzędo-szeregu" (żeby pojemność się nie zmieniła), mimo że nie lubię tego rozwiązania - trzeba je będzie jeszcze balansować opornikami na około 0.5 MOhma - no i rzeczywiście zaczną zajmować tyle miejsca co słoik.

    Co do zasilacza na 1000V/1A DC - i tak będzie potrzebny - nie kupiłem go tylko po to żeby testować przebicie kondensatora.
    Gdybym tylko chciał przetestować kondensator to bym pewnie zrobił jakiegoś dziwoląga z trzech transformatorków ze starej mikrofali (mam kilka identycznych z Zelmerów), zrobił bym z tego taki system trójfazowy dla dziadów, wyprostował to wszystko jakimś mostkiem 6-diodowym (diody tanie) - pulsacje powinny być niewielkie i tego całego ustrojstwa co powinno dać do 5kV użyłbym do testów. regulacja napięcia oczywiście z autotransformatorka trójfazowego na wejściu - nawet mam taki.
  • #25
    jarek_lnx
    Level 43  
    Czyli 500uF 450V w rozmiarze kondensatora foliowego 50uF 370V - kosmiczna technologia ;)
    http://aerovox.thomasnet.com/Asset/MR01308.pdf
    Mam 100uF/370VAC ze starszej serii φ63x82mm zawsze mi się zadawało że jest mały jak na foliowy.
    Duże foliowe, do pracy ciągłej, sprzedaje się jako kondensatory do kompensacji mocy biernej.

    Marek006 wrote:
    Nie chcę na razie jednego z nich niszczyć żeby sprawdzić.
    ESR, tangens kąta stratności, czy upływność, albo absorpcja dielektryczna, tolerancja wszystko będą miały gorsze.
    Marek006 wrote:
    rzeczywiście zaczną zajmować tyle miejsca co słoik.
    Elektrolity bipolarne są większe gabarytowo od zwykłych unipolarnych, zwykły kondensator 470uF; 400VDC;ma Ø35x40mm ma dokumentację i jest w podobnej cenie PL jak CD60 w CN :)



    Chciwość wywiodła was w maliny, jeśli coś jest (10 krotnie) zbyt piękne żeby było prawdziwe, to nie jest prawdziwe.
  • #26
    CYRUS2
    Level 42  
    jarek_lnx wrote:
    Mam 100uF/370VAC ze starszej serii φ63x82mm zawsze mi się zadawało że jest mały jak na foliowy.
    Łatwo sprawdzić czy jest foliowy.
    Kondensator elektrolityczny ma tzw. napięcie formowania.
    Po każdym włączeniu pod napięcie kondensator elektrolityczny się "doformowuje".
    Napięcie formowania mierzyło się, gdy kondensator osiągał prąd upływu 2mA.
    Kondensatory elektrolityczne są formowane na napięcie ~√2 * Uznamionowe.
    W okolicach napięcia formowania prąd upływu kondensatora elektrolitycznego solidnie wzrośnie.
    Kondensator foliowy ma stabilny prąd upływu.
  • #27
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    _jta_ wrote:
    przebicie kondensatora może zostać zapoczątkowane przez promieniowanie,
    Przepraszam, jakie promieniowanie ? Słoneczne ? Gamma? Neutronowe ? Jeżeli mowa o jakims impulsie promieniowania wysokoenergetycznego, to najpierw uśmierci ono właściciela a później kondensator. Nie odwrotnie. :D
  • #28
    Marek006
    Level 13  
    jarek_lnx wrote:
    Czyli 500uF 450V w rozmiarze kondensatora foliowego 50uF 370V - kosmiczna technologia ;)
    http://aerovox.thomasnet.com/Asset/MR01308.pdf
    Mam 100uF/370VAC ze starszej serii φ63x82mm zawsze mi się zadawało że jest mały jak na foliowy.
    Duże foliowe, do pracy ciągłej, sprzedaje się jako kondensatory do kompensacji mocy biernej.

    Też je oglądałem - dość drogie.
    Denominowane są w kVAR-ach które na uF przeliczają się przy 50Hz mniej więcej 60:1

    Quote:
    ESR, tangens kąta stratności, czy upływność, albo absorpcja dielektryczna, tolerancja wszystko będą miały gorsze.
    ....
    Elektrolity bipolarne są większe gabarytowo od zwykłych unipolarnych, zwykły kondensator 470uF; 400VDC;ma Ø35x40mm ma dokumentację i jest w podobnej cenie PL jak CD60 w CN :)

    Może jednak nadadzą się do planowanego zastosowania (spawanie punktowe).
    Spolaryzowane elektrolity odpadają bo nie chce mi się robić systemu do wygaszania drgań który miałby zapobiegać zmianom polaryzacji kierując się zasadą że nie trzeba komplikować czegoś co może być prostsze.
    Quote:
    Chciwość wywiodła was w maliny, jeśli coś jest (10 krotnie) zbyt piękne żeby było prawdziwe, to nie jest prawdziwe.

    Technologia się rozwija. Teraz mamy kondensatory na 2.7V @ 100000F(!!!!) w cenie około $60-100 za sztukę np tutaj:
    https://www.alibaba.com/product-detail/Zoxcel...?spm=a2700.details.deiletai6.1.67618a35lJjklT
    Ładują się prądem 60A z pół godziny a jeszcze 10 lat temu nawet NASA takich nie miała.
    Podejrzewam, że 10 lat temu ich dyrektor od R&D nie śnił nawet po pijaku że takie będą.
    No ale rzeczywiście czasami zachłanność może sprowadzić na manowce.
  • #29
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    CYRUS2 wrote:
    Kondensator foliowy ma stabilny prąd upływu.
    Teoretycznie nie powinien miec zadnego.
    Marek006 wrote:
    450V @ 500uF @ +/- 5% wydrukowane na kondensatorze.
    Marek006 wrote:
    To zdecydowanie nie jest kondensator elektrolityczny.
    W specyfikacjach ewidentnie jest określony jako poliestrowy odpowiedni do 450V AC.

    Marek006 wrote:
    Być może padłem ofiarą takiej ściemy - czyli bipolarny elektrolityczny został sprzedany jako foliowy.

    Oczywiście. Wystarczy to zmierzyć zwykłym omomierzem. Bipolarny będzie zawsze wykazywał sporą upływność szczególnie przy małych napięciach, foliowy nie. I teraz podstawowa sprawa -to jest mały gabarytowo kondensator rozruchowy do silnika jednofazowego. Z definicji ma pracować kilka sekund, poźniej jest odłączany. 500 µF rozruchowy ? Do silnika 2,2 kW wartość ta wynosi ok. 200 µF. Coś tu brzydko pachnie, jak chińska zupa rybna. Serdecznie odradzam zakup i zastosowanie tego kondensatora w jakimkolwiek układzie prądu stałego i to przy wyższym napięciu. Są elektrolityczne kondensatory do falowników o takich parametrach.
  • #30
    jarek_lnx
    Level 43  
    Marek006 wrote:
    Denominowane są w kVAR-ach które na uF przeliczają się przy 50Hz mniej więcej 60:1
    Uważaj na zależność od napięcia, bo kondensator 100uF przy 50Hz ma reaktancję 32Ω i przy 230V pobierze 7,2A 1,6kVAr, a przy 400V 12,5A i 5kVAr
    Marek006 wrote:
    Może jednak nadadzą się do planowanego zastosowania (spawanie punktowe).
    ESR pochłonie sporą część mocy.

    Marek006 wrote:
    Spolaryzowane elektrolity odpadają bo nie chce mi się robić systemu do wygaszania drgań który miałby zapobiegać zmianom polaryzacji kierując się zasadą że nie trzeba komplikować czegoś co może być prostsze.
    Cytat:
    rozumiem
    Marek006 wrote:
    Technologia się rozwija. Teraz mamy kondensatory na 2.7V @ 100000F(!!!!) w cenie około $60-100 za sztukę np tutaj:
    https://www.alibaba.com/produc...ils.deiletai6.1.67618a35lJjklT
    Ładują się prądem 60A z pół godziny a jeszcze 10 lat temu nawet NASA takich nie miała.
    Podejrzewam, że 10 lat temu ich dyrektor od R&D nie śnił nawet po pijaku że takie będą.
    Superkondensatory rozwijają sie już od jakichś 40-50lat, jak się rozpozna stan technologi, co kilka lat, to nie wygląda jak rewolucja, tylko ewolucja.
    Nowe technologie nie pojawiają się wcale tak często, jakby marketingowcy chcieli nam wmawiać :)