Nie moge uruchomić mojego dziada, bo dziś rano alarm-LangeFord 110 zaczął wyć, nie mogłem go wyłączyć -wkońcu przestał ale teraz nie idzie odpalić- zero reakcji zapłonu, myśle że jest odcięty. Przy próbach odpalenia załancza sie syrena- mimo że ją speckluczykiem wyłączyłem. Dioda mryga standardowo, jak uzbrajam a przestaje świecić jak rozbrajam-niby ok, ale nie odpala-nawet rozrusznikiem nie zakreci. Możę akumulator zdechł bo klakson słabo gra?? Znalazłem centralke i odpiąłem wszystkie przewody ale dalej nic tylko ta syrena wyje na moment gdy obracam kluczyk.- więc podpiąłem kablami 2 akumulator i nic.
Nie wiem gdzie szukać przycisku Reset-kupiłem od gościa co też nie wie.
Jak ruszyć żeby do warsztatu dojechać?
Czy ma ktośpomysł co zrobić??
Nie wiem gdzie szukać przycisku Reset-kupiłem od gościa co też nie wie.
Jak ruszyć żeby do warsztatu dojechać?
Czy ma ktośpomysł co zrobić??