Kupiłem swego czasu dla pozornej oszczędności droższe (od standardowych) irydowe świece firmy DENSO. Oszczędność miała polegać na wydłużonym okresie ich eksploatacji. Wg różnych źródeł ich przebieg to 40, 50,60 a nawet 120 tys. km. W moim przypadku po 35 tys. km w przedziale obrotów 1000-2000 występowały szarpnięcia silnika. Skoro mam takie dobre świece i wymienione z nimi przewody WN to nic tylko cewka do wymiany. Wymieniłem cewkę (300 zł), a poprawy nie ma. Dodam, że na cewce na wyjściu 1 i 3 cylindra była patyna. Myślę bingo uwalona cewka. Tak wiem, że zacząłem od d..y strony. Skoro nie ma poprawy - trudno wykręcam świece. Trudny dostęp dlatego wcześniej ich nie ruszałem. Skoda 1.6 mpi, łatwiej wymienić cewkę niż świece. Wracając do sedna. Dwie świece irydowe na 1 i 2 cylindrze straciły słupki irydowe na elektrodzie centralnej. Szczelina osiąglęła 1,5 mm na 1 świecy i 1,9mm na 2 świecy . Na 3 i 4 teoretycznie ok 1 mm. Jeśli słupki wypaliły się to OK, jeśli jednak "odpadły" i rysują cylinder to nie OK. Puki co nie zauważyłem apetytu silnika na olej. Gdyby tylko jedna świeca uszkodziła się pomyślałbym no cóż wadliwa - zdarza się, ale dwie z czterech po przejechaniu 35 tys. km? Wniosek - nie warto przepłacać. Świece jakieś dwa razy droższe do tego koszt cewki (jedna na wszystkie cztery gary), a 35 tys km z pewnością przejechałbym na zwykłych standardowych. Na standardowych teraz autko parcuje bez zastrzeżeń. Na fotce widoczne są świeca z cylindra 1 (z drugiego jeszcze gorsza) i świeca z cyl 3 (z 4 podobna). NIe będę się rozpisywał na temat poprzednich świec irydowych NGK. Myślałem, że coś z nimi nie tak dlatego zmieniłem na DENSO, ale było tylko gorzej. Oczywiście na początku jest super, ale póź

niej i to w miarę szybko silnik przestaje równo pracować.