Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Klimatyzacja w gabinecie medycznym - covid 19.

Adamcyn 18 Aug 2020 21:02 1362 41
Computer Controls
  • #31
    Adamcyn
    Level 38  
    Adamcyn wrote:
    Czy klimatyzator przenośny (kompaktowy) nie będzie ze względów higienicznych lepszym rozwiązaniem niż split?

    Adamcyn wrote:
    Chodzi mi o obieg powietrza.
    W kompakcie część potencjalnie skażonego powietrza jest wyrzucana na zewnątrz.

    Przyznaję, że moje pytanie o "jednorurkowca" było raczej dyletanckie, jednak dzięki Wam, w miłej i rzeczowej atmosferze :) sporo się dowiedziałem.

    Chris_W wrote:

    W małym gabinecie stomatologicznym nie ma ani możliwości, ani miejsca, ani ekonomicznej zasadności użycia dużej centrali wentylacyjnej

    Niektóre izby lekarskie, również w Niemczech i w Szwajcarii zalecają, aby obecnie nie używać klimatyzacji w gabinetach.
  • Computer Controls
  • #32
    jack63
    Level 43  
    Adamcyn wrote:
    Ano tak to np. wygląda:

    Chyba tylko na folderach reklamowych lub amerykańskich filmach, gdzie kanały są tak czyste, jakby przed chwilą ktoś je polerował.
    Praktyka jest zupełnie inna. Szczególnie po latach pracy instalacji.
    Jednak widać, że kolega się coś douczył szczególnie z teorii. Gratuluję. Szczerze, bo i ton wypowiedzi się trochę zmienił. W każdym razie efekt pozytywny.
    O tym o czym pisze kolega @Chris_W ja też, co prawda "po kawałku" wspominałem, ale on ma lepszy talent dydaktyczny i przez to lepszy posłuch. Ważne że dotarło, co widać po reszcie dyskutantów.

    Adamcyn wrote:
    Niektóre izby lekarskie, również w Niemczech i w Szwajcarii zalecają, aby l nie używać klimatyzacji w gabinetach.

    Raczej klimatyzatorów, ale jak "dziwna" zgodność ich zaleceń z moimi poglądami. Oczywiście ich zalecenia nie są tak radykalne jak moje, ale chyba coś w tym jest...
  • Computer Controls
  • #33
    Chris_W

    Level 38  
    Adamcyn wrote:
    Niektóre izby lekarskie, również w Niemczech i w Szwajcarii zalecają, aby l nie używać klimatyzacji w gabinetach.

    Jest jeszcze jedna kwestia zdrowotna nie związana z mikrobiologią. Chodzi o ekstrema temperaturowe - nie jest zdrowe dla człowieka występowanie zimnych strug powietrza w gorącym powietrzu - pojawiają się bóle mięśniowe, bóle stawów, przeziębienia - człowiek jest jakby "przewiany".
    Dlatego normy sanitarne (dotyczące jakości powietrza) zalecają określoną minimalną temperaturę nawiewu i z tego co pamiętam takie absolutne minimum to 16*C - i jest to wartość zmienna zależna od prędkości powietrza w strefie przebywania ludzi (tak ogólnie od podłogi do 2m wzwyż) prędkość powietrza powinna być mniejsza niż 2m/s (nad głową wiatr już może hulać szybciej ;) ) - im prędkość wyższa to i temperatura minimalna musi być wyższa, tak aby nie przeziębiać ludzi - "odczuwalna temperatura" ma optymalna - oczywiście żaden klimatyzator tego nie spełnia - bo one prędkości mają spore, a temperatury dość niskie - są po prostu przeznaczone do wydajnego chłodzenia, bez uwzględniania aspektu zdrowotnego. To raczej o ten aspekt chodziło - że ludzie przebywający pod klimatyzatorem, prędzej się pochorują od gwałtownych zmian temperatury.
  • #34
    jack63
    Level 43  
    Zwróciłeś uwagę na ciekawą kwestię. Dlatego też ludzie z reguły używają klimatyzatory na pierwszym biegu. Bo powiew i do tego jednak hałas. Trudno im wytłumaczyć, że wtedy mały klimatyzator nie może schłodzić pomieszczenia. Natomiast duże, starsze on/offy albo wyłączały albo zamarzały gdy brak było zabezpieczeń. Do tego tendencja "oszczędności" na wymiennikach którą trzeba nadrabiać huraganem...
    Ciekawe, że w związku tym problemem nie odniosłeś się do mojej propozycji sufitów i ścian chłodzących.
    Co sądzisz na ten temat?
  • #35
    Adamcyn
    Level 38  
    Chris_W wrote:
    To raczej o ten aspekt chodziło - że ludzie przebywający pod klimatyzatorem, prędzej się pochorują od gwałtownych zmian temperatury.

    Nie, drogi Kolego,
    cały czas drążę temat klima-instalacje versus covid 19.

    Tak na szybko to właśnie znalazłem:

    Und die Hülle des SARS-CoV2-Virus ist sehr resistent gegen die antimikrobiellen und physikochemischen Eigenschaften des Speichels.

    Auch ist bereits dokumentiert, dass sich das Virus durch Klimaanlagen verbreiten kann.


    jack63 wrote:
    Ciekawe, że w związku tym problemem nie odniosłeś się do mojej propozycji sufitów i ścian chłodzących.
    Co sądzisz na ten temat?

    Faktycznie, trochę przespałem.
    Napisz proszę wiecej o tym systemie.
  • #36
    Chris_W

    Level 38  
    jack63 wrote:
    Zwróciłeś uwagę na ciekawą kwestię. Dlatego też ludzie z reguły używają klimatyzatory na pierwszym biegu. Bo powiew i do tego jednak hałas. Trudno im wytłumaczyć, że wtedy mały klimatyzator nie może schłodzić pomieszczenia. Natomiast duże, starsze on/offy albo wyłączały albo zamarzały gdy brak było zabezpieczeń. Do tego tendencja "oszczędności" na wymiennikach którą trzeba nadrabiać huraganem...
    Ciekawe, że w związku tym problemem nie odniosłeś się do mojej propozycji sufitów i ścian chłodzących.
    Co sądzisz na ten temat?

    Ma to sens. Trzeba jakoś znakować rurki w ścianie żeby nie trafić w nie podczas uczepiania symbolicznego obrazka
    Może zrobię u siebie - kiedyś ;)
    Adamcyn wrote:
    Chris_W wrote:
    To raczej o ten aspekt chodziło - że ludzie przebywający pod klimatyzatorem, prędzej się pochorują od gwałtownych zmian temperatury.

    Nie, drogi Kolego,
    cały czas drążę temat klima-instalacje versus covid 19.

    Przegrzanie i wychłodzenie organizmu to jeden z głównych czynników prowadzących do chorób wirusowych - grypy i przeziębień - a przecież 15% przeziębień powodują corona-wirusy (inne niż covid-19).
  • #37
    jack63
    Level 43  
    Chris_W wrote:
    Dlatego normy sanitarne (dotyczące jakości powietrza) zalecają określoną minimalną temperaturę nawiewu i z tego co pamiętam takie absolutne minimum to 16*C - i jest to wartość zmienna zależna od prędkości powietrza w strefie przebywania ludzi (tak ogólnie od podłogi do 2m wzwyż)

    Niektórzy podają 15 oC. Co w instalacjach DX (bezpośrednie odparowanie - klimatyzator przykładem) i o małej wydajności chłodniczej lub przy dużej wilgotności powietrza, nie jest przestrzegane. "Komfort" cieplny najważniejszy!
    Te 15 ,16 oC to umowna graniczna temperatura kondensacji pary wodnej na gładkich powierzchniach. Takimi powierzchniami są wnętrza rurociągów/kanałów wentylacyjnych. Po prostu po przekroczeniu tej temp w dół zaczyna się skraplać woda wewnątrz rurociągu/kanału. Jest to zjawisko wybitnie niekorzystne ze względów higienicznych.
    Także, jak zebrać do kupy wszystkie zasady higieny wentylacji/klimatyzacji, wychodzi na to, że typowy klimatyzator, nie spełnia żadnej. Czyli stanowi zagrożenie higieniczne!
    Adamcyn wrote:
    jack63 napisał:
    Ciekawe, że w związku tym problemem nie odniosłeś się do mojej propozycji sufitów i ścian chłodzących.
    Co sądzisz na ten temat?

    Faktycznie, trochę przespałem.
    Napisz proszę więcej o tym systemie.

    Nie tyle przespałeś co skupiałeś uwagę na ...innych kwestiach.
    Ale co tam. Powtórzę.
    Jest to dość luźny pomysł i trudno to nazwać systemem. W swojej praktyce nie spotkałem się z takim sposobem chłodzenia ani nawet grzania. Jednak czytałem sporo na ten temat.
    Chodzi o to aby do chłodzenia wykorzystać dużo bardziej zjawiska związane z transmisją ciepła przez promieniowanie zmniejszając konwekcję do minimum. Przykładem takiego ogrzewania jest tzw podłogówka.
    Aby nie zanudzać. Sufit, przede wszystkim, i ściany należ wyłożyć czymś co będzie chłodzone cieczą (woda, glikol). Ta ciecz musi być schłodzona w urządzeniu zwanym z angielska chiller, a po polsku agregat wody lodowej. Ciecz musi być dostarczona do płyt chłodniczych/grzewczych rurami. Współczesne chillery mogą pracować w trybie nawrotnym czyli grzać lub chłodzić ciecz. Takimi chillerami są też, wielokrotnie opisywane konstrukcje użytkowników Elektrody, adaptacje JZ klimatyzatorów "doposażone" w wymiennik płytowy i służące jako pompy ciepła do grzania domów.
    O ile stronę zewnętrzną, czyli źródło chłodu/ciepła jest zrobić/zaadaptować dość łatwo, o tyle konstrukcja paneli grzewczo-chłodzących jest wielkim problemem, a w zasadzie kupą problemów.
    Od trudności obliczenia wymaganej powierzchni. poprzez konstrukcję, a na estetyce kończąc.
    Odpadają klasyczne metody stosowane w podłogówce czyli rury pex "zamurowane" w podłodze czy ścianie.
    Także
    Chris_W wrote:
    Ma to sens. Trzeba jakoś znakować rurki w ścianie żeby nie trafić w nie podczas uczepiania symbolicznego obrazka

    raczej odpada z kilku względów. Może kolega @Chris_W wytłumaczy dlaczego.
    Mój, szalony wręcz pomysł, opiera się na wykorzystaniu absorberów od, coraz rzadziej montowanych, kolektorów słonecznych.
    Mamy gotowy wymiennik ciecz-promieniowanie optymalizowany pod kątem pochłaniania energii fal EM(dla nas chłodzenie), co prawda w trochę wyższym zakresie widma EM, ale jednak.
    Ten sposób grzania/chłodzenia jest super ergonomiczny i super higieniczny (dla temp cieczy wyżej niż 15 oC). Żadnych powiewów i stref zimna/gorąca przy suficie lub podłodze. Jesteśmy równomiernie zanurzeniu w energii, co daje bardzo wysoki komfort cieplny. Bezwładność takich paneli była by niska, w przeciwieństwie do podłogówki, więc i regulacja temp szybka i dokładna.
    I tu się kończą wszystkie techniczne zalety pomysłu, a zaczynają schody z estetyką i trochę ergonomią stanowiska pracy.
    Trudno z pomieszczenia zrobić pudełko z ciemnym sufitem i ścianami do powiedzmy połowy wysokości. Żadna kobieta się na to nie zgodzi, a i pewnie spora część mężczyzn. Niby można próbować "rozjaśniać" te panele, ale odbije się to bardzo niekorzystnie na mocy na jednostkę powierzchni. Choć może przy małych zyskach ciepła, a przez to małej wymaganej mocy chłodniczej by się udało.
    Także pomysł sobie "leży" i czeka na lepsze czasy.
  • #38
    pawel1148
    Level 23  
    Jako że wcześniejsza moja wypowiedź zupełnie nie dotyczyła szpitali. To dodam, że z tego co się orientuje akurat w szpitalach nie używa się wymienników Freonowych, raczej tylko wodę lodową. A to ze względów na to, że wyciek freonów jest potencjalnie niebezpieczny dla osób leżących.
    Co do kanałówek, to raczej chodziło mi o te urządzenia, które nie posiadają możliwości łatwego dostępu do wymiennika i zwykle chodzą w zamkniętym obiegu powietrza. To ze zdjęcia nazwałbym centralą klimatyzacyjną.
  • #39
    jack63
    Level 43  
    pawel1148 wrote:
    To dodam, że z tego co się orientuje akurat w szpitalach nie używa się wymienników Freonowych, raczej tylko wodę lodową. A to ze względów na to, że wyciek freonów jest potencjalnie niebezpieczny dla osób leżących.

    Och Lamia, ty nic o życiu nie wiesz... (Sexmisja) pasuje jak ulał do twojej wypowiedzi.
    Freonów nie stosuje się od dawna, a nawet one nie stanowiły zagrożenia, nie wiadomo jakiego z resztą.
    Dużo większym zagrożeniem jest woda, a w zasadzie żyjąca w niej menażeria. Dlatego należy ją sprawnie usuwać z miejsc gdzie się skrapla i nie dopuszczać aby skraplała się gdziekolwiek indziej niż w strefach do tego przeznaczonych.
    Dlatego również wycofano się z kurtyn wodnych w obiegach klimatyzacyjnych, a nawilżanie wykonuje się gorącą parą. Poczytaj o chorobie legionistów.
    pawel1148 wrote:
    To ze zdjęcia nazwałbym centralą klimatyzacyjną.

    Bo jest to centrala wentylacyjna, a co ma w sobie? Tego nie wiemy.
  • #41
    jack63
    Level 43  
    Adamcyn wrote:
    A jak ocenicie taką centralę?

    To się nadaje do tematu "Radosna twórczość instalatorów".
    Kto głupiemu i chytremu cwaniakowi zabroni???
    Ciekawe jaki hałas generuje ta "armia" przewoźnych klimatyzatorów i jaki efekt chłodniczy się osiąga?
  • #42
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 37  
    Adamcyn wrote:
    A jak ocenicie taką centralę?

    Takie rozwiązanie jest stosowane doraźnie w Biedronkach, gdzie nie ma klimatyzacji albo jest ale uszkodzona. Lepsze to niż nic. Hałas tych monobloków nie jest dominujący. Efekt chłodniczy jakiś jest ale bez szału.