Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pastuch elektryczny, elektryzator - prosto i tanio z cewki zapłonowej.

1985matti 17 Sie 2020 01:23 5856 19
  • Chciałbym przedstawić moją kolejna konstrukcję, mam nadzieję że się spodoba.
    Pastuch elektryczny, elektryzator - prosto i tanio z cewki zapłonowej.
    Potrzebowałem pilnie pastuch - elektryzator ale ceny na alledrogo nie zachęcały (powyżej 200zł).

    Znalazłem kilkanaście projektów ale większość troche skomplikowana i wymagane specjalne transformatory.
    Było też kilka schematów opartych na cewkach samochodowych.
    Zamówiłem około 10 cewek z portalu aukcyjnego najdroższych jakie były :) (po 5zł za sztukę od jednego sprzedającego).

    Cewki jakie zamówiłem to Fiat, Kia i Mazda. Jak sie okazało fiatowskie cewki były bez sterownika w środku, a Kia i Mazda ze sterownikiem w środku cewki. Cewki możemy poznać po tym że te bez sterownika w środku pomiedzy pinami wyjściowymi mają bardzo małą rezystancję (kilka omów).
    Zrobiłem dwa typy sterowników dla jednych i drugich cewek.

    Do układu zastosowałem nieśmiertelny NE555
    Ustawiony w tryb astabilny, R1 = 470kΩ, R2 = 2kΩ, C = 2.2µF.
    Otrzymałem czas impulsu 3ms (tyle zazwyczaj jest w sterownikach samochodowych), co około 750ms.

    Pierwszy sterownik dla cewek ze sterownikiem.
    Schemat prościutki:
    Pastuch elektryczny, elektryzator - prosto i tanio z cewki zapłonowej.
    WY na schemacie podłączamy jako sterowanie do cewki.
    Patrząc na gniazdo cewki od czoła(cewka grubą stroną w dół) to od lewej mamy +12v potem GND a potem sterowanie (w Kia i Mazda tak samo). Bezpośrednio do cewki na liniach zasialania warto dodać jakiś kondensator LOW ESR.


    Drugi sterownik dla cewek bez sterownika w środku cewki.
    Schemat też prosty:
    Pastuch elektryczny, elektryzator - prosto i tanio z cewki zapłonowej.

    Tranzystor końcowy koniecznie na napięcie minimalne 500V i koniecznie równolegle z nim trzeba dać transil 400V lub diak 400V.
    Warto też tam dać 100nF 1000V który ograniczał przepięcia i troche wzmacniał iskrę. Nie mam zdjęć tego układu bo zaraz znależli się chętni i trzy się rozeszły.

    Ważna uwaga:
    W gotowym układzie minus zasialnia musimy koniecznie uziemić. Wbijamy kawałek metalowego pręta do ziemi i podłączmy GND układu.

    Najlepiej układ zasilić z akumulatora. Możemy zasilić go także z zasilacza 12V może być nawet 0,5A ale wtedy koniecznie trzeba dodać dużą pojemność na zasilaniu układu (powyżej 10000µF) . Układ pobiera bardzo mało energii ale bardzo duży prąd w krótkim czasie (ok 10A w ciągu 3ms). Mi zajechany akumulator z UPSa o pojemności około 2AH starczał na około 24 godziny pracy. Można też dać bylejaki akumulator taki jak na przykład mój i do niego równolegle zasilacz 12V najsłabszy jaki znajdziecie.

    Iskra ma około 4cm czyli licząc prosto 10000V/cm mamy około 40000V.

    Filmy z działania, kamera troche oszujuje bo nie pokazuje wszystkich iskier ale wszystkie te głośne to są :)
    MAZDA

    Link

    KIA

    Link


    W taki sposób mamy elektryzator za około 20zł :)

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    1985matti
    Poziom 13  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika i telekomunikacja
    1985matti napisał 159 postów o ocenie 78, pomógł 6 razy. Mieszka w mieście Jastrzębie Zdrój. Jest z nami od 2005 roku.
  • e-miernikie-mierniki
  • #2
    ojciec
    Poziom 32  
    1985matti napisał:
    W taki sposób mamy elektryzator za około 20zł


    A bezpieczny dla zwierząt ?
  • e-miernikie-mierniki
  • #3
    1985matti
    Poziom 13  
    Mnie kilka razy złapał i nic mi nie jest ale efekt jest bardzo nieprzyjemny.
    Tak z grubsza licząc to moc tego elektryzatora (jakby miał 100% sprawności )to:
    Q = U x I x t = 12V x 10A x 0.003s = 0.36J

    W handlu mamy urządzenia do 6J (na dziki) to chyba moje urządzenie jest bezpieczne.
  • #4
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    1985matti napisał:
    Iskra ma około 4cm czyli licząc prosto 10000V/cm mamy około 40000V.
    I trzymasz sobie przewód w palcach, w nim jest napięcie 40kV i nawet nic nie poczułeś? Czyli wartość użytkowa takiego elektryzatora jest właściwie żadna. Mój fabryczny z napięciem 10kV przy dotknięciu takiego przewodu solidnie "kopie". Izolacja typowego przewodu nie robi na nim żadnego wrażenia. Zresztą przy napięciu 40kV będą takie upływy, że w linię pójdzie 10% całkowitej energii. Czyli tyle co nic. W jednym z elektryzatorów, które używam obniżyłem napięcie do 7,5kV i skuteczność wzrosła. Także napięcie nie jest tu wyznacznikiem. A tak w ogóle, to do ochrony przed zwierzyną są sprzęty 16J...
  • #6
    Jarzabek666
    Poziom 32  
    1985matti napisał:
    Q = U x I x t = 12V x 10A x 0.003s = 0.36J


    A czemu liczysz 3ms? przecież to cewki z modułem i to że czas sygnałowego 3ms wcale nie oznacza że wyjście też będzie 3ms.
  • #7
    1 Marcin
    Poziom 17  
    Witam, już mi się podoba ten układ. Kiedyś robiłem pastucha dla znajomego ''farmera'' ale właśnie po podłączeniu do 0.5 km ogrodzenia nie bardzo chciało telepać. Teraz spróbuje Twojego patentu, zobaczymy co wyjdzie.
  • #8
    Macosmail
    Poziom 34  
    Jarzabek666 napisał:
    1985matti napisał:
    Q = U x I x t = 12V x 10A x 0.003s = 0.36J


    A czemu liczysz 3ms? przecież to cewki z modułem i to że czas sygnałowego 3ms wcale nie oznacza że wyjście też będzie 3ms.


    Ten moduł to zwykły stopień mocy z ogranicznikiem prądu i zabezpieczeniami. Wszelkimi timingami zajmuje się ECU.

    Mnie zastanawia inna sprawa. Ile czasu te cewki wytrzymają z rozwartym uzwojeniem wtórnym. W większości opisów napraw i testów układów zapłonowych jest informacja, żeby nie uruchamiać układu zapłonowego bez obciążenia w postaci świecy bo może ulec uszkodzeniu cewka i/lub moduł zapłonowy.
  • #9
    Kamis47
    Poziom 13  
    Obciążeniem w przypadku pastucha jest pojemność na wyjściu, czyli drut. Dodatkowo pastuch powinien zawierać iskiernik
  • #10
    fifi_22
    Poziom 7  
    Moim zdaniem takie urządzenie nie powinno być publikowane, szczególnie jako elektryczny pastuch. Może i człowiekowi nie zrobi krzywdy, ale co z mniejszymi zwierzętami? Naprawiłem kilka fabrycznych pastuchów, każdy z nich był o wiele bardziej skomplikowanym układem, z wieloma zabezpieczeniami itd. Ponadto, zanim takie urządzenie zostanie dopuszczone do sprzedaży, przechodzi przeróżne testy mi. W warunkach atmosferycznych, temperaturach itp. Kontrolę nad ładunkiem wpompowanym w obciążenie (czyli w tym wypadku żywe stworzenie) możesz w tym układzie przewidzieć mniejwięcej tak, jak w transformatorze z mikrofalówki.
  • #11
    robokop
    Moderator Samochody
    fifi_22 napisał:
    Moim zdaniem takie urządzenie nie powinno być publikowane, szczególnie jako elektryczny pastuch. Może i człowiekowi nie zrobi krzywdy, ale co z mniejszymi zwierzętami? Naprawiłem kilka fabrycznych pastuchów, każdy z nich był o wiele bardziej skomplikowanym układem, z wieloma zabezpieczeniami itd. Ponadto, zanim takie urządzenie zostanie dopuszczone do sprzedaży, przechodzi przeróżne testy mi. W warunkach atmosferycznych, temperaturach itp. Kontrolę nad ładunkiem wpompowanym w obciążenie (czyli w tym wypadku żywe stworzenie) możesz w tym układzie przewidzieć mniejwięcej tak, jak w transformatorze z mikrofalówki.
    Śmiem twierdzić, że żadnego pastucha na oczy nie widziałeś. Wpisz sobie w google EBS-872/M - urządzenie do dzisiaj produkowane i sprzedawane. Żadnej "kontroli", "zabezpieczeń", "skomplikowanych układów". A to jedne z wielu, pomijając wyspecjalizowane o mocach kilkunastu J, do kilometrowych ogrodzeń.
    "
  • #12
    Ibuprom
    Poziom 25  
    Ehh, aż przypominają mi się czasy kiedy pastuchem własnej konstrukcji chciałem nauczyć młodego labradora że tuje na podwórku nie służą do wyrywania a później aby ich nie "podlewał". Nie udało się, mimo iskry na ponad 2cm nauczył się że nie bolało tak mocno.... Co najwyżej podczas "podlewania" jak trafił w drut... Celowo słabo uziemiałem pastucha. Zasilacz wtyczkowy antenowy (12V/100mA) i klika kondensatorów dużej pojemności na zasilaniu rozwiązało problem z udarami prądowymi.
  • #13
    szczodros
    Poziom 18  
    Tak zapytam. Nie lepiej byłoby przerobić czy zastosować układ z elektrycznej muchołapki? Potrafi kopnąć, a wg producenta i naklejki na obudowie energia jest bardzo mała, napięcie kilkaset V (przerwa między + a - jakieś 3-5 mm). Owady to to smaży, człowieka telepie bo z ciekawości włożyłem palucha za głęboko.
  • #14
    Awyrdonyt
    Poziom 29  
    W muchołapce, a w zasadzie w komarołapce ze względu na to, że muchy tym złomem ciężko dogonić, napięcie jest rzędu 900V i trochę więcej. Jest ono zbyt niskie by przebić się przez sierść zwierzęcia.
  • #15
    ^ToM^
    Poziom 38  
    fifi_22 napisał:
    Moim zdaniem takie urządzenie nie powinno być publikowane, szczególnie jako elektryczny pastuch. Może i człowiekowi nie zrobi krzywdy, ale co z mniejszymi zwierzętami?........ mniejwięcej tak, jak w transformatorze z mikrofalówki.


    E..tam. Publikować trzeba. Każdy ma rozum, z którego ma obowiązek korzystać. Zatem nie ma potrzeba martwić się o innych. Gdybyśmy wszyscy chowali wiedzę przed innymi to dalej jeździłbyś furmanką!
    Wyobrażasz sobie jak niebezpieczne jest rozbieranie baterii Li-On z laptopa?! Może ci wkrętak objechać i przebijesz powłokę ogniwa i pożar gotowy. W tej sytuacji wszystkie projekty ładowarek do ogniw Li-On pozyskanych ze starych laptopów też winny być zabronione. Coś źle podłączysz i ogniwo eksploduje i może człowiekowi krzywdę poważną wyrządzić.
    ....życie w ogóle jest b. niebezpieczne. :lol:
  • #16
    Koderr
    Poziom 31  
    Pomysł elektrycznego pastucha "na cewce zapłonowej" raczej odkrywczy nie jest.
    Widywałem takowe, fabryczne, w latach siedemdziesiątych. wtedy oczywiście cewki zapłonowe były duże, w aluminiowym kubełku, ale spełniały z powodzeniem swoje zadanie w samochodach, motocyklach jak i pastuchach elektrycznych.
  • #17
    Awyrdonyt
    Poziom 29  
    Prezentowany elektryzator jest skuteczny? Przerabiałem kiedyś elektryzator z cewką z motocykla. Zasilanie z 220V, prostownik, kondensator 50uF/400V i tyrystor. Problematyczne było połączenie elektryzatora z ogrodzeniem - kabel ulegał przebiciu i właściciel twierdził, że elektryzator był nieskuteczny, bo piach, na którym leżał kabel, podskakiwał od wyładowań, a krowy nie były rażone.
    Podobny problem może występować w rozwiązaniu Autora.
  • #18
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne
    Słabo to widzę. Dawno temu zrobiłem sztukę na "starej, butelkowej" cewce. Na jałowo iskra leci na kilka cm, jednak na ~300m obwodzie słabo strzela. Niby daje rade przez spodnie, jednak spokojnie można to wytrzymać. Jak poleje to skuteczność w zasadzie jest zerowa. Tak jak było wspomniane- za duże napięcie, za mały prąd. Zastanawiałem się czy nie lepsza była by jakaś pompa z kondensatorem. Sąsiedzki, fabryczny pastuch za 200pln klepie tak że się klnąć chce. Nie wdawałem się w to jaka to firma/rozwiązanie.

    Dziki raz zaorały warzywa, na drugi dzień był już pastuch i kolejny raz nie weszły, a pasą się regularnie w całym sąsiedztwie. Tak na logikę, to powinny się zjawić kolejny raz czyli jest szansa że nawet taka lebioda na cewce zapłonowej coś zdziałała.
  • #19
    robokop
    Moderator Samochody
    bolek napisał:
    Na jałowo iskra leci na kilka cm, jednak na ~300m obwodzie słabo strzela. Niby daje rade przez spodnie, jednak spokojnie można to wytrzymać. Jak poleje to skuteczność w zasadzie jest zerowa. Tak jak było wspomniane- za duże napięcie, za mały prąd.
    Zbyt wysoka rezystancja wewnętrzna źródła. Lepiej by się sprawdził transformator z mikrofalówki.