Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Obniżenie napięcia sieci grzałką.

ignac80 08 Oct 2020 16:24 22716 156
Helukabel
  • Helpful post
    #31
    rafbid
    Level 33  
    ignac80 wrote:
    Mój zaczyna ograniczć moc przy 250V i się nie wyłączy bo napięcie wyżej się nie podniesie.
    Przy takim falowniku był bym stratny. Jak i gdzie mierzyłeś to napięcie? Mam Froniusa i jeśli średnie napięcie w ciągu 10 minut przekroczy 253 V to falownik ma się wyłączyć. W praktyce czasem dochodziło 254 V i falownik pracuje bez przerwy i nic nie ogranicza.
  • Helukabel
  • #32
    ignac80
    Level 18  
    rafbid wrote:
    ignac80 wrote:
    Mój zaczyna ograniczć moc przy 250V i się nie wyłączy bo napięcie wyżej się nie podniesie.
    Przy takim falowniku był bym stratny. Jak i gdzie mierzyłeś to napięcie? Mam Froniusa i jeśli średnie napięcie w ciągu 10 minut przekroczy 253 V to falownik ma się wyłączyć. W praktyce czasem dochodziło 254 V i falownik pracuje bez przerwy i nic nie ogranicza.

    Napięcie odczytuję z falownika, mogę też sprawdzić w liczniku energii, mierzyłem także miernikiem. Jak obserwowałem napięcie na falowniku to czasem wskoczyło na chwilkę 251 ale szybko spadło bo schodził z produkcją. Gdy bym miał hasło do ustawień to może bym zmienił kraj aby ograniczał chociaż przy 253V.
  • Helpful post
    #33
    vodiczka
    Level 43  
    rafbid wrote:
    Przy takim falowniku był bym stratny.
    Stratny? Mniej byś zarobił i inni prosumenci myślący podobnie jak ty ale co tam, niech martwi się ZE i ci co mają za wysokie napięcie. ;)
  • Helukabel
  • #34
    rafbid
    Level 33  
    ignac80 wrote:
    Napięcie odczytuję z falownika
    ignac80 wrote:
    Gdy bym miał hasło do ustawień to może bym zmienił kraj aby ograniczał chociaż przy 253V.
    Skontaktuj się z wykonawcą instalacji aby zmienili ustawienia.
    vodiczka wrote:
    Stratny? Mniej byś zarobił i inni prosumenci myślący podobnie jak ty
    ZE nic mi nie płaci za prąd. Mój jedyny zysk polega na wykorzystywaniu prądu na własne potrzeby w ramach odpustów.
    vodiczka wrote:
    niech martwi się ZE i ci co mają za wysokie napięcie
    Zgłaszałem do ZE że napięcie jest zawyżone. Nic to nie daje. Napięcie w nocy mam w zależności od obciążenia sieci 240-248V. Do transformatora mam ze 150m za mną jest jeszcze 500m lini.

    Mój falownik jest ustawiony zgodnie z obowiązującymi przepisami.
  • #35
    vodiczka
    Level 43  
    rafbid wrote:
    Mój jedyny zysk polega na wykorzystywaniu prądu na własne potrzeby w ramach odpustów.
    Czyli mniej byś wyprodukował na własne potrzeby a więcej kupił z ZE aby zbilansować zużycie.
    Niższe rachunki to też rodzaj zysku i taki miałem na myśli.
    rafbid wrote:
    Napięcie w nocy mam w zależności od obciążenia sieci 240-248V.
    No to jak mam rozumieć, że 253V w dzień ci nie przeszkadza a 248V w nocy to za dużo? Punkt widzenia zależy od tego czy twoja fotowoltaika pracuje czy śpi?
  • #36
    rafbid
    Level 33  
    vodiczka wrote:
    No to jak mam rozumieć, że 253V w dzień ci nie przeszkadza a 248V w nocy to za dużo?
    Napięcie w sieci jest ustawione wysoko przez ZE. Moja fotowoltaika przy maksymalnej produkcji podbija napięcie gdzieś o 1,5-2V w miejscu mojego pomiaru.

    Jak by w sieci napięcie było 230V to podbił bym napięcie do 232V.
    Jak jest w sieci 250V podbijam do 252V.
  • Helpful post
    #37
    prose
    Level 35  
    ignac80 wrote:
    Gdy bym miał hasło do ustawień to może bym zmienił kraj aby ograniczał chociaż przy 253V.

    Spróbuj hasło 0001.
  • #38
    ignac80
    Level 18  
    prose wrote:
    ignac80 wrote:
    Gdy bym miał hasło do ustawień to może bym zmienił kraj aby ograniczał chociaż przy 253V.

    Spróbuj hasło 0001.

    Dzięki ale nie działa.
  • #39
    darmorw
    Level 12  
    Dołaczę się do tematu, bo też mam problem ze zbyt wysokim napięciem. Zacznę może od opisania sytuacji: posiadam instalacje 9,5kWp, inwerter SolarEdge SE8K. U mnie w tygodniu nie ma problemów z napięciem waha się od 235-245V AC. Poroblem pojawia się w niedzielę i święta wtedy napięcie rano i wieczorem oscyluje w okolicy 248-251V AC, a jak instalacja zaczyna pracę podnosi się do 252-254V i w tedy jest problem bo inwerter przekraczając dopuszczalne 253V AC wyłącza się. Od początku sierpnia zgłaszam problem do ZE ENERGA, ale oni mają wszystkich z tyłu. Na początku stwierdzili, że mogę zlecić im wykonanie pomiarów (za które ja zapłacę), Jak zapytałem i co dalej po wykonaniu pomiarów - żadnych szczegółów. Potem przyjechało 2 pracowników zrobić pomiary!!!! zwykłymi cęgami, których tolerancja pomiaru to 2% przy 250V to +/- 5V. Oczywiście dostałem emaila, ze dokonano pomiarów i wszystko jest OK!!! Odpisałem im, że takie pomiary są nić nie warte. Przyjechali założyć analizator, ale z powodu że nie mieści się w skrzynce przyłączeniowej powiesili go na słupie jakieś 60 metrów dalej i dokonywali pomiary. Termin na pomiary "idealny, początek października" cały tydzień padał deszcz. Wiadomo jaka mogła być odpowiedź: (...Zgodnie z ww. rozporządzeniem w każdym tygodniu 95% ze zbioru 10-minutowych średnich wartości skutecznych napięcia zasilającego powinno mieścić się w przedziale odchyleń +/- 10% napięcia znamionowego. Poziom zmierzonego napięcia był zachowany w fazach L1, L2 i L3 odpowiednio przez 100%, 100%, 100%, okresu pomiarowego. Maksymalna zarejestrowana wielkość napięcia wystąpiła na fazie L3 i wyniosła 250,85 V. Wielkość ta jest mniejsza o dopuszczalnej 253 V.
    Na podstawie analizy otrzymanych wyników nie stwierdzamy konieczności podejmowania działań powodujących obniżenie napięcia w sieci zasilającej Pana punkt poboru energii)
    . Jednak ja dalej drążyłem temat. i ostatecznie otrzymałem taką odpowiedź: (...Niemniej jednak w celu wyeliminowania zgłaszanych przez Pana nieprawidłowości, podjęliśmy decyzję o obniżeniu poziomu napięcia na stacji transformatorowej zasilającej Pana punkt poboru energii. Wykonanie powyższej pracy nastąpi w okresie kilku dni roboczych.) Niestety minęły kolejne dwa tygodnie i nic się nie zmieniło. Jutro ponowię zapytanie co z obniżeniem napięcia?. Jak dostanę odpowiedź podzielę się z nią.
    A teraz do sedna sprawy. Też myślę o wykonaniu systemu, który obniżałby napięcie na inwerterze. Czyli grzałki w CWU. Ja mam możliwość czytania napięć z inwertera przez Modbus, do tego sterownik i jakieś regulatory napięcia na każdą fazę, które niezależnie uruchomią poszczególne grzałki. Chodzi o to żeby podawać tylko taką moc jaka będzie potrzebna do zmniejszenia napięcia, bo w innym przypadku bardzo szybko zagrzeją wodę i nie będzie możliwości dalszego obniżania napięcia.
  • #40
    kosmos99
    Level 38  
    Przy tej mocy instalacji to będzie ciężko. Chyba, że dużo ciepłej zużywasz latem w dzień, albo masz duży zbiornik. U mnie grzałka 1,5 kW nagrzewa 100l na maxa w ok 2 godziny.
  • #41
    darmorw
    Level 12  
    Dlatego myślę o systemie, który nie będzie włączał grzałek na pełna moc tylko taką żeby napięcie spadło do 252,8V. Ważne, żeby było mniejsze niż 253V, żeby falownik mógł pracować. W sterowniku pracowałyby trzy niezależne regulatory PID utrzymujące to napięcie. Oczywiście, przy bardzo wysokim napięciu w sieci prawdopodobnie działanie systemu wystarczy może na 3-4 godziny. Ale to zawsze coś. Obecnie jestem na etapie planowania, więc trudno oszacować efekty. Na pewno zastosuję sterownik PLC z wyjściami analogowymi 4-20mA, (lub 0-10V). Połączenie falownika i sterownika po przez Modbus da mi dokładne wskazania napięć jakie rejestruje falownik. Poszukuję jeszcze regulatorów napięcia 230V 10-15A z wejściami analogowymi 4-20mA (lub 0-10V). Jeżeli ktoś spotkał się z takimi prosze o info.
  • #42
    kosmos99
    Level 38  
    Koszt tego przedsięwzięcia przewyższy ewentualne zyski.
    Kluczowa jest informacja przy jakiej mocy następuje wzrost napięcia do wartości granicznej.
    Jeśli przy niskiej to trzeba duży zbiornik, a jeśli przy wysokiej to zysk będzie niewielki w stosunku do poniesionych kosztów.
  • #43
    darmorw
    Level 12  
    Niestety przyrost napięcia nie jest powiązany z mocą, czasami graniczne 253V osiąga przy 2kW, a czasami 8kW. Wszystko zależy od napięcia w sieci. Czasami w niedzielę falownik startuje od 249-251V napięcie się podnosi, żeby o 10 rano osiągnąć 253V i falownik się wyłącza. Innym razem startuje podobnie, ale 253V osiąga o 12-13, a nawet o 16 godzinie.
  • #46
    bp
    Level 12  
    Witam
    i u mnie podobnie instalacja fotowoltaiczna 9,8kWp, SolarEdge SE8K ,napięcie 244-250V AC na 3Fazach,
    nawet nie próbuje walczyć z tauronem bo mi odpowiedzą że wieczorami w nocy nie produkuje i napięcie spada więc ja nie walczę

    ale mam prośbę o ocenę bo chcę obciążyć grzałkami bufor ciepła i myślałem o przekaźniku napięcia
    https://allegro.pl/oferta/przekaznik-napieciowy-kontroli-napiecia-trojfazowy-8093397726
    lub
    JVR800-2
    https://pl.aliexpress.com/item/4000291903722.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.42d15c0fbOa6bZ

    po skoku napięcia np. 250v AC na którejkolwiek z faz załączam stykiem grzałkę
    tym samym obniżam napięcie

    i drugie pytanie falownik solaredge SE8K ma możliwość zmiany regionu państwa i tam inny zakres napięcia max
    tylko nie mogę tego znaleźć , opisu i czy to w ogóle ma sens


    a napięcia w ciągu dnia mam zawsze takie jak poniżej
    pozdrawiam
    Obniżenie napięcia sieci grzałką.
  • #47
    darmorw
    Level 12  
    Witam,
    Uważam, że przekaźniki nie są najlepszym rozwiązaniem, bo bardzo szybko uzyskasz wysoka temperaturę zbiornika, bo grzałki będą zawsze wysterowane pełna mocą. Ja myślałem po regulatorze napięcia, który płynnie zmieniałby moc grzałek w zależności od wysokości napięcia danej fazy. Czyli np: przy napięciu 251V któreś z faz sterownik zacząłby wysterowywać regulator w taki sposób, żeby nie dopuścić do przekroczenia 253V na tej fazie. Myślę że grzałka 1,5-2kW jest wystarczająca żeby zrzucić napięcie na danej fazie. Co do zmiany regionu u mnie jest to możliwe tylko w aplikacji instalatora SetApp, ponieważ falownik nie ma wyświetlacza. W chodzisz w ustawienia: język/region i tam jest ta możliwość. Z tego co wiem ustawienie Niemiec daje dłuższy czas reakcji na przekroczone napięcie 253V. Prawdopodobnie, w ustawieniu Polski jest 300ms lub 3000ms, a Niemcy 58000ms, lub 60000ms. Problem wysokiego napięci w sieci NN bardzo często jest związany z napięciem sieci SN, gdzie podłączone są miedzy innymi fermy PV. Uważam, nie powinieneś odpuszczać "walki" z ZE Tauron. Nie jest to proste, wręcz ręce czasami opadają (np. w lipcu zadzwoniłem na infolinię i poprosiłem o e-mail, na który będę mógł złożyć rekalamcję o wysokim napięciu w sieci - dostałem odpowiedź, że Energa nie ma takiego e-meila. Firma zatrudniająca tysiące osób "nie ma e-maila, na który można złożyć reklamacje", a na infolini Pani powiedziała, że może przyjąć tylko zgłoszenie awarii, więc zgłosiłem awarię wysokiego napięcia. Resztę znasz już z wcześniejszego opisu). Jak nie byłem prosumentem mogłem zgłaszać problemy przez internet, jak tylko zostałem prosumentem, pozbawiono mię takich możliwości. DYSKRYMINACJA. W mojej sprawie jutro ma nastąpić "przełom" mam potwierdzenie, że będą zmniejszać napięcie. W cześniej nie mogli tego zrobić z powodu: "awarii automatyki sieci" , nie wiem o co chodzi, ale to nie ważne. Czekam na efekty.
  • #48
    Slawek K.
    Level 35  
    Ja mam PGE i problem w kwietniu rozwiązałem w ten sposób, że zadzwoniłem na infolinie i powiedziałem, ze mam bardzo wysokie napięcie i uszkodziła mi się płyta indukcyjna za 2 tys. , w ciagu 4h od zgłoszenia, pojawiło się pogotowie energetyczne i obniżyli napięcie na odczepach trafo o 6V i mi grzecznie o tym zameldowali. Od tego czasu mam święty spokój z shutdownami falownika.

    Pozdr
  • #49
    fazik
    Level 16  
    Brawo dla Ciebie, jednak nie wszyscy mają ten komfort, bo trzeba trafić na normalnych ludzi w ZE oraz na dzień, w którym to napięcie będzie wysokie, wtedy może obniżą.
    Tauron boi się obniżać napięcie, bo nie chcą płacić kar jakościowych, czy coś w tym stylu.
  • Helpful post
    #50
    Slawek K.
    Level 35  
    Tauron to beznadziejna firma, to prawda, wiem, bo mam u nich zwykły licznik w Krakowie, naciągacze i kombinatorzy jeżeli chodzi o umowy, PGE przy nich to potulny baranek w tym zakresie.
    Ale niedługo PGE ich połknie, więc problem się rozwiąże.

    Pozdr
  • #51
    bp
    Level 12  
    Witam, dzięki za odp @darmorw
    ja mam złe doświadczenia z ZE, było tak jak zgłosiłem że stary łub betonowy popękał i niebezpiecznie się przychylił ,to po zgłoszeniu zero reakcji, po telefonie ,powiedzieli że się zajmą , zareagowali dopiero po mailu, przyjechali i powiedzieli nawet jak pęknie to trakcja utrzyma słup, byłem świadkiem i pojechali, po 2 latach wymieniali słupy wiec i ten się tez doczekał, więc tyle w temacie.

    co do obniżenia napięcia tyrystorowego na każdą faze potrzebny sterownik z odpowiednim programem skryptem by inteligentnie sterował grzałką

    można też zamontować ogranicznik napięcia dla każdej fazy i ustawić że przy 251v wyłączy napięcie ,ale to zły pomysł
    myślałem nad autotrasformatorem ale sam go nie zrobię a ceny takich 3F to kosmos,

    a i jeszcze jedno jak przy tym boomie zakładania fotowoltaiki powinni zakazać montowania falowników jednowazowych !!
    bo jak w koło sąsiedzi podniosą napięcie to zaczną się jaja nawet nie będziecie wiedzieć dlaczego spaliła się lodówka

    ja jak na razie będę zakładał przekaźniki napięcia ,tylko chcę by na którejkolwiek z faz wzrosło napięcie sterowało jedną grzałką 2kW ,
    większość falowników ogranicza produkcję kWtów po przekroczeniu 251v więc każdy jeden volt wzrostu napięcia ma znaczenie

    a i kto z Was sprawdził jaki ma podział faz w domu i równomierne ich obciążenie
    pozdrawiam
  • #52
    rzutnik
    Level 12  
    U mnie jest podobnie. Falownik potrafi wyłączyć się nawet 12x w ciągu dnia z powodu przekroczenia napięcia. Zgłaszałem problem do PGE jeszcze w marcu. Przyjechali panowie po godz. 16 gdzie końcem marca o tej porze to słoneczko chyli się już ku zachodowi, instalacje PV już ledwo "pracują", ludzie wracają z pracy i zwiększa się pobór energii (przyjechali tak aby pomiar wyszedł im "dobrze"). Zrobili pomiary i stwierdzili że wszystko w normie bo wyszło im w granicach 234-238 na każdej z faz. Na moją uwagę aby przyjechali zrobić pomiary ok. południa stwierdzili, że oni pracują na drugą zmianę i w innym terminie nie mogą przyjechać. Po ok. 2 tygodniach przyjechali ponownie zrobić pomiary o podobnej godzinie i także nie stwierdzili nieprawidłowości. Stwierdzili że skoro mam przekroczenia napięcia to problem jest u mnie, a nie po stronie PGE. Rozmawiałem z nimi i tłumaczyłem, że falownik pracuje tak, że podnosi swoje napięcie powyżej napięcia sieci aby "wypchnąać" produkowaną energię do sieci na co oni stwierdzili że w takim razie mam uszkodzony falownik bo on powinien stale dawać napięcie 230V. Ręce opadają odnośnie ich wiedzy. Po tym otrzymałem z PGE elektronicznie odpowiedź na moje zgłoszenie, że wszystko jest OK. Odpisałem im na to, że pomiar wykonywany był nieprawidłowo i nieprofesjonalnie. Do dzisiaj brak odpowiedzi na to.
    Osobiście robiłem pomiary napięcia zwykłym multimetrem i bez problemu zmierzyłem napięcia w okolicy 250-252V. Udało mi się nawet wyłapać moment, że przez ok 1 minutę napięcie oscylowało w granicach 257-259V z max. odczytem 259,6V i to na fazie do której nie jest podłączona moja instalacja PV więc takie napięcie otrzymywałem z sieci (zapewne z instalacji PV sąsiada). Przy moich pomiarach nie udało mi się zmierzyć napięcia mniejszego niż 220V wykonując pomiary o rożnych porach. Wychodzi na to że zapas w dół, do minimalnego 207V, jest jeszcze spory i PGE spokojnie mogłoby obniżyć napięcie wyjściowe na transformatorze. Dla PGE czy innego dostawcy energii lepiej jednak ustawić wyższe napięcie startowe na transformatorze bo wszystkie urządzenia pobierające energię po otrzymaniu wyższego napięcia zasilającego zużyją jej trochę więcej i licznik się lepiej "dokręci". Problemu ze wzrostem napięcia nie było gdy nie było instalacji PV bo klienci tylko pobierali prąd, a nie tak jak teraz zaczęli go także produkować. Instalacje PV dla dostawców energii są "kulą u nogi" i dostawcy robią wszystko aby utrudnić im pracę bo odbierają im zyski.
    U siebie byłem nawet raz ze znajomym elektrykiem i po oglądnięciu słupów pomiędzy stacją trafo, a moim domem stwierdził, że do mnie dochodzi stara instalacja napowietrzna na której są zbyt duże opory, być może i zaśniedziałe styki i nie jesteśmy w stanie (ja i sąsiedzi) "cofnąć" energii po sieci. Rozwiązaniem byłaby wymiana kabli, lub ewentualnie dowieszenie równolegle do istniejącej instalacji dodatkowych kabli, ale tu rodzi się kolejny problem czy stare słupy wytrzymają dodatkowe obciążenie. PGE jednak nie zrobi takiej modernizacji bo są to dla nich dodatkowe koszty a poprawa pracy instalacji PV to dla nich dodatkowa strata.
    W Polsce górny limit napięcia w sieci to 253V, o ile dobrze się orientuję w Niemczech jest to 262V. Można przestawić inwerter na region niemiecki ale wtedy będzie pracował niezgodnie z obowiązującymi u nas przepisami.
    Ogólne stwierdzenie jest takie że największym problemem fotowoltaiki jest jej popularyzacja gdyż sieci energetyczne nie są przystosowane do obsługi tych instalacji. Nie ma problemu jeśli produkowaną energię konsumujemy na bieżąco ale praktycznie jest to niemożliwe gdyż zwykły odbiorca indywidualny najwięcej energii pobiera wtedy gdy jest najmniejsza produkcja z PV lub jej wcale nie ma (popołudnia i wieczory).
  • #53
    anaba255
    Level 26  
    bp wrote:
    a i jeszcze jedno jak przy tym boomie zakładania fotowoltaiki powinni zakazać montowania falowników jednowazowych !!
    bo jak w koło sąsiedzi podniosą napięcie to zaczną się jaja nawet nie będziecie wiedzieć dlaczego spaliła się lodówka

    Czy falownik jest 1f czy 3f, obowiązują go takie same normy, 253 V maksymalnego napięcia, to nieprawidłowo ustawione falowniki, które podnoszą napięcie w sieci ponad normę są problemem.
    A jak ktoś ma przyłącze 1f, to co, zabronić mu PV?
    bp wrote:

    a i kto z Was sprawdził jaki ma podział faz w domu i równomierne ich obciążenie

    Żeby równomiernie pobierać energię na 3 fazach powinieneś mieć tylko urządzenia trójfazowe, które pracują wyłącznie na trzech fazach. Nawet jak zrobisz równy podział, to co z tego, musiałbyś używać 3 urządzeń o takim samym poborze w tym samym czasie. Nawet jak włączysz na raz pralkę i zmywarkę, to programy w niej i tak sterują inaczej; silnikiem, pompką i grzałką. A każde z nich ma inny pobór energii. A co z żarówkami, jak jest żyrandol na 3 żarówki, to każdą do innej fazy i włącznik też potrójny.
    Nonsens.
    U siebie mam przyłącze 3f, PV 1f, i na fazę z falownikiem poprzekładałem większość urządzeń w domu, żeby jak najwięcej energii z produkcji wykorzystać na bieżąco. W ten sposób też nie podnoszę napięcia sąsiadom. Falownik ustawiony na Polskę, a jak napięcie podniesie się do 253 V to przekaźnik załącza grzałkę w bojlerze.
  • #54
    rzutnik
    Level 12  
    Osobiście także uważam że lepsze są falowniki 3f - wyprodukowana energia z PV jest równomiernie rozdzielana na 3 fazy, a nie wszystko ładowane w 1-fazę. Niestety w niektórych projektach odgórnie założyli instalacje PV 1-f i jeśli u kilku sąsiadów podłączono instalacje PV akurat do tej samej fazy to będą problemy. Czasami trzeba szukać u siebie, że może na innej fazie będzie lepiej działać.
    Nawet jeśli przy instalacji PV na jednej fazie oddaję energię z PV i w tym samym czasie na innej fazie pobieram energię z sieci to powinno się to kompensować na poziomie licznika (bez straty 20% za przechowanie). O ile przy instalacjach 3-f jest to obowiązek wynikający z ustawy to już przy instalacji PV 1-f a przyłączu 3-f rożnie można interpretować ten zapis w ustawie i dostawca energii może skonfigurować licznik na swoją korzyść czyli zabierać 20%. Zapis ten miał być doszczegółowiony w nowej ustawie OZE.
  • #55
    lukiiiii
    Level 28  
    rzutnik wrote:
    Udało mi się nawet wyłapać moment, że przez ok 1 minutę napięcie oscylowało w granicach 257-259V z max. odczytem 259,6V i to na fazie do której nie jest podłączona moja instalacja PV więc takie napięcie otrzymywałem z sieci (zapewne z instalacji PV sąsiada)


    rzutnik wrote:
    W Polsce górny limit napięcia w sieci to 253V, o ile dobrze się orientuję w Niemczech jest to 262V. Można przestawić inwerter na region niemiecki ale wtedy będzie pracował niezgodnie z obowiązującymi u nas przepisami.


    SOMsiad znalazł rozwiązanie :P

    rzutnik wrote:
    Dla PGE czy innego dostawcy energii lepiej jednak ustawić wyższe napięcie startowe na transformatorze bo wszystkie urządzenia pobierające energię po otrzymaniu wyższego napięcia zasilającego zużyją jej trochę więcej i licznik się lepiej "dokręci".


    Nie do końca. Zasilacze impulsowe zużyją mniej prądu przy wyższym napięciu. A urządzenia oporowe będą grzać krócej, wyjdzie na to samo. Nie wiem jak różnej maści silniki np. lodówki.
  • #56
    darmorw
    Level 12  
    Witam,
    Jak zapowiadałem wcześniej chciałem Was poinformować, że wreszcie po 5 miesiącach doprowadziłem do zmiany napięcia w sieci.
    Napięcie przed zmianą Obniżenie napięcia sieci grzałką.
    Napięcie po zmianie Obniżenie napięcia sieci grzałką.
    Oczywiście napięcie mierzone w środku tygodnia gdy nie było problemów. To tylko do porównania. Jak widać na zdjęciu poszli na całość bo zeszli aż 10V to świadczy o tym jakie mają możliwości, pytania na jak długo? ale to nie teraz. Wcześniej pisałem o parametrach sieci jakie przyjmuje falownik SE8K przy zmianie kraju - małe sprostowanie: Polska: napięcie 253V czas reakcji 3000ms, napięcie 264,5V czas reakcji 150ms, Niemcy: napięcie 253V czas reakcji 600000ms, napięcie 287,5V czas reakcji 100ms.
    Kolego @bp pomysł z autotransformatorem też nie jest dobry, obejrzyj to:
    https://www.youtube.com/watch?v=UBrMYp3Tg44&t=53s
    Myślę jeszcze nad rozwiązaniem bez sterownika. Na każdej fazie mikro stabilizator napięcia żeby mieć napięcie bazowe i układ na triaku, który by sterował grzałką. Myślęże dla dobrego elektronika to żaden problem. Może nie byłoby to profesjonalne ale napewno skuteczne.
    Możesz jeszcze przeanalizowć która faza najczęściej przekracza napięcie i na niej założyć przekaźnik napięcia ustawiony na 252-252,5V.
    Co do montażu instalacji 1F czy 3F nie ma to znaczenia dla sieci. Przecież te instalacje są rozproszone, a 1F są na różnych fazach. Z drugie strony nie każdy ma instalację 3F, a też chciałby korzystać z energii słonecznej.
  • #57
    ignac80
    Level 18  
    Nie zgodzę się z tym,że nie ma znaczenia czy inwerter będzie 1F czy 3F. 3-fazowy będzie trzy razy mniej podnosił napięcie sieci gdyż moc jest rozbita na trzy fazy, jedno fazowy będzie się częściej wyłączał.
    darmorw wrote:
    Myślę jeszcze nad rozwiązaniem bez sterownika. Na każdej fazie mikro stabilizator napięcia żeby mieć napięcie bazowe i układ na triaku, który by sterował grzałką. Myślęże dla dobrego elektronika to żaden problem. Może nie byłoby to profesjonalne ale napewno skuteczne.

    Mam gotowy już układ zrobiony na trzech fazach tylko aby sprawdzić muszę czekać do wiosny, kiedy ruszy produkcja.
    Zobaczę wted czy to zadziała a jak nie to trzeba męczyć ZE aby obniżyli trochę napięcie.
  • Helpful post
    #58
    rzutnik
    Level 12  
    ignac80 wrote:
    Nie zgodzę się z tym,że nie ma znaczenia czy inwerter będzie 1F czy 3F. 3-fazowy będzie trzy razy mniej podnosił napięcie sieci gdyż moc jest rozbita na trzy fazy, jedno fazowy będzie się częściej wyłączał.

    Popieram. Tak jak napisałem wcześniej, w przypadku falownika 3f generowana moc jest rozkładana równomiernie na każdą fazę i w przypadku nadprodukcji oddajemy maksymalnie 1/3 tej mocy na każdą z faz. Dla falowników 1f cała ta moc oddawana jest na jedną fazę czyli bardziej obciążamy tą jedną fazę. Teraz wystarcz,y że kilku sąsiadów posiadających instalację PV i falowniki 1f podłączy te falowniki do tej samej fazy i mamy problem ze wzrostem napięcia - każdy chce oddać nadwyżkę, a nie ma kto jej zużyć.
    Osobiście uważam że jeśli przyłącz jest 3f to falownik powinien być montowany także 3f. Problem w tym, że w niektórych projektach z dofinansowaniem UE założyli moc instalacji PV na poziomie 3kWp, a falowniki 3f o takiej mocy są mało popularne (mało dostępne) więc zastosowano falowniki 1f. A wystarczyło podnieść moc do 3,6kWp i byłyby falowniki 3f. Ewentualnie dodać warunek, że w przypadku osób posiadających przyłącz 1f zostanie zamontowana instalacja nie przekraczająca 3,5kWp i falownik 1f tak aby nie wykluczyć tych osób z udziału w projekcie.
  • #59
    anaba255
    Level 26  
    Dlatego jest ograniczenie falowników 1f do 3,6 kW, taki falownik podniesie o tyle samo napięcie, co falownik 10 kW na trzech fazach. Problemem są instalatorzy, którzy nie sprawdzają, pod którą fazę podpiąć instalację, żeby stabilnie pracowała. Robią to na zasadzie, byle było, a jak klient będzie narzekał, że się wyłącza i nie produkuje, to podnoszą napięcie na falowniku. A czasami wystarczy przełożyć jeden kabelek, żyby było dobrze.
  • #60
    rzutnik
    Level 12  
    Zauważ że większość montowanych instalacji PV mieści się w zakresie 3-6kWp (chodzi oczywiście o odbiorców indywidualnych), więc inwerter 1f o mocy 3 - 3,5kWp "wrzuci" w jedną fazę więcej niż inwerter 3f o mocy 6KWp. Odnośnie podłączeń inwerterów 1f do konkretnej fazy to nie da się w trakcie montażu stwierdzić która faza jest "najlepsza". Można to stwierdzić po obserwacji (pomiarach) przez co najmniej kilka dni. U mnie montaż kompletnej instalacji 3KWp (10 paneli na dachu) wraz z wykonaniem instalacji odgromowej trwał ok. 6 godzin, gdzie sam wskazałem do której fazy mają podłączyć inwerter (na podstawie podłączonych odbiorników w domu). Większość osób zakładających u siebie instalację PV nie ma jednak pojęcia na ten temat (przyjeżdża firma i robi). Firma nie jest w stanie stwierdzić, która faza jest najlepsza w ciągu tych kilku godzin. Na początku u mnie działało dobrze, a potem po uruchomieniu instalacji PV u sąsiadów zaczęły się u mnie problemy ze zbyt wysokim napięciem (u nich zresztą także).
    Już wcześniej to napisałem ale powtórzę ponownie: największym problemem instalacji PV jest ich popularyzacja i niedostosowanie sieci przesyłowych do podłączania instalacji PV.
    Wyobraź sobie teoretycznie możliwy przypadek, że na wszystkich domach za stacją transformatorową założono instalacje PV. Zaświeciło ładne słoneczko, wszystkie instalacje zaczęły pracować praktycznie na max. We wszystkich tych domach jest niewielkie zużycie energii. Gdzie się podzieje nadprodukcja z wszystkich instalacji? Nikt nie będzie w stanie jej wykorzystać bo każdy chce "wypchnąć" swoją nadprodukcję. Przy obecnych rozwiązaniach ta energia nie przejdzie za transformator aby można było wykorzystać ją gdzieś indziej. W konsekwencji każdy inwerter będzie podnosił napięcie aby "wypchnąć" swoją nadprodukcję, jeden podniesie to drugi musi podnieść wyżej itd. aż do osiągnięcia max. dopuszczonego napięcia i wyłączenie inwertera. I tak w kółko aż słoneczko się schowa :)