Witam. Mam alarm autowatch 160 RLi/T.
Stara syrena przestała działać, więc kupiłem nową.
Obie mają własne zasilanie. Stara miała 3 przewody. Nowa ma 4 i kluczyk. Podłączam zasilanie i jeden z przewodów aktywujących i cały czas wyje.
Nie wyłącza się nawet jak przekręcę kluczyk na syrenie lub nacisnę przycisk na pilocie. Dopiero jak odłączę przewód aktywujący.
Z syreny są 4 przewody: czarny, czerwony, żółty, zielony. Z alarmu są trzy przewody: czarny, czerwony, biały.
Jak podłączam czarny z czarnym, czerwony z czerwonym i biały z zielonym to wyje cały czas.
Jak biały z żółtym to nic się nie dzieje.
Alarm działa tzn. kierunki mrugają jak się włączy.
Wyłączam z pilota i przestają.
Sprawdziłem miernikiem napięcie na tych trzech przewodach i na zasilających jest 12,3 V. Na czarnym z białym rożnie pomiędzy 1,72V i 3,08V. Na czerwonym z białym jest od 9,4V do 10,5V.
Niezależnie od uzbrojenia i działania alarmu. Cały czas.
Co jest nie tak? Pomożecie?
Stara syrena przestała działać, więc kupiłem nową.
Obie mają własne zasilanie. Stara miała 3 przewody. Nowa ma 4 i kluczyk. Podłączam zasilanie i jeden z przewodów aktywujących i cały czas wyje.
Nie wyłącza się nawet jak przekręcę kluczyk na syrenie lub nacisnę przycisk na pilocie. Dopiero jak odłączę przewód aktywujący.
Z syreny są 4 przewody: czarny, czerwony, żółty, zielony. Z alarmu są trzy przewody: czarny, czerwony, biały.
Jak podłączam czarny z czarnym, czerwony z czerwonym i biały z zielonym to wyje cały czas.
Jak biały z żółtym to nic się nie dzieje.
Alarm działa tzn. kierunki mrugają jak się włączy.
Wyłączam z pilota i przestają.
Sprawdziłem miernikiem napięcie na tych trzech przewodach i na zasilających jest 12,3 V. Na czarnym z białym rożnie pomiędzy 1,72V i 3,08V. Na czerwonym z białym jest od 9,4V do 10,5V.
Niezależnie od uzbrojenia i działania alarmu. Cały czas.
Co jest nie tak? Pomożecie?