Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

Freddie Chopin 23 Aug 2020 19:41 6129 67
Optex
  • #31
    Łukasz.K
    Level 27  
    No właśnie mi o spawanie elektrodami otulonymi chodziło. Ja spawałem i nie ma różnicy widocznej w jakości spawania oraz w wytrzymałości mechanicznej nie zauważyłem żadnej różnicy w porównaniu do spawania elementów oczyszczonych.

    Za to jest różnica i to znaczna w czasie spawania. A o to autorowi postu przecież chodziło skoro mu spawacz takie badziewne spawy zrobił.

    Skoro Pan Plumpi twierdzi że się można nauczyć po godzinie spawać to nie dziwne że jemu spawy metalu w ocynku czy farbie nie wychodzą. Po godzinie to może można dwie złożone na płasko blaszki zespawać a nie pod kątem jeszcze do góry nogami ocynkowane i pomalowane kształtowniki. Do tego są potrzebne już trochę większe umiejętności.

    Ja nie będę was uczył teorii spawania. Jak się naczytaliście i chcecie to sobie czyśćcie aż wam się odechce. Ja tylko piszę że ja zespawałem ocynkowane i pomalowane elementy i trzyma do dziś. Poza tym wygląda całkiem ładnie.

    Teorie o jakimś tam żużlu są może dobre ale dla kogoś kto ma dużo kasy żeby wywalać na czyszczenie elementów przed spawaniem. Jak się ustawi dobry prąd to cynk i farba wyparują zanim jeszcze elektroda do nich dotrze.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Moim zdaniem te spawy nie są takie złe. Miejscami mogłyby wyglądać lepiej ale nie ma tragedii. Trzeba było pilnować spawacza jak spawał a nie później narzekać. Widać że było spawane na szybko bo pewnie dużo pieniędzy z to nie wziął.
  • Optex
  • #32
    freebsd
    Level 41  
    Łukasz.K wrote:
    Moim zdaniem te spawy nie są takie złe. Miejscami mogłyby wyglądać lepiej ale nie ma tragedii.

    W połączeniu z:
    Łukasz.K wrote:
    Ja nie będę was uczył teorii spawania. Jak się naczytaliście i chcecie to sobie czyśćcie aż wam się odechce. Ja tylko piszę że ja zespawałem ocynkowane i pomalowane elementy i trzyma do dziś.
    Tak ciężko uwierzyć, że spawasz...
  • #33
    Łukasz.K
    Level 27  
    Czasami słyszę że ciężko się metal ocynkowany spawa. I czekałem na tę "ciężkość" jednak okazało się że wcale nie jest tak ciężko jaka panuje powszechna opinia. Przynajmniej dla mnie. Może mój ocynk był inny.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Widziałem podobne spawy na sklepowych elementach z Obi czy z Castoramy. Więc wiem że nie ma tragedii. Tylko te otwory to można pozatykać bo naprawdę lipnie to wygląda.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Bardziej bym się czepiał malowania. Zacieki widoczne z daleka i to na nowych elementach. Co za obciach.
  • #34
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Łukasz.K wrote:
    Trzeba było pilnować spawacza jak spawał a nie później narzekać.

    99% spawów on zrobił u siebie przecież, w swoim warsztacie. Przywieźli schody w dwóch kawałkach, zrobili tu na miejscu z 5 spawów żeby te kawałki połączyć i tyle. Co mi wtedy da pilnowanie go, zwłaszcza że na pewno by wyjechał z tekstem że "on tak spawa już od 15tu lat i nigdy nic nie pękło ani nikt nie narzekał"?

    Łukasz.K wrote:
    Widać że było spawane na szybko bo pewnie dużo pieniędzy z to nie wziął.

    Tu jest właśnie problem, bo akurat za całość wziął całkiem sporo.
  • #35
    User removed account
    Level 1  
  • Optex
  • #36
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Łukasz.K wrote:
    No właśnie mi o spawanie elektrodami otulonymi chodziło.


    Jak byś był łaskaw zauważyć - ja tu nie o elektrodach, ale o spawaniu MIG/MAG napisałem, że można się nauczyć po 1 godzinie treningu. Spawania MMA to już trzeba się nauczyć i tu faktycznie 1 godzina to stanowczo za mało, zwłaszcza jak chce się spawać cienkie elementy.
    Może nie jestem mistrzem spawalnictwa, ale jakieś doświadczenie mam zarówno w spawaniu elektrodą jak i w osłonach gazów, bo spawam zarówno metodami MMA, MIG/MAG, TIG oraz gazowo (acetylenowo). Stale węglowe jak i stale nierdzewne. Także na lusterko, co jest czasami techniką nieosiągalną nawet dla niektórych spawaczy zawodowych. Nie robię tego zawodowo, ale sporo potrzebnych mi narzędzi pracy i wiele rzeczy w gospodarstwie domowym wykonałem własnoręcznie.

    Łukasz.K wrote:

    Ja spawałem i nie ma różnicy widocznej w jakości spawania oraz w wytrzymałości mechanicznej nie zauważyłem żadnej różnicy w porównaniu do spawania elementów oczyszczonych.


    Bo MMA jest mniej wrażliwe na zanieczyszczenia o czym także pisałem.

    Skoro czyszcząc czy też nie czyszcząc wychodzą Ci takie same spawy jak na zdjęciach autora wątku o których piszesz: "Moim zdaniem te spawy nie są takie złe. Miejscami mogłyby wyglądać lepiej ale nie ma tragedii." to wybacz, ale ja po prostu wstydziłbym się komuś odwalić taką fuszerkę.

    Łukasz.K wrote:

    Za to jest różnica i to znaczna w czasie spawania. A o to autorowi postu przecież chodziło skoro mu spawacz takie badziewne spawy zrobił.


    Tyle, że spawanie migomatem jest najszybszą metodą spawania ręcznego, a przy tym zapewniającą dużo większą jakość spoin zarówno pod względem wytrzymałościowym jak i estetycznym.


    Łukasz.K wrote:

    Skoro Pan Plumpi twierdzi że się można nauczyć po godzinie spawać to nie dziwne że jemu spawy metalu w ocynku czy farbie nie wychodzą. Po godzinie to może można dwie złożone na płasko blaszki zespawać a nie pod kątem jeszcze do góry nogami ocynkowane i pomalowane kształtowniki. Do tego są potrzebne już trochę większe umiejętności.


    Pan Plumpi już kilka osób nauczył spawać, które wcześniej nie miały pojęcia o spawaniu. Uczył także i spawaczy zawodowych, którzy spawali wcześniej tylko elektrodą i nie mogli załapać o co chodzi w spawaniu migomatem.
    Prawda jest taka, że szybciej łapali ci, którzy wcześniej nie mieli do czynienia ze spawaniem MMA lub inaczej nazywaną SMAW (elektrodą otuloną).

    Łukasz.K wrote:

    Ja nie będę was uczył teorii spawania. Jak się naczytaliście i chcecie to sobie czyśćcie aż wam się odechce. Ja tylko piszę że ja zespawałem ocynkowane i pomalowane elementy i trzyma do dziś. Poza tym wygląda całkiem ładnie.


    Aby kogoś uczyć to najpierw trzeba samemu znać tę teorię i umieć ją stosować.

    Łukasz.K wrote:

    Teorie o jakimś tam żużlu są może dobre ale dla kogoś kto ma dużo kasy żeby wywalać na czyszczenie elementów przed spawaniem. Jak się ustawi dobry prąd to cynk i farba wyparują zanim jeszcze elektroda do nich dotrze.


    Jakiej kasy? Na szlifierkę kątową i tarcze do szlifowania? Litości!!!
    Nawet jakby miał kupić szlifierkę to nie musi kupować od razu takiej jak ja Metabo za prawie 500zł. W zupełności wystarczy szlifierka z marketu za 60-150zł.
    Tutaj i tak największym wydatkiem będzie spawarka, bo komplet przyzwoitej spawarki + butla + przyłbica + drut spawalniczy to łączny koszt 2-3 tys. zł.
    Koszt szlifierki i tarcz szlifierskich jest tu wręcz pomijalny, a nierzadko ludzie już posiadają takie szlifierki. Ponadto taka szlifierka także się przyda, aby zeszlifować odpryski i nadmiar spoin.


    Łukasz.K wrote:

    Moim zdaniem te spawy nie są takie złe. Miejscami mogłyby wyglądać lepiej ale nie ma tragedii. Trzeba było pilnować spawacza jak spawał a nie później narzekać. Widać że było spawane na szybko bo pewnie dużo pieniędzy z to nie wziął.


    Czy wszystkich fachowców pilnujesz przy ich pracach? Jeżeli tak to świadczyłoby o tym, że znasz się na wszystkim.

    Dodano po 47 [minuty]:

    anchilos wrote:

    Koledzy, dlaczego zwykłą stal polecacie spawać Migiem (w osłonie mieszanki argonu).


    Spawanie migomatem można przeprowadzić w osłonie gazu aktywnego np. CO2 lub mieszanki CO2 z gazami szlachetnymi lub nawet mieszanek z dodatkiem tlenu - taka metoda nazywa się MAG
    lub też w osłonie gazu obojętnego argon, mieszanek argonu z helem - wtedy mówimy o metodzie MIG.

    Kiedy nam nie zależy aż tak bardzo na ładnych spoinach i nie przeszkadzają nam odpryski spawalnicze to wystarczy użyć samego dwutlenku węgla (CO2). Gaz ten jest bardzo tani i daje dużą szybkość spawania. Ponadto bardzo dobrze chłodzi dyszę. Minusem tego gazu jest to, że nadaje się tylko do spawania stali węglowych, gdyż reaguje ze spoiną zmieniając jej stopień nawęglenia, a podczas spawania powstają odpryski, które przyklejają się do spawanych elementów.
    Natomiast spawając w osłonie gazów obojętnych uzyskujemy wysoką czystość spoiny, bardzo ładny spaw podobny jak podczas spawania palnikiem acetylenowo-tlenowym, a przy tym prawie zero odprysków. Niestety wadą spawania w osłonie takich gazów jest to, że gazy te kosztują kilkakrotnie więcej i są do tego mniej wydajne z tej samej objętości butli co przekłada się na ok. kilkunastokrotnie wyższy koszt spawania. W osłonie takich gazów możemy spawać zarówno stale węglowe jak i stale stopowe, a także metale kolorowe. Niestety gazy te dość kiepsko chłodzą dyszę, dlatego powinno się używać rękojeści chłodzonych cieczą, a w przypadku tańszych spawarek, które nie posiadają takiego chłodzenia po prostu trzeba co chwilę robić przerwę na ochłodzenie dyszy. Zatem jest to metoda kosztowna i powolna, ale daje bardzo wysokiej jakości spoiny zarówno pod względem wytrzymałościowym jak i wizualnym.

    Gaz osłonowy typu MIX, będący mieszanką argonu ok. 80% i CO2 ok. 20% jest swego rodzaju kompromisem. Argon zapewnia wysoką jakość spawów stali węglowych oraz idealne spoiny, zaś dwutlenek węgla zapewnia lepsze chłodzenie dyszy.
  • #37
    Łukasz.K
    Level 27  
    Moim zdaniem to że spaw wygląda ładnie nie znaczy że jego wytrzymałość jest odpowiednia. Dlatego że jak się wpuszcza głębiej elektrodę w łączony metal spawając grube metale to wówczas spaw osiąga gorszy wygląd (powstaje coś w rodzaju ułożonych dachówek) ale jego wytrzymałość jest większa. Także generalnie moim zdaniem w niektórych przypadkach jest spawanie albo na pokaz albo na wytrzymałość. Zwykle jest możliwość żeby zespawać tak żeby wyglądało ładnie i miało wytrzymałość. Pomijam już te które ani nie wyglądają ani nie mają odpowiedniej wytrzymałości. Takie wnioski wyciągnąłem oglądając spawy które puściły i które nie puściły. Opinia tylko na temat spawania elektrodami otulonymi.

    Może ktoś by wstawił zdjęcie jak powinien wyglądać odpowiedni spaw powierzchni pionowych? Bo nie wiem dokładnie czego się czepiacie w tych schodach. Takie są standardy spawania w Polsce a przynajmniej były 10 lat temu.

    A z kosztami to nie chodziło mi o takie szczegóły jak koszt szlifierki itp. tylko o czas na to poświęcony. Jak wiadomo czas to pieniądz.
  • #38
    grzeskk
    Level 34  
    Łukasz.K wrote:
    Moim zdaniem to że spaw wygląda ładnie nie znaczy że jego wytrzymałość jest odpowiednia. Dlatego że jak się wpuszcza głębiej elektrodę w łączony metal spawając grube metale to wówczas spaw osiąga gorszy wygląd (powstaje coś w rodzaju ułożonych dachówek) ale jego wytrzymałość jest większa. Także generalnie moim zdaniem w niektórych przypadkach jest spawanie albo na pokaz albo na wytrzymałość. Zwykle jest możliwość żeby zespawać tak żeby wyglądało ładnie i miało wytrzymałość. Pomijam już te które ani nie wyglądają ani nie mają odpowiedniej wytrzymałości. Takie wnioski wyciągnąłem oglądając spawy które puściły i które nie puściły. Opinia tylko na temat spawania elektrodami otulonymi.

    Może ktoś by wstawił zdjęcie jak powinien wyglądać odpowiedni spaw powierzchni pionowych? Bo nie wiem dokładnie czego się czepiacie w tych schodach. Takie są standardy spawania w Polsce a przynajmniej były 10 lat temu.

    A z kosztami to nie chodziło mi o takie szczegóły jak koszt szlifierki itp. tylko o czas na to poświęcony. Jak wiadomo czas to pieniądz.


    Kolego o czym Ty opowiadasz? Jaki standard? To są po prostu smarki wykonane przez początkującego amatora. Spaw wykonany poprawnie i ładnie wygląda i pewnie łączy materiał, ale do tego trzeba mieć nieco wiedzy i doświadczenia.
  • #39
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Jest pierwszy sukces - pierwszy spaw w schodach już puścił (;

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Do tego zauważyłem, że barierka na balkonie coś mocno się już kiwa i okazało się, że gość ją źle wkleił, bo mu się nie chciało wycisnąć pierwszych 20 cm kleju przez mieszalnik żeby się dobrze pomieszał, tylko smarknął wprost tym co wyleciało niezmieszane na samym początku... Ehh... (przy okazji tu też mistrzowski spaw)

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Deski tarasowe przykręcone bardzo profesjonalnie, byle szybciej.

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Bonusowe kolory ze względu na wodę przepływającą przez rurki i te jego spawy:

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?
  • #40
    User removed account
    Level 1  
  • #41
    anchilos
    Level 37  
    anchilos wrote:


    Winylov napisał:
    Majster to chyba na odwyku był.

    Raczej tak, bo gdyby miał "delirkę" połączyłby spawane elementy. :D

    Ręka by mu drżała.
  • #42
    freebsd
    Level 41  
    @Freddie Chopin Wykonawca -> odda kasę, lub sąd. Zapewne jest na 100% pewien swoich zobowiązań wobec skarbówki i przepisów BHP.
    Zrób barierę od nowa. Zajmie Ci to tydzień spawania i docinania bez rezygnacji z pracy zawodowej - jako odskocznia od siedzenia przy komputerze :-D
    Następnie kilka dni na malowanie i schniecie farby. W dwa tygodnie, po godzinach, zrobisz solidne schody.
    Pozostanie migomat do domu, trochę przydatnych narzędzi i bezcenne poczucie wykonania własnych schodów.
  • #43
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    freebsd wrote:
    @Freddie Chopin Wykonawca -> odda kasę, lub sąd.

    Z tego co czytałem sobie teraz, w swoim pierwszym zgłoszeniu reklamacyjnym mogę sobie żądać czego mi się podoba, niemniej jednak wykonawca może moje żądanie zastąpić takim, które dla niego jest korzystniejsze - np. może więc zdecydować, że towar naprawi (poprawi robotę). Dopiero za drugim razem - gdy znów coś się zepsuje - mogę czegoś żądać i wykonawca do mojego żądania musi się przychylić. Tak więc coś czuję, że opcja "odstąpienia od umowy" raczej jest tu bardzo mało prawdopodobna /; Ma ktoś doświadczenie z takimi żądaniami reklamacyjnymi za tego typu usługi?

    BTW - wykonawca jednak ma migomat. Przyjrzałem się teraz dobrze niektórym spawom i w co drugim jest zatopiona resztka drutu spawalniczego... No naprawdę mistrz...
  • #44
    freebsd
    Level 41  
    Freddie Chopin wrote:
    BTW - wykonawca jednak ma migomat. Przyjrzałem się teraz dobrze niektórym spawom i w co drugim jest zatopiona resztka drutu spawalniczego... No naprawdę mistrz...
    W sumie zespawać elektroda blachę 1 mm to nie jest tak prosto. Jednak wykonanie tych spawów migomatem... mistrz! :twisted:
    Aż się zastanawiam, jakie parametry trzeba ustawić, by uzyskac takie spawy migomatem, a do tego zostawiać drut w spawie. Może ktoś podpowie?
  • #45
    User removed account
    Level 1  
  • #46
    Janusz_kk
    Level 36  
    freebsd wrote:
    Aż się zastanawiam, jakie parametry trzeba ustawić, by uzyskac takie spawy migomatem, a do tego zostawiać drut w spawie. Może ktoś podpowie?

    Wbrew pozorom stal pocynkowaną się bardzo źle spawa, o ile przy cienkiej warstwie galwanicznej jeszcze jako tako sie spawa to przy ocynku na gorąco juz jest przekichane. Powodem są opary cynku które przewodzą łuk i on wtedy 'ucieka' na boki zamiast topić oba elementy spawane, dużą rolę odgrywa tu też napięcie i prąd spawania z których wynika długość łuku, powyżej pewnej długości zawsze ucieka.
    Stale ocynkowane powinno się oczyścić tarczą ścierną z cynku do gołej stali w miejscu spawu.
    A wracając do zdjęć, to aż przykro patrzeć na te spawy.
  • #47
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Winylov wrote:
    Jaka to średnica drutu jest, jesteś w stanie zmierzyć z tych resztek?

    0.8

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Winylov wrote:
    Tak jest nasmarkane, że przetop mizerny(nie czyścił?), a i z celnością kiepsko, może majster maski nie używał? "Metoda przez dłoń" i tak łuska zasłania, to po co patrzeć. Oj coś te pachwiny pokonały majstra.

    Spawy są pierwsza klasa (; Te "nośne" również (oczywiście jednostronne, bo drut drogi).

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Z ciekawostek to jest jeszcze barierka, która na długości 310 cm ma DWA (słownie: 2) słupki końcowe i ZERO (słownie: 0) słupków "wewnętrznych", po jednej stronie jest wkręcona też do ściany (na jeden kołek) - po miesiącu już się chwieje. Profile z których jest zrobiona na środku uginają się lekko o ~5 cm jak się o to oprzeć.
  • #48
    User removed account
    Level 1  
  • #49
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Łukasz.K wrote:
    Moim zdaniem to że spaw wygląda ładnie nie znaczy że jego wytrzymałość jest odpowiednia. Dlatego że jak się wpuszcza głębiej elektrodę w łączony metal spawając grube metale to wówczas spaw osiąga gorszy wygląd (powstaje coś w rodzaju ułożonych dachówek) ale jego wytrzymałość jest większa. Także generalnie moim zdaniem w niektórych przypadkach jest spawanie albo na pokaz albo na wytrzymałość. Zwykle jest możliwość żeby zespawać tak żeby wyglądało ładnie i miało wytrzymałość. Pomijam już te które ani nie wyglądają ani nie mają odpowiedniej wytrzymałości. Takie wnioski wyciągnąłem oglądając spawy które puściły i które nie puściły. Opinia tylko na temat spawania elektrodami otulonymi.

    Może ktoś by wstawił zdjęcie jak powinien wyglądać odpowiedni spaw powierzchni pionowych? Bo nie wiem dokładnie czego się czepiacie w tych schodach. Takie są standardy spawania w Polsce a przynajmniej były 10 lat temu.


    To co widać na zdjęciach autora wątku to nie są spawy lecz smarki. Tam nie ma przetopu takiego jaki jest potrzebny. Na brzegach tych pseudospawów widać szczeliny, które świadczą tylko i wyłącznie o tym, że nie doszło do odpowiedniego wtopienia spoiny, a spoina jest tylko przyklejona, zgrzana powierzchniowo.
    Spoiny te wyglądają tak jak kropla wody na zatłuszczonej powierzchni.
    W tym przypadku winę za taki efekt ponosi nieoczyszczona z ocynku i lakieru powierzchnia.

    Aby nie być gołosłownym, zamieszczam kilka zdjęć moich spawów. Podkreślam, że nie jestem spawaczem i nie spawam zawodowo.

    Stół warsztatowy:
    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?
    Konstrukcja stalowa z profili zamkniętych, spawana szczelnie. Spawów nie szlifowałem. Zostały zeszlifowane tylko większe odpryski, a całość pomalowana lakierem przy użyciu pistoletu lakierniczego.


    Wózek-podnośnik do grzejników oraz kotłów o maksymalnym udźwigu 150kg:
    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Podnośnik ten wyposażony jest w mechanizm z 2 długimi śrubami, dzięki którym można podnieść i ustawić grzejniki na maksymalną wysokość 90cm. Można ustawić także pochylenie grzejnika. Podnośnik służy do transportowania, precyzyjnego ustalania miejsc montażu uchwytów oraz pomaga podczas ich montażu.
    Posiada także obracane do góry wysięgniki, które ułatwiają montaż grzejników typu drabinka łazienkowa.
    Ponadto podnośnik ten wykorzystuję także jako stół do montażu płyt szaf sterowniczych. Po bokach znajdują się listwy do których można przykręcić ramę z płytą montażową. Listwy te mają możliwość obrotu o 360 stopni. Dzięki czemu mogę płytę obrócić sobie do dowolnej pozycji (pion, poziom lub pochyloną) tak, aby móc wygonie usiąść i montować. Podnośnik ten ma także regulację wysokości oraz szerokości rozstawu. Podnoszenie odbywa się ręcznie przy pomocy gałek lub przy użyciu wkrętarki akumulatorowej.
    Konstrukcja stalowa, pomalowana lakierem AluCynk.


    Kolejny przyrząd to rozwijak do rur do układania podłogówek:
    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Świetnie zdaje egzamin podczas układania podłogówek. Przystosowany jest do maksymalnych zwojów rur PEX o długości 600m i masie kilkudziesięciu kilogramów.
    Konstrukcja stalowa ocynkowana galwanicznie. Nie wygląda za ładnie, bo jest intensywnie użytkowana, zwłaszcza do rozwijania lin stalowych podczas wymiany na dźwigach.

    Wózek do transportu butli spawalniczych z zestawem kół tzw. schodołazowych:
    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Tutaj zaś jedna z próbek spawania, które zawsze robię przed spawaniem docelowym w celu ustawienia odpowiednich parametrów spawania. Kawałki profili, które odcinam podczas docinania profili na konstrukcję, służą mi do przeprowadzania prób ustawienia parametrów. Na pierwszym zdjęciu masz spaw pachwinowy.
    Profile lekko przyrdzewiałe, bo nie były pomalowane. Rzucone do skrzynki ze złomem.

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Zauważ, że u mnie nie zobaczysz takiego efektu jak na zdjęciach kolegi Freddiego. Poza tym wszystkie moje spawy są szczelne. Może nie wyglądają super, bo nie spawam ich ciągiem po to, aby sie nie powyginały elementy, lecz spawam odcinkami nie większymi jak 1cm z różnych stron, pozwalając za każdym razem ostygnąć elementowi.

    Łukasz.K wrote:

    A z kosztami to nie chodziło mi o takie szczegóły jak koszt szlifierki itp. tylko o czas na to poświęcony. Jak wiadomo czas to pieniądz.


    Kolego piszesz bzdury. Dobrze zaplanowana i przygotowana robota potrafi skrócić czas prac wielokrotnie. Robienie "po łebkach" często kończy się kosztownymi i pracochłonnymi poprawkami, jak w przypadku opisywanych schodów przez kolegę Freddiego. Gdyby wykonawca od razu oczyścił profile i pospawał jak się należy nie musiałby tego poprawiać. Dołożyłby może kilka godzin pracy więcej, ale nie musiałby się wstydzić. Ponieważ mu się spieszyło i zrobił "po łebkach" to teraz będzie miał dużo więcej pracy, bo musi usunąć nie tylko ocynk, ale także i lakier oraz spierniczone spawy. Nie dość, że będzie musiał poprawiać i spędzi przy tym wielokrotnie więcej czasu to jeszcze stracił wielu potencjalnych klientów, którzy zobaczyli to "arcydzieło".
  • #50
    Lisek64
    Level 28  
    Oprócz oczywistych błędów konstrukcyjnych i wykonawczych , bodajże 2 dyskutantów zwróciło uwagę na zostawione otwarte profile . Proponuję kol. Freddiemu (dla bezpieczeństwa użytkowników ) , zakupić plastikowe zaślepki do profili i je pozatykać . Wtrącę też swoje "trzy grosze " do dyskusji . Skoro "spoiny" zaczynają już pękać , obciążenia zaczynają przenosić jeszcze nie uszkodzone a widząc ich jakość , mam obawy co do bezpiecznego użytkowania schodów. Przychylam się do propozycji kol. freebsd , by zrobić nową konstrukcję
  • #51
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Lisek64 wrote:
    Oprócz oczywistych błędów konstrukcyjnych i wykonawczych , bodajże 2 dyskutantów zwróciło uwagę na zostawione otwarte profile . Proponuję kol. Freddiemu (dla bezpieczeństwa użytkowników ) , zakupić plastikowe zaślepki do profili i je pozatykać .


    Ale w tym przypadku nie zdają one egzaminu, bo profile są cięte po skosie, a korki są tylko do zakończeń ciętych prostopadle. W tym przypadku profile powinny być obcięte i pospawane w taki sposób, aby nie pozostały dziury.
  • #52
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Tak BTW to właśnie rozmawiałem z kolegą, któremu ktoś inny robił balustradę na balkon (akurat dla odmiany wygląda na bardzo porządną) i on również ma profile od poprzeczek pospawane z jednej strony, niby specjalnie - wykonawca tłumaczył, że robi się tak aby uniknąć kondensacji pary wodnej, która na mrozie może taki profil rozsadzić gdyby to było szczelne. Nie żebym był specem od konstrukcji metalowych czy czegoś takiego (ot jestem programistą embedded), niemniej jednak naprawdę niezbyt mnie to przekonuje - gdyby było zaspawane "szczelnie" to o jakiej parze wodnej mowa i skąd ona się ma tam wyczarować, oraz skąd wziąć w sobie energię do rozsadzenia dobrego spawu? Zresztą gdyby to był powód, to nie wystarczy np. spawać po bokach i od góry, a z dołu zostawić aby mogła wypływać jakakolwiek skroplona woda? Albo po prostu zrobić otworek od spodu?
  • #53
    Lisek64
    Level 28  
    Zgadza się , że powinny być pospawane . Doświadczalnie wiem , że nawet do skośnych profili można je wbić . Jest to tylko doraźne rozwiązanie , bo jak wiadomo "licho nie śpi"
  • #55
    freebsd
    Level 41  
    Wrócę do sprawy malowania. Czym to pomalować po ewentualnej naprawie? Mamy kilka podłoży:
    - Spawy / stal czarną.
    - Stal ocynkowaną.
    - Powierzchnie pomalowane, przy czym występują miejsca, gdzie farba słabo trzyma, lub już odprysła.
    Ocynk może być "świeży", czyli farba bedzie słabo trzymać. Czy i jak usunąć starą farbę? Szlifowanie naruszy słaby ocynk - wiem, nie musi być idealnie szczelny, ale jest możliwe zerwanie całkowite warstwy ocynku. Dobre farby do ocynku są drogie. Jak to zabezpieczyć i estetycznie pomalować po naprawie?
  • #57
    freebsd
    Level 41  
    anchilos wrote:
    Cynkal nie jest drogi
    Nie używałem. Trzyma się ocynkowanej stali?
  • #58
    bearq
    Level 38  
    Panowie jak jest dobrze pospawane to nic nie trzeba szlifować więc omija nasz żmudne darcie spoiny, wystarczy tylko po wierzchu przelecieć w celu odtrącenia odprysków i gotowe. Dziwie się że ktoś to odebrał :)
  • #59
    anchilos
    Level 37  
    freebsd wrote:
    Trzyma się ocynkowanej stali?


    Bardzo dobrze.

    Przeznaczony do malowania dachów z blachy ocynkowanej, ale trzyma się wszystkiego.

    Niestety nie ma połysku.
  • #60
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Freddie Chopin wrote:
    Tak BTW to właśnie rozmawiałem z kolegą, któremu ktoś inny robił balustradę na balkon (akurat dla odmiany wygląda na bardzo porządną) i on również ma profile od poprzeczek pospawane z jednej strony, niby specjalnie - wykonawca tłumaczył, że robi się tak aby uniknąć kondensacji pary wodnej, która na mrozie może taki profil rozsadzić gdyby to było szczelne. Nie żebym był specem od konstrukcji metalowych czy czegoś takiego (ot jestem programistą embedded), niemniej jednak naprawdę niezbyt mnie to przekonuje - gdyby było zaspawane "szczelnie" to o jakiej parze wodnej mowa i skąd ona się ma tam wyczarować, oraz skąd wziąć w sobie energię do rozsadzenia dobrego spawu? Zresztą gdyby to był powód, to nie wystarczy np. spawać po bokach i od góry, a z dołu zostawić aby mogła wypływać jakakolwiek skroplona woda? Albo po prostu zrobić otworek od spodu?


    Jeżeli już to mają być pozostawione szczeliny od spodu. Choć one także potrafią zamarznąć. W praktyce natomiast profile da się tak pospawać, aby spoiny były szczelne także i od dołu, a profile poziomie połączone z profilami pionowymi tak, aby wykraplająca się woda spływała do profili pionowych. Te zaś od dołu powinny być otwarte lub powinny posiadać otwory. Ponadto otwory te służą jako otwory techniczne, niezbędne do ocynkowania ogniowego
    Jeżeli profile poziome nie da się pospawać tak, aby był przelot do profili pionowych to po prostu wierci się od dołu otwory. Jeżeli zaś chodzi o konstrukcję to najlepiej jest używać profile otwarte (ceownik) jako profile poziome.

    Dodano po 9 [godziny] 23 [minuty]:

    Jeżeli chodzi o malowanie to wszelkie wynalazki typu cynkal czy alucynk to są półśrodki góra na 2-3 lata.
    Przyjrzyjcie się na moje zdjęcia "Wózek-podnośnik" tam są właśnie elementy pomalowane alucynkiem czy jak kto woli cynkalem. Stosunkowo niewielkie obtarcia powodują, że lakier złazi do gołej stali. Profile nie korodują tylko dlatego, że przyrząd używany jest w pomieszczeniach i nie jest narażony na wilgoć. Profile przed pomalowaniem były dokładnie oszlifowane z rdzy, wyczyszczone szlifierką z obrotową szczotką, odtłuszczone i dopiero wtedy pomalowane.
    Zapewne byłoby lepiej, gdyby elementy były wypiaskowane.
    Jeżeli chcesz mieć dobrze pomalowane i spokój przez najbliższe 20 lat to są 2 rozwiązania:
    Usunąć korozję i lakiery, a następnie dać do ocynkowania ogniowego. Tylko podkreślam ocynk ogniowy.
    lub
    Dokładnie wyczyścić i pomalować epoksydowym podkładem antykorozyjnym np Novol Protect 360 lub Goldcar Epoxid Primer, a na podkład pomalować chemoutwardzalnym lakierem poliuretanowym lub jakimkolwiek. Niestety są to dość drogie lakiery, ale jakość malowania na wiele lat. Sam nawet w zeszłym roku oraz w tym roku spawałem i malowałem klapy do zbiornika deszczówki oraz do zsypu węgla. Dla przykładu klapa zsypu węgla ma rozmiary ok. 1,5 x 1,2m. Pod klapą utworzona jest kratownica z płaskowników 5 x 50 mm w celu wzmocnienia i usztywnienia całości. Aby pomalować ją dwustronnie wydałem za podkład epoksydowy oraz lakier poliuretanowy ponad 400zł. Lakiery trzymają się bardzo mocno i muszą trzymać się mocno, bo po tych klapach jeżdżę samochodami. Póki co na klapach, po których jeżdżę ponad rok czasu nawet nie ma śladu najmniejszych uszkodzeń lakieru.
    Jeżeli zdecydujesz się na takie lakiery to pamiętaj, że przed malowaniem powierzchnia musi być dobrze wyczyszczona z najmniejszych resztek rdzy, a przed malowaniem dobrze odtłuszczona. Najlepiej gdyby całość została wypiaskowana.
    W przypadku cynkowania ogniowego trzeba by było dospawać elementy łączeniowe aby po ocynkowaniu elementów tych z sobą nie spawać tylko poskręcać śrubami. Oczywiście lakier należy usunąć. Korozję tylko tę luźną, ponieważ przed cynkowaniem i tak elementy jeszcze będą trawione. Dodatkowo należy wykonać otwory techniczne poprzez które topniki oraz cynk będzie mógł się dostać do wnętrza profili.