Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Termopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

Freddie Chopin 21 Aug 2020 22:14 4242 67
  • #1
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Mamy niewielkie zewnętrzne schody z balkonu na ogródek, które - choć funkcjonalnie są zapewne ok - wykonawca niestety nieco "schrzanił" wizualnie. Generalnie profile są przyspawane zwykle tylko z jednej strony (czasem jedynie punktowo), a spoiny w 99% wyglądają jak smarki. No więc tak sobie pomyślałem, że dobrze byłoby to sobie poprawić, a że i tak chciałem kupić spawarkę do innych celów, to przydałaby się i tu. Niemniej jednak aby nie było zbyt łatwo, to schody po pierwsze zrobione są z profili cienkościennych (ścianki 1 i 2 mm), a do tego są to profile ocynkowane... Wydaje mi się więc, że opcja spawania tego elektrodą jest dosyć karkołomna i mogę więcej zepsuć niż poprawić, szczególnie jeśli chodzi o estetykę.

    Czy dobrze myślę, że spawanie tego elektrodą otuloną to kiepski pomysł, czy może przy odpowiednich umiejętnościach (i bez sprowadzania kontenera jakichś magicznych elektrod których nie da się kupić w nie-hurtowych ilościach) da się ładnie pospawać tak cienkie profile?

    Jeśli elektroda otulona to kiepski pomysł, to rozglądam się za alternatywami, niemniej jednak z racji braku praktyki ciężko mi wybrać co byłoby lepszą opcją. Z wielu artykułów wywnioskowałem, że spawanie tak cienkich elementów migomatem lub TIGiem jest możliwe, niemniej jednak w każdym z tych dwóch przypadków trzeba by usunąć ocynk szlifierką aby wyszło dobrze. Alternatywną opcją wydaje się też lutospawanie, które nie uszkodzi ocynku, niemniej jednak tu nie mam pewności, czy się sprawdzi - wizualne "schrzanienie" zawiera też w sobie (na szczęście jedynie niekiedy) dosyć spore szpary między elementami które chciałbym złączyć, na oko do 5 mm, no i do tego luto-spawy raczej trzeba by zeszlifować aby faktycznie były ładne (przynajmniej te które są widoczne).

    Aby uprzedzić odpowiedzi w stylu "jak się na tym nie znasz, to zleć to fachowcowi", to chciałbym doprecyzować, że umiem spawać "amatorsko", niemniej jednak jedynie elektroda i akurat nigdy nie spawałem tak cienkich elementów. Nie mam też żadnej wiedzy praktyczniej dotyczącej TIG/MIG/MAG ani lutospawania, niemniej jednak chciałbym się tego (oczywiście amatorsko) nauczyć. Z tego też względu opcja zlecenia tego fachowcowi mnie nie interesuje (;

    Z góry dziękuję za wszelkie porady (;
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • Termopasty
  • #2
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Skoro "umiesz spawać" to po co te pytania? Przecież wiesz jak to pospawać.
    Jeżeli jednak zadajesz te pytania o znaczy, że nie umiesz spawać, a próbując poprawić możesz jeszcze bardziej "schrzanić".

    Oczywiście da się to pospawać elektrodą, ale trzeba umieć spawać tak cienkie elementy. Po prostu trzeba mieć duże doświadczenie, aby nie poprzepalać tych elementów i ich nie pokrzywić. Jednak spawy nie będą idealne. Pomyśl tylko. Ktoś Ci te schody zrobił i zapewne nie były to jego pierwsze schody w życiu.
    Jeżeli chcesz uzyskać idealne spawy to pozostaje TIG w osłonie argonu lub MIG/MAG w osłonie gazu MIX (80% argonu + 20% CO2). Ale to są koszty. Przyzwoita spawarka TIG czy MIG/MAG + butla z reduktorem to wydatek ok. 2000zł.
    Lutospawanie? To nie jest tak, że w ogóle nie uszkodzi się ocynk. Ten ocynk po porostu ulegnie mniejszemu uszkodzeniu, ale i tak będziesz musiał miejsca spawania oraz drugie strony elementów zabezpieczyć przed korozją. Zapewne elementy po spawaniu były ocynkowane ogniowo. Niestety zapomnij, że uda Ci się odtworzyć tę warstwę ocynku. Co najwyżej możesz to tylko później prysnąć tzw. Cynkiem w sprayu, który nie ma nic wspólnego z ocynkiem, bo to po prostu jest zwykły lakier z drobinkami cynku. Mechanicznie jest on dużo mniej wytrzymały od ocynku.
    Poza tym drut do lutospawania jest drogi. O ile drut stalowy do migomata (szpulka 5kg) kupisz za 40zł to do lutospawania kosztuje już 400-500zł.
    Proponuję więc jedno z 3 rozwiązań: zostawić tak jak jest, zlecić to komuś, zakryć spawy i wzmocnić elementy ocynkowanymi kątownikami przykręconymi śrubami.
  • #3
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Plumpi wrote:
    Skoro "umiesz spawać" to po co te pytania? Przecież wiesz jak to pospawać.

    Wybacz, ale z tym podejściem można po prostu zlikwidować to forum. Ci co się znają mają nie pytać (w końcu się znają), a Ci co się nie znają również nie mają co tu szukać, bo dostaną odpowiedź "zleć to komuś"...

    Plumpi wrote:
    Jeżeli jednak zadajesz te pytania o znaczy, że nie umiesz spawać, a próbując poprawić możesz jeszcze bardziej "schrzanić".

    Napisałem wyraźnie, że umiem amatorsko spawać grubsze elementy elektrodą. Nie umiem więc spawać elementów cienkich, nie wiem też jak najlepiej podejść do sprawy ocynku, więc po prostu się pytam. Po to jest forum.

    Plumpi wrote:
    zakryć spawy i wzmocnić elementy ocynkowanymi kątownikami przykręconymi śrubami

    Odpada. Takich miejsc jest tam pewnie kilkaset.

    Plumpi wrote:
    Ten ocynk po porostu ulegnie mniejszemu uszkodzeniu, ale i tak będziesz musiał miejsca spawania oraz drugie strony elementów zabezpieczyć przed korozją.

    Drugiej strony i tak nie zabezpieczę, ponieważ to sa profile zamknięte prostokątne.

    Plumpi wrote:
    Pomyśl tylko. Ktoś Ci te schody zrobił i zapewne nie były to jego pierwsze schody w życiu.

    Dlatego napisałem, że funkcjonalnie są zapewne OK, ale wizualnie są "na odwal się" i nie jest to niestety jedynie moja opinia. Każdy kto je widzi to w ciągu max 10 sekund mówi "ale beznadziejne spawy". Ponieważ moje doświadczenia z "fachowcami" są dokładnie takie jak właśnie z tym fachowcem który zrobił schody, tak więc wolę sobie to zrobić sam i czegoś nowego się przy tym nauczyć. Koszt migomatu czy drutu do lutowania nie jest aż tak istotny, za 100 zł i tak mi nikt tego nie naprawi - jak już pisałem wyżej takich spawów do poprawienia jest tam naprawdę sporo. Jeśli by ktoś miał to zrobić, to pewnie weźmie za to połowę ceny migomatu...
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • #5
    freebsd
    Level 38  
    Freddie Chopin wrote:
    Niemniej jednak aby nie było zbyt łatwo, to schody po pierwsze zrobione są z profili cienkościennych (ścianki 1 i 2 mm), a do tego są to profile ocynkowane... Wydaje mi się więc, że opcja spawania tego elektrodą jest dosyć karkołomna i mogę więcej zepsuć niż poprawić, szczególnie jeśli chodzi o estetykę.
    Dokładnie. Do tego współczesna stal potrafi być w jakości placka z ryżu, co znacząco utrudnia spawanie. Przyzwoitą stal można spawać elektrodą, zwykła różową, nawet jak ma 2 mm grubości. Wbrew powszechnej opinii jest to łatwe - chyba, że trafimy na współczesną g...o-stal, co przynajmniej u mnie jest standardem, gdy chodzi o zakup stali.

    Freddie Chopin wrote:
    Czy dobrze myślę, że spawanie tego elektrodą otuloną to kiepski pomysł, czy może przy odpowiednich umiejętnościach (i bez sprowadzania kontenera jakichś magicznych elektrod których nie da się kupić w nie-hurtowych ilościach) da się ładnie pospawać tak cienkie profile?
    W tym wypadku wybrałbym MIG'a. Łatwiej, szybciej i estetyczniej. Koniecznie mieszanka Argon+CO2. Koszt wejścia - w sensie wiedzy - w spawanie MIG'iem jest nieco przytłaczający w porównaniu do spawana elektrodą. Za to samo spawanie dobywa się praktycznie "samo" ;-)

    Freddie Chopin wrote:
    TIGiem jest możliwe

    Spawanie MIG'iem jest banalne. Spawanie TIG'iem wymaga wprawy - wg mnie większej, niż spawanie elektrodą. Do tego zajmie dużo czasu. Estetyczne spawanie TIG'iem wymaga jeszcze większej wprawy.

    Freddie Chopin wrote:
    usunąć ocynk szlifierką aby wyszło dobrze.

    Ja nie usuwam, ewentualnie fazuje brzegi łączenia przed spawaniem. Nie wolno tylko wdychać oparów spawanego ocynku :-)

    Lutospawanie przy schodach to ja bym nie sobie darował. Tu pierwszeństwo ma jakość spoiny, a przy lutospawaniu, przynajmniej ja, nie mam poczucia solidnego trzymania i w miarę jakościowego spawania :-)
    I tak musisz użyć szlifierki, by stare spawy ściąć. Naruszysz wiec warstwę ocynku. To jest problemem, ponieważ schody ze stali czarnej zabezpieczyłby sposób standardowy: podkład i warstwa nawierzchniowa. Np.: Corizon + chlorokauczuk. Przy ocynku zaczyna się problem z przygotowaniem podłoża i trzymaniem warstw farby.

    Plumpi wrote:
    Co najwyżej możesz to tylko później prysnąć tzw. Cynkiem w sprayu, który nie ma nic wspólnego z ocynkiem, bo to po prostu jest zwykły lakier z drobinkami cynku.
    Potwierdzam. Spaw potrafi "pięknie" rdzewieć pod taką warstwą "cynku w sprayu".
  • #6
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Wbrew pozorom spawanie MIG/MAG jest banalnie łatwe i o wiele łatwiejsze od spawania MMA czyli elektrodą otuloną. Jest tylko jedna kwestia. Kto wcześniej spawał elektrodą musi zapomnieć o nawykach jakie nabył. Niestety w tym przypadku doświadczenie w spawaniu MMA tylko przeszkadza.
    Wiedza teoretyczna jaka jest potrzebna przy spawaniu MIG/MAG można poznać w ciągu godziny. Potrenować z godzinkę na innych elementach i można się brać za spawanie. Jak się zainwestuje w dobrej klasy migomat np. Kemppi Minarc Evo to nawet trenować nie potrzeba. Ustawia się w spawarce grubość materiału, rodzaj spoiny, dajemy rękojeść małpie do łapy i małpa spawa jak zawodowiec. Po prostu spawarka sama dobiera wszystkie parametry i spoina wychodzi taka jaką sobie ustawiliśmy. Jedyny minus tej spawarki to cena, ale jeżeli cena nie stanowi problemu to naprawdę polecam.

    Podstawą jest dobrej jakości przyłbica samościemniająca + dobre oświetlenie. Tutaj też rządzi cena, bo dobre przyłbice to zaczynają się od ok. 800zł, a przyzwoita przyłbica np. Esab Savage A40 to wydatek ok 400-450zł. Nie kupować marketowej chińszczyzny, bo tylko sobie można wyrządzić krzywdę, a z powodu oślepienia spawy wyjdą nie tam gdzie trzeba. Spośród chińszczyzny, moim zdaniem warta uwagi jest tylko przyłbica Sherman V4 która działa odpowiednio szybko i precyzyjnie. Posiada tylko jedną wadę - mało stabilny uchwyt głowy, który sprawia, że przyłbica lata na głowie jak przysłowiowy "Żyd po pustym sklepie".

    Aby spaw był ładny, koniecznie musi być mieszanka gazowa MIX argonu i CO2. Tylko należy wiedzieć, że taka mieszanka gorzej chłodzi dyszę spawalniczą, dlatego trzeba będzie robić przerwy, aby ostudzić dyszkę. Profesjonalne spawarki posiadają układ chłodzenia dyszy. Z resztą samo spawanie należy prowadzić krótkimi odcinkami spawów od różnych stron. Położony ciągiem spaw spowoduje, że elementy się powyginają.
    Aby elementy się nie powyginały należy kłaść spawy nie dłuższe jak 5-10mm, a następnie dać ostygnąć elementowi w tym miejscu. Być może też dlatego gość, który spawał te schody nie robił spawów pełnych tylko pospawał punktowo.
    Jeżeli wykonał konstrukcję z profili zamkniętych to od spodu profile te powinny mieć powiercone otwory, którymi powinna wydostawać się woda. Otwory takie dodatkowo umożliwiają zabezpieczenie profili wewnątrz przed korozją.
  • #7
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Dzięki za pomysły i opinie (;

    Żeby nie być gołosłownym, poniżej próbka jakości wykonawcy, który już niejedne schody z pewnością zrobił. Nawet nie chce mi się z nim kłócić, bo zapewne jego poprawki byłyby tej samej jakości.

    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili? Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Aby było jasne, na czwartym zdjęciu widoczne są jedyne spawy tych "poprzeczek", po drugiej stronie nie ma NIC. Dwustronnie jest przyspawana jedynie główna ramka tej balustrady. Takich "jednostronnych" spawów jest tam najwięcej...

    Winylov wrote:
    Kwestia ocynku jest nie do końca jasna, jaką metodą są cynkowane,bo może da się zetrzeć ocynk szmatą w nitro? A i kulfony majstra i tak trzeba zeszlifować więc ocynkiem bym się nie martwił.

    Ciężko stwierdzić, czy schody były cynkowane po zespawaniu czy po prostu są zrobione z ocynkowanych profili. Niemniej jednak w kilku miejscach widać dosyć charakterystyczny biały nalot koło spawów, który - tak mi się przynajmniej wydaje - sugeruje wypalony ocynk, więc może to tylko były ocynkowane profile? Teorię swoją opieram na tym, że gość już podczas montażu kilka spawów położył bezpośrednio na farbie i ocynku i tam taki biały nalot jest bardzo wyraźny. Do tego - jak widać na fotkach - niektóre spawy już rdzewieją (schody mają miesiąc), więc gdyby było cynkowanie całości, to chyba nie byłoby takiego efektu, no nie? Profile w środku raczej są czarne, a nie ocynkowane.

    freebsd wrote:
    To jest problemem, ponieważ schody ze stali czarnej zabezpieczyłby sposób standardowy: podkład i warstwa nawierzchniowa. Np.: Corizon + chlorokauczuk. Przy ocynku zaczyna się problem z przygotowaniem podłoża i trzymaniem warstw farby.


    Aktualnym malowaniem schodów specjalnie nie ma się co przejmować chyba, ponieważ w wielu miejscach farba w ogóle nie trzyma i mogę ją zedrzeć paznokciem bez żadnego wysiłku. Schody były w większości malowane pistoletem (widać bo w wielu miejscach jest oczywiście niedomalowane...), ale w niektórych miejscach robili ręczne poprawki (tam gdzie się obdarło podczas montażu i transportu) - chyba głównie w tych miejscach farba w ogóle nie trzyma, bo tam gdzie było proszkowo wydaje się to być wytrzymałe.

    freebsd wrote:
    Lutospawanie przy schodach to ja bym nie sobie darował. Tu pierwszeństwo ma jakość spoiny, a przy lutospawaniu, przynajmniej ja, nie mam poczucia solidnego trzymania i w miarę jakościowego spawania

    Z wytrzymałością lutu chyba nie jest tak źle jeśli tylko nie będziesz go próbował wyginać (łamać). Przynajmniej tak mi się wydaje, gdyby wytrzymałość była słaba, to przecież z pewnością istnieją jakieś kleje epoksydowe którymi też złapiesz dwa kawałki metalu i wtedy nikt by się w żadne lutospawanie nie bawił... Choć faktycznie przejrzę też internet w poszukiwaniu informacji na temat wytrzymałości takiego połączenia.

    Przy okazji nasunęło mi się do głowy jeszcze jedno pytanie związane z ewentualnym poprawianiem tego. W wielu tematach na które trafiłem przewija się opinia, że spawanie "na zewnątrz" to tylko elektroda (albo palnik), a MIG czy TIG to jest fajny, ale do warsztatu, gdyż dowolnie lekki wiatr już zaburza strumień gazu osłonowego i nic z tego nie wychodzi. Oczywiście schody są na zewnątrz i nie ma opcji przeniesienia ich do warsztatu czy garażu, gdyż są przybetonowane (; Czy faktycznie jest to aż taki problem, że najmniejszy podmuch wiatru od razu niweczy efekt, czy może po prostu chodzi o to, żeby nie próbować używać MIGa przy huraganowym wietrze, a w "normalnych" (spokojnych) warunkach jest ok? (;

    Dodano po 6 [minuty]:

    Plumpi wrote:
    Być może też dlatego gość, który spawał te schody nie robił spawów pełnych tylko pospawał punktowo.

    Też staram się go w ten sposób nieco usprawiedliwić, niemniej jednak na fotkach widać jak te jego punktowe spawy wyglądają - jakby był profesjonalistą, to mógłby się jednak nieco postarać... Zresztą co to za profesjonalista, który robiłby to wszystko elektrodą, a nie migomatem?

    Plumpi wrote:
    Jeżeli wykonał konstrukcję z profili zamkniętych to od spodu profile te powinny mieć powiercone otwory, którymi powinna wydostawać się woda. Otwory takie dodatkowo umożliwiają zabezpieczenie profili wewnątrz przed korozją.

    Jak widzisz na zdjęciach, w większości miejsc profil jest przyspawany tylko z jednej strony, więc "dziurki" są niejako "gratis" (; A tak serio, to na konstrukcji nie ma nigdzie otworów które są wymagane do cynkowania "całościowego", choć wydaje mi się, że w większości miejsc zawsze jest jakaś szpara, niemniej jednak aż tak dokładnie nie analizowałem ich budowy.
  • #8
    User removed account
    Level 1  
  • #9
    anchilos
    Level 34  
    Zdjęcie trzecie.

    Czy to jest ocynk, czy zacieki farby?

    Koledzy, dlaczego zwykłą stal polecacie spawać Migiem (w osłonie mieszanki argonu).

    Nawet jeśli jest tam ocynk - to się spali.(Nawet w osłonie argonu)

    Przejście z elektrody na Mag-a jednak wymaga trochę ćwiczeń. (Gruba lufa pistoletu, w środku cienki drut)

    Pozdrawiam.
    Autorze, weź aceton i zobacz co zostanie na w/w słupku. Zdjęcie trzecie.
  • #10
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    anchilos wrote:
    Zdjęcie trzecie.

    Czy to jest ocynk, czy zacieki farby?

    Raczej zacieki. Jak już pisałem wyżej, po zamontowaniu całości miejsca uszkodzenia farby (transport/montaż) i miejsca niedomalowane poprawiali ręcznie, ale jakość poprawek - jak widzisz - adekwatna do jakości spawów. Jak widziałem jak to robią, to myślałem że padnę... Więc już się nawet nic nie odzywałem, wolę to sobie pomalować jak należy samemu. Choć na tej fotce kąt zacieków sugeruje, że to była poprawka robiona jeszcze przed zamontowaniem (ta część schodów w taki sposób by się ułożyła na płaskiej powierzchni), więc sam już nie wiem... Sprawdzę tym acetonem wieczorem, teraz akurat jestem już poza domem... Rozumiem że chodzi o to, czy te zacieki zejdą rozpuszczalnikiem czy może zejdzie tylko farba, a pod spodem będzie zaciek ocynku?

    anchilos wrote:
    Przejście z elektrody na Mag-a jednak wymaga trochę ćwiczeń. (Gruba lufa pistoletu, w środku cienki drut)

    Ćwiczenia mam w planie, oczywiście nie planuję aby pierwszą rzeczą którą pospawam nowym nabytkiem były te schody (; Po prostu na razie wciąż nie zdecydowałem się, jaka opcja będzie tu "optymalna" (czyli że wyjdzie w miarę ładnie i nie napsuję zbyt dużo - głównie chodzi mi o nieuszkodzenie ocynku lub uszkodzenie go w minimalnym stopniu, jaki by on tam nie był, zawsze jest lepszy niż żaden). Wciąż waham się między MIGiem a lutospawaniem, zwłaszcza że w sumie jest to tylko kwestia zakupu odpowiedniej wersji migomatu...
  • Termopasty
  • #11
    User removed account
    Level 1  
  • #12
    anchilos
    Level 34  
    Jeśli ktoś posiada "zacięcie" do spawania, to Mag-a jak najbardziej polecam.

    Z Mig-a (zmiana gazu i drutu) nigdy nie korzystałem.

    Jednak przy przejściu z elektrody trzeba potrenować.
  • #13
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Rozumiem, że przy spawaniu migomatem grubość tych profili - przypomnę, że większość ma ścianki 1 mm (!), jedynie kilka "nośnych" ma ścianki 2 mm - nie będzie problemem, albo przynajmniej nie aż takim jak przy elektrodzie?
  • #14
    User removed account
    Level 1  
  • #15
    anchilos
    Level 34  
    Drut 0,8 wystarczy praktycznie do wszystkiego.

    Nie kupować 0,6 bo same problemy.

    Dodano po 46 [sekundy]:

    Winylov wrote:
    Majster to chyba na odwyku był.


    Spawałem blachę 0,5 drutem 0,8.

    Drutem 0,6 nie dałem rady, bo drut łamał się za rolkami podającymi - przed pancerzem.
  • #16
    freebsd
    Level 38  
    Freddie Chopin wrote:
    Żeby nie być gołosłownym, poniżej próbka jakości wykonawcy, który już niejedne schody z pewnością zrobił.

    To nawet nie wygląda na pracę amatora z jakimś doświadczeniem. Może się uczył na tych schodach spawać?

    Freddie Chopin wrote:
    kilka spawów położył bezpośrednio na farbie

    Ale jak, to tak.... masakra. Szczególnie dla cienkiego materiału i małych prądów - ale i tak, z farbą się nie spawa. Farba się zwęgla i metal nie łączy się z takiego brudnego jeziorka spawalniczego.

    Freddie Chopin wrote:
    . W wielu tematach na które trafiłem przewija się opinia, że spawanie "na zewnątrz" to tylko elektroda (albo palnik), a MIG czy TIG to jest fajny, ale do warsztatu, gdyż dowolnie lekki wiatr już zaburza strumień gazu osłonowego i nic z tego nie wychodzi.

    Wichura odpada, ale lekki wiaterek nie przeszkadza. Można dodać nieco większy przepływ gazu. Będzie widać po spawaniu, czy gazu jest wystarczająca ilość. Wewnątrz łatwiej spawać cienkie elementy, ale na zewnątrz też można spawać migomatem - szczególnie profile "budowlano/działkowe". By nie być gołosłownym. Zdjęcie podstawy pod konstrukcję z płyty warstwowej. Spawy ewentualnie widoczne spawane Ar+CO2, spawy niewidoczne CO2 - akurat mieszanka mi się skończyła. Profile o grubości ścianki 2 mm. Drut 1,2 mm.
    Czym poprawić spawanie w schodach z cienkościennych i ocynkowanych profili?

    Freddie Chopin wrote:
    Z wytrzymałością lutu chyba nie jest tak źle jeśli tylko nie będziesz go próbował wyginać (łamać).

    Napiszę jak ja o tym myślę. Co biorę pod uwagę, gdy ja coś robię. Podkreślam, że "gdy to ja robię", ponieważ to jest tylko moje zdanie, a nie prawda objawiona :-D
    - Konstrukcja z której można spaść i nadziać się na jakieś pęknięte elementy.
    - Konstrukcja zewnętrzna narażana na korozję, wnikanie wody, niskie temperatury. To wszystko w funkcji czasu :-)
    - Wady spawów wynikające z mojej amatorszczyzny.
    Jak staram się zaradzić ww. problemom: wykonuję konstrukcje nadmiarową, spawaną lub skręcaną, zapewne zbyt solidną i masywną. Więcej spawów, lepsze śruby, dobre farby do zabezpieczenia antykorozyjnego, cztery warstwy farby.
    Ostatnio robiłem schody wewnątrz domu i "w projekcie" nie brałem pod uwagę, że dziecko będzie na poręczy wyczyniać "dzikie swawole". Dzięki nadmiarowości nie ma problemu. Dlatego przy schodach pozostałbym przy solidnym spawaniu lub skręcaniu śrubami.

    @Freddie Chopin
    Nie wiem jak duże są to schody. Na Twoim miejscu, gdy masz zacięcie do relaksu przez majsterkowanie, to kupiłbym fajny migomat i wykonał schody od zera. Z czarnej stali, z profili o przyzwoitych grubościach ścianki i wymiarach. Stanowcze nie dla profili o ściance 1 mm :-) Wykorzystałbym deski ze schodów. Konstrukcję pomalowałbym dwiema warstwami farby podkładowej i dwiema chlorokauczukowej. Przez 20 lat zapomniałbym o temacie. Obecne chody wymagają dużego nakładu pracy, a materiał zostaje ten sam. W sumie to nie wiem, czy ktoś odważy się zaproponować, czym to pomalować: świeże spawy, może ocynk i jakaś stara farba. Nowe profile z czarnej stali nie będą kosztowne.
  • #17
    Łukasz.K
    Level 27  
    Bajki jakieś piszecie z tym ocynkiem i farbą. Ja spawałem z farbą i ocynkiem. Wychodzi elegancko. Tylko trochę trzeba mieć więcej wprawy. I później szczotką drucianą oskrobać przed malowaniem co zostanie. A to że ktoś się w godzinę nauczy spawać to też jest bajka. Bo potrzeba do tego minimum dziesięć godzin spawania. Ja bym na te schody nie wchodził jakby je zespawał spawacz z godzinnym doświadczeniem.
    Dodano po 7 [minuty]:

    Pewne fakty zauważa się dopiero po wielu godzinach spawania. Jeżeli ktoś zauważy po godzinie to gratulacje.


    Dodano po 4 [minuty]:

    Ocynk wyparowuje podczas spawania a farba się spala czyli też wyparowuje. Może jakieś 2mm profile to jest jakieś utrudnienie. Ja spawałem profile 5mm bezproblemowo.
  • #18
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    freebsd wrote:
    Nie wiem jak duże są to schody. Na Twoim miejscu, gdy masz zacięcie do relaksu przez majsterkowanie, to kupiłbym fajny migomat i wykonał schody od zera.

    Schody są raczej niewielkie jak na standardy "konstrukcji metalowych", mają chyba 165 cm wysokości, 2 podesty i z 7 stopni. Ale zrobienie tego od zera raczej odpada... To by znaczyło, że cała kasa którą zapłaciliśmy gościowi za schody + balustradę jest kompletnie do wyrzucenia (no może poza opcją sprzedania tego na złom za jakieś grosze).

    anchilos wrote:
    Autorze, weź aceton i zobacz co zostanie na w/w słupku. Zdjęcie trzecie.

    Sprawdziłem to w końcu (wczoraj wieczorem się rozpadało) i są to zacieki farby. Acetonem zeszła w 3 sekundy, pod spodem jest srebrny profil. Czy fotka jak on wygląda w takim zmazanym miejscu powie cokolwiek na temat metody cynkowania?
  • #19
    Janusz_kk
    Level 31  
    Wszystko pięknie ładnie Mu poradziliście tyle że początkujący spawacz nie zrobi ładniejszej spoiny pionowej niż teraz są, aby to zrobić dobrze trzeba by te schody rozebrać i dopiero przespawać. Ja na miejscu autora wpierw bym te wszystkie nadlewki w spawach zeszlifował kątówką odpowiednimi tarczami a potem poszukał kogoś, najlepiej warsztat blacharski, z migomagiem aby mi to przespawał, koszty znacznie niższe niż zakup miga a i spawy na pewno będą ładniejsze, potem oczyść i pomalować.
  • #20
    User removed account
    Level 1  
  • #21
    anchilos
    Level 34  
    Zmyj jeszcze na i przy spawach.

    Nie wierzę, że było cynkowane po spawaniu.

    Tam przede wszystkim będzie korodować.
  • #22
    Janusz_kk
    Level 31  
    Winylov wrote:
    Sam wiesz. Jeśli profile nie są wewnątrz ocynkowane to mogły by być ocynkowane metodą galwaniczną ( jak dla mnie gorszą, da się ją zmyć acetonem bo jest taka cienka,

    Galwanicznej nie zmyjesz, mylisz je z malowanymi, w galwanicznej przecież nie ma żadnych rozpuszczalników to co Ci aceton ma zmyć?
    Generalnie, szczególnie chińskie śrubki są wszystkie malowane bo tak jest najtaniej, galwanizowana jest przemysłówka i tam to widać, cena też jest adekwatna.
  • #23
    User removed account
    Level 1  
  • #24
    Janusz_kk
    Level 31  
    Winylov wrote:
    Tam na drugim zdjęciu jest profesjonalny spaw pachwinowy pionowy.

    Na czwartym także :)

    Winylov wrote:
    Ok. Jak ktoś cienko to zrobi(mówię o metodzie galwanicznej) to zetrzesz szmatą ten ocynk,

    Ale starcie a rozpuszczenie w acetonie to chyba ogarniasz że to dwie rożne sprawy?
  • #25
    User removed account
    Level 1  
  • #26
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Bajki to piszecie "ja", "ja", "bo ja", bo mnie się udało".
    Bez usunięcia ocynku oraz farby to można tylko posmarkać, a nie pospawać. Chyba, że są spawane grube elementy, a spawanie odbywa się dużym prądem elektrodą otuloną i nie zależy nam na wysokiej jakości spawów tzn. nie zależy nam na ich dużej wytrzymałości mechanicznej jak i na efekcie wizualnym.

    Jak czytam takie porady, które są wbrew temu czego uczy szkoła spawalnictwa to po prostu ręce mi opadają.
    Panie Łukaszu naprawdę proponuję przeczytać jakikolwiek poradnik spawalnictwa, do którego przeczytania nie będzie potrzebne więcej jak 1 godzina, a zobaczy Pan, że nie potrzeba 10 godzin nauki spawania, aby zacząć poprawnie spawać migomatem. Nie znając podstawowej wiedzy to nawet po 100 godzinach "smarkania" dalej będzie się "smarkać", a nie spawać i nazywać "smarkanie" spawaniem.

    Każde spawanie, zwłaszcza w osłonie gazów wymaga odpowiedniego przygotowania elementów spawanych. Po pierwsze należy usunąć korozję, wszelkie powłoki lakierów, ocynku czy też inne powłoki galwaniczne z odpowiednim marginesem od krawędzi spoiny oraz zukosować krawędzie. Powłoki te nie znikają w cudowny sposób odparowując czy się spalając. Przy rozkładzie powłok lakierniczych pozostaje węgiel oraz szereg przeróżnych związków chemicznych z których są zrobione pigmenty. Niby jakim cudem ta powłoka lakiernicza ma się spalić, skoro gaz osłonowy zabezpiecza spoinę oraz cały obszar spawania przed dostępem tlenu? Większa część tych substancji w trakcie spawania po prostu rozpuszczają się w spoinie pogarszając wytrzymałość mechaniczną spoiny. Część tych substancji tworzy stopy, część z nich zostaje uwięziona w spoinie w postaci wtrąceń. Są to zarówno drobiny stałe jak i pęcherzyki gazowe.
    W przypadku spawania elektrodą otuloną powstaje warstwa płynnego żużla, w którym rozpuszczają się te wszystkie powłoki. Żużel ten w dużym stopniu usuwa ze spoiny te zanieczyszczenia i wraz z tymi zanieczyszczeniami wypływa na wierzch spoiny. Właśnie taką rolę m.in. pełni otulina z elektrody. Ale w przypadku spawania MAG czy MIG nie ma żużla lub tworzy się on w nieznacznym stopniu z zanieczyszczeń. Jest tylko roztopiony metal i gaz osłonowy. Dlatego też tak bardzo ważnym jest usunięcie powłok przed spawaniem w osłonach gazów.
  • #27
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Janusz_kk wrote:
    Ja na miejscu autora wpierw bym te wszystkie nadlewki w spawach zeszlifował kątówką odpowiednimi tarczami a potem poszukał kogoś, najlepiej warsztat blacharski, z migomagiem aby mi to przespawał, koszty znacznie niższe niż zakup miga a i spawy na pewno będą ładniejsze, potem oczyść i pomalować.

    Nie chce mi się tego liczyć, ale tam jest pewnie z kilkaset spoin. Naprawdę znasz kogoś, kto się tego podejmie i zrobi to taniej niż zakup amatorskiego migomatu?

    anchilos wrote:
    Zmyj jeszcze na i przy spawach.
    Nie wierzę, że było cynkowane po spawaniu.
    Tam przede wszystkim będzie korodować.

    Przy niektórych już koroduje (zdjęcie pierwsze), ale może akurat ta spoina była poprawiana po cynkowaniu. Mi się tam tak czy siak wydaje, że raczej to było zrobione po prostu z ocynkowanych profili, bo to pewnie najprostsza i najtańsza opcja (jeśli ktoś się nie przejmuje tymi oparami które powstają przy spawaniu). Ale mogę się oczywiście mylić, bo jakie są "hurtowe" ceny profili i jaki jest koszt usługi cynkowania to nie wiem, więc też ciężko mi porównać. Opieram się po trochu na tym, ze na moją prośbę w jednym miejscu przyspawał dwa kawałki profila (profilu?) który miał "na pace" samochodu. Gdyby całość tych schodów była galwanizowana po zespawaniu, to te dodatkowe kawałki by raczej były czarne, a są tak samo srebrne (już po miesiącu).

    Winylov wrote:
    Tam na drugim zdjęciu jest profesjonalny spaw pachwinowy pionowy. :shocked!:
    PS. Czym majster to smarkał przy Tobie elektrodą czy migomatem?

    To co jest na drugim zdjęciu to akurat spoina którą robił przy mnie (jest takich jeszcze kilka) - robił to bezpośrednio na farbę, elektrodą. Schody przywieźli w dwóch dużych kawałkach, które tu na miejscu pospawali w kilku miejscach. W każdym razie "na moje oko" schody u niego w warsztacie też były spawane elektrodą.
  • #28
    Janusz_kk
    Level 31  
    Freddie Chopin wrote:
    Nie chce mi się tego liczyć, ale tam jest pewnie z kilkaset spoin. Naprawdę znasz kogoś, kto się tego podejmie i zrobi to taniej niż zakup amatorskiego migomatu?


    Po 1 poprawka tylko dla widocznych spoin, takich rażących oczy, po 2 to Ty masz zrobić szlifowanie, a spawacz Ci je przespawa, dla niego to będzie jedno popołudnie.
  • #29
    Freddie Chopin
    MCUs specialist
    Janusz_kk wrote:
    Po 1 poprawka tylko dla widocznych spoin, takich rażących oczy

    Tych jest większość, bo każda przy tych "poprzeczkach" razi oczy, a że z konstrukcyjnego punktu widzenia są mało istotne, to wykonawca je kompletnie olał (;
  • #30
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Nie da się ukryć, że jednak masz odwaloną fuszerkę.
    Aby to naprawić to trzeba będzie wsadzić sporo pracy.
    Jak już zauważył kolega Winylov te otwory muszą być zaspawane, aby ktoś kiedyś nie stracił palców. Niestety wiele lat temu pracowałem z gościem, który w taki sposób stracił palca.