Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Golf IV - Wymiana maglownicy - nowa czy regenerowana?

30 Sie 2020 20:13 300 14
  • Poziom 9  
    Witam,
    posiadam golfa iv 2,3 Vr5, autko ma troszkę mocy, fajnie brzmi ale od jakiegoś czasu fatalnie się prowadzi, jak prom, pływa jak diabli.
    Oczywiście nikt nic nie widzi, wszystko ok, wymieniłem drążki, tuleje wszystkie, geometria kilka razy i zero efektów, oczywiście nikt ostatecznie nie powiedział że to kwestia maglownicy ale mam takie wrażenie że to jest ten problem.
    Kusi mnie zakup czegoś w tym stylu:
    https://allegro.pl/oferta/przekładnia-kierownicza-borsehung-b11327-9602296376

    to jest oryginał zgadza się?
    Bo teraz tak, może regeneracja zamknie się w 600 zł, no ale jak czytam opinie o tych zakładach u mnie w miejsce to aż mnie odpycha :cry:
    Poza tym w nowej mam 2 lata gwarancji, regenerowana pewnie pół roku albo max rok.

    Jakie jest Wasze zdanie? lepiej naprawiać starą czy kupić coś takiego jak wyżej?
    Nie wiem ile średnio kosztuje montaż takiej maglownicy.

    Czyli reasumując zakładać nówkę czy regenerować? (Auto stare ale czasem biedny dwa razy traci..:)
  • Poziom 36  
    M.K.1986 napisał:
    Czyli reasumując zakładać nówkę czy regenerować?
    To jeden z elementów o najwiekszym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Twojego i innych użytkowników dróg. Tym bardziej istotne, gdy "autko ma trochę mocy" - jak sam piszesz.
    M.K.1986 napisał:
    czasem biedny dwa razy traci.
    A to kolejny ważny argument, którym chyba sam sobie odpowiedziałeś na postawione pytanie.
  • Poziom 24  
    Mam doświadczenie w regenerowanymi maglami z f-my Kuzicars . 3 auta : Vw Bora, Golf 4 i Leon 1 . Jeśli można coś doradzić to lepiej wziąć magiel bez drążków i dokupić sobie Lemfordera ( te oferowane razem z maglem często niedosmarowane i chyba tez jakoś regenerowane lub włożone jakieś najtańsze bo cena skądś się bierze ). Generalnie magle sprawują się dobrze choć po iluś km z reguły lekko kasowałem luz ( firma regenerująca myślę, ze skręca je lżej i dopiero na aucie czuć jakieś luzy). Bora ma ten magiel już 3 lata , Golf 2 lata a w Leonie 8 miesięcy. Jeszcze kolega w Golfie 4 tez zakładał taki magiel i śmiga 2 rok bez problemow. Sam do Leona rozważałem tego Borsehunga, ale przy okazji wyszła naprawa skrzyni biegów i odpuściłem na rzecz regenerowanej.
  • Poziom 9  
    maszan napisał:
    Jeśli można coś doradzić to lepiej wziąć magiel bez drążków i dokupić sobie Lemfordera ( te oferowane razem z maglem często niedosmarowane i chyba tez jakoś regenerowane lub włożone jakieś najtańsze bo cena skądś się bierze ).

    Ale tutaj mówimy o tej z aukcji też? W sensie Borsehunga? tam też warte te końcówki zmienić na Lemfordera albo TRW np?
    Ja ogólnie drążki z końcówkami zmieniałem ale ostatecznie efekt średni, wszystko dziwne chodzi więc została przekładnia, fakt że nie cieknie nic, nie stuka, troszkę toporniej chodzi kierownica i minimalnie gorzej z lewej strony po skręcie wraca do punktu zero niż z prawej. Ale samo prowadzenie auta jest kiepskie, tak trochę go nosi. Myślałem że to tuleje, zmieniłem na pełne i nie widać poprawy.
  • Poziom 24  
    Mowie o drążkach, które są z regenerowanymi maglami. W tej Borsehung bym nic nie zmieniał. A co z tulejami z tylu w belce? Skoro auto pływa to może tam coś skopane jest? No i same amortyzatory tez maja na to wplyw.
  • Poziom 36  
    maszan napisał:
    Skoro auto pływa to może tam coś skopane jest? No i same amortyzatory tez maja na to wpływ.
    Dokładnie to miałem na myśli. I warto dokładnie sprawdzić, zanim wyda się sporo kasy na maglownicę. Poza technicznym stanem amortyzatorów warto upewnić się, czy są one prawidłowo dobrane i zmieniają przypadkiem charakterystyki pracy zawieszenia.
  • Poziom 9  
    No tak tylko czy amortyzator wpływa na to że kierownica się ciężej obraca? Czy jak ciągnie na którąś ze stron to czy to wina amortyzatora?
    Czy powrót kierownicy do poziomu zero równo z każdej strony to kwestia amortyzatora?

    Poza tym już je 4 lata wymieniałem, poza tym amortyzatory 500 zł, maglownica 900, to już nie są takie różnice.
    Z resztą tak jeżdżące auto gdyby to była wina amorów to auto powinno skakać jak gumiś a stabilne jest jak diabli.

    Dla przeciętnego mechanika w tym aucie nie ma problemu bo nie widzi luzu na maglownicy, bo nic nie cieknie i nie stuka, a amory nie sadzę że wpływają aż tak na prowadzenie, bardziej na komfort wg mnie.


    edit.
    spojrzałem do takiego zeszytu i tak
    2016r.
    -wymiana sprężyn przód
    -wymiana amortyzatorów przód w komplecie
    - wymiana łączników stabilizatora
    - wymiana tulejek tył (Ruville?)

    2017
    - drążki kierownice 2x + końcówki (Lemforder)
    - zbieżność

    2019
    -komplet tulei wahaczy przód (S3/Cupra)

    także w zawieszeniu sporo porobione, dlatego ja uważam że to wina przekładni :cry:
  • Poziom 26  
    ja wolalbym pojechac do innego mechanika, dal mine skoro auto sie nie prowadzi to cos jest nie tak, albo cos sie zuzylo, albo nie ma geometrii.
  • Poziom 9  
    Tylko czy ktoś oceni czy to przekładnia czy nie? w jaki sposób? tak mam wrażenie że ciężko będzie wymusić na mechaniku żeby stwierdził, chyba żeby jechać tam gdzie naprawiają maglownice?
  • Poziom 24  
    No to końcu "pływa jak diabli" ten golf czy jest "stabilny jak diabli"? Co z ta tylna belka? Wywalone tuleje belki tez dają efekt pływania/ wyjeżdżania tylu.
  • Poziom 9  
    Tak, pływa, ściąga jak się przyspiesza, najazd na nierówność powoduje że lata na wszystkie strony, toporniej kręci się kierownica itd
    Tuleje mogę zawsze sprawdzić, tylko jeśli chodzi o wyjeżdżanie tyłu to mówimy o zakrętach, łukach czy na prosto też? przy przyspieszaniu np?
  • Poziom 40  
    Sprawdź całą geometrię, a nie tylko zbieżność!

    Do tego zrób samemu test.
    Załaduj go mocno, szczególnie z tyłu. Np 2 cieższe osoby i jakiś bagaż.
    Jak przestanie szaleć to amortyzatory tył + ew belka do roboty...
  • Poziom 28  
    Łożyska i poduszki kolumn Mcpersona, sworznie, Zjawisko rozjeżdżania się auta przy przyspieszaniu i hamowaniu silnikem na to wskazują. Że też tak prostego zawieszenia jak w przyczepie rolniczej nikt nie potrafi ogarnąć Na stacji diagnostycznej na szarpakach powinno wyjść.