W domu mam elektryczny bojler 300l. Bojler ma 3 grzałki każda o mocy 1kW. W celu precyzyjnej regulacji temperatury oraz uzależnienia grzania od produkcji energii z paneli PV zastosowałem SONOFF DUAL. Maksymalny prąd urządzenia to 16A, przy czym każdy z kanałów może mieć max. 10A. 10A daje 2300W, a więc nie ma problemu aby jeden przekaźnik sterował jedną grzałką, a drugi dwiema. Daje o możliwość załączenia 1kW, 2kW i 3kW w zależności od ilości produkowanej energii przez panele PV. Rozebrałem urządzenie w celu zaprogramowania. Od razu zdziwiły mnie przekaźniki. Ich parametry nominalne są zgodne z deklaracjami producenta SONOFFa, ale są naprawdę małe. Bardzie przypominają przekaźniki sygnałowe niż urządzenia załączające 2 kW mocy.
Mimo moich obaw całość działała. Niestety tylko przez rok. Pewnego dnia zauważyłem że woda leci bardzo gorąca. Zobaczyłem wykres temperatury – była o 10 stopni większa niż zaprogramowana. Oznaczało to, że zadziałał standardowy termostat bojlera, który oczywiście zostawiłem, aby zadziałał jako zabezpieczenie. Pomyślałem, że jeden raz mogło się to przydarzyć. Po wyłączeniu i załączeniu wszystko działało, ale nie za długo. Przegląd kodu programu pod kątem błędu nic nie dał – nie ma możliwości, aby po przekroczeniu temperatury przekaźnik był nadal załączony. Jedyny wniosek – styki przekaźnika się sklejają. Zacząłem poszukiwania przekaźnika w kraju – takiego modelu nie znalazłem. Nie tylko, że jest miniaturowy, to jest to też wersja o obniżonym poborze prądu. Ponieważ nie podobał mi się od samego początku, postanowiłem zastąpić go innym – wybór padł na polski RELPOL ze stykami 16A. Obudowa SONOFF DUAL jest obszerna w porównaniu z BASIC więc fizycznie powinien się zmieścić.
Dolutowałem przewody
i wlutowałem:
Na zdjęciach widać różnicę wielkości przekaźników.
Niestety przekaźnik ma standardowy pobór prądu – a więc 2 razy większy niż oryginał. Sprawdziłem tranzystor sterujący – tu nie powinno być problemu. Pozostaje wydajność prądowa zasilacza – tego już nie sprawdzałem – założyłem, że projektanci zostawili jakiś zapas mocy choćby ze względu na spore wymagania ESP8266. Wymianie podlegał tylko jeden przekaźnik. Od dwóch miesięcy całość pracuje poprawnie.
Fajne? Ranking DIY