Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Sposób na uciążliwych sąsiadów - czy można w ogóle coś zrobić? (akustyka)

08 Sep 2020 09:25 2895 37
  • #1
    User removed account
    Level 1  
  • #2
    stomat
    Level 36  
    A co na to mówią lekarze?
    Jakoś nie wierzę że ktoś zarywa całe noce "celowo stukając obcasami w podłogę" od 22 do 4 rano tylko po to .... No właśnie po co?
  • #3
    User removed account
    Level 1  
  • #4
    Andrzej42
    Level 28  
    Kiedyś była popularna płyta paździeżowa, może twarda wełna mineralna
  • #5
    Phaeton
    Level 18  
    Wełna mineralna ma bardzo dobre własności wygłuszające, im gęstsza tym lepsza.
  • #6
    stomat
    Level 36  
    A ja znam problem odwrotny. Sąsiadka z dołu przewrażliwiona, dostaje szału gdy tylko np.przesuniesz krzesło (podklejone filcem po wcześniejszych awanturach). Nie można w nocy spuścić wody w haźlu, nasyła policję, komisje ze wspólnoty, wkłada anonimy do skrzynki itd. Nie daj Boże żeby coś spadło ci na podłogę bo wydziera się wniebogłosy. O imprezie urodzinowej zapomnij, chyba cały garnizon MO byłby postawiony na nogi. Też szukam na nią sposobu, też do głowy automatycznie nasuwa się mordobicie no ale nie ten charakter. Ciekawe jak takie sprawy rozwiązują w Norwegii, też dostaje wypad? Ale mieszkanie jest wykupione więc nie ma opcji. Jak żyć?
    A z dołu też słychać muzę? Też celowo?
  • #7
    User removed account
    Level 1  
  • #8
    atom1477
    Level 43  
    No to zmierzcie jeden z drugim postawy prawne na podstawie jakich policja interweniuje/nie interweniuje.
    I wymieńcie się nimi.
    Ta policja która interweniuje mówi ma do tego podstawy.
    Przekazujesz te podstawy autorowi postu u którego policja nie chce interweniować.
  • #9
    User removed account
    Level 1  
  • #11
    User removed account
    Level 1  
  • #13
    User removed account
    Level 1  
  • #15
    User removed account
    Level 1  
  • #16
    palmus
    Level 33  
    Problemu wygłuszenie mieszkania NIE ROZWIĄŻESZ.
    Są tylko dwie drogi:
    1.Prawna
    2.Bezprawna
    Pomijam, że się wyprowadzisz.
    Ad.1 jest masa paragrafów na zakłócenie ciszy nocnej z pochodnymi.
    Nie dzwon tylko pisz z potwierdzeniem odbioru.Na policję, straż miejską obchodzą tylko miejsca publiczne.Zbierz zeznania sąsiadów.Pisz do zarządcy wspólnoty.
    Ad.2 W zależności od okoliczności robisz jak Putin: odpowiadasz adekwatnie i symetrycznie.Czyli robisz to co oni w czasie dla nich najbardziej cennym.Sasiadom mówisz, że to znowu oni.
    Inne, które moderator zapewne ocenzuruje ale niezwykle skuteczne ( nie mówię o groźbach czy biciu). Ogromne kłopoty stwarza zerwana plomba z licznika gazowego lub energetycznego. Mocno utrudnia wejście do domu klej kropelka w zamku..itd itd.
    Skutkuje,ale wymaga czasu.
  • #18
    freebsd
    Level 39  
    manet.m wrote:
    A tutaj? A tutaj w środku tygodnia robisz popijawę i w d... masz czy inni ludzie wstają o 4,5 do pracy
    Dzieci przebywają pod opieką osób pijanych? Nie ma trzeźwego opiekuna? uuuu... Nie zgłaszaj hałasu podczas libacji, tylko płacz dziecka, może mu się krzywda dzieje? Bez wdawania się w dyskusje. Ty, jako zaniepokojony obywatel spełniłeś swój obowiązek, reszta należy do służb - niech decydują o braku interwencji, to jest ich odpowiedzialność.
  • #19
    User removed account
    Level 1  
  • #20
    szogun
    Level 23  
    RVSKI wrote:
    Możesz pogadać z sąsiadem mieszkającym obok nich - w blokach gniazdka są "na przestrzał". Sąsiad może odkręcić swoje gniazdko i wyłączyć sąsiadowi prąd w mieszkaniu... Co 5 minut :P Może wrzucić/wlać im coś śmierdzącego do mieszkania. Ogólnie wykurzyć delikwentów.


    " Na przestrzał "to Ty masz coś z głową . No chyba że mieszkasz w jakimś kołchozowym domu gdzie nie ma liczników i prąd ciurkiem leci po całej chałupie . Jak będziesz pisał takie głupoty to okaże się że Twój pierwszy dzień na Elektrodzie będzie ostatnim czego Ci wcale nie życzę .
    Autorowi tematu współczuję bo miałem to samo z osobą psychicznie chorą . Dopiero długa batalia sądowa mi pomogła ale o tym mogę tylko na PW .
  • #21
    Piottr242
    Level 23  
    Jeśli napisałeś, że od 6 do 18 jest cisza u hałaśliwych sąsiadów i nie pracują, to ja bym w tych godzinach zrobił legalny remont mieszkania. Ze skuwaniem kafelków udarem i wierceniem w ścianach a zwłaszcza suficie. Szczególnie w takie dni, co to impreza była. Nic tak nie wzmaga bólu kaca jak wiercenie udarem :-)
  • #23
    User removed account
    Level 1  
  • #24
    internick
    Level 35  
    Sprzedajcie te mieszkanie. Serio.
    Dlaczego?
    Wygląda to trochę jak moja historia.
    Jestem na nocnej zmianie, dzwoni żona, że przybiegła sąsiadka z awanturą, ponieważ głośno gra muzyka. Małżonka w łóżku, w piżamie ogląda jakiś serial. Wpuściła Ją, bo dobrze znała. Ta popatrzyła, że ciemno, że nikogo nie ma i poszła.
    Mija kilka dni. Ja już jestem, środek dnia, wbiega sąsiad. Z ryjem do mnie, że nas uciszy. Pytam o co chodzi to mówi, że taki hałas ( my IIIp, Oni nad nami IV ostatnie), że nie mogą myśli zebrać. Odprawiłem z kwitkiem, bo nie grało nic. Wtedy jeszcze nie mieliśmy dzieci.
    Minął z tydzień. Mnie znów nie ma. Przychodzi dzielnicowy. Idąc do nas zrobił wywiad i nic nikomu nie przeszkadza. Po prostu cicha dzielnica, a okna z reguły patrzą do wewnątrz podwórka, a nie na ulicę. Wypił kawę, pogadał, popisał i poszedł na górę. Wraca puprurowy i mówi, że to jacyś debile (wtedy Ona około 45, On około 50) i żeby się nie przejmować, bo Im nawet ze stoperami w uszach gra!
    Mało śmiesznie zaczęło się robić jak zaczęli wydzwaniać na numer żony (pre-paid, niezarejestrowany, bo ustawy tej jeszcze nie było, nigdzie nie podany, bo mieszkanie szwagierki, a w administracji naszych numerów brak).
    Żona któregoś razu zaczepia tę kobietę, zwraca uwagę po co dzwoni i skąd ma numer to ta odpowiada, że pracuje w Służbie Celnej i ma swoje metody (imsi catchera wykluczyłem chociaż kto wie). Rozmawiamy z sąsiadami i nic. Nikt nic nie wie. Nikomu nic nie przeszkadza. Zdrowi, pracujący ludzie. Nie wiadomo czego chcą.
    Temat ucichł. Widać Ich rzadziej.
    Żona pracuje w firmie windykacyjnej, służbowo spotyka dzielnicowego.
    "Proszę Pani proszę się niczym nie przyjmować. Skierujemy Ich na badania psychiatryczne. Złożyli skargę na mnie, na komisariat, na patrole, które trzymają stronę katów".
    Składamy zeznania na komisariacie o nękanie, bo po rozmowach z policjantami, administracją prawnikami to zakłócanie jest wtedy, gdy szyby lecą z okien, a nie jak ktoś pierze (Kolego, może druga taryfa od 22 do 6 rano u Nich jest), a nie jak odwiedzają Cię znajomi z dziećmi.
    Trochę poskutkowało, bo nie widać Ich wcale. Po około roku pojawia się ogłoszenie, że sprzedadzą mieszkanie. Podstawiam znajomą. Miły Pan w samych superlatywach opisuje jacy grzeczni sąsiedzi, jaka cisza, jak miło się tu mieszkało. Znajoma docieka, mówi, że się przeprowadza, bo obecnie ma głośno i dostaje zapewnienie, że On sąsiadów zaprosi na oględziny, którzy potwierdzą, że jest cicho.
    I o co chodzi? Ktoś mi powie?
    I nie strasz, bo Ci paragraf przybiją.
  • #25
    szogun
    Level 23  
    To napisz jeszcze może za co oni aż tak nienawidzą twojej mamusi bo pięć z opisanych rzeczy robią podobno celowo . Twoja radość z tych głośniczków jest również przerażająca . Posłuchaj może razem z mamusią tego radyjka w niedzielę to może wam przejdzie ...
  • #26
    palmus
    Level 33  
    Nie sprzedawać, a zatem nie odpuszczać debilom, tylko zwalczać.Jak odpuscimy, to ich będzie tylko przybywać.
  • #27
    piotrek0207
    Level 20  
    Inna sprawa to mieć w bloku upierdliwego sąsiada, któremu dosłownie wszystko przeszkadza. Mieszkałem kiedyś w jednym w bloku w sąsiedniej klatce mieszkał na parterze facet koło 70, ale dość sprawny fizycznie podobno były komandos. Na emeryturze pracował jako ochroniarz. Mam znajomych, którzy mieszkali nad nim. Mają dwoje dzieci. Jemu dosłownie wszystko przeszkadzało, że późno biorą prysznic, że dzieci biegają. Jak ktoś ma swoje dzieci to rozumie, że dzieci biegają, hałasują, długo walczą czasami zanim zasną. Umycie dzieciaka to też czasami nie łatwa sprawa bo krzyczy bo mu się woda do uszu leje etc. A facet walił w kaloryfery czy rury. Obok bloku był parking, ale bez wyznaczonych prywatnych miejsc miejsc. Kiedyś jak stanąłem na jego miejscu czyli tam gdzie zazwyczaj parkuje czyli na przeciwko jego okna to rozwalił mi na szybie jajko. Jak kiedyś mi meble przywozili dostawczakiem byłem w trakcie rozładunku też się zaczął rzucać, a mógł gdzie indziej zaparkować. Po deszczu zbierał wodę ze swojego peugeota 206. Nawałem go menedżerem parkingu.
  • #28
    palmus
    Level 33  
    szogun wrote:
    To napisz jeszcze może za co oni aż tak nienawidzą twojej mamusi bo pięć z opisanych rzeczy robią podobno celowo . Twoja radość z tych głośniczków jest również przerażająca . Posłuchaj może razem z mamusią tego radyjka w niedzielę to może wam przejdzie ...

    Pytanie nie ma sensu.Tacy osobnicy zatruwają życie "bo cię k. nie lubię"; "bo masz lepiej niż ja"; "bo co mie tu inne zrobio, ja tu żondze".
    Znam z autopsji.Mialem to w połączeniu z byłym milicjantem.
  • #29
    User removed account
    Level 1  
  • #30
    internick
    Level 35  
    Nie chce mi się do końca w to wszystko wierzyć co piszesz.
    U nas nie było alkoholu, dzieci, imprez i Policja przyjeżdżała.
    Tam są nocne imprezy, więc pewnie i alkohol, do tego dzieci.
    Przecież to woda na młyn. Pożywka. Na takie wezwania jadą aż się kurzy.
    A drzwi otwiera najczęściej wzywający (czytaj: Ty lub matka) i jesteście świadkami w sądzie.