Cześć. Mam dziwne problemy z (chyba) elektroniką w mojej 6j.
1. Ogólnie radio potrafi czasem włączyć się ale nie mam dźwięku. Pomaga restartowanie do skutku albo wyłączenie zapłonu na kilka minut.
2. Chciałem sobie podłączyć moduł Bluetooth pod aux tak by schować go pod plastiki. Zasilanie było brane z zapalniczki (zapalniczka nie ma stałego napięcia, dostaje dopiero na zapłonie). Efekt to straszne szumy (a bardziej jakieś "pyrkanie") na radiu przy przełączeniu się na auxa - wszytko zostało zdemontowane.
3. Zrezygnowałem z ukrywanego modułu Bluetooth i kupiłem transmiter. Znów na częstotliwości transmitera straszne szumy. Sprawdzałem inny transmiter i to samo a obydwa w innym aucie działają bez zarzutów.
Ktokolwiek coś wie jak temat w ogóle ugryźć? Nie jestem pewny czy wszystkie problemy wynikają z tego samego bo 2 i 3 mają wspólny czynnik będący zasilaniem z zapalniczki natomiast 1 to inna rzecz.
1. Ogólnie radio potrafi czasem włączyć się ale nie mam dźwięku. Pomaga restartowanie do skutku albo wyłączenie zapłonu na kilka minut.
2. Chciałem sobie podłączyć moduł Bluetooth pod aux tak by schować go pod plastiki. Zasilanie było brane z zapalniczki (zapalniczka nie ma stałego napięcia, dostaje dopiero na zapłonie). Efekt to straszne szumy (a bardziej jakieś "pyrkanie") na radiu przy przełączeniu się na auxa - wszytko zostało zdemontowane.
3. Zrezygnowałem z ukrywanego modułu Bluetooth i kupiłem transmiter. Znów na częstotliwości transmitera straszne szumy. Sprawdzałem inny transmiter i to samo a obydwa w innym aucie działają bez zarzutów.
Ktokolwiek coś wie jak temat w ogóle ugryźć? Nie jestem pewny czy wszystkie problemy wynikają z tego samego bo 2 i 3 mają wspólny czynnik będący zasilaniem z zapalniczki natomiast 1 to inna rzecz.