Witam
Jestem osobą sparaliżowaną (złamany kręgosłup), ze sprawną właściwie tylko jedną ręką. Do poruszania się używam zwykłego wózka inwalidzkiego lub doczepianego do niego handbika. Po płaskim terenie daję radę, ale problemem były wzniesienia. Przerobiłem handbika na elektryka przez dodanie silnika 250W 24V bldc (który wplotłem w koło 20") z system PAS. Niestety przy ostrzejszych podjazdach muszę się poddać z powodu utraty przyczepności przedniego koła (buksuje). Rozwiązania są dwa. Dociążyć przednie koło lub dołożyć napęd wspomagający do wózka. Przy pierwszym rozwiązaniu dociążenie musiałoby wynosić kilkadziesiąt kilogramów (z wózkiem ważę ponad 100kg), dlatego wybrałem drugi sposób. Powiadam dwie deskorolki elektryczne Haverbard 6,5" oraz 10", obie mają silniki 350W 36V. Chciałbym któreś z nich zapleść w 24" koła mojego wózka inwalidzkiego i wykorzystywać jako chwilowe wspomaganie. Według Was, które z kół będą lepsze oraz jak nimi sterować kręcąc przy podjeździe korbami handbika?
Dodano po 8 [godziny] 20 [minuty]:
Wspomaganie przy podjeździe, wymaga jednoczesnej i równomiernej pracy obu silników, tak jak przy jeździe na wprost. Początkowo chcę wykorzystać kontroler z deski elektrycznej, a jazdą do przodu sterować poprzez ręczne pochylanie wymontowanych modułów z żyroskopami. Nie wiem jak wyłączyć lub obejść czujniki nacisku. Myślałem, że koła 10" będą miały trochę większy moment niż te 6,5", ale wyglądają bardzo podobnie. Lepszym ale droższym rozwiązaniem byłoby zastosowanie sterowania radiowego. Przykładowy kontroler pojedynczy https://pl.aliexpress.com/item/4001280198133.html?mp=1 lub podwójny https://pl.aliexpress.com/item/4000034035439.html?mp=1. Nie wiem, jak te silniki poradzą sobie w kółkach 24", ale przecież nie będą miały za zadanie, ruszyć cały 150kg zestaw z miejsca, a tylko go wspomagać i to będąc już w ruchu. Bardzo proszę o jakieś sugestie, bo taniej jest błędy popełniać w fazie pomysłu i projektu, niż wykonania. Jakiś pomysł wykorzystania posiadanego już kontrolera od deski, byłby szybki i bez dodatkowych kosztów, co też nie jest bez znaczenia.
Jestem osobą sparaliżowaną (złamany kręgosłup), ze sprawną właściwie tylko jedną ręką. Do poruszania się używam zwykłego wózka inwalidzkiego lub doczepianego do niego handbika. Po płaskim terenie daję radę, ale problemem były wzniesienia. Przerobiłem handbika na elektryka przez dodanie silnika 250W 24V bldc (który wplotłem w koło 20") z system PAS. Niestety przy ostrzejszych podjazdach muszę się poddać z powodu utraty przyczepności przedniego koła (buksuje). Rozwiązania są dwa. Dociążyć przednie koło lub dołożyć napęd wspomagający do wózka. Przy pierwszym rozwiązaniu dociążenie musiałoby wynosić kilkadziesiąt kilogramów (z wózkiem ważę ponad 100kg), dlatego wybrałem drugi sposób. Powiadam dwie deskorolki elektryczne Haverbard 6,5" oraz 10", obie mają silniki 350W 36V. Chciałbym któreś z nich zapleść w 24" koła mojego wózka inwalidzkiego i wykorzystywać jako chwilowe wspomaganie. Według Was, które z kół będą lepsze oraz jak nimi sterować kręcąc przy podjeździe korbami handbika?
Dodano po 8 [godziny] 20 [minuty]:
Wspomaganie przy podjeździe, wymaga jednoczesnej i równomiernej pracy obu silników, tak jak przy jeździe na wprost. Początkowo chcę wykorzystać kontroler z deski elektrycznej, a jazdą do przodu sterować poprzez ręczne pochylanie wymontowanych modułów z żyroskopami. Nie wiem jak wyłączyć lub obejść czujniki nacisku. Myślałem, że koła 10" będą miały trochę większy moment niż te 6,5", ale wyglądają bardzo podobnie. Lepszym ale droższym rozwiązaniem byłoby zastosowanie sterowania radiowego. Przykładowy kontroler pojedynczy https://pl.aliexpress.com/item/4001280198133.html?mp=1 lub podwójny https://pl.aliexpress.com/item/4000034035439.html?mp=1. Nie wiem, jak te silniki poradzą sobie w kółkach 24", ale przecież nie będą miały za zadanie, ruszyć cały 150kg zestaw z miejsca, a tylko go wspomagać i to będąc już w ruchu. Bardzo proszę o jakieś sugestie, bo taniej jest błędy popełniać w fazie pomysłu i projektu, niż wykonania. Jakiś pomysł wykorzystania posiadanego już kontrolera od deski, byłby szybki i bez dodatkowych kosztów, co też nie jest bez znaczenia.