Poradźcie... stoję przed dylematem zakupu Golfa / Octavi vs Corolli. Będzie to automat. Corollę obecnie posiadam w lizingu i zastanawiam się nad jej wykupieniem. Jest tam przekładnia bezstopniowa (legendy mówią, że taka jak w wersjach hybrydowych). Widać, że coś Toyota poprawiła względem modelu z 2018r - bo w tych wcześniejszych corollach silniki niemiłosiernie wyły podczas przyśpieszania - od najnowszego modelu 2019 - powyżej 2,5tys obr/min skrzynia jakby zmienia biegi co symuluje jazdę tak jak np DSG.
Ten drugi automat użytkuję od czasu do czasu w pojeździe firmowym - ale z mocniejszym motorem 2.0TDI 150KM w Octavi (Corolla tylko 132 i słaby moment obrotowy). Ale mnie bardziej teraz interesuje jaka mina na mnie będzie czekać za kilka lat z tymi skrzyniami.
Corolla ma dopiero 16tys km, Golf / Octavia jaka do tej pory mi się trafiają to już ponad 120tys km.
Na temat DSG VAGa jest sporo opisów w sieci (pozytywnych i negatywnych) ale nie za wiele piszą nt CVT Toyoty. Nie wiem czy to dobrze bo raczej ludziom nie chce się pisać w sieci jeśli wszystko jest OK. Toyka stosuje ten typ skrzyni w hybrydach już od długiego czasu.
Coś podpowiecie poza tym, żeby brać automat tradycyjny lub manual? Które zło mniejsze jeśli chodzi o potencjalne awarie i koszty?
Ten drugi automat użytkuję od czasu do czasu w pojeździe firmowym - ale z mocniejszym motorem 2.0TDI 150KM w Octavi (Corolla tylko 132 i słaby moment obrotowy). Ale mnie bardziej teraz interesuje jaka mina na mnie będzie czekać za kilka lat z tymi skrzyniami.
Corolla ma dopiero 16tys km, Golf / Octavia jaka do tej pory mi się trafiają to już ponad 120tys km.
Na temat DSG VAGa jest sporo opisów w sieci (pozytywnych i negatywnych) ale nie za wiele piszą nt CVT Toyoty. Nie wiem czy to dobrze bo raczej ludziom nie chce się pisać w sieci jeśli wszystko jest OK. Toyka stosuje ten typ skrzyni w hybrydach już od długiego czasu.
Coś podpowiecie poza tym, żeby brać automat tradycyjny lub manual? Które zło mniejsze jeśli chodzi o potencjalne awarie i koszty?