Mata, którą testuję, ma w założeniu producenta zapewnić porządek podczas serwisowania, a dokładniej rozbierania różnego rodzaju sprzętów. Dzięki swoim właściwościom magnetycznym - przyciągać wykręcane wkręty i inne niewielkie przedmioty. W organizacji pomagać ma także naniesiona grafika. Tyle jeżeli chodzi o informację od producenta. Jak będzie w praktyce? Sprawdzimy. Koszt takiego gadżetu to ok 30zł na znanym, polskim portalu aukcyjnym. Jak to wielokrotnie bywa, zdania o produkcie podzielone. Jedni chwalą, inni wręcz narzekają, że nic nie jest w stanie przyciągnąć.
Mata zabezpieczona folią. Wymiary: 30x25cm.
Grubość kilka milimetrów, dosyć elastyczna.
Przypomina "naklejki magnetyczne" na lodówkę. I faktycznie, można ją także wykorzystać do tego celu.
Najważniejsze jednak jak sprawdzi się w pracy. Na początek kilka niewielkich śrubek wykręconych z dysku twardego.
Mata w tym przypadku swojego zadania nie spełnia i przychyliłbym się w tym miejscu do negatywnych opinii na jej temat. Śrubki nie zostały przyciągnięte, praktycznie wszystkie spadają.
Strona nie ma znaczenia, dzieje się tak za każdym razem.
Dlaczego? Wina leże po stronie niemagnetycznych śrubek. Być może mamy tutaj do czynienia z materiałem nierdzewnym lub innym tego typu. Warto wspomnieć, że typowa "nierdzewka" wykazuje niewielkie własności magnetyczne. Na zdjęciu poniżej widoczny magnes neodymowy.
Sprawdźmy więc na śrubach stalowych.
Od razu widać, że teraz działa prawidłowo. Śruby trzymają się nawet po postawieniu do pionu.
Czy zatem jest to jakiś nowatorski produkt? Moim zdaniem nie. Znalazłem podobną rzecz pod nazwą: folia magnetyczna. Tak się składa, że miałem coś podobnego w domu. Jakaś reklama magnetyczna. Tak to wygląda.
No i właściwości ma takie same.
Dobrze widać to na filmie:
Zastanawiam się tylko czy taka magnetyczna mata nie wpłynie negatywnie na np. dyski twarde w serwisowanych laptopach?
Podsumowanie.
Jeżeli nie zależy nam na grafice, taniej wyjdzie zakup tzw. folii magnetycznej i prawdopodobnie spełni tak samo swoją rolę. Chociaż spotkałem się już z opiniami, że jedne magnesują się lepiej od innych. Dodatkowo można kupić większe rozmiary. Jeżeli serwisujemy często ten sam typ sprzętu, wiemy, że mamy do czynienia ze śrubkami stalowymi - może się sprawdzić. Inaczej jeśli rozbieramy coś nowego. Z elementami, wkrętami niemagnetycznymi, a takich przecież nie brakuje.
Nie jest to mata ESD. Czy jej stosowanie jest bezpieczne dla sprzętu, a przede wszystkim - dla serwisantów? Obawiam się, że mogą znaleźć się i takie, które będą przewodzić prąd elektryczny, a to już będzie niebezpieczne dla nas samych.
Gadżet może sprawdzić się przy początkowej rozbiórce sprzętu. Na pewno nie powinno odkładać się na nią modułów, komponentów czy dokonywać jakichkolwiek pomiarów. Niekiedy możemy jednak o tym zapomnieć. Nie może to być alternatywa dla tradycyjnych mat warsztatowych.
Fajne? Ranking DIY
